Dodaj do ulubionych

Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie

11.01.06, 16:11
Jestem absolwentką IX L.O im C.K Norwida w Cz-wie i z faktu ze zbliża się
okres 100-dniówek chciałbym jako starsza koleżanka przestrzec uczniów oto
tego liceum przed ta „niezapomnianą” imprezą. 100-dniówka kosztowała mnie ok.
480 zł co uważam ze za „bal” na Hali Polonia w której podczas tańczenia
poloneza czuć jeszcze pot zawodników AZS-u to jest naprawdę drogi. Jednak nie
na to chciałabym zwrócić uwagę lecz na zachowanie „szanownego grona
pedagogicznego” do którego po tej imprezie straciłem jakikolwiek szacunek.
Może wytłumaczę dlaczego czuje wstręt.Podczas tej nocy jeden z profesorów pił
alkohol z grupą młodych uczniów. Przepraszam. Żłopał !! Ów profesor mimo ze
pił, również namawiał kolejnych maturzystów aby z nim się napili za
tzw. „zdrowie szkoły i zdrowie przywódcy szkoły” . Rozmawiał z nimi zupełnie
jak z kolegami. Pewnie zapomniał ze to nie on zdaję maturę. Mnie osobiście
bardzo to bolało słysząc wulgarne słowa z ust pedagoga gdyż pochodzę z
rodziny dla której bardzo ważna role odgrywa kościół i zawsze unikałam
alkoholu-uważałam go za zło. Moja piramida wartości została poważnie
zachwiana, ponieważ uważałam nauczyciela zawsze, od szkoły podstawowej za
osobę, która jak najlepiej powinna nas przygotować do życia i je w nas
wprowadzić a przedewszytkim wychowywać. Jednak ta sytuacja zupełnie mnie
zdezorientowała, choć pozostałym
młodym ludzom podobało się takie zachowanie profesora i chętnie się
przyłączali do „libacji”.
Również jedna z profesorek -starsza kobieta zabierała jedzenie (głownie
ciasta) ze stołu i chowała do torebki. Pewnie dla swojej rodziny, synków
gdyż miała ich 4.Inaczej nie potrafię sobie tego nadal wytłumaczyć. Nie
chciałabym więcej opisywać wydawających się absurdalnych sytuacji które sie
zdarzyły na 100-dniówce w IX L.O. Mimo że było ich naprawdę wiele.100-dniówka
w Norwidzie-to dobra zabawa dla „profesorów” za pieniądze uczniów.Być może
teraz to po tych kilku latach się zmieniło. Mam wielką nadzieję. Chciałabym
również zwrócić się do rodziców aby część z nich była obecnych na sali przez
całą noc „szalonej zabawy” Proszę pamiętać ze początki są zawsze piękne i
kameralne lecz tak naprawdę później zaczyna się i ujawnia się prawdziwe
oblicze tej szkoły.
Obserwuj wątek
    • utunia Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie 11.01.06, 16:23
      Ja równiez jestem absolwentka Norwida i musze się z szanowną koleżanką nie
      zgodzić. My też mieliśmy bal na Hali Polonia, ale bez takich ekscesów. Nie wiem
      jak jest między nami różnica wieku, ale szanowne grono pedagogiczne jest z
      pewnością to samo.
      Fakt, nauczyciele bawią się pieniądze uczniów, ale to właśnie uczniowie sami ich
      zapraszają! Piszesz o wypitych nauczycielach - a czemu nie wspominasz o
      wypitych uczniach? nie wierzę, że nie tknęłaś alkoholu na 100dniówce.
      Poza tym sama napisałaś JEDEN z profesorów. Czy warto więc robić aferę z tego
      że jeden prof się upił? Byłam kiedyś na studniówce jednej z innych szkół w
      mieście gdzie profesorzy podrywali uczennice. to można była nazwać skandalem I
      NIE BYŁ TO POJEDYNCZY WYBRYK.
      Na mojej Studniówce sala była pięknie przystrojona i jakoś potu zawodników AZS
      nie czułam. O przepraszam, kilku z tych zawodników bawiło się z nami jako
      uczniowie i osoby towarzyszące (być może się spocili)

      Także szanowna koleżanko nie wystawiaj takich opini całej szkole, skoro jedna
      jednostka zawaliła sprawę.

      Pozdrawiam
      Absolwentka Norwida (1994 -1998)
      • Gość: Szczepan Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 16:41
        droga kolezanko ja także byłem kilka razy na wspomnianym balu. I nie mogę
        niestety przyznac Ci racji. Zresztą u nas na imprezie tez dziewczęta byly
        podrywane przez profesorów(midzy innymi moja towarzyszka). Patrzec na pijane
        grono pedagogiczne nie jest miło zwłaszcza kiedy zachowują się jakt te żule z
        pod sklepu, a na koniec imprezy wynoszą zgrzewkami napoje. Młodziez nie ma co
        pić(piesze tu o sokach) a nauczyciele wynosza zgrzewkami co tylko mogą. I tu
        powstaje pytanie czy warto płacić za grono pedagogiczne którego w
        rzeczywistośni nie zamy w 50%. na sali jest beznadziejny klimat trzy balony i
        cała dekoracja skończona..a zapomniałem dodac że znaleźliśmy na sali trampki
        jednego z zawodników. Więc ostrzegam wszystkich chetnych żeby dobrze się
        zastanowili zanim się tam znajda, gdyż jedynie nauczyciele bawia się tam
        wspaniale.

        Pozdrawiam
        Absolwent Norwida (2002-2005)
      • Gość: Bobi Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 16:46
        Ja na szczęście nie byłem na studnówce w Norwidzie w 98r. Boję się że też mogłą
        mnie poderwać jakaś profesorska raszpla :D
        • Gość: coco Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.inds.pl / *.inds.pl 11.01.06, 17:30
          • Gość: coco Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.inds.pl / *.inds.pl 11.01.06, 17:33
            jak ja mialam studniowke norwida,sala byla srednio przystrojona,co do nauczycieli nie zauwazylam jakis wybrykow,wtedy jakos przyszlo malo nauczycieli w ogole,wlasciwie tylko wychowawcy klas i kilku innych,ale ogolnie nie bylo za ciekawie
            • Gość: coco Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.inds.pl / *.inds.pl 11.01.06, 17:35
              moim zdaniem nauczyciele moga napic sie alkoholu z uczniami czy z kolegami ale w przyzwoitych ilosciech,nie jak żule czy chamy,konczylam norwida w 2004 r,a mile wspominam tylko profesorkę Pietrzak od francuskiego,serdeczne pozdrowienia dla Niej
    • Gość: brett Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.g.pppool.de 11.01.06, 19:26
      pozdro dla asolwentów norwida z 1993 :-)

      100-dniówka była na sali w wsp, wódke ostro rozpijaliśmy, ale flaszki trza było
      pod stół chować, z "gronem" nie piliśmy, drętwi byli. ogólnie superowo było,
      ale największe chlanie to po maturze sie odbyło, maaaaasakra, wątroba boli na
      samo wspomnienie, miało sie zdrowie wtedy :-)

      dobra wódzia nigdy nie jest zła.
      • Gość: r Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 21:44
        ja na swojej studniówce przeżywałam okres zakochania,więc najbardziej interesował mnie chłopak ,z którym byłam, a nie kto z kim pił
        • Gość: uuuu Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 16:13
          czyli na wszystkich 100-dniowkach dzieją się rzeczy dziwne. zarówno przed jak i
          po. tak to bywa...
    • Gość: ups Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.ids.czest.pl 13.01.06, 10:52
      ups - sypnęło się...
    • Gość: absolwent Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:36
      Może rozwiniemy wątek Norwida...?
      Odrzemy z mitu elitarnej dobrej szkoły... i powiemy prawde jak tam jest??
      Myśle że wielu uczciwych, pracowitych uczniów mogłoby sie na ten temat pożadnie
      wypowiedzieć...
      • Gość: Jolka Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.34.pl / 80.51.236.* 13.01.06, 12:23
        Gość portalu: absolwent napisał(a):

        > Może rozwiniemy wątek Norwida...?
        > Odrzemy z mitu elitarnej dobrej szkoły... i powiemy prawde jak tam jest??
        > Myśle że wielu uczciwych, pracowitych uczniów mogłoby sie na ten temat pożadnie
        >
        > wypowiedzieć...



        "absolwencie" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        "pożadnie"

        zajrzyj do słowniczka ortograficznego a później zabieraj "porządnie" głos.

        To bez uszczypliwości w rzeczy samej.

        A jeśli już na temat.
        Proponuję, aby każdy nauczyciel, profesor, wykładowca, instruktor czy cholera
        wie kto jeszcze, sam za siebie płacił, a jeśli idzie z osobą towarzyszącą to za
        nią też a nie liczył na tzw. "darmochę" !!!
        Tak jest wtedy sprawiedliwie.
        Pozdrawaiam wszystkich.
      • Gość: nika Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: 80.54.171.* 11.07.06, 12:24
        Myślę, że Ty się porządnie - jak tego pragniesz- nie wypowiesz. Popracuj
        najpierw nad ortografią i interpunkcją, a potem dopiero wez się za obalanie
        mitów...
    • Gość: Kiq Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.brama.prenet.pl 13.01.06, 15:59
      "Mnie osobiście
      bardzo to bolało słysząc wulgarne słowa z ust pedagoga gdyż pochodzę z
      rodziny dla której bardzo ważna role odgrywa kościół i zawsze unikałam
      alkoholu-uważałam go za zło." Wyczuwam jakiś moher :]
    • Gość: Autor Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 19:19
      Wszystko zależy od osób,z którymi się baiwsz.Ja jestem pewna,że z moją kochaną
      klasą będę się bawić wyśmienicie.Nawet jeśli dekoracja nie będzie wspaniała lub
      też znajdziemy jakieś trampki:)Po co sobie samemu problemy stwarzać?Widzę,że
      wypowiadają się tu w większości sfrustrowani absolwenci.Ja zrozumieć tego nie
      poptrafię bo z Norwida............. nie chcę wychodzić.Najwidozcniej nie
      dostosowaliście szkoły do własnych umiejętności,żeby nie powiedzieć
      inteligencji.Trzeba było myśleć wcześniej!!!!!!
      • Gość: coco Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.inds.pl / *.inds.pl 13.01.06, 19:24
        ja chcialam jak najszybciej opuscic ta szkole...ciesze sie ze juz nigdy tam nie wroce,jak najdalej od norwida,klase mialam do bani,wszyscy jacys dretwi,nie chce sie z nikim stamtad spotykac.to byly 4 lata najgorsze w moim zyciu,zabawa zaczela sie dopiero na studiach!
        • Gość: Autor Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 19:28
          Przykre................
          • Gość: siup Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 20:42
            ale prawdziwe...
        • Gość: zed Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.g.pppool.de 13.01.06, 20:27
          wszyscy dretwi, tylko coco taka zajebista, piękna i wpaniała - jako jedyna w
          szkole. pozostali nie dorastali do jej poziomu.

          teraz pewnie studiuje teologie , chodzi w moherowym berecie i jest zajebiście.
    • plagiarist Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie 13.01.06, 21:44
      MYSLALAM ZE JESTEM JEDNA Z NIELICZNYCH OSOB KTORE NIENAWIIDZA TEJ SZKOLY.
      SKONCZYLAM JA 2 LATA TEMU. STUDNIIOWKA-TAKA SOBIE, FAKT PICIIE BYLO....I DZIEKI
      TEMU NIE BYLO TAK DRETWO:) NIEKTORZY NORWIDOOWCY KTORZY SPEDZAJA ZYCIE NAD
      KSIAZKAMI MAJA PROBLEMY Z ZABAWA-TO TAKIE INNE:)

      A TOBIIE KOLEZANKO X. ZYCZE UDANEGO ZYCIA...WALCZ ZE ZLEM....;)
      POZDRO!!!!
    • Gość: xut Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 08:32
      wygląda to ostro
      • Gość: coco do zeda IP: *.inds.pl / *.inds.pl 15.01.06, 11:48
        nie wiem o co ci chodzi chlopie,nie wiem jacy byli pozostali w szkole,ale moja klasa byla ch...owa,pewnie cie urazilam bo ty nalezysz do takich sztywniakow,nie wiem co ma jedno do drugiego i czemu mialabym studiowac teologie,siedz sobie w tym norwidzie i ucz sie lepiej a nie wypisuj jakis farmazonow na forum
        • Gość: zed Re: do coco IP: *.g.pppool.de 16.01.06, 20:11
          jezeli przez 4 LATA w calej klasie a nawet szkole nie potrafilas sie z nikim
          zaprzyjaznic i wszystkich poza soba uwazasz za ch..owych - to wszystko swiadczy
          o tobie, jakim jestes zerem.
    • Gość: norwidziak Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.sfc.pl 16.01.06, 17:37
      Ja tam nasza studniowke wspominam bardzo dobrze wszystko bylo jak trzeba, co do
      dekoracji to nawet nie zwrocilem na nia uwagi bo nie dla niej tam poszedlem:)
      Grono zachowywalo sie jak najbardziej przyzwoicie, zabawa byla swietna i tyle:)
    • Gość: Kamilos Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 21:52
      Droga xelena1,

      Strasznie rozbawilas mnie swoim postem:D
      Tak strasznie, ze nie wiem czy smiac czy sie bac...
      Mam nadzieje, ze to jakis dowcip:)))

      z poszanowaniem

      absolwnent, ktory w latach swej swietnosci uczestniczyl w 5 tego typu balach
      Norwida i nigdy nie zauwazyl w zachowaniu Grona czegos co wykracza poza ludzkie
      kanony przyzwoitosci.

      ps mam nadzieje, ze jako Absolwentka zyjesz i ksztaltujesz swoje zycie wg nauk
      jakie glosi Twoj Kosciol.

      W mysl zasady, ze alkohol to zlo wznosze toast, mimo wszystko, za Twoje zdrowie
      lampka wytrawnego Chateau Gres des Oliviers:)
    • Gość: 4H Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.06, 22:36
      Osobiście uważam, że masz problemy z akceptacją otaczającego Cię świata, a swoją
      złość próbujesz rozładować wypisując na publicznym forum swoje niezwykle płytkie
      przemyślenia. Rozumiem też, że zaobserwowano u Ciebie dziwny zespół wyczulenia
      na zapach zawodników AZS-u. Ciekawe czy już rozpoznajesz każdego po wydzielanej
      woni. Wnioskuję, że dużo czasu spędzałaś w szatni tegoż zespołu. Przepraszam
      zagalopowałem się. Przecież Ty wcale nie chciałaś zwaracać na to uwagi. Rozumiem
      też, że życie dało Ci nieźle w kość ale nie staraj się mu odegrać. W myśl zasad
      Twojego Kościoła przebacz tym, którzy tak bardzo mocno skrzywdzili Cię w
      dzieciństwie. Włoż swój porządnie wyczesany moherowy beret na głowę i
      rozpoczynaj obrzędy. W nagrodę może Twój ukochany ojciec dyrektor ześle Tobie i
      Twojej rodzinie odrobinę 100-dniówkowego ciasta. Wtedy stdniówkę będizesz mogła
      odbyć w domu. Będzie wszysko czego Ci trzeba. Bo przecież przyjaciół z którymi
      mogłabyś się pobawiwć zapewne nie masz. Pikanteri dodadzą Twoi wzorowi rodzice,
      którzy włączą radio C tylko złote przeboje i razem z nimi powspominacie 70-te
      lata i wspaniałe czasy PRLu.

      P.S. Nie ma takiej potrzeby żebys kogoś tutaj przestrzegała. Ja w tym miejscu
      pragnę przestrzec wszystkich tych, którzy mają zamiar przeczytać Twe wypociny i
      uwierzyć choćby w jedno słowo.





    • Gość: ada Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.man.czest.pl 17.01.06, 14:00
      droga xelena1 tak mi cie szkoda takim ludziom jak ty smutno na swiecie
    • Gość: Norwidziak Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 15:57
      I w konću się jacyś noramlni ludzie znaleźli.POzdrawiam!
      • Gość: Hallie Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 04:00
        No i jak bylo na studniowce??? bawiliscie sie w Hali Polonia? to prawda czy
        nieprawda co pisze ta Xelena? bo nie wiem jakie liceum wybrac, niechce isc do
        Norwida jesli mialoby byc sztywno.
        • Gość: X Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 10:34
          Nie będę pieprzył nie czytałem wszystkich postów bo już pierwszy był
          wystarczająco żałosny. Fakt Studniówka za prawie 500 zł to przesada, no ale
          słuchajcie, tak jest wszędzie i raczej się tego nie zmieni.
          A co do picia, kuuuurde, ludzie, na Studniówce bawią się dorośli ludzie więc
          pić wolno, to że nie lubisz alkoholu i masz silne związki z kościołem to nie
          znaczy że ja musze mieć takie samo podejście! Ja jestem ateistą i lubię się
          napić i chętnie bym się napił ze swoim nauczycielem, bo nie widzę w tym nic,
          rozumiesz nic złego. Alkohol jest dla ludzi, i całe szczęście bo gdybym ja miał
          się bawić przy Coli na każdej imprezie to bym chyba z nudów umarł. Pozdrawiam
          owego profesora.
          • Gość: KXenia Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.man.czest.pl 11.07.06, 15:55
            No przy coli nie można sie bawic... zaleciało rolnictwem, najlepiej uchlac sie
            i zrobic konkurs kto dalej zwymiotuje, wtedy jest najlepsza zabawa. Tylko
            ludzie płytcy i mało inteligentni muszą miec alkohol żeby sie dobrze bawić. Nie
            mówię że nie pić bo nie w tym rzecz, ale kulturalnie. Jeśli chodiz o Norwida,
            to jestem absolwentką 1996, i jakos nie pamiętam skandalicznego zachowania
            nauczycieli, wszystko było ok bawili się z młodzieżą i nie było mowy o
            pijaństwie. Szkoła jak szkoła, może moja cała kalsa nie była rewelacyjna, ale w
            gronie znalazły sie osoby z którymi moznabyło się świetnie bawić i miło
            wspominac imprezke.
            • Gość: absolwentka Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 16:01
              jestem absolwentka Norwida, i jakoś na mojej studniówce nie było
              żadnych "akcji". Chyba ktoś chce zrobić złą reklamę tej szkole, a tak nie
              powinno być
    • Gość: Absolwent Zaraz dołączą psychopaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 12:00
      Prawda jest taka, że Norwid jest takim samym ogólniakiem jak inne częstochowskie
      licea. Ma swoje wady i swoje zalety, ale jest osadzony głęboko w polskiej
      rzeczywistości, która jest jaka jest. I nie ma co wpędzać w kompleksy uczniów
      Norwida, tak jak można by to robić z każdą inną dzisiejszą instytucją.

      Na forum można anonimowo opluć każdą szkołę, to nic nie kosztuje. Ale nie ma też
      nic wspólnego z odrobiną honoru. Jak przeciągniecie ten wątek, dołączą do
      pisania liczni psychopaci z całego świata i rozpęta się typowe anonimowe piekiełko.
      • Gość: Trojan Re: Zaraz dołączą psychopaci IP: *.prenet.pl 22.01.06, 12:22
        A ja przyznam sie ze zawsze zadroscilem tym, którzy chodzili i udalo im sie
        skonczyc Norwida. Skoncyzlem inne liceum w Cz-wie, z ktorego tez jestem
        zadowolony. mialem fajna klase, do tej pory z osobami z paczki klasowej staramy
        sie trzymac razem mimo ze sie porozjezdzali (skonczylismy szkole w 1998), ale w
        Norwidzie jest co co mnie przyciągało. Podobała mi sie ta szkoła, a czemu nei
        skladalem do niej papierow ? Własnie sam nei wiem .....
    • Gość: mexican I jak było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 21:36
      Napiszcie jak było. Tylko bez samych "ochów" i "achów". Choć trochę
      obiektywnego spojrzenia. Pewnie było fajnie, ale czy czasem też niefajnie?
      • Gość: belg Re: I jak było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 14:46
        Pewnie się wstydzą napisać...
        • Gość: Norwidzianka jest super :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 17:02
          ja chodze do norwida, wlasciwie dopiero I klasa ale narazie mi sie podoba :)
          fajna klasa fajni ludzie.. czy ci sie podoba w norwidzie to zalezy od TWOJEGO
          podejscia.. 100 dniowka za 3 latka :) no ale mam nadzieje że bedzie fajnie.. i
          jakos nie wierze w pierwszy post krytykujący tą całą atmosfere .. :) jestem
          dobrej mysli.. pozdrawiam wszystkich forumowiczow
          • Gość: belg jest super - ale czy na 100-dniówce było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 20:26
            Ja się nie pytam jak jest w klasie pierwszej, tylko jak było na 100-dniówce.
            Czy tak jak pisze xelena, czy może inaczej - jakoś lepiej. A może tak jak to na
            kazdej 100-dniówce. Byli i tacy co się nawalili, i tacy, którzy z klasą
            wszystko przetrzymali. Postarajcie się być obiektywni i nie pisać o tej
            imprezie w samych ochach i achach
            • Gość: belg Re: jest super - ale czy na 100-dniówce było IP: *.ids.czest.pl 25.01.06, 10:21
              Np widzę, że państwo z Norvida nie ma ochoty opowiadać o swej imprezie? Albo
              było tak ostro, że się do dziś leczą, albo było tak beznadziejnie, że nikt nie
              chce nic mówić. A może wam zabroniono? Czekamy tu na prawdę na obiektywne
              zdanie...
            • Gość: ABC Re: jest super - ale czy na 100-dniówce było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 15:15
              jak bylo???hmm....bylo na prawde fajnie, ale...no wlasnie, zawsze musi byc
              jakies ALE... Byly rozne momenty tej magicznej nocy, bez ktorych zabawa bylaby
              lepsza. Np w tym roku byli beznadziejni kamerzysci i fotografowie, ktorzy do
              godziny 1 robili zdjecia grupowe!!!nikt by na to nie zwrocil uwagi gdyby nie
              wlaczone swiatlo, ktorego potrzebowali ci panowie zeby uwiecznic ten bal. przez
              ta zwloke ze zdjeciami, nie zrealizowalismy programow artystycznych, jakie sa
              przedstawiane na kazdej studniowce. wszyscy czekali na wystepy ( nawet dyrekcja
              siedziala do tej pory, zazwyczaj ulatniali sie dosc szybko), a tu sie okazalo
              ze przez grupe fotografow nasz trud w przygotowanie programow poszedl na
              marne!!! pewnie nie jedna osoba ktora czyta moja wypowiedz zastanawia sie czemu
              napisalam ze bylo fajnie, skoro teraz caly czas narzekam....otoz, to byly tylko
              incydenty ktore zaklocily plan stodniowki, ale impreza ogolnie byla przednia.
              nikt przeciez o 1 w nocy, bedac po paru drinkach, nie bedzie sie wyklocal ze
              cos jest nie tak jak powinno.a jak ktos sie nie potrafi bawic to bedzie tylko
              narzekal i nie znajdzie dobrej storony tej imprezy!!!uwazam ze kazdy powinien
              byc na swojej studniowce bo to sa na prawde niezapomniane chwile!!! pozdrawiam
        • Gość: maturzysta Re: I jak było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 20:21
          było superrrr!!!najlepsza impreza na jakiej byłam!!!!studniówka to swietna
          zabawa!!!ja osobiscie nie piłam , moim koledzy pili ale mi to nie przeszkadza
          skoro wtedy maja sie lepiej bawić!!!i ja przy nich też!!!!:P nauczyciele byli
          kulturalni i nikomu nie mozna nic zarzucić oprócz palenia fajek ale przeciez
          wszyscy jesteśmy dorośli!każdy bawi sie na swój sposob!!na imprezie nie było
          drętwo atmsferka wzorowa!!i nie moge pisać bez ach och bo było genialnie!!!!!!
          dla kazdego ejgo studniówka powinna byc świetna zabawą!ludzie nie mozna tyle
          marudzić !pomocy!!!
    • Gość: dr. Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.geocarbon.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 09:58
      troche dziwia mnie wypowiedzi niektorych osob...
      niby tak im sie w tym lo nie podoba,ludzie sa tacy drenwi,grono takie
      sprosne,doodkola sami jajoglowi ale jakos nikt nie przenosi sie do IV , do
      nabuzowanego traugutta itp...
      nikomu sie nie podoba ta szkola-ale najtrudniej sie do niej dostac...
      sam konczylem to lo,znam tamte mury,dziury ktorymi mozna uciec ze szkoly.
      znam tez grono pedagogiczne i wiem ze nie bylo idealne...
      sam nie moge IM niczego zarzucic-nie uczylem sie wiele,nie bylem prymusem.ledwo
      przeszedlem z niemieckiego (p.Duda stwierdzila:dam ci 2 ale nie przyznawaj sie
      nikomu ze sie kiedys niemieckiego uczyles :)

      co do studnowki-tez mialem na hali polonii-ceny nie pamietam...
      napewno byly drozsze!
      coz hala sportowa nie jest magiczym miejscem i zostala stworzona do innych
      celow.nigdy nie bedzie sala lustrowa hotelu polonia.
      grono pedagogiczne nie pilo duzo:),nie pilo z uczniami,przymykalo oczy na nasze
      pijanstwo.
      nikt nie wynosil ciasta ze stolow,nikogo nie zabierano na oiom
      pozdrowienia dla p.koper i kasi szajbel
      • Gość: szczyt Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 13:23
        tak się składa, że kilka osób przenosi się od nowego semestru do "nabuzowanego
        Traugutta" - widzę, że masz kiepskie info stary...
        • Gość: ania Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.man.czest.pl 02.02.06, 10:34
          moze stwierdzili ze w Norwidzie nie daja rady bo tu sie trzeba uczyc
    • Gość: ckn2002/05 Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 23:23
      bez uogólniania.ja w norwidzie trafilem na kapitalna klase.zagrana, imprezowa,
      wyloozowana-poza nielicznymi,szczatkowymi przypadkami.ale oczywiscie byly klasy
      pelne koszmarnego sztywniactwa.kwestia przypadku.a studniowka-skoro klasa super
      to impreza tez-jak kazda z tamtych lat...:) wody w opor.wiec rozkrecilismy sie
      szybko, i tak do 7 rano.ale staralismy sie byc koolturalni...a
      nauczyciele.zapewne cos wypili.ale zachowali sie bez zarzutow-trzezwym czy tez
      nei okiem patrzac.polonia-uwazam ze sweitne miejsce na tego typu
      impreze-przystojona balowo-ładnie(sami w koncu stroilismy:p).nad calosica
      wisiala siatka maskujaca jakies baldachimy,masa balonow-wiec nei byla to sala
      jaka znacie z imprez sporotwych.klimat byl super. pozdrawiam mature 2005
      • Gość: b Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.inds.pl / *.inds.pl 04.02.06, 19:13
        studniowka w tym roku byla naprawde genialna impreza.. nauczyciele to tez ludzie i chyba maja prawo sie napic?? sa dorosli.. bawilismy sie do samego rana.. w sumie ja nie pilam zbyt wiele, ale byli tacy co pili sie zachowywali sie kulturalnie.. i niech mi ktos nawet nie mowi ze to byla dretwa impreza.. w norwidzie najlepsze to sa wlasnie studniowki
    • Gość: Malocchio Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.zagorze.net.pl 05.02.06, 12:03
      ja tez jestem absolwentem Norwida (94-98) ale zeby nie bylo ze stwarzacie sobie
      czestochowskie piekielko. Moj Norwid miesci sie w Bedzinie :).Wierz mi wszedzie
      tyle kosztuje i wszedzie sa takie imprezy, ja po wypiciu sporo tanczylem z moja
      wychowawczynia "kaczuszki" i nie uwazam tego za cos zdroznego. Ludzie lubia sie
      bawic ,nie sama praca czlowiek zyje.A kosciol no coz moze telewizja Trwam za
      duzo paktow stabilizacyjnych przekazuje. Idz sie pomodl duszyczko!!!
      Pozdro dla wszystkich kochajacych zabawe ateistow from Zaglebie
    • Gość: xxcsd Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.brnt.cable.ntl.com 11.07.06, 18:03
      no nie kobieto
      wez sie zapisz do moherow odrazu
      jak dla mnie to wypas napic sie
      z nauczycielem
      lecz sie ku..
      • Gość: abolwentka Re: Prawdziwe oblicze 100-dniówki w Norwidzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 11:31
        nie musisz mnie obrażać, jeżeli ktoś ma się zapisać do moherowych beretów to
        chyba tylko i wyłącznie ty
    • Gość: Poznaniak Norwid- refleksja IP: *.pmt.com.pl 12.07.06, 08:21
      Skończyłem biol-chem u niejakiej Dudy. Cieszę się, że to był epizod w moim
      życiu. Klasa, ludzie świetni, ale grono- żałosne (od słynnego geografa starej
      daty, poprzez biologa terrorystę, po słynną polonistyczkę);). Celowo nie piszę
      prof., bo to nie ten poziom.
      Od momentu odebrania świadectwa nie gościłem w murach tej "szacownej uczelni" i
      nie zamierzam.
      Pozdrawiam Absolwentów Norwida- tych zadowolonych i tych mniej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka