ja-goda1
28.09.06, 16:33
Witam
Strasznie sie cieszę, że zupełnie przypadkiem odnalazłam dziś to forum. Mój
Synek ma 4-latka i jest barrrdzo wrażliwym dzieckiem. Jego nadwrażliwość
potwierdziła pani doktor neurolog, a my rodzice pomagamy mu się odnaleźć w
tym głosnym i skomlikowanym dorosłym świecie. W tym roku, we wrześniu Mikołaj
rozpoczął edukację przedszkolną i jak to nadwrazliwe dziecko przeżywa
adaptację z wielkim trudem. Tym bardziej, że już dwa choróbska za nami, a te
jak wiadomo wydłuzają proces przystosowania do nowych warunków. Tak więc
trzymamy kciuki za naszego Zucha i z wielkim bólem patrzymy na jego smutek i
żal do całego swiata. Mam nadzieję, ze z Wami uda mi się to łatwiej przeżyć.
Bo na tym forum słowa: dziecko nadwrażliwe coś znaczą. Zwykle ludzie
komentują to określenie mniej tolerancyjnie: a bo tak mu matkujesz wiecznie,
no cos ty nie możesz go ciągle trzymac za rączkę, no tak każda matka mówi ze
jej jest wrażliwe...i takie tam.
Miło mi że Was znalazłam, pozdrawiam, Aga