Dodaj do ulubionych

Czarna lista lekarzy

18.02.04, 14:17
co szanowni klubowicze mysla o takim czyms? wielu z nas natknelo sie na lekarzy ktorzy zaszkodzili naszym malym dzieciom. moze trzeba byloby opisac miejsca ktore nalezy unikac. istnieje lista dluznikow, dlaczego nie zrobic listy nietykalnych lekarzy. przy okazji mozna polecic lekarzy ktorzy pomogli naszym dzieciom. prosze o opinie na ten temat. przy duzym zainteresowaniu moze cos z tym trzeba bedzie zrobic.
pozdrawiam marcin
Obserwuj wątek
    • kajami1 Re: Czarna lista lekarzy 18.02.04, 15:20
      Chętnie dodam na czarną listę:
      dr Romaniuk - ortopeda z bydgoskiego Szpitala Wojskowego, bez sensu chciał
      mojego syna przez ponad rok katować gipsami (stopy końsko-szpotawe), by później
      operować.
      Ogólnie bydgoscy ortopedzi, nie znam nazwisk ale spotkałam wiele ich małych
      ofiar. Może dobrze leczą dorosłych ale na pewno nie dzieci.

      Lista lekarzy godnych polecenia!!!:
      doc. Napiontek - ortopeda dziecięcy Szpital AM Poznań, w 9 miesiącu życia
      mojego synka wykonał operację jego stóp po której zostały tylko maleńkie blizny
      pod kostkami (w bydg. tną do połowy łydki) a Michaś mając rok zaczął chodzić.

      Pomysł uważam za świetny.
      Pozdrawiam.
      Kasia i Michaś
    • piaty Re: Czarna lista lekarzy 23.02.04, 12:21
      Ja ze swojej strony chcialbym dodac na czarna liste pana

      dr Dormana z Wojewodzkiego Szpitala Ortopedycznego w Lodzi. Gosc przez 6 tygodni kazal nam nosic rozworke koszli na zwichniete biodro bez zadnej kontorli i wstepnego nastawienia. efekt - moja coreczka spedzila 3 tyg. w szpitalu na wyciagu a teraz jest w gipsie z ktorym bedzie musiala chodzic przez 6 tygodni.

      lekarz godny polecenia:
      dr Bik - Instytu Centrum Zdrowia Matki Polki w Lodzi - Klinika Ortopedii i Treumatologii. to on wlasnie stierdzil ze dalsze leczenie rozworka koszli jest nie wlasciwe i do niczego nie prowadzi. dziekuje jemu za pomoc.

      pozdrawiam marcin
    • urszk Re: Czarna lista lekarzy 23.02.04, 13:01
      Żeby tylko nikogo nie skrzywdzić...
      • madeyowa Re: Czarna lista lekarzy 24.02.04, 12:56
        Zdecydowanie nie polecam ortopedy pani doktor Joanny Lewickiej ze Szpitala
        Wojewódzkiego w Gdańsku, która chciała włożyć w gips nóżkę naszego 1,5 letniego
        (wtedy) synka. Na szczęście mieliśmy na tyle rozumu, żeby na to nie pozwolić
        (sugerując się zdjęciem Rengena na którym nie było żadnego złamania ani
        zwichnięcia). Oczywiście p.doktor była tym oburzona. Kazała podpisywać jakieś
        papiery, że nie zgadzamy się na jej metody leczenia. Nagadała, że dziecku
        chcemy zrobić krzywdę. Wg. niej takie małe dzieci świetnie sobie radzą z gipsem
        na nodze(dodam, że był to środek lata).
        Ortopeda godny polecenia to dr. Szandorowski za Szpitala Kolejowego w Gdańsku,
        który uratował naszego synka przed tym nieszczęsnym gipsem. Po kilku dniach
        smarowania maścią zaleconą przez p.doktora nasze dziecko chodziło normalnie.
        Okazało się, że problemy z chodzeniem były spowodowane powikłaniami po
        infekcji, którą synek przeszedł parę dni wcześniej. I to właśnie gips mógł
        naszemu synkowi bardzo zaszkodzić.
        Pediatra z prawdziwego zdarzenia to dr. Andrzej Marek ze Szpitala Wojewódzkiego
        w Gdańsku.
        • madeyowa Re: Czarna lista lekarzy 24.02.04, 12:59
          Chciałam jeszcze dodać, że mieliśmy z p. doktor Lewicką do czynienia tylko raz.
          Być może są pacjenci, którzy są z tej pani zadowoleni. Opisałam po prostu tylko
          nasz nieszczęsny przypadek.
      • piaty Re: Czarna lista lekarzy 24.02.04, 17:56
        skrzywdzic !?
        a jak oni krzywdza nasze dzieci i nic im nie mozemy zrobic to co wtedy? czy mamy przemilczac wszystkie krzywdy, mowic ze jest dobrze gdy jest zle. placic kupe pieniedzy na sluzbe zdrowia i nie moc wymagac pewnych rzeczy. kierowca jak zlamie przepis ruchu to za to odpowiada a co z lekarzem ktory zaszyje nam w brzuchy jedno z narzedzi. czy to jest pomylka!!!? blad za ktory sie nie odpowiada.
        pozdrawiam marcin
        • aga_rn Re: Czarna lista lekarzy 24.02.04, 19:12
          Marcin, a w jaki sposob umieszczenie nazwiska na liscie w internecie wynagrodzi
          Twoja krzywde ?
          Ludzie, zapoznajcie sie z prawem (zdaje sie ochrona dobr osobistych czy cos w
          tym rodzaju) - to Was lekarz moze posadzic o pomowienie w wypadku podawania
          jego danych. Poza tym jak sprawdzic kto tutaj mowi prawde a kto moze sobie
          zartuje lub np. zalatwia jakies swoje porachunki - jestescie anonimowi.
          Dlaczego podajac nazwisko lekarza, nie podajecie swojego nazwiska ? I dlaczego
          chcecie skazac lekarza nie dajac mu prawa do obrony ? Nawet morderca ma w
          sadzie swojego adwokata.
          Oczywicie jak napisze ze w takich wypadkach powinno zglaszac sie do kierownikow
          przychodni, dyrektorow szpitali, izb lekarskich, rzecznikow praw pacjenta,
          prasy - ale i tak moge przewidziec jaka bedzie odpowiedz "co to da, i tak sie z
          nimi nie wygra, ro jest mafia" itp. Tylko ze nie wiem co ma dac oglaszanie
          takiej czarnej listy - poza tym ze mozna sobie samemu narobic klopotow. A
          nierzetelnym, nieuczciwym, niedouczonym lekarzom i tak sie nic nie stanie.
          • magda-lena33 Re: Czarna lista lekarzy 25.02.04, 23:40
            Ja uważam, że każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania i dzielenia się
            opiniami o lekarzach nawet podając ich nazwiska. Jeżeli ktoś bądzie miał jakiś
            wybór to ominie szerokim łukiem takiego lekarza o którym słyszał jakieś złe
            opinie. Poza tym w przypadku pomyłki lekarz jest i tak bezkarny, a my wtedy
            jesteśmy absolutnie bezradni - pozdrawiam
          • gemma.v Re: Czarna lista lekarzy 26.02.04, 21:45
            Podpisuję się pod tym, co napisała Aga_rn, i jako moderator, i prywatnie.
            Jeszcze dla przypomnienia napiszę, że jakiś czas temu na eDziecku pojawił się post
            dziewczyny, która zarzucała (mówiąc delikatnie) lekarzowi niekompetencję, wyzywając
            go od konowałów itp. i podając jego dane. Jakiś czas potem jej post trzeba było usunąć,
            a ona sama pisała sprostowanie i przeprosiny. Po prostu lekarz ją pozwał. Wniosek z
            tego taki, iż trzeba mieć świadomość, że na forum nie jest się anonimowym, nawet jeśli
            sie nie poda swojego nazwiska i adresu.
            A swoją drogą na post Agi_rn odpowiedziało wiele osób uważających, że "trzeba
            ostrzegać innych przed konowałami", ale kwestię podawania własnego nazwiska przy
            owym wytykaniu jakoś każdy pomija...
            POzdrawiam i życzę wyważonych postów wink
            gemma
            • aga_rn Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 14:41
              Gemma, dzieki za post smile
              Mnie ogolnie jest obojetne czy tutaj taka lista jest czy nie - ja na pewno
              nikogo na nia nie wpisze bo nie chce narobic sobie klopotow (dobrze pamietam
              watek o ktorym Gemma wspomniala). Ci ktorzy sa za taka lista - po prostu
              miejcie na uwadze ze to moze sie zemscic, jezeli oskarzacie lekarza o bledy
              ktore nie byly mu udowodnione. Na marginesie - dlaczego nie skarzycie lekarzy ?

              Chcialam zauwazyc jeszcze jedna rzecz - jezeli chodzi o bledy w rozpoznaniu,
              rozne opinie od roznych lekarzy - w medycynie nie ma gotowych szablonow, kazdy
              pacjent to indywidualnosc, kilku pacjentow z takim samym problemem moze
              prezentowac sie w inny sposob. W szpitalu widze to na codzien - czasem dwoch
              specjalistow ma rozne opinie na temat problemow danego pacjenta, czasem
              wlasciwie postepowanie zawodzi i trzeba probowac czegos innego, czasem probuje
              sie czegos niekonwencjalnego itd.
              To tylko tak pod rozwage dla tych ktorzy napisza - lekarz sie pomylil, lekarz
              skrzywdzil, chcial katowac - a czy to zostalo mu udowodnione ? Przez tych
              ktorzy sie na tym znaja, a nie przez laikow ? Bo jezeli nie lub sprawy nigdy
              nie bylo, to obawiam sie ale lekarz moze miec podstawy o posadzenie o
              znieslawienie.

              Poza tym istnieje jeszcze sprawa emocji ktore dochodza czasem do glosu. Ja
              bylam swiadkiem ze dwa razy kiedy rodzina, zrozpaczona po smierci bliskiego
              oskarzala BEZPODSTAWNIE wszystkich dookola o morderstwo. Wiem, ze nikt tutaj
              niczego takiego nie napisal, ale moze sie zdrzyc, nie tu to na innej CZARNEJ
              LISCIE, ze ktos zostanie opisany jako morderca, wlasnie pod wplywem silnych
              emocji.

              AgaRN
          • jromanow Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 08:22
            aga_rn napisała:

            > Tylko ze nie wiem co ma dac oglaszanie
            > takiej czarnej listy - poza tym ze mozna sobie samemu narobic klopotow. A
            > nierzetelnym, nieuczciwym, niedouczonym lekarzom i tak sie nic nie stanie.


            ja mysle ze warto wiedziec do kogo po prostu nie rejestrowac dziecka....Proste
            • aga_rn Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 14:11
              jromanow napisała:
              >
              > ja mysle ze warto wiedziec do kogo po prostu nie rejestrowac dziecka....Proste

              Zgadzam sie, w tym przypadku bardzo proste. Tylko ten kto danego lekarza na
              taka liste wpisal niech ma swiadomosc iz moze bedzie musial pisac sprostowanie
              lub ryzykuje wloczenie sie po sadach.
          • melka_x Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 13:58
            Tym co prowadzą prywatną praktykę - owszem stanie się. Jeśli wiele osób uzna
            opisane błędy za wiarygodne stracą pacjentów.
            Stanie się jeszcze coś - być może dzięki temu ktoś kto przeczytał taką listę
            nie będzie następnym poszkodowanym. Może będzie żył... Demagogia? Nie, własne
            doświadczenie.
            Nawet morderca ma w sądzie adwokata - tak Aga to prawda, ale 98% okrażonych o
            morderstwo w Polsce się nie uniewinna, w przeciwieństwie do lekarzy oskarżonych
            o błedy, ponieważ świadkami nie są inni mordercy, którzy z fałszywie pojętej
            solidarności zawodowej nabierają wody w usta. Prawa lekarzy - ok rozumiem. Ale
            co z prawami pacjentów, którzy w Polsce nie mają prawie żadnych szans na
            uczciwy proces? I nie natrząsaj sie proszę z wypowiedzi, że lekarze w Polsce to
            jak mafia, bo taka jest prawdasad. Czy według Ciebie Aga jedyne co nam zostaje
            to milczeć? Łatwo pisać o prawach skarżonych pod warunkiem, że nie jest się
            poszkodowanym. Nie piszę tego Aga z agresją, ale z goryczą i zmęczeniem.

            A tak BTW co myślicie w sprawie nie skazanego (przynajmniej jeszcze) dyr.
            Polskich słowików? Co jest ważniejsze - jego dobre imię i prawo do zachowania
            tajemnicy o chorobie (AIDS) czy prawo dzieci, które nie wiedząc o tym moga być
            już nosicielami HIV?
            • aga_rn Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 14:40
              Melka, przepraszam bardzo ale z niczego ani z nikogo sie w swojej wypowiedzi
              nie natrzasam. Tego typu wypowiedzi slyszy sie najczesciej, nawet bez
              jakiekolwiek proby dzialania. Slyszalam to nawet od Polakow narzekajacych na
              sluzbe zdrowia lub lekarza w innych krajach ...
              Nie kaze nikomu milczec. Nie bede sie powtarzac bo juz wysmazylam trzy posty i
              po prostu mi sie nie chce. Chcesz to wpisuj nazwiska, prosze bardzo ...
              Sprobuj sobie tylko wyobrazic sytuacje w ktorej Ty lub ktos Tobie bliski
              bezpodstawnie znalazl sie na jakiejs "czarnej liscie" w powszechnie dostepnym
              internecie. Pomysl ile nazwisk moze znalezc sie tam dla kwalau, glupiej
              zemsty, pod wplywem emocji.
              Moja kolezanka zostala kiedys okrzyknieta "morderca" przez grupe dobrze
              zbudowanych osobnikow plci meskiej z rodziny pacjenta ktory umarl, z przyczyn
              zupelnie naturalnych, ze starosci, a smierc byla niestety oczekiwana, bo po
              prostu i pluca, i serca wysiadaly od dluzszego czasu. Mimo ze wiedzieli dobrze
              o tym jaki jest stan dziadka, tak wlasnie zareagowali w chwili jego smierci.
              Tez mieliby prawo wstawic jej nazwisko i dopiskiem "morderczyni" na internet ?
              • melka_x Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 15:31
                > Tego typu wypowiedzi slyszy sie najczesciej, nawet bez
                > jakiekolwiek proby dzialania.

                Aga ale pomyślałaś, że tego typu wypowiedzi nie biorą się z nikąd (mówię tu o
                Polsce)? One się biorą z doświadczeń. A wiesz ile ta próba działania kosztuje?
                Jak rozmawiasz z adwokatem wyspecjalizowanym w tego typu sprawach i on Ci mowi,
                ze są kraje gdzie miałabyś duże szanse, ale w Polsce daje Ci 2% na wygranie
                sprawy, to co masz myśleć? Jak słyszysz od niego, że opinie innych lekarzy są
                guzik warte, bo sąd powoła własnych ekspertów, którzy tak się dziwnie składa
                niemal zawsze wypowiadają się w obronie lekarzy? A nawet jeśli sąd pójdzie Ci
                na rękę i zgodzi się na przesłuchanie również wskazanych przez Ciebie lekarzy
                (bo np. pracowali ze skarżonym) to żebyś się przygotowała, że najprawdopodniej
                juz przed sądem odwołają swoje zeznania. Co tym przegranym i tym, których na to
                nie stać pozostaje? Co z prawem następnych pacjentów - potencjalnych
                poszkodowanych?

                > Sprobuj sobie tylko wyobrazic sytuacje w ktorej Ty lub ktos Tobie bliski
                > bezpodstawnie znalazl sie na jakiejs "czarnej liscie" w powszechnie dostepnym
                > internecie.

                Wiesz tę piłeczkę możemy odbijać, sprobuj sobie wyobrazić, że wskutek zaniedbań
                umiera ktoś Ci bliski. Ja oczywiście nie wulgaryzuje problemu, nie jest tak, że
                widzę tylko jedną stronę, że nie dostrzegam ryzyka oskarżenia niewinnych
                lekarzy. Tylko wiesz dla mnie zawsze najważniejsze jest kto w takim sporze jest
                słabszy. Co grozi lekarzowi w momencie zaniedbania? W najgorszym razie rok -
                dwa -po tym czasie zwolnią go za dobre sprawowanie- w półotwartym wiezieniu z
                przepustakmi na weekendy, i to tylko w ewidentnych sprawach jak ta pijanego
                chirurga, który zoperował dziekcu nie tę nogę i na zawsze uczynił z niego
                kalekę. W innych nagana, może odsunięcie od zawodu. Dramat nie, tylko co grozi
                pacjentowi?
                To jak z pieszym i kierowcą. Kierowca zawsze powinien próbować ominąć pieszego,
                nawet jak obok jest słup czy inny samochód, bo on w razie kolizji ma
                wielokrtoenie wieksze szanse na wyjście z tego bez szwanku, w przeciwieństwie
                do pieszego.

                > Moja kolezanka zostala kiedys okrzyknieta "morderca" przez grupe dobrze
                > zbudowanych osobnikow plci meskiej z rodziny pacjenta ktory umarl, z przyczyn
                > zupelnie naturalnych, ze starosci, a smierc byla niestety oczekiwana, bo po
                > prostu i pluca, i serca wysiadaly od dluzszego czasu. Mimo ze wiedzieli dobrze
                >
                > o tym jaki jest stan dziadka, tak wlasnie zareagowali w chwili jego smierci.
                > Tez mieliby prawo wstawic jej nazwisko i dopiskiem "morderczyni" na internet ?

                A co oni mogliby napisać? Bo miedzy postem:
                "Strzeżcie się doktora X, który jest niemiły i załatwił mojego dziadka i w
                ogole to on mi się od początku nie podobał i wiem, że ją żle leczył morderca
                jeden"
                a postem:
                "strzeżcie się doktora X, który zostawił mi gazę w jelitach, zoperował nie tę
                nogę, pomylił antybiotyki, albo nie podał mi imunoglobuliny, albo zalożył mi
                szew na szyjce bez posiewu i przy objawach ostrego stanu zapalnego wskutek
                czego najprawdopodobniej wywołał przedwczesny poród itd" jest bardzo duża
                różnica. Same pomówienia nie, konkrety - uważam, że tak.

                > Chcesz to wpisuj nazwiska, prosze bardzo ...
                Ja nie zamierzam tego zrobić tego dla przyjemności, ani z zemsty. Szczerze
                mówiąc wolałabym z tej sprawy zrezygnować, bo to babranie się w koszmarze.
                Tylko czuję się tak potwornie zrozpaczona, że żadna z poprzednich
                poszkodowanych nie ujawniła tego nazwiska. Gdyby to zrobiła - może (może -
                wiem, że gwarancji nie ma), ale może moje dziecko by żyło.

                Idąc tym tropem który proponujesz, dziennikarze którzy ujawnili, że oskarżony,
                o pedofilię -ale jeszcze nie skazany, wiec w świetle prawa niewinny- dyrygent
                jest chory na AIDS jest przestępstwem? Najgorsze jest że będziesz miała rację.

                • aga_rn Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 16:34
                  Melka, masz wiele racji w tym co piszesz na temat sytuacji pacjenta i jego
                  szans na dowiedzenie swoich krzywd i nie mam zamiaru na ten temat z Toba
                  polemizowac. Ja tylko przedstawiam swoj punkt widzenia jezeli chodzi o "czarna
                  liste":
                  - czy czarna lista to rozwiazanie problemu jakim jest brak systemu ktory
                  pozwolilby pacjentom raportowac zaniedbania, bledy, niekompetencje itp. ?
                  - "konkrety-tak, pomowienia-nie" - kto to ma weryfikowac ? Czy ktos weryfikuje
                  to chociazby w tym watku (na tej "czarnej liscie") ?
                  - czy jest OK podajac nazwisko lekarza ktory ponoc kogos skrzywdzil bez
                  podawania wlasnych danych ?
                  - co z ludzmi ktorzy zostana skrzywdzeni przez bezpodstawne umieszczenie danych
                  na takiej liscie ?
                  To tylko moje zastrzezenia. No i fakt ze wedlug polskiego prawa ten kto poda
                  nazwisko moze zostac oskarzony o pomowienie. To nie jest moj wymysl ani moje
                  widzimisie. No i nie moj problem tylko tych ktorzy sie na taki wpis decyduja.
                  Dobrze jednak pamietac o tym ze to moze sie zemscic.
                  Nawet jezeli Ty wiesz ze masz racje, ze lekarz ktorego opisujesz jest
                  konowalem, popaprancem itp. - skad ja mam wiedziec ze nie wymyslasz sobie tego
                  lub ze nie wyolbrzymiasz ?
                  Jezeli chodzi o dyrygenta to pewnie i tak nie uwierzysz ale ja nie mam z tym
                  problemu. Mieszkam w kraju w ktorym do tego stopnia nie strzeze sie "danych
                  osobowych" i nawet zatrzymujac kogos PODEJRZANEGO o np. drobna kradziez,
                  publikuje sie jego nazwisko i miejsce zamieszkania. Wystarczy ze wiemy iz sa
                  podstawy aby go podejrzewac o to czy tamto, o winie zdecyduje sad. Tak samo
                  jezeli odpowiednie organy PODEJRZEWAJA lekarza o takie czy inne zaniedbanie.
                  Jezeli lekarz okaze sie niewinny to rowniez o tym opinia publiczna zostanie
                  poinformowana.
                  Dyrygent jest oskarzony o pedofilie przez prokurature, na podstawie jakichs
                  dowodow, a nie przez anonimowego autora wpisu na "czarna liste" dyrygentow. I
                  jest niewinny dopoki nie zostanie mu wina udowodniona w sadzie. To ze podano
                  fakt zarazenia HIV do publicznej wiadomosci ma chyba w tym wypadku szerszy
                  wymiar, bo potencjalnie nie dotyczy tylko jego - dotyczy rowniez jego ofiar.
                  Nie wiem co masz na mysli mowiac o "moim tropie". Jak na razie to mowimy
                  o "czarnej liscie" na ktora kazdy moze wpisac kazdego".
                  Ode mnie to na tyle bo nie chce mi sie wiecej powtarzac. Nie jestem przeciwko
                  temu aby napietnowac z imienia i nazwiska zlych, niekompetentnych lekarzy.
                  Niestety, dla mnie pomysl typu "czarna lista" nie jest najlepszym pomyslem bo
                  latwo mozna kogos skrzywdzic. I narobic sobie bigosu pod warunkiem ze sie ma
                  czas i pieniadze na chodzenie po sadach.
                  • melka_x Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 17:48
                    > - czy czarna lista to rozwiazanie problemu jakim jest brak systemu ktory
                    > pozwolilby pacjentom raportowac zaniedbania, bledy, niekompetencje itp. ?
                    > - "konkrety-tak, pomowienia-nie" - kto to ma weryfikowac ?

                    Nie to nie jest rozwiązanie, ale w jakimś stopniu może to chronić przyszłych
                    pacjentów. Kto to ma weryfikować? No tutaj masz wiele racji - dlatego sądzę, że
                    najpierw trzeba się konsultować z innymi lekarzami danej specjalności lub
                    wymieniać błedy czy zaniedbania, które nie budzą wątpliwości (jak np.
                    pozostawienie gazy w jelicie). Ja od dawna miałam wątpliwości co do mojego
                    lekarza, ale post powiesiłam dopiero po opiniach innych położników. I
                    wymieniałam wyłącznie zarzuty nie budzące żadnych medycznych wątpliwości.
                    Zgadzam się (już to wcześniej napisałamsmile, że podając nazwisko lekarza należy
                    podać własne. Dlatego ja na razie nie podaję nazwiska lekarza, ale po usyskaniu
                    pisemnych ekspertyz zamierzam to zrobić oczywiście w komplecie z moimi danymi.

                    A czytając posty generalnie należy je przesiewać krytycznie, jak czytam, ze
                    ktoś odradza najsłyniejszą polska połozną, bo jest przereklamowana, bo droga,
                    bo słyszał, że Antka kobity szwagra brat powiedział, że jego kuzynka słyszała
                    od cioci Meli pracującej w maglu, która dokładnie nie pamięta, ale usłyszała,
                    że owa połozna ukręciła dziecku ucho, pepowinę, a może nie ukręciła, ale
                    niegrzecznie się odezwała, to ja taki post olewam. Szczególnie jak obok widzę
                    inne, autorstwa osób, które znają ową położną z własnego porodu i ją polecają.
                    Ale jak czytam post dziewczyny która pisze, że lekarz nie skierował ją na
                    podstawowe badania to zaczynam się zastanawiać.

                    Prawdą jest że najlepsze rozwiązanie jakie do tej pory wymyślono polega na
                    ubezpieczeniach szpitali i lekarzy. Podnosi to co prawda koszty usług
                    medycznych (jak ktoś powie coś o "SŁUŻBIE" to mu ukręcę uchowink)), ale
                    pacjentowi zwiększa szanse na uczciwy proces.

                    Skąd wiesz czy ja sobie błedów mojego lekarza nie wymyślam ani nie
                    wyolbrzmymiam? Szczerze mowiąc raczej ominęłam rzezy, które budzą wątpliwosci,
                    ale oczywiście nie masz powodu mi wierzyć. Jesli jednak podam swoje nazwisko i
                    inne dane masz duże szanse, że nie. Możesz do mnie napisać, zapytac o
                    szczególy, odpowiadam już z maila imiennnego (jego wiarygodność można zreszta
                    sprawdzić), możesz później pójśc do tego lekarza (jeśli z jakiegoś powodu
                    zamierzałaś go wybrać)i sama ocenić. Napisała do mnie jedna z jego pacjentek.
                    Mój post potwierdził jej wątpliwości, jej z kolei doktor X zabronił brac kwas
                    foliowy (jego zdaniem wymysł firm farmaceutycznych), i tu jeszcze można
                    dyskutować, ale powiedział jej również, że nie ma żadnej potrzeby robić
                    cytologii co rok, wystarczy raz na 3 lata. Inne maile od pacjentek doktora X
                    były podobne. Możesz też zapytać w owej placówce czy kwestia błędów doktora X
                    nie była już rozważana, biorac pod uwagę, że do złożenia skargi namawiają mnie
                    inni położnicy z tego ośrodka i że obecny dyrektor medyczny tylko czeka na
                    pisemną podkładkę masz duże szanse, że powiedzą Ci prawdę. Natomiast oczywiście
                    zgadzam się, że posty w stylu "doktor X to p.... morderca" powinny być
                    kasowane. Inną sprawą jest jeszcze ocena czy dany lekarz jest życzliwy, czy
                    wzbudza zaufanie... Takie posty co i rusz trafiają się na ciązy i porodzie czy
                    szpitalach i myślę, że dziewczyny mają prawo napisać, że doktor Y zawsze się
                    spieszy, że warczy, że nie zlecił testu Coombsa, że coś tam. To też jest czarna
                    lista, choć innego kalibru. Odczucia pacjentek też są subiektywne, mimo to
                    każdy ma prawo napisać, że dany lekarz mu się nie podoba, pod warunkiem, że
                    napisze również DLACZEGO.

                    Tak samo
                    > jezeli odpowiednie organy PODEJRZEWAJA lekarza o takie czy inne zaniedbanie.
                    > Jezeli lekarz okaze sie niewinny to rowniez o tym opinia publiczna zostanie
                    > poinformowana.

                    To nie takie proste. W Polsce masz 98% prawdopodobieństwo że proces przegrasz,
                    dany lekarz zostanie uniewinniony i będzie nadal praktykował, a co za tym idzie
                    jest duże prawdopobieństwo, że skrzywdzi następne osoby. I wtedy zostaje tylko
                    upublicznienie takiego nazwiska, a czy czytająca to osoba wybierze się do tego
                    lekarza czy nie, to trochę tak jak w każdej innej branży. Jak przeczytasz na
                    forum remontujesz post w rodzaju "strzeżcie się majstra Y, bo malując nie
                    odróżnia kolorów a farba w kilka dni potem schodzi płatami" to masz obraz
                    sytuacji. Możesz wierzyć lub nie, jak zobaczysz pod tym 10 odpowiedzi w
                    rodzaju "a mnie pomalowal super, i jeszcze odgrzybił ściany" to pewnie
                    zadzwonisz, a jak inne będą podobne - to nie. Podobnie gdy wieszasz na mama cud
                    post, że nigdy więcej nie kupisz w firmie Z sweterka, bo sfilcował się po
                    ręcznym praniu. I czytając o odłażeniu farby czy sfilcowanym sweterku
                    niekoniecznie oczekujesz, że autor postu już się procesuje z majstrem Y czy
                    producentem sweterków Z, prawda? Lekarze tak jak każda inna grupa zawodowa
                    muszą sie liczyć, że bedą oceniani, także publicznie, podobnie jak ludzie
                    innych zawodów równiez są oceniani publicznie i z nazwisk. I o ile krytyczne
                    wypowiedzi są podawane z uzasadnieniem to ja nie bardzo rozumiem dlaczego mają
                    być inaczej traktowani niz nieszczęśni producenci sweterków czy budowlańcy.
                    Myslisz, ze wszystkie opinie dot. producentów mebli, ciuchów, malarzy
                    pokojowych, stolarzy itd. są zawsze i w 100% sprawiedliwe? A jakoś nikt nie
                    wpada na pomysł, że tych firm nie mozna wymieniać z nazwy. A że sam autor
                    takiego postu naraża się na proces? To juz jego ryzyko, oby tylko o tym
                    wiedział.
                    • aga_rn Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 18:19
                      melka_x napisała:
                      >
                      > Skąd wiesz czy ja sobie błedów mojego lekarza nie wymyślam ani nie
                      > wyolbrzmymiam? Szczerze mowiąc raczej ominęłam rzezy, które budzą
                      wątpliwosci,
                      > ale oczywiście nie masz powodu mi wierzyć.

                      Melka, przepraszam, ja nie "pije do Ciebie" wink tylko to podalam jako przyklad.
                      Po prostu dopoki nie ma sposobu na to zeby zweryfikowac to wszystko co na tej
                      liscie sie znajdzie to dla mnie taka lista jest nie fair, i nie wiem dlaczego
                      czytajac opowiesc o Dr. A mam wierzyc osobie ktora go wpisala, i tak dalej.
                      Poza tym sam "blad medyczny" to bardzo szerokie pojecie, i blad bledowi nie
                      jest rowny, ostatnio czytalam cala dyskusje na forum zdrowie i ktos napisal )
                      oczywiscie nie wiem na ile jest w tym prawdy) ze nawet w USA (tam gdzie
                      prawnicy nie maja zadnych problemow z representowaniem pokrzywdzonego pacjenta,
                      i jeszcze pracuja za np. 25% tego co ewentualnie wygraja) ok.80% procesow w
                      sprawie bledow medycznych konczy sie uniewinnieniem lekarza. Ile razy jeden
                      chory, z jednym problemem, potrzebuje drugiej, i trzeciej opinni, konsultacji
                      itp. Dlatego nawet podawanie "konkretow" nie oznacza wcale ze nie znalazlby
                      sie ktos kto znalazlby rationale do takiego czy innego postepowania oskarzonego
                      o blad lekarza.
                      Melka, juz pisalam, nikomu nie bronie wpisywania na liste, mam takie a nie inne
                      zastrzezenia i tyle, z tego sie nie wycofam.
                      Pozdr.



                      >
    • kajami1 Re: Czarna lista lekarzy 24.02.04, 13:49
      Chciałam jeszcze dodać na listę naprawdę dobrych lekarzy panią Beatę Madej
      (lek.med.) pediatrę i alergologa napiszę tylko jedno: mój często chorujący
      synek tylko na jej widok się uśmiecha (to chyba wystarczy?). Leczy też
      skutecznie.
      • kajami1 Re: Czarna lista lekarzy 24.02.04, 13:53
        Zapomniałam o najważniejszym. Pani Madej przyjmuje w Poradni alergologicznej
        przy ul. Gajowej w Bydgoszczy i ma prywatną praktykę.
    • dosiamamafilipa Re: Czarna lista lekarzy 24.02.04, 21:04
      hej
      nie sadze zeby to byl dobry pomysl, szczegolnie z tym podawaniem nazwisk ( na
      to sa paragrafy, a jesli jest ktos nie zadowolony z leczenia zawsze moze wybrac
      innego lekarza i isc do sadu )na forum publicznym moze tak zostawic to na priv.
      dla chetnych
      a to czy dziecko sie usmiecha na widok lekaza nie mowi nic na temat jego
      kompetencji bo do klauna tez sie usmiecha a z jego diagnozami to chyba kiepso.
      pzdr.
      dorota
      • madeyowa Re: Czarna lista lekarzy 25.02.04, 17:16
        Pewnie, że każdy może się pomylić, nawet lekarz. Dlatego nie napisałam, że ta
        pani doktor jest złym lekarzem tylko, że w wypadku naszego dziecka jej sposób
        leczenia mógł bardzo zaszkodzić. Ale faktycznie , przemyślałam i zgadzam się z
        tym, że wpisywanie nazwisk lekarzy na czarną listę na forum publicznym nie jest
        najlepszym pomysłem.
        • madeyowa Re: Czarna lista lekarzy 25.02.04, 17:18
          Niestety po takiej przygodzie nie poleciłabym tej pani doktor swoim znajomym.
          • kamaha Re: Czarna lista lekarzy 25.02.04, 22:35
            powiedzenie , że ktoś może się pomylić jest bardzo proste, ale nie wiem czy tak
            łatwo się o tym mówi gdy dotyczy to naszego dziecka, któremu ktoś swoją, często
            nieprzemyślaną decyzją odbiera zdrowie , a nawet życie.
            Pracuję w szkole specjalnej i tam mam na prawdę mnóstwo przykładów "pomyłek
            lekarskich".Może gdyby o takich lekarzach częściej się mówiło tych pomyłek
            byłoby mniej?
            Najbardziej denerwuje mnie bezkarność lekarzy
            • cwikrut Re: Czarna lista lekarzy 25.02.04, 22:45
              Jest jeszcze jedno- różni lekarze mają różne doświadczenia- bywa, że lekarz
              stawia na jego zdaniem mniejsze zło- jak w przypadku leczenia mojego Jasia
              nadmiernymi dawkami D3- uznał, że może to naruszyć nerki w przyszłości ale
              pomoże w rozwoju kośćca. Dziś mam wątpliwości czy to była słuszna decyzja- Jaś
              choruje na choroby układu moczowego, a śladu krzywicy u niego nie ma... a może
              by była? Z kolei jeśli chodzi o to wkładanie w gips- to gdyby lekarz włożył
              nóżkę mojej siostry w gips chodziłaby normalnie i nie miała szeregu operacji...
              to tak na marginesie. Jestem za wymienianiem się informacjami jak potraktował
              nas dany lekarz i dlaczego podważamy jego diagnozę, bo samo stwierdzenie że
              jest niekompetentny jest krzywdzące i bezcelowe. Trzeba mówić i to bardzo
              głośno o nieudzieleniu pomocy przez lekarza czy ewidentnej niekompetencji- z
              czym niestety często się spotykamy i jak pisze poprzedniczka może doprowadzić
              do tragedii... wielu lekarzom się po prostu NIE CHCE, a drugie tyle nigdy nie
              przyzna się, że czegoś nie wie, czy nie rozumie, ale sprawdzi, poszuka,
              popyta... przeciętny polski lekarz wie wszytsko- a przecież jest też tylko
              człowiekiem smile
    • gochagocha Re: Czarna lista lekarzy 26.02.04, 10:48
      A ja uwazam, ze mamy pelne prawo pietnowac konowalow. Z niejednym sie zetknelam
      w zyciu moim i mojego synka. A pewnie jeszcze niejednego spotkam.
      I wypracowalam sobie jedna zasade - nie ufaj lekarzowi NIGDY !!!
      I wiecie co robie? Jezeli jeden lekarz mowi mi "to jest dobre dla pani
      dziecka" ide do drugiego lekarza. Jesli ten potwierdza diagnoze i sposob
      leczenia jest ok. Jezeli stawia inna ide do trzeciego lekarza. I zwykle tutaj
      sprawa sie rozstrzyga. Bo trzecia koncepcja leczenia mi sie jeszcze nie
      zdarzyla. A skad u mnie takie nastawienie? Odkad ortopeda stwierdzil u mojego
      synka zaburzenie rozwoju ukladu nerwowego i chcial go poddac szeregowi
      bolesnych badan. A co sie okazalo? Ze dziecko ma zwezona tulejke na sciegno w
      paluszku i dlatego nie moze go wyprostowac. Dzis jest po zabiegu, paluszek sie
      prostuje a zadnych zaburzen ukladu nerowego nie ma.

      Jaki wniosek ? PIETNOWAC KONOWALOW !!! Zrobic czarna liste w necie, wytykac po
      nazwiskach lekarzy lapowkarzy i partaczy !!! Ostrzegac innych !!!
      Takie jest moje zdanie i zadna gadanina o ochronie danych osobowych tego nie
      zmieni.
      • adzia_a Re: Czarna lista lekarzy 26.02.04, 10:55
        gochagocha napisała:
        > Jaki wniosek ? PIETNOWAC KONOWALOW !!! Zrobic czarna liste w necie, wytykac
        po
        >
        > nazwiskach lekarzy lapowkarzy i partaczy !!! Ostrzegac innych !!!
        > Takie jest moje zdanie i zadna gadanina o ochronie danych osobowych tego nie
        > zmieni.

        Okej. Piętnuj sobie kogo chcesz.
        Tylko się pod tym podpisz imieniem i nazwiskiem. tak będzie chyba uczciwiej
        • soniasonia1 Re: Czarna lista lekarzy 26.02.04, 11:21
          Doświadczenie często próbujemy określić na podstawie wieku, chociaż to też może
          być mylne. Wiedzy sprawdzić sie tak nie da. Ale mi też sie wydaje że czasami
          komuś sie poprostu nie chce.
          Może to nie jest dobre porównanie ale kiedyś pracowałam w banku na takim
          stanowisku że czasami tylko od mojego "chcenia" zależały losy ludzi, nawet
          rodzin.
          Bardzo często kosztowało mnie to nadgodziny bez zapłaty, wory pod oczami ale
          przynajmniej teraz nie mam wyrzutów sumienia.

          Czasami wystarczy zadzwonić do znajomych po fachu, skonsultować, poradzić sie i
          wcale nie musze być "kimś z powołania" tylko poprostu dobrze wykonać swoją
          robote.
          ania.
          • madeyowa Re: Czarna lista lekarzy 26.02.04, 16:33
            Różnie to bywa z podejściem rodziców do błędnych diagnoz lekarz. Dziecko
            naszych znajomych przez pomyłkę, a właściwie brak kompetencji lekarza straciło
            życie. I co dla mnie niepojęte, oni nie mają do niego pretensji. Pogodzili się
            z tym. Nie zrozumiem tego nigdy. Nie wiem, może nie chcą "rozgrzebywać rany".
            • misiowa5 Re: do Madeyowej 29.02.04, 21:39
              Jak to się stało- ten tragiczny wypadek u Twoich znajomych. Na czym polegała
              pomyłka lekarza?
        • gochagocha Do adzia_a: 27.02.04, 11:05
          Zgadzam sie z Toba - tak bedzie uczciwiej.
          I gdyby taka lista powstala i gdy bede wpisywac na nia nazwiska KONOWALOW
          mozesz byc pewna, ze podam swoje dane w zakresie wystarczajacym, aby kazdy kto
          bedzie chcial znac szczegoly ich "praktyki" lekarskiej mogl sie ze mna
          skontaktowac i uchronic siebie lub swoje dziecko przed partaczem.

          A tak na marginesie to jak TY masz na imie?
    • w.kielanowska Re: Czarna lista lekarzy 26.02.04, 19:50
      Witam.Przeczytałam wszystkie posty i jest mi bardzo przykro. Jestem lekarzem i
      znam odpowiedzialność za zdrowie drugiego człowieka.Rzeczywistość polskiej
      ochrony zdrowia jest tragiczna i to niestety odbija się na nas wszystkich.I nie
      mówię tu tylko o kosztach w medycynie,ale również na kontaktach między
      lekarzami czy pacjentami.Jak w każdym zawodzie są lepsi i gorsi(nauczyciele czy
      nawet księża)i co będziemy teraz robić czarne listy.... Żyjemy w wolnym
      kraju,tylko aby ta wolność nie obróciła się przeciwko mam.Pozdrawiam wszystkich
      Wiola z Alą.
    • szpulakasia Re: Czarna lista lekarzy 26.02.04, 22:58
      Ja też jestem lekarzem i zawsze jest mi ogromnie przykro jak czytam takie listy
      niektórzy nawet nie zdaja sobie sprawy jak bardzo stresująca i absorbujaca jest
      nasza praca oczywiście że nie wzsyscy lekarze podchodzą do niej tak jak powini
      ale tak juz jest w kazdym zawodzie.Są takie dni gdy pracuję po wiele więcej niż
      8 godzin wracam do domu o 22 i jeszcze rozmyślam czy aby dobrze rozpoznałam czy
      dobrze podałam lek jak się teraz czuje pani x i pan y jak nie jest zbyt póżno
      to dzwonię do pacjenta i pytam jak się czuje wiadomo że mam też i gorsze dni
      ale zawsze staram się wykonywać swoja pracę jak najlepiej co oczywiście czasami
      przy 100 pacjentach nie zawsze mi się udaje.No ale nie ważne jeżeli ja
      korzystam z porad lekarskich zwłaszcza teraz z moją dzidzią to jezeli mi coś
      nie pasuje to po prostu zmieniam lekarza i robię to do skutku i tak radze i
      innym ale nie oczerniajmy się nawzajem proszę
      • mirelak Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 08:53
        Jeżeli dobrze wykonujesz swoją pracę to nie musisz się martwić, że się na tej
        liście znajdziesz, fakt praca jest ciężka i odpowiedzialna, ale sami sobie
        wybraliście taki zawód. Ja i mąż pracujemy, i nie mam czasu latać od lekarza do
        lekarza. Jeżeli znajdę tu lekarza, którego ktoś nie poleca, zaoszczędzę czasu i
        zdrowia mojego dziecka. Przecież czasami od szybkiej i trafnej diagnozy lekarza
        dużo zależy, a jak pójdę do n-tego lekarza to szkodzę swojemu dziecku. Mam inny
        pomysł, zostawmy czarną listę, a załóżmy np. nie wiem "złotę" listę, wtedy
        jeżli będę szukała jakiegoś dobrego lekarza to wystraczy, że sprawdzę na tej
        liście. Pozdrawiam
      • mamazuczka Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 09:12
        Nie jest to kwestia oczerniania, tylko stwierdzenia - na podstawie określonych
        faktów - że lekarz zrobił coś źle, niefachowo, niekompetentne (z różnych
        powodów: mógł być niedouczony ze względu na wiek [zadufany w swoją wiedzę] - bo
        np. nie dokształca się a uważa, że jego wieloletnai praktyka mówi sama za
        siebie, lub jest za młody i niechętnie się uczył i nie ma praktyki wieloletniej
        [i to chyba najczęściej występuje] bo nie spodziewam się by lekarz chciał
        zaszkodzić celowo). Powodów może być wiele ale od tego są [a przynajmniej winny
        być] konsultacje między lekarzami i to co same mówicie - zastanawianie się
        jeszcze, czy diagnoza postawiona jest właściwa, czy można ew. inaczej...

        Ale same, jako matki-lekarki zauważyłyście zapewne u niejego lekarza z którym
        miałyście kontakt same lub w sprawie dziecka, że nie był kompetentny lub mógł
        zaszkodzić. I wiecie o tym najlepiej, jako że same jesteście po medycynie. My -
        'zwykłe' matki, bez wykształcenia medycznego - możemy jedynie szperać w
        mądrych książkach, pytać się znajomych, zasięgać porad na forum lub pytać
        zaufanych (takich na pewno też ma niejedna rodzina w Polsce) lekarzy i samemu
        sobie wyrabiać opinię, albo chodzić do kilku lekarzy pod rząd i weryfikować
        pierwotną diagnozę (sama też tak robię odkąd miałam przejścia z moją Mamą i
        samą sobą - ale to na inny wątek...)

        Więc nie piszcei mamy-lekarki o czarnych listach.
        Jako lekarki wiecie o tym najlepiej (tak jak każdy z nas zna innych ze swojego
        środowiska, ktorzy też są mówiąc oględnie - kiepscy - i minęli się z zawodem)

        Czarne owce są w kazdym zawodzie.

        Ale nie w każdym zawodzie konsekwencje działania takiej czarnej owcy są tak
        przerażające, bezwzględne, uciążliwe, niszczące zdrowie czy życie człowieka -
        NIEODWRACALNE.... A jeszcze bardziej okrutne staje się to rzecz się ma do
        dziecko (naszego najdroższego skarba).

        Dlatego ja osobiście też popieram taką listę.
        I proponuję dodatkowo - listę białą: lekarzy do których WARTO chodzić i którym
        można UFAĆ...

        pozdrawiam
        mama Żuczka
        • mamazuczka Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 09:15
          Aha, jeszcze jedno.

          Taka lista ma na celu jedno: żeby uchronić innych rodziców od przykrych
          doświadczeń z danymi lekarzami - bo to chodzi przeciez o nasze zdrowie i
          życie...

          W końcu mamy tak bardzo upragniony przez większość KAPITALIZM.
          Rynek sam powinieni więc - przy naszej pomocy - zweryfikować lekarzy (i nie
          tylko). I powinni ostać się tylko ci najlepsi - czego nam wszstkim życzę
    • anitat Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 11:25
      Polecam dr. Szurkowską, urolog , nefrolog z Przychodni Matki i Dziecka z
      Częstochowy, dr.med, kompetentna, miła, moim zdaniem fantastyczna. Same
      superlatywy.
      Anita Tomala-Wilk
      • ikrasiejko1 Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 10:40
        Dzięki, bo właśnie szukałam urologa z Cz- wy.
    • dianka2 Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 12:05
      Witam,
      nie wiem skąd takie oburzenie na temat istnienia czarnej listy? Skoro istnieją
      tego typu wątki np. na forum nieruchomosci - naprawy i remonty, że ktoś poleca
      ekipę remonotową Pana X, a ktoś inny odradza korzystanie z usług ekipy Pana Y.
      I nikt tam tego nie kwestionuje, że naruszanie ustawy o ochronie danych itp.
      Ja osobiście jestem mocno ZA taką listą. Sama bowiem mam bardzo przykre
      doświadczenia z ostatniej choroby mojego synka. I tak bardzo mocno odradzam
      korzystanie z usług pani doktor SZKUP z przychodni rejonowej w Mińsku Maz.
      Rozpoznała ona u mojego synka zapalenia ucha podczas gdy dziecko miało
      podejrzenia posocznicy ("na szczęście" schorzeniem okazało się być "jedynie"
      zapalenie stawu łokciowego). Mam też nieprzyjemne wspomnienia z izby przyjęć w
      szpitalu na ul. Litewskiej w Warszawie, gdzie lekarz przyjmujący zalecił
      dziecku jak najczęstsze zginanie stawu łokciowego, podczas gdy wskazane było
      jego natychmiastowe unieruchomienie. Po tym wszystkim dziecko spędziło 16 dni w
      szpitalu na ul. Niekłańskiej w Warszawie - bardzo pozytywna opinia dla oddziału
      chirurgii urazowej. Jeżeli ktoś jest z okolic Mińska Maz. to polecam również
      usługi dr Ewy Niedźwiedziuk, która na szczęście w sposób zdecydowany i bardzo
      szybki skierowała nasze dziecko do szpitala.
      Pozdrawiam
    • wieczna-gosia Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 12:36
      Istnieje lista dyskusyjna dla tlumaczy ktorzy wymieniaja opinie o biurach
      tlumaczen- dobrych i naciagaczach.
      Warunkiem wpisania tam swojej opinii jest podanie pelnych danych z nazwiskiem,
      telefonem i adresem- inaczej posty sa usuwane.
      A lista dluznikow- nie wiem czy wiecie jest platna wstep na nia wymaga ponad
      200 zlotych oplaty minimum miesiacznie i zezwala na sprawdzenie tylko
      okreslonej liczby podmiotow.
      Generalnie zgadzam sie z aga i adzia- dajmy na to ide do pediatry prywatnie
      robie mu awanture ze nie zaplace po czym w charakterze prowokacji wale go na
      takim forum jak edziecko, gdzie wchodzi masa ludzi. I zemsta gotowa wink)
      • mamamonika Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 14:26
        Popieram, poza tym zauważcie, że się zrobił kompletny bałagan - w jednym wątku
        polecacie i "czarnolistujecie". Jeszcze przez przypadek ktoś świetnego
        specjalistę weźmie za konowała, i co gorsza odwrotnie. A dziewczyny maja rację -
        skoro na kogoś wsiadam po nazwisku, nie powinnam wstydzić się swojego.
        Monika
        • grzalka Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 15:34
          Drogie Panie
          Czarna lista lekarzy juz jest w internecie, stworzył ja Sandauer, prezes
          towarzystwa Primum Non nocere. I tam, podając dane lekarza nie trzeba podawać
          własnego nazwiska, a nawet nie trzeba wyjasniać, dlaczego uważa się go za
          konowała. Wystarczy napisać, ze to partacz i morderca. Proponuję więc podać na
          stronie edziecka link do tej listy i będzie z głowy.
          pozdrawiam

          P.S służbe zdrowia w Polsce uważam za fatalną, omijam ją szerokim łukiem,
          korzystam tylko z absolutnej konieczności
          • kajami1 Re: Czarna lista lekarzy 27.02.04, 16:34
            Można też stworzyć listę tylko dobrych lekarzy, wtedy będzie wiadomo do kogo
            warto się udać, a przy wizycie u którego lekarza można mieć wątpliwości.
    • agapolo Ranking pediatrów, ginekologów, szpitali. 29.02.04, 08:46
      Witam serdecznie,
      Sama z moim maleństwem przeszłam na naszym początku horror związany z
      nikompetencją lekarzy, nieudolnością służby zdrowia.Podejmując próbę
      uchronienia innych dzieciaczków i ich mam próbowałam stworzyć rzeczony wyżej
      ranking- pediatrów, ginekologów, szpitali:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=10103355
      Aga mama Patryka
      • agapolo Re: Ranking pediatrów, ginekologów, szpitali. 29.02.04, 08:47
        Dodam tylko że link powyżej odnosi się do tegoż rankingu
        Aga
    • misiowa5 Re: Czarna lista lekarzy 29.02.04, 21:18
      Chcę dołączyć do Was. Proponuję też czarną listę pań przedszkolanek, które nie
      potrafia dopilnować naszych dzieci, niedouczonych a często niezrównoważonych
      emocjonalnie pań nauczycielek, żle wychowanych urzędniczek, przez które tracimy
      swoje cenne zdrowie psychiczne. Może macie jeszcze jakieś pomysły?
      • melka_x Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 13:35
        Pogodzić prawo do dobrego imienia lekarzy, którzy nie zawsze mają okazję bronić
        się na forach, z prawem poszkodowanych pacjentów, którzy chcą ostrzeć innych
        jest naprawdę trudno. Rozumiem to, rozumiem, że w przypadku tragedii zaczyna
        działac mechanizm szukania winnych i czasem skupia się na to lekarzach,
        rozumiem, że często pacjentowi nie wystarcza wiedzy by oceniać merytorycznie
        lekarza. Ale spójrzcie na to i z innej strony. W Polsce wygrać proces z
        lekarzem to rzecz na granicy cudu, a cóż póki sąd nie uzna winy ja pisząc źle o
        lekarzu w świetle prawa zawsze mogę być oskarżona o pomówienie. Inni lekarze w
        rozmowie w cztery oczy (tu piszę z własnego doświadczenia) mogą ocenić pracę
        konowała słowami "debil medyczny", "dwie lewe ręcę", "spuszcza bez sensu litry
        krwi przy operacjach", "niech sie pani trzyma od niego z daleka", gdy coś się
        dzieje mogą krzyczeć przez telefon "jesli dyżur ma doktor X niech pani nie
        wchodzi i czeka przed spitalem na mnie, absolutnie nie wolno pani wchodzić do
        doktora X, już do Pani jadę" ale myslicie, że powtórzą to przed sądem? Więc tak
        naprawdę mam zawiązaną gębę. Gdybym wierzyła, że proces może zakonczyć się
        skazaniem lekarza i nie będzie się ciągnął latami mogłabym czekać, ale w to nie
        wierzę. Prawdopodobieństwo jak wygrana w totka.

        misiowa5 napisała:
        >Proponuję też czarną listę pań przedszkolanek, które nie
        > potrafia dopilnować naszych dzieci, niedouczonych a często niezrównoważonych
        > emocjonalnie pań nauczycielek, żle wychowanych urzędniczek, przez które
        tracimy
        >
        > swoje cenne zdrowie psychiczne. Może macie jeszcze jakieś pomysły?

        Ładnie, błyskotliwie napisane. Tylko wiesz co Misiowa5? Od złośliwej
        urzędniczki nie zależy zdrowie czy życie mojego dziecka. A jeśli komuś zdarzy
        się przedszkolanka, która dziecko skrzywdzi, narazi na utratę zdrowia to owszem
        chciałabym znać jej nazwisko i przedszkole.

        Ja bardzo żałuje, że żadna z poszkodawanych wcześniej (wiem, od innych ginów,
        że nie jestem pierwsza) przez mojego położnika pacjentek nie powiesiła tego
        nazwiska w necie. Być może - nie mam pewności, ale być może - moja urodzona w
        27 tygodniu ciąży córka dzięki temu by żyła, bo całkiem możliwe że jednak
        urodziłaby się w 40 tygodniu. Miała na to duże szanse, które nie zostały
        wykorzystane. Ja również miałabym szanse na bezproblemową następną ciążę, a tak
        między innymi dzięki nie podaniu mi immunoglobuliny przy grupie RH -
        i 'plusowym' mężu mogę liczyć tylko na szczęście. Według opinii innych lekarzy
        mój położnik popełnił niemal wszystkie możliwe błedy przy prowadzeniu ciąży.
        Wiem też, że lekarze współpracujący z nim zwracali uwagę dyrektorowi medycznemu
        placówki na błędy owego gina, i cóż? I nic. Na razie powiesiłam post na forum
        Poronienie, nie podałam nazwiska, tylko pierwszą literę i odpisuję dziewczynom
        na maile, nadal nie podaję jego nazwiska, ale uspokojam je, że to nie ten.

        Zgadzam się natomiast, że podając nazwisko lekarza nie wystarczy lista błedów,
        należy podać i własne nazwisko. Czekam na oficjalne opinie na piśmie innych
        ginów i jeśli je dostanę (mam obiecane, zobaczymy czy nie wycofają się) to
        podam nazwisko swojego lekarza pospisując się własnym. I nawet jeśli ów gin
        wytoczy mi proces, to jeśli dzięki temu chociaż jedna ciąża czy dziecko
        zostanie uratowane to uznam, że warto.

    • milanka1 Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 14:41
      Ja do BIAŁEJ LISTY lekarzy dodaję Pana doktora Grzegorza Tokarskiego.
      Ordynatora OIOP w Szpitaliku Dziecięcym w Kielcach. Uratował moją córeczkę,
      okazując przy tym tyle ciepła i rzyczliwości nam, młodym rodzicom. Polecam tego
      lekarza nie tylko do poważnych chorób, ale jest to lekarz na każdy telefon.
    • jagusia7 Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 15:03
      Jestem córką dwójki lekarzy i eh, komentować mi się nawet nie chce... Przykre
      to trochę. Nie wiedziałam, że prawie cała moja rodzina to mafiasad (to do
      melki_x głównie). Zastanówcie się czasem, czy uogólniając kogoś nie krzywdzicie.
      Pozdrawiam - Agnieszka.
      • melka_x Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 15:49
        Nie napisałam, że wszyscy lekarze to mafia, napisałam, że lekarze występujący
        przed sądem jako eksperci zachowują się najczęsciej jak mafia. Te słowa padły w
        okreslonym kontekscie Jagusiu.

        Poznałam wielu wspaniałych lekarzy, zresztą dziekowałam im publicznie na łamach
        Gazety. Za wielkie oddanie, wielką determinację, za ogromną wiedzę, za
        poświęcenie i za to, że tak zaciekle walczyli o życie mojej córki.

        Lekarze jak w każdym zawodzie dzielą się na mistrzów, dobrych rzemieślników i
        partaczy i poszkodowani powinni mieć prawo do ujawnienia nazwiska partacza.

        I nie bardzo rozumiem, dlaczego nie można napisać, ze są partacze, żeby od razu
        nie uaktywnił się ktoś jest lekarzem, lub ma lekarzy w rodzinie i z tego
        powodu czuje się dotknięty. Nie piszę Jagusiu o Twojej rodzinie, bo jej nie
        znam. Jeśli ktoś źle pisze o kimś kto wykonuje ten sam zawód co ja, to ja nie
        czuję się dotknięta.
        Masz podstawy, żeby ręczyć za WSZYSTKICH lekarzy?
        • jagusia7 Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 17:48
          Melko jeśli źle cię zrozumiałam to przeprzaszam, ale nie napisałaś, że lekarze
          występujący przed sądem jako eksperci zachowują się jak mafia, tylko: "nie
          natrząsaj się proszę z wypowiedzi, że lekarze w Polsce to jak mafia, bo taka
          jest prawda". A to już brzmi jak uogólnianie, dlatego "uaktywniają" się lekarze
          i ich rodzinysmileNie ręczę za wszystkich lekarzy, bo są ludźmi i zawsze będą się
          zdarzać błędy(chyba że zlikwidują akademie medyczne i zaczną produkować
          nieomylnych cyborgów odpornych na stres i zmęczenie po 30 godzinach pracy non
          stop wink) A taka czarna lista może okazać się krzywdząca, bo z czyjegoś punktu
          widzenia (popartego emocjami) lekarz popełnił błąd, a faktycznie wcale tak nie
          było (i nie piszę tu Melko o twoim przypadku). Po prostu medycyna jest zbyt
          szeroką dziedziną, żeby słuszność leczenia mógł w 100 procentach ocenić laik. A
          potem często jest już za późno, słowa oskarżenia padły i tego się nie wymaże.
          sama znam takie przypadki. Dlatego może większy sens ma "biała lista"? Jeśli
          ktoś zna dobrego lekarza to niech po prostu go poleci, tym na pewno krzywdy nie
          wyrządzi.
          Pozdrawiam
          • melka_x Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 18:14
            Jagusiu, dla mnie liczył się okreslony kontekst; odpowiedź Adze, która
            napisała, że Polacy nie wytaczają procesów a gadają o mafii. Chodziło mi
            wyłącznie o część ekspertów sądowych.

            Co do tego, że kwestie błędów często są sporne - w końcu nawet między
            znakomitymi lekarzami czasem zdarzają się różnice zdań co do diagnozy, leczenia
            czy rokowań - wiem. Mało tego, wiem że nawet najlepszy lekarz może się czasem
            pomylić, (tyle że w dyskusyjnych, trudnych przypadkach decyzje się konsultuje,
            dzięki czemu błąd nie staje się tragedią). Ja mówiłam o sytuacjach gdy mamy do
            czynienia z kardynalnymi zaniedbaniami. I jak piszę o swojej sytuacji, to nie
            mówię, że dr X zabił mi dziecko, tylko mówię, że zdaniem innych lekarzy
            zaniedbał prowadzenie mojej ciąży, czego wynikiem mógł być (choć nie musiał)
            przedwczesny poród. Wiem, że laikowi jest ciężko ocenić lekarza dlatego
            konsultowałam się z innymi położnikami. I wydaje mi się, że biorac pod uwagę,
            że proces będzie ciągnął się latami, to mam prawo to powiedzieć.

            Biała lista - proszę bardzo. Neonalodzy: prof. Helwich, dr Woynarowska, dr
            Rutkowska, dr Dzwonkowska, chirurg dziecięcy dr Sawicka z IMiDz. Znakomici
            lekarze i wielcy ludzie. W klinice prof. Helwich nie trzeba walczyć o wielkie
            prawa dla małych pacjentów, bo dzieci tam od dawna traktuje się z szacunkiem.
            Nie mówiąc o tym, że i z powodów merytorycznych cieszą się swiatową renomą.
            • pesteczka5 Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 22:00
              Kochane dziewczyny,

              chciałabym napisać coś niecoś o błędzie lekarskim.
              Sam fakt, że pacjentowi stało się coś złego lub nie stało dobrego, nie znaczy,
              że został popełniony błąd w sztuce. Ponieważ lekarze nie są Bogami. Leki nie są
              cudownymi antidotami. A medycyna nie jest tabliczką mnożenia, lecz sztuką.
              Postepowanie zgodne ze standardem też moze zakończyć się niepowodzeniem, choćby
              nikt tu błędu nie popełnił.

              Nie zawsze tam, gdzie dzieją się rzeczy niepomyślne, jest czyjaś wina.

              Mój maleńki, nowonarodzony synek miał po urodzeniu problemy z oddychaniem,
              podłączono go do wspomagającego oddychanie systemu CPAP. Co niestety
              spowodowało odmę i konieczność respiratoroterapii... Bo takie jest możliwe
              powikłanie tej metody.
              I to nie znaczy, że podłączył go konował, morderca, nieuk. Tak po prostu moze
              się zdarzyć, choć sama jestem lekarzem i wszyscy chcieli dla nas jak
              najlepiej...

              Po drugie, synek urodził się przez planowe cc, które niestety zostało wykonane
              za wcześnie. Wyważono plusy i minusy, okazało się to jednak pomyłką - efekt -
              problemy z oddychaniem. Dramat, łzy, potoki łez.

              Ale czy to znaczy, że mam tego lekarza wziąć za kołnierz i zawlec do sądu?
              Nawet, jeśli się pomylił, wiem, że chciał dobrze. Wykonał potrzebne badania,
              analizy. Mój ból a jego wina to są dwie różne rzeczy. Błędem wielu cierpiacych
              pacjentów jest załatwianie żalu do Pana Boga z lekarzami.

              Nie każde niepowodzenie lecznicze, nie każda śmierć są zawinione!

              Teraz błędy. Mogą być te najcieższe, wynikające z rażącego zaniedbania. Ale
              mogą być konsekwencją działań ubocznych terapii, możliwych powikłań, ceną
              mniejszego zła. Nawet złote standardy lecznicze i diagnostyczne nie gwarantują
              100 proc. powodzenia. A są terapie eksperymentalne, niekonwencjonalne.

              Wreszcie, lekarze są tylko ludźmi. Wiele tu zależy od doświadczenia, 'nosa'.
              Nie zaniedbując niczego, też mogą się mylić.

              Myślę jednak, że oceniając lekarzy oprócz kompetencji bierzecie pod uwagę ich
              zaangażowanie i dobrą wolę. Czego wszystkim życzę.

              Pesteczka
    • wziatek1 Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 21:33
      czesc jestem mloda matka 11 miesiecznego chlopca i mlodym lekarzem i jestem
      oburzona nagonka na lekarzy. W calym naszym kraju wszystko co robia lekarze
      jest odbierane negatywnie, a nalepsze jest to ze podobno wszyscy maja kupe
      pieniedzy!!! Wiec moge Was oswiecis ze tak nie jest i mlodzi lekarze prosza sie
      zeby pracowac za darmo bo nie ma etatow, a chca zdobywac doswiadczenie.Tak bo
      tego doswiadczenia nie mogli zdobywac z wielu powodow a bardzo czesto z powdu
      pacjentow, ktorzy sbie nie zyczyli zeby studenci byli przy badaniu! Szczegolnie
      na sali porodowej, ja przez cale studia widzialam jeden porod fizjologiczny na
      zajeciach bo rodzina sobie nie zyczy,jasne , tylko ze za chwile ten student
      bedzie lekarzem do ktorego trzeba bedzie sie udac a on bedzie mial w glowie
      ksiazkowa wiedze. To jest tylko proba wyrazenia opinii, bo jestem zbulwersowana
      tym co sie dzieje w naszym kraju ze sluzba zdrowia i jak pacjenci do tego
      podchodza.
      A w telewizji najlepsze programy to o bledach w sztuce lekarskie, tak w
      sztuce.A czy ktos pomyslal ze taki lekarz siedzi godzinami na dyzurze zeby
      zapenic byt rodzinie a potem po dyzurze jest ciagle w pracy a potem jak ma
      ptywatny gabinet to do gabinetu...i tak w kolko.jestesmy lekarzami zeby pomagac
      ale jestesmy tez ludzmi i majac ograniczone zasoby finansowe(bo cos sie nie
      oplaca szp[italowi) mozna popelnic tzw.blad.Oby bylo ich jak najmniej! i
      uwierzcie student medycyny chcac zobaczyc porod nie widzi twarzy kobiety(ana
      pewno nie pozna jeje na ulicy) nie widzi tez nagosci (o co tak strasznie dbaja
      mezowie) ale widzi cud narodzin, bo to w tym wszystkim jest pewne-narodziny to
      niebywaly cud!!! pozdrawiam i odpuscie sobie nagonki na lekarzy po prostu
      wybierajcie takiego ktory jest wg was najlepszych i takich z ktorymi sie
      dogadujecie, w koncu jest nas tylu....smile
      • pesteczka5 Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 22:18
        Bo nie w tym rzecz, żeby bronić tych, co swe obowiązki ewidentnie zaniedbali!

        Ale w Polsce panuje opinia podsycana przez media, ze lekarz to wróg publiczny
        nr1!

        • melka_x Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 22:41
          Ja tak nie myślę. Nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa. Ale
          sądzę, że to własnie Wy lekarze powinniście być za tym, żeby odsuwać od zawodu
          partaczy, którzy psują całej grupie zawodowej opinię. Także wielu naprawdę
          wspaniałym lekarzom, którzy za swoich kolegów zbierają cięgi. Wyciąganie na
          światło dzienne ewidentnych zaniedbań konkretnych osób nie jest nagonką na
          lekarzy, tak jak powiedzmy zgłoszenie w Federacji Konsumenta, że firma X
          sprzedaje nie istniejące nieruchomości nie jest nagonką na agentów
          nieruchomości.
          • melka_x Re: Czarna lista lekarzy 01.03.04, 22:42
            Moje "to ja tak nie myslę" odnosiło się do postu Wziątka, która pisała, że w
            Polsce lekarz to wróg nr 1.
            • agapolo Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 08:29
              Mamy,
              wydaje mi się, że tutaj nie chodzi o żadna nagonkę na lekarzy, chodzi o to by
              ustrzec nasze dzieci i nas samych przed niekompetencją. Każdy zdaje sobie
              sprawę, że lekarz to tylko człowiek i nie jest nieomylny, ale większości z nas
              jak sądzę chodzi o rażące zaniedbania.
              Mój przypadek np był taki, że w szpitalu, w którym rodziłam dba się o
              statystyki porodów naturalnych, cesarka to ostatecznośći dlatego leżałam 26
              godzin po odejściu wód plodowych-zielonych, w niemiłosiernych skurczach z
              rozwarciem na jeden palec i kilkunastokrotnym masowaniu szyjki. Po tym pojawiły
              się komplikacje, zakażenie wewnątrzmaciczne moje i dziecka, mając dodatkowo
              konflikt rh. Po utracie przytomności wreszcie zdecydowano się na c.c. Mój synek
              urodził się zachłyśnięty wodami z podejrzeniem niedotlenienia mózgu, przeszedł
              szereg skomplikowanych i bolesnych badań, w tym pobieranie z mózgu płynu
              mózgowo-rdzeniowego. A można było tego uniknąć, trzeba było działać a nie
              zawyżac statystyki.
              I myślę że o wyeliminowanie takiego pratactwa, takich praktyk nam chodzi.
              A są lekarze których warto wychwalać pod niebiosa, bo ratują zdrowie i zycie
              jak najlepiej potrafią, bo praca to dla nich całe życie, a życie innych jest
              dla nich najważniejsze.

              Aga mama Pata
              • mirelak Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 10:23
                ja miałam podobny przypadek, lekarze zdecydowali się na cesarkę dopiero wtedy
                jak moja mama zrobiła awanturę, że chcą wykończyć dwoje ludzi, to z łaską
                ściągnęli anestezjologa z innego szpitala, mimo że dziecku dużo wcześniej
                zaczęło słabnąć tętno, wstrzyknęli mi glukozę i coś jeszcze i podali tlen, i
                dalej czekali. Dodam, że do szpitala dostałam się z bólami, ale miałam
                skierowanie, w którym była adnotacja, że będzie potrzebna cesarka, bo jest duże
                dziecko, więc "naturalnie" prawdopodobnie nie urodzę. Nie zrobiono mi USG, żeby
                to potwierdzić, ani innych badań, czekano aż się samo wyjaśni, szkoda że z
                takim skutkiem - mój synek urodził się z niedotlenieniem (mama powiedziała że
                jak go zobaczyła, to był cały biały), czego skutkiem jest obniżone napięcie
                mięśniowe i już 6-miesięczna rehabilitacja. Po porodzie nikt mi nie powiedział,
                że synek miał niedotlenienie (w książeczce zdrowia i wypisie też nie ma na ten
                temat nic). Dzięki temu że zauważyłam w szpitalu, że synek źle się układa,
                zrobiono mu USG główki i znowu nic mi nie powiedziano, że jest niedotlenienie,
                dopiero po 8 miesiącach, na prywatnej wizycie u neurologa, który w żaden sposób
                nie jest powiązany z lekarzami z tego szpitala, dowiedziałam się prawdy.
                Przykro jest mi również, że zufana lekarka (jest ordynatorem oddziału noworodów
                w tym szpitalu), też mi nic nie powiedziała i czekała 3 miesiące z wysłaniem
                małego na rehabilitację, wcześniej twierdziła, że mały sam z tego powinien
                wyjść. Chodzę do niej dalej, bo mimo tej jednej wpadki z obroną kolegów po
                fachu, jest bardzo dobrym specjalistą i mogę do niej zadzwonić o każdej porze
                dnia i nocy do domu. Widzę też, że bardzo ją męczy to co zrobiła i teraz stara
                nam się bardzo pomóc, doradza specjalistów i itp. mirela
                • vesnaa Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 13:36
                  mirelak napisała:

                  >- mój synek urodził się z niedotlenieniem (mama powiedziała że
                  > jak go zobaczyła, to był cały biały), czego skutkiem jest obniżone napięcie
                  > mięśniowe i już 6-miesięczna rehabilitacja. Po porodzie nikt mi nie
                  powiedział,
                  >
                  > że synek miał niedotlenienie (w książeczce zdrowia i wypisie też nie ma na
                  ten
                  > temat nic). Dzięki temu że zauważyłam w szpitalu, że synek źle się układa,
                  > zrobiono mu USG główki i znowu nic mi nie powiedziano, że jest
                  niedotlenienie,
                  >

                  Dziecko niedotlenione rodzi się koloru sino-fioletowego,biała natomiast jest
                  maź płodowa,którą jest pokryte...może dlatego nikt nie powiedział,że było
                  niedoltlenione,ani nie ma na ten temat adnotacji w książeczce.
                  Niedotlenienia nie wykaże tym bardziej usg główki,gdyż jest to proces
                  biochemiczny,a usg pokazuje wygląd badanych stuktur anatomicznych.
                  Obniżone napięcie może mieć wiele przyczyn,poczynając od wpływu szkodliwych
                  czynników na płód podczas ciąży na porodzie kończąc.
                  Rehabilitacja zwykle trwa miesiące,ale liczy się chyba efekt,czego serdecznie
                  życzę Mirelak i jej synkowi.
                  • beba2 Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 22:12
                    Dziecko niedotlenione (w zależności od stopnia niedotlenienia )rodzi się z
                    sinicą lub bladością powłok skórnych-wręcz białych.Nie wmawiaj więc matce
                    mirelak,że nie wie jak wygląda maź płodowa (bo to akurat wie każda
                    matka).Ciekawe,że możesz sugerować coś takiego i ośmieszać mirelak sama nie
                    wiedząc co mówisz.Otóż dla Twojej wiadomości Vesnaa:jedną z postaci zamartwicy
                    jest z.poporodowa,której rozpoznanie opiera się na liczbie punktow skali Apgar.
                    I tak:
                    1. Zamartwica SINA (I stopnia) 4-6 punktow
                    Cechy:
                    oddechy płytkie
                    obniżone napięcie mięśniowe
                    prawidłowa czynność serca
                    osłabienie odruchów
                    i SINICA
                    2.Zamartwica blada (II stopnia) 0-3 punktów
                    Cechy:
                    bezdech
                    wiotkość mięśni
                    bradykardia ( poniżej 100 ud/min.)
                    zniesienie odruchów
                    i BLADOŚĆ POWŁOK SKÓRNYCH
                    Jeżeli Ty lub inna mama chciałaby więcej na ten temat to chętnie odpowiem,ale
                    to chyba nie do końca temat na ten wątek.
                    Nie kpijmy z siebie drogie mamy,bo nie każda z nas jest osobą związaną z
                    medycyną,bo nawet ci,którzy są (np. lekarze- o ich błędach przecież tu piszemy)
                    nie zawsze wiedzą co robią.
                    Pozdrawiam wszystkie troskliwe Mamusie.
                    • beba2 Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 00:06
                      Jeszcze jedno sprostowanie.A propos metod pobierania płynu mózgowo-rdzeniowego:
                      Płyn ten wypełnia rdzeń kręgowy oraz komory mózgu( ! )
                      Najczęściej jest on pobierany z nakłucia lędźwiowego,ale także (choć rzadziej)
                      z nakłucia PODPOTYLICZNEGO-ze zbiornika móżdżkowo-rdzeniowego,a przed tymże
                      goli się skórę okolicy potylicznej (czyli tyłu głowy!).A więc niewiele pomyliła
                      się mirelak,mówiąc,że pobrano płyn z mózgu - po prostu mógł on być pobrany z
                      przestrzeni WOKÓŁ mózgu.
                      Proszę Was bardzo dziewczyny,nie krytykujcie i nie wyśmiewajcie,bo czasem
                      wypowiedzi niektorych z Was także mogą okazać się niedorzeczne.
                      • beba2 Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 00:12
                        Przepraszam,na temat pobierania płynu m-z pisała oczywiście agapolo,a nie
                        mirelak.
              • vesnaa Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 13:24
                Płyn mózgowo-rdzeniowy pobiera się z kanału rdzeniowego w znieczuleniu
                miejscowym- a nie z MÓZGU.Czy nie brzmi mniej dramatycznie?
                W kazdym szpitalu cesarka powinna być ostatecznością,po odejśćiu wód płodowych
                czeka się właśnie około doby,wody czasem są zielone,skurcze najczęściej
                niemiłosierne,postęp porodu najpierw bardzo wolny(apropos rozwarcia),masowanie
                szyjki lege artis.
                Do komplikacji wymienionych dochodzi owszem,ale nie dlatego partacze nie
                zrobili wcześniej cesarki.
                A że dziecko przeszło szereg badań? To rzeczywiśćie straszne. Jak partacze
                śmiali jeszcze badać dziecko i w dodatku pobierać płyn z mózgu?
                Zapewne chcieli mu przysporzyć jeszcze dodatkowych cierpień...
                Nadmieniam,że bynajmniej nie jest moim celem przekonanie Agapolo-nie ma takiej
                mozliwości-ale o pokazanie jak to mogło wyglądać z tej drugiej strony.
                Życzę duuuuuużo zdrowia Agapolo i jej synkowi,bez urazy.
                • agapolo Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 16:11
                  Mam tylko jedno pytanie w takim razie dlaczego moje dziecko mialo ogoloną głowę
                  i dwa pokaźnych rozmiarów ślady po igłach w głowie. Zostałam również
                  poinformowana, że moje dziecko miało pobierany płyn mózgowo rdzeniowy właśnie z
                  głowy a raczej z mózgu! Ale widzę że Ty jesteś wszechwiedząca i wiesz jak się
                  postępuje w każdym przypadku. Nadmienię również że po 26 godzinach rozwarcie
                  wynosiło nadal...1 palec, trzeba więc było czekać aż...już brak mi słów.
                  Aga
                  • mamajacha Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 17:00
                    przeprasaam bardzo ale w mozgu jako strukturze nie ma plynu mozgowo-rdzeniowego
                    i nie wierze ze ktos pobieral plyn mozgowo-rdzeniowy z mozgu chyba ze harry
                    Potter.KObieto poczytaj jakis poradnik domowy tam tez sa wszelkie informacje
                    medyczne. A ogolona glowka? Jesli natura obdarzyla Twoje Dzieciatko pokazna
                    iloscia wloskow to trzeba bylo sie dostac do naczynek, ktore u noworodkow sa
                    tak cieniutkie ze najlatwiej i najbezpieczniej wkluwac sie w glowke.Masz zal do
                    lekarza? To go zmien!!! ale nie wypisuj bzdur!!!
                    • agapolo Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 19:47
                      Przepraszam za moja niewiedzę, nie było mnie przy tym zabiegu, leżałam w innym
                      szpitalu po c.c nie mogąc byc przy własnym maleństwie. Zostałam jedynie
                      poinformowana o takim zabiegu. Patrząc na głowę mojego dziecka wydawało mi się
                      logiczne ze pobierano ten płyn z mózgu, wenflony miał wkłute w rączki i stopy
                      więc nie wiem co miał wkłuwane w głowę w takim razie... Nie będę się sprzeczała
                      bo już naprawde nie wiem. W każdym bądź razie nie o to chodziło w temacie czy
                      mój syn mial pobierany płyn z mózgu czy z rdzenia kręgowego. Dałaś mi lekcję
                      anatomii. Wiem jedno, że dopóki jakiś lekarz nie sprowadzi zagrożenia życia czy
                      zdrowia dziecka, nigdy nie zrozumiecie mam które mają to za sobą. I nie chodzi
                      tutaj o żadne rozgoryczenie. Lekarza już dawno zmieniłam. Chodzi o ostrzeżenie
                      innych mam przed tym co spotkało nas czy nasze dzieci.
                      Ale jak ktoś napisał lekarze to jedna wielka klika, nietykalna klika.

                      • mamajacha Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 20:25
                        agapolo tu nie ma co przepraszac za swoja niewiedze bo wybralas innny
                        zawod,rozumiem mamy bo sama drze o swojego synka nawet z przesada,ale wiem tez
                        jak ciezko w takich przypadkach o racjonalne myslenie, jak chorzy koloryzuja
                        swoje przezycia.Dopoki jest sie przy lekarzu to wszystko jest ok a za
                        plecami "klika". mam nadzieje ze Twojemu Dzieciatku nic nie jest i jesli masz
                        jakis zal to moze powinnas porozmawiac z mamami ktorych dzieciom lekarze
                        uratowali zycie. Tylko pomysl jak stajkuja piekarze, rolnicy, gornicy kest ok
                        ale jak strajkuje klika lekarska to...
                      • beba2 Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 00:16
                        Agapolo może jednak nie korzystaj z tej nieudolnej lekcji anatomii...
                        • vesnaa Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 10:49
                          Prosimy o bardziej udolną lekcję anatomii w wykonaniu kompetentenej
                          osoby,np.niedoszłej położnej?
                          • beba2 Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 11:20
                            Niedoszła położna (czyli ja)już udzieliła porady z anatomii,gdyż była bardzo
                            pilną uczennicą przez dwa lata teorii i praktyk na oddziale położniczym (i jak
                            zapewne przeczytałaś w wątku o zawodach i niezawodach nie ukrywam swego
                            wykształcenia bo nie widzę powodu do wstydu).Ale jeśli przeszkadza Ci moja
                            niekompetencja ( ciekawe,że Twoja własna nadal Cię nie razi)to uspokoję
                            wszystkich,że w opowiedzeniu tejże "lekcji anatomii"(prosto i przystępnie)
                            dzielnie wspierał mnie mój mąż ginekolog z zawodu i zamiłowania.No,ale może on
                            i jego "księgi" o tematyce medycznej też są niewiarygodne?A może nie
                            przeczytałaś dokładnie moich postów?
                            Pozdrawiam i życzę mniej zacietrzewienia,a więcej pokory,bo zdaje się,że
                            usilnie próbujesz swoją ironią obrazić także mnie, nie sprawdziwszy w
                            kompetentnym -Twoim zdaniem -źródle medycznym czy czasem ktoś oprócz Ciebie
                            może mieć rację.
                            I nie sądzę aby wykształcenie miało tu istotne znaczenie.Wystarczy zasięgnąć
                            opinii lekarza lub poczytać w fachowej literaturze.
                            • vesnaa Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 13:10
                              1. Rzeczywiście nie czytałam Twoich postów,za to przepraszam.
                              2. Nie próbuję Ciebie obrazić-to nie ja nazwałam Twoją wypowiedź nieudolną
                              lekcją anatomii.
                              3. Jeśli Twój mąż jest ginekologiem-położnikiem to wie przecież,że nad
                              dzieckiem urodzonym w ciężkiej zamartwicy (0-3 pkt.Apg) nikt nie przeszedł by
                              do "porządku dziennego" nie uwzględniając tego w papierach i nie robiąc
                              dodatkowych babdań-z wiadomych powodów.Stąd moje przypuszczenia co do przyczyn
                              owej "białośći".
                              4.Możemy na zmianę cytować literaturę fachową-ja swoje księgi medyczne,Twój mąż
                              swoje,ale dobrze zauważyłaś,że odbiega to od tematu wątku.
                              5.Przekaż swemu mężowi pozdrowienia ode mnie i mojego męża-kolegów po fachu.
                              6. W związku z powyższym nie będę więcej "udzielać lekcji"-udolnych i nie,bo
                              jeszcze by brakowało,żeby na forum o czarnej liście lekarzy jeden kłócił się z
                              drugim zamiast próbować zająć wspólne stanowisko,wtedy wszystkie posty
                              oczerniające lekarzy znalazłyby uzasadnienie.
                              7.Mimo tego to ja próbowałam wyjaśnić,jak to może być odbierane z drugiej
                              strony i rzeczywiście już tego żałuję,biorę przykład z innego lekarza i od tej
                              pory będę się biernie przyglądać tego typu wątkom-tak zresztą radził mi od
                              początku mąż,od razu wiedział,że żadne tłumaczenia nic nie dadzą,bo naród "zna
                              się" na medycynie.
                              8.Pozdrawiam również Ciebie,oprócz tego co Ty mnie,życzę dużo zdrowia.
                              • beba2 Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 14:21
                                Naprawdę bardzo się cieszę ,że doszłyśmy do jakiegoś porozumienia( mam
                                nadzieję),bo nie znoszę personalnych sporów i przepychanek na forum...
                                A propos postu o "nieudolnej lekcji..." zauważ,że nie był on odpowiedzią na
                                Twój list.
                                Sama wiesz jak to jest z badaniami dzieci urodzonymi z Apgarem 0-3.Dlatego
                                dziwię się,że nikt tego nie odnotował,bo jak sama zainteresowana mama pisała
                                dziecko miało pobierany płyn m-r(mniejsza o to z jakiego miejsca )a to badanie
                                odbyło się przecież z jakiegoś powodu.
                                Temat jest obszerny i niestety trudny,aby opinie miały być jednoznaczne.
                                Nie mam zdania na temat Czarnej listy(skłaniam się jednak bardziej na NIE),ale
                                choćby niewiadomo ile padło głosów w obronie czy negacji pracy lekarzy,fakt
                                jest taki,że lekarz jest tylko człowiekiem i jak świat światem zawsze pojawiały
                                się błędy w sztuce i niestety pojawiać się będą,bo lekarz lekarzowi nie
                                równy.Nad czym ubolewam ogromnie,bo moim zdanie nie powinno to mieć miejsca.
                                Pozdrawiam
                                P.S. Nasi mężowie ginekolodzy mają małą cechę wspólną:mój też mi odradzał
                                dysputy na tematy medyczne,a ja niepotrzebnie się w nią wdałam(więc nie miał
                                wyjścia jak tylko przeczytać i sprawdzić czy nie piszę merytorycznych bzdursmile
                                • vesnaa Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 15:13
                                  Ja też bardzo się cieszę,że się dogadałyśmy,nie zdarza sie to często przy tego
                                  typu "dyskusjach"...
                                  Wywnioskowałam,ze to moja ta lekcja...-nieważne.
                                  Również nie mam zdania co do tej listy-na pewno jestem przeciwna formie w
                                  jakiej wystepuje tutaj,bo brak jest jakiejkolwiek weryfikacji.
                                  Poza tym to zgadzam się z Tobą,co do istnienia błędów.
                                  Ja także nie miałam całkiem bezproblemowego porodu-leżałam w szpitalu jeszcze
                                  długo po (a dziecko ze mną).I może dlatego,że jestem lekarzem,łatwiej mi było
                                  zrozumieć sytuację i nie obarczać winą wszystkich dookoła.
                                  Pozdrawiam jeszcze raz i do zobaczenia na innych niemedycznych wątkach -mam
                                  nadziejęsmile
                                  P.S.Mimo,że nie posłuchałam męża,dobrze się skończyło...Nie wiem,jak Twój,ale
                                  mój bardzo lubi,jak mu przyznaję rację (a to już cecha chyba nie tylko mężów
                                  lekarzy wink)
                                  • beba2 Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 15:45
                                    Ja mojemu nic nie powiem,bo śmiałby się z tej sytuacji przez tydzień,mówiąc:"a
                                    nie mówiłem?"
                                    Co do mojego porodu:Gdyby nie mój mąż,który ze "swojego" szpitala zerwał się
                                    żeby przyjechać na poród,to nie wiem jakby się to skończyło dla dziecka.Powiem
                                    tylko,że położenie było miednicowe,pierwsza ciąża,pępowina okręcona dwa razy
                                    wokół szyi,obwód główki dziecka max -36 cm,moje wymiary miednicy o 1 cm poniżej
                                    normy każdy,ASD 100-110 ,a pan ordynator w ramach "statystyki szpitala co do
                                    naturalnych porodów,bez względu na sytuację matki i dziecka" nie chciał się
                                    zgodzić na cc.Jeśli miałabym to komentować,to brakłoby mi cenzuralnych
                                    słów.Natomiast weźmy pod uwagę jeszcze jedno:np.w szpitalach są takie
                                    hierarchicze układy,że lekarz- jeśli nie jest przyjacielem ordynatorawink -to
                                    praktycznie ma związane ręce.Wiem,że ten,który odbierał mój poród zrobiłby co
                                    należy o wiele wcześniej,ale pewnie miałby potem spore kłopoty.Polska to nie
                                    serial "ostry dyżur" gdzie lekarze uratują życie ludzkie,nie licząc się z
                                    konsekwencjami jakie będzie to miało dla ich dalszej pracy.Bo wiemy jak w
                                    Polsce o nią trudno.
                                    Do usłyszenia smile
      • qzka1 Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 12:19
        wziatek1 napisała:

        > czesc jestem mloda matka 11 miesiecznego chlopca i mlodym lekarzem i jestem
        > oburzona nagonka na lekarzy. W calym naszym kraju wszystko co robia lekarze
        > jest odbierane negatywnie, a nalepsze jest to ze podobno wszyscy maja kupe
        > pieniedzy!!! Wiec moge Was oswiecis ze tak nie jest i mlodzi lekarze prosza
        sie
        >
        > zeby pracowac za darmo bo nie ma etatow, a chca zdobywac doswiadczenie.Tak bo
        > tego doswiadczenia nie mogli zdobywac z wielu powodow a bardzo czesto z powdu
        > pacjentow, ktorzy sbie nie zyczyli zeby studenci byli przy badaniu!
        Szczegolnie
        >
        > na sali porodowej, ja przez cale studia widzialam jeden porod fizjologiczny
        na
        > zajeciach bo rodzina sobie nie zyczy,jasne , tylko ze za chwile ten student
        > bedzie lekarzem do ktorego trzeba bedzie sie udac a on bedzie mial w glowie
        > ksiazkowa wiedze.

        A tak z ciekawosci ilu studentów było na twoim porodzie? Czy zgodnie ze swoja
        wypowiedzia cała rzesza mlodych adeptow sztuki lekarskiej mogla uczestniczyc w
        porodzie, czy tez wolalas, jak wiekszosc zreszta, by byl to czas dla Ciebie i
        Twojego męża?
        • wziatek1 Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 12:30
          na moim porodzie nie bylo zadnych studentow bo o tej porze w szpitalu nie ma
          studentow.poza tym jest mala roznica jeslima byc pelno twoich znajomych bo
          wiekszosc z nas sie zna niz ktos anonimowy,a pomysl czy naprawde podczas bolow
          partych naprawde nie bylo Ci wszystko jedno czy jeszcze jedna para oczu patrzy
          jak przychodzi na swiat nowy czlowieczek? Zcasem ktos kto chce sie czegos
          nauczyc szybciej zauwazy niepokojace objawy lub tez o dziwo moze cos
          zasugerowac.ale ciezko o tym dyskutowac bo widze ze kazdy ma swoje racje...
    • kicia_edziecko Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 11:16
      Ja jestem za stworzeniem takiej listy. Niech każda osoba sama zadecyduje czy
      bierze odpowiedzialność za podane przez siebie informacje.
      Padają opinie, że nam, nie-lekarzom trudno oceniać diagnozy i poczynania
      lekarzy, jednak czasami naprawdę wystarczy średni iloraz inteligencji aby
      ocenić, że lekarz jest zwykłym durniem. Dostatecznie wiele razy doświadczyłam
      przeróżnych objawów niekompetencji, zaniedbań czy zwykłej głupoty.
      Jak choćby pani dermatolog, do której trafiliśmy ubiegłego roku wiedząc już, że
      synek ma najprawdopodobniej boreliozę po ugryzieniu przez kleszcza -
      charakterystyczny powiększający się rumień (wystarczy, że wrzucisz w
      wyszukiwarkę hasło i możesz dowiedzieć się jakie są objawy, leczenie - tam
      przeczytaliśmy, że leczy się ją antybiotykami tylko z grupy penicylin).
      Noo, i trafiliśmy do pani "doktor" dermatolog, która studiowała z 8 lat i
      bierze za wizytę 80 zł.
      Jej komentarze:
      1. w zasadzie to ona nie wie,
      2. dałaby doxycyklinę (nie działa na boreliozę, wiemj to ja, nie-lekarz już na
      wizycie), ale nie da tylko dlatego, że nie wie jak dawkować małemu dziecku...
      3. Dała Lorinden do smarowania rumienia żeby zniknął (nonsens! - i tak by nie
      zniknął)... W drugim etapie choroby sam znika i wtedy atakuje organy
      wewnętrzne, mózg, układ nerwowy - po jakimś czasie człowiek zamienia się w
      niegroźnego debilkasad
      3. wcisnęła nam telefon do koleżanki - pediatry przyjmującej rónież
      prywatnie..., a powinna skierować do lakarza zakaźnego...
      Wiem dziewczyny, że to pryszcz w porównaniu z tym co Wam sie przytrafiło,
      naprawdę mi przykro po przeczytaniu, ale gdybyśmy byli trochę bardziej
      zalatanymi rodzicami lub zwyczajnie mniej zorientowanymi, to mój synek byłby
      dziś lub wkrótce nieodwracalnie kaleką.
      Dlatego uważam, że takich lekarzy powinno się eliminować z zawodu, piętnować,
      dajmy szansę tym, którzy naprawdę wiedzą co oznacza troska o zdrowie i życie
      pacjenta. To ooburzające, że ktoś taki bierze kupę kasy i zwyczajnie olewa. Ja
      rozumiem, że ona nie wie, to ludzkie, wystarczy pomyśleć kto mógłby wiedzieć a
      nie kierować nas do koleżanki-pediatry. Tak rażące zaniedbanie i to jeszcze po
      tym jak usłyszała od nas (!!!), że podejrzewamy boreliozę.
      A jak niby rynek ma zweryfikować lekarzy, skoro prawie wszyscy milczą???
      Pani nazywa się Mirosława Nowakiewicz, specjalność dermatolog, leczy w
      Warszawie.
      Piszę to nazwisko z całą odpowiedzialnością.
      Pozdrawiam
      • nowyx Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 22:16
        Ludzie, czy powyższe listy jeszcze wam nie uświadomiły, że czarna lista to
        absurd? Kto będzie oceniał lekarzy - ignoranci, którzy nie mają pojęcia o tym,
        co mówią? Popatrzcie na listy mirelak albo kici, ona pewnie nie robią tego w
        złej wierze, są przekonane, że mają rację. Tak więc czarna lista była by
        układana przez osoby wykształcone na Poradniku Domowym i Chwili dla ciebie
        (nikogo nie obrażając, ja tez jestem jednym z tych ignorantów), które roszczą
        sobie prawo do oceniania decyzji lekarzy. Na jakiej podstawie? Tam, gdzie są
        emocje, zatraca się racjonalny osąd. A emocje i brak kompetencji to już koniec.
        Jak na podstawie takich opinii można szargać ludziom nazwiska?
        Lekarze pracują na gównianym sprzęcie za gówniane pieniądze. I codziennie
        ratują zdrowie i życie setek ludzi. Może zrobimy listę tych lekarzy, których
        możecie z całego serca polecić? Ja sam miałbym takich kilku. Spróbujcie
        pomyśleć pozytywnie.
        Szanuję poglądy Agapolo, która w dodatku ma odwagę przyznać się do swej
        niewiedzy. Za to Kicia to prostaczka, która tryska żółcią. I niestety, wasza
        lista została by zdominowana przez ludzi jej pokroju.
        I jeszcze jedno pytanie do wszystkowiedzących pacjentów do jakich zalicza się
        Kicia: Skoro sami wiecie wszystko lepiej to po co chodzicie do lekarzy? Leczcie
        się sami i swoich bliskich też. W ten sposób unikniecie błędów. No i
        oszczędzicie, bo przecież lekarze to zdziercy (pani "doktor" wzięła za wizytę
        80 zł - Kicia naiwna istotko, kto cię zmuszał, żebyś do niej szła i
        płaciła?)
        Ludzie, wybierajcie lekarzy dobrych i liczcie się z tym, ze to kosztuje. Tak
        jak kosztuje dobra czekolada czy dobry samochód. Taka jest rzeczywistość. Droga
        Kiciu, zrozum podstawowe prawa ekonomii. W normalnej sytuacji, najdotkliwszą
        kara dla lekarza czy szpitala, z którego jesteś niezadowolona jest to, że
        przestaniesz do niego chodzić a on przestanie zarabiać na twoich wizytach. Ten
        sposób działa w przypadku proszków do prania, papierosów, kosmetyków, biur
        podróży, krawców... Dlaczego miałby nie zadziałać w służbie zdrowia?(mam
        wrażenie, że np. dentystom już się to udało) Dramatem tego kraju jest to, że
        utrzymuje się ludzi w błędnym przekonaniu, że opieka medyczna powinna być za
        darmo. Nie! Leczenie powinno kosztować. Powinnaś mieć prawo zdecydować o tym,
        jak są przeznaczane (w części) pieniądze z twojego ubezpieczenia. Czy
        korzystasz z podstawowej opieki, czy wolisz dopłacić za ekstra standard
        (oddzielny pokój w szpitalu i telewizor) I mięć całkowita swobodę wyboru
        miejsca gdzie chcesz "wydać" swoje pieniądze. W ten sposób bardzo szybko
        wyjdzie na jaw, kto jest dobry a kto zły - ten dobry będzie dobrze zarabiał i
        miał masę pacjentów, do złego nikt nie pójdzie (no, może Kicia, żeby potem
        trochę pomarudzić)
        Zamiast tworzyć czarne listy, postarajmy się zmienić system, który doprowadza
        do absurdów. Wszystko kosztuje a cena za to jest najlepszym miernikiem
        wartości. System "wszystko za darmo" próbowali wdrożyć komuniści w Rosji, przed
        druga wojną. Potem nawet oni przestali wierzyć, że to zadziała. A jak ktoś w to
        wierzy, to jego miejsce jest w Północnej Korei. Tymczasem jeśli chodzi o
        usługi medyczne nikt nie odważy się ich "oddarmowić". I potem mamy sytuację, że
        lekarz zarabia 700 zł a ludzie których praca jest nic nie warta, choć ciężka
        (np. górnicy) kilka razy więcej, bo pojada do Warszawy i rzucą kilka petard.
        Pozwólmy najlepszym zarabiać, pozwólmy niedorajdom klepać biedę. Ale tego nie
        załatwia wasze czarne listy.
        A ja wracam na inne forum, na to wszedłem przypadkiem i aż włos mi się zjeżył
        na głowie.

        Pozdrawiam
        Nowyx

        P.S. Swoją drogą cieszę się że nie jestem lekarzem i to, co osiągnę w życiu
        zależy tylko ode mnie a nie od decyzji ministra, który przyzna kilka etatów lub
        nie i gównianego szpitala, który zatrudnia lekarzy na miejsca wolontariackie,
        bo oni i tak to wolą niż zasiłek.
        • anka_ka_rp Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 09:09
          Hej, mam nadzieję, że wczorajsze emocje już z Ciebie opadły i zajrzysz na to
          Forum. Chociażby po to, żeby zapoznać się z odpowiedziami na Twojego posta wink
          Moim zdaniem, chyba się trochę rozpędziłeś w upraszczaniu sytuacji.

          > Ludzie, wybierajcie lekarzy dobrych i liczcie się z tym, ze to kosztuje. Tak
          > jak kosztuje dobra czekolada czy dobry samochód. Taka jest rzeczywistość.

          Jeżeli tak chętnie odwołujesz się do przykładów "wolnorynkowych" to
          problematyka ta jest Ci chyba szczególnie bliska. I że w związku z tym
          doskonale wiesz, że nieraz cena nie ma nic wspólnego z realną wartością towaru
          (przykładem dobra luksusowe).
          Jakoś tak nie bardzo wierzą, żebyś mając poważne problemy zdrowotne, wyboru
          lekarza-specjalisty do którego się wtedy zwrócisz, dokonywał tylko w oparciu o
          odpowiedź na jedno tylko pytanie „Ile kosztuje wizyta?”. A to byłoby logiczną
          konsekwencją przyjęcia Twojego założenia „dobre = drogie”.
          Jestem przekonana, że – podobnie, jak większość z wypowiadających się tutaj –
          zadawałbyś w opisanej przeze mnie sytuacji pytanie „Czy dany lekarz jest
          dobry?”. I pytanie to zadawałbyś byłym pacjentom tegoż lekarza.
          Zresztą pozostając na płaszczyźnie ekonomicznej... nie bez powodu firmy
          inwestują w działania z obszaru PR. „Wieść gminna” to potężna siła, a przecież
          ta „wieść gminna” to nic innego jak zdanie „prostaczków”, „ignorantów”, a nie
          specjalistów z danej działki.

          Aha, jeszcze jedna sprawa. Piszesz:

          Tak więc czarna lista była by
          > układana przez osoby wykształcone na Poradniku Domowym i Chwili dla ciebie
          > (nikogo nie obrażając, ja tez jestem jednym z tych ignorantów), które roszczą
          > sobie prawo do oceniania decyzji lekarzy. Na jakiej podstawie? Tam, gdzie są
          > emocje, zatraca się racjonalny osąd. A emocje i brak kompetencji to już
          koniec.
          >
          > Jak na podstawie takich opinii można szargać ludziom nazwiska?

          Powiem Ci, że nie tak to musi wyglądać. Przykład (niestety mój prawdziwy, z
          życia wzięty!!!!): mój synek był operowany przez chirurga X. Jako laikowi nawet
          do głowy mi nie przyszło, że może coś zostało zrobione nie tak, jak powinno.
          Ale mój synek musi być opieką pod zespołu lekarzy różnych specjalności,
          nawzajem się uzupełniających (a co za tym idzie – mających już pewne pojęcie
          o „uprawianych przez siebie działkach”wink. No i to właśnie taki „inny lekarz”
          podniósł alarm: „Jest źle! Coś poszło nie tak, jak powinno!”. Naturalnie
          natychmiast postanowiłam zasięgnąć opinii innych chirurgów. I rzeczywiście
          okazało się, że został popełniony błąd. Może nawet nie błąd, tylko drobne
          zaniedbanie, przeoczenie. Akurat w przypadku naszego synka konsekwencją tego
          zaniedbania będzie przypuszczalnie jeszcze jedna operacja. Teraz – kiedy ktoś
          spyta mnie o opinię na temat chirurga X – odpowiem (bez emocji): uważaj,
          chirurg Y i chirurg Z stwierdzili, że X „zawalił”. Czy to jest, Twoim zdaniem,
          opinia „ignoranta”?

          A tak już na marginesie, wydaje mi się, że może nie trzeba od razu robić
          jakichś tam „Krajowych Czarnych List Lekarzy”. Mamy tu przecież fora
          regionalne. Nie wiem, jak na innych, ale na forum małopolskim, bardzo często
          pojawiają się wątki typu „Czy ktoś zna doktora X? Proszę o opinię, bo chcę się
          do niego wybrać”. Zazwyczaj w odpowiedzi zgłaszają się zarówno zadowoleni,
          jak i niezadowoleni. Ale całość nie nosi znamion publicznego piętnowania
          przestępców, tylko pozostaje raczej w tonie „dobrej rady”.
          • nowyx Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 23:50
            Aniu,
            dzięki za odpowiedź. Faktycznie emocje mi opadły i wróciłem, żeby sprawdzić
            odpowiedzi. Przyznaję, wczoraj trochę mnie poniosło wink Ale to dlatego, że
            podobnie jak kilku przedmówców, mam wrażenie, że bardzo łatwo przychodzi nam
            oskarżanie lekarzy. Czy to nagonka – nie wiem, faktem jest, że zapominamy o tym
            wszystkim, co ci ludzie robią dobrego. Sytuacja w służbie zdrowia jest
            frustrująca, ale to nie wina lekarzy, tylko (po raz kolejny użyję tego słowa ;-
            ) systemu. Ja sam jestem wdzięczny lekarzom za to co zrobili i robią i jeszcze
            pewnie zrobią dla mnie i moich bliskich. A jednocześnie znam młodych ludzi,
            którzy po ukończeniu stażu popadają w depresję. I to nie z powodu zarobków
            poniżej 800 zl. ale dlatego, że nie mają szans na pracę w zawodzie. O
            wymarzonej specjalizacji nawet nie wspomnę. Oni ustawiają się w kolejkach po
            miejsce wolontariackie, gdzie pracując jak normalny lekarz nie dostają ani
            grosz. Licząc na to, że kiedyś cos się zmieni i może dostaną prace za te swoje
            800 zł. W moje firmie sprzątaczki (nic nie ujmując ich pracy) zarabiają więcej.
            Ostatnio w Wyborczej był artykuł o tym, że powstanie kilkadziesiąt tysięcy
            etatów dla lekarzy w UE w związku ze zmianami w prawie pracy. I ze młodzi
            lekarze wyjada z Polski. Wiesz jakie były komentarze na Onecie? „I dobrze,
            niech hołota jedzie” Albo: „ciekawe jak sobie dadzą tam radę, skoro tam nie
            dostaną kopert”. A faktem jest, że ci młodzi już wyjeżdżają. Najlepsi,
            najzdolniejsi. Tam nie tylko mogą się specjalizować, pracować na najlepszym
            sprzęcie, szkolić się. Tam maja szanse na godne zarobki i godne życie. Jeśli
            nic nie zmienimy, to za kilka lat nie będzie miał nas kto leczyć. No, chyba, że
            sami wyjedziemy „na zachód”.

            I jeszcze kilka zdań odnośnie tego co napisałaś.
            I. Co do tematyki wolnorynkowej, to źle zrozumiałaś moje intencje. Nie chciałem
            wskazywać prostej relacji cena – jakość leczenia. Na co dzień „siedzę” w
            marketingu więc sam widzę jak to wygląda. Ludzie nie płaca za produkty, ale za
            swoje wyobrażenia o nich. W ślepych testach, nie potrafią rozróżnić „swoich”
            produktów od ich konkurentów. I dobrze, bo dzięki temu powstają działy
            marketingu a ja mam ciekawą pracę.
            Tak naprawdę, chodziło mi o coś odwrotnego. O to, że powinniśmy się liczyć z
            tym, że za leczenie powinniśmy płacić, tak jak za inne usługi. I przez to
            lekarzy „dobrych wynagradzać a złych karać” (w domyśle nie odwiedzać i nie
            płacić).
            Dlatego napisałem dokładnie w tej kolejności „wybierajcie lekarzy dobrych i
            liczcie się z tym, że to kosztuje” Oczywiście w sytuacji, kiedy ja czy moje
            dziecko potrzebujemy pomocy lekarza, nie wybieram lekarzy drogich tylko
            dlatego, że są drodzy. Wybieram takich, których mi ktoś poleci. Ale liczę się z
            tym, że za swoją dobrą pracę oczekują dobrego wynagrodzenia. Tymczasem w tonie
            wielu wypowiedzi przebijało oburzenie na tych co to za leczenie każą sobie
            płacić (no bo przecież przysięga Hipokratesa, powołanie itd.)
            Podsumowując – nie twierdzę, że drogi lekarz to dobry lekarz. Ale dobry lekarz
            powinien dobrze zarabiać i nie miejmy pretensji, że ustalił sobie jakaś stawkę.
            Jeśli uważamy, że nie jest wart tych pieniędzy, to wybierzmy innego, lepszego
            za te same pieniądze, albo takiego samego za tańszego.
            II. Tak, co innego, kiedy dwóch lekarzy mówi ci, że trzeci postąpił
            niewłaściwie, pod warunkiem, że znają całokształt sytuacji a nie tylko wycinek.
            Ale obawiam się, że „lista” nie opierała by się na takich opiniach. Poczytaj
            wcześniejsze wypowiedzi – „lekarze się nawzajem kryją”, „nigdy nie przyznają
            się do błędu” itd.. Gdyby taka czarna lista powstała, skończyło by się na
            wypowiedziach typu „rodziłam 10 godzin a żaden tych głupich lekarzy nie zrobił
            mi cesarki, chociaż powinien” albo „moja mama zobaczyła, że dziecko jest
            niedotlenione i dopiero wtedy ktoś się nim zajął”
            III Na zakończenie smutna historyjka, niestety mocno na temat. Opowiedział mi
            ja znajomy, młody lekarz:
            Listopad 2003, szpital w Polsce, szef zwołuje jego i innych lekarzy i oznajmia,
            że limity a co za tym idzie pieniądze z kasy chorych kończą się. W związku z
            tym, nie mogą słać pacjentów na specjalistyczne, drogie badania, bo inaczej
            szpital wpadnie w długi. Jak ktoś nie posłucha, to wyleci z pracy. Po naradzie
            wraca do gabinetu, przychodzi starszy mężczyzna, u którego podejrzewa chorobę
            X. Potrzebne są specjalistyczne badania. Jeśli jego podejrzenia są słuszne, to
            pacjent nie może czekać do stycznia, kiedy znów będą pieniądze. Lekarz ma do
            wyboru dwie opcje. Pierwsza – nie wyśle pacjenta na badania, każe mu czekać do
            stycznia. Ryzykuje zdrowie pacjenta oraz to, że w przyszłości trafi na „czarną
            listę” (bo przecież popełnił błąd w sztuce, powinien był natychmiast zrobić
            badania) Druga opcja – wyśle pacjenta na badania, straci pracę, nowej nie
            dostanie (żona, też lekarz, zarabia z dyżurami trochę ponad 1000 zł, mają też
            dziecko na utrzymaniu). W dodatku, jeśli inni też będą słać na badania, to
            szpital wpadnie w długi, w skrajnym wypadku może zbankrutować. W ten sposób
            nasz lekarz przyczyni się także do bezrobocia swoich kolegów.
            Którą opcję ty byś wybrała?
            Właśnie dlatego cieszę się, że nie jestem lekarzem. Jeśli dobrze pracuję, to
            jestem nagradzany. Popełniam błędy – tracę pracę. A nie odwrotnie, jak w naszej
            służbie zdrowia. I dlatego napisałem, że zamiast tworzyć listy, powinniśmy się
            starać zmienić chory system. Kicia nie lubi widać tego słowa, nie wierzy też
            chyba w to, że cos można zmienić na lepsze. Coś zbudować (nowy system?) a nie
            tylko niszczyć (ludzkie kariery, dobrą opinię itd.) Ale ja ciągle wierze, że
            można. Tylko trzeba o pewnych rzeczach mówić, tłumaczyć, wyjaśniać. To dlatego
            dodałem tych kilka „wolnorynkowych”, pewnie lekko nudnych zdań. Tak,
            reformatorów było już wielu jak to pisze Kicia. Może tylko nie takich jak
            trzeba. Ale to nie znaczy, że mamy się pogrążać w biadoleniu i narzekaniu na
            innych. Ja ciągle wierzę, że są jeszcze inne opcje niż tylko ucieczka na zachód.
            Kończę już, bo i tak chyba mało kto dotrwa do końca tych moich wywodów.
            Pozdrawiam
            NowyX

            P.S. Fajne zimowe zdjęcia wink

        • kicia_edziecko Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 12:03
          nowyx napisał:

          > Ludzie, czy powyższe listy jeszcze wam nie uświadomiły, że czarna lista to
          > absurd? Kto będzie oceniał lekarzy - ignoranci, którzy nie mają pojęcia o
          tym,
          > co mówią? Popatrzcie na listy mirelak albo kici, ona pewnie nie robią tego w
          > złej wierze, są przekonane, że mają rację. Tak więc czarna lista była by
          > układana przez osoby wykształcone na Poradniku Domowym i Chwili dla ciebie
          > (nikogo nie obrażając, ja tez jestem jednym z tych ignorantów), które roszczą
          > sobie prawo do oceniania decyzji lekarzy. Na jakiej podstawie? Tam, gdzie są
          > emocje, zatraca się racjonalny osąd. A emocje i brak kompetencji to już
          koniec.
          Mylisz się, gdybyś o boreliozie wiedział cokolwiek to nie pisałbyś takich
          głupstw. Tak się składa, że moja teściowa jest dermatologiem i sprawa była z
          nią konsultowana telefonicznie, niestety mieszka 600 km od nas. Nie tak się
          leczy tą chorobę. Moje oczywiste zastrzeżenia potwierdziła prezes spółdzielni,
          u której składałam skargę. Również lekarz ze Szpitala Zakaźnego w Waw, gdzie
          ostatecznie trafiliśmy był zniesmaczony jest sposobem "leczenia" podejrzenia
          boreliozy... Nie wspomnę już nawet, że nie pomyślała aby skierować nas na
          badanie przeciwciał we krwi. Przy podejrzeniu boreliozy jest to standard, nawet
          w placówkach gdzie leczy się w ramach NFZ, gdzie wiadomo kaski jest mało.
          Zatem mam prawo oceniać i ostrzegać innych przed taką postawą.

          > Jak na podstawie takich opinii można szargać ludziom nazwiska?
          > Lekarze pracują na gównianym sprzęcie za gówniane pieniądze. I codziennie
          > ratują zdrowie i życie setek ludzi.
          Może zrobimy listę tych lekarzy, których
          > możecie z całego serca polecić? Ja sam miałbym takich kilku. Spróbujcie
          > pomyśleć pozytywnie.
          > Szanuję poglądy Agapolo, która w dodatku ma odwagę przyznać się do swej
          > niewiedzy. Za to Kicia to prostaczka, która tryska żółcią. I niestety, wasza
          > lista została by zdominowana przez ludzi jej pokroju.
          > I jeszcze jedno pytanie do wszystkowiedzących pacjentów do jakich zalicza się
          > Kicia: Skoro sami wiecie wszystko lepiej to po co chodzicie do lekarzy?
          Leczcie

          > się sami i swoich bliskich też. W ten sposób unikniecie błędów. No i
          > oszczędzicie, bo przecież lekarze to zdziercy (pani "doktor" wzięła za wizytę
          > 80 zł - Kicia naiwna istotko, kto cię zmuszał, żebyś do niej szła i
          > płaciła?)
          > Ludzie, wybierajcie lekarzy dobrych i liczcie się z tym, ze to kosztuje. Tak
          > jak kosztuje dobra czekolada czy dobry samochód. Taka jest rzeczywistość.
          Droga
          >
          > Kiciu, zrozum podstawowe prawa ekonomii. W normalnej sytuacji, najdotkliwszą
          > kara dla lekarza czy szpitala, z którego jesteś niezadowolona jest to, że
          > przestaniesz do niego chodzić a on przestanie zarabiać na twoich wizytach.
          Ten
          > sposób działa w przypadku proszków do prania, papierosów, kosmetyków, biur
          > podróży, krawców... Dlaczego miałby nie zadziałać w służbie zdrowia?

          Siedź sobie dalej w tych proszkach do prania skoro nie rozumiesz co różni np.
          krawca od lekarza. Krawiec nie składał przysięgi Hipokratesa.


          (mam
          > wrażenie, że np. dentystom już się to udało) Dramatem tego kraju jest to, że
          > utrzymuje się ludzi w błędnym przekonaniu, że opieka medyczna powinna być za
          > darmo. Nie! Leczenie powinno kosztować. Powinnaś mieć prawo zdecydować o tym,
          > jak są przeznaczane (w części) pieniądze z twojego ubezpieczenia. Czy
          > korzystasz z podstawowej opieki, czy wolisz dopłacić za ekstra standard
          > (oddzielny pokój w szpitalu i telewizor) I mięć całkowita swobodę wyboru
          > miejsca gdzie chcesz "wydać" swoje pieniądze. W ten sposób bardzo szybko
          > wyjdzie na jaw, kto jest dobry a kto zły - ten dobry będzie dobrze zarabiał i
          > miał masę pacjentów, do złego nikt nie pójdzie (no, może Kicia, żeby potem
          > trochę pomarudzić)
          > Zamiast tworzyć czarne listy, postarajmy się zmienić system, który doprowadza
          > do absurdów. Wszystko kosztuje a cena za to jest najlepszym miernikiem
          > wartości. System "wszystko za darmo" próbowali wdrożyć komuniści w Rosji,
          przed
          >
          > druga wojną. Potem nawet oni przestali wierzyć, że to zadziała. A jak ktoś w
          to
          >
          > wierzy, to jego miejsce jest w Północnej Korei. Tymczasem jeśli chodzi o
          > usługi medyczne nikt nie odważy się ich "oddarmowić". I potem mamy sytuację,
          że
          >
          > lekarz zarabia 700 zł a ludzie których praca jest nic nie warta, choć ciężka
          > (np. górnicy) kilka razy więcej, bo pojada do Warszawy i rzucą kilka petard.
          > Pozwólmy najlepszym zarabiać, pozwólmy niedorajdom klepać biedę. Ale tego nie
          > załatwia wasze czarne listy.
          > A ja wracam na inne forum, na to wszedłem przypadkiem i aż włos mi się zjeżył
          > na głowie.
          >
          > Pozdrawiam
          > Nowyx
          >
          > P.S. Swoją drogą cieszę się że nie jestem lekarzem i to, co osiągnę w życiu
          > zależy tylko ode mnie a nie od decyzji ministra, który przyzna kilka etatów
          lub
          >
          > nie i gównianego szpitala, który zatrudnia lekarzy na miejsca wolontariackie,
          > bo oni i tak to wolą niż zasiłek.

          Też się ciesze, że nie jesteś lekarzem .
          Post jest jawnym dowodem Twojej ignorancji bo nie dość, że w meritum nic nie
          wiesz to jeszcze rościsz sobie prawo do oceny opinii innych. Wielkie hasła,
          zmieńmy system, tratatata - takich reformatorów już było wielu. Póki co, dług
          publiczny sięgnął 51% PKB. Zaś Twój sposób wyrażania opinii o innych napewno
          nie przysporzy Ci opinii salonowca.
      • gwx Prośba -piszcie w tytule miejsc. skąd jest lekarz 02.03.04, 22:40
        Drogie e-mamy i e-tatusiowie lista jest potrzebna, może uchroni czyjeś dziecko
        przed niekompetencją i brakiem doświadczenia jakiegoś lekarza. Ale łatwiej
        byłoby poczytać sobie o "danym" lekarzu, jeśli w nagłówku byłaby nazwa
        miejsowości, bo czasami trudno jest czytać wszystkie posty, mając chwilkę
        wolnego czasu od naszych pociech. Nie każdemu Rodzicowi przydatne będą opinie
        na temat lekarza w Warszawie, czy Łodzi jeśli pochodzi z np. Gliwic czy Sopotu.
        Jeśli nie sprawiłoby to Wam większego kłopotu- to taka jest moja prośba.
        Pozdrawiam
        Asia mama Grzesia
    • pio4 Re: Czarna lista lekarzy 02.03.04, 16:28
      Faktycznie - bagno. Medycyna nie jest nauką, jest sztuką. Dobry lekarz to
      artysta. W przyrodzie występuje rzadko. Jest bezcenny. Większość to
      rzemieślnicy ciułający grosz do grosza, czasem dość skutecznie. Najlepsi po
      latach ciężkiej pracy (30 godzin dziennie przez 8 dni w tygodniu) dorabiają się
      złotych klamek i marzą, by przed zasłużoną emeryturą zmienić je na platynowe.
      Najgorsi są jednak ci nie mający daru ani do leczenia, ani bogacenia.
      Sprzeniewierzają się przysiędze Hipokratesa, który mówiąc primum non nocere
      miał na myśli, że skoro nie możesz pomóc drugiemu, to przynajmniej sobie nie
      szkodź. Tych należy unikać jak ognia, bo są po prostu niebezpieczni dla
      otoczenia. W tej sytuacji tworzenie czarnych list nie ma sensu. Artysta wymyka
      się wszelkim jednoznacznym ocenom, rzemieślnik ma to w nosie i po nim spływa, a
      medyczna biedota i tak jest już dostatecznie skopana przez życie. Oczywiście
      sam sprzeciw wobec czarnej listy nie rozwiązuje problemu ludzi, którzy stracili
      zdrowie lub życie (no, ci raczej mają problem z głowy) przez niewiedzę, brak
      intuicji, czy po prostu głupotę lekarza. Skoro nie mają szans na sprawiedliwy
      proces, a nie mogą uczciwie obsmarować na forum swego "dobroczyńcy" bez
      narażania się na zarzut o zniesławienie, to co im pozostaje. Sądzę, że gdy
      zawiodą cywilizowane formy rozstrzygania sporów do głosu może dojść brutalna
      siła. Obawiam się, że prędzej czy później jakiś zdesperowany pacjent strzeli z
      dwururki w łeb swojemu lekarzowi wyrównując w ten sposób rachunki. Winni będą i
      ci, co zaniechali ostrzeżenia przed konowałem i sami lekarze tolerujący
      miernotę w imię solidarności zawodowej (dobra korporacji). Wybór, jak zawsze,
      należy do nas pacjentów.
    • barbin Re: Czarna lista lekarzy 03.03.04, 16:31
      Cześć dziewczyny.
      Pozwolę sobie napisać co myślę o "Czarnej liście" jako lekarz.
      Jeżeli kogoś spotkała ewidentna krzywda i zawinił lekarz: bo się nie przyłożył,
      bo zaniedbał nie dziwię się ,że ma potrzebę wylać publicznie swoje żale.
      Problem jedynie polega na rzetelnej ocenie sytuacji.
      Przykład:
      Mam krewną: osobę rozważną , z wyższym wykształceniem. Od kilku lat na
      wszystkich rodzinnych spotkaniach słyszę historię o tym jak lekarze uśmiercili
      jej dziadka. Dziadek chorował na "chorobę niedokrwienną" a lekarze nie chcieli
      przetoczyć krwi. Rodzina walczyła o transfuzję, a tu nic. Pewnie czekali na
      łapówkę. Łapówki nie było- dziadek zmarł.
      Dla osób, które nie są w temacie choroba niedokrwienna nie ma nic wspólnego z
      niedoborem krwi w organiżmie . Starałam się dowiedzieć o szczególy- może
      współistniała anemia. Nie. Próbowałam tłumaczyć. Usłyszałam : wy lekarze zawsze
      się na wzajem bronicie, nawet w sparwach tak ewidentnych.
      Może przykład niezbyt błyskotliwy, ale jest dowodem na to, jak łatwo uproscić
      sprawę, jak łatwo oczernić.
      • kajami1 Re:Do barbin 03.03.04, 18:30
        Ja jestem mgr pielęgniarstwa. Zastanowia mnie dlaczego ja mogłam dotrzeć do
        publikacji dr hab. M. Napiontka (broń Boże, nie żadnych świeżutkich)min. jego
        rozprawy habilitacyjnej, a nie mógli uczynić tego ortopedzi którzy biorą się w
        Bydgoszczy za "leczenie" stóp końsko-szpotawych u małych dzieci. Jak można nie
        uznać za konowała lekarza, który chce dziecko z wyżej wymienioną wadą przez
        ponad rok trzymać w pełnych gipsach (zresztą bez pełnej korekcji) a po tym
        czasie dopiero operować, kiedy poznańska klinika stosuje pełne opatrunki
        gipsowe przez pierwsze trzy miesiące, później tylko łuski a w 7-9 miesiącu
        życia przeprowadza zabieg. Dziecko po trzymiesięcznym unieruchomieniu zaczyna
        chodzić, czyli w takim samym czasie jak jego zdrowi rówieśnicy i nie wymaga
        rehabilitacji.
        W Bydgoszczy natomiast dziecko takie ma w najlepszym wypadku 1,5 roku jak
        zaczyna uczyć się chodzić, a jeśli niczego nie spieprzą to po trzecim roku
        życia kończy rechabilitację. Dodam jeszcze, że w odróżnieniu od leczenia
        poznańskiego, stópki dziecka nigdy nie mają zachowanego pełnego zakresu ruchów.

        Różnica jak między USA a RPA. Dlaczego dzieci muszą płacić za to, że mieszkają
        w mieście gdzie większość ortopedów to rutyniarze i ignoranci?

        Nazwisko rzuciłam tylko jedno (z innymi lekarzami rozmawiałam tylko
        telefonicznie, było ich wielu, zdanie mieli takie samo, więc nie uważałam za
        potrzebne zapamiętanie ich nazwisk) ale to jedno powtórzę jeszcze raz.
        Strzeżcie swoje dzieci przed dr Romaniukiem z bydgoskiego Szpitala Wojskowego,
        bo nie dość, że jest on skończonym chamem to do tego nie ma pojęcia o leczeniu
        dzieci.

        Pozdrawiam.
        Kajami
    • mamapitunia Re: Czarna lista lekarzy 04.03.04, 10:52
      Ja miałam styczność z paskudnąbabą neurolog z Pl Hallera.Dziecko miało napięcie
      mięśniowe i na pierwszą wizytę musiałam wybrać się prywatnie ,ponieważ termin
      na Hallera mieliśmy dopiero za 2 mies.Na pierwszej wizycie ta baba zaczeła się
      na mnie wydzierać że jak że jak lecze prywatnie to powinnam juz do końca bo
      dziecko powinno miec jednego lekarza(ale miła0.To jeszcze nic nie chciała dać
      skierowania na rehabilitacje ,bo jak już byłam prywatnie to powinnam je z
      tamtat wziąść. Jak to powiedziałam mężowi to tak się zezłościł że poprosił
      kogos zeby go na chwilkę przepuścił i wszedł do niej.Co jej powiedział tego nie
      wiem do tej pory ale skierowanie dostaliśmy.
      J tu zaczoł się horror trzeba było czekać na pierwszy termin 3 MIESIĄCE
      .J morał z tego taki że dziecko rehabilitowane było prywatnie bo gdybyśmy
      czekali było by za pużno


      a powiem jeszcze że mamy swietnego pedjatrę na TARCHOMINIE
      DR SZAFRAŃSKA
    • anfido Re: Czarna lista lekarzy 04.03.04, 11:42
      To prawda, że są dobrzy lekarze i źli, ale dlaczego z powodu niewiedzy lekarzy
      mają cierpieć nasze dzieci. Przykład : ostatnio robiłam badania krwi mojemu
      3miesięcznemu synkowi i mój pediatra z przychodni stwierdził, że wszystko jest
      w porządku. Nadmienię, że mój synek ma wadę serca i każda choroba może źle na
      niego wpłynąć. Ponieważ nie bardzo poobała mi się niepewność w głosie pani
      doktor, postanowiłam iść z wynikami do innego lekarza. Jakie było moje
      zdziwienie i zdenerwowanie, gdy dowiedziałam się, że wyniki mojego synka są
      tragiczne, że ma prawdopodobnie ciężka anemię i czeka go transfuzja krwi. Z
      taką diagnozą trafiłam z dzieckiem do szpitala, gdzie na razie wstępnie
      stwierdzono, że rzeczywiście anemię ma bardzo dużą i teraz dalej małego badamy,
      aby stwierdzić jakiego typu jest to niedokrwistośc i co dalej z tym fantem
      robić. Rozumiem, że czasami można się pomylić w diagnozie, ale żeby pediatra z
      20letnim stażem w zawodzie nie potrafił prawidłowo odczytac wyników badań
      krwi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Anfido (mama Filipka 11.02.02 i Adasia 15.11.03)
    • misiowa5 Re: Do Madeyowej 04.03.04, 17:53
      Czy możesz nam opisać jak wyglądał tragiczny wypadek u twoich znajomych, na
      czym polegał błąd lekarza?
    • misiowa5 Re: o pzysiędze Hipokratesa 06.03.04, 01:11
      W związku z tym, że w powyższych postach powołujecie się na nią:
      Czym jest przysięga Hipokratesa?
      Czy jest czymś więcej, niż przysięgi składane przez Was, moi drodzy moralni
      obywatele? Ile z Was przysięgało "że Cię nie opuszczę aż do śmierci" i co?
      Ile z Was przysięgało miłość- po kilku latach takiej miłości Wasi mężowie(żony)
      trafiają do szpitali z zawałami- udręczeni życiem rodzinnym, proszący "dobijcie
      mnie, bo nie mam po co wracać do domu".
      Ile z Was drogie mamusie przysięgało swoim maleństwom: wychowam Cię najlepiej
      jak się da? I co - Wasze maluchy spędzją godziny przed tv zajadając chipsy i
      coca colę, żeby za 40 lat mieć cukrzycę, miażdzycę i umierać przedwcześnie
      dzięki Waszej troskliwej i moralnej postawie.

      Moralność obowiązuje nas wszystkich i nie jest ona zależnaod tego jakie kto
      składał przysięgi.
      Żli lekarze- pewnie też takich spotkałam na swojeje drodze. Ale co do tego ma
      Hipokrates?(świeć Panie nad jego duszą).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka