Witam! Mój synek urodził się w połowie czerwca 2008 roku. W tej
chwili waży niecałe 9 kg. Ogólnie mieści się w dole siatki
centylowej i jest drobniutki. Zdrowy jest dzięki Bogu i bardzo
silny, szybki się tez rozwija, ale ma niewielkie problemy z
trawieniem i straszny z niego niejadek. Gdyby mógł żywiłby się
wyłącznie rosołem, jajkami i cycem. Pytranie mam takie do drogich
mam: co zrobić, żeby to nieszczęsne chude dziecko nie wyglądało tak
mizernie. Dodam, że nie zależy mi na utuczeniu, ale tak troszkę bym
chciała go poprawić

Może jakieś sposoby są?