Gość: obserwator
IP: *.masterkom.pl
14.10.07, 15:06
Jednak nie mogę się powstrzymać i muszę wyrazić swoje oburzenie po
przeczytaniu słów pana prezia ZG KRONOPOL Otóż owszem nikt z działaczy CKM
(kibiców też ) specjalnie nie zabiegał i nie namawiał G Walaska (specjalnie
nie znaczy wcale) aby G.W pozostał w Częstochowie. Bo wszyscy kibice i zarząd
wiedział że Grześ chce zmienić klimat zdawaliśmy sobie sprawę że zawodnik jest
zmęczony ciągłymi podróżami miedzy Częstochową a Z.G że chcę częściej się
widzieć ze swoimi córkami i żoną. Dlatego też działacze nie naciskali na
niego by pozostał w CKM i z żalem ale też ze zrozumieniem przyjeliśmy jego
decyzję o powrocie do macierzystego klubu.
Popełniłem te kilka zdań bo, odnoszę dziwne wrażenie że pan prezes Dowhan
ma zamiar zrobić wszystko co w jego "dyplomatycznej" mocy aby zepsuć klimat
dobry klimat miedzy Grzegorzem a CKM Włókniarz
Pozdrawiam