Gość: Kobo IP: *.juranet.czest.pl 14.01.04, 12:41 Proponuję sobie przypomnieć tamte czasy bo czasem wydaje mi się, że Polacy zapomnieli o niedawnej przeszłości polskaludowa.com/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: czytelnik Re: PRL IP: *.d1.club-internet.fr 16.01.04, 23:09 doskonaly pomysl!!!! pozwalam sobie zacytowac "Pomaranczowa Alternatywe" antidotum na jakie kolwiek bezprawne interwencje przeciw wolnosci slowa i swobodnego bezwulgarnego pisania, mowienia, dyskutowania... czas sie smiac nam na nowo (Smiech to Zdrowie--Popieraj i WspolUczestnicz w Latajacych Watkach!!!) "Pierwsze happeningi Pomarańczowa Alternatywa zorganizowała w 1986 r. Największy rozgłos zyskały uliczne happeningi organizowane we Wrocławiu w latach 1987–88, takie jak: Wigilia Wielkiej Rewolucji Październikowej, Referendum, Święty Mikołaj, Dzień tajniaka, Dzień Kobiet, Rewolucja krasnali. Choć była inspirowana ideami zachodniej kontrkultury, Pomarańczowa Alternatywa była zjawiskiem polskim. Happeningi odnosiły się do polskiej rzeczywistości, a ich tematem były głównie oficjalne wydarzenia polityczne, hasła polityczne, obchody rocznicowe i święta państwowe. Happeningi ośmieszały system polityczny i poprzez parodię wykazały jego absurdalność." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman_W Re: PRL IP: 213.199.204.* 16.01.04, 23:30 Wiesz. Ja w tamtych czasach żyłem. I wiem co to było.Pamiętam jak moje dziecko po mleku niebieskim(to było mleku w proszku) doztawało sraczki, a bebiko było dostępne na jakieś tam talony czy wpisy do książeczki zdrowia.I ja młody gniewny zostałem pouczony przez miejscową gazetę do której napisałem (przyznaję że list był jadowity)że władza nie może mojemu dziecku zapewnić mleka o odpowiedniej jakości, a mój list oczywiście się nie ukazał w gazecie bo nie mógł gdyż cenzura już nad tym miała pieczę.I nigdy mi nie przyszło do głowy że w gazecie którą czytam od pierwszego numeru też będzie działała cenzura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: PRL IP: *.icis.pcz.pl 17.01.04, 12:41 Ale niestety dranstwa wcale od czasow PRL nam w Polsce nie ubylo, a mysle momentami ze nawet sie bardziej panoszy niz wtedy. Wtedy wstyd byo byc zlodziejem i oszustem, a teraz jest zasada, ze zwyciezcow sie nie sadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: PRL IP: *.vf.shawcable.net 18.01.04, 20:41 > xx napisal: > Wtedy wstyd byo byc zlodziejem i oszustem, a teraz jest zasada, ze zwyciezcow > sie nie sadzi. xx-ie o czym Ty piszesz? Czasami mam wrazenie, ze cierpisz na slepote i zanik pamieci. Ja wiem, ze jak sie kiedys popieralo, to teraz trudno przez gardlo przechodzi, ze dzisiejsze problemy, to po czesci spadek po epoce... Wstyd bylo byc oszustem? A jak sie bylo czerwonym to nie bylo sie oszustem? Wtyd bylo byc zlodziejem? A kto byl przy korycie? Poniewaz jestes akademikiem, to Ci przypomne, ze "marcowy docent", to byla specjalna nagroda za dobra prace...:))ubek, esbek i ormowiec,pzperowic to byly te szczegolne wynalazki uczciwego demokratycznego panstwa.. U mnie nad Pacyfikiem dzis dosyc wredna, deszczowa pogoda, ale musze przyznac, ze niezle sie ubawilem. Twoi studenci musza miec sporo uciechy po Twoich opowieciach Najlepszego! Wlodek ps Sam kiedys slyszalem "na wlasne uczy" jak jedna pani mowila do drugiej "Wole byc k...a, jak komunistka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: PRL IP: *.man.poznan.pl 18.01.04, 21:20 Jak zwykle nie czytasz co pisze. Ja nie napisalem, ze wtedy bylo ok czy cos w tym rodzaju. Za nic nie chce powrotu do tamtych czasow. Ale wtedy mimo wszystko tak naprawde wstyd bylo byc ubekiem czy marcowym docentem, a teraz o paradoksie - jak masz np. ze 100 mln zl i jestes oszustem i draniem, to i tak jestes bohaterem - dopoki nie wpadniesz oczywiscie. Taka jest polska rzeczywistosc. Ja mam nadzieje, ze w koncu to sie zmieni. Ale nie wszystko mozna tlumaczyc spadkiem po minionej epoce. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re;Po PRL'owskich trudnosci obiektywizm a zmowa UW IP: 69.156.224.* 18.01.04, 23:13 Widze ze probojemy zwalic wszelkie obesne spoleczne problemy (sume ich nareszcie dostrzezona w postaci gangreny)na jakze uzyteczne w kazdych okolicznosciach termin "OBIEKTYWNE TRUDNOSCI" bardzo powolnego wychodzenia spoleczenstwa z komunistycznego zacofania, spolecznej zapasci metalnej. Poprostu winic za wszelkie zlo - spoleczenstwo! To bardzo cwane podejscie uwalniajace od odpowiedzialnosci kolejne ekipy u rzadowego zlobu poczawszy od czcigodnie nam panujacego L.Walesy. Tak cwane jak sam L.Walesa grozacy przy byle okazji wyciagnieciem tej "ostatniej karty" z rekawa z wizerunkiem Matki Boskiej(to tylko dygresja do jego ostatniego wystapienia w TV TRWAM ) Panowie, to nie tak ! To nie zadne obiektywne trudnosci adaptacyjne jakiegos super pozytywnego programu naprawy panstwa URYNKOWIENIA, UWLASZCZENIA itd. ,ktorego postkomunistyczne spoleczenstwo nie bylo w stanie przyjac, w skutek czego nastapil odrzut. Raczej bylo odwrotnie. To nieswiadome spoleczenstwo nie stawilo oporu narzucenia mu bandyskich programow reformy ustrojowej. Dzisiejsza trudna skorumpowana rzeczywistosc (po PRL'owskie mafijne struktury wladzy w sieci ukladow i ukladzikow) jest wynikiem bardzo konkretnego planu ktory zakladal taka wlasnie rzeczywistosc. Ten plan opracowany zostal przez UNIE WOLNOSCI. Mial konsekwetnie doprowadzic z matematyczna dokladnoscia do obecnego stanu. Moze ludziom nie obytych w powyzszych tematach wydaje sie ze ten swiat tak sie jakos glupio toczy. Nic podobnego. To konsekwencja strategii politycznej- gospodarczej. Odpowiedz Link Zgłoś