Dodaj do ulubionych

PSM pierwszaki

04.06.16, 19:28
Witam!
Od jakiegoś czasu podczytuję forum, bo mój Starszak zaczyna od września PSM w klasie fortepianu.
Chciałabym się zapytać czy są tu Mamy, których dzieciaczki zaczynają I klasę od września, żebyśmy mogły się wzajemnie wspierać w trudnych początkach?
Mam też pytanie do doświadczonych Mam. Ja nie mam pojęcia o pianinie, na niczym nie gram. Mąż trochę grał za młodu, ale aktualnie pracuje za granicą, więc nam nie pomoże. Dziwnie to zabrzmi, ale czy ja mogę się jakoś przygotować do pierwszej klasy? smile Czy moje dziecko sobie poradzi? Na czym polega ćwiczenie z dzieckiem w domu?
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • d.alexa Re: PSM pierwszaki 04.06.16, 21:14
      W wielu szkołach zachęca się obecnie rodziców do przychodzenia wraz z dzieckiem na lekcje. Ja notowałam skrzętnie uwagi o ustawieniu ręki, sposobach ćwiczenia, żeby pamiętać o tym w domu, no i siedziałam nad dzieckiem.
      Ponadto gdy byłam mała i sama chodziłam do szkoły muzycznej (właśnie fortepian), to moja mama znalazła nauczycielkę jeszcze prywatnie.
      Niestety nauczycielka w szkole nie miała podejścia do dzieci (strasznie krzyczała a nie potrafiła wytłumaczyć pracy ramienia (z palcami włącznie), ani nie miała żadnych pomysłów na ćwiczenie). Gdybym zdała się na nią, wyleciałabym po pierwszym roku. Dzięki nowej nauczycielce, spoza szkoły, nagle stałam się pewniakiem zdającym zawsze na piątki.

      Pytaj tutaj o wszystko od września, jeśli tylko masz jakieś wątpliwości. Zawsze ktoś pomoże.

      I tak sobie myślę... Skoro teraz masz czas i chęci, to na pewno nie zaszkodzi jeśli zaczniesz się uczyć zapisu nutowego.
      Znajdź sobie gdzieś gamę C-dur i zapamiętuj gdzie na pięciolinii są jakie nuty w kluczu wiolinowym i gdzie i jak się nazywają w basowym.
    • lucyjkama Re: PSM pierwszaki 04.06.16, 22:35
      Moja córka właśnie kończy 1 klasę fortepianu. Nie przygotowywałam jej w żaden sposób. Układu dźwięków na klawiaturze nauczyła się w ciągu jednej lekcji. Nie pomagałam jej rozczytywać utworów bo od samego początku robiła to lepiej niż ja. Jej nauczyciel tak wszystko tłumaczy, ze młoda łapie w mig. Ćwiczenie z dzieckiem to pilnowanie aby w ogóle ćwiczyło i realizowało uwagi z lekcji. I tyle. Ja nic więcej córce nie pomogę bo nawet czysto zaśpiewać gamy nie potrafię. Nuty w kluczu basowym odczytuję z wielkim trudem a i tak nie jestem pewna czy poprawnie. I z tygodnia na tydzień fortepian wydaje mi się coraz trudniejszy. Widzę, że skrzypkowie pierwszaki w naszej szkole robią dużo mniej (np. moja miała 15 utworów + 7 etiud + 5 gam równolegle i rozbieżnie w 3 miesiące a córka koleżanki - skrzypaczka 2 miesiące wałkowała utwór ma koncert na dzień mamy, moja gra równocześnie 6 utworów a skrzypaczka 1). Trochę jestem przerażona co będzie w 2 klasie.
      • tijgertje Re: PSM pierwszaki 05.06.16, 20:13
        Bez sensu jest porównywanie fortepianu i skrzypiec. Na fortepianie np intonacja zawsze jest ta sama, na skrzypcach to moze 80% pracy nad utworem. Tak, ze na jedno wychodzi tongue_out
        • lucyjkama Re: PSM pierwszaki 05.06.16, 21:11
          Ja się nie znam. Do niedawna nie wiedziałam, że istnieją jakieś inne gamy poza C-dur wink ale to wydaje mi się mało logiczne, że jeden utwór na skrzypce = 15 utworów+ 7 etiud + 5 gam równolegle i rozbieżnie na pianinie. Samo rozczytanie utworu w dwóch kluczach i nauczenie się tego na pamięć to masa pracy a gdzie jakaś dynamika? Moja córka nie lubi skrzypiec a ja się z tego cieszyłam bo powszechna opinia jest taka, że skrzypce wymagają dużego nakładu pracy. A fakt jest taki, że moja pianistka miała w 1 klasie naprawdę masę roboty (mimo, że błyskawicznie się uczy) a skrzypaczka nie ćwiczyła codziennie a jak już wyciągnęli skrzypce to 15 minut kilka razy w tygodniu starczyło żeby się solidnie do lekcji przygotować. Przynajmniej tak twierdziła jej mama.
          Zresztą nie ma co ludzi straszyć. Może to nasz nauczyciel jest po prostu wymagający albo ciśnie bardziej bo dziecko szybko się uczy. Nie wiem, nie mam porównania, nie znam żadnych mam pianistów żeby wymienić doświadczenia. W każdym razie nie ma co panikować. Mama pierwszaka jak czegoś nie wie to dowie się na lekcji. Dziecko da radę bo przecież dostało się do szkoły czyli predyspozycje ma. Jak tylko będzie chciało pracować to i efekty będą. A jak będzie chciało szkołę rzucić to i tak mama za nie egzaminów nie zda wink

          I GRATULACJE, że się Antoś dostał do SM smile
          • pepperann Re: PSM pierwszaki 06.06.16, 12:48
            Naprawdę bez sensu to porównywać. Na żadnym instrumencie nie zagra się gamy rozbieżnie, oprócz fortepianu (organów, klawesynu itp. wink). Każde (nawet niemuzykalne) dziecko jednym palcem zagra czysto gamę C-dur na fortepianie, a niech któreś spróbuje to zagrać na skrzypcach wink Na skrzypcach dzieci w II klasie jako standard grają koncert skrzypcowy, a koncert fortepianowy kiedy któryś mały pianista zagra?

            To wszystko żarty oczywiście wink Naprawdę nie ma co porównywać.

            Dziwi mnie opinia, że na skrzypcach wystarczy parę minut pograć co kilka dni. Albo dziecko genialne, albo mam nie mówi prawdy, albo zły nauczyciel.

            Powszechna opinia, że skrzypce wymagają dużego nakładu pracy jest uzasadniona. Podobnie jak powszechna opinia, że fortepian wymaga dużego nakładu pracy.
          • tijgertje Re: PSM pierwszaki 06.06.16, 13:44
            Jesli już koniecznie chcesz porównywać, to porównaj z innymi uczniami tego samego nauczyciela. To zupełnie logiczne, ze dziecko zdolne, które wszystko łapie w mig dostaje dużo więcej utworów, niz dziecko mniej zdolne i mało ćwiczące. Nauczyciele tez są różni. Jeden woli zadawać dużo prostych utworków, inny zadaje jedna kobyle na pol roku. Jeden wychodzi z założenia, ze tak małe dziecko szybko sie nudzi i najważniejsze, zeby grało, niekoniecznie koncertowo, inny będzie mordować każda nutkę tygodniami, az dziecko zagra idealnie. I to tylko na fortepianie. Skrzypce to naprawdę zupełnie inna bajka. Tak dla ciekawostki: grałam kiedyś sonatę razem z synem. Ja na wiolonczeli, on na oboju. Moja partia była w sumie prościutka, on miał partie popisowa. I byłam pewna podziwu nad tym, jak panuje ńad oddechem (grałam na flecie, wiec nie jestem zupełnie zielona), jak sobie radzi z trudna na oboju artykulacja i dynamika. A on sadził, ze mu to tak samo wychodzi, za to nie mógł sie nadziwić, jakim cudem mogę wiedzieć, gdzie nacisnąć strunę, zeby grać czysto (bo milimetr już robi spora różnice) i skąd wiem, po której strunie szoruje smyczkiem, skoro na ręce nie patrzę big_grin Mlody gra trzeci rok, grał mnooooostwo utworów, jak ćwiczy ( co ostatnio z pyskatym i zawsze wiedzącym lepiej 12-latkiem jest problemem), to co lekcje dostaje 2 nowe etiudy plus jeden czy dwa inne utwory. Etiudy takie niby w nutach krótkie, ale na tyle gęste, ze schodzi mu 7-10 minut, zeby zagrać je w tempie. To tak przy okazji, bo pamietam, jak ktoś porównywał ilośc stron utworów na fortepianie do innych instrumentów, co rownież nijak ma sie do rzeczywistości. Za to jak dostanie sonatę czy suitę, 4-6 części, każda w innym tempie i w zupełnie innym charakterze, to jest tam dużo więcej detali do wyszlifowania i z jednym takim cyklicznym utworem normalnie schodzi mu ok 2 miesięcy, bywa, ze dłużej. Kiedyś młody grał sonatę, która grała na fletach prostych większość moich znajomych na studiach. On ja zrobił w miesiąc, studenci męczyli sie pol roku. Dlaczego? Bo specyfika instrumentu jest inna i artykulacja i dynamika na fletach prostych są naprawdę dużo trudniejsze niz sie ludziom wydaje, a od studentów wymagano dużo dojrzalszej interpretacji niz od grającego półtora roku łobuza ( choć muszę mu przyznać, ze technicznie bił niektórych o głowę, grając szybkie części w zabójczym tempie).
            • lucyjkama Re: PSM pierwszaki 06.06.16, 16:44
              Nie ma sensu dalsze ciągnięcie tego tematu. Myślałam, że od popisowego koncertu na dzień mamy będzie już lajcik a tu nowe utwory i zapowiedź pracy wakacyjnej. Tak mi się ulało nieopacznie a nie o tym jest wątek wink
              • tijgertje Re: PSM pierwszaki 06.06.16, 22:51
                Tylko wiesz, nauczyciele bywają tez nadambitni. Na instrumencie niestety trzeba grać cały rok na okrągło, przerwa wakacyjna bez ćwiczenia to zawsze spory krok w tył, wiec musisz być na to przygotowana. Jesli jednak uważasz, ze nauczyciel zadaje twojej corće za dużo, mała nie ma czasu, bo musi ćwiczyć, to masz w zasadzie 2 wyjścia: albo rozmawiasz z nauczycielem i prosisz, zeby nieco odpuścił, albo ustalasz limity, zeby dziecka nie przemęczać i pilnujesz, zeby gra nie była kosztem wszystkiego innego. Mam wrażenie, ze twojej córce nauka przychodzi z łatwością i nauczyciel moze miec spore plany. Jesli nie zamierzasz za jakiś czas pozwalać córce na udział w konkursach ( dowiedz sie, czy uczniowie waszego nauczyciela jeżdżą) imuzyka jest dodatkiem, a nie celem życia, to możesz córce nieco odpuścić i już, choć i dziecko musi być w stanie znieść zawód, jesli nauczyciel nie będzie zadowolony z przygotowania do lekcji.
    • pigwa87 Re: PSM pierwszaki 06.06.16, 10:35
      Dziękuję za miłe przyjecie i za gratulacje wink
      Ja też nie wiedziałam, że jest więcej gam. Widzę, że wiele przed nami, ale bardzo się cieszę.
      Pani w SM doradzała skrzypce, ale Antoś uparł się na pianino i nie było żadnej dyskusji. Mam nadzieję, że będziemy w kontakcie i będę mogła korzystać z Waszych rad. Pozdrawiam serdecznie.
      • lucyjkama Re: PSM pierwszaki 06.06.16, 16:47
        W naszej PSM wyniki rekrutacji są dziś. Nie dostała się koleżanka mojej córki a bardzo jej zależało. Zdała egzamin ale jest na liście rezerwowej z powodu braku miejsc. Smutno nam sad W ogóle przyjęto na cykl dziecięcy zaledwie 15 dzieciaków. Wydaje mi się że w zeszłym roku było 20.
      • pigwa87 Re: PSM pierwszaki 06.06.16, 20:30
        Taka sama sytuacja była u nas. Antoś zdał egzamin, ale się nie dostał z powodu braku miejsc. Bardzo było nam szkoda, bo wiem, że ma predyspozycje. Szkoła organizowała 4-dniowy kurs przygotowawczy, który przegapiłam, więc poszedł bez przygotowania. Na szczęście dowiedziałam się, że w pobliskim mieście jest społeczna SM i tu dostał się bez problemu. Nawet lepiej wyszło, bo będziemy dojeżdżać 25km, a nie jak do poprzedniej 50km.
        • lucyjkama Re: PSM pierwszaki 06.06.16, 21:10
          >będziemy dojeżdżać 25km, a nie jak do poprzedniej 50km.

          Oj, faktycznie daleko. My mamy szkołę w naszym mieście, jakieś 2,5 km od domu. Samochodem jesteśmy na miejscu w 5 minut, no chyba że jest korek to w 9 minut wink
            • d.alexa Re: PSM pierwszaki 10.09.16, 16:38
              No dobra, to jak się znalazły dzieciaki w tych początkach klasy pierwszej?

              Udało się jakoś z godzinami nauki, wyrabiają się z zadaniami domowymi i ćwiczeniem, podoba się instrument, nauczyciel kontaktowy? big_grin
              • pigwa87 Re: PSM pierwszaki 12.09.16, 10:22
                Hej smile
                Antoś chyba się odnalazł. Przynajmniej nie marudzi, żeby go wypisać, jak w zeszłym roku z taekwondo. Chętnie chodzi do muzycznej i na harcerzy. Może po prostu dojrzał.
                Ogólnie postanowiłam zrezygnować z drugiego etatu, bo chwilowo mój mąż pracuje za granicą, a ja jestem tu sama z dziećmi. Szczerze mówiąc to ledwo się ogarniam... Na lekcje fortepianu chodzę razem z Antosiem. Nauczyciel młody, jest to jego pierwsza praca, ale ma dobre podejście do dzieci, sam ma 6-letnią siostrę smile mega pozytywny człowiek smile Antoś i ja bardzo go lubimy. Z pracą domową i ćwiczeniami bywa ciężko tzn. prace domowe z SM lubi, gorzej szlaczki z podstawówki... Teraz babcia postanowiła pomóc, bo Antek kończy codziennie 11.30 lub 12.25 i będzie go odbierać, żeby mógł odpocząć przed muzyczną. Inaczej siedzi w świetlicy do 15.
                • d.alexa Re: PSM pierwszaki 12.09.16, 19:56
                  To kapitalnie że trafił się fajny nauczyciel. To ma ogromne znaczenie, wiem po sobie z dzieciństwa i po córce obecnie.
                  (Haha, i też odpoczywałam u babci a potem mama wiozła mnie do muzycznej (również na fortepian)).
                  Najważniejsze że Antoś utrzymuje zainteresowanie instrumentem. Teraz żeby jeszcze trafiły się ładne utwory.... big_grin

                  Trzymam kciuki!
                • mysiaapysia Re: PSM pierwszaki 12.09.16, 21:38
                  Potwierdzam, że dobry nauczyciel to skarb. Niestety nie wszyscy nauczyciele tacy są.
                  Znam trochę historii, naprawdę nieprzyjemnych, aż żal mi tych dzieci. Nauczyciele krzyczą na uczniów, wypraszają z lekcji jeśli uważają, że utwór jest za słabo rozczytany, nie wyjaśniają co jest źle grane, a jeśli rodzice grzecznie chcą ustalić, dlaczego ich dzieci są tak traktowane, spotykają się ze złośliwymi odpowiedziami w stylu: Inteligentne dzieci nie mają u mnie problemów. Koszmar.
                  • lucyjkama Re: PSM pierwszaki 13.09.16, 09:39
                    >Inteligentne dzieci nie mają u mnie problemów. Koszmar.

                    Jakbym trafiła na takiego nauczyciela to bym narobiła rabanu że chyba by się nie pozbierał wink
                    Moja córka jest w 2 klasie, nauczyciela ma wspaniałego. Dla mnie ideał nauczyciela (oceniam go nie tylko jako matka ale też jako pedagog). Ciepły, cierpliwy, wymagający ale nie stresujący, nie szczędzący pochwał i przede wszystkim dostosowujący się do dziecka.
                    Córka koleżanki ma panią bardzo oschłą, krytykującą, która potrafi niby żartem powiedzieć "chcesz w dupę" jak dziecko się pomyli a dzieci to przeżywają. Jedna drugoklasista od tej pani płacze przed każdą lekcją.
          • pigwa87 Re: PSM pierwszaki 26.11.16, 09:47
            Hej Niki. Dawno nie zaglądałam na forum. Antoś jest zadowolony. Ostatnio wypadło nam trochę zajęć z powodu wyjazdów i teraz musimy nadrobić. Ale nie powiem, że jest lekko. Ciężko ogólnie to wszystko pogodzić i dbać o te codziennie ćwiczenia. Najważniejsze, że ma chęci i w sumie często sam siada do pianina. Ale jak zaczynam mu zwracać uwagę, że źle układa rękę, to się wścieka... mieliśmy też ciężki moment przy "walcu wróżek". Myślałam, że gra ładnie, to się okazało, że źle akcentuje, potem, że nie gra legato, a potem, że źle układa rękę. Teraz trochę straciłam rachubę w tym co gra, bo miałam własne kursy na głowie. Na razie mąż z nim jeździ na lekcje, od grudnia znowu zostanę z tym wszystkim sama wink
    • pigwa87 Re: PSM pierwszaki 03.09.17, 22:48
      Już jutro początek roku smile U nas planu jeszcze nie ma, pewnie podadzą jutro na rozpoczęciu.
      Soj-mmk mój syn chodzi do popołudniowej i dojeżdża 30km. To tak ku pocieszeniu smile
      Niki ćwiczyliście w wakacje? U nas szło czasem lepiej, czasem gorzej, ale w miarę codziennie. Stresuję się oczywiście planem lekcji, którego nie znam, bo ponoć w podstawówce mają mieć na 2. zmianę i martwię się o to, jak to zgramy z muzyczną. Pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość smile Pozdrawiam serdecznie rodziców pierwszaków smile
      • soj-mmk Re: PSM pierwszaki 04.09.17, 13:19
        U nas plan już jest od piątku. Pewnie drobne korekty jeszcze będą, ale mniej więcej już wiemy na czym stoimy. Wygląda na to, że córka będzie miała samych młodych nauczycieli. 30 km dojazdu? O kurde, to ja narzekam na moją sytuację, a tutaj widzę, że niektórzy naprawdę podejmują większe wyzwania! To przestaję już brzęczeć i ogarnę temat bez zająknięcia smile
        • 7wiola35 Re: PSM pierwszaki 04.09.17, 21:21
          My dojeżdżamy już trzeci rok autobusem- 25 km.wink Bywało,że cztery razy w tygodniu, czasami połączenia kiepskie ..Jeśli jest motywacja , wszystko da się przeżyć wink Życzę wytrwałości i satysfakcji wszystkim pierwszakom i ich rodzicom smile
          • soj-mmk Re: PSM pierwszaki 05.09.17, 08:11
            Spotkanie z nauczycielem instrumentu już mamy za sobą. Pani jest zaraz po AM, młodziutka i chyba bardziej zestresowana niż dzieci smile Stwierdziła, że na początek pianino cyfrowe w zupełności wystarczy. Niestety oświadczyła, że preferuje lekcje bez udziału rodzica, jego obecność dopuszcza na 1-2 początkowych lekcjach. Jeżeli będzie przez to kłopot z ćwiczeniem w domu to spróbuję się wepchać na lekcje. Plusem jest to, że pani ma bardzo miłe (naprawdę!) twarz i spojrzenie. Córka od razu stwierdziła, że pani jest bardzo sympatyczna.

            25 km autobusem, cztery razy w tygodniu? Szacun, szacun po stokroć!
            • pigwa87 Re: PSM pierwszaki 05.09.17, 11:28
              Soj-mmk czyli nie jest tak źle. Powiem Ci, że mojego syna w zeszłym roku też uczył Pan zaraz po AM. Moim zdaniem super sobie radził i miał dobre podejście, też był zestresowany wink no ale każdy kiedyś zaczynał. Wymagał, aby rodzic był z dzieckiem na lekcji, więc zorganizowałam sobie pracę tak, aby syna wozić osobiście. No i się okazało, że wszyscy rodzice chodzą na lekcje, tylko nie ja. U nas się to ewidentnie nie sprawdziło. Antek się zablokował, nie umiał odpowiedzieć na żadne pytanie, w ogóle nic nie chciał mówić. Więc na 2 lekcji wszedł sam i tak już zostało. Myślę, że poradzisz sobie z ćwiczeniami. Początek 1 klasy da radę ogarnąć nawet nie mając zbytnio pojęcia o muzyce, wszystko jest w podręczniku. A później... później to dziecko sobie poradzi i już go nie dogonisz smile
              • soj-mmk Re: PSM pierwszaki 07.09.17, 18:48
                Pierwsza lekcja instrumentu już za nami. Nauczycielka nie chciała żebym brał w niej udział. Córka dostała jakieś prościutkie nutki do 2 utworów. Za wiele nauczycielka nie mówiła, pewnie musi minąć z miesiąc żeby to jakoś ruszyło. Mamy już komplet lekcji w SM za sobą. Póki co córka jest zachwycona smile
                • lucyjkama Re: PSM pierwszaki 08.09.17, 23:08
                  Rany, to nauczyciel córki wita rodzica z otwartymi ramionami. Moja już w 3 kl. i chciałabym już na lekcje nie chodzić ale raczej choć kilka razy w miesiącu będę musiała🤔
                  • soj-mmk Re: PSM pierwszaki 09.09.17, 13:59
                    No właśnie, wszyscy mówią, że nauczyciele chętnie widzą rodziców na lekcjach, dlatego trochę mnie zastanawia, że ta nauczycielka nie chce. Zobaczymy co będzie dalej.
                    • 7wiola35 Re: PSM pierwszaki 09.09.17, 22:29
                      To jest różnie. Czasami nauczyciele chcą mieć dziecko tylko dla siebie,aby obecność rodziców nie rozpraszała małego muzyka. Dobrym rozwiązaniem jest poprosić ,aby móc być obecnym na początku lekcji, kiedy dziecko prezentuje to co ćwiczyło w domu i zapamiętać uwagi. Albo na kilka ostatnich minut, kiedy nauczyciel przypomina nad czym dziecko ma pracować..Na pewno to będzie z korzyścią dla wszystkich ,a nauczyciel nie powinien protestowac o te kilka minut.
                      • soj-mmk Re: PSM pierwszaki 12.09.17, 08:28
                        Wychodzi na to, że nauczycielka nie chce osób trzecich na lekcjach - potwierdzają to inni rodzice. Napisała swoje uwagi w zeszycie i tyle, po lekcji powiedziała tylko, że informacje są w zeszycie i sobie poszła smile Odczekam z pół roku i zobaczę jakie będą efekty. Po ilości utworów wygląda jednak na to, że tempo nauki będzie dość spore i te 30min dziennie w pierwszej klasie raczej nie będzie wystarczające.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka