matijas77
12.02.10, 01:15
Pewnie był tu taki wątek, ale nie chce mi się go szukać. Co robicie w sprawie
mycia zębów u 2-2,5 latków? Mojej córce dawało się z radością myć ząbki, jak
tylko je miała. Ale od kiedy skończyła 2 lata, to robi się dramat. Sama się
uczy, chętnie pogryzie szczotkę. Wiadomo że to nic nie daje raczej. A próby
umycia jej kończą się krzykiem, płaczem, historią. Czasem się uda jakaś
zabawa, wypróbowałem już różności (mycie misiowi, mycie sobie nawzajem itp.),
przeważnie nic z tego, A rozwiązania siłowe? Są okropne, no ale co innego
zostaje? Jak sobie z tym radzicie??? Dialog z dwulatką?? Nie zawsze się
sprawdza...