Dodaj do ulubionych

kiepski kangur

20.03.14, 13:19
nie wiem co jest , alfik idzie swietnie na laurata 2 rok z rzędu a kangór tak że nawet wyróżnienia nie ma ( teraz jeszcze nie wiem ale sie nie spodziwewam po tym co przyniósł )
co ciekawe jak robi testy w domu to wychodzi podobnie . w zeszłym roku 2013 to myslałem że to osłabienie po chorobie ale teraz nie ma na co zwalić , robił żaczka i nie miał wyróżnienia a w domu za parenaście dni zrobił malucha i wyróznienie by było . czy to nie dziwne ?
zostaje tylko pomysł z godziną robienia . kangur jest o 9 a alfik o 13 .albo może pora roku wink wiosna idzie wink
także szacun dla tych którym to jakoś to poszło smile my mieliśmy tylko ok 55%.

Obserwuj wątek
    • kajka271 Re: kiepski kangur 20.03.14, 13:27
      Ja jeszcze nie wiem... dzwonił mąż, że jeden błąd mu znalazł w zadaniu za 5pkt, ale nie ma czasu prześledzić wszystkich zadań, ale tez jakoś takie mam dziwne odczucia. Wiem, że syn ma fajnie rozwinięte myślenie matematyczne, tak sobie jak mu zadaję zagadki to rozwiązuje świetnie... a jak usiądzie nad testem to zawsze jakiś błąd zrobi. Może sama forma testu go stresuje? smile Ja tam luz, tylko syna mi szkoda, bo w zawodach pływackich był dzis 4ty, w Kangurze jakies błędy. Muszę mu dziś humor jakoś poprawić smile
      Ps. choć na tego kangura to jeszcze liczę, ze bedzie dobrze
      • 4y Re: kiepski kangur 05.09.14, 19:57
        Najważniejsza jest radość z rozwiązywania zagadek + rozwój.
        Miejsce, troche mniej.

        Jak chcesz się przygotować to rób zadania z poprzednich Kangurków z netu:
        www.cauchy.pl/kangur-zaczek/
        dom.wp.pl/forum_pytanie.html?kat=562&subkat=592&title=kangur-zadania-i-odpowiedzi&smqbzticaid=11364b
        Marek
    • ewa_mama_jasia Re: kiepski kangur 20.03.14, 13:33
      Nie przejmuj sie, nikt nie jest doskonały smile A może syn dał wygrać komus innemu, on już ma wyróżnienie smile
      A na poważnie - może zadania nie podpasowały, może pogoda, może się nie wyspał.
    • mamma_2012 Re: kiepski kangur 20.03.14, 13:57
      Normalny człowiek uczy dziecko, po to, żeby coś potrafiło, żeby zrobiło krok do przodu w stosunku do tego co juz opanowalo.
      Dla Ciebie ważne jest czy ktoś z zewnątrz doceni Twoje dziecko, czy wygra konkursuncertain
      A wyjaśnienie jest proste, w kangurze startuje mniej więcej 5-6 razy tyle dzieciaków, co w Alfiku, wiec konkurencja większa i juz trudniej o sukces. Podejrzewam tez, ze pytania w Alfiku sa łatwiejsze, żeby przyciągnąć więcej osób.

      • kajka271 Re: kiepski kangur 20.03.14, 14:08
        Dzwonił mąż, że wg niego były bardzo trudne zadania smile więc tak jak piszą tu, Kangur jest pewnie dużo trudniejszy od Alfika (ja nie znam alfika)... wychodzi nam 68%, ale nie wiem czy dobrze liczę smile Któreś z zadań za 5pktów to i mąż mówi, że rozwiązywał długosmile
        • kagrami Re: kiepski kangur 20.03.14, 14:59
          Wyróżnienie w Kangurze liczy się - jest zapisane na świadectwie jako dodatkowe osiągnięcie. Tak jak wyniki w konkursie interdyscyplinarnym (tzw.olimpiady przedmiotowe). U nas to ważne - pomaga zdobyc stypendium i dostać sie do dobrego gimnazjum..
          • jotde3 Re: kiepski kangur 20.03.14, 15:05
            kagrami napisała:

            > Wyróżnienie w Kangurze liczy się - jest zapisane na świadectwie jako dodatkowe
            > osiągnięcie.

            u nas alfika synowi też wpisali .
          • jakw Re: kiepski kangur 20.03.14, 19:30
            kagrami napisała:

            > Wyróżnienie w Kangurze liczy się - jest zapisane na świadectwie jako dodatkowe
            > osiągnięcie. Tak jak wyniki w konkursie interdyscyplinarnym (tzw.olimpiady prze
            > dmiotowe). U nas to ważne - pomaga zdobyc stypendium i dostać sie do dobrego gi
            > mnazjum..
            Ale kangur to chyba jednak nie jest tak samo traktowany jak konkurs kuratoryjny. Na przykładzie gimnazjum i rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych: bycie laureatem daje wolny wstęp do zdecydowanej większości szkół ponadgimnazjalnych,kangura to bodaj 3 punkty za dodatkowe konkursy. Podejrzewam, że w rekrutacji do gimnazjum jest podobnie.
          • cyggnus Re: kiepski kangur 13.06.14, 08:26
            >Wyróżnienie w Kangurze liczy się - jest zapisane na świadectwie jako dodatkowe osiągnięcie. >Tak jak wyniki w konkursie interdyscyplinarnym (tzw.olimpiady przedmiotowe).

            Jest to niezgodne z rozporzadzeniem MEN i wpis kangura czy alfika na świadectwo swiadczy o niezrozumieniu przez dyrektora przepisów.
            Szczególne osiągnięcia wypisywane na świadectwie – zgodnie z Rozporządzeniem MEN z dnia 28 maja 2010 r. w sprawie świadectw, dyplomów państwowych i innych druków szkolnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 97 poz. 624 z późn. zm.): 1. uzyskane wysokie miejsca – nagradzane lub honorowane zwycięskim tytułem – w zawodach wiedzy, artystycznych i sportowych organizowanych przez kuratora oświaty albo organizowanych co najmniej na szczeblu powiatowym przez inne podmioty działające na terenie szkół, 2. osiągnięcia w aktywności na rzecz innych ludzi, zwłaszcza w formie wolontariatu lub środowiska szkolnego.
            Kangur nie nalezy do zadnej z tych grup, bo jest organizowany przez podmiot zewnętrzny, nie na terenie szkół, podobni jak wszystkie olimpusy i alfiki i nie moze yc wpisywany na świadectwo.
            • jotde3 Re: kiepski kangur 13.06.14, 11:43
              albo organizowanych co najmniej na szczeblu powiatowym przez inne podmioty d
              > ziałające na terenie szkół

              w zasadzie to sprawe mam w d.... czy to może być na swiadectwie czy nie , ale wynika chyba z przytoczonego przepisu że może bo jest na szczeblu ogólnokrajowym a nie tylko powiatowym i podmit działa na terenie szkół bo działanie to przygotowanie konkursu?
      • jotde3 Re: kiepski kangur 20.03.14, 14:49
        mamma_2012 napisała:
        > A wyjaśnienie jest proste, w kangurze startuje mniej więcej 5-6 razy tyle dziec
        > iaków, co w Alfiku, wiec konkurencja większa i juz trudniej o sukces. Podejrzew
        > am tez, ze pytania w Alfiku sa łatwiejsze, żeby przyciągnąć więcej osób.

        ile by nie startowało to propoprcje umiejących do nieumiejących są podobne ( nic nie wskazuje na większy udział np. szkół prywatnych w kangurze w stosunku do alfika ) a na podstawie tej proporcji otrzymuje sie wyróznienia i nagrody, teraz również w alfiku . i w alfiku był ok 1 na 400 startujących a w kangurze nie jest chyba nawet 1 na 10 .

        pozatym nie czytałas mojego posta . w zeszłym roku syn zrobił żaczka poniżej wyróżnienia a w domu po jakims czasie zrobił malucha na wyróżnienie , tak jak i robi alfiki gdy je robi pierwszy raz z klasy wyżej więc dlatego nie sądze że to trudność zadań a coś innego .
        może sie łudze smile
        • kagrami Re: kiepski kangur 20.03.14, 15:01
          Tak, różnie może być. Mój pisał Malucha w 3 klasie i w 4. Tylko w 3 zdobył wyróżnienie - w 4kl zmaścił a to ten sam poziom..
          • jotde3 Re: kiepski kangur 20.03.14, 15:06
            kagrami napisała:

            > Tak, różnie może być. Mój pisał Malucha w 3 klasie i w 4. Tylko w 3 zdobył wyró
            > żnienie - w 4kl zmaścił a to ten sam poziom..

            ale inne progi punktowe
            • antek1978 Re: kiepski kangur 20.03.14, 15:08
              czy macie odpowiedzi do malucha
              • ziutka23 Re: kiepski kangur 20.03.14, 15:11
                Jak już dotrzecie do testu swojej pociechy, to wklepcie proszę dobre odpowiedzi.
      • jotde3 Re: kiepski kangur 20.03.14, 14:58
        mamma_2012 napisała:

        > Normalny człowiek uczy dziecko, po to, żeby coś potrafiło, żeby zrobiło krok do
        > przodu w stosunku do tego co juz opanowalo.

        jak i ja , co nie przeszkadza w tym niżej ....

        > Dla Ciebie ważne jest czy ktoś z zewnątrz doceni Twoje dziecko, czy wygra konku
        > rsuncertain

        docenienie z zewnatrz ( z poza rodziny ) buduje psychike równie mocno jak nie mocniej ( zalezy w jakim aspekcie ) niż docenienie przez tate i mame i babcie . to pierwsze to prawdziwe uznanie dla 9 latka a drugie to wyraz miłości . ale żeby na to zasłużyc to trzeba pokazać obietywny wynik . i tak , z tej strony jest to dla mnie ważne bo wiem że to dobre dla dziecka i fakt , i mi to sprawia satysfakcje . to jak np. mieć drogi samochód - samemu sie komfortowo jeżdzi ale ważniejsze jest to że inni zazdroszczą . taką ludzie mają konstrukcje smile oczywiście nie ty wink hehehehehehe
        • mamma_2012 Re: kiepski kangur 20.03.14, 15:40
          Jesli Ty naprawdę myślisz to co piszesz, to sie nie dogadamy.
          Budowanie wartości dziecka w oparciu o to co inni powiedzą, to chyba najgorsza z możliwych opcji i najprostsza droga, żeby zniszczyć mu życie.
          • jotde3 Re: kiepski kangur 20.03.14, 15:52
            mamma_2012 napisała:

            > Jesli Ty naprawdę myślisz to co piszesz, to sie nie dogadamy.
            > Budowanie wartości dziecka w oparciu o to co inni powiedzą, to chyba najgorsza
            > z możliwych opcji i najprostsza droga, żeby zniszczyć mu życie.

            również w oparciu o to . uznanie buduje .
            faktycznie sie nie dogadamy ale powód jest zupełnie inny niż przypuszczasz .
            • q_fla Re: kiepski kangur 21.03.14, 18:16
              > również w oparciu o to . uznanie buduje .

              Owszem buduje, ale twoje spaczone ego.
              Nie chciałabym byc twoim dzieckiem, nie chcialabym być nieszczęśliwa.
      • jakw Re: kiepski kangur 20.03.14, 19:04
        mamma_2012 napisała:
        > A wyjaśnienie jest proste, w kangurze startuje mniej więcej 5-6 razy tyle dziec
        > iaków, co w Alfiku, wiec konkurencja większa i juz trudniej o sukces.
        Hm, chyba wyraźnie było o takim sobie wyniku w % - a to od ilości startujących nie zależy.
    • mama-ola Re: kiepski kangur 20.03.14, 14:30
      A ja jeszcze nie wiem, czy mój syn... doszedł na konkurs smile Jakiś taki rozkojarzony chłopak jest ostatnio. Rano mieliśmy rajd po stacjach benzynowych w poszukiwaniu czarnych długopisów, bo sobie przypomniał.
    • ziutka23 Re: kiepski kangur 20.03.14, 14:32
      Mój syn podszedł pierwszy raz, kategoria Żaczek. Bez szczególnych przygotowań.
      Ma 57,25 pkt, pod warunkiem, że prawidłowo przepisał w formularz odpowiedzi smile

      Jaki był pułap w regionie mazowieckim, aby zdobyć wyróżnienie w 2013r.? Pewnie coś ok. 70 pkt?
    • niktmadry Re: kiepski kangur 20.03.14, 14:36
      Moja córka też pisała. Skąd macie już wyniki? Moje dziecię nadal w szkole. Po konkursie poszła na lekcje - wraca ok. 16. czy jak wróci to już będzie znała wynik?
      • ewa_mama_jasia Re: kiepski kangur 20.03.14, 14:40
        Wyników nie będzie długo, długo smile A to, o czym rozmawiają tutaj rodzice, to ich obliczenia wynikające z otrzymania karty wyników dzieci i regulaminu konkursu.
        • ziutka23 Re: kiepski kangur 20.03.14, 14:43
          Włąśnie tak. Syn przyniósł test ze swoimi odpowiedziami. Formularz odpowiedzi poszedł do sprawdzenia rzecz jasna. Mąż posprawdzał, ja poobliczałam zgodnie z regulaminem i voila.
          • ziutka23 Re: kiepski kangur 20.03.14, 18:54
            Więc zacznę:
            1.b
            2.b
            4.b
            5.c
            6.e
            7.d
            8.e
            9.a
            12.b
            13.c
            14.d
            zadania za 5 pkt - nie podejmuję się podać dobrych odp. (syn albo nie tknął albo zrobił źle, jedno tylko chyba ma dobrze - zad. 21b?)
            3., 10 ma błędy
            11. nie zrobił
            • katanus Re: kiepski kangur 20.03.14, 21:41
              Według mnie powinno być w 13 odpowiedz d , chyba, ze sie mylę !
              Bo rozumiem, ze są to odpowiedzi z Zaczka.
            • katanus Re: kiepski kangur 20.03.14, 21:56
              A ciąg dalszy odpowiedzi z Zaczka to chyba:
              15 d
              16 d
              17 d
              18 e
              19 e
              20 a
              21 d
              I te brakujące :
              3 d
              10 d
              11 b
              Ale bardzo proszę aby ktoś jeszcze potwierdził, czy zgadza sie z tymi odpowiedziami smile
              Mojemu wyszło 87 pkt (bo rozumiem, ze do wyniku doliczam 21 pkt tzw startowych - bardzo proszę o potwierdzenie, czy dobrze zrozumiałam).
              • na_wa Re: kiepski kangur 20.03.14, 22:33
                W 7 może być też odpowiedź c. Tyle Basia mogła zabrać najmniej. Resztę mamy podobnie.
    • morekac Re: kiepski kangur 20.03.14, 15:59
      Może przetrenowanie?
      • jotde3 Re: kiepski kangur 20.03.14, 16:29
        morekac napisała:

        > Może przetrenowanie?

        mozliwe że tym razem z powodu zawodów judo z niedzieli mógł być nieco wyczerpany rywalizacją ale szukając wspólnych powodów dla obu zdarzeń wychodzi mi raczej przeciwnie .

        przed alfikiem kl 3 robiliśmy po raz pierwszy kl 4 dlatego umysł musiał mieć świezy, a przed kangurem kl 2 i teraz 3 robiliśmy malucha kl 3 ale nawet w 2 klasie nie po raz pierwszy . i mimo że takie zadania robimy też z innych konkursów to jednak w glowie schemat zostaje i jak przed konkursem jedynie wygrzebuje schematy a nie ma czegoś całkiem swieżego to sie rozleniwia ?
        może to też moja wina że nie szukałem czegoś nowego ,ale czego ? benjamina z kl 5-6 ? alfiki są troche inne , jakby mniej rysunkowe więc sie nienadają doprzygotowań do kangura ( tzn. od biedy )
        • fogito Re: kiepski kangur 20.03.14, 17:20
          Kangur jest trudniejszy od Alfika. W szkole syna do kangura kwalifikuje sie tylko najlepszych 5 uczniow z kazdej klasy. Syn z racji szkoly brytyjskiej pisal wersje angielska, wiec dochodzi w jego przypadku swietna znajomosc angielskiego. Mnie wynik nie interesuje, ale mowil ze spoko, wiec zakladam, ze niezle. Do testow nie przygotowywal sie, bo nie mial czasu.
          • szpulakasia Re: kiepski kangur 20.03.14, 19:56
            czy ma ktoś odpowiedzi do malucha numer 20,21,22,23?
            • rallentando Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:25
              Szpulkasia - odpowiedzi: 20 B, 21 D, 22 B, 23 C
              Odpowiedzi są moje - autorskie. Nie zweryfikowane, po prostu tak uważam. smile
        • morekac Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:28
          Może jednak za bardzo lecicie schematami? I jak już siada, i nie da rady dopasować do schematu, to przestaje myśleć? Neuron mu się wyłącza?
          Ostatnio moje dziecię jako jedyne w klasie zrobiło zadanie z matmy (liceum, zakres podstawowy, w sumie nietrudne, rozgarnięte dziecko z podstawówki po przerobieniu czworokątów i trójkątów mogłoby to zrobić) - bo reszta ugrzęzła w jakiś straszliwych układach równań z innymi atrakcjami i skomplikowanymi obliczeniami. A tymczasem wystarczyło to zadanie sobie narysować i wszystko było jasne.
          • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 05:33
            morekac napisała:

            > Może jednak za bardzo lecicie schematami? I jak już siada, i nie da rady dopaso
            > wać do schematu, to przestaje myśleć? Neuron mu się wyłącza?

            czy ja sam tego nie napisałem ???
            tak mi sie wydaje , jako że alfik idzie super ale okupiony jest ciężka praca to chyba oboje mamy dość ( ja jego stęków wink i dajemy na luz nie wprowadzając niczego nowego ( nie za bardzo było co ) przed kangurem tylko powtarzamy stare znane testy . wychodzi że wiekszość zadań poprostu w zarysie przywołuje z pamięci i odwyka od myślenia .
            w przyszłym roku przed maluchem2 zrobimy po raz pierwszy benjamina .
            zauważyłem też że trudność sprawiają mu zadania geometryczne ( mimo że od zawsze świetnie układał puzle ) za to świetnie idą takie długasy tekstowo logiczne ( co też jest dziwne bo elokwentny to on nie był nigdy ). dziwne to .

    • plo_11 Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:00
      Moim zdaniem zadania na Alfiku są określonego, powtarzalnego typu. Zmieniają się tylko wartości. Można wyćwiczyć. Na Kangurze jest wszystko. I typowe zadania matematyczne i lamiglowki. Jest chyba trudniej.
      A w ogóle to nie rozumiem dlaczego 3 i 4 klasy piszą te same testy. W tym wieku rok różnicy to całkiem sporo, nawet nie o program nauczania chodzi tylko o rozwój mózgu.
      • bazylea1 Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:05
        testy te same, ale progi punktowe do wyróżnienia są inne.
      • jakw Re: kiepski kangur 20.03.14, 23:23
        plo_11 napisała:
        > A w ogóle to nie rozumiem dlaczego 3 i 4 klasy piszą te same testy. W tym wieku
        > rok różnicy to całkiem sporo, nawet nie o program nauczania chodzi tylko o roz
        > wój mózgu.
        Skoro , zdaniem wielu na tym forum, nie ma różnic między 6- a 7-latkiem to różnic między 10- a 11-latkiem czy między 9-latkiem a 10-latkiem też nie powinno być...
        • rallentando Re: kiepski kangur 20.03.14, 23:29
          Skoro , zdaniem wielu na tym forum, nie ma różnic między 6- a 7-latkiem to różnic między 10- a 11-latkiem czy między 9-latkiem a 10-latkiem też nie powinno być...

          A nawet: tym bardziej nie powinno być... smile
    • bazylea1 Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:09
      u mnie odwrotnie, syn 3kl w szkole zrobił o wiele więcej niż w domu przy ćwiczeniach. na wyróżnienie pewnie nie starczy bo nie zrobił kilku zadań za 5pkt w ogóle. ale i tak jestem zadowolona że udało się go nakłonić do ćwiczeń i startu w konkursie, co mu w głowie zostanie to jego. i widać po karcie że w końcu się skupił jak trzeba bo te co zrobił zrobił prawie wszystkie dobrze.
      syn 5kl na pewno wyróżnienie po raz trzeci a może i pierwszy raz starczy na wynik bdb smile
      • szpulakasia Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:17
        maluch
        1d 2e 3d 4a 5a 6e 7e 8e 9b 10e 11e 12b 13d 14b 15c 16d? 17c 18c 19d 20b? 21e 22b 23d 24e?
        • bazylea1 Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:31
          2d
          16b
          24d
          • stokrotka030308 Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:37
            potwierdzam, ale czy w 21 nie powinno być d?
            • szpulakasia Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:43
              tak 21 d to ja się pomyliłam
              • szpulakasia Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:45
                moje dziecko jednak twierdzi że 21e?
                • stokrotka030308 Re: kiepski kangur 20.03.14, 20:47
                  moje dziecko napisało że 21d i mi też tak wychodzi smile Ktoś potwierdzi?
                  • rallentando Re: kiepski kangur 20.03.14, 21:04
                    Mi tez wychodzi 21d, a dziecko napisało niestety e... sad
                    2d, 16b, 24d
                    Jak Wam wychodzi d w 23? Mi wychodzi c...
                    • stokrotka030308 Re: kiepski kangur 20.03.14, 21:11
                      trzeba zamalować wszystkie kwadraciki oprócz:
                      -> w rzędzie 3: drugiego i czwartego
                      -> w rzędzie 5: drugiego i czwartego
                      • rallentando Re: kiepski kangur 20.03.14, 21:20
                        Dzięki, dziecko nie zamalowało wszystkich w środkowym rzędzie...
                      • szpulakasia Re: kiepski kangur 20.03.14, 21:22
                        moje dziecko 21 e ,ja kompletnie tego nie rozumiem?a 16 faktycznie zaznaczyła b to ja się pomyliłam
                        • rallentando Re: kiepski kangur 20.03.14, 21:32
                          szpulakasia napisała:

                          > moje dziecko 21 e ,ja kompletnie tego nie rozumiem?

                          Dni deszczowe - D, dni słoneczne - S

                          Dane: słoneczny dzień jest poprzedzony trzema deszczowymi, co nam daje:
                          DDDS
                          Dalej: 6-ty dzień po każdym deszczowym jest też deszczowy, co nam daje:
                          DDDS__DDD
                          Dalej uzupełniamy dwa dni, o których nie mamy danych. Z tego, że dzień słoneczny MUSI być poprzedzony trzema deszczowymi wynika nam, że po dniu słonecznym muszą być co najmniej 3 deszczowe, by znów mógł być słoneczny, co nam daje:
                          DDDSDDDDD
                          W efekcie: wiemy, że po dniu słonecznym nastąpi 5 deszczowych. Jaki będzie dzień szósty - nie wiemy. Odpowiedź d.
                          Ja to zrobiłam tak właśnie. smile
                          • szpulakasia Re: kiepski kangur 20.03.14, 21:39
                            faktycznie,choć jest zaznaczone od dnia jutrzejszego
                            • andaba Re: kiepski kangur 20.03.14, 22:09
                              Ja rozumiem interesowanie sie dzieckiem, wspieranie w zadaniach dodatkowych i konkursach, ale żeby tak przezywac jakiś niewiele znaczący konkurs, analizowac zadania, nastrój i pore dnia - tego juz nie rozumiem. Zanim dobrnie do matury umrzesz od wrzodów...

                          • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 11:26
                            rallentando napisał(a):
                            > DDDSDDDDD

                            zaczynasz od "D" a więc od jutra bo dziś jest "S" ok

                            > W efekcie: wiemy, że po dniu słonecznym nastąpi 5 deszczowych. Jaki będzie dzie
                            > ń szósty - nie wiemy. Odpowiedź d.

                            mozna powiedzieć że nie wiemy a można powiedzieć że ten dzień bedzie słoneczny bo nie jest to 6 dzień po dniu deszczowym i poprzedza go 3 dni słoneczne . ale mniejsza z tym ,załużmy że dziele włos na czworo.pytanie brzmiało jednak " jaka jest najwieksza liczba nastepujących po sobie dni ,zaczynajac od dnia jutrzejszego ( czyli twoje pierwsze "D" ) ,na które mozna przewidzieć pogode "

                            > Ja to zrobiłam tak właśnie. smile

                            hmm, sama przewidziałaś pogode na 9dni poczynając od dnia jutrzejszego , ja dopuszczając wspomniane rozumowanie , zauważyłem że utworzył nam sie ciąg z co 6 dniem słonecznym
                            będzie tak licząc od "dziś-S "
                            S DDDSDDDDDSDDDDDSDDDDDS ITD smile
                            każdy dzień słoneczny jest poprzedzony 3 dniami deszczowymi ( jeśli jest poprzedzony 5 to jest też również poprzedzony 3-ma ) i jednoczeńie 6 dzień po każdym dniu deszczowym jest także deszczowy .
                            ale takiej odpowiedzi nie ma . pewnie gdzieś robie błąd, niewyspałem sie .
                            • bazylea1 Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:07
                              no robisz błąd, bo właśnie szóstego dnia nie da się przewidzieć - może być słoneczny lub nie. rallentando dobrze napisała. ale to zadanie było strasznie trudne muszę przyznać. prawie identyczne było na poziomie Beniamin.
                              • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:14
                                bazylea1 napisała:

                                > no robisz błąd, bo właśnie szóstego dnia nie da się przewidzieć - może być słon
                                > eczny lub nie. rallentando dobrze napisała. ale to zadanie było strasznie trudn
                                > e muszę przyznać. prawie identyczne było na poziomie Beniamin.


                                bo ???
                                • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:16
                                  no dobrze odpowiem sobie sam, bo dzień słoneczny nie nastepuje gdy tylko może nastapić .
                                  • bazylea1 Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:24
                                    jak to w życiu, czasem słońce czasem deszcz smile
                            • rallentando Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:19



                              > > DDDSDDDDD
                              >
                              >> mozna powiedzieć że nie wiemy a można powiedzieć że ten dzień bedzie słoneczny
                              > bo nie jest to 6 dzień po dniu deszczowym i poprzedza go 3 dni słoneczne . ale
                              > mniejsza z tym ,załużmy że dziele włos na czworo.pytanie brzmiało jednak " jaka
                              > jest najwieksza liczba nastepujących po sobie dni ,zaczynajac od dnia jutrzej
                              > szego ( czyli twoje pierwsze "D" ) ,na które mozna przewidzieć pogode "


                              Jotde3 nie tylko, że się nie wyspałeś, ale może jeszcze się nie obudziłeś? smile
                              Pytanie, owszem, brzmiało tak jak napisałeś, ale przy założeniu, że DZISIAJ JEST DZIEŃ SŁONECZNY. Czyli liczysz dni nie od początku a od następnego po słonecznym.
                              >>
                              > hmm, sama przewidziałaś pogode na 9dni poczynając od dnia jutrzejszego , ja do
                              > puszczając wspomniane rozumowanie , zauważyłem że utworzył nam sie ciąg z co 6
                              > dniem słonecznym
                              > będzie tak licząc od "dziś-S "
                              > S DDDSDDDDDSDDDDDSDDDDDS ITD smile
                              > każdy dzień słoneczny jest poprzedzony 3 dniami deszczowymi ( jeśli jest poprze
                              > dzony 5 to jest też również poprzedzony 3-ma ) i jednoczeńie 6 dzień po każdym
                              > dniu deszczowym jest także deszczowy .
                              > ale takiej odpowiedzi nie ma . pewnie gdzieś robie błąd, niewyspałem sie .

                              Nie, nie tworzy nam się żaden ciąg, bo kolejny dzień po tych wpisanych przeze mnie
                              DDDSDDDDD może być tak słoneczny jak deszczowy - NIE WIADOMO jaki będzie, bo nie ma danych. Za to następny po nim będzie już deszczowy. smile Wynika to z tego, że jest szósty po deszczowym, który następuje bezpośrednio po słonecznym. Możesz mi wierzyć. Na mat-fizie w liceum była w klasie jedna piątka z działu logika (prawda, zaprzeczenia nieprawdy i takie tam) - moja. Do dzisiaj pamiętam. smile
                              • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:24
                                rallentando napisał(a):
                                Możes
                                > z mi wierzyć.

                                nie musze , masz racje , juz sie nieco obudziłem .
                    • antek1978 Re: kiepski kangur 21.03.14, 10:45
                      jak zrobiliście 24 w maluchu
                      • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 10:54
                        antek1978 napisał(a):

                        > jak zrobiliście 24 w maluchu

                        mój wpisał 5 po prawej , 6 po lewej i osiem w sirodek
      • bazylea1 progi mazowieckie zeszły rok? Beniamin 1 21.03.14, 09:27
        czy ktoś wie jakie były progi w zeszłym roku? mazowieckie zawsze ma najwyższe a w internecie nic nie mogę znaleźć. syn ma coś koło 105 pkt wiec wyróżnienie na pewno ale na bdb chyba nie wystarczy.
        • kagrami Re: progi mazowieckie zeszły rok? Beniamin 1 22.03.14, 17:02
          A sa różne progi dla różnych województw? Ja zawsze myślałam że to jest tak, że jak dziecko napisze wszystko to jest laureatem i jedzie na wycieczkę do Eurodisneylandu na przykład. A jak źle zrobi nawet jedno zadanie to ma wyróżnienie i tak do iluśtam punktów. Nie ma oceny bardzo dobrej.
          • bazylea1 Re: progi mazowieckie zeszły rok? Beniamin 1 25.03.14, 12:39
            to źle myślałaś. progi są różne i w mazowieckim zawsze najwyższe. już wiem - było ponad 117pkt na wynik bdb więc mój syn się pewnie nie załapie w tym roku, tylko na wyróżnienie. a w niektórych województwach bdb było od 105pkt.
    • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 07:26
      Mój drugoklasista w Alfiku był nalepszy w szkole. Kangur poszedł mu nieźle, nie wiem czy jakieś wyróżnienie dostanie, ale przyznam, ze mnie to średnio interesuje. Ważne że spróbował, chciał i wyszedł całkiem zadowolony.
      • bogusia1231 Re: kiepski kangur 21.03.14, 07:36

        "Kangur poszedł mu nieźle, nie wiem czy jakieś wyróżnienie dostanie, ale przyznam, ze mnie to średnio interesuje."
        I przechodzimy ze skrajności w skrajność, dzicko ty rób swoje a mnie to za bardzo nie interesuje....
        • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 09:30
          Nie, ale nie mam parcia na sukcesy i dyplomy jak niektórzy.
          Nie zamierzam dziecku na głowie ciosać kołów jak mu nie pójdzie, ale zamierzam się cieszyć i gratulować jak mu się uda.
      • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 07:55
        melancho_lia napisała:

        > Mój drugoklasista w Alfiku był nalepszy w szkole.

        mój w zeszłym roku też był najlepszy w szkole (razem z jeszcze jednym chłopakiem ) a i tak był w ciemnej d...

        • ewa_mama_jasia Re: kiepski kangur 21.03.14, 09:03
          > mój w zeszłym roku też był najlepszy w szkole (razem z jeszcze jednym chłopakie
          > m ) a i tak był w ciemnej d...
          A możesz to wyjaśnić? Skoro był najlepszy w szkole, to co to znaczy że był w ciemnej d...?

          A mnie wystarcza, że młody chciał się zgłosić, że zrobił zadania na tyle, na ile potrafił - szczególnie, ze w zasadzie się nie przygotowywał.
          Dumna jestem, ze jest mądrym dzieckiem, z ogromną wiedzę ogólną, że na wycieczkach jako jedyny odpowiada na większość (lub wszystkie) pytania przewodnika, że lubi czytać i ma swoje zainteresowania. Ze ma szansę w momencie rozpoczecia dorosłego zycia mieć jakiś porzadny certyfikat z języka (przynajmniej jednego), uprawnienia ratownika wodnego i czarny pas w sztukach walki (przynajmniej jednej).
          Oceny czy wyróżnienia w konkursach na razie mnie nie interesują, na to jeszcze przyjdzie czas wtedy, kiedy faktycznie bedą potrzebne (5, 6 klasa). W poprzednich konkursach nawet nie sprawdziłam, jaki miał wynik. Teraz sprowokowana dyskusjami rodziców rzuciłam okiem. Zrobił powyżej 70 pkt, licząc też punkty startowe (nie wszystkie zadania sprawdziłam).
          Ale nawet nie wiem, jakie są granice punktowe, czy to starczy do jakiegoś wyróżnienia, czy dostanie jakiś dyplom za udział. Grunt, że dobrze się bawił smile
          • rybeczka11 Re: kiepski kangur 21.03.14, 09:17
            A możecie wkleić test: Żaczek? Nigdzie nie mogę znaleźć.
          • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 09:25
            ewa_mama_jasia napisała:

            > > mój w zeszłym roku też był najlepszy w szkole (razem z jeszcze jednym chł
            > opakie
            > > m ) a i tak był w ciemnej d...

            brak wyróznienia
            • ewa_mama_jasia Re: kiepski kangur 21.03.14, 09:49
              No ale był najlepszy w szkole. To nic dla Ciebie (i dla dziecka) nie znaczy?
              • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 10:08
                ewa_mama_jasia napisała:

                > No ale był najlepszy w szkole. To nic dla Ciebie (i dla dziecka) nie znaczy?

                zawsze mozna sobie znaleść układ odniesienia by sobie humor poprawić i nic nie zmieniać .
                mysle że widze gdzie popełniłem błąd,( nie wprowadzałem nowych zadań ale beniamin wydawał mi sie za dorosły jak na 3 klase ) i w przyszłym roku zmienie to przed konkursem .
                napisze jak poszło.


                • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 10:09
                  Podstawowym błędem jest nieumiejętność docenienia własnego dziecka.
                  Zamiast skupiać się na osiągnięciach zauważ w końcu swoje dziecko.
                  • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 11:05
                    melancho_lia napisała:

                    > Podstawowym błędem jest nieumiejętność docenienia własnego dziecka.
                    > Zamiast skupiać się na osiągnięciach zauważ w końcu swoje dziecko.

                    co to za truizmy ?jeszcze za wczesniej by mi je serwować wink
                    on poprostu odniósł drugą porażke po wielu sukcesach a nie został bezrobotnym .
                    takie dziecko jak on , w przedszkolu z niewyrażną mową , nie wybitną koordynacją a chcący jak każdy być ceniony w grupie musiał mieć sukcesy i coś udowodnić . i je ma ,tak w konkursach mat. jak i zawodach . a że nie zawsze pójdzie ? trudno . nie oznacza to by przestać sie starać .
                    • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 11:30
                      Nie musi nic udowadniać, chyba że Ty od niego tego wymagasz.
                      Niekoniecznie będzie ceniony w grupie jak będzie najlepszy w konkursie.
                      Skup się raczej na rozwijaniu jego umiejętności społecznych. To mu się bardziej przyda niż rywalizacja od małego.
                      • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 11:41
                        melancho_lia napisała:

                        > Nie musi nic udowadniać, chyba że Ty od niego tego wymagasz.
                        > Niekoniecznie będzie ceniony w grupie jak będzie najlepszy w konkursie.
                        > Skup się raczej na rozwijaniu jego umiejętności społecznych. To mu się bardziej
                        > przyda niż rywalizacja od małego.

                        już powiedziałem , to ze nam sie noga powineła nie upoważnia Cie do pouczania mnie .
                        jakie ty masz osiągniecia w pracy z dzieckiem macie 2 lata pod rząd laurata z czegoś poważnego i jakąs poważną nagrode ?,medale na zawodach w dwu dyscyplinach ( akurat pokrewne bo judo i zapasy ) . zdaje sie że zadne masz bo dziecko ma "samo" .więc jak "samo " coś robi to twój udział i doswiadczenie jest zadne .
                        a fakty są takie że jedno samo chce a 10 nie , to pozwólmy tym 10 nie dbać o swój rozwój ?
                        pozatym jak ty sobie wyobrażasz moja pomoc w rozwijaniu jego umiejętności społecznych ?bo chyba jakoś sobie wyobrażasz skoro piszesz "skup sie raczej na ..." o to musi sam dbać a łatwiej mu jak ma szacunek nauczycieli i medale z zawodów . to sie nazywa wychowanie kompetencyjne ( ja to wymysliłem ) ja mu daje umiejętności ( ale również gadzety/zabawki ) a potem one buduja reszte, oczywiście nie zbudują wszystkiego same , troche uroku musi mieć smile
                        • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 11:49
                          Mój syn nie jest laureatem, trenuje judo bo lubi, medale nam niepotrzebne.
                          No ale ja z tych co nie dbają o dziecko wink

                          Co do umiejętności społecznych- skoro skupiasz się na uzyskiwaniu dyplomów i wyróżnień to dziecko tym samym torem idzie. A na tym etapie to ważniejszy jest kontakt z rówieśnikami niż osiągnięcia naukowe.

                          I nie zaperzaj się tak. Twoje dziecko jest szczęśliwe? Zastanów się nad tym, zamiast się ciskać.
                          • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 11:55
                            melancho_lia napisała:

                            > Mój syn nie jest laureatem, trenuje judo bo lubi, medale nam niepotrzebne.
                            > No ale ja z tych co nie dbają o dziecko wink

                            więc jak chcesz mnie pouczać samemu nic nie pokazując ?

                            > Co do umiejętności społecznych- skoro skupiasz się na uzyskiwaniu dyplomów i wy
                            > różnień to dziecko tym samym torem idzie.


                            a skąd ty to możeszz wiedzieć ? jak by szło tym samym to by było swietnie

                            A na tym etapie to ważniejszy jest ko
                            > ntakt z rówieśnikami niż osiągnięcia naukowe.

                            no i ?

                            > I nie zaperzaj się tak. Twoje dziecko jest szczęśliwe? Zastanów się nad tym, za
                            > miast się ciskać.

                            myslisz że nie ?

                            my , lewackie mamuski myslicie że jak jest praca i obowiązki to nie ma serdeczności i kolegów ?
                            widać tak wam łatwiej żyć .
                            • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:00
                              Nie rozumiem tylko czemu uruchomiła ci się agresja, jak tylko zasugerowałam byś przemyślał swoją postawę.
                              Dla dobra własnego dziecka.
                              Z Twoich postów wynika, że ktoś bez osiągnięć nic dla Ciebie nie znaczy- własne dziecko też jest w tej kategorii? Smutne...
                              • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:18
                                melancho_lia napisała:

                                > Nie rozumiem tylko czemu uruchomiła ci się agresja, jak tylko zasugerowałam byś
                                > przemyślał swoją postawę.

                                nieco irytujące jest jak po przegranej mistrza podlatuje amator i mówi co ma robić .

                                > Dla dobra własnego dziecka.

                                jest mu dobrze .

                                > Z Twoich postów wynika, że ktoś bez osiągnięć nic dla Ciebie nie znaczy

                                nic nie znacza madrości ludzi bez osiągniec

                                - własne
                                > dziecko też jest w tej kategorii? Smutne...

                                sama sobie odpowiadasz ? to po co pytasz ?
                                • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:20
                                  Smutne.
                                  EOT
                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:25
                                    melancho_lia napisała:

                                    > Smutne.
                                    > EOT

                                    i smutne i smieszne smile że ty mi rady chciałas dawac smile hehehehe
                          • jotde3 Re: kiepski kangur 21.03.14, 11:58
                            melancho_lia napisała:

                            > Mój syn nie jest laureatem, trenuje judo bo lubi, medale nam niepotrzebne.

                            ale chyba wygrane walki sprawiaja jakas przyjemnośc ? czy też walki nie potrzebne ?
                            nam to tylko pasy nie potrzebne , zawsze mu mówie że to nie pasy walczą smile ale dodaje "jak chcesz to jak bedzie egzamin wyciagaj 50 dych ze skarbonki i jak zdasz 20 na nowy pasek . i jakoś mu sie odechciewa smile
                            • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 12:01
                              Sprawiają. A przegrane specjalnie nie zasmucają. Nastepnym razem też się postara.
                        • jakw Re: kiepski kangur 21.03.14, 18:03
                          No nie wiem, ja na miejscu twojego dziecka to bym chyba rozważała zmianę trenera, przynajmniej do kangura. druga porażka pod rząd..
                          • morekac Re: kiepski kangur 22.03.14, 06:15
                            Problemem jest to, że menedżer jest jednocześnie trenerem...
                            • jotde3 Re: kiepski kangur 22.03.14, 07:44
                              morekac napisała:

                              > Problemem jest to, że menedżer jest jednocześnie trenerem...

                              możesz rozwinąć coś o mojej roli jako menadżera ? bo fakt ,trenerem jestem .
                              • morekac Re: kiepski kangur 22.03.14, 08:26
                                Przecież jeśli jest klub piłkarski, to trener jest zatrudniony przez kierownictwo klubu i odpowiada przed nim za swoją pracę (w tym za przegrane puchary). Ty zaś jesteś i jednym, i drugim, sam się nie zwolnisz z funkcji trenera, swoich błędów nie wyłapiesz (bo to najtrudniejsza rzecz pod słońcem z psychologicznego punktu widzenia - jesteś zbyt uwikłany w cała sytuację i przeszkadza ci brak dystansu zapewne). Trochę patowa sytuacja.
                                Zastanawiam się, czy po prostu przygotowań do konkursów nie powinieneś jednak zostawić bardziej w rękach zawodnika w tej sytuacji - jest coraz starszy i może mógłby wziąć za to odpowiedzialność w przyszłym roku? Tobie zaś pozostanie dostarczenie materiałów i nerwowe ściskanie kciuków.
                                • jotde3 Re: kiepski kangur 22.03.14, 09:50
                                  morekac napisała:
                                  swoich
                                  > błędów nie wyłapiesz

                                  ludzie uczą sie na błędach i korygują swoje kroki a ja albo już wyłapałem ( zamiast swieze zadania robilismy robione juz z 3-4 razy, fakt ze na przestrzeni lat wśród wielu innych zadań ale okazuje sie że on to zapamiętuje na tyle by sie już nie wysilać , nie porwalismy sie na beniamina a było trzeba choć sprawdzić czy sie nada )
                                  jest też druga opcja , że jest poprostu za słaby a alfik ma same schematyczne zadania choć w tym wypadku nie zrobił by na wyróżnienie testu z maluch 2013 9 miesięcy do przodu ( a jest z końca roku ) . czasem ma tez obniżenie formy , na dwa dni przed kangurem zrobił w podręczniku zadanie domowe 4x6=28 a 2x4=12 smileheheheheh czwórke miał gdzieś w pamięci i ją sobie dodawał czy co ?winkhehe
                                  • jakw Re: kiepski kangur 22.03.14, 10:13
                                    jotde3 napisał:
                                    >a ja albo już wyłapałem
                                    albo ci się tak wydaje; mogłeś też popełnić błąd w nastawianiu psychologicznym młodego

                                    >zamiast swieze zadania robilismy robione juz z 3-4 razy,
                                    To wybacz, ale zdecydowanie się nie wykazałeś się kreatywnością.
                                  • jakw Re: kiepski kangur 22.03.14, 10:40
                                    jotde3 napisał:
                                    > jest też druga opcja , że jest poprostu za słaby a alfik ma same schematyczne
                                    > zadania choć w tym wypadku nie zrobił by na wyróżnienie testu z maluch 2013 9
                                    > miesięcy do przodu ( a jest z końca roku ) .
                                    Jeśli zadania rzeczywiście alfik taki schematyczny to ilość treningu jaką mu zafundowałeś mogła mu jednak w tym mocno pomóc.
                                  • morekac Re: kiepski kangur 22.03.14, 10:46
                                    Czyli jednak wtłoczyłeś go w schematy.
                                    Wyłapałeś te błędy albo tak ci się tylko wydaje. Bo być może błąd - jeśli jest tu jakiś błąd - tkwi zupełnie gdzie indziej.
                                    Nie wiem, ile lat ma twoje dziecko - ale uważam, że od pewnego momentu dziecko powinno przejąć odpowiedzialność za przygotowania do takich konkursów samo. Ty mu zapewniasz pomoce naukowe, warunki do nauki, ale rozgryza je samodzielnie i sam weryfikuje ich poprawność.
                          • jotde3 Re: kiepski kangur 22.03.14, 07:24
                            jakw napisała:

                            > No nie wiem, ja na miejscu twojego dziecka to bym chyba rozważała zmianę trener
                            > a, przynajmniej do kangura. druga porażka pod rząd..

                            niestety na innego nie ma szans. ja musze do tego konkursu metode .zresztą już pisałem .
                        • unadonna Re: kiepski kangur 21.09.19, 11:21
                          Przypadkiem trafiłam na ten wątek. Ależ bzdury opowiadasz, masakra
                          Moje dziecko jest "dzieckiem zdolnym" tak zdiagnozowanym przez psychologów, ale jednocześnie dzieckiem bez zaburzeń, nie chorym. Dzięki temu mam kontakt z psychologami zajmującymi się takimi dziećmi od wielu lat. Pomagają nam rozwijać dziecko zarówno intelektualnie jak i emocjonalnie i społecznie, żeby dziecko było szczęśliwe !!! i jednocześnie żebyśmy dostosowywali naukę do jej wysokich zdolności intelektualnych.

                          Wszyscy oni dokładnie odwrotnie mówią niż Ty. Dokładnie tak jak Tobie radzą, powinnaś skupić się na rozwoju społecznym dziecka, jego sferze emocjonalnej a nie realizować swoje ambicje wystawiając dziecko do konkursów. Medale, nagrody to dla Ciebie osiągniecia w pracy z dzieckiem ???? Masakra straszna.
                          Mineło ponad 5 lat ot Twojego posta, a i tak mi się "scyzoryk w kieszeni sam otwiera"
                        • unadonna Re: kiepski kangur 21.09.19, 11:29
                          Przypadkiem trafiłam na ten wątek. Ależ bzdury opowiadasz, masakra !!!!!!!!
                          Moje dziecko jest "dzieckiem zdolnym" tak zdiagnozowanym przez psychologów, ale jednocześnie dzieckiem bez zaburzeń, nie chorym. Dzięki temu mam kontakt z psychologami zajmującymi się takimi dziećmi od wielu lat. Pomagają nam rozwijać dziecko zarówno intelektualnie jak i emocjonalnie i społecznie, żeby dziecko było szczęśliwe !!! i jednocześnie żebyśmy dostosowywali naukę do jej wysokich zdolności intelektualnych.

                          Wszyscy oni dokładnie odwrotnie mówią niż Ty. Dokładnie tak jak Tobie radzą, powinnaś skupić się na rozwoju społecznym dziecka, jego sferze emocjonalnej a nie realizować swoje ambicje wystawiając dziecko do konkursów. Medale, nagrody to dla Ciebie osiągniecia w pracy z dzieckiem ???? Masakra straszna.
                          Mineło ponad 5 lat ot Twojego posta, a i tak mi się "scyzoryk w kieszeni sam otwiera"
                        • unadonna Re: kiepski kangur 21.09.19, 11:33
                          jotde3 napisał:


                          Komentarz do słów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jotde3

                          Przypadkiem trafiłam na ten wątek. Ależ bzdury opowiadasz, masakra
                          Moje dziecko jest "dzieckiem zdolnym" tak zdiagnozowanym przez psychologów, ale jednocześnie dzieckiem bez zaburzeń, nie chorym. Dzięki temu mam kontakt z psychologami zajmującymi się takimi dziećmi od wielu lat. Pomagają nam rozwijać dziecko zarówno intelektualnie jak i emocjonalnie i społecznie, żeby dziecko było szczęśliwe !!! i jednocześnie żebyśmy dostosowywali naukę do jej wysokich zdolności intelektualnych.

                          Wszyscy oni dokładnie odwrotnie mówią niż Ty. Dokładnie tak jak Tobie radzą, powinnaś skupić się na rozwoju społecznym dziecka, jego sferze emocjonalnej a nie realizować swoje ambicje wystawiając dziecko do konkursów. Medale, nagrody to dla Ciebie osiągniecia w pracy z dzieckiem ???? Masakra straszna.
                          Mineło ponad 5 lat ot Twojego posta, a i tak mi się "scyzoryk w kieszeni sam otwiera"
                • jakw Re: kiepski kangur 21.03.14, 17:38
                  Twoje życie da się chyba streścić: Od Alfika do Kangura i od Kangura do Alfika...
          • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 09:36
            I to jest zdrowe normalne podejście a nie pęd za dyplomami i wyróżnieniami.
        • melancho_lia Re: kiepski kangur 21.03.14, 09:31
          Fajne podejście.
          Ja tam się razem z młodym ucieszyłam i gratulowałam. Wyróżnienia to naprawdę drugorzędna sprawa.
          • oma-100 Re: kiepski kangur 21.03.14, 10:02
            > > mój w zeszłym roku też był najlepszy w szkole (razem z jeszcze jednym chł
            > opakie
            > > m ) a i tak był w ciemnej d...

            Nie ma to jak wychowawcza postawa rodzica - jak dzieciak jest najlepszy w szkole to cały internet aż huczy od przechwałek ojca upatrującego w swym synu geniuszu matematycznego na skalę Nagrody Nobla smile oczywiscie wszyscy dookoła to matołki, tudzież oszuści, którym nauczyciele z prywatnych szkół testy rozwiązują celem polepszenia rangi placówki smile


            > > po wynikach konkursów w szkole syna i tym co od niego słysze to kiedyś w miare dobry wynik ( prócz jego laurata) miała tylko dziewczynka która jak i on długo to ćwiczyła ),
            czy w szkole syna same matołki sie zebrały ?nawet na prostrzych zadaniach na lekcji tylko mój wie. dziwne to , niektóre dzieci z jego klasy wygladają na madre i rozsądne , mają dobre oceny a jak przyjdzie do takich zadań to nie ma cwaniaka , żadne nie robi . < <

            > > to wiele wyjasnia że to nie taka rejonówka .
            w alfiku w jednej szkole było 2 uczniów z pewnej katolickiej szkoły jakiś tam sióstr z krakowa co mieli maksa .
            ciekawe czy im bozia pomogła wink
            wydaje sie że takim szkoła z czesnym bardzo zależy na wyniku i są też czasem skłonne do małych oszustw < <

            Jak dzieciak sobie nie radzi z zadaniami, mimo żmudnej pracy z ojcem, to albo chory, albo przeciążony...


            > > w kangurze o laurata trudniej, ja mówie o alfiku , tam laurata i wycieczke dostaje ok jeden na 400 ,w kangurze teraz to jeden na tysiąc zdaje sie .. syn dostał laurata i wycieczke 2 rok z rzędu . ale w kangurze w zeszłym roku mu nie poszło , poszedł osłabiony chory na świnke i w nastroju po pierwszym sukcesie w tym alfiku i troche nie był w formie a troche zlekceważył . ciekawe co bedzie w tym roku ? mam nadzieje ze choć wyróżnienie < <

            Czlowieku daj żyć dziecku, ciesz sie jego sukcesami w rodzinnym gronie, bo robiąc z niego matematycznego geniusza, w razie porażki podcinasz mu skrzydła. Zamiast rozwiązywać z nim zadania z trzema niewiadomymi idźcie lepiej na rower, rolki bo za chwile Twoje dziecko będzie kojarzyło Ciebie tylko i wyłącznie z matematyką.
            A tak na marginesie mój wrócił bardzo zadowolony z kangurka, zadań nie sprawdzaliśmy jeszcze bo pogoda piękna więc szkoda w domu siedzieć, trzeba korzystać czego i Wam życzę smile I wiedz, że bycie laureatem nie jest najważniejsz w życiu...
            • ewa_mama_jasia Z innej beczki 21.03.14, 10:23
              Zastanawiam się, czy takie ciśnięcie dziecka w początkowych klasach nie spowoduje jego wypalenia się w klasach starszych - tych, gdzie naprawdę nalezy dopilnować świadectwa. Mój syn dostał z poradni zalecenie rozwijania zainteresowań i wręcz uczestnictwa w zajęciach tematycznych starszych klas. Podejrzewam, że gdybym z nim siedziała tak jak niektórzy rodzice po 2 godziny dzień w dzień to byłby naprawdę niepokonany. Ale tego nie robię, nie staram się o indywidualny tok nauki itp. Nie chcę go przetrenować, nie chcę żeby się wypalił. Nie wiem, czy to możliwe, ale wolę na zimne dmuchać.
              • oma-100 Re: Z innej beczki 21.03.14, 10:35
                Ja również uważam, że najważniejsze jest podążanie za dzieckiem, za jego zainteresowaniami. Wtedy niezależnie od wyników, dziecko rozwija się najlepiej, a jednocześnie daje mu to poczucie radości smile I żaden tytuł nie jest w stanie tego zastąpić smile
                • szpulakasia Re: Z innej beczki 21.03.14, 10:59
                  moje dziecko chodziło i robiło prace na różne konkursy od 1 klasy(teraz 4) bo chciało samo,w dodatku gdyby nie te konkursy i robienie czegoś w domu oraz zajecia dodatkowe to by się ciągle nudziło,zadania do szkoły odrabia albo w szkole albo w pół godziny w domu i potem marudzi że się nudzi...........nie ma rodzeństwa ,no i w s umie już coraz mniej bawi się (ma swoje pasje konie ale np zabawa lego już od kliku lat poszła w zapomnienie),w tym roku też zalicza konkursy z różnych dziedzin ale coraz bardziej to przeżywa,stresuje się ,i od jakiegoś czasu sama z czegoś rezygnuje,zazwyczaj jest tak że przychodzi do domu i mówi jest taki a taki konkurs zapisałam się,albo mówi wiesz jest fajny konkurs ale nie pójdę bo chcę odpocząć,jest najlepsza w klasie i pewni nauczyciele sami ją wybierają do czegoś ale to nigdy nie jest na siłę,po wczorajszym kangurku sama powiedziała że nie wie czy pójdzie w przyszłym roku bo mimo że zrobiła bardzo dobrze mówiła mi że tak bardzo się stresowała że nie wie czy to warte jest.........ja myślę że to jednak w 90 % to dziecko samo powinno podjąć decyzję o występach w takich konkursach.........
                  • jotde3 Re: Z innej beczki 21.03.14, 11:09
                    szpulakasia napisała:
                    ja
                    > myślę że to jednak w 90 % to dziecko samo powinno podjąć decyzję o występach w
                    > takich konkursach.........

                    a ja mysle że wiele dzieci traci swoje szanse bo nie sa kierunkowani przez rodziców i budzą sie koło 20 jak trzeba iść do pracy . ja tak miałem , ale byłem dość przedsiębiorczy by sobie poradzić ale dziś ta droga jest znacznie trudniejsza i nie chce na to liczyć że on pójdzie moją .
              • kajka271 Re: Z innej beczki 21.03.14, 10:54
                Moim zdaniem chodzi o to by nie zestresować dziecka. OD tego konkursu nie zależy jego życie... w sumie nic nie zależy (poziom 2 klasy - żaczek), ma troche poćwiczyć głowę (w szkole sie nudzi), zrobić cos ciekawego, i postarać się... nauczyć się radzenia sobie w takiej sytuacji jak konkurs (kiedys na powazne egzaminy mu się to przyda). ALe tez nie jest tak, że mnie wyniki nie obchodzi smile
                Uważam, że w tym roku Kangur był trudny. Jak ktoś będzie miał 100% to naprawdę szacun. Ale w sumie o to chodzi, by wołowić takie mega umysły... nasze zdolne dzieci to i tak tylko zdolne dzieci, a nie geniusze i super, że chcą, super, ze startują smile
                Odpowiedzi wg mnie, juz mi się nie chce sprawdzać z tymi podanymi wczesniej przez kogoś...
                1b, 2b, 3d, 4b, 5c, 6e, 7d, 8e, 9a, 10d, 11b, 12b, 13d, 14d, 15d, 16d, 17d, 18e, 19e, 20a, 21d
            • rallentando Re: kiepski kangur 21.03.14, 10:56
              A ja rozumiem podejście jotde3, podobnie zresztą jak i podejście potępiających go w czambuł forumowiczek. Zauważcie, że poziom zaangażowania rodzica zależy od kilku czynników:
              1. Odniesionych wcześniej sukcesów. W myśl zasady "apetyt rośnie w miarę jedzenia" - człowiek podświadomie nawet ma nadzieje, że skoro już jakieś osiągniecie było to i tym razem może być...
              2. Wkładu pracy i przygotowań. Jeśli dziecko systematycznie się przygotowywało do konkursu i włożyło w te przygotowania niemało pracy to człowiek życzyłby dziecku, aby ta praca znalazła odzwierciedlenie w wyniku.
              Zauważyłam po sobie, że inaczej podchodzę do konkursu, na które dziecko idzie "z biegu" a inaczej, jeśli przygotowywało się do niego, a jeszcze osiągnęło już wcześniej fajne wyniki.
              Oczywiście moje nadzieje, oczekiwania i moje emocje to MOJA sprawa i staram się nimi z dzieckiem nie dzielić. smile
              • grzalka Re: kiepski kangur 21.03.14, 13:13
                a mnie przeraża podejście do dziecka jak do projektu
                • fogito Re: kiepski kangur 21.03.14, 17:40
                  Nikt powyzej swoich mozliwosci nie podskoczy.

    • rallentando Re: kiepski kangur 21.03.14, 17:56
      Jotde3 - mój synuś w tym roku też słabo. Nie wszystkie zadania zdołał zrobić, a z tych zrobionych nie wszystkie dobrze. Wyszło mi 74,25 pkt. Szału nie ma, biorąc pod uwagę, że w testach próbnych malucha robił średnio 1 - 3 błędów, a zdarzyło się kilka takich, które rozwiązał bezbłędnie. Tyle, że czas miał nielimitowany... smile
      • jakw Re: kiepski kangur 22.03.14, 01:50
        Pewnie niemal wszyscy napisaliby znacznie lepiej gdyby mieli czas nielimitowany. Niestety,w konkursach czy na egzaminach czas jest istotnym składnikiem konkursu.
      • jotde3 Re: kiepski kangur 22.03.14, 07:22
        rallentando napisał(a):

        > Jotde3 - mój synuś w tym roku też słabo. Nie wszystkie zadania zdołał zrobić, a
        > z tych zrobionych nie wszystkie dobrze. Wyszło mi 74,25 pkt.

        mój miał 66z czymś .a jak twój miał tylko tyle to może w tym roku progi będą naprawde niskie .

        Szału nie ma, bio
        > rąc pod uwagę, że w testach próbnych malucha robił średnio 1 - 3 błędów, a zdar
        > zyło się kilka takich, które rozwiązał bezbłędnie.

        my raz czy dwa tylko zrobiliśmy próbnego malucha w całości nie robionego wcześniej bo większość robił na raty w ubiegłych latach . miał ledwo wyróznienie ale było to 9 miesięcy temu i myslałem że jako z alfikiem bywa podobnie to będzie dobrze ( choć teraz wiem że troche lepiej bo obniżają progi na wyróżnienie z gwarantowanych 120 )

        Tyle, że czas miał nielimito
        > wany... smile

        mojemu to nie pomaga , robi szybko a dopiero jak mu pokaże gdzie zrobił błędy to szybko wiekszość poprawia

        mój miał 66z czymś .
        • jakw Re: kiepski kangur 22.03.14, 10:15
          jotde3 napisał:
          > mojemu to nie pomaga , robi szybko a dopiero jak mu pokaże gdzie zrobił błędy t
          > o szybko wiekszość poprawia
          To może nie pokazuj mu gdzie ten błąd tylko niech sam znajdzie...
      • jotde3 Re: kiepski kangur 22.03.14, 07:39
        rallentando napisał(a):
        tyle, że czas miał nielimito
        > wany... smile

        to nie koniecznie tylko czas, oni utrudnili te testy od zeszłego roku kiedy to zmienili zasady przyznawania wycieczek . zrobili to by nie robić losowania "kto pojedzie ". oczywiście nie tłumaczy to procentowego wyniku wsród innych.
    • joannab-o Re: kiepski kangur 21.03.14, 19:12
      Jotde3- korzystając z tego, że nie możesz ze mną dyskutować (Twój syn musiałaby najpierw 3 lata z rzędu wygrać duży ogólnopolski konkurs z przewagą dwóch zadań nad vice) tongue_out napiszę Ci, że zmarnujesz chłopaka.
      Będziesz płacić, a on będzie się uczyć, ale efektywność uczenia się będzie maleć. Pieniądze nie mają mocy zwalczania blokad psychicznych, wypalenia i niepokoju o własną wartość.
      • verdana Re: kiepski kangur 21.03.14, 21:41
        Jotde, jeśli syn nie odnosi sukcesów, mimo, ze uczy się bez porównania więcej niż inne dzieci to rozwiązania są trzy
        1. Nie jest zdolny do matematyki - zdolne dziecko tak trenowane bez trudu poradziłoby sobie z każdym konkursem
        2. Był zdolny, ale tłuczenie stale zdań spowodowało, że nie myśli juz nowatorsko, co w konkursach jest ważne, myśli schematami - dokładnie to, o czym Ci kiedyś pisałam. W matematyce ciągłe robienie podobnych zadań zrobi z trójkowicza czwórkowicza, a ze zdolnego matematyka "z iskrą" też czwórkowicza.
        3. Ma dosyć tej całej matematyki i przestało mu zależeć.
        Konkursy sa dla najzdolniejszych dzieci i na to są nakierunkowane. Nie dla najlepiej wyuczonych typowych zadań matematycznych.
        Tak czy inaczej, mówiłam, że zmarnujesz dzieciaka.
        • jotde3 Re: kiepski kangur 22.03.14, 07:30
          verdana napisała:

          > Jotde, jeśli syn nie odnosi sukcesów,

          jak nie odnosi ? 2 lauraty z alfika na 2 mozliwe to co to ?
          jak zwykle p.... 3 po 3.
          • verdana Re: kiepski kangur 22.03.14, 16:51
            Najwyraźniej czym więcej z nim pracujesz, tym gorzej mu idzie... Jakos sukcesu w tym roku nie ma, a w zeszłym był niewystarczający.
            • jotde3 Re: kiepski kangur 23.03.14, 09:39
              verdana napisała:

              > Najwyraźniej czym więcej z nim pracujesz, tym gorzej mu idzie... Jakos sukcesu
              > w tym roku nie ma, a w zeszłym był niewystarczający.


              masz kłopoty z pamięcią czy udajesz je ? ma 2 razy z rzędu laurata z alfika .jak można to nazwać niewystarczającym sukcesem ?tylko z tym kangurem nawalam albo on nie da redy lepiej .może on woli zadania głownie z tekstem a w kangurze jest dużo rysunków i to mu niepomaga ?
              narazie trudno to rostrzygnąć , musze zmienić przygotowania do kangura a mam teraz szanse bo już bedzie na tyle duzy że mozna wząć testy z 5 klasy bezpośrednio przed konkursem .
              • verdana Re: kiepski kangur 23.03.14, 12:07
                No to czego sie żalisz, ze kangur nie poszedł? Nie poszedł, bo dziecko w kółko robiło te same zadania i z inwencją u niego kiepsko. Sam ją zabijasz najwyraźniej. Uczysz syna robienia zadań automatycznie, rutynowo. To najlepszy sposób do zniszczenia nawet sporych zdolności. Po prostu nie umiesz pracować ze zdolnym dzieckiem i tyle.
                • jotde3 Re: kiepski kangur 23.03.14, 13:43
                  verdana napisała:

                  > No to czego sie żalisz, ze kangur nie poszedł? Nie poszedł, bo dziecko w kółko
                  > robiło te same zadania i z inwencją u niego kiepsko. Sam ją zabijasz najwyraźni
                  > ej. Uczysz syna robienia zadań automatycznie, rutynowo. To najlepszy sposób do
                  > zniszczenia nawet sporych zdolności. Po prostu nie umiesz pracować ze zdolnym
                  > dzieckiem i tyle.

                  nie żale sie , uważam że uczciwie jest jesli sie wcześniej chwale to powiedzieć i o porażkach .
                  tak jest w tym moja wina ale kto osiągnął tyle pracując z dzieckiem ? jak nie chcesz robić błędów to najlepiej nic nie rób . przed alfikiem udawało sie co roku zrobić cos nowego z poziomu wyżej przeplatując ze starym a tu :
                  1)nie było co, bo do profilu kangurka pasuje tylko kangurek a to było przerobine a poziom wyzszy uznałem ( bez oglądu , z lenistwa ) za za wysoki.
                  Jak pisałem w przyszłym roku zmienie to( wprowadze już tego benjamina) i okaże sie czy on nie da rady czy tryb przygotowań był błędny i nie ,nie będę płakał jak wyjdzie że on nie da rady , biore co bozia dała i staram sie jak moge .
                  2)sam miałem dość i odpuściłem ( tym łatwiej że uważałem że wystąpił pkt1 )
                  • verdana Re: kiepski kangur 23.03.14, 17:27
                    Podejrzewam, ze syn byby lepszy, gdybyś z nim tyle nie pracował. I nie jest ważne, zę Ty nie będziesz płakał jak nie wyjdzie, tylko co będzie czuł syn. Ale on nie jest dla Ciebie istotny, jako osoba, tylko jako ktoś, kogo można tresować.
                    • jotde3 Re: kiepski kangur 24.03.14, 05:57
                      a ty verdena to pamiętasz jeszcze swoje błędne prognozy ? czy ci mam przypomnieć ?
                      pod stół i odszczekuj . tym bardziej że w miedzyczasie sie zrobił 2 laureat z alfika.
                      skąd w tobie tyle zólci do snucia tych katastroficznych wizji . chyba z tad ze to co sama robiłaś z dzieckiem do niczego go nie zaprowadziło i poprawiło sie dopiero jak przestałaś i wydaje ci sie że jakiekolwiek działanie jest złe ale wyobraż sobie że inni mają dobre wyniki i owszem ,porażki też mają ale co one znaczą przy takich wynikach ?
      • jotde3 Re: kiepski kangur 22.03.14, 07:28
        joannab-o napisała:

        > Jotde3- korzystając z tego, że nie możesz ze mną dyskutować (Twój syn musiałaby
        > najpierw 3 lata z rzędu wygrać duży ogólnopolski konkurs z przewagą dwóch zada
        > ń nad vice)

        piszesz o matematycznym czy konkursie lepienia z gilów kulek wink
        zresztą mój nie mógł wygrać 3 razy z rzędu alfika bo startował 2 razy.2 i 3 klasa. czyli w tym konkursie 100% skuteczność laureatowawink a w obu 50% .
        pozatym domyslam sie że to nie ty go przygotowujesz więc doświadczenia nie masz , ot trafiło ci sie.
      • maksimum Re: kiepski kangur 22.03.14, 16:15
        joannab-o napisała:

        > Jotde3- korzystając z tego, że nie możesz ze mną dyskutować (Twój syn musiałaby
        > najpierw 3 lata z rzędu wygrać duży ogólnopolski konkurs z przewagą dwóch zada
        > ń nad vice) tongue_out napiszę Ci, że zmarnujesz chłopaka.

        Nie tyle marnuje,co ciezko pracuje ze srednio zdolnym dzieckiem i chwala mu za to.

        > Będziesz płacić, a on będzie się uczyć, ale efektywność uczenia się będzie male
        > ć. Pieniądze nie mają mocy zwalczania blokad psychicznych, wypalenia i niepokoj
        > u o własną wartość.

        Wszystko zalezy od pracowitosci i dyscypliny.Moze byc bardzo dobrym rzemieslnikiem czy kierownikiem.
        Wiekszosc ludzi jest takich wlasnie.
        • jotde3 Re: kiepski kangur 23.03.14, 09:57
          maksimum napisał:
          > Nie tyle marnuje,co ciezko pracuje ze srednio zdolnym dzieckiem i chwala mu za
          > to.

          no może troche licze na to że jednak wystaje ciut ponad średnią smile który rodzic by nie liczył ?
          ale mniej więcej tak to własnie widze jak Ty , a oni chcą mi najczęściej udowadniać że mój syn jest średnio zdolny smile mają własne kompleksy czy co ?
          zdolności swojej i zony rodziny upatruje raczej w przedsiębiorczości i wytyczaniu własnych dróg ( które wydaje mi sie niestety nie są już tak w cenie jak kiedyś ale może poprostu wypadłem z obiegu , nie szukam to i nie widze ?) a matematyka czy małe sukcesy mają tylko pomagać w rozwoju syna ,matematyka w rozwoju intelektualnym i umiejętności rozumnej czasem cięzkiej pracy a sukcesy w budowaniu psychiki .narazie realizuje oba cele i nawet te drobne kłopoty z kangurkiem odbieram pozytywnie bo dają szanse ocenić za rok wpływ zmiany metody pracy a w wyniku rezultatów stwierdzić albo ograniczenia syna w tym temacie albo potwierdzić że jednak mózg nie może być w trybie utrwalania schematów wtedy gdy trzeba być raczej kreatywnym.

          > Wszystko zalezy od pracowitosci i dyscypliny.Moze byc bardzo dobrym rzemieslnik
          > iem czy kierownikiem.
          > Wiekszosc ludzi jest takich wlasnie.

          zaraz tam rzemieśnikiem wink no np. nie bedzie raczej matematykiem ale spokojnie może być jakimś prezesem korpo ludów smile
          • jakw Re: kiepski kangur 23.03.14, 11:46
            jotde3 napisał:
            > zaraz tam rzemieśnikiem wink no np. nie bedzie raczej matematykiem ale spokojni
            > e może być jakimś prezesem korpo ludów smile
            Do tego to przede wszystkim potrzeba odpowiednich zdolności interpersonalnych.
            • jotde3 Re: kiepski kangur 23.03.14, 15:07
              jakw napisała:
              > Do tego to przede wszystkim potrzeba odpowiednich zdolności interpersonalnych.

              nie , trzeba umieć kierować przedsiębiorstwem . od spraw interpersonalnych to może być kadrowa .
              • q_fla Re: kiepski kangur 23.03.14, 16:21
                Żeby kierować przedsiębiorstwem trzeba mieć przede wszystkim pewność własnych możliwości, własnych pomysłów etc.
                Ty swoim postępowaniem tą własność dziecka skutecznie zabijasz.
              • jakw Re: kiepski kangur 23.03.14, 16:47
                Kadrowa to jest od spraw personalnych...
          • mamma_2012 Re: kiepski kangur 23.03.14, 12:32
            Prezesem "korpo ludów" osoba, w której systematycznie zabijano kreatywność, budująca poczucie własnej wartości w oparciu o opinie innych ludzi?!
            Chowasz syna na idealny trybik w maszynie, realizujący narzucone z góry zadania.
            Jak cierpisz na nadmiar czasu to poczytaj biografie ludzi sukcesu, zobaczysz jak wielka przepaść dzieli to co robisz od tego co powinieneś jesli celem jest posada dla syna korporacji (szczęśliwie do tego czasu pewnie będziesz go znał z charakteru pisma na kartkach świątecznych)
    • zofijkamyjka Re: kiepski kangur 21.03.14, 22:11
      Ciekawe kiedy dzieciak Ci powie: spadaj stary i zajmij sie swoim życiem! tongue_out
      • fogito Re: kiepski kangur 22.03.14, 06:43
        zofijkamyjka napisała:

        > Ciekawe kiedy dzieciak Ci powie: spadaj stary i zajmij sie swoim życiem! tongue_out
        >

        Obawiam sie, ze dlugo nie powie. Sadzac po poziomie agresji jaki ojciec prezentuje na forum mozna sie spodziewac, ze w realu jest jeszcze gorzej. A brak tu chyba dlugiego rodzica, ktory wprowadzilby element rozsadku w tej sytuacji.
        Tresowanie dziecka nigdy nie przynosi nic dobrego.






    • joannab-o Re: kiepski kangur 22.03.14, 14:38

      Rozmowa z prof. Łukaszewskim "Odchudzanie ze strachu przed śmiercią" (dostępna na portalu):

      "- Carol Dweck z Uniwersytetu Stanforda zauważyła, że kierujemy się w życiu dwoma rodzajami motywacji. Jedni z nas są nastawieni na mistrzostwo, a inni na sukces. Dla tych pierwszych istotny jest rozwój, to on jest źródłem satysfakcji.

      Dla osób nastawionych na sukces rozbieżność ze standardem jest deprymująca. Tym bardziej że jego osiągnięcie też nie przynosi satysfakcji. Tak więc niektórzy z nas potrafią się cieszyć tylko tym, że robią coś dla własnego rozwoju. Inni muszą mieć sukcesy.

      Dlaczego?

      - Nastawieni na sukces rzadko doznają spełnienia. Im przede wszystkim zależy na tym, aby udowodnić swoją wyjątkowość i wyższość nad innymi. Po osiągnięciu sukcesu cieszą się nim dość krótko, a potem szukają kolejnej okazji do rywalizacji. Trudno im osiągnąć spełnienie, a to coś więcej niż tylko zrealizowanie wyśrubowanego celu. Spełnienie to bycie ze sobą samym, to świadomość, że w pozytywnym znaczeniu tego słowa wykorzystałem swój potencjał, biorąc z siebie to, co miałem do wyczerpania."
      • maksimum Re: kiepski kangur 22.03.14, 16:24
        joannab-o napisała:

        > Jedni z nas są nastawieni na mistrzostwo, a inni na sukces. Dla tych pierwszych istotny jest rozwój, to on jest źródłem satysfakcji.

        > - Nastawieni na sukces rzadko doznają spełnienia. Im przede wszystkim zależy na
        > tym, aby udowodnić swoją wyjątkowość i wyższość nad innymi. Po osiągnięciu suk
        > cesu cieszą się nim dość krótko, a potem szukają kolejnej okazji do rywalizacji.

        Zgadza sie i takich ludzi jest zdecydowanie najwiecej.

        > Trudno im osiągnąć spełnienie, a to coś więcej niż tylko zrealizowanie wyśrub
        > owanego celu. Spełnienie to bycie ze sobą samym, to świadomość, że w pozytywnym
        > znaczeniu tego słowa wykorzystałem swój potencjał, biorąc z siebie to, co miał
        > em do wyczerpania."

        A pozniej przychodzi wypalenie i nicosc.
        Wiekszosc wielkich skonczyla marnie ocierajac sie o obled jak np Einstein.
    • cyggnus Re: kiepski kangur 22.03.14, 20:42
      Nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby do takich konkursów jak Kangur przygotowywać dzieciaka. To są konkursy na zdolności szybkiego myślenia matematycznego i są specyficzne. Zawsze moje dzieciaki startowały w Kangurze z marszu z sukcesami w rodzaju wyniku bardzo dobrego lub wyróżnienia, co nie przeszkadzało im potem być laureatami konkursów kuratoryjnych, bo to inna specyfika zadań. Odpuść dzieciakowi i nie tresuj go tak. Albo jest dobry z matematyki i to wyjdzie przy dużo poważniejszych konkursach niż jakieś Alfiki (u nas nawet nigdy szkoła nie chciała w tym brać udziału, bo jest konkurs bardzo podrzędny, choć w niektórych województwach się liczy, u nas w ogóle nie), albo nie.
      • cyggnus Re: kiepski kangur 22.03.14, 20:50
        Dla mnie w Twoim pierwszym poście najwięcej mówiące jest zdanie "my mieliśmy tylko ok 55%"
        My? Myślisz, że dzieciak będzie miał satysfakcję z odniesionego przez WAS sukcesu? Co ciebie bardziej boli, że dzieciakowi nie poszło za dobrze, czy że przez niego WY (w domyśle Ty) wypadliście słabo?
    • oma-100 Re: kiepski kangur 23.03.14, 08:59
      Zgadzam się z cyggnus -em w 100%
      Znajdź sobie własny konkurs (dużo tego w necie) i pokaż synowi, że Ty również jesteś w stanie zdobyć chociażby wyróżnienie smile Wiesz jak byś mu zaimponował smile chociaż z drugiej strony, patrząc na Twoją reakcję po jego konkursie, może objąłby podobny model i obwieścił kumplom, że jego ojciec wypadł kiepsko smile
      Już kiedyś pisałam, że traktowanie konkursów w szkole podstawowej jako wyznaczników przyszłego sukcesu dziecka w życiu zawodowym tudzież w życiu w ogóle jest po prostu nieporozumieniem.
      A już największą porażką jest wyćwiczenie dziecka w schematycznym rozwiązywaniu zadań, tylko po to by uzyskało tytuł laureata jako wyznacznik "geniuszu matematycznego" który jest być albo nie być dla "nawiedzonego" ojca smile
      W pewnym momencie to nie wystarcza- patrz - tegoroczny kangur. A wierz mi, są dzieci, które bez żmudnych ćwiczeń, równań z dwiema,trzema niewiadomymi itp.rozwiązują zadania z kangura na swój własny, często dla rodziców wrzuconych w schematy, niezrozumiały sposób i rozwiązują je dobrze smile
      Pewnie że można z dzieckiem pracować, do czego Cię nie zniechęcam, ale tylko i wyłącznie wtedy jeśli sprawia to dziecku przyjemność i jeśli celem nie jest tylko i wyłącznie dobre miejsce w konkursie. Na pewno dzięki temu dziecko będzie znało matematykę na wyższym niż jego koledzy poziomie, co jak mniemam jest ważne dla Ciebie, (pewnie wynika to z jakiś niezaspokojonych własnych pragnień bycia najlepszym),natomiast kompletnie nie da gwarancji przyszłego sukcesu.
      Na szczęście do kolejnego Alfika jeszcze kilka miesięcy a do Kangura prawie rok, więc póki co życzę Wam wspólnego spędzania czasu na innych niż matematyka przyjemnościach smile
      No i zastanawia mnie, jak sobie poradzisz logistycznie, kiedy w czwartej klasie do tych dwóch "prestiżowych" wink konkursów dojdzie szereg innych- wszak Twój kalendarz matematyczny ulegnie zaburzeniu smile
      • verdana Re: kiepski kangur 23.03.14, 12:11
        Jest jeszcze jeden przykry aspekt tej sprawy. Te konkursy mają wyłonić zdolne dzieci. dziecko, które cały rok jest przygotowywane do konkursu, może okazać sie lepsze, ale dosyć szybko przekona się, że nie jest takie zdolne, jak mu się wydawało. A dziecko przygotowywane cały rok, które nie radzi sobie z zadaniami po prostu nie ma szans - jest słabsze od kolegów i to nie trochę słabsze, a o wiele słabsze, bo większość dzieci podchodzi do konkursu "z marszu".
        Zdolności matematyczne, jak słusznie napisała Oma, nie wytrzymają uczenia schematów. Być może dziecko już nie potrafi myśleć oryginalnie - i to jest problem.
        • jotde3 Re: kiepski kangur 23.03.14, 13:51
          verdana napisała:
          - jest słabsze od kolegów i to nie trochę słabsze, a o wie
          > le słabsze, bo większość dzieci podchodzi do konkursu "z marszu".

          tak i mają one wyniki na poziomie dodanych początkowo punktów , czyli nic nie wiedzą na tym teście .
          w klasie syna jest taka dziewczyna , bardzo dobrze sie uczy (jak i on) z matmy w szkole zawsze maks na sprawdzianach a na konkursie z alfa było poniżej 30 pkt( wartości dodanej każdemu na starcie ).nie przygotowała sie . rok temu na kangurze jak była przygotowana to miała chyba z 8 punktów mniej niż syn . więc róznica jest znaczna. niestety nie startowała rok wcześniej na alfie bo by bardziej można porównać .
          • andaba Re: kiepski kangur 23.03.14, 18:14
            Dla mnie to jest chore.

            Wybacz.
            • jotde3 Re: kiepski kangur 24.03.14, 05:49
              wiecie co , wylewajcie swoje pierdy do kibla , forum tylko na tym zyska smile
              • 1marcjanna Re: kiepski kangur 25.04.14, 16:03
                Czy można gdzieś już znaleźć w internecie progi punktowe dla malucha?Oficjalne 5 tygodni minęło-chyba taki termin przewidziano dla podania wyników-ale nic nie znalazłam.W szkole też cisza-ktoś już coś ma?
                • szpulakasia Re: kiepski kangur 25.04.14, 17:27
                  w zeszłym roku wyniki były ok 15 maja
                  • 1marcjanna Re: kiepski kangur 27.04.14, 12:54
                    Dzięki.Zdaje mi się,że region gdański opublikował już progi punktowe .
          • atena12345 Re: kiepski kangur 28.04.14, 13:06
            boszzzzz.......ale dno...
            • maksimum Re: kiepski kangur 02.05.14, 05:16
              Ludzie,o co wam chodzi?
              Synowi slabo idzie ,wiec mu pomaga i to jest normalne.
              Nienormalne by bylo gdyby synowi slabo szlo a ojciec mu nie pomagal.
              • jotde3 Re: kiepski kangur 02.05.14, 07:39
                maksimum napisał:
                > Synowi slabo idzie ,

                toś sie za mną wstawił maksio wink
                napisał bym raczej że mu słabo poszło smile albo chociaż dopisał że słabo idzie w tym kangurze .
                a nie tak że od razu "słabo idzie " . bo to tak jak by sie potknął sprinter a ja bedac jego rywalem na zawodach powiedział że on powinien na wózku jeżdzić . troche było by to nieelegancie i swiadczyło o mnie nie za dobrze. no wiem , masz traume swojej pielegniareczki wink buhehehe



                • oma-100 Re: kiepski kangur 08.05.14, 08:06
                  No i nie taki kiepski ten kangur smilesmilesmile mamy laureata smilesmilesmile
                  • fogito Re: kiepski kangur 08.05.14, 11:21
                    oma-100 napisał(a):

                    > No i nie taki kiepski ten kangur smilesmilesmile mamy laureata smilesmilesmile

                    Nie chwal sie wstretna! On Ci i tak nie uwierzy póki certyfikatu nie zamiescisz tongue_out

                    A ode mnie szczere gratulacje dla syna!
                    • oma-100 Re: kiepski kangur 08.05.14, 11:55
                      Dzięki smile wiem że nie uwierzy smile Najlepsze jest to że Młode jeszcze nie wie smile a może wie ale zapomniało powiedzieć wink cóż taki egzemplarz -nieprzywiązujący wagi do takich pierdół smile
                      • fogito Re: kiepski kangur 08.05.14, 16:01
                        oma-100 napisał(a):

                        > Dzięki smile wiem że nie uwierzy smile Najlepsze jest to że Młode jeszcze nie wie smile
                        > a może wie ale zapomniało powiedzieć wink cóż taki egzemplarz -nieprzywiązujący
                        > wagi do takich pierdół smile

                        Straszne to co piszesz. Nie dość, ze zdolne to jeszcze nie nastawione na sukces za wszelka cenę. Nie da sobie rady we współczesnym świecie tongue_out
                        • oma-100 Re: kiepski kangur 08.05.14, 16:21
                          Jest dokładnie tak jak piszesz -tego najbardziej się boję, że sobie nie poradzi we współczesnym świecie -to co robi robi dla siebie, nie dla wyniku -ostatnio po powrocie ze szkoły zostałam poinformowana, że na sprawdzianie z angielskiego można było używać książki, a moje dziecię zrobiło błąd -więc pytam czy nie mogło sprawdzić, żeby dobrze napisać -otrzymałam odpowiedź, że sprawdzian jest po to żeby sprawdzić czy się umie czy nie i jak widać czegoś tam jeszcze nie umiało smile smile smile
                          • fogito Re: kiepski kangur 08.05.14, 17:36
                            oma-100 napisał(a):

                            > Jest dokładnie tak jak piszesz -tego najbardziej się boję, że sobie nie poradzi
                            > we współczesnym świecie -to co robi robi dla siebie, nie dla wyniku -ostatnio
                            > po powrocie ze szkoły zostałam poinformowana, że na sprawdzianie z angielskiego
                            > można było używać książki, a moje dziecię zrobiło błąd -więc pytam czy nie mog
                            > ło sprawdzić, żeby dobrze napisać -otrzymałam odpowiedź, że sprawdzian jest po
                            > to żeby sprawdzić czy się umie czy nie i jak widać czegoś tam jeszcze nie umiał
                            > o smile smile smile

                            Koniec swiata smile

                            Mój wczoraj poprosił Panią od francuskiego, żeby mu zrobiła test, którego nie pisał, bo był chory i o którym Pani zapomniała. Biedaczka musiała latać do sąsiedniej klasy w poszukiwaniu formularza a mój syn cierpliwie czekał. Napisał na A + chociaż nic nie powtarzał przed. Po prostu chciał sprawdzić co umie. Skąd sie takie dzieci biorą to ja nie wiem. Nie trzeba ich za rękę ciągnąć ani płacić im za naukę. Jest nadzieja, ze sobie poradzą bez nieustannego popychania przez rodziców.
                            • oma-100 Re: kiepski kangur 08.05.14, 21:21
                              smilesmile Ale zdolniacha smile Myślę, że dzieci które nie są przymuszane żeby zaspokajać potrzeby rodziców właśnie takie są. Tylko się cieszyć z takiego dziecka i gratulować sobie mądrości rodzicielskiej- a nie frustrować chęcią "zwycięstwa" w sztucznie stworzonym wyścigu szczurów. Takie jest moje zdanie smile chociaż inni twierdzą inaczej wink
                              Pozdrawiam cieplutko
                              • jotde3 Re: kiepski kangur 09.05.14, 13:19
                                oma-100 napisał(a):

                                > smilesmile Ale zdolniacha smile Myślę, że dzieci które nie są przymuszane żeby zaspokaja
                                > ć potrzeby rodziców właśnie takie są.

                                tzn że wystarczy nie gonić do nauki by były wyniki w nauce ?
                                umre ze smiechu smile buheheherheheh

                                • oma-100 Re: kiepski kangur 09.05.14, 14:03

                                  > tzn że wystarczy nie gonić do nauki by były wyniki w nauce ?
                                  > umre ze smiechu smile buheheherheheh

                                  Widzisz niektórzy gonić nie muszą smile
                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 09.05.14, 15:14
                                    oma-100 napisał(a):
                                    > Widzisz niektórzy gonić nie muszą smile

                                    co cie tak bawi ? że nie rozumiesz że ja mówie o związkach przyczynowo skutkowych a ty o wyjatkach ?bystra to ty nie jesteś .
                                    no, że niektórych nie trzeba , normalnie odkrycie jakieś .

                                    • oma-100 Re: kiepski kangur 09.05.14, 15:40
                                      Wiesz bystry to Ty raczej nie jestes - bo trudno Ci zrozumieć, że tresowanie nie ma nic wspólnego z wynikami -to że nauczysz dzieciaka równań z trzema niewiadomymi w III kasie i że dzięki Tobie "błyśnie" wśród rówieśników,nie da mu gwarancji sukcesu na przyszłość. Ale skoro to daje Tobie poczucie spełnienia i zmniejsza lęk o przyszłość potomka smile to ja nie mam nic naprzeciw smilesmilesmile
                                      Niektórzy wolą wspierać dziecko i miło z nim spedzać czas smilesmile
                                      • fogito Re: kiepski kangur 09.05.14, 15:55
                                        Mało zdolne i leniwe dzieci trzeba przymuszać. Reszta uczy się sama. Pytanie kto tu jest wyjątkiem?
                                        • learning-to-fly Re: kiepski kangur 09.05.14, 16:31
                                          Tylko czy mniej zdolne z jakiegoś przedmiotu dziecko warto przymuszać do konkursów, skoro wyników ewidentnie nie ma? Prawda jest taka, że konkursy są dla zdolnych, a większość dzieciaków jest przeciętna i nie ma co z tego dramatu robić. Jak to mówią, wyżej d.py nie podskoczysz wink
                                          • fogito Re: kiepski kangur 09.05.14, 21:55
                                            learning-to-fly napisała:

                                            > Tylko czy mniej zdolne z jakiegoś przedmiotu dziecko warto przymuszać do konkur
                                            > sów, skoro wyników ewidentnie nie ma? Prawda jest taka, że konkursy są dla zdol
                                            > nych, a większość dzieciaków jest przeciętna i nie ma co z tego dramatu robić.
                                            > Jak to mówią, wyżej d.py nie podskoczysz wink

                                            Nie należy przymuszac. Lepiej skupić sie na tym, w czym dziecko jest dobre i co sprawia mu przyjemność i satysfakcję.
                                            • jotde3 Re: kiepski kangur 10.05.14, 12:33
                                              fogito napisała:
                                              > Nie należy przymuszac. Lepiej skupić sie na tym, w czym dziecko jest dobre i co
                                              > sprawia mu przyjemność i satysfakcję.

                                              a jak jedno nie idzie w parze z drugim ? dobry jest w judo, zapasach, matmie i ogólnie-szkolnej nauce ale przyjemność i satysfakcje to mu sprawia gra na konsolach, wysiadywanie z kolegami i kopanie gały ? to na czym lepiej sie skupić ? to w czym jest dobry czy to co sprawia mu przyjemnośc ?ja skupiam sie na obu tych sprawach .to jak praca i wypoczynek .

                                              zastanówmy sie jeszcze co charakteryzuje dzieci które same sie uczą ,bez żadnego nacisku w wieku 9-10 lat .tak statystycznie ? jak myslisz ? kto jest głównie w tej grupie ? ja stawiam na dziewczynki i chłopców z boku grupy rówieśniczej.
                                              • fogito Re: kiepski kangur 10.05.14, 20:33
                                                jotde3 napisał:

                                                > fogito napisała:
                                                >
                                                >
                                                > zastanówmy sie jeszcze co charakteryzuje dzieci które same sie uczą ,bez żadneg
                                                > o nacisku w wieku 9-10 lat .tak statystycznie ? jak myslisz ? kto jest głównie
                                                > w tej grupie ? ja stawiam na dziewczynki i chłopców z boku grupy rówieśniczej.

                                                Walisz stereotypami. Mom syn jest liderem klasowym, bo jest najlepiej rozwiniety fizycznie I jest najlepszy w sporcie. Zawsze otoczony kolagami I kolezankami. Nie przeszkadza mu to osiagac rewelacyjnych wynikow w nauce I robic to z wlasnej nieprzymuszonej woli.
                                                • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 09:59
                                                  fogito napisała:
                                                  > Walisz stereotypami. Mom syn jest liderem klasowym, bo jest najlepiej rozwiniet
                                                  > y fizycznie I jest najlepszy w sporcie. Zawsze otoczony kolagami I kolezankami.
                                                  > Nie przeszkadza mu to osiagac rewelacyjnych wynikow w nauce I robic to z wlasn
                                                  > ej nieprzymuszonej woli.

                                                  ja bym sie zastanowił lepiej czy z nieprzymuszonej woli czy tylko doskonale czyta oczekiwania i im sie z radością podporzadkował ? doskonały materiał na korpoluda wink buheheheh

                                                  pozatym pominełaś moje pytania do twoich tez z przodu posta do którego sie odnisłaś . wyszła miałkość wypowiedzi i jej niespójność to głowe w piach ? ale jeszcze zad wystaje wink hehehe
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 11:26
                                                    jotde3 napisał:

                                                    >
                                                    >
                                                    > ja bym sie zastanowił lepiej czy z nieprzymuszonej woli czy tylko doskonale czy
                                                    > ta oczekiwania i im sie z radością podporzadkował ? doskonały materiał na kor
                                                    > poluda wink buheheheh

                                                    Smiejesz sie, bo zazdrościsz i nie umiesz sobie z tym poradzić? Są dzieci inteligentne, którym nauka przychodzi łatwo i które uczą sie same dla siebie.


                                                    >
                                                    > pozatym pominełaś moje pytania do twoich tez z przodu posta do którego sie odni
                                                    > słaś . wyszła miałkość wypowiedzi i jej niespójność to głowe w piach ? ale jesz
                                                    > cze zad wystaje wink hehehe

                                                    I tu muszę sie odnieść do polskich przyslow. "poznać głupiego po śmiechu jego".
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 11:42
                                                    fogito napisała:
                                                    > Smiejesz sie, bo zazdrościsz i nie umiesz sobie z tym poradzić? Są dzieci intel
                                                    > igentne, którym nauka przychodzi łatwo i które uczą sie same dla siebie.

                                                    śmieje sie bo pokazałem ci aspekt który ci chyba nie przyszedł do głowy i pewnie po nocach teraz nie bedziesz spać wink

                                                    > I tu muszę sie odnieść do polskich przyslow. "poznać głupiego po śmiechu jego".

                                                    co byś nie napisała to zad nadal wystaje z piachu smile
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 11:49
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    > > Smiejesz sie, bo zazdrościsz i nie umiesz sobie z tym poradzić? Są dzieci
                                                    > intel
                                                    > > igentne, którym nauka przychodzi łatwo i które uczą sie same dla siebie.
                                                    >
                                                    > śmieje sie bo pokazałem ci aspekt który ci chyba nie przyszedł do głowy i pewni
                                                    > e po nocach teraz nie bedziesz spać wink
                                                    >

                                                    Alez przyszedł. Napisalam ci przecież, ze leniwie i niezdolne dzieci potrzebują ciągłego popychania. Nie sądziłem jednak, ze za takiego uważasz swojego syna.

                                                    > > I tu muszę sie odnieść do polskich przyslow. "poznać głupiego po śmiechu
                                                    > jego".
                                                    >
                                                    > co byś nie napisała to zad nadal wystaje z piachu smile

                                                    Co byś nie napisał to nic nie wystaje, bo taki jesteś malutki. Kolejne przysłowie... "Male psy głośno szczekają"
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 12:50
                                                    ogito napisała:
                                                    > Alez przyszedł. Napisalam ci przecież, ze leniwie i niezdolne dzieci potrzebują
                                                    > ciągłego popychania. Nie sądziłem jednak, ze za takiego uważasz swojego syna.

                                                    tak ,znam twój punkt widzenia , ja jednak miałem na myśli ten że te niepopychane czytają oczekiwania i sie do nich chetnie dostosowują jak korpoludy do kierownika .
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 13:55
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > tak ,znam twój punkt widzenia , ja jednak miałem na myśli ten że te niepopychan
                                                    > e czytają oczekiwania i sie do nich chetnie dostosowują jak korpoludy do kie
                                                    > rownika .

                                                    Moje oczekiwania wobec syna są inne niż jego własne wobec siebie, więc pudlujesz. Jednakże odczytywanie oczekiwan innych ludzi bardzo sie w życiu przydaje zwłaszcza w życiu rodzinnym. Niewielu mężczyzn to potrafi i dlatego są tak rozczarowywujacymi partnerami dla kobiet.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:14
                                                    > Moje oczekiwania wobec syna są inne niż jego własne wobec siebie

                                                    nie masz oczekiwania by sie zajmował szkołą ? przecież oczywiście nie myślałem o każdym jego kroku .
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 15:50
                                                    On ma się zajmować nauka a nie szkoła. Ale robi to z własnej woli, bo jest ambitny. jednakże moje oczekiwania co do tej nauki sa inne. Ja chcialabym, aby poszedl terazdo szkolyfrancuskiej, ale on nie chce. Ja wolałabym aby nie trenowal piłki, ale nie ma znaczenia co ja wole.
                                          • jotde3 Re: kiepski kangur 10.05.14, 12:21
                                            learning-to-fly napisała:

                                            > Tylko czy mniej zdolne z jakiegoś przedmiotu dziecko warto przymuszać do konkur
                                            > sów, skoro wyników ewidentnie nie ma?

                                            a jak 2 razy laureat ( powyżej 0,3% najlepszych ) a 2 razy brak wyróżnienia ( tzn poniżej 10% najlepszych )ale tak na 13% najlepszych ?
                                            to co robić ? olać ?
                                            ma złą wymowe to go na konkursy recytatorskie nie posyłam przecież .
                                            a jak by ci dzieciak raz pobiegł na setke 9 sekund a potem w 15 to co byś pomyslkała ? olać jego najlepsze wyniki ?nie ma predyspozycji ? ja wole patrzeć na maks możliwości i tak ustawiać cele .ale każdy niech robi podług siebie , prosze bardzo.
                                            • oma-100 Re: kiepski kangur 11.05.14, 17:39
                                              >> te dodatkowe godziny to 7 godzin tygodniowo . tyle zabiera mu przygotowanie się do konkursów a drugie tyle treningi poza szkołą . <<

                                              Przy tak intensywnym trenowaniu schematycznych zadań, zdziwiona byłabym gdyby nic nie wygrał smile

                                              Poza tym szkoda, że dla Ciebie życie Twojego dziecka ogranicz się do konkursów właśnie smile

                                              • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 09:52
                                                oma-100 napisał(a):

                                                > >> te dodatkowe godziny to 7 godzin tygodniowo . tyle zabiera mu przygo
                                                > towanie się do konkursów a drugie tyle treningi poza szkołą . <<
                                                >
                                                > Przy tak intensywnym trenowaniu schematycznych zadań, zdziwiona byłabym gdyby n
                                                > ic nie wygrał smile

                                                nie "nic" tylko ogólnopolski konkurs matematyczny 2 razy pod rząd , nie mówimy o konkursie bekania w rejonówce . napisz wiec to zdanie uczciwie , brzmiało by ono tak " Przy tak intensywnym trenowaniu schematycznych zadań, zdziwiona byłabym gdyby nie wygrał (laureat) ogólnopolskiego konkursu matematycznego 2 razy pod rząd smile"
                                                więc uważasz że 7 godzin tygodniowo dodatkowej matmy będzie często tak skuteczne ?
                                                ja nie wiem,możliwe, z tym że to nie jest istotne . w mojej ocenie matma jest ważna i staram sie by syn ją dobrze przyswoił ćwicząc swoją inteligencje .walka dla chłopca też jest ważna , częste w tym wieku jak i jeszcze troche pózniej są sytuacje konfrontacyjne i lepiej zachować w nich pewność siebie popartą umiejętnościami tak jak i sukcesy są ważne więc staram sie mu pomóc teraz gdy ma 9 lat by miał doświadczenie że jak sie pracuje to można do czegoś dojść .
                                                w miedzyczasie pojawiło sie pierwsze złoto z judo , dopiero 4ty turniej w tym 3 judo a tu 3 srebra i złotko w sumie 11 wygranych i 3 porażki, wygrał z tym co ostatnio przegrał , 5 sekund jak go wziął w trzymanie i potem 20 sekund musiał cisnąć , łzy w oczach ze zmeczenia i z tego że kolega cisnął go na krtań ( niby duszenia nie wolno w tym wieku ) ,serce prawie nie wyskoczyło ale udało sie, inaczej teraz spojrzał na drążek i sztangielki którymi kazałem ćwiczyć jak wychodziły przerwy w treningach (np. świąteczne ). od razu uprzedze że ćwiczenie siły to nie jest "kardio" i nie jest to zbyt mordercze ,także wstrzymajcie konie wink nie,nie katuje go w domu tymi ćwiczeniami wink hehehe, mordercze to są treningi zapasów z 17 kilo cięższym i 4 lata starszym kolegą za partnera , niestety nie są zbyt regularne .
                                                jak chcecie mnie przekonywać że macie zdolniejsze dzieci czy takie które swoje super druper wyniki osiągają zupełnie samodzielnie to strata czasu , ja sie tu nie mam zamiaru spierać .
                                                dziwie sie tylko że jak mówie że pracuje i mam wyniki odpowiada sie - a ja nie pracuje i mam , jaki mam z tego wyciągnąć wniosek ? też nie powinienem pracować ? nie jesteście chyba tak nie mądre ?
                                                więc chyba raczej taki - a oma i fogito to mają super zdone dzieci smile buheheheh

                                                • oma-100 Re: kiepski kangur 12.05.14, 10:55
                                                  Widzisz -problem polega na tym, że strasznie mnie wkurzają Twoje wypowiedzi i pogarda z jaką traktujesz innych. Tak jak pisałam-to Twoje dziecko i masz prawo kierować go w sposób jaki uważasz za słuszny, mimo, iż innym to nie będzie się podobało. Nie masz natomiast prawa krytykować i wysmiewać innych. Co notorycznie czynisz.
                                                  Jesteś niespójny w tym co robisz i piszesz -niby chodzi Ci tylko o to, by nauczyć syna matematyki-jako inwestycja na przyszłość (nie przeczę, że jest to pewnie ważne),ale potem wysyłasz dziecko na konkurs "ogólnopolski"(przechwalasz się na forum jak to świetnie mu poszło dwa lata z rzędu-jakby tylko ten konkurs sie liczył w życiu każdego młodego człowieka wink podkreślasz jaki sukces trenerski osiągnełeś) jednocześnie masz pretensję, że w nagrodę Twój syn wygrał obóz na zadupiu, na który i tak nie pojedzie bo to strata czasu i pieniędzy -wiedząc, że taka właśnie jest nagroda za wygraną.To poprostu żenujące. Rozumiem, że dziecko może nie mieć ochoty jechać bez rodziców, można mieć inne plany itd. ale skąd w Tobie tyle jadu by wykpiewać i obrażać tych co na obóz jadą, odbierając w ten sposób swoją zasłużoną nagrodę. (Tak na marginesie dla dzieci 9-cio letnich w kangurku nie ma obozów w nagrodę-są poprostu za małe smile)
                                                  Śmieszy mnie Twoje przesadne zaangarzowanie w konkursy własnego dziecka -i tu też brak spójności -bo niby nie oczekujesz na pochwały smile ale jednocześnie wszyscy mają patrzeć (w szkole) i czytać (na forum) jakie wspaniałe rezultaty pracując tak dużo z własnym dzieckiem osiągnąłeś. Traktując sprawę matematycznie -jeślibysmy przyjęli, że rok szkolny ma 32 tygodznie to pracujesz z dzieckiem 224 godziny w ciagu roku -to bardzo dużo -jeśli Ci i Twojemu dziecku to pasuje to też oksmile
                                                  Jeśli masz ochotę posyłać dziecko na judo, zapasy czy co tam tylko chcesz -to możesz,ale nie masz prawa krytykować i poniżać osób, które mają inny pomysł na wychowani i posyłają dziecko chociażby na karatę.
                                                  I uwierz mi, w szkole nie ma tylko dwóch konkursów (Alfik i Kangurek) na poziomie ogólnopolskim, więc nie jeden rodzic z forum mogłby, gdyby tylko chciał, pochwalić się wynikami swojego dziecka smilesmilesmile



                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 11:34
                                                    oma-100 napisał(a):
                                                    Nie masz natomiast prawa krytykować i wysmiewać innych. Co notoryczni
                                                    > e czynisz.

                                                    a inni mają p[rawo mnie krytykować i wyśmiewać ? co notorycznie czynią ?

                                                    > Jesteś niespójny w tym co robisz i piszesz -niby chodzi Ci tylko o to, by naucz
                                                    > yć syna matematyki-jako inwestycja na przyszłość (nie przeczę, że jest to pewni
                                                    > e ważne),ale potem wysyłasz dziecko na konkurs "ogólnopolski"


                                                    jakie "tylko",przecież wyrażnie mówie też że liczy sie też sukces .
                                                    matematyka , walka i sukces .gdzie tu niespójność ?

                                                    (przechwalasz się
                                                    > na forum jak to świetnie mu poszło dwa lata z rzędu-jakby tylko ten konkurs sie
                                                    > liczył w życiu każdego młodego człowieka wink

                                                    tak, przechwalam sie ale też i martwie jak nie pójdzie , ciesze sie jak coś pójdzie a na codzień głupio sie tak chwalić smilejestem raczej zdystansowany

                                                    podkreślasz jaki sukces trenerski
                                                    > osiągnełeś)

                                                    j.w.

                                                    jednocześnie masz pretensję, że w nagrodę Twój syn wygrał obóz na z
                                                    > adupiu, na który i tak nie pojedzie bo to strata czasu i pieniędzy -wiedząc, że
                                                    > taka właśnie jest nagroda za wygraną.To poprostu żenujące.

                                                    a skąd , żadne pretensje , mówie poprostu że dla nas to nic po nim. obóz może i fajny ale tak to skonstrułowane że nie mozna tego ugryźć jak sie mieszka na zachodzie ( gdzie zresztą jest najwięcej uczestników )

                                                    Rozumiem, że dzieck
                                                    > o może nie mieć ochoty jechać bez rodziców, można mieć inne plany itd. ale skąd
                                                    > w Tobie tyle jadu by wykpiewać i obrażać tych co na obóz jadą, odbierając w te
                                                    > n sposób swoją zasłużoną nagrodę.

                                                    jadu ? chyba jednak coś mi przypisujesz ,musze częściej wstawiać uśmiechnięte bużki .

                                                    > Śmieszy mnie Twoje przesadne zaangarzowanie w konkursy własnego dziecka -i tu t
                                                    > eż brak spójności -bo niby nie oczekujesz na pochwały smile ale jednocześnie wszys
                                                    > cy mają patrzeć (w szkole) i czytać (na forum) jakie wspaniałe rezultaty pracuj
                                                    > ąc tak dużo z własnym dzieckiem osiągnąłeś.

                                                    w szkole ? nie bywam tam , już pisałem -szukasz sprzeczności tam gdzie ich nie ma .
                                                    na forum ? trudno od tego uciec w dyskusji o tym jak wychowywać , ja mam rezultaty z dzieckiem które nie czyta samo naszych oczekiwań ( moim zdaniem jak większość ) i dlatego podnosze ten argument jak mi ktoś mówi że nie ma potrzeby takiej pracy . owszem , jak dziecko SAMO , to nie ma .ale ile jest takich dzieci co mają takie wyniki i one SAME. ?



                                                    Traktując sprawę matematycznie -jeś
                                                    > libysmy przyjęli, że rok szkolny ma 32 tygodznie to pracujesz z dzieckiem 224 g
                                                    > odziny w ciagu roku -to bardzo dużo -jeśli Ci i Twojemu dziecku to pasuje to te
                                                    > ż oksmile

                                                    to nadal 1 godzina dziennie . czemu nie przeliczysz tego na 5 lat ? niekrępój sie smile to nadal bedzie jedna godzina dziennie . a pytania które zadałem w tej sprawie w poprzednim poście nadal pozostają , ty jak fogito - głowa w piach ? ale i u ciebie zad wystaje smile

                                                    > Jeśli masz ochotę posyłać dziecko na judo, zapasy czy co tam tylko chcesz -to m
                                                    > ożesz,ale nie masz prawa krytykować i poniżać osób, które mają inny pomysł na w
                                                    > ychowani i posyłają dziecko chociażby na karatę.

                                                    znowy to "poniżać " jak nie przytakne to już poniżam , istne gender jakieś wink

                                                    > I uwierz mi, w szkole nie ma tylko dwóch konkursów (Alfik i Kangurek) na poziom
                                                    > ie ogólnopolskim, więc nie jeden rodzic z forum mogłby, gdyby tylko chciał, poc
                                                    > hwalić się wynikami swojego dziecka smilesmilesmile

                                                    a jakież to inne konkursy matematyczne mają taki zasięg i taką ilość uczestników ?
                                                    uwierz mi gdyby miał czym już dawno by to zrobił .
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 11:47
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > oma-100 napisał(a):
                                                    > Nie masz natomiast prawa krytykować i wysmiewać innych. Co notoryczni
                                                    > > e czynisz.
                                                    >
                                                    > a inni mają p[rawo mnie krytykować i wyśmiewać ? co notorycznie czynią ?

                                                    Chyba żadna z osób na tym forum nie zeszła do tak niskiego poziomu. Jedynie ty i maksimum macie zwyczaj obrażani i wyśmiewania dyskutujacych. Obawiam sie, ze obaj zmierzacie w tym samym kierunku, bo obaj tresujecie dzieci. Gdzie wylądował syn maksa to już wiesz, bo obsmiales go wielokrotnie. Pamiętaj tylko, ze to jest twoje odbicie, bo metody te same.
                                                    >
                                                    >

                                                    >
                                                    > to nadal 1 godzina dziennie . czemu nie przeliczysz tego na 5 lat ? niekrępój s
                                                    > ie smile to nadal bedzie jedna godzina dziennie . a pytania które zadałem w tej sp
                                                    > rawie w poprzednim poście nadal pozostają , ty jak fogito - głowa w piach ? ale
                                                    > i u ciebie zad wystaje smile

                                                    Jeśli komuś coś wystaje to tylko tobie.

                                                    >
                                                    > > Jeśli masz ochotę posyłać dziecko na judo, zapasy czy co tam tylko chcesz
                                                    > -to m
                                                    > > ożesz,ale nie masz prawa krytykować i poniżać osób, które mają inny pomys
                                                    > ł na w
                                                    > > ychowani i posyłają dziecko chociażby na karatę.
                                                    >
                                                    > znowy to "poniżać " jak nie przytakne to już poniżam , istne gender jakieś wink

                                                    Poniżać to w twoim wypadku wyśmiewac i obrażać w mało kulturalny sposób.


                                                    >
                                                    > > I uwierz mi, w szkole nie ma tylko dwóch konkursów (Alfik i Kangurek) na
                                                    > poziom
                                                    > > ie ogólnopolskim, więc nie jeden rodzic z forum mogłby, gdyby tylko chcia
                                                    > ł, poc
                                                    > > hwalić się wynikami swojego dziecka smilesmilesmile
                                                    >
                                                    > a jakież to inne konkursy matematyczne mają taki zasięg i taką ilość uczestnikó
                                                    > w ?
                                                    > uwierz mi gdyby miał czym już dawno by to zrobił .
                                                  • oma-100 Re: kiepski kangur 12.05.14, 12:06
                                                    Wiesz bardzo sie od siebie różnimy. Dla Ciebie ważne jest w życiu Twojego Syna

                                                    > matematyka , walka i sukces .<

                                                    Dal mnie ważne jest szczęście mojego dziecka i podąrzanie za jego zainteresowaniami smile

                                                    > obóz może fajny ale tak to skonstrułowane że nie mozna tego ugryźć jak sie mieszka na za
                                                    > chodzie ( gdzie zresztą jest najwięcej uczestników )<

                                                    A widzisz my jesteśmy z zachodu, i na obóz jedziemy, ponieważ wiele pozytywnego o obozie słyszeliśmy,a dla nas zorganizowanie transportu to nie problem- na szczęście udało nam się dowiedzieć kto z grupy naszego dziecka również się wybiera, tak więc nasze dziecko nie jedzie samo smile

                                                    > na forum ? trudno od tego uciec w dyskusji o tym jak wychowywać , ja mam rezult
                                                    > aty z dzieckiem które nie czyta samo naszych oczekiwań ( moim zdaniem jak więk
                                                    > szość ) i dlatego podnosze ten argument jak mi ktoś mówi że nie ma potrzeby tak
                                                    > iej pracy . owszem , jak dziecko SAMO , to nie ma .ale ile jest takich dzieci c
                                                    > o mają takie wyniki i one SAME. <

                                                    Ja nie krytykuję Twojej pracy z Synem, masz taką potrzebę pracuj -kilkakrotnie napisałam Ci, że życzę mu sukcesu w dorosłym życiu i wcale nie umiejszam jego osiągnięć,chciałabym tylko abyś zrozumiał,że wiekszość ludzi podchodzi na luzie do konkursów w szkole podstawowej -ich udział ogranicza się do podpisania zgody na udział, oraz do dania dziecku wpisowego, a ich dzieci mają również świetne rezultaty.
                                                    Wiesz każde dziecko jest inne. Moje ma szerokie zainteresowania i ja nie muszę się w zainteresowania mojego dziecka angżować (ćwicząc z nim godzinę dziennie), chyba, że potrzeba zawieźć na turniej, wyporzyczyć czy kupić książkę, sprawdzić coś w internecie itp.
                                                    Moje Młode też lubi grać na konsoli, ale nigdy nie wybrałoby jej jako swojego zainteresowania, któremu mogłoby oddawać się bez ograniczeń.


                                                    > znowy to "poniżać " jak nie przytakne to już poniżam , istne gender jakieś wink

                                                    Ciekawe,bo wydaje mi się, że to również Twoja opiniasmilesmile

                                                    >pozatym an.16 sie nie odzywaj bo dostatecznie już sie ośmieszyłas przyrównując wymienione przezemnie sporty walki do karate .żenada .
                                                    to jak mma do tańca porównać wink hehehe <<


                                                    > > I uwierz mi, w szkole nie ma tylko dwóch konkursów (Alfik i Kangurek) na
                                                    > poziom
                                                    > > ie ogólnopolskim, więc nie jeden rodzic z forum mogłby, gdyby tylko chcia
                                                    > ł, poc
                                                    > > hwalić się wynikami swojego dziecka smilesmilesmile
                                                    >
                                                    > a jakież to inne konkursy matematyczne mają taki zasięg i taką ilość uczestnikó
                                                    > w ?
                                                    > uwierz mi gdyby miał czym już dawno by to zrobił .

                                                    Moje dziecko brało w tym roku szkolnym udział w 3 ogólnopolskich konkursach matematcznych , natomiast mi chodzilo nie tylko o konkursy matematyczne smilesmilesmile
                                                    Trzeba czytać ze zrozumieniem
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 12:16
                                                    > ematcznych , natomiast mi chodzilo nie tylko o konkursy matematyczne smilesmilesmile

                                                    pozostałe to konkursy bekania smile

                                                    > >pozatym an.16 sie nie odzywaj bo dostatecznie już sie ośmieszyłas przyrówn
                                                    > ując wymienione przezemnie sporty walki do karate .żenada .
                                                    > to jak mma do tańca porównać wink hehehe <<

                                                    ale poniżenie
                                                • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 11:36
                                                  jotde3 napisał:


                                                  > więc chyba raczej taki - a oma i fogito to mają super zdone dzieci smile buheheheh
                                                  >

                                                  Może wyciągnie taki wniosek, ze jak sie dziecka nie przymusza to ono jest w stanie znaleźć sobie wystrczajaco dużo chęci i zapalu, aby pogłębiać swoją wiedzę z przedmiotu, które je interesuje albo wręcz pasjonuje. Podobnie ze sportem. Tu już przymuszania do konkretnej dyscypliny nie rozumiem całkowicie.

                                                  Gdybym zapodala synowi 7 godzin matmy w tygodniu poza tym co w szkole to pewnie by do rzecznika praw dziecka zadzwonił. Już jak miał raz w tygodniu coś zrobić w ramach mojej kontroli rodzicielskiej to usłyszałam, ze sie nad nim znęcam surprised
                                                  Więc matmy uczy sie w szkole i jest w pierwszej piątce i dlatego tez wytypowany był do kangura. Zdolności ma zapewne po babci matematyczce, więc możliwe, ze mu łatwiej wchodzi.

                                                  Dziecko tez człowiek i to warto mieć na uwadze. Zawsze.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 11:45
                                                    zrobie jak odpowiadając mi smile

                                                    fogito napisała:
                                                    >nie rozumiem całkowicie

                                                    i ja sie z tym zgadazam smile buheheheheh
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 11:50
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > zrobie jak odpowiadając mi smile
                                                    >
                                                    > fogito napisała:
                                                    > >nie rozumiem całkowicie
                                                    >
                                                    > i ja sie z tym zgadazam smile buheheheheh

                                                    Jak mało potrzeba, żeby cię zadowolić.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 11:56
                                                    fogito napisała:
                                                    > Może wyciągnie taki wniosek, ze jak sie dziecka nie przymusza to ono jest w sta
                                                    > nie znaleźć sobie wystrczajaco dużo chęci i zapalu,

                                                    raczej jest tak że nie przymuszają i nie ma chęci ani zapału
                                                    (do nauki [dop.red.] wink

                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 12:00
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    > > Może wyciągnie taki wniosek, ze jak sie dziecka nie przymusza to ono jest
                                                    > w sta
                                                    > > nie znaleźć sobie wystrczajaco dużo chęci i zapalu,
                                                    >
                                                    > raczej jest tak że nie przymuszają i nie ma chęci ani zapału
                                                    > (do nauki [dop.red.] wink
                                                    >

                                                    No cóż pozostaje mi sie cieszyć, "ze mam w domu genialne dziecko". Cytuje za nauczycielka francuskiego mojego syna.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 12:10
                                                    > No cóż pozostaje mi sie cieszyć, "ze mam w domu genialne dziecko". Cytuje za na
                                                    > uczycielka francuskiego mojego syna.

                                                    "genialny" na podstawie opini pani z francuskiego.
                                                    a to nie mam pytań wink
                                                    a ja tu sie podpieram jakimś głupimi wynikami ogólnopolskich konkursów matematycznych .
                                                    przepraszam najmocniej , mów co robić smile buhehehehehehe

                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 13:46
                                                    jotde3 napisał:

                                                    >
                                                    > "genialny" na podstawie opini pani z francuskiego.
                                                    > a to nie mam pytań wink

                                                    Z pewnością nie mógłbyś zadać nawet jednego.

                                                    > a ja tu sie podpieram jakimś głupimi wynikami ogólnopolskich konkursów matemat
                                                    > ycznych .
                                                    > przepraszam najmocniej , mów co robić smile buhehehehehehe

                                                    Może zostaw dziecko w spokoju zanim dostanie nerwicy i skończy jak syn maksia na pielegniarstwie.


                                                    >
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:01
                                                    genialny" na podstawie opini pani z francuskiego.
                                                    smile

                                                    poprostu nie moge sie przestać śmiać , to lepsze niż maksia synek na pielęgniarstwie smile buhehehhehehehehehehe.

                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:11
                                                    a właśnie , spiesze ci oma-100 donieść że fogito sie nabijało i poniżało maksia smile
                                                    pojeżdzij troche po niej smile hehehe
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 17:54
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > a właśnie , spiesze ci oma-100 donieść że fogito sie nabijało i poniżało maksia
                                                    > smile
                                                    > pojeżdzij troche po niej smile hehehe

                                                    Ja nigdy po chamsku nie poniżam i nie obrazam. Mamy tu dwóch etatowych panów od tego. Panów, którzy leczą kompleksy na forach dla mam smile
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 17:57
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > genialny" na podstawie opini pani z francuskiego.
                                                    > smile
                                                    >
                                                    > poprostu nie moge sie przestać śmiać , to lepsze niż maksia synek na pielęgniar
                                                    > stwie smile buhehehhehehehehehehe.
                                                    >

                                                    To smiej sie. Cóż ci pozostaje. Nie znasz żadnego jezyka dobrze. Nawet w ojczystym pisać nie potrafisz. Ale na taśmie produkcyjnej języki nie są wymagane.
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 12.05.14, 19:06
                                                    fogito - ciekawości, czy to nie Ty pisałaś kiedyś, że zabierasz ksiąki szkolne na wakacje, zeby dziecko się uczyło i zamawiasz dodatkowe ćwiczenia z matematyki, w przeciwieństwie do "polskich leniwych rodziców"?wink
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 12.05.14, 19:17
                                                    Mam na myśli m.in. takie wypowiedzi:

                                                    To ja nie mam sumienia, bo mój syn (8 lat) w czasie wyjazdu robił po 3 strony dziennie ćwiczeń z ortografii (malutkich jednakże) i po dwie strony matematyki (ćwiczenia na mnożenie).

                                                    Z matematyki tez jest na wyższym poziomie niż większość ośmiolatka, ale w związku z tym, ze bierze udział w konkursach matematycznych on line to musi być jakieś dwa lata do przodu żeby w nich wygrywać, bo to są międzynarodowe konkursy, w których startuje mnóstwo zdolnych dzieciaków z całego swiata.
                                                    Ja wiem, ze mentalność Polska wymaga lezenia i nic nie robienia, ale póki tak będzie to Polska będzie się ciągnąć w ogonie światowej nauki.


                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,46,137910080,,ortografia_i_inne_w_wakacje_.html?v=2
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 21:47
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Mam na myśli m.in. takie wypowiedzi:
                                                    >
                                                    > To ja nie mam sumienia, bo mój syn (8 lat) w czasie wyjazdu robił po 3 stron
                                                    > y dziennie ćwiczeń z ortografii (malutkich jednakże) i po dwie strony matematyk
                                                    > i (ćwiczenia na mnożenie).


                                                    Zgadza sie, tyle ze on to robił w ciagu 15 minut więc maks 30 razem i nie był zmęczony po szkole, bo miał wolne, wakacje etc.

                                                    >
                                                    > Z matematyki tez jest na wyższym poziomie niż większość ośmiolatka, ale w zw
                                                    > iązku z tym, ze bierze udział w konkursach matematycznych on line to musi być j
                                                    > akieś dwa lata do przodu żeby w nich wygrywać, bo to są międzynarodowe konkursy
                                                    > , w których startuje mnóstwo zdolnych dzieciaków z całego swiata.

                                                    Fakt, ale ta matematyka on line to jego własna inicjatywa. Ja go do tego nie zmuszam. Ja w wakacje zwykle będąc w Stanach sprawdzam na jakim jest poziomie w porównaniu z tamtejszymi dziećmi i dlatego kupuje amerykańskie podreczniki do matmy.


                                                    > Ja wiem, ze mentalność Polska wymaga lezenia i nic nie robienia, ale póki tak b
                                                    > ędzie to Polska będzie się ciągnąć w ogonie światowej nauki.
                                                    >

                                                    >

                                                    To tez prawda. Ale to nie oznacza zaorywania dziecka jak pola. Można z dzieckiem ćwiczyć i mu pomagać bez popadania w fanatyzm.



                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,46,137910080,,ortografia_i_inne_w_wakacje_.html?v=2
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 09:25
                                                    > To tez prawda. Ale to nie oznacza zaorywania dziecka jak pola. Można z dziecki
                                                    > em ćwiczyć i mu pomagać bez popadania w fanatyzm.

                                                    twój ma szkołe po 8 godzin ( jak sama piszesz) czyli razem 40 ,
                                                    mój ma 24 godzin w szkole ( licząc z godziną kółka koszykówki ) i 7 ćwiczenia matmy ze mną . rozumiem że treningów poza szkołą nie bierzemy pod uwage ? .
                                                    umiesz liczyć chyba do stu wink ? kto zaoruje ?

                                                    pani AMERYKANKA smile heheheheheh
                                                    ile biorą czesnego za włażenie w tyłek smile buhehehehehehe
                                                    napisz jeszcze kto uznał twojego syna za genialne dziecko ? woźny ?wink
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 10:02
                                                    24 godziny to faktycznie malutko. To w sumie zaczynam rozumieć dlaczego tyle energii wkładasz w uczenie syna.

                                                    Woźnego w szkole nie ma. Każdy, kto rozmawia z moim synem jest pod wrażeniem. Wiem ze trudno ci to zrozumieć, wiec nie mecz się.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 10:32
                                                    fogito napisała:

                                                    > 24 godziny to faktycznie malutko. To w sumie zaczynam rozumieć dlaczego tyle en
                                                    > ergii wkładasz w uczenie syna.

                                                    a ja rozumiem że Ty nie . mamy inne sytuacje , w dyskusji czasem można zgubić kontekst i odnieść pytanie do swojej sytuacji . mam jednak wrażenie że kontekst był zawsze po mojej stronie w dyskusjach co robić by dziecku lepiej szło bo twoja sytuacja jest niestandartowa i jeśli gdzieś dawałem rady osobie której dziecko samo sie garneło do nauki do sorki wink heheheh
                                                    tylko po co wtedy było by dawać rady jak by nie było problemu ? chyba nie było takiej sytuacji?
                                                    więc raczej ty przeproś smile

                                                    > Woźnego w szkole nie ma. Każdy, kto rozmawia z moim synem jest pod wrażeniem. W
                                                    > iem ze trudno ci to zrozumieć, wiec nie mecz się.

                                                    to nic nie znaczy dla nikogo prócz ciebie , kangur czy alfik coś znaczy bo to konkret , mogą też być inne ogólnopolskie konkursy , ale na bogA ,1000 uczestników w grupie wiekowej to minimum, a nie że w szkole wygrał .
                                                    więc sie nie męcz z przytaczaniem tu opini pani od angielskiego, amerykanki, wożnego czy sprzątacza z harwardu wink
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 14:34
                                                    Mój syn wygrywa w konkursach organizowanych przez szkoły brytyjskie a nie w swojej własnej. W swojej ważnej to plastyczny wygrał. Wydaje mi się, ze w kangurze poszło mu lepiej niż twojemu choć wcale się nie przygotowywał. A alfik nie jest istotny dla nas, bo to zabawa.

                                                    Ja nie mam za ci przepraszać, wiec daruj sobie.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 15:45
                                                    fogito napisała:
                                                    > Mój syn wygrywa w konkursach organizowanych przez szkoły brytyjskie a nie w swo
                                                    > jej własnej.

                                                    mówiłem ,bez 1000 uczestników to nie podchodż .

                                                    > W swojej ważnej to plastyczny wygrał.

                                                    buhehehehehehehesmile buhehehehehehehe

                                                    Wydaje mi się, ze w kangurze
                                                    > poszło mu lepiej niż twojemu choć wcale się nie przygotowywał. A alfik nie jes
                                                    > t istotny dla nas, bo to zabawa.

                                                    konkursy są porównywalne
                                                    może nie są one tak znamienite jak ten plastyczny o którym wspomniałaś ale zawsze wink
                                                    i jak alfik taka zabawa to zdobądż laurata 2 razy pod rząd to pogadamy ( mieliście ?) , ale nie , ty wolisz sie porównać do naszego kangura gdzie sie noga powineła i jesteśmy w lipnych 13% najlepszych , pewnie , tak łatwiej smile hehehehehehe

                                                    uwaga forumowicze - fogito ma genialne dziecko smile
                                                    niewierzycie ? tak jej przecież pani od fracuskiego powiedziała (dodam że w jej płatnej szkole) smile buhehehehehehehehehehe
                                                    jak wiadomo panie od fracuskiego są nieomylne w tych sprawach smile hehehehehheheh
                                                    tak przynajmniej myśli fogito smile
                                                    tarzam sie ze śmiechu nadal smilehehehehehehehe
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 08:47
                                                    > [i]Z matematyki tez jest na wyższym poziomie niż większość ośmiolatka, ale w zw
                                                    > iązku z tym, ze bierze udział w konkursach matematycznych on line to musi być j
                                                    > akieś dwa lata do przodu żeby w nich wygrywać, bo to są międzynarodowe konkursy
                                                    > , w których startuje mnóstwo zdolnych dzieciaków z całego swiata.

                                                    dzieki joa za przypomnienie tych międzynarodowych konkursów syna fogito smile na mnożenie smile buhehhehehe .
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 13.05.14, 09:28
                                                    Nie o to chodzi, jotde.

                                                    Nie podobaja mi się Twoje metody edukacyjne, ale szanuję to, że szczerze o nich mówisz. Mam natomiast lekką alergię na "moje dziecko samo z siebie ......."(wpisz dowolnie" ma 1000 godzin zajęc dodatkowych w tygodniu, prosi o zakup dodatkowych ćwiczeń z matematyki, w przedszkolu robił zadania na całki , oczywiście w szpagacie). "Ja daję mu tylko radość życia".

                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 09:57
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Nie o to chodzi, jotde.
                                                    >
                                                    > Nie podobaja mi się Twoje metody edukacyjne

                                                    a myślałem że pospijamy sobie z dzióbków wink

                                                    > mówisz. Mam natomiast lekką alergię na "moje dziecko samo z siebie ......."

                                                    ja nie mam ,poprostu mnie to smieszy smile
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 10:09
                                                    joa66 napisała:
                                                    Mam natomiast lekką alergię na "moje dziecko samo z siebie ......."(wp
                                                    > isz dowolnie" ma 1000 godzin zajęc dodatkowych w tygodniu, prosi o zakup dodatk
                                                    > owych ćwiczeń z matematyki, w przedszkolu robił zadania na całki , oczywiście w
                                                    > szpagacie). "Ja daję mu tylko radość życia".

                                                    mamy wyciągnąć z tych wynurzeń taki o to wniosek że nasza rozmówczyni posiada genialnego potomka , ergo - ona jest genialna , ma dobre geny i mąż też ( ale oczywiście mniej ) smile

                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 10:16
                                                    Geny odziedziczone po babci, która za mlodu modlila się do zegara, żeby czas szybciej Mijal, bo nie mogła doczekać się wyjścia do szkoły. Ja też uwielbiałam szkole i mój syn również.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 10:41
                                                    fogito napisała:

                                                    > Geny odziedziczone po babci, która za mlodu modlila się do zegara, żeby czas sz
                                                    > ybciej Mijal, bo nie mogła doczekać się wyjścia do szkoły. Ja też uwielbiałam s
                                                    > zkole i mój syn również.

                                                    wzruszyła mnie twoja historia wink
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 14:40
                                                    Mam nadzieje tongue_out
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 13.05.14, 14:54
                                                    wcale się nie przygotowywał

                                                    Nie licząc codziennego robienia zadań na wakacjach?
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 17:23
                                                    joa66 napisała:

                                                    > wcale się nie przygotowywał
                                                    >
                                                    > Nie licząc codziennego robienia zadań na wakacjach?

                                                    Syn w wakacje ćwiczyl szybkie rozwiązywanie działań. Zadań na logiczne myślenie z nim nie robiłam. To ma w szkole. Ale nie wykluczone, ze od tych wakacji zacznę podsuwac mu kangurowe zadania w ramach rozrywki. Na ćwiczenie działań jest już za stary. W tej chwili liczy wystarczająco szybko.
                                                  • learning-to-fly Re: kiepski kangur 13.05.14, 17:34
                                                    Katowanie mnożenia na pewno jest fascynujące wink Nie lepiej dzieciakowi, który lubi wyzwania podsunąć jakieś zagadki logiczne i tego typu zabawy?
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 17:45
                                                    learning-to-fly napisała:

                                                    > Katowanie mnożenia na pewno jest fascynujące wink Nie lepiej dzieciakowi, który l
                                                    > ubi wyzwania podsunąć jakieś zagadki logiczne i tego typu zabawy?

                                                    A kto mówi o katowaniu. Syn tabliczki mnożenia nauczył sie blyskawicznie chyba 2 lata temu i sam ćwiczyl na komputerze rozwiązywanie na czas. Jest w stanie podać wyniki mnożenia powyżej obowiązującego do 10 w każda możliwa stronę.
                                                    Z wyzwań dostawał amerykańskie podreczniki z zadaniami solving problems. Poza tym codziennie gra ze mną w szachy przy obiedzie i w tej chwili po kilku latach ograniczona każdego rówieśników i nawet mojego niepokonanego brata. On robi to co lubi i wybiera z oferty. Ja właściwie tylko sprawdzam co jakiś czas na jakim jest poziomie.
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 13.05.14, 17:54
                                                    a te 2 strony zadań dziennie z matematyki w wakacje to z czego były?smile
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 18:56
                                                    joa66 napisała:

                                                    > a te 2 strony zadań dziennie z matematyki w wakacje to z czego były?smile

                                                    Jak miał 8 lat to zapewne dodawanie, odejmowanie, mnożenia i dzielenie. To sie naprawdę szybko robi i syn lubił ćwiczyć.
                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 13.05.14, 19:19
                                                    > Jak miał 8 lat to zapewne dodawanie, odejmowanie, mnożenia i dzielenie. To sie
                                                    > naprawdę szybko robi i syn lubił ćwiczyć.

                                                    Ale to nudne jest smile Certyfikowany kalkulator chciałaś z syna zrobic? Mój by po 2 dniach takich bezideowych ćwiczeń polegajacych na wypelnianiu rubryczek w książeczce odmówił współpracy - on musiał mieć zagadki, musiał wiedzieć PO CO coś liczy.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 20:51
                                                    > Ale to nudne jest smile Certyfikowany kalkulator chciałaś z syna zrobic?

                                                    takie ma horyzonty , czego oczekiwać ?
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 21:50
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > > Ale to nudne jest smile Certyfikowany kalkulator chciałaś z syna zrobic?
                                                    >
                                                    > takie ma horyzonty , czego oczekiwać ?

                                                    Przynajmniej jakiś ma. Niektórzy nie maja wcale tongue_out
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 21:49
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > > Jak miał 8 lat to zapewne dodawanie, odejmowanie, mnożenia i dzielenie. T
                                                    > o sie
                                                    > > naprawdę szybko robi i syn lubił ćwiczyć.
                                                    >
                                                    > Ale to nudne jest smile Certyfikowany kalkulator chciałaś z syna zrobic?

                                                    No widzisz. A mój to uwielbiał. Teraz przydaje mu sie w szkole przy rozwiązywaniu zadań.


                                                    Mój by po
                                                    > 2 dniach takich bezideowych ćwiczeń polegajacych na wypelnianiu rubryczek w ks
                                                    > iążeczce odmówił współpracy - on musiał mieć zagadki, musiał wiedzieć PO CO coś
                                                    > liczy.

                                                    Mój syn uwielbia szybkość. Zarówno w sporcie jak i w matematyce. Taki jest. Uwielbia konkurować w stylu - kto szybciej policzy. Ja go do tego nie zmuszam. Przydaje mu sie teraz jak już weszły zadania logiczne.
                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 13.05.14, 18:37
                                                    > Poza t
                                                    > ym codziennie gra ze mną w szachy przy obiedzie i w tej chwili po kilku latach
                                                    > ograniczona każdego rówieśników i nawet mojego niepokonanego brata.

                                                    Tak? To ktora ma kategorie szachowa, jaki ranking ELO? Pytam bo przypadkiem mój syn tez gra w szachy i trochę sie w tym orientuję wink A wybacz, samo ogrywanie w szachy babci, cioci czy wujka przy obiedzie nie świadczy dokładnie o niczym smile
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 19:04
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > > Poza t
                                                    > > ym codziennie gra ze mną w szachy przy obiedzie i w tej chwili po kilku l
                                                    > atach
                                                    > > ograniczona każdego rówieśników i nawet mojego niepokonanego brata.
                                                    >
                                                    > Tak? To ktora ma kategorie szachowa, jaki ranking ELO? Pytam bo przypadkiem mój
                                                    > syn tez gra w szachy i trochę sie w tym orientuję wink A wybacz, samo ogrywanie
                                                    > w szachy babci, cioci czy wujka przy obiedzie nie świadczy dokładnie o niczym :
                                                    > )

                                                    Nie ma kategorii szachowej, bo nie ma czasu na uczestnictwo w klubie szachowym. W czasie klubu szachowego on ma trening pilkarski. Jak były zawody szachowe to miał turniej. Jak ma wybór to zawsze wybierze piłkę.
                                                    Co nie zmienia faktu, ze grając ze mną od 5 lat jest świetny. Nie uważam tez, ze trzeba ze wszystkiego mieć certyfikat, żeby ludziom udowadniać, ze jest sie w czymś dobrym. Wygrywanie konkursów to raczej specjalność kolegi jotde3.
                                                    Jak - odpukac - zdarzy sie kontuzja piłkarska to zrealizujemy sie w szachach.
                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 13.05.14, 19:14

                                                    > Nie ma kategorii szachowej, bo nie ma czasu na uczestnictwo w klubie szachowym.
                                                    > W czasie klubu szachowego on ma trening pilkarski. Jak były zawody szachowe to
                                                    > miał turniej. Jak ma wybór to zawsze wybierze piłkę.
                                                    > Co nie zmienia faktu, ze grając ze mną od 5 lat jest świetny. Nie uważam tez,
                                                    > ze trzeba ze wszystkiego mieć certyfikat, żeby ludziom udowadniać, ze jest sie
                                                    > w czymś dobrym. Wygrywanie konkursów to raczej specjalność kolegi jotde3.
                                                    > Jak - odpukac - zdarzy sie kontuzja piłkarska to zrealizujemy sie w szachach.

                                                    MY sie zrealizujemy ? wink Fogito naśmiewasz sie z jotde a sama bardzo utożsamiasz sie z syna sukcesami...
                                                    Kategorii szachowej czy rankingu absolutnie nie dostaje sie za uczestnictwo w klubie, co wiecej, nie ma z byciem w klubie NIC wspólnego. Żeby 'nagrać' sobie kategorie wystarczy uczestnictwo w turnieju. Jednym. W ciagu roku sa ich organizowane setki, w Warszawie na pewno kilkadziesiąt. Dla chcacego nic trudnego, oczywiście rozumiem ze nie chcecie - nic w tym złego, tylko po prostu nie pisz ze syn jest świetny w szachach bo NIE JESTES W STANIE tego ocenić. No chyba ze sama jestes CZYNNĄ szachistka wink
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 20:44
                                                    . Dla chcacego nic trudnego, ocz
                                                    > ywiście rozumiem ze nie chcecie - nic w tym złego, tylko po prostu nie pisz ze
                                                    > syn jest świetny w szachach bo NIE JESTES W STANIE tego ocenić. No chyba ze sam
                                                    > a jestes CZYNNĄ szachistka wink

                                                    ależ opinia babci klozetowej z ameryki załatwia sprawe wink
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 22:01
                                                    jotde3
                                                    >
                                                    > ależ opinia babci klozetowej z ameryki załatwia sprawe wink

                                                    Z pewnością jest bardziej kompetentna od ciebie.
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 21:58
                                                    zgagusia napisała:

                                                    >
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > MY sie zrealizujemy ? wink Fogito naśmiewasz sie z jotde a sama bardzo utożsamias
                                                    > z sie z syna sukcesami...

                                                    Nie utożsamiam sie. Tak mi sie napisało, bo często czytam to sformułowanie na tym forum. I nie tylko w przypadku jotde3.

                                                    > Kategorii szachowej czy rankingu absolutnie nie dostaje sie za uczestnictwo w k
                                                    > lubie, co wiecej, nie ma z byciem w klubie NIC wspólnego. Żeby 'nagrać' sobie k
                                                    > ategorie wystarczy uczestnictwo w turnieju. Jednym. W ciagu roku sa ich organiz
                                                    > owane setki, w Warszawie na pewno kilkadziesiąt. Dla chcacego nic trudnego, ocz
                                                    > ywiście rozumiem ze nie chcecie - nic w tym złego, tylko po prostu nie pisz ze
                                                    > syn jest świetny w szachach bo NIE JESTES W STANIE tego ocenić.

                                                    Moge pisać, bo wiem, ze jest dobry. I jestem w stanie to ocenic, bo w szachy gram od 35 lat i z wieloma juz zagralam. Nie mam parcia na wpisywane go na turnieje, bo nie podniesie to jego wartości. Szachy to rozrywka. gdybym zapisywala go na wszystkie konkursy i turnieje jakie są w W-wie organizowane to z pewnością wykonczylabym go psychicznie.

                                                    No chyba ze sam
                                                    > a jestes CZYNNĄ szachistka wink

                                                    Tez nie. Ale czy muszę zostać abyś poczuła sie lepiej. Wiem, za jestem dobra, bo niewielu ze mną wygrało. Nigdy nie przyszło mi jednak do głowy grywac w turniejach. Moja pasja jest rysowanie a nie granie.

                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 13.05.14, 22:44

                                                    > Moge pisać, bo wiem, ze jest dobry. I jestem w stanie to ocenic, bo w szachy gr
                                                    > am od 35 lat i z wieloma juz zagralam. Nie mam parcia na wpisywane go na turni
                                                    > eje, bo nie podniesie to jego wartości. Szachy to rozrywka. gdybym zapisywala g
                                                    > o na wszystkie konkursy i turnieje jakie są w W-wie organizowane to z pewnością
                                                    > wykonczylabym go psychicznie.

                                                    Nie, nie na wszystkie. Jak napisałam żeby mniej wiecej oceńic czy dobrze gra w szachy wystarczy JEDEN turniej. Ty, grając od 35 lat i mając wysokie mniemanie o swojej grze powinnas grać na poziomie arcymistrzowskim. Czy wsród tych wielu osób które ogralas sa prawdziwi szachisci? Bo tylko w ten sposób mozna rzetelnie określić sile Twojej gry. Chyba ze dla Ciebie co innego znaczy 'dobrze' grać w szachy, tylko ze wówczas nie używaj takiego argumentu w publicznej dyskusji bo sie osmieszasz. To tak jakby Ci ktoś napisał ze jest światowej klasy malarzem. Co prawda malując od 35 lat chowa swoje dzieła do szafy zamiast wieszać w galeriach, ale wie ze jest świetny. Nie podda swoich obrazów ocenie fachowych krytyków sztuki, wystarczy mu zachwyt krewnych i on WIE ze jest znakomity i publicznie sie tym przechwala <ROTFL>
                                                    A o moje samopoczucie nie musisz sie martwić smile
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 14.05.14, 00:15
                                                    zgagusia napisała:

                                                    >

                                                    > Nie, nie na wszystkie. Jak napisałam żeby mniej wiecej oceńic czy dobrze gra w
                                                    > szachy wystarczy JEDEN turniej. Ty, grając od 35 lat i mając wysokie mniemanie
                                                    > o swojej grze powinnas grać na poziomie arcymistrzowskim. Czy wsród tych wielu
                                                    > osób które ogralas sa prawdziwi szachisci?

                                                    Są a właściwie byli za czasów studiów. Byli tacy co wygrywali w turniejach.
                                                    Dlatego wiem, ze syn gra swietnie jak na minimalny czas jaki poświęca szachom.
                                                    On jednak nie zamierza talentu rozwijać. Ostatni turniej Proponowany mu przez szkole był dniem turnieju piłkarskiego, więc nie sadze, żeby kiedykolwiek dotarł na taki turniej. Tym bardziej, ze w naszym domu nie ma parcia na wykrywanie. Syn wybiera sam co robić.

                                                    Bo tylko w ten sposób mozna rzetelni
                                                    > e określić sile Twojej gry.

                                                    Brzmisz jak kolega j3. Ja wiem, ze dobrze gram i nie muszę nikomu tego udowadniać, bo ktoś na forum ma taka potrzebę.

                                                    Chyba ze dla Ciebie co innego znaczy 'dobrze' grać
                                                    > w szachy, tylko ze wówczas nie używaj takiego argumentu w publicznej dyskusji b
                                                    > o sie osmieszasz

                                                    smile ja moge pisać co chce w owej publicznej dyskusji. Pisze co myśle. Jak ci sie sie podoba to trudno.


                                                    . To tak jakby Ci ktoś napisał ze jest światowej klasy malarzem

                                                    A czy ja napisalam, ze ja albo syn jesteśmy światowej klasy szachistami? Napisalam, ze syn i ja swietnie gramy w szachy. A to jest kolosalna różnica. I kto tu sie ośmiesza....
                                                    Gdybyś mi napisała, ze swietnie malujesz to nie wątpilabym, ze tak właśnie jest. Gdybyś napisała, ze jesteś światowej sławy malarką to zapytalabym jak sie nazywasz.


                                                    > . Co prawda malując od 35 lat chowa swoje dzieła do szafy zamiast wieszać w gal
                                                    > eriach, ale wie ze jest świetny. Nie podda swoich obrazów ocenie fachowych kryt
                                                    > yków sztuki, wystarczy mu zachwyt krewnych i on WIE ze jest znakomity i publicz
                                                    > nie sie tym przechwala <ROTFL>

                                                    Gdybyś choć trochę znała sie na malarstwie to wiedzialabys, ze jest na świecie wielu takich geniuszy, którzy malują do szuflady i są odkrywani po śmierci.
                                                    Ja wygrałam wiele ogolnopolskich konkursów plastycznych swego czasu, ale raczej napisalabym, ze lubię malować, a nie ze jestem w tym świetna.

                                                    > A o moje samopoczucie nie musisz sie martwić smile

                                                    Mam nadzieje, bo tu wszyscy jacyś podenerwowani.

                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 14.05.14, 08:12
                                                    > Ja wygrałam wiele ogolnopolskich konkursów plastycznych swego czasu, ale raczej
                                                    > napisalabym, ze lubię malować, a nie ze jestem w tym świetna.

                                                    Oo, to to, właśnie o to mi chodzi. Gdy znasz sie na jakiejś dziedzinie, masz rozeznanie co kto i jak, nabierasz szacunku dla konkurencji i nie szastasz słowami, sama sie miarkujesz w ocenianiu siebie. Bo wywyższanie sie jest co najwyżej osmieszajace wsród ludzi 'z branży'. Ja w szachy nie gram (bo nie nazywam gra tego ze wiem jak sie te drewniane klocki przestawia) ale dzięki synowi rozeznanie mam; dlatego słysząc ze Ty jestes świetna a grasz od 35 lat, i Twój syn tez jest świetny, wyobrażam sobie arcymistrzynie i młoda,wschodzącą gwiazdę i nadzieje polskich szachow wink No czapki z głów wink A tymczasem okazuje sie ze jestescie 'świetni' grając od lat sami ze sobą.... Ja całkowicie rozumiem i przyjmuje że jest to tylko Wasze hobby realizowane w domowym zaciszu, chwała Ci za to ze zaszczepilas dziecku zamiłowanie do rozrywek umysłowych smile Szachy sa tak wieloplaszczyznową gra, ze sam pomysł ze ktokolwiek, grając w kółko, od lat, z jednym partnerem bądź ograniczoną ich liczba bedzie swietny w szachy jest... Ekhem... Dziwny wink W życiu bym nie napisała ze mój syn jest świetny w szachy czy nawet bardzo dobry, choc idę o każdy zakład ze mając za przeciwników Ciebie i Twojego syna naraz ogralby Was nawet nie patrząc na szachownicę. Ale do tych co sa naprawdę ŚWIETNI jest mu daleko.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 10:13
                                                    No czapki z głów wink A tymczasem okazuje sie ze jestescie
                                                    > 'świetni' grając od lat sami ze sobą....

                                                    nie znasz sie ,fogito cyganka powiedziała więc tak jest ( cyganka wzieła 10 zł wink
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 14.05.14, 11:23
                                                    Zgagusia, czy ty masz jakiś problem z tymi szachami? Gramy z wieloma partnerami, i to tyle w temacie. Zaczynasz się zacietrzewiac jak j3. Możesz myśleć co chcesz, a ja i tak wiem, zegram świetnie.
                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 14.05.14, 11:38
                                                    > Zgagusia, czy ty masz jakiś problem z tymi szachami? Gramy z wieloma partnerami
                                                    > , i to tyle w temacie. Zaczynasz się zacietrzewiac jak j3. Możesz myśleć co ch
                                                    > cesz, a ja i tak wiem, zegram świetnie.

                                                    Zapewniam Cię ze nie mam żadnego problemu z szachami smile I nie zacietrzewiam sie smile I Ty tez trochę wyluzuj smile
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 14.05.14, 13:00
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > > Zgagusia, czy ty masz jakiś problem z tymi szachami? Gramy z wieloma part
                                                    > nerami
                                                    > > , i to tyle w temacie. Zaczynasz się zacietrzewiac jak j3. Możesz myśleć
                                                    > co ch
                                                    > > cesz, a ja i tak wiem, zegram świetnie.
                                                    >
                                                    > Zapewniam Cię ze nie mam żadnego problemu z szachami smile I nie zacietrzewiam sie
                                                    > smile I Ty tez trochę wyluzuj smile

                                                    Jestem wyluzowana. Nie pisze elaboratow na 3 strony udowadniających, ze cudze dzieci nie są tak dobre jak twierdza ich rodzice. Co mi do tego i skąd mogłabym wiedzieć jakie są cudze dzieci. Pisze o swoim synu, bo jego znam najlepiej. A ze ktoś ma z tym problem to już trudno.
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 14.05.14, 08:35
                                                    Syn wybiera sam co robić.

                                                    fogito, pozwól, że nie uwierzę , że ośmiolatek sam z siebie robi w wakacje 3 strony polskiego i 2 strony zadań z matematyki dziennie . Ja rozumiem, że biciem go nie zmuszałaś, ale presja to nie tylko bicie.

                                                    I naprawdę nie widzę różnicy w godzinie dziennie ćwiczeń z matmy (jotde) a 3 strony polskiego i 2 matematyki dziennie w wakacje (Ty), zwłaszcza biorąc pod uwagę liczbę lekcji w szkołach w obu przypadkach.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 08:59
                                                    zwłaszcza biorąc pod uwa
                                                    > gę liczbę lekcji w szkołach w obu przypadkach.

                                                    o to to smile choć po prawdzie trzeba powiedzieć że ta godzina jest intensywna jak ze 3 lekcje lub lepiej . robił cały test lub teraz jak robi alfika z 5kl ( jest w 3 ) to pół testu i omówienie tych co nie zrobił .może pod twoim katalizującym( bo i tak sie zmniejsza czas) wpływem będziemy robić już teraz po 1/3 ?
                                                    w duszy myślałem już podobnie ale bałem sie zmian bo jednak do czegoś doszliśmy cieżką pracą .
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 14.05.14, 10:21
                                                    to pół testu i omówienie tych co nie zrobił .może pod twoim katalizującym( bo i tak sie zmniejsza czas) wpływem będziemy robić już teraz po 1/3 ?
                                                    w duszy myślałem już podobnie ale bałem sie zmian bo jednak do czegoś doszliśmy cieżką pracą .


                                                    Nie mam zdania na temat alfików, kangurów itd, bo moje dziecko nigdy nie brało w nich udziału. O matematyce mam takie zdanie, że przede wszystkim nie można dopuscić do zaległości, a zwłaszcza ich nawarstwiania.

                                                    Ja wybrałam dziecku dobra szkołę i praktycznie jej pozostawiłam nauczanie. Oczywiście wspieralismy edukację dziecka, ale w formie, której szkoła nie mogła zapewnic czyli np podróże, rozmowy z fajnymi ludźmi itd. Jedynym "przedmiotem" w który się zaangazowałam to były języki obce, ale to też wyglądalo inaczej niż regularne lekcje i cwiczenia - głownie ze wzgledu na charakter dziecka. Przyznaję uczciwie, że nie wiem jak by to wyglądało gdyby moje dziecko "samo z siebie" chciało rozwiązwiązywać 2 strony ćwiczen dziennie - być może by mnie poniosło big_grin
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 14.05.14, 13:07
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Syn wybiera sam co robić.
                                                    >
                                                    > fogito, pozwól, że nie uwierzę , że ośmiolatek sam z siebie robi w wakacje 3 st
                                                    > rony polskiego i 2 strony zadań z matematyki dziennie . Ja rozumiem, że biciem
                                                    > go nie zmuszałaś, ale presja to nie tylko bicie.
                                                    >

                                                    Gdybyś siedziała w wakacje w stanach u mojej teściowej w zapadlej dziurze to zrobiłabys wszystko. A poważnie. Syn naprawdę lubił te ćwiczenia. W ubiegle wakacje już ich nie robił, bo po raz pierwszy od 10 lat odmowilam wyjazdu do teściów. Ja nie wywieram na niego presji psychicznej jeśli o to ci chodzi. Ja go motywuje i zachęcam ewentualnie. Ma mało polskiego w szkole i sam rozumie, ze warto pocwiczyc w wakacje, coby pociągnąć gramatyke etc.


                                                    > I naprawdę nie widzę różnicy w godzinie dziennie ćwiczeń z matmy (jotde) a 3 st
                                                    > rony polskiego i 2 matematyki dziennie w wakacje (Ty), zwłaszcza biorąc pod uwa
                                                    > gę liczbę lekcji w szkołach w obu przypadkach.

                                                    No cóż. Jak nie widzisz to nie zobaczysz. Bardziej chodzi o sposób motywowania i zachęcanie do zrobienia czegokolwiek. Ja właściwie nigdy nie muszę syna do niczego przekonywać. On Naprawdę lubi sie uczyc. Wiem, ze to komfort, ale zapewne takich dzieci jest na peczki.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 20:41
                                                    A wybacz, samo ogry
                                                    > wanie
                                                    > > w szachy babci, cioci czy wujka przy obiedzie nie świadczy dokładnie o ni
                                                    > czym :
                                                    > > )

                                                    dla fogito świadczy smile a jak już pani od fracuskiego potwierdzi i sprzątacz przytaknie to pewne smile
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 22:04
                                                    jotde3 napisał:

                                                    >
                                                    > dla fogito świadczy smile a jak już pani od fracuskiego potwierdzi i sprzątacz prz
                                                    > ytaknie to

                                                    W twoim przypadku nikt nie przytakuje. Może jesteś samotnym facetem bez rodziny i dziecka, który realizuje sie wymyślając bajki na forach dla kobiet, bo w realu nikt go nie słucha...
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 10:11
                                                    Jakas frustracja wewnętrzna się odezwala. Sa dzieci które lubia się uczyć i jak im się coś proponuje to nie uciekają z krzykiem. Ja też taka bylam i cieszę się, ze syn też taki jest.
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 13.05.14, 13:36
                                                    Sa dzieci które lubia się uczyć i jak im się coś proponuje to nie uciekają z krzykiem. Ja też taka bylam i cieszę się, ze syn też taki jest.

                                                    I dlatego na wakacje z walizką podręczników jeździsz? smile


                                                    fogito - kto jak kto, ale Ty raczej nie powinnaś negatywnie komentować wysiłku rodziców włożonego w nauke dzieci , bo angażujesz się podobnie do jotde, może poza gratyfikacją finansową dla dziecka. Cała reszta - to ta sama historia, niemal lustrzana. Różnica jest tak, że jotde szczerze o tym mówi i nie kreuje swojego syna (?) na cudowne dziecko. Nie rozumiem jak można w jednym wątku o tym pisac , w innym negować.
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 14:57
                                                    Wioze książki w wakacje, bo on się lubi uczyć a szkoły nie ma.

                                                    Ja nie zmuszam synado nauki tylko organizuje mu materialy do nauki. Nie wyznaczam konkretnych godzin ani ilości. Wszystko zależy od nastroju syna. Nie wybrałam mu tez dyscypliny sportowej,bo to juz uważam za absurdalne. Jeśli nie widzisz różnicy to sorki.
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 13.05.14, 15:37
                                                    Rozumiem, że takie dokladne zaplanowanie to na wniosek syna, bez inspiracji rodzica:

                                                    To ja nie mam sumienia, bo mój syn (8 lat) w czasie wyjazdu robił po 3 stron
                                                    > y dziennie ćwiczeń z ortografii (malutkich jednakże) i po dwie strony matematyk
                                                    > i (ćwiczenia na mnożenie


                                                    ?
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 17:26
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Rozumiem, że takie dokladne zaplanowanie to na wniosek syna, bez inspiracji rod
                                                    > zica:
                                                    >
                                                    > To ja nie mam sumienia, bo mój syn (8 lat) w czasie wyjazdu robił po 3 stron
                                                    >
                                                    > > y dziennie ćwiczeń z ortografii (malutkich jednakże) i po dwie strony ma
                                                    > tematyk
                                                    > > i (ćwiczenia na mnożenie

                                                    >
                                                    > ?

                                                    A co tu jest do zaplanowania. Czas na wykonanie w czasie wakacji był ruchomy. I odkąd nie jeździmy na dwa miesiące do Stanów to już nie ma czasu na regularne ćwiczenia, bo w zeszłym roku syn miał tylko miesiąc wakacji i nie dało sie wiele zrobić. Drugi miesiąc to już były intensywne treningi.
                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 13.05.14, 18:29
                                                    Fogito, chyba nie rozumiesz tego ze Twój syn, będąc w bardzo dobrej szkole, wszelkie przygotowania do konkursów ma w niej zapewnione. Nawet jesli one formalnie sie tak nie nazywają. Więc nie ma potrzeby robienia testów konkursowych w domu. Tymczasem syn jotde jest jak przypuszczam w kiepskiej (co najwyżej średniej) publicznej polskiej podstawówce, gdzie nauczyciele maja tak naprawdę w duszy konkursowe wyniki uczniów, jesli sie na coś zwraca uwagę to na wyniki testu 6-klasisty ktory jest taki trudny ze uposledzony by go napisał. Tak więc olewka totalna, trzeba dzieciakowi w domu pokazać na czym ten konkurs w ogóle polega. Ale jotde- codziennie godzina dodatkowej pracy to baaardzo duzo. Za duzo, a zwszlaszcza w tym wieku (9 lat?). Żebyś mnie nie wypytywal jakie mam podstawy (czytaj sukcesy dzieci wink ) żeby sie na ten temat wypowiadać sama Ci powiem smile Mój syn, kilka lat starszy od Twojego, właściwie cała podstawówke 'przejechał' na laureatach tych wszystkich Alfikow i Kangurkow. I na wygrane obozy jeździł bo mu sie one podobały a nad Bugiem pięknie jest, przyroda cudowna i świeże powietrze smile Więc to nie były 2 tytuły laureata pod rząd tylko znacznie wiecej. Bywał tez w Paryżu jako oficjalny reprezentant Polski (czyli wyjazd sponsorowany) na Międzynarodowych Mistrzostwach Matematycznych i Logicznych. I nigdy nie 'trenował' po godzinie dziennie po szkole. Całe przygotowanie do konkursu ograniczało sie do zrobienia 3-4 zestawów zadań czy testów z ubiegłych lat. I absolutnie nie codziennie tylko najwyżej 2x w tyg. Dla zdolnego dziecka to wystarczy, a tak zmuszając go ciagle do pracy nie wiesz czy syn jest zdolny czy po prostu wyuczony. I jeszcze coś ci powiem - nie ekscytuj sie tak wynikami syna, bo one naprawdę nie rzucają na kolana. Wsród dzieci w tym wieku wyniki sa w dużym stopniu przypadkowe - powtarzam, wiem, bo juz ten etap przerabialiśmy. To sa konkursy testowe, co samo w sobie nie jest najlepsza forma sprawdzania, zwłaszcza zdolności i talentu. Bywa ze słabsze dziecko osiągnie bardzo dobry wynik, bo akurat szczęśliwie 'strzeli' ze trzy odpowiedzi. Bywa ze bardzo dobre dziecko ma słabszy bo akurat źle zaznaczyło w karcie odpowiedzi; znam przypadek gdy bardzo dobry uczeń przesunął swoje odpowiedzi w karcie o jedno okienko i praktycznie wszystko miał źle! Im starsze dzieci tym bardziej zwracają uwagę na staranność we wszystkich elementach, więc im wyższa klasa tym lepiej wypadają dzieci rzeczywiście dobre. Chyba jedynym konkursem matematycznym nie w formie testu, a przy tym bardzo prestiżowym (zapewniam Cię, w nim cała polska śmietanka matematyczna startuje) jest konkurs gier matematycznych i Logicznych organizowany przez PWr. Konkurs jest 3- etapowy w Polsce, potem jest finał międzynarodowy w Paryżu (czy wyjazdem do Paryża tez pogardzacie? wink ). Zapraszam do udziału, jest w nim kategoria i dla Ciebie i dla syna smile
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 20:38
                                                    zgagusia napisała:
                                                    Za duzo, a zwszla
                                                    > szcza w tym wieku (9 lat?). Żebyś mnie nie wypytywal jakie mam podstawy (czytaj
                                                    > sukcesy dzieci wink ) żeby sie na ten temat wypowiadać sama Ci powiem : Mój syn
                                                    > , kilka lat starszy od Twojego, właściwie cała podstawówke 'przejechał' na laur
                                                    > eatach tych wszystkich Alfikow i Kangurkow


                                                    ale o co ci chodzi ? zmniejszyć ilość tej pracy do ilu ? do pół godziny ?15 minut ?znasz mojego syna ? osiągnełaś z nim coś ? osiągnełaś coś ze swoim ? czy byłaś z boku ? a może mój nie jest taki zdolny ? wygrał bardzo dużo ( choć masz inne zdanie ale odsyłam do statystyki ) obawiam sie że piszesz jak oma-100 w wątku o usportowieniu gdzie swojego syna chętnie widziała w klasie sportowej ale jej nie miał cięzkich treningów poza szkołą jak mój . nie rozumiała inności sytuacji .
                                                    nie ,ty nie masz nic do powiedzenia , jesteś kolejną osobą która mówi o swoim wybitnie zdolnym dziecku .

                                                    twój post nic nie wnosi idż sie qurde pochwal kosmetyczce czy co wink hehehehehe
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 20:48
                                                    > nie ,ty nie masz nic do powiedzenia , jesteś kolejną osobą która mówi o swoim w
                                                    > ybitnie zdolnym dziecku .

                                                    ale przynajmniej masz poważne podstawy , niestety genialność nie przenosie sie jak widać na wstępnych wink
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 21:05
                                                    ty zgagusia to jesteś jak trener super zdolnego zawodnika ( 1 na 10000 a może i lepiej ?) który nic nie musiał szczególnego robić , ot , rano dał sniadanie do szkoły , poniusł tornister etc .nie wymagał pracy z nim. a ja mam takiego raczej ( 1 na może 30 ) który dzięki mojej i w efekcie swojej pracy ma wyniki jak 1 na 2000 (średenia z konkursów biorac pod uwage tych co wogóle byliby za ciency i nie wzieli by udziału i na oko ) .
                                                    dlatego zgoda , ty masz dziecko lepiej radzące sobie z konkursami ect. ale o pracy z dzieckie ( tak (średnio ??? czy nie średni to zalezy6 od układu odniesienia ) zdolnym takim jak moje ) wiesz mniej .


                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 13.05.14, 21:47

                                                    > dlatego zgoda , ty masz dziecko lepiej radzące sobie z konkursami ect. ale o pr
                                                    > acy z dzieckie ( tak (średnio ??? czy nie średni to zalezy6 od układu odniesien
                                                    > ia ) zdolnym takim jak moje ) wiesz mniej .

                                                    Nie jotde, wiem wiecej. Ja obserwuje od lat postępy dzieciaków którym gdzieś tam zdarzyło sie zabłysnąć w matematyce - i widzę czy był to jeden błysk, czy zapowiedź talentu i potem jak ten talent sie rozwija. A ze mój syn zna wielu z nich (poznał ich właśnie jeszcze jako male dziecko jeżdżąc na zwycięskie obozy, zaczęło sie kolezenstwo, potem zawiazaly sie przyjaźnie, potem były jakieś projekty dla zdolnych, zgrupowania stypendystow.... cały czas mniej wiecej to samo towarzystwo wink ) to i ja wiem jak należy pracować żeby były efekty. Na pewno nie na sile. Wiesz co motywowało mojego syna najbardziej? Chęć wygrania jeszcze raz obozu żeby znów spotkać sie z Mackiem, Tomkiem, Radkiem.... z ktorymi sie polubil i fajnie spedzili razem wakacje a którzy mieszkają na drugiej końcu Polski ale wygrywają konkursy wink Mój syn wcale nie jest taki wybitnie zdolny jak ci sie wydaje, spotkał na swojej drodze WIELU zdolniejszych choc nie zawsze oni od niego lepsi w konkursach. Ale nie został zniechęcony we wczesnym dzieciństwie, nie został zarżnięty katorżniczą praca ani znudzony robieniem w kółko takich samych zadań, i to wystarczyło smile Motywację znalazł sam smile
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 07:47
                                                    zgagusia napisała:
                                                    > Nie jotde, wiem wiecej.

                                                    o pracy jaką trzeba włożyć w nauke mojego syna ?
                                                    dlatego że znasz kolegów swojego syna ?
                                                    litości smile
                                                    ale i tak mimo braku doświadczeń możesz mieć w tym racje .zresztą tak jak pisałem wcześniej , ilość jego ćwiczeń sie zmniejsza .
                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 13.05.14, 21:25
                                                    > ale o co ci chodzi ? zmniejszyć ilość tej pracy do ilu ? do pół godziny ?15 min
                                                    > ut ?

                                                    Tak, i to właśnie chciałam ci przekazać i uświadomić. Zmniejszyć ilośc godzin (!!!) pracy i to znacznie! Bo nawet jesli jest zdolny (choc usilowalam ci to wyjaśnić ze nawet jesli jest to właśnie to maskujesz TAKĄ ilością pracy; zdolny jej tyle nie potrzebuje) to go zajedziesz, za kilka lat matematyka będzie jego znienawidzonym przedmiotem.

                                                    >osiągnełaś coś ze swoim ? czy by
                                                    > łaś z boku ?

                                                    Osiągnął (i osiąga nadal smile ) mój syn. Ja (i mąż) trochę mu pomagalismy (do pewnego wieku) w przygotowaniach.

                                                    > nie ,ty nie masz nic do powiedzenia , jesteś kolejną osobą która mówi o swoim w
                                                    > ybitnie zdolnym dziecku .
                                                    >
                                                    > twój post nic nie wnosi idż sie qurde pochwal kosmetyczce czy co wink heheheh
                                                    > ehe


                                                    Ależ ci nerwy puszczają.... Jakbym ja sie potrzebowała chwalić sukcesami dziecka na jakimś forum to robilabym to co chwile od lat wink Jak łatwo możesz sprawdzić tak nie jest. KAŻDEMU kto coś do ciebie pisze kazesz sie najpierw wyspowiadać z sukcesów dziecka, inaczej mieszkasz go z błotem. Chciałam pominąć ten etap, jak widać sie nie da, ty musisz po chamsku odezwać sie do każdego, nawet bez żadnej prowokacji. Ale powiem ci ze w ten sposób mi nie dokuczysz smile

                                                    Weź sie człowieku zastanów - dlaczego ci tak strasznie zależy na sukcesach konkursowych małego dziecka? Dlaczego nie potrafisz zrozumieć ze to wcale NIE MUSI mieć przełożenia na późniejsze sukcesy, które, im późniejsze tym bardziej sie w zyciu liczą? Widziałeś kiedyś żeby ktoś w CV chwalił sie ze miał tytuł laureata w Alfiku a wieku lat 9????? W tej chwili jestes tylko na najlepszej drodze do 'przetrenowania' dzieciaka. Pisze ci to zupełnie bez złośliwości, bo po prostu juz na ilus egzemplarzach oglądałam zmarnowane 'talenty' matematyczne dzieci które w wieku lat 7 miały mistrzostwo w konkursie; zachwyt rodziców, przekonanie o geniuszu potomka... tylko ze po paru latach nie było juz ani sukcesów młodego człowieka, ani jego chęci do pracy w tej dziedzinie.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 22:42
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > > ale o co ci chodzi ? zmniejszyć ilość tej pracy do ilu ? do pół godziny ?
                                                    > 15 min
                                                    > > ut ?
                                                    >
                                                    > Tak, i to właśnie chciałam ci przekazać i uświadomić. Zmniejszyć ilośc godzin (
                                                    > !!!) pracy i to znacznie!

                                                    i tak sie to dzieje , kiedyś było więcej . pisałem już fogito że jej syn ma w szkole 40 a mój 24 , także nie przesadzaj .
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 09:14
                                                    > Osiągnął (i osiąga nadal smile ) mój syn. Ja (i mąż) trochę mu pomagalismy (do pew
                                                    > nego wieku) w przygotowaniach.

                                                    no to może jednak coś wiesz

                                                    Dlaczego nie potrafisz zrozumieć ze to wcale NIE MUSI
                                                    > mieć przełożenia na późniejsze sukcesy,

                                                    ale MOŻE i zwieksza prawdopodobieństwo .jak zresztą wiesz w państwowej szkole jest mało zajęć , a takich to wogóle nie ma . jak by go w szkole tego uczyli to by było git ? a może zlikwidujmy szkoły bo sukcesy szkolne NIE MUSZĄ mieć przełożenia na póżniejsze sukcesy smile
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 10:24

                                                    > ale MOŻE i zwieksza prawdopodobieństwo .jak zresztą wiesz w państwowej szkole j
                                                    > est mało zajęć , a takich to wogóle nie ma . jak by go w szkole tego uczyli to
                                                    > by było git ? a może zlikwidujmy szkoły bo sukcesy szkolne NIE MUSZĄ mieć przeł
                                                    > ożenia na póżniejsze sukcesy smile

                                                    zresztą co tam sukcesy ,nawet umiejetności szkole NIE MUSZĄ mieć przełożenia .
                                                    więc zgodnie z twoją logiką - do likwidacji , bo nie muszą .
                                                    pomijając argument to przesłanie musze wziąść pod uwage .te zajecia , nazwijmy je -logiką są bardzo obciążające i teraz jak już mamy sukcesy patrzmy bardziej na radość z nich a nie na wynik ,a o tą łatwiej jak jest tych zadań mniej .
                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 14.05.14, 10:24

                                                    >
                                                    > ale MOŻE i zwieksza prawdopodobieństwo .jak zresztą wiesz w państwowej szkole j
                                                    > est mało zajęć , a takich to wogóle nie ma . jak by go w szkole tego uczyli to
                                                    > by było git ? a może zlikwidujmy szkoły bo sukcesy szkolne NIE MUSZĄ mieć przeł
                                                    > ożenia na póżniejsze sukcesy smile

                                                    Ja właśnie o tym pisałam do fogito - jej syn jest w takiej szkole ze ma w niej zagwarantowane wszelkie przygotowania, twój syn nie i dlatego pracujesz z nim w domu. To dobrze. Ale chce ci uświadomić ze dziecko mozna tak samo przeforsować treningiem intelektualnym jak i silowym. Wyglada na to ze na tym ostatnim sie trochę znasz, więc podejdź do obu spraw podobnie - jeżeli przeciazysz dziecko, to nawet jesli miało ono potencjał zniszczysz go w ten sposób. I naprawdę dobrze ci radzę - z DUŻYM dystansem podchodź do syna sukcesów bądź ich braku, zwłaszcza w tym wieku.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 10:37
                                                    Ale chce ci uświadomić ze dziecko mozna tak samo przeforsować
                                                    > treningiem intelektualnym jak i silowym.


                                                    ja wiem , ale nie wiadomo gdzie granica ? oprócz za cięzkiego treninu jest jeszcze za lekki a wtedy nie ma progresji. faktem jest nasze osiadanie na laurach po alfikach i może wtedy trzeba było zrobić dłuższą przerwe ?mój błąd.

                                                    I naprawdę dobrz
                                                    > e ci radzę - z DUŻYM dystansem podchodź do syna sukcesów bądź ich braku, zwłasz
                                                    > cza w tym wieku.

                                                    z dystansem to do porażek , sukces to jest radość , trzeba sie cieszyć i pokazywać to dziecku, to jego największa nagroda , pewnie że z tyłu głowy wiem że to może mało znaczyć ale nie chce sobie odbierać tych naturalnych emocji nadmiernym analizowaniem bo stracił bym autentyczność przed dzieckiem .
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 14.05.14, 10:39
                                                    jej syn jest w takiej szkole ze ma w niej zagwarantowane wszelkie przygotowania,

                                                    tak na marginesie - Szkoła dziecka fogito raczej średnio takie przygotowanie zapewnia , sądząc po (kiepskich) wynikach gimnazjalnego egzaminu z matematyki . Byc może dlatego ona też ćwiczyła tę matematykę w wakacje.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 10:42
                                                    jaka to szkoła ? popatrze sobie w ewd
                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 14.05.14, 11:06
                                                    Syn fogito chodzi do prywatnej szkoły brytyjskiej (czy moze amerykańskiej?) z wysokim czesnym ; oni raczej nie sa objęci statystyka ewd, jak tez i wątpię żeby uczniowie pisali polski egzamin gimnazjalny (w każdym razie nie wszyscy, bo po co dziecku z innym obywatelstwem polski egzamin?)
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 14.05.14, 11:19
                                                    Pisali polski egzamin (zapewne chętni). O ile trudno dyskutowac o wynikach z polskiego czy przyrody, matematyka na tym etapie jest raczej uniwersalna. A wynik jest delikatnie mówiąc zły.
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 14.05.14, 11:22
                                                    bo po co dziecku z innym obywatelstwem polski egzamin

                                                    p.s. w szkołach miedzynarodowych jest wiele Polaków.
                                                  • zgagusia Re: kiepski kangur 14.05.14, 11:32
                                                    w szkołach miedzynarodowych jest wiele Polaków.

                                                    A to nie wiedzialam; moze coś sie zmieniło, ale jeszcze pare lat temu to był duży problem formalny posłać dziecko mające tylko polskie obywatelstwo do szkoły francuskiej, brytyjskiej czy innej - właśnie dlatego ze tamci uczniowie nie podchodzą do polskich egzaminów a polskie prawo tego wymaga(ło?).

                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 14.05.14, 11:46
                                                    Od lat są tam 'tylko" polskie dzieci. I zapewne one podchodzą do egzaminów kuratoryjnych.
                                                  • joa66 Re: kiepski kangur 14.05.14, 11:49
                                                    'tylko" w znaczeniu, że sa dzieci, które maja tylko polskie obywatlestwo , a nie to, że sam tam tylko polskie dziecismile
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 14.05.14, 13:22
                                                    zgagusia napisała:

                                                    > Syn fogito chodzi do prywatnej szkoły brytyjskiej (czy moze amerykańskiej?) z
                                                    > wysokim czesnym ; oni raczej nie sa objęci statystyka ewd, jak tez i wątpię żeb
                                                    > y uczniowie pisali polski egzamin gimnazjalny (w każdym razie nie wszyscy, bo p
                                                    > o co dziecku z innym obywatelstwem polski egzamin?)

                                                    Szkoła brytyjska, podlega kuratorium. Są egzaminy polskie gimnazjalne, ale nikt do nich w szkole nie przygotowuje. Dzieciaki idą z marszu. Jak nie znają dobrze polskiego to bieda z odczytaniem poleceń. Wiążące i ważne są dla nas egzaminy sat i tym podobne, które pojawiają sie w starszych klasach i które umiescawiaja szkole w rankingach Nord Anglia.
                                                    Ja porównuje poziom matmy z programem amerykańskim, bo jest zbliżony. Dlatego podsuwam synowi ksiazki amerykańskie. Póki co Sat'y zdaje rewelacyjnie więc nie ma sie do czego przyczepić. Gdybym chciała, żeby uzyskał dobry wynik z polskich egzaminów po 6 klasie lub ewentualnie gimnazjum musiałabym go wprowadzić w system polski samodzielnie w domu. Czyli de facto dać do rozwiązywania polskiego kangura i sprawdzić co jest w programie podstawówki polskiej. Nie mam na to ochoty na razie. I czasu tez brakuje.
                                                  • rallentando Re: kiepski kangur 14.05.14, 15:12
                                                    fogito napisała:

                                                    Gdybym chciała, żeby uzyskał dobry wynik z polskich egzaminów po 6 klasie lub ewentualnie gimnazjum musiałabym go wprowadzić w system polski samodzielnie w domu. Czyli de facto dać do rozwiązywania polskiego kangura i sprawdzić co jest w programie podstawówki polskiej.

                                                    W tym przypadku akurat piernik nic nie ma do wiatraka. Polski kangur ma się nijak do programu szkoły. Podczas lekcji matematyki dziecko nie przygotuje się do konkursu. Może to zrobić podczas dodatkowych zajęć z nauczycielem (kółko matematyczne) albo w domu z rodzicem.
                                                    Wątek "kiepski kangur" kojarzy mi się z "kiepskim serialem brazylijskim" - dyskusja mało merytoryczna, ale jakże barwna! I jakie zwroty akcji... smile Pod koniec wyłania się obraz syna jotde3, który nie cierpi matematyki i ucieka przed ojcem, który pędzi za nim z okrzykiem "jeszcze pół godziny zadań z dwiema niewiadomymi. Pozwól sobie pomóc - będzie Ci łatwiej w dorosłym życiu." Z drugiej strony szczęśliwa i radosna fogito przygotowuje posiłek i rozstawia na stole szachownicę dla lepszego trawienia. Jedynie oma-100 jest w pełni usatysfakcjonowana i spełniona, bo ma ku temu powody. Gratuluję serdecznie!
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 14.05.14, 17:05
                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 15.05.14, 12:39
                                                    rallentando napisał(a):
                                                    Pod konie
                                                    > c wyłania się obraz

                                                    patrz ty lepiej na swój obraz.

                                                    Z drugiej stron
                                                    > y szczęśliwa i radosna fogito przygotowuje posiłek i rozstawia na stole szachow
                                                    > nicę dla lepszego trawienia.

                                                    i wołając radośnie , babcia klozetowa z ameryki powiedziała że mam genialne dziecko smile to już nie jest radosność ,to mannia smile hehehe

                                                    Jedynie oma-100 jest w pełni usatysfakcjonowana i
                                                    > spełniona, bo ma ku temu powody. Gratuluję serdecznie!

                                                    oma istnieje tylko w umysle trola który stworzył ten nick.
                                                  • oma-100 Re: kiepski kangur 15.05.14, 13:42
                                                    sam jetes trolem
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 15.05.14, 14:51
                                                    to chyba szkółka dziecka fogito i jej ewd ( gimnazjum )
                                                    gimnazjum.ewd.edu.pl/index.php?str=wyniki&tszk=gimn.&idszk=17422
                                                    d... nie urywa . wink heheheheheh
                                                    a poziom sie tam obniża, . i nie mam na mysli części humanistycznej .
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 15.05.14, 15:56
                                                    a tu jakiś ranking szół podsawowych .
                                                    ale g..... . 53 pozycja na 56 wśród niepublicznych . nic dziwnego że w d... wchodzą .

                                                    egzaminy.edu.pl/aktualnosci/1-szkoly/902-ranking-szko-podstawowych-w-warszawie-porownywarka-wynikow-egzaminow.html
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 15.05.14, 16:12
                                                    a tu 2013 .

                                                    egzaminy.edu.pl/ranking-szkol-w-warszawie.html
                                                    leci w dół .
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 15.05.14, 17:29
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > a tu jakiś ranking szół podsawowych .
                                                    > ale g..... . 53 pozycja na 56 wśród niepublicznych . nic dziwnego że w d... wch
                                                    > odzą .
                                                    >

                                                    A wiesz gdzie my mamy ranking z polskich egzaminów, które do niczego sie nie przydają. Wejdź sobie na szkoły nord Anglia i poczytaj o wynikach. Może ktoś ci to z litości przetłumaczy.


                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 17.05.14, 08:24
                                                    przydają sie czy nie to jest mnóstwo szkół prywatnych miedzynarodowych w warszawie z wynikami lepszymi niż wasze które są takie jak zwykłej rejonówki .
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 17.05.14, 08:27

                                                    > A wiesz gdzie my mamy ranking z polskich egzaminów,

                                                    matematyka nie jest tylko polska ale i nord angielska .
                                                    nie powiedział ci tego sprzatacz w twojej szkółce ?
                                                  • kukaszkaa Re: kiepski kangur 17.05.14, 11:56
                                                    > matematyka nie jest tylko polska ale i nord angielska .
                                                    > nie powiedział ci tego sprzatacz w twojej szkółce ?
                                                    Nieprawda.
                                                    W jednym typie szkół na przykład nie wolno używać kalkulatorów, a długo ćwiczy się i ocenia biegłość tabliczki mnożenia czy obliczeń na ułamkach zwyłych. Za to drugim typie szkół kalkulatorów używa się dowolnie powyższej 3 czy 5 klasy, a testy polegają raczej na rozumieniu procesu obliczeń. Dziecko z dobrymi wynikami w jednej szkole, w drugiej wypadłoby słabo i odwrotnie.
                                                    Przecież właśnie to odkryłeś na skórze swojego syna: dziecko radzi sobie systematycznie dobrze w jednym konkursie zgodnym z jakąś filozofią, a jednocześnie równie systematycznie okazuje się przeciętne w innym konkursie.
                                                    Może to ty pownienieś pogadać ze sprzątaczem?
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 19.05.14, 07:58
                                                    > Przecież właśnie to odkryłeś na skórze swojego syna: dziecko radzi sobie system
                                                    > atycznie dobrze w jednym konkursie zgodnym z jakąś filozofią, a jednocześnie ró
                                                    > wnie systematycznie okazuje się przeciętne w innym konkursie.

                                                    odkryłem , ze nie mozna popadać w rutyne i osiadać na laurach , te konkursy są podobne , to nasze przygotowanie do nich było niestety rózne. dzieciaki z tej szkoły fogito są poprostu cienkie z matmy ( poziom przeciętnej rejonówki ) , z MATMY a nie z tabliczki mnożenia .

                                                    > Może to ty pownienieś pogadać ze sprzątaczem?

                                                    dlatego ze syn fogito lepiej by wypadł w tabliczce mnożenia ? wink heheheheheh
                                                    nie wiem , może ? może jest też lepszy w głośnym pierdzeniu winkhehe
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 19.05.14, 09:05
                                                    Na pewno jest lepiej wychowany i nie jest takim chamem jak ty. Umie sie tez poprawnie wypowiadac po polsku i swietnie zna angielski. Wiem, ze to bolesne, byc gorszym od dzisieciolatka. Ale moze sobie jakoś z tym poradzisz pilnujac parkingu i zapewne pierdzac tam w stolek. Wybacz, ale taki obraz mi sie rysuje na podstawie twoich niewybrednych wypowiedzi.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 19.05.14, 09:34
                                                    fogito napisała:

                                                    > Na pewno jest lepiej wychowany i nie jest takim chamem jak ty. Umie sie tez pop
                                                    > rawnie wypowiadac po polsku i swietnie zna angielski. Wiem, ze to bolesne, byc
                                                    > gorszym od dzisieciolatka.

                                                    a umie cicho pierdnąc ? jeśli tak to brawo wink heheheh


                                                    Ale moze sobie jakoś z tym poradzisz pilnujac parkin
                                                    > gu i zapewne pierdzac tam w stolek. Wybacz, ale taki obraz mi sie rysuje na pod
                                                    > stawie twoich niewybrednych wypowiedzi.

                                                    lubie taki styl prostego chłopa smile snobizm i parle frace Ą ,Ę mi jakoś nie podchodzi .także nie masz za co przepraszać smile spodobała mi sie twoja wizualizacja mojej osoby smile

                                                  • fogito Re: kiepski kangur 19.05.14, 12:17
                                                    jotde3 napisał:


                                                    > a umie cicho pierdnąc ? jeśli tak to brawo wink heheheh

                                                    Każdy dobrze wychowany potrafi.
                                                    >


                                                    >
                                                    > lubie taki styl prostego chłopa smile snobizm i parle frace Ą ,Ę mi jakoś nie podc
                                                    > hodzi .także nie masz za co przepraszać smile spodobała mi sie twoja wizualizacja
                                                    > mojej osoby smile

                                                    Cieszę sie, ze znalazłam tak adekwatna wizje.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 19.05.14, 08:16
                                                    > wnie systematycznie okazuje się przeciętne w innym konkursie.

                                                    i nie "przeciętne" tylko ok w górnych 13% .
                                                  • kukaszkaa Re: kiepski kangur 15.05.14, 16:19
                                                    Ty sobe zdajesz sprawę z tego, że jesteś strasznie antypatyczny?
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 15.05.14, 16:22
                                                    a ty zdajesz sobie sprawe gdzie mam opinie takich kokoszek
                                                  • kukaszkaa Re: kiepski kangur 15.05.14, 16:28
                                                    Nie wątpię. To element twojej agresywnej, antypatycznej osobowości.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 10:49
                                                    joa66 napisała:

                                                    > jej syn jest w takiej szkole ze ma w niej zagwarantowane wszelkie przygotowa
                                                    > nia,

                                                    >
                                                    > tak na marginesie - Szkoła dziecka fogito raczej średnio takie przygotowanie za
                                                    > pewnia , sądząc po (kiepskich) wynikach gimnazjalnego egzaminu z matematyki . B
                                                    > yc może dlatego ona też ćwiczyła tę matematykę w wakacje.

                                                    i być może dlatego może ona twierdzić że jej syn jest w pierwszej piątce uczniów klasy z matmy ( jak by to wogóle był jakiś wynik ) , ciekawe ile osób liczy ta klasa ? 5?wink
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 10:52
                                                    > i być może dlatego może ona twierdzić że jej syn jest w pierwszej piątce ucznió
                                                    > w klasy z matmy ( jak by to wogóle był jakiś wynik ) , ciekawe ile osób liczy t
                                                    > a klasa ? 5?wink

                                                    nie wiem czy sie tu nie pomyliłem ? może chodziło o to że zosatł wybrany do kangórka .
                                                  • oma-100 Re: kiepski kangur 14.05.14, 11:04
                                                    Czytam sobie całą tą dyskusję i niestety widzę, że ta rozmowa do niczego nie prowadzi ...
                                                    Zgadzam sie z tym co pisze zgagusia -i bardzo popieram rozsądne podejście do wychowania synasmile
                                                    Stworzyłam konto by poznać kogoś, kto również wysyła dziecko na obóz, natomiast dowiedziałam się, że na badziewny wyjazd na zadupie jego syn(dwukrotny laureat Alfika) z "piórnikami" nie pojedzie. Więc nie rozumiem dlaczego wogóle brał udział w tym konkursie.
                                                    Tylko dla niewiele znaczącego tytułu????
                                                    Sądzę, że właśnie taki obóz, gdzie spotykają się dzieci z podobnymi zainteresowaniami i pasjami jest wiele bardziej warty niż codzienna praca z dzieckiem w domu.
                                                    Ale każdy ma prawo do własnego zdania. Więc Jodte pracuj dalej- a my niecierpliwie czekamy na 3 rok zrzędu laureata smilesmilesmile
                                                    Nie rozumiem też jak można aż tak bardzo podniecać się konkursami w szkole podstawowej -pewnie to kwestia poczucia wasnej wartości -na to niestety nikt tu na forum nie pomoże...
                                                    Wkurza mnie również to, że jodte -z jednej strony gloryfikuje konkursy matematyczne (w tym tylko Alfik, kangurek jak by innych konkursów nie było smile) a z drugiej strony wykpiewa konkursy (językowe, recytatorskie, plastyczne, muzyczne itp.),w których inne dzieci biorące udział uzyskują sukcesy również niejednokrotnie ogólnopolskie. Więc albo wszystko traktuj człowieku tak samo, albo zdystansuj sie do waszych dwóch Alfikowych laureatów w wielu (8 i 9 lat). I wiedz, że dziecku nie umiejszam -gratuluję mu smile I wiedz, że szczerze podziwiam Twoje zaangarzowaie w nauczanie -skoro Cię to bawi i masz na to czas to ucz smile Ja osobiście, gdybym chiała, żeby moje dziecko wyprzedzało materiał , który przerabiają jego dwa lata starsi koledzy,wolałabym postawić na kompetentnego nauczyciela z zewnątrz smile chyba, że Ty jesteś nauczycielem matematyki własnie -ale to TWÓJ wybór i ja nie mam nic przeciw temu. NAPRAWDĘ!!!
                                                    Moje dziecko chodzi do zwykłej szkoły podstawowej, ale ma koła zainteresowań, gdzie swoje pasje może rozwijać z mądrymi nauczycielami. NIkt go nie uczy układu równań, z dwoma, czy trzema niewiadomymi, a takie zadania potrafi rozwiązać -w zupełnie inny sposób smilesmile
                                                    My jako rodzice staramy się go wspierać, ale nie wyobrażam sobie uczenia go materiału klasy V w celu uzyskania kolejnego tutułusmile a mimo to w tegorocznym kangurku uzyskał maksymalny wynik smilesmile.
                                                    Ale podkreslam to jeszcze raz -chcesz uczyc ucz !!!!!!!!!!!!!!!!!! MI nic do tego -może Twoje dziecko potrzebuje takich korepetycji, żeby poziom utrzymać smile
                                                    Ja do sukcesów swojego dziecka mam dystans-bo to jest jeszcze małe dziecko -w turniejach szachowych raz jest pierwsze w województwie a raz 9 i co z tego - ważne jest to, że ma ochotę brać w tym udział, że ma tam przyjaciół, z którymi może sie spotkać na trwających niejednokrotnie ponad tydzień turniejach.
                                                    Nie oceniam innych, wypisując że zapasy są lepsze od karate.
                                                    Każdy zna swoje potomstwo i wybiera mu to co uważa za najważniejsze.
                                                    I wiedz jodte, że jest wiele zdolnych dzieci w różnych dziedzinach -w kasie mojego dziecka są tancerze, piłkarze, humaniści, matematycy, plastycy, muzycy -osiagający sukcesy w dziedzinach, które wybrały -i nikt nie jest od nikogo lepszy ...ale widać są dorośli ludzie, którzy takich oczywistości nie rozumieją
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 16:37
                                                    fogito napisała:

                                                    > Wioze książki w wakacje, bo on się lubi uczyć a szkoły nie ma.

                                                    nie o takich rzeczach w wakacje była mowa

                                                    > Ja nie zmuszam synado nauki tylko organizuje mu materialy do nauki. Nie wyznacz
                                                    > am konkretnych godzin ani ilości.

                                                    w innych postach zdaje sie twierdziłaś że go dopilnowowujesz - ot choćby z tą kaligrafią

                                                    Wszystko zależy od nastroju syna. Nie wybrała
                                                    > m mu tez dyscypliny sportowej,bo to juz uważam za absurdalne.

                                                    kompletnie nic nie łapiesz ja nie wybrałem mu dyscypliny sportowej , ucze walki , to umiejetność fizyczna i psychiczna , a formuła sportowa jest poprostu praktycznie jedyna możliwa i najlepsza . teraz to judo i zapasy i tłuczenie w worek w domu , potem krótko boks a potem to niech robi co chce.
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 17:33
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Wioze książki w wakacje, bo on się lubi uczyć a szkoły nie ma.
                                                    >
                                                    > nie o takich rzeczach w wakacje była mowa

                                                    A o jakich. Chodziło o to, żeby dzieciak po wakacjach nie zaliczał naukowego zjazdu. 2 miesiące wakacji to bardzo długo i po prostu was to zając sie czymś wiecej niż odpoczywaniem.


                                                    >
                                                    > w innych postach zdaje sie twierdziłaś że go dopilnowowujesz - ot choćby z tą k
                                                    > aligrafią

                                                    Dopilnowanie nie oznacza zmuszania. Ja sprawdzam co robi oraz proponuje coś do zrobienia. Gdyby kategorycznie odmówił to dałabym spokój. Zdarza mu sie odmawiać i nie walczę w zwiazku z tym, za jakiś czas pojawiać próbę. Choć takie przypadki zdarzają sie szalenie rzadko.
                                                    Ja kaligrafii nie pilnuje, bo on pięknie kaligrafuje. Ja mu tylko mówię, ze stacgo na wiecej jeśli nabazgrze. Co tez zdarza sie rzadko. Pisze przepięknie więc wiem na co go stać.

                                                    >
                                                    > kompletnie nic nie łapiesz ja nie wybrałem mu dyscypliny sportowej , uc
                                                    > ze walki , to umiejetność fizyczna i psychiczna , a formuła sportowa jest popr
                                                    > ostu praktycznie jedyna możliwa i najlepsza . teraz to judo i zapasy i tłuczen
                                                    > ie w worek w domu , potem krótko boks a potem to niech robi co chce.

                                                    No jasne. To po prostu bardziej dyplomatyczne określenie na zmuszanie. Zakładasz, ze będzie sie z kolesiami nawalal na ulicy?
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 22:39
                                                    Zakładas
                                                    > z, ze będzie sie z kolesiami nawalal na ulicy?

                                                    naprawde tata cie chyba w łeb za mocno stuknął wink
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 23:45
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > Zakładas
                                                    > > z, ze będzie sie z kolesiami nawalal na ulicy?
                                                    >
                                                    > naprawde tata cie chyba w łeb za mocno stuknął wink

                                                    Ojciec nigdy ręki na mnie nie podniósł. Ale może ty jesteś ofiara przemocy skoro walka jest dla ciebie taka ważna,
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 14.05.14, 07:39
                                                    fogito napisała:

                                                    > jotde3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Zakładas
                                                    > > > z, ze będzie sie z kolesiami nawalal na ulicy?
                                                    > >
                                                    > > naprawde tata cie chyba w łeb za mocno stuknął wink
                                                    >
                                                    > Ojciec nigdy ręki na mnie nie podniósł. Ale może ty jesteś ofiara przemocy skor
                                                    > o walka jest dla ciebie taka ważna,

                                                    nie chce mi sie szukać długo więc nie bede sie spierał czy podniósł czy nie , czy ty sama z nerwicy sie po głowie waliłaś ale mały cytat :
                                                    "fogito 01.10.09, 15:04 Dzieciństwo okupiłam depresją dziecięcą i chorobami psychosomatycznymi, które ciagną się do dzisiaj."
                                                    nieżle cie to musiało zakręcić .
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 16:02
                                                    joa66 napisała:
                                                    > fogito - kto jak kto, ale Ty raczej nie powinnaś negatywnie komentować wysiłku
                                                    > rodziców włożonego w nauke dzieci , bo angażujesz się podobnie do jotde, może p
                                                    > oza gratyfikacją finansową dla dziecka.

                                                    wypraszam sobie np., moje układy z 3 niewiadomymi są całe lata świetlne od tych pierdół z kaligrafi

                                                    Cała reszta - to ta sama historia, niem
                                                    > al lustrzana.


                                                    ponownie sobie wypraszam .

                                                    Różnica jest tak, że jotde szczerze o tym mówi i nie kreuje swoje
                                                    > go syna (?) na cudowne dziecko.

                                                    nie trzeba go kreować bo jest cudowny, dla mnie smile

                                                    Nie rozumiem jak można w jednym wątku o tym pi
                                                    > sac , w innym negować.

                                                    wystarczy poszperać w jej postach, one wiele wyjaśniają .
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 17:38
                                                    jotde3 napisał:


                                                    >
                                                    > wypraszam sobie np., moje układy z 3 niewiadomymi są całe lata świetlne od tych
                                                    > pierdół z kaligrafi

                                                    A umie chociaż pisać wink kaligrafii to mój syn sie uczył w wieku 3 lat.
                                                    >
                                                    > Cała reszta - to ta sama historia, niem
                                                    > > al lustrzana.
                                                    >
                                                    >
                                                    > ponownie sobie wypraszam .
                                                    >

                                                    Ja tez sobie wyprawa te obelgi tongue_out

                                                    > Różnica jest tak, że jotde szczerze o tym mówi i nie kreuje swoje
                                                    > > go syna (?) na cudowne dziecko.
                                                    >
                                                    > nie trzeba go kreować bo jest cudowny, dla mnie smile

                                                    Miejmy nadzieje.

                                                    >
                                                    > Nie rozumiem jak można w jednym wątku o tym pi
                                                    > > sac , w innym negować.
                                                    >
                                                    > wystarczy poszperać w jej postach, one wiele wyjaśniają .

                                                    Jak ktoś ma dużo czasu to niech szpera. Każdy inny może mnie zapytać jaka sytuacja jest aktualnie, bo zmienia sie ona wraz z dorastaniem dziecka.

                                                    Poza tym ten kto nie widzi różnicy miedzy wspieraniem a tresowaniem dziecka, ten już chyba nic nie widzi.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 20:21
                                                    joa napisała :
                                                    > > Nie rozumiem jak można w jednym wątku o tym pi
                                                    > > > sac , w innym negować.

                                                    jotde napisał ;
                                                    > > wystarczy poszperać w jej postach, one wiele wyjaśniają .

                                                    fogito napisało :
                                                    > Jak ktoś ma dużo czasu to niech szpera. Każdy inny może mnie zapytać jaka sytua
                                                    > cja jest aktualnie, bo zmienia sie ona wraz z dorastaniem dziecka.

                                                    chciałem ci tego oszczędzić ale sama sie prosisz i nie chodzi o aktualną sytuacje tylko dlaczego jesteś tak niespójna :
                                                    mocne lanie w dziećiństwie ( tak pisała w innych wątkach - już nie chce mi sie szukać ) , nie ma pewności że nie po głowie od ojca i bierność matki , ztąd jest nieco niestabilna emocjonalnie i intelektualnie a jej syn też miał budzące groze kłopoty ze zdrowiem ( jest pora kolacji to pomine konkrety milczeniem ) a wiadomo jakie bywają teściowe w takich sytuacjach gdy wnukowi coś dolega to oczywiście wina drugiej strony , nie muszą wiele mówić , spojrzenie teściowej takiej synowej jak fogito wystarczy by sie roztrząść na dobre , wiec pewnie potrzebowała dużo akceptacji dla niego i siebie . i z tąd to pianie jaki to synuś jest genialny smile buheheheh w opini pani od francuskiego i sprzatacza wink buheheheheheheheheheheheheh
                                                    fogito jest mocno zaburzone , ot i wszystko , ale daje kupe radości tą swoją butą bez pokrycia smile
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 10:06
                                                    Z kangura też się będziesz śmiał. Twój syn nie byłby w stanie nawet polecenia zrozumieć, wiec zamiast się rechotac zatrudnij mu lektora, coby na taśmie produkcyjnej nie wylądował.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 10:18
                                                    fogito napisała:

                                                    > Z kangura też się będziesz śmiał.

                                                    pytanie czy w tych okolicznościach można ci zaufać ?coś mi sie nie wydaje .
                                                    ale ma po angielsku , musiał opanowywać 2 języki , mógł nie opanować angielskiego tak dobrze jak polskiego . nie będę tu zbyt surowy smile

                                                    Twój syn nie byłby w stanie nawet polecenia z
                                                    > rozumieć, wiec zamiast się rechotac zatrudnij mu lektora, coby na taśmie produk
                                                    > cyjnej nie wylądował.

                                                    jak w przedszkolu smile tylko tam mówiliśmy " a twój tata ...... " masz właśnie ten poziom umysłowości . za często bita po głowie chyba byłaś ?smile


                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 21:33
                                                    joa66 napisała:

                                                    > fogito - ciekawości, czy to nie Ty pisałaś kiedyś, że zabierasz ksiąki szkolne
                                                    > na wakacje, zeby dziecko się uczyło i zamawiasz dodatkowe ćwiczenia z matematyk
                                                    > i, w przeciwieństwie do "polskich leniwych rodziców"?wink

                                                    Święta prawda. Ale w porównaniu z kolega, to ja serwuje zaledwie dziecku godzinę na tydzień nauki. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy codziennie godzinę matmy.
                                                    Poza tym w wakacje nie ma szkoły wiec odpada w naszym przypadku 8 godzin tamze. W wakacje skupiam sie na polskim, ale nigdy to nie jest 7 godzin w tygodniu. I teraz to już jest to samo czytanie, a przynajmniej było w ubiegle wakacje.
                                                    Zawsze wydawało mi sie, ze jestem wymagająca do bólu. Tutaj sie dowiedziałam, ze są gorsze przypadki ode mnie, więc moge spać spokojnie.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 12:48
                                                    fogito napisała:
                                                    Już jak miał raz w tygodniu coś zrobi
                                                    > ć w ramach mojej kontroli rodzicielskiej to usłyszałam, ze sie nad nim znęcam :
                                                    > O

                                                    a ty myslisz że ja nie słyszałem ? tylko że dopiełem sprawe . przyszły sukcesy to i zaufanie wzrosło.
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 13:51
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > fogito napisała:
                                                    > Już jak miał raz w tygodniu coś zrobi
                                                    > > ć w ramach mojej kontroli rodzicielskiej to usłyszałam, ze sie nad nim zn
                                                    > ęcam :
                                                    > > O
                                                    >
                                                    > a ty myslisz że ja nie słyszałem ? tylko że dopiełem sprawe . przyszły sukcesy
                                                    > to i zaufanie wzrosło.

                                                    Bo ty sie faktycznie znecasz. I to sie odbije na życiu twojego syna jak już sam będzie sie musiał w życiu ogarniac. Może sie okazać, ze będziesz jak maksio musiał mu list motywacyjny na studia pisać.

                                                    Mój syn odnosi sukcesy zarówno językowe jak i matematyczne w konkursach organizowanych przez szkole. Uczestniczył w kangurze nie dlatego, ze ćwiczyl ze mną i go do tego zmuszalam tylko dlatego, ze został wybrany wsród najlepszych w klasie. Nie znam wyników, bo to był kangur w wersji angielskiej, ale zapewne wkrótce sie dowiem. Tyle, ze dla mnie wynik nie jest istotny. Ważniejsze jest, ze syn dochodzi do sukcesów samodzielnie i ma własna motywacje wewnętrzna, co jest bezcenne w życiu dorosłym.
                                                  • oma-100 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:01
                                                    I to się nazywa prawdziwe rodzicielstwo smile wspieranie i podąrzanie za dzieckiem a nie tresowanie i oczekiwanie wyników...ech ale niektórzy i tak tego nie zrozumieją....
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:05


                                                    ale wy sobie spijacie z dziubków smile buhehehe
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:08
                                                    oma wybacz ale jesteś kompletnie niewiarygodna (brak histori wpisów) , szkoda czasu na dyskusje z internetowym tworem dla paru wątków , taki to wszystko może napisać .
                                                  • oma-100 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:15
                                                    Powtarzasz się człowieku. Pisałam już, że konto stworzyłam bo sądziłam, że poznam kogoś, kogo dziecko jedzie na obóz. Dzięki Bogu Twoje nie jedzie.
                                                    Nie ma co z Tobą dyskutować -i tak jesteś najmądrzejszy i masz ostatnie zdanie - a tak na koniec-pochwalisz sie wynikiem syna z kangurka smile czy tylko na Alfiku sie zatrzymamy smile
                                                  • oma-100 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:17
                                                    Zresztą bez pewności, że jakikolwiek Alfik Twoj syn wygrał -na obozie wszak sie nie spotkamy smilesmilesmilesmile
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:24
                                                    oma-100 napisał(a):

                                                    > Zresztą bez pewności, że jakikolwiek Alfik Twoj syn wygrał

                                                    każdy niech wiarygodność rozmówcy ocenia sam . twoja jest żadna.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:23
                                                    oma-100 napisał(a):

                                                    > Powtarzasz się człowieku. Pisałam już, że konto stworzyłam bo sądziłam, że pozn
                                                    > am kogoś, kogo dziecko jedzie na obóz. Dzięki Bogu Twoje nie jedzie.

                                                    a ja oczywiście wczoraj sie urodziłem i we wszystko wierze smile

                                                    > Nie ma co z Tobą dyskutować -i tak jesteś najmądrzejszy i masz ostatnie zdanie
                                                    > - a tak na koniec-pochwalisz sie wynikiem syna z kangurka smile czy tylko na Alfik
                                                    > u sie zatrzymamy smile

                                                    pisałem już o tym w pierwszym poście .55% (czyli ok 66pkt - teraz już nie pamiętam ), jak teraz widze wyróżnienia są od ok 70 (łudzkie akurat otwarłem ) czyli jest gdzieś w 13 % najlepszych .
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 17:45
                                                    jotde3 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    łudzkie akurat otwarłem )

                                                    surprised PIĘKNE!!!!!

                                                    I jakże dużo wyjaśnia smile
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:04
                                                    . I to sie odbije na życiu twojego syna jak już sam
                                                    > będzie sie musiał w życiu ogarniac.

                                                    pani od angielskiego stwierdziła genialnośc twojego syna smile buhehehehehe
                                                    wybacz ,chciałem odpowiedzieć merytorycznie ale nie ma komu smile buhehehehehehe
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 12.05.14, 14:10
                                                    a przepraszam -od francuskiego smile że parle ,ą,ę wink buheheheh
                                                    od francuskiego to sie bardziej liczy smile buhehehehehehe
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 17:51
                                                    jotde3 napisał:

                                                    > a przepraszam -od francuskiego smile że parle ,ą,ę wink buheheheh
                                                    > od francuskiego to sie bardziej liczy smile buhehehehehehe

                                                    Jak wyżej. Śmiechem nie przeslonisz braku wiedzy i wychowania.
                                                  • fogito Re: kiepski kangur 12.05.14, 17:50
                                                    jotde3 napisał:

                                                    >
                                                    > pani od angielskiego stwierdziła genialnośc twojego syna

                                                    Tez. Wcześniej pisałam o tej od francuskiego. Ale właśnie wróciłam z wywiadowki i od wychowawczyni, która jest Amerykanka usłyszałam, ze rzadko zdarza sie, aby dzieciak był jednocześnie tak dobry zarówno w nauce i w sporcie. No cóż, wstydzić sie nie mam zamiaru.

                                                    buhehehehehe
                                                    > wybacz ,chciałem odpowiedzieć merytorycznie ale nie ma komu smile buhehehehehehe

                                                    Im wiecej sie głupawo śmiejesz tym bardziej obnazasz swoją ignorancje.
                                                  • jotde3 Re: kiepski kangur 13.05.14, 08:45
                                                    fogito napisała:
                                                    > Tez. Wcześniej pisałam o tej od francuskiego. Ale właśnie wróciłam z wywiadowki
                                                    > i od wychowawczyni, która jest Amerykanka

                                                    a jak AMERYKANKA tak powiedziała to szacun smile hahahahahahahahah smile)))))
                                                    pękne ze śmiechu smile)))))

                                                  • fogito Re: kiepski kangur 13.05.14, 10:18
                                                    Uważaj, bo rodzina mogłaby odetchnąć z ulgatongue_out
                                      • jotde3 Re: kiepski kangur 10.05.14, 12:11
                                        oma-100 napisał(a):

                                        > Wiesz bystry to Ty raczej nie jestes - bo trudno Ci zrozumieć, że tresowanie ni
                                        > e ma nic wspólnego z wynikami

                                        nie tresowanie tylko motywowanie i jak nie ma jak ma .

                                        nie da mu gwara
                                        > ncji sukcesu na przyszłość.

                                        nic nie da , widziałem rózne cuda , chodzi o szacowanie prawdopodobieństwa dla jednostki

                                        > Niektórzy wolą wspierać dziecko i miło z nim spedzać czas smilesmile

                                        jedno nie wyklucza drugiego, oczywiście osobą z małym rozumkiem trudno to dostrzec
                                        • oma-100 Re: kiepski kangur 12.05.14, 08:11
                                          > oczywiście osobą z małym rozumkiem trudno to dostrec<
                                          Jak juz to OSOBIE -a nie osobą smilesmile

                                          Patrząc na częstotliwość powtarzalności powyższego zdania widzę, że Ty również operujesz wyćwiczonymi schematami smilesmilesmile
    • maramaramar Re: kiepski kangur 08.05.14, 21:58
      Kangur pisany ołówkiem na karcie odpowiedzi czy to normalne ?
      • rallentando Re: kiepski kangur 11.05.14, 19:57
        Odpowiedzi sprawdzane są komputerowo, tak więc należy dokładnie zamalować całą powierzchnię właściwego kółeczka na ciemny kolor. Najlepiej na czarno. Wydaje się, że ołówek spełnia te kryteria.
    • black_halo Re: kiepski kangur 11.05.14, 19:28
      Za moich szkolnych czasow nie bylo alfika, byl tylko kangur i startowalam od czwartej klasy do konca liceum. Nie zawsze mialam wyroznienie ale 2 razy na tyle duzo punktow, ze wyjechalam na oboz ;D Nikt ze mna nie siedzial i nie robil zadan, ani ja sama sie tez do tego nie przygotowywalam.

      Nie wiem jak jest teraz, ale kiedys te zadania po prostu wymagaly myslenia i mozna bylo je bez wiekszego problemu rozwiazac. I zgadza sie z tymi co pisza, ze zbyt duzo "treningu" prowadzi do schematycznego myslenia. Na kangura trzeba isc ze swiezym umyslem.
      • iwoniaw Re: kiepski kangur 13.06.14, 16:48
        Hehe, teraz jest identycznie i stąd problemy autora wątku, który chce z wróbla wytrenować sokoła big_grin
        Kangur wymaga po prostu wyobraźni matematycznej i logicznego myślenia, a w dalszej kolejności umiejętności liczenia i znajomości paru podstawowych zasad wykonywania działań.
        Jeśli ktoś tę wyobraźnię ma, to owszem, pokazanie mu na przykładzie kilku arkuszy, jak rozwiązywać te zadania, pomoże mu osiągnąć lepsze wyniki (choć pewnie wyróżnienie by miał i bez tego), natomiast na pewno nie da się wytresować do tego rodzaju konkursu nawet najpracowitszego kujona bez polotu.
        • jotde3 Re: kiepski kangur 17.06.14, 07:50
          alfik z którego ma laurata jest podobny a na próbnych w domu oba wychodziły podobnie zresztą był kolejny konkurs "matematyka innego wymiaru " i jest w górnych 5% więc sobie daruj sączenie jadu smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka