Gość: proszę o pomoc
IP: *.gorzow.mm.pl
13.09.16, 19:24
Witam wszystkich forumowiczów. Mam 18 lat. 3 miesiące temu dowiedziałam się, że mam niedoczynność tarczycy (tsh 4,7), przez rok czułam się paskudnie, a czasami jakbym miała zejść. Miesiąc temu rozpoczęłam leczenie. Na początku przez 4 dni brałam letrox 50, ale czułam sie okropnie, więc zaczęłam brać dawkę 25. Przez jakiś czas było lepiej, ale dzisiaj znowu wróciły wszystkie objawy. Osłabienie, niskie ciśnienie, zawroty głowy, zmęczenie, dezorientacja i ogólne zle samopoczucie. I teraz nie wiem co mam zrobić, czy zaczac brać dawkę 50.. Niestety na swojego lekarza nie mogę liczyć ,bo niezbyt ciekawy mi się trafił i pędzę go zmienić. Czy ktoś też się boryka z tym problemem i mógłby mi coś od siebie doradzić? Jak walczyć z ta cholerna choroba? Bo ja już tracę nadzieję, że kiedykolwiek będzie dobrze!! :( Może jest coś o czym powinnam wiedzieć, jak sobie dodatkowo pomóc? Życzę wszystkim końskiego zdrowia!