Dodaj do ulubionych

Siusiakowy problem

23.10.09, 12:31
Mały 3,5 lat i mam wrażenie,że ma stulejkę-jego naskórek nie ściąga
się do końca "żołędzia" tylko przed końcem jest jakby przyklejony i
nie chce się ściągnąć. lekarz twierdzi,że wszystko ok-ale ja mam
wątpliwość. jak jest z siusiakami waszych chłopców?
Obserwuj wątek
    • agata96134 Re: Siusiakowy problem 23.10.09, 14:41
      To stan fizjologiczny i na pewno nie jest to stulejka. Możesz po
      kąpieli próbować ściągać do końca o ile synek pozwoli, lub namawiać
      by zrobił to sam. U nas działa "wypuszczanie siusiaka na spacer" w
      kąpieli. Dziecko samo najlepej czuje, jak to robić by nie bolało.
      Regularne "spacerowanie" przynosi efektysmile
    • mondovi Re: Siusiakowy problem 23.10.09, 14:50
      mój syn (3 lata i 2 miesiące) ma tak samo, lekarka powiedziała, ze to nie
      stulejka, tylko coś innego, już nie pamiętam co (sklejka?? coś w tym stylu wink)
      że fizjologicznie napletek może się odklejać nawet do piątego roku życia.
      • aluc Re: Siusiakowy problem 23.10.09, 15:03
        fizjologicznie może się odkleić dopiero w momencie podjęcia zycia
        seksualnego i to też jest norma, niestety polskie matki mają wyraźną
        obsesję na punkcie siusiaków swoich synów

        żadnemu ze swoich nie ściagałam napletka, nie uczę ich tego i nie
        wymagam (robi mi się słabo na samą myśl)
    • kowalikm Re: Siusiakowy problem 23.10.09, 20:35
      To zapewne przyklejony napletek, ale tak czy inaczej lepiej aby zobaczył to
      "siusiakowy spec" - chirurg dziecięcy.
      Generalnie są różne szkoły i ja też mam wrażenie, że w okolicy panuje
      "siusiakowa obsesja".

      Dopóki nic się nie dzieje zostawię w spokoju.
      U nas jest bardzo mocno przyklejony napletek i znalazła się specjalistka, która
      już podczas konsultacji zsunęła napletek młodemu tak, że krew młodemu pociekła -
      bez znieczululenia (bardzo niewiele, ale jednak). Mnie kazała "ćwiczyć" w
      kąpieli - tyle, że młodemu w ogóle napletek się nie odciąga.
      Poszłam do innego lekarza - powiedział, że takim "odciąganiem" można więcej
      dziecku krzywdy zrobić, mogą się zrobić zrosty, infekcje itd.
      Generalnie przyklejony napletek jest stanem fizjologicznym i dopóki nic się nie
      dzieje, siusiak rozwija się prawidłowo jest ok.
      Ok. 5-6 roku życia można pomyśleć od chirurgicznym odklejeniu napletka,
      oczywiście ze znieczuleniem. Lekarz powiedział, że w tym wieku (jeśli nic się
      nie dzieje) siusiek jest wystarczająco duży do ewentualnego zabiegu, a w wielu
      wypadkach sam do tego czasu "dorośnie" i odklei się...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
Wersja mobilna