Dodaj do ulubionych

Plusy i Minusy rodzeństwa

27.07.08, 23:55
Niedawno usłyszałam w piaskownicy od jednej z mam, że ona chce
wychować jedno dziecko, ale "dobrze". Zastanawiam się, co to
znaczy "dobrze" w tym znaczeniu....Czy dlatego, że więcej czasu i
piniędzy załatwi nam możliwość lepszego wychowania dziecka. Ja mam
dwójkę dzieci - chłopców rok po roku - i niewyobrażam sobie, aby
któregoś miałoby nie być, zresztą oni też zaczynaja się ze sobą
bawić...Fakt, że się nam nie "przelewa", zastanawiam się, czy więcej
kasy i nie wiem jeszcze czego zrobiłoby ze mnie lepszą mamę......
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 28.07.08, 08:22
      Dla mnie brak rodzeństwa to same minusy. Rodzice kiedyś odejdą i
      wtedy taki jeynak zostaje zupełnie sam, bez żadnej bliskiej rodziny.
      Sama mam brata i obydwoje bardzo to sobie chwalimy, zawsze możemy na
      siebie liczyć a na dalszą rodzinę już niekoniecznie.
      • majenkir Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 28.07.08, 13:08
        mw144 napisała:
        > Dla mnie brak rodzeństwa to same minusy. Rodzice kiedyś odejdą i
        > wtedy taki jeynak zostaje zupełnie sam, bez żadnej bliskiej
        rodziny.

        Co za bzdury....
        Kiedy rodzice odchodza z reguly ma sie swoje wlasne zycie i dzieci.
        Uwazasz, ze 40-50 latkowie musza wisiec u rekawa rodzenstwa?
        • magam5 Wcale nie bzdury... 30.07.08, 14:17
          ... prawda - ma się dzieci i własne życie, ale czy dzieci pomogą Ci
          np0. w trudnej sytuacji finansowej, lub kto sie nimi zajmie jeśli
          rodzice ulegną wypadkowi i będą musieli leżeć w szpitalu - o takich
          scenariuszach się nie myśli, ale to samo życie niestety.
          Dla mnie jedynactwo, to skrajny egoizm rodziców i uczenie tego
          samego własnego dziecka. Kalkulowanie czy stać mnie na kolejne
          dziecko ma natomiast dla mnie sens przy czwórce i więcej dzieci, a
          nie czy mieć drugie, jedno czy dwoje na pewno nie załamie
          przeciętnego budżetu domowego (ubranka, buty, zabawki, książki
          dziedziczone) a radość ze wspólnych chwil jest bezcenna.
          • nie.bez.loginu Re: Wcale nie bzdury... 30.07.08, 15:02
            A jak się jest gejem to w sprawach rodzinnych można tylko na siostrę liczyć.

            Pozdrowienia Kasiu.
          • joanna_poz Re: Wcale nie bzdury... 30.07.08, 15:13
            > Dla mnie jedynactwo, to skrajny egoizm rodziców i uczenie tego
            > samego własnego dziecka

            a własciwie dlaczego to taki skrajny egozim?
            zakładając, że żadne kalkulacje finansowe nie odgrywają tu roli?

            więcej znaczy lepiej?
          • delayla Re: Wcale nie bzdury... 30.07.08, 22:30
            Dziedziczone książki?
            Czy Ty mwisz o czasach komuny kiedy tobyło 1 wydawnictwo i 1 książka do każdego
            przedmiotu!?
            Bo teraz każdziutkiego roku w tych samych klasach (z profilu, z tymi samymi
            nauczycielami itp itp) są inne książki!
        • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 16:26




          majenkir napisała:

          > mw144 napisała:
          > > Dla mnie brak rodzeństwa to same minusy. Rodzice kiedyś odejdą i
          > > wtedy taki jeynak zostaje zupełnie sam, bez żadnej bliskiej
          > rodziny.
          >
          > Co za bzdury....
          > Kiedy rodzice odchodza z reguly ma sie swoje wlasne zycie i dzieci.
          > Uwazasz, ze 40-50 latkowie musza wisiec u rekawa rodzenstwa?
          Co za bzdury. Jedynak to sierota,nie dosc,ze rozpieszczony to i nie
          przygotowany do zycia
        • titta Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 22:33
          O minusach mozna sie przekonac tez jak sie ma wlasne zycia, a
          rodzice...nie odejda. Latwiej jest jak opieke i rozne sprawy do
          zalatwienia rozloza sie na kilkoro osob. Jest tez szansa, ze w srod
          rodzenstwa przynajmniej jednao okaze sie domatorem, silnie zwiazanym
          z rodzinnymi stronami (i rodzicami), wtedy pozostali swobodniej moga
          sie rozbijac po swiecie.
        • xmartahx Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 10:56
          dokładnie. ja jestem jedynaczka i moze czasem mam takie mysli ze fajnie by bylo
          miec starszego brata ale poza tym bardzo mi z tym 'jedynactwem' dobrze. A
          kontakt z rodzina mam raczej dosc dobry i nie mam na co narzekac.

          pozdrawiam jedynakow suspicious
          • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 14:36
            xmartahx napisała:

            > dokładnie. ja jestem jedynaczka i moze czasem mam takie mysli ze
            fajnie by bylo
            > miec starszego brata ale poza tym bardzo mi z tym 'jedynactwem'
            dobrze. A
            > kontakt z rodzina mam raczej dosc dobry i nie mam na co narzekac.
            > Oczywiscie,ze Ci dobrze ,nie musisz sie niczym z nikim dzielic
            > pozdrawiam jedynakow suspicious
            • joanna_poz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 14:42
              > Oczywiscie,ze Ci dobrze ,nie musisz sie niczym z nikim dzielic

              a wg Ciebie jedynacy zyją sami na bezludnych wyspach, że się nie
              muszą niczym z nikim dzielic?
              • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 15:20
                joann_poz napisala :
                >a wg,Ciebie jedynacy zyja sami na bezludnych wyspach...
                W wielu wypadkach ma sie takie wrazenie.Nie twierdze,ze wszyscy
                jedynacy sa egoistami ale w wiekszosci,a wyjatki tylko potwierdaja
                regule. Mam w rodzinie kilku jedynakow i wszyscy tylko zapatrzeni w
                siebie ,robia co im i jak wygodnie nie obchodza ich inni'.
                Zreszta nikt tu nikogo nie przekona ,jednym dobrze z jedynactwem
                innym nie i niczego nie zmienia dyskusje na forum
                .
                • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 15:36
                  Mam w rodzinie kilku jedynakow i wszyscy tylko zapatrzeni w
                  > siebie ,robia co im i jak wygodnie nie obchodza ich inni'.

                  odpowiem woimi slowami:

                  "Acha to a podstawie swoich doswiadczen ,starasz sie byc wyrocznia
                  delfijaska"
                  • joanna_poz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 15:39
                    można by też rzec - Jacku - może to nie kwestia jedynactwa, a
                    wrednych genów w rodziniesmile
      • fomica Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:10
        Moja siostra jest mi bliższa niz rodzice. Chciałabym że by moje (nieistniejące)
        dziecko doświadczyło obecności takiej bliskiej osoby i na pewno będę sie starać
        zapewnic mu rodzeństwo.
      • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 16:24
        mw144 napisala:
        >Dla mnie brak rodzenstwa to same minusy.
        Masz racje,jedynak(czka)to sierota.Ciekawe,ze jedynacy jezeli
        decyduja sie na potomstwo to w wiekszosci nigdy na jedno
        • joanna_poz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 16:36
          > Ciekawe,ze jedynacy jezeli
          > decyduja sie na potomstwo to w wiekszosci nigdy na jedno


          równie dobrze można by się zastanwiac dlaczego tak wielu ludzi
          posiadających rodzeństwo decyduje sie na jedno dziecko...
          może nie gloryfikują roli rodzeństwa w zyciu?
          • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 17:27
            jonna_poz.
            Idac Twym tokiem rozumowania to po co w ogole malzenstawa.
            Jak stwierdzil filozof pytajacemu ,co ma zrobic czy sie ozenic
            czy ,cokolwiek zrobisz bedziesz zalowal.
            Dla mnie rodzice ktorzy z gory zakladaja ,ze beda mieli jedno dzecko
            to po prostu egoisci. Nie chca miec klopotow z dwujka lub trojka i
            robia laske w wielu wypadkach iz maja jedno.Moja kuzynka majac
            jedynaczke stwierdzila,ze nie wyobraza sobie by mogla kochac drugie-
            to jak to nazwac.
            • gacfather Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 18:23
              Jacek226315 co to za przeproszeniem pier%^&*(@??
              Po pierwsze nie jest regułą,że jak jedynak to samolub a jak ktoś ma
              rodzeństwo to fantastycznie do życia w społeczeństwo przygotowany.
              Po drugie decyzja o posiadaniu jednego bądź więcej dzieci nie zawsze
              zależy od "hm chce mi się albo nie chce mi się". To jest samo życie.
              W ciążę kolejną po pierwsze trzeba móc zajść a z różnych mniej lub
              bardziej obiektywnych przyczyn może to być nie możliwe. Ja osobiście
              jestem jedynakiem i rzeczywiście planuje mieć wiecej dzieci (mając
              pierwsze w drodze). Ale nie uważam moich rodziców za egoistów tylko
              dlatego, że nie mam rodzeństwa. Tak wyszło. Mam za to fantastyczne
              relacje z kuzynostwem. Nie doskwiera mi jakiś wielki brak
              rodzeństwa, ale jak bym miał brata czy siostre też bym się na pewno
              cieszył. Takie skrajne ocenianie to punkt widzenia osoby, która w
              zyciu nic nie może osiągnąć to robi dziecie i wtedy można zawsze
              powiedziec, ze jest ciezko bo ma sie wiele dzieci i nie jest sie
              egoista i jest sie takim wspanialym i poswiecajacym.
              Prawda jest taka, że to wszystko zależy od indywidualnego przypadku.
              Można być egoistycznym rodzicem majać 3 dzieci i być fantastycznym
              rodzicem mając jedno dziecko.
              Skad w ogole sie biera ludzie w takimi uwstecznionymi uogolnionymi
              pogladami. Goraco jest wiec wiecej oleju trzeba dolewac bo być może
              wyparował!!!
              • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 18:31
                gacfather napisał:

                > Jacek226315 co to za przeproszeniem pier%^&*(@??
                > Po pierwsze nie jest regułą,że jak jedynak to samolub a jak ktoś
                ma
                > rodzeństwo to fantastycznie do życia w społeczeństwo przygotowany.
                > Po drugie decyzja o posiadaniu jednego bądź więcej dzieci nie
                zawsze
                > zależy od "hm chce mi się albo nie chce mi się". To jest samo
                życie.
                > W ciążę kolejną po pierwsze trzeba móc zajść a z różnych mniej lub
                > bardziej obiektywnych przyczyn może to być nie możliwe. Ja
                osobiście
                > jestem jedynakiem i rzeczywiście planuje mieć wiecej dzieci (mając
                > pierwsze w drodze). Ale nie uważam moich rodziców za egoistów
                tylko
                > dlatego, że nie mam rodzeństwa. Tak wyszło. Mam za to fantastyczne
                > relacje z kuzynostwem. Nie doskwiera mi jakiś wielki brak
                > rodzeństwa, ale jak bym miał brata czy siostre też bym się na
                pewno
                > cieszył. Takie skrajne ocenianie to punkt widzenia osoby, która w
                > zyciu nic nie może osiągnąć to robi dziecie i wtedy można zawsze
                > powiedziec, ze jest ciezko bo ma sie wiele dzieci i nie jest sie
                > egoista i jest sie takim wspanialym i poswiecajacym.
                > Prawda jest taka, że to wszystko zależy od indywidualnego
                przypadku.
                > Można być egoistycznym rodzicem majać 3 dzieci i być fantastycznym
                > rodzicem mając jedno dziecko.
                > Skad w ogole sie biera ludzie w takimi uwstecznionymi uogolnionymi
                > pogladami. Goraco jest wiec wiecej oleju trzeba dolewac bo być
                może
                > wyparował!!!
                To jest moje zdanie i mam do niego prawo,co nie usprawiedliwia Twej
                zgryzliwosci/
              • swdowia1 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 23:05
                cłakowicie masz racje człowieku (gacfather)
                podpisuje sie pod tym

                ps
                ma rodzenstwo
              • tooz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 21:12
                Brawo gacfather... tez nie pojmuje jak mozna stwierdzic jedynak=egoista alub nieprzystosowany spolecznie. To cos w stylu rudowlosi sa falszywi, a jak ktorys nie jest to tylko wyjatek potwierdzjacy regule... no zesz !^#%!*&%!...
      • lubie.gazete Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 01.08.08, 09:19
        A ja mam brata,który wyemigrował do Australi,widujemy się co dwa lata.
        Mam jednego syna i dobrze.
        Ciekawe,że takie bzdety o rodzeństwie i dużej rodzinie jednocześnie krytykujące
        jedynaków piszą biedne kobiety,"którym się nie przelewa".
        Zazdrość?
        Na pytanie co tu robię: udzielam się zawsze w głównych wątkach GW.
    • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 28.07.08, 09:24
      Mierzmy siły na zamiary.
      Im mniej dzieci tym wiecej dla nich czasu i wiecej pieniedzy na ich
      edukacje, rozwoj, hobby, wakacje, wyjazdy, poziom zycia.To pewnie
      miala na mysli.
      Jesli mam wybierac- 1 dziecko na dobrym poziomie, a wiecej z
      opcja "nie przelewa mi sie" to wybieram wariant pierwszy.
      Z rodzenstwem roznie jest, ja nie mam najlepszych doswiadczen, stad
      po prostu dopuszczam i realizuje model posiadania 1 dziecka.
      • fomica Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:15
        Bez przesady, na pewno jest istotne czy ma sie jedno dziecko, czy dziesięcioro,
        ale pomiędzy jednym a dwojgiem to juz żadnej różnicy nie ma. Zwłaszczą że
        najcześciej sa w podobnym samym wieku, więc bawią sie ze sobą, donaszaja
        ubrania, doużytkowują sprzęty, jak wózki, łóżeczka itp., wcale nie trzeba
        kupowac dwóch kompletów. Jedzą tez to samo smile Nie oceniam decyzji, ale zupełnie
        nie trafia do mnie argument: mam jedno dziecko, bo stac mnie na korepetycje i
        wyjazd tylko dla jednego.
        • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:29

          To o czym piszesz to najmniejszy problem.
          Pomysl dalekosiężnie- o kosztach nauki, kursach, hobby ,wyjazdach
          wakacyjnych, w tym zagranicznych ,dobrej szkole, studiach,
          wyposazeniu dziecko na start w doroslosc.
          To sa koszty, o jakie mi chodzi, a nie ubranka.
          Wyjazdy wakacyjne mojego dziecka to wydatek w ciagu 2,5 mies. 3-4
          tys. zł, a moze i wiecej.Pomnoz to przez 2, gdy bedzie 2 dzieci.
          I ty piszesz- "zadnej roznicy nie ma"?

          Inna sprawa niz koszty to po prostu niechec do posiadania kilkorga
          dzieci, w tym juz dwojki.Halas, bójki, problemy logistyczne,wiecej
          czasu potrzebnego na ogarniecie calosci.Sa ludzi tacy jak ja, ktorym
          swietnie sie model 1 dziecka sprawdza i nijak nie widza potrzeby
          posiadania dziecka nr 2.A i dziecko takiej potrzeby nie
          widzi.Kwestia indywidualna.
          • haganl Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:53
            wg mnie posiadanie jedenego dziecka to pomyłka. Moj syn nie
            wytrzymuje sam, wczesniej musial isc do przedszkola, uwielbia
            towarzystwo dzieci. ja sama nie potrafie zapewnic mu takiej zabawy
            jak inne dzieci. mam tez mlodsza corke, i dzieci juz powoli zaczyna
            bawic sie razem. Moj maz nie ma rodzenstwa i zazdrosci mi kontaktow
            jakie ja mam ze swoimi siostrami. sam nie wspomina rewelacyjnie
            swojego dziecinstwa, zazwyczaj musial bawic sie sam. I teraz musi
            zapewnic opieke swojej mamie, nie bedzie mial sie z kim tym
            obowiazkiem podzielic. I namawia mnie na trzecie dziecko!! ale z tym
            to juz musze dobrze przemyslec. wiem, ze dla dzieci to ogolnie
            super, ale ja chyba nie dam rady teg "ogarnac".

            Wiercie mi, dzieci z rodzin wielodzietnych maja lepsze umiejetnosci
            spoleczne, szerszy krag znajomych (tez poprzez rodzenstwo) no i
            wieksza rodzine ogolnie. I chyba im sie to z reguly podoba!!
            • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 14:17
              uwielbia
              > towarzystwo dzieci. ja sama nie potrafie zapewnic mu takiej zabawy
              > jak inne dzieci.
              Dlatego ja zapewniam dziecku staly "dostep" do towarzystwa
              rowiesnikow.
          • joanna182-0 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:53
            To niezłe wakacje fundujesz dziecku. Ja jak byłam mała to
            jezdziliśmy całą czwórką (rodzice ja i brat) nawet na 3 tygodnie i
            tyle to nie kosztowało, a było rewelacyjnie (sąsiedzi nieraz nam
            zazdrościli). Oszywiście wszystko podrożało, ale nie może tego tak
            rozpatrywać. Mówisz o studiach i tu też się mylisz, bo ja z bratem
            kończyliśmy studia w tym samym czasie (1 rok różnicy) i jakoś z tym
            też nie było problemu.
            • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 14:16
              Owszem, bardzo fajne wakacje funduje.2,5 miesieczne, a nie 3
              tygodniowe.Tyle trwaja wakacje i dziecku trzeba zapewnic opieke.
              Co do nauki- sa studia i studia.Mnie zalezy na jak najlepszych.

              > też nie było problemu.
              No i swietnie.
              Tyle, ze czesto odbywa sie to kosztem rodzica.Od ust sobie odejmie,
              by dziecku dac.
              A w moim przypadku ja chce zyc na takim poziomie, by zarowno dziecko
              jak i ja mialo to co potrzebne i nawet ciut wiecej.
              • Gość: goga Re: Plusy i Minusy rodzeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 08:25
                lola211 napisala:
                >.....Tyle,ze czesto odbywa sie to kosztem rodzica.Od ust sobie
                odejmuje,by dziecku dac.
                Nie musialabys sobie nic od ust odejmowac ,gdybys dziecka w ogole
                nie miala.Tylko pogratulowac takiego egoizmu
          • katarz1 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:58
            Rodzina to nie tylko pieniądze, zapewnienie wakacji i mieszkania po skończeniu
            szkoły. Ja tez mam bardzo dobre relacje z rodzeństwem i nie wiem jak można
            przeliczac te fajne wspomnienia na to, że nigdy w dzieciństwie nie byłam za
            granica w wakacje, nie biegałam na kursy i rodzice nie dali mi w prezencie
            mieszkania. Czy dziecko to jakas dobrze zaplanowana firma, która pochłania
            pieniądze po to tylko by w przyszłości zarabiac, zarabiać...
          • fomica Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 14:19
            Hmmm... Wakacje za 4 tys. dla dziecka? To równie dobrze można by wykupic wakacje
            dla dwojga dzieci po 2 tys smile Cóż, powiem tak: kogo stac na wakacje dla dziecka
            za 4 tys., to jest moim zdaniem raczej zamożna osoba. I w takim przypadku
            rozmywa sie argument że dwoje dzieci straasznie dużo kosztuje. A gdy kogos
            naprawde nie stać na dzieci i liczy każdy grosz, to raczej wysyła je na wies do
            babci a nie nad morze śródziemne. Ten przykład uniemożliwia mi myślenie o tobie
            jako o osobie, która ma kłopot z pieniędzmi.
            • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 14:22
              Ten przykład uniemożliwia mi myślenie o tobie
              > jako o osobie, która ma kłopot z pieniędzmi

              No przeciez nigdzie nie napisalam, ze mam problem z brakiem kasy.Nie
              mam.Jednakze gdybym miala dzieci wiecej to juz bylby lekki zgryz z
              zyciem na takim poziomie jak obecnie.Ja zdecydowanie wole Srodziemne
              niz wies.A dziecko bylo juz na wakacjach zagranicznych, krajowych,
              na polkolonii, teraz wlasnie na wsi u kuzynostwa siedzi, a za 2
              tyg.jedzie na oboz harcerski.
            • lubie.gazete Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 01.08.08, 09:29
              fomica napisał:

              > Hmmm... Wakacje za 4 tys. dla dziecka? To równie dobrze można by wykupic wakacj
              > e
              > dla dwojga dzieci po 2 tys smile Cóż, powiem tak: kogo stac na wakacje dla dzieck
              > a

              Nie każdy chce puszczać dzieci do pensjonatów bez jednej gwiazki
              i z kiblem w korytarzu.
              Niektórzy wolą zafundować dzieciom lepsze wakacje.
              Znajoma żony jeździ nad polskie morze z dwoma synami.Kiedyś powiedziałem,że ceny
              dań w restauracji,kawy i herbaty itp. są nawet droższe niż za granicą.Ona na to:
              no,tak,ale ja jadę do pensjonatu z kuchnią-nie będziemy chodzić po restauracjach
              i kawiarniach,produkty weźniemy ze sobą i na miejscu będziemy gotować itp.
              Większość jednak woli wypocząć w wakacje (także rodziców) a nie gotować i
              szczypać się o każdą herbatę wypitą w kawiarni za 5 zł.
          • Gość: goga Re: Plusy i Minusy rodzeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 08:29
            lola211 napisala:
            >.....Halas ,bojki,problemy logistyczne....
            Wyprowadz sie na bezludna wyspe, jak radizlas w ktoryms poscie komus.
        • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 00:03
          mam trójkę rodzeństwa przez wiele lat byłam cholerą egoistką, wiesz dlaczego
          właśnie z tego powodu który opisujesz, czyli że w domu moich rodziców nic nie
          było moje. ubrania donaszałam po starszym rodzeństwie, książki i wiele zabawek
          tez miałam po nich ,tak samo jak rower i wiele innych sprzętów. Najbardziej mnie
          jednak wkurzał i dołował podział słodyczy, wiadomo że w tamtych latach nie
          zawsze było o nie łatwo, a po drugie moi rodzice nie zawsze mieli na nie kasę.
          Przy zakupie pół kilograma zazwyczaj na łepka wychodziło po 6-8 cukierków.
          Zajebiście dużo jak na przydział dwutygodniowy lub miesięczny. zazwyczaj tak
          zajebiste podejście o rodzeństwie i jego zbawiennym wpływie na rozwój dzieci
          mają jedynacy
          • fomica Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 08:56
            Coż, chyba ta dyskusja jest kompletnie jałowa, bo każdy tu przedstawia swoje
            własne doświadczenie, a wiadomo, że nie ma dwóch identycznych. Ja tez jestem
            młodszym dzieckiem w rodzinie, też donaszałam ubrania i książki, zawsze
            dzieliłam pokój z siostrą, a na samym początku to nawet i łóżko, ale nie jest to
            dla mnie żadne traumatycznie wspomnienie. Walka o słodycze? W życiu nie pamiętam
            czegoś takiego. Może było ich w domu tak mało, że az nie pamiętam smile To chyba
            rola mądrych rodziców, żeby pewne rzeczy tłumaczyć, nauczyć dzieci dzielić się.
            • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 19:03
              dzielenie sie polega na świadomym ofiarowaniu komuś czegoś, a nie na wymuszaniu
              tej decyzji na dziecku tłumaczeniem że tak wypada. zaczęłam sie dzielić gdy był
              to mój świadomy wybór, gdy zaczęło wynika to nie z tego co wypada lecz z mojej
              wewnętrznej potrzeby, żeby jednak tak mogło sie stać człowiek musi mieć wybór i
              musi mieć coś całkowicie swojego
      • joanna182-0 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:49
        Nie zgadzam się z Tobą. Ja mam brata w domu było dobrze, co roku
        jezdziliśmy na wakacje. Mieliśmy zapewnione podstawowe rzeczy do
        życia. Stwierdzam, że rodzeństwo to same plusu. Zawsze do kogo mam
        się odezwać i zawsze mogę liczyć na brata, że mnie obwiedzi, powie
        coś miłego.
      • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 16:29
        lola211 napisała:

        > Mierzmy siły na zamiary.
        > Im mniej dzieci tym wiecej dla nich czasu i wiecej pieniedzy na
        ich
        > edukacje, rozwoj, hobby, wakacje, wyjazdy, poziom zycia.To pewnie
        > miala na mysli.
        > Jesli mam wybierac- 1 dziecko na dobrym poziomie, a wiecej z
        > opcja "nie przelewa mi sie" to wybieram wariant pierwszy.
        > Z rodzenstwem roznie jest, ja nie mam najlepszych doswiadczen,
        stad
        > po prostu dopuszczam i realizuje model posiadania 1 dziecka.
        >
        >
        Masz na mysli wiecej na rozpieszczanie i chowanie egoisty bo tacy
        sa w wiekszosci jedynacy
    • majarzeszow Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 28.07.08, 10:10
      ja uwazam, ze jedynak ma zle na swiecie. i nie przekladam
      wszystkiego na pieniadze (ze niby lepiej zapewnic "wszystko"
      jedynakowi, kltory potem moze wcale tego nie docenic i powiedziec "a
      pocalujcie mnie w.....")

      znam tez drastyczny przyklad, kiedy to pewni rodzice stracili syna
      (wypadek w szkole) - bylo to ich jedyne dziecko.
      • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 28.07.08, 10:55
        A mnie ciekawi dlaczego ludzi wychodza z zalożenia, że rodzeństwo musi sie
        wspierać, musi być do siebie pozytywnie nastawione i musi sie rozumiec.
        Rodzenstwo to po mimo wszystko istoty o innych charakterach innych potrzebach,
        sa to całkowicie różni ludzzie. Owszę ich cechy mogą sie nakładać i wzmacinać, w
        wyniku czego mamy wspierające się rodzeństwo ale może być równiez sytuacja
        odwrotna gdy tych dwoje jest tak skrajnie różnych, że porozumienie i zrozumienia
        jest prawie nie możliwe.

        "znam tez drastyczny przyklad, kiedy to pewni rodzice stracili syna
        > (wypadek w szkole) - bylo to ich jedyne dziecko."

        A gdyby mieli dwójkę czy, dla ciebie sytuacja w której giną oboje jest
        niedopuszczalna, a sytuacja w której pogrążeni stratą rodzice zaniedbują drugie
        dziecko, albo co gorsza obwiniają je o śmierć pierwszego.

        Nie ma idealnego i jednego sposobu na życie tak jak i nie ma idealnej liczby
        dzieci. Każdy dostosowuje ją ( przynajmniej powinien) do swoich możliwości
        zarówno finansowych, czasowych jak i emocjonalnych oraz do swoich doświadczeń.

        drugi argument często używanany przez zwolenniczki rodzeństwa, to ze po stracie
        rodziców dziecko nie zostanie samo. czy wy wykluczacie opcję założenia rodziny
        przez wasze dziecko, czy wykluczacie że na swojej drodze moze poznać drugą
        połówkę która go pokocha. czy wy nie kochacie swoich partnerów, czy są dla was
        tak obojętni że nawet w najtrudniejszej i najtragiczniejszej dla nich sytuacji
        nie potraficie byc potporą , dac im otuchy. W takim razie można współczuć tylko
        waszym partnerą, ze związali sie z zimnymi emocjonalnie kobietami, które nie
        będa umiały stac przy nich i wspierać w chwili utraty rodziców
        • turzyca Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 29.07.08, 13:13
          Ludzie wychodza z takiego zalozenia, bo to, czy rodzenstwo bedzie sie wspierac i
          bedzie do siebie pozytywnie nastawione, zalezy glownie od tego, jak zostanie
          wychowane. To tak jak z miloscia i przyjaznia - nie zawsze przyjaznimy sie z
          osobami, ktore sa do nas podobne, czesto przeciwienstwa sie przyciagaja, z
          rodzenstwem sytuacja jest analogiczna. Zupelnie odmienne rodzenstwo, o
          przeciwstawnych sobie cechach moze te roznice wykorzystywac pozytywnie, do
          wspierania sie, uzupelniania brakujacych cech, albo negatywnie, do zwalczania
          sie. Efekt jest w duzej mierze zalezny od dotychczasowych doswiadczen, a te w
          duzej mierze ksztaltuja rodzice (np. stale negatywne porownywanie dziecka do
          rodzenstwa jest swietna metoda, zeby spowodowac wzajemna gleboka niechec). A
          ludziom jakos ciezko przychodzi dopuszczenie mozliwosci, ze nie spisza sie jako
          rodzice i doprowadza do tego, ze dzieci sie znienawidza.

          A co do straty rodzicow - niezaleznie od tego jak bardzo kochajacego sie ma
          partnera nasi rodzice to dla niego tesciowie. Jedyna osoba, dla ktorej moja Mama
          jest Mama, to moja siostra/brat.
          Dobre rodzenstwo to polaczenie wieloletniej przyjazni, wspolnych przezyc,
          wspolnych wspomnien, z tym dodatkowym elementem absolutnej biologicznej
          wyjatkowosci tej osoby. Ale wymaga tez pewnej madrosci rodzicow.
          • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 29.07.08, 16:15
            zalezy glownie od tego, jak zostanie
            > wychowane

            Mysle, ze znacznie przeceniasz wplyw rodzicow i ich metod
            wychowawczych.
            Jesli rodzenstwem beda osoby o zupelnie innym podejsciu do zycia,
            innych charakterach,to miedzy nimi specjalnej zazylosci nie bedzie.
            Ludzie sie juz JACYS rodza, kwestia wychowania to kwestia tylko
            uzupelniajaca.
            • turzyca Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 29.07.08, 16:37
              Mozliwe, ze przeceniam. Ale przyznaj sama, ze ludzie przyjaznia sie z ludzmi o
              bardzo odmiennych charakterach, wiec odmiennosc charakterow czy nastawienia do
              zycia, nie wyklucza przyjazni. I na odwrot - zbieznosc charakterow jest czasem
              potwornie irytujaca i nie da sie wytrzymac z osoba zbyt podobna do nas, wiec ew.
              podobienstwo charakterow nie gwarantuje bycia dobrym rodzenstwem, tak jak nie
              gwarantuje dobrej przyjazni.
              Za to glownie od rodzicow zalezy, czy widzac osobe bardzo niesmiala ktos bedzie
              myslal "zupelnie jak moja mlodsza siostra" z niechecia i pogarda czy z
              wspolczuciem i sympatia. Bo zazwyczaj wiaze sie to z tym, do czego byl w zwiazku
              z niesmialoscia siostry zmuszany w dziecinstwie i bardziej ogolnie - jak do tej
              niesmialosci rodzice podchodzili. Z rodzenstwem mamy zazwyczaj cale mnostwo
              doswiadczen i to jakie nasze stosunki beda w przyszlosci zalezy w duzej mierze
              od tych doswiadczen. I pozwole sobie pozostac przy mojej teorii, bo szczerze
              mowiac napatrzylam sie dosc na rodzicow, ktorzy zupelnie bezmyslnie, nie
              zastanawiajac sie nad wszystkimi konsekwencjami swojego dzialania, regularnie
              wzbudzali nienawisc miedzy rodzenstwem. Naprawde czasem wydaje mi sie, ze
              powinno sie robic jakies uprawnienia do bycia rodzicem...
              • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 29.07.08, 20:07
                Sadzę, że lola napisała to co właściwie należało napisać w odpowiedzi.
                Porównałaś przyjaźń do rodzeństwa tylko bądźmy szczerzy to nie jest to samo,
                podczas gdy przyjaciele rozchodzą sie do domów i mają czas na odreagowanie,
                rodzeństwo mieszka ze sobą i nie ma tego luksusu. Bardzo wiele przyjaźni nie
                przezywa próby wspólnego mieszkania, dlaczego właśnie dlatego ze to na co możemy
                przymknąć oko podczas koleżeńskich spotkań może okazać się zbyt dużą barierą do
                przejścia w życiu codziennym.
        • owocoskala Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 08:46

          > A mnie ciekawi dlaczego ludzi wychodza z zalożenia, że rodzeństwo
          musi sie
          > wspierać, musi być do siebie pozytywnie nastawione i musi sie
          rozumiec.
          Może dlatego że w praktyce po prostu tak często jest smile. Ja mam
          siostę mąż też i w obydwóch przypadkach jesteśmy dla siebie dużym
          wparciem. Jest w życiu wiele spraw np. był podział przy opiece nad
          chorymi rodzicami, pożyczki pieniędzy na lata i bez odsetków. Ja mam
          jedno dziecko i wciąż się zastanawiam smile. Szczególnie wkurzają mnie
          ostrzeżenia innych mam że jedno może mi zginąć. Nie jest to miłe,
          choć z punktu widzenia biologicznego to prawda.... Z drugiej strony
          np. w Chinach wszyscy mają po jednym. Jest tak presja społeczna
          najpierw pytają cie dlaczego nie masz dzieci, a potem namawiaja na
          drugie smile Znam dwie kobiety w wieku wczesnoemerytalnym które uważają
          że posiadanie tylko jednego dziecka to ich największy życiowy błąd.
          Nasza córka juz nie chce rodzeństwa, zakrywa ostentacyjnie uszy gdy
          jakiś maluch płacze. Nauczyła się ża ma cała nasza miłość i nie chce
          się dzielić.
      • andaba Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 28.07.08, 10:58
        w czasie ferii moje starsze dzieci wyjechały, więc ciotka zabrała
        mojego pięcioletniego syna do parku. Syn na placu zabaw był bardzo
        grzeczny, słuchał i respektował zakazy bez dyskuji.
        Do ciotki podeszła babcia opiekujaca się dwójką dzieci i zaczęła
        mówić jak to dobrze, że ona (moja ciotka) ma jedynaka, bo jest taki
        grzeczny, a jej córka ma dwoje i są okropne. Gdy ciotka powiedziała,
        że "jedynak" ma czworo rodzeństwa, szczęka babci opadła.
      • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 28.07.08, 16:17
        No tak, a jak sie ma kilkoro to juz tylko miod i orzeszki..rodzinna
        sielanka.
        Dopiero mozna miec niezly pasztet- sklocona rodzine, walke o spadek,
        pretensje o nierowne traktowanie dzieci, potem wnukow.
        • joanna182-0 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:59
          Mój chłopak ma trójkę rodzeństwa i kontak mają rewelacyjny za sobą.
          Posiadanie rodzeństwa to super sprawa. Kwestią jest odpowiednia
          organizacja i odpowiednie wychowanie, a reczej konsekwencja w
          wychowaniu.
      • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 28.07.08, 16:17
        No tak, a jak sie ma kilkoro to juz tylko miod i orzeszki..rodzinna
        sielanka.
        Dopiero mozna miec niezly pasztet- sklocona rodzine, walke o spadek,
        pretensje o nierowne traktowanie dzieci, potem wnukow.
    • gopio1 Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 28.07.08, 16:38
      Moim zdaniem nie ma zasadniczych minusów posiadania rodzeństwa. To, że trzeba się dzielić? A może to że trzeba ustępować, uczyć się chodzenia na kompromis? Albo że się jest skazanym na wieczne towarzystwo w postaci rodzeństwa?

      Te rzekome minusy wymyślają jedynacy (lub ich rodzice) żeby pocieszeć/ usprawiedliwić / wzbudzić zazdrość.

      Ale oczywiśćie to li i jedynie moje zadanie. Nigdy nie byłam jedynaczką wink
      • makurokurosek Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 28.07.08, 21:06
        mam trójkę rodzeństwa, dzielenia uczyłam się kilkanaście lat i mogę powiedzieć,
        że w wieku 20 lat tą zasadę w miarę zrozumiałam i stosowałam. ustępowania
        nauczyłam sie zdecydowanie później mając 27 lat czyli w chwili urodzenia
        dziecka. To czy masz jedno dziecko czy trójkę nie jest gwarancją tego jak będą
        podchodziły do wymienionych przez ciebie spraw. Sa to cechy indywidualne,
        zależne w dużej mierze od cech charakteru. To tak samo jak byś oczekiwała od
        osoby z cechami przywódczymi, że w łatwy i bezproblemowy sposób będzie się
        podporządkowywało innych. Jak napisałam wyżej rodzeństwo nie jest jednością lecz
        różnymi osobami mające rożne cechy charakteru, różne osobowości i nie ma
        gwarancji na to, że te dwie różne osoby będą świetnie sie rozumieć. Oczywiście
        możesz wpoić im pewne zasady lecz nie masz gwarancji że w przypadku dwóch
        silnych charakterów góry nie weźmie ich natura.
        • 123redomino Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 30.07.08, 22:27
          Rzecz nie w tym kiedy konkretna osoba zrozumie te zasady ale w tym,
          że posiadając rodzeństwo masz z kim różne społeczne zasady poznać,
          przećwiczyć, zbadać. Rodzice nie wystarczają bo nie są na tym samym
          poziomie jeśli chodzi o prawa i obowiązki - to nie to samo. Jako
          jedynaczka do 13 roku życia nie umiałam się na przykład spierać,
          kłócić, walczyć o swoje a jeśli już się coś takiego zdarzyło bardzo
          przeżywałam każde głupie słowo. Do dziś odczuwam brak pewnych
          umiejętności, które nieświadomie są trenowane w dzieciństwie w
          codziennym życiu z bratem i siostrą w zbliżonym wieku. Różnica 13
          lat pomiędzy mną a bratem zaczyna się zacierać dopiero teraz blisko
          jego dorosłości a wcześniej było to coś bliżej matkowania niż bycia
          siostrą. Wiem, że coś mnie ominęło i chociaż znajomi i przyjaciele
          różnie wspominają swoje walki z rodzeństwem to często nie zdają
          sobie sprawy ile dzięki temu się nauczyli.
          • makurokurosek Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 31.07.08, 07:44
            Widzisz ty patrzysz przez pryzmat tego czego nie miałaś lub czego nie
            doświadczyłaś. Nie można patrzeć na sytuacje pod kątem co by było gdyby. To że
            nie potrafiłaś sie kłócić zależy od twojej wrażliwości i twojego usposobienia,
            nawet jeżeli miałabyś rodzeństwo nie gwarantuje to że częściej walczyłabyś o swoje
          • makurokurosek Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 31.07.08, 07:48
            Jeszcze jedno zasady zaczęłam stosować kiedy nie byłam zmuszona sie dzielić, i
            tak naprawdę o to w tych zasadach chodzi dzielisz się bo chcesz, bo czujesz taką
            potrzebę, rodzeństwo dzieli sie bo musi. Druga rzecz ja nie gloryfikuje
            jedynactwa zarówno posiadanie jednego dziecka jak i kilku ma swoje plusy i
            minusy, dlatego dla mnie ilość posiadanych dzieci powinna być świadomą decyzją
      • lola211 Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 28.07.08, 23:17
        Ja tez nie bylam jedynaczka, dlatego smialo moge powiedziec, ze te
        minusy sa.Rodzenstwo bywa tak upierdliwe, ze czlowiek jest
        szczesliwy, jak go nie ma w poblizu.
        W zyciu doroskym rodzony brat czy siostra moga przysporzyc tylu
        problemow, ze glowa mala.
        Jedynacy maja swiety spokoj.
        • andaba Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 29.07.08, 12:01
          Lola, gdyby nie to, że my mamy duże rodziny i nic z tego co piszesz,
          nas nie dotknęło, chyba bym ci uwierzyła smile
          Miałaś pecha.
          • lola211 Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 29.07.08, 16:18
            Widac mialam.I spora rzesza innych dzieci tez.I czesc waszych dzieci
            tez miec bedzie.Takie zycie.
            I zeby nie bylo- mnie sie swietnie zyje bez duzej rodziny, naprawde
            swietnie.
        • jacek226315 Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 30.07.08, 17:37
          lola211 napisała:

          > Ja tez nie bylam jedynaczka, dlatego smialo moge powiedziec, ze te
          > minusy sa.Rodzenstwo bywa tak upierdliwe, ze czlowiek jest
          > szczesliwy, jak go nie ma w poblizu.
          > W zyciu doroskym rodzony brat czy siostra moga przysporzyc tylu
          > problemow, ze glowa mala.
          > Jedynacy maja swiety spokoj.
          >
          Jezeli jestes jedynaczka to skad wiesz,ze rodzenstwo bywa upierdliwe?
          • jacek226315 Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 30.07.08, 17:39
            jacek226315 napisał:

            > lola211 napisała:
            >
            > > Ja tez nie bylam jedynaczka, dlatego smialo moge powiedziec, ze
            te
            > > minusy sa.Rodzenstwo bywa tak upierdliwe, ze czlowiek jest
            > > szczesliwy, jak go nie ma w poblizu.
            > > W zyciu doroskym rodzony brat czy siostra moga przysporzyc tylu
            > > problemow, ze glowa mala.
            > > Jedynacy maja swiety spokoj.
            > >
            > Jezeli jestes jedynaczka to skad wiesz,ze rodzenstwo bywa
            upierdliwe?
            Sory nie doczytalem. A jesli naprawde mialas upierdliwe rodzenstwo
            to skad wiesz moze to byla Twoja wina
            • makurokurosek Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 31.07.08, 07:50
              Nie no oczywiście bo jeżeli coś jest nie tak w twoim idealnym świecie to wcale
              nie oznacza że ten świat nie jest idealny, co najwyżej jedno ogniwo jest zepsute
              i cała wina leży po jego stronie
      • joanna_poz Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 29.07.08, 10:41
        gopio1 napisała:

        > Te rzekome minusy wymyślają jedynacy (lub ich rodzice) żeby
        pocieszeć/ usprawie
        > dliwić / wzbudzić zazdrość.

        tak samo można by rzec, że rzekome minusy jedynactwa wymyślają
        rodzice, aby usprawiedliwić swoje kolejne nieplanowane ciążę -
        wpadki...

        to jakim się jest dzieckiem/ człowiekiem to kwestia WYCHOWANIA, a
        nie bycia czy niebycia jedynakiem.
        znam fajnych mądrych jedynaków i egoistycznych nadętych nie-
        jedynaków.
        • kellss Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 29.07.08, 12:06
          ja tez wychowuje jedynaczke, nie planuje dla niej rodzenstwa. W wyzej
          wymienionych wzgledowsmile
          • verdana Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 29.07.08, 19:56
            Jestem jedynaczka i jak wiele stracilam widze dopiero teraz. Ja, gdy
            akuat nie miałam kolegów, bylam samotna - kompletnie. Gdy pokłóciłam
            się z rodzicami - nie miałam się komu pożalić.
            A teraz, gdy rodzice sa starsi, nie mam nikogo, z kim moglabym
            porozmawiać o nich - owszem, czasem zalę się dzieciom na
            nadopiekunczą i wymagającą stałej, choćby telefonicznej obecnosci
            matke, ale z wyrzutami sumienia. Możeliwe oczywiscie, ze z
            rodzenstwem nie mialabym kontaktu - ale wtedy moja sytuacja nie
            bylaby inna niż dziś.
            No i mnie mala rodzina jednak doskwiera. Ja jestem jedyna ostoją dla
            rodziców - nie wyjade na Wigilię, nie zmienię teraz miejsca
            zamieszkania...
            • alicya Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 29.07.08, 20:32
              Ja teoretycznie mam brata, ale moglabym sie podpisac pod Twoim
              poscie o samotnosci w dziecinstwie i o samotnym ciezarze
              odpowiedzialnosci za starzejacych sie rodzicow. Moj brat nigdy nie
              byl dla mnie jakakolwiek podpora, a od wielu lat nie mamy kontaktu.
              Nawet nie wiesz jak to boli i kaplikuje zycie...
              • lola211 Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 30.07.08, 13:33
                A ja mam 2 braci i takie same dylematy jak Verdana.
                I czego to dowodzi?
              • ik.a Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 30.07.08, 13:35
                doskonale cię rozumiem, ja też mam starszego brat i tyle z tego mam że go mam.
                Przykre, ale prawdziwe.
            • mordaruda Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 30.07.08, 13:44
              Ja mam troje rodzeństwa i też nigdy nie miałam się komu wyżalić, a już na pewno
              nie rodzeństwu. Generalnie uważam, że rodzeństwo jest przereklamowane.
              • nenia1 Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 30.07.08, 19:43
                Ja również z moją siostrą nigdy nie nawiązałam bliskich
                relacji. Po numerach jakie mi wykręcała, dziś żyjemy jak obce osoby,
                praktycznie się nie spotykamy, a o jakimkolwiek wyżalaniu nigdy nie było mowy. Wokół siebie mam więcej takich przypadków, np. moja teściowa, która ma dwie siostry, dostaje rozstroju nerwowego (dosłownie) gdy jedzie na wieś odwiedzić swojego ojca i wie, że tam będzie jedna z jej sióstr, która mieszka obok niego.
                Czy mój były szef, którego brat był alkoholikiem i często czatował w stanie wskazującym przed naszą firmą, aby brat wspomógł go kasą.
                Różnie bywa, jak to w życiu, nie wszystko można przewidzieć, wszelkie generalizacje często prowadzą na manowce.
            • lubie.gazete Re: Minusy to tak naprawdę tylko jakieś dyrdymały 01.08.08, 09:35
              verdana napisała:

              > Jestem jedynaczka i jak wiele stracilam widze dopiero teraz. Ja, gdy
              > akuat nie miałam kolegów, bylam samotna - kompletnie. Gdy pokłóciłam
              > się z rodzicami - nie miałam się komu pożalić.

              Koleżanek i kolegów też pewnie nie miałaś?
              A raz w roku pojechać na wigilię do rodziców to faktycznie wielkie poświęcenie.
    • manna_poranna Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 29.07.08, 21:10
      jak ja uwielbiam te teksty o tym, że rodzeństwo sie wspiera, ze po śmierci
      rodziców jedynak zostaje sam, a wogóle jedynacy to egoisci, a ludzie mający
      rodzeństwo to dopiero herosi umiejący wspólpracować z innymi, pełni empatii ....
      Taaaaa Tylko, że ludzie są rózni, ja mam brata, z którym nie utrzymuję kontaktów
      (utrzymuję sporadyczne- święta, sluby, pogrzeby) lubimy się, cenimy, ale nie
      potrzebujemy do niczego. Jest moim bratem, nie mój wybór smile)) Mój mąż ma 8
      rodzeństwa, niezły sajgon, zapewniam Was, zwłaszcza, że jest spadek do podziału
      (nawiasem mówiąc śmierć rodziców wszystkich dotyka równo!!)
      Ja mam jedno dziecko, nie chcę i nie chciałam mieć więcej, nie stać mnie na
      więcej mentalnie, wiem, ze dam mojej córce czas, uwagę i maksimum miłości. Nie
      mam siły, by tyle dać drugiemu dziecku. i drugiego nie chcę.
      • manna_poranna Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 29.07.08, 21:34
        dodam jeszcze, że w moim pojęciu dobrego wychowania dziecka nie chodzi o kasę,
        ale o czas i energię, jakie daję. Znam mamy, dla których dobre wychowanie
        dziecka to oddanie go na 10 godzin opiekunce, albo do żłobka, dla mnie to nie
        jest takie wychowanie dziecka, o jakie mi chodzi. Każdy ma inną wizję i ją sobie
        wypełnia, ja daję Młodej to, co mam najlepszego, daję energię, miłość, uwagę.
        Wiem, że nie dałabym rady tak wychować drugiego dziecka, choćby dlatego, że nie
        chce już robic sobie tak długiej przerwy w pracy.
        • owocoskala Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 10:26
          Znam mamy, dla których dobre wychowanie
          > dziecka to oddanie go na 10 godzin opiekunce, albo do żłobka, dla
          mnie to nie
          > jest takie wychowanie dziecka, o jakie mi chodzi. Każdy ma inną
          wizję i ją sobi
          > e
          > wypełnia, ja daję Młodej to, co mam najlepszego, daję energię,
          miłość, uwagę.
          W sumie mogę się pod tym całkowicie podpisać. Oddałam dziecku kilka
          lat niepodzielnej uwagi i nie wiem czy stać mnie na to po raz drugi,
          chcę sie spełnić w innych rolach, ale, no właśnie ale - szkoda m.in.
          ze tak udane jest tylko jedno...
      • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 29.07.08, 21:36
        Dla tych co to wsparcie po śmierci rodziców gloryfikują, może przejedzcie sie na
        wieś tam zazwyczaj najszybciej sie człowiek dowie ile to majątków poszło na
        sprawy spadki.
        • verdana Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 29.07.08, 21:41
          Hm, ja na razie widze moje dorosle dzieci i zazdroszczę. Jednak
          zazdroszczę.
          • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 29.07.08, 22:09
            W jakim wieku są twoje dzieci ?
          • sylwiam_m Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 03.08.08, 23:01
            Verdana bo zwyczajnie dobrze dzieci wychowałaś.Ja moim też
            zazdroszczę.
        • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 21:01
          makurokurosek napisala:
          >Dla tych co to wsparcie po smierci rodzicow gloryfikua,moze
          przejedzcie sie na wies,tam zazwyczaj ajszybciej sie czlowiek dowie
          ile to majatkow poszlo na sprawy sadowe.
          Po co dawac zle przyklady,kiedy mozna lepsze.Gdyby Polacy a
          szczegolnie polska wies wyszla z mrokow sredniowiecza i za
          przykladem cywilizowanego swiata miala zwyczaj pozosawiac po sobie
          testament ,wiele spraw bylo by zbytecznych.No,ale polski chlop
          mysli,iz wiecznie bedzie zyl
          • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 07:55
            Zazwyczaj mówią tak osoby które jeszcze nigdy nie przechodziły sprawy spadkowej.
            Zawsze tam gdzie jest kasa jest duże niebezpieczeństwo powstania niezadowolenia.
            spadek między rodzeństwo dzielony jest po równo, a ich wkład w opiekę rodziców
            nie koniecznie jest taki sam
            • joanna_poz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 09:41
              o tak.
              pod wpływem walki o spadek mamusia i siostrzyczka mojego partnera
              zerwały z nim wszystkie kontakty jakieś 18 lat temu.

              pozostaje mi tylko sie cieszyć, że nie było mi dane
              poznać "kochanej" rodzinki....
              grunt to rodzinka - to wsparcie, pomoc itp itd idealne obrazki które
              funkcjonują w dyskusjach na forum. gorzej w prawdziwym życiu.
            • owocoskala Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 02.08.08, 08:17
              > Zazwyczaj mówią tak osoby które jeszcze nigdy nie przechodziły
              sprawy spadkowej
              > .
              Myśmy przechodzili po smierci teściów i jakoś zero problemów ze
              szwagrami, a było co dzielić. To zależy od ludzi i właśnie wtedy
              wychodzi co kto jest wart. Kedyś jakaś 20-letnia jedynaczka
              stwierdziła że jak to dobrze że nie ma rodzeństwa bo nie bedzie
              problemów ze spadkiem. Popatrzyłam na nią jak na chora psychicznie -
              czy życie sprowadza się do forsy? Głupio też myśleć jak to będzie
              fajnie jak dość młoda matka zemrze.
            • Gość: jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 10:05
              makurokurosek napisal:
              >...Zazwyczja mowia tak osoby...
              No tak,ale gdyby rodzic zostawil testament ,nie bylo by dzieleia
              przez sad.No coz zasciankowe myslenie wielu Polakow jest
              zadziwiajace.Polski chlop bedzie sie bil o mm.ziemi.No coz odstajemy
              jeszcze od innych nacji i wstyd.
              • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 02.08.08, 14:13
                Testament owszem wiele rzeczy rozwiązuje ale nie wszystkie. Nie mówimy wszak
                tylko o majątku ale również o poczuciu krzywdy i niesprawiedliwości.
                • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 02.08.08, 15:09
                  Ludzie sie sądzą bo uważają, ze coś im się należy. Poczytaj to oraz inne fora.
                  Co możesz z nich wyczytać ,
                  -teściowie mają obowiązek przygarnąć młodych pod swój dach, a najlepiej
                  wyprowadzić sie aby nie przeszkadzać
                  - teściowa ma obowiązek zrezygnować ze swojej pracy na rzecz zajęcia sie wnukiem
                  - teściowie nie maja prawa zajmować się wnukami pozostałych swoich dzieci
                  - teściowie mają obowiązek zajmować się wnukami
                  - teściowie maja obowiązek pomagać finansowo młodym

                  Wielu ludzi ma bardzo roszczeniowe podejście do życia, dlatego testament nie
                  załatwia sprawy sporów między rodzeństwem
                  • Gość: jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 18:37
                    to zalezy wszystko od czlowieka,ja mam brata,. Mama zmarla nie
                    zostawiajac testamentu tylko powiedziala przed smiercia co jest
                    czyje i wcale nie mamy do siebie pretensji,tylko zgodnie zyjemy.A
                    moglibysmy sie targowac bo jest o co. Do grobu ze soba nie
                    wezmiemy.No pazernosc wielu polakow jest nie do pozazdroszczenia.
                    • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 02.08.08, 19:03
                      też mam sprawę spadkową za sobą, podział odbył sie bez jakiś zgrzytów, jednak
                      zgrzyty sa o bardziej prozaiczne rzeczy. Wszystko tak naprawdę zaczyna sie od
                      rywalizacji rodzeństwa, od poczucia że któreś jest mniej kochane ( odczucia te
                      są subiektywne i wcale nie muszą mieć podstaw), to powoduje później rywalizacje
                      i złość gdy dziadkowie bardziej zajmują sie jednym wnukiem, lub gdy pomagają
                      bardziej potrzebującemu z rodzeństwa. Teoretycznie rodzeństwo powinno akceptować
                      i rozumieć taką pomoc w praktyce nie zawsze wygląda to tak słodko.
                      • Gość: jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 21:32
                        Wszystko zalezy od ludzi.Co do faworyzowania,to nie ma takiego
                        rodzica ktory jednakowo kocha dzieci,-kto mysli inaczej oszukuje sam
                        siebie. Sam jestem ojcem i dziadkiem i wiem co mowie.Ja osobiscie
                        mialem to gdzies,ze brat byl Mamy ulubiencem ostatecznie podzielila
                        sprawiedliwie.Znam wypadek bardzo dramatyczny.Mieszkajac wiele lat w
                        Stanach ,poznalem kobiete ktora opiekowala sie okolo 10lat chora
                        matka,ktora nie mogla sie poruszac o wlasnych silach.Odbywalo sie to
                        kosztem jej meza i dzieci.Kiedy matka umarla ,babka dostala obuchem
                        w glowe,bo zostala pomineta w testamencie.Matka zapisala
                        wszystko /miedzy innymi dom/drugiej corce,ktora mieszkala na dugim
                        koncu Stanow/California/sama bedac bardzo bogata.Pamietam jak
                        powiedziala mi w rozgoryczeniu:"Jacek gdybym wiedziala ,ze mnie tak
                        potraktuje to udusilabym ja wlasnymi rekoma".No ale siostra
                        wynagrodzila ja, i powiedziala Ty sie nia opiekowalas to i Tobie sie
                        nalezy.Samo zycie.Pozdrawaiam
                        • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 02.08.08, 21:44
                          i dlatego decyzja o ilości dzieci nie powinna być argumentowana ich późniejszymi
                          świetnymi relacjami, bo będą to dwie różne osoby i trudno określić jakie będą
                          miedzy nimi relacje. Kazdy normalny rodzic stara sie tłumaczyć , że pomimo
                          zgrzytów w trudnych chwilach rodzina powinna sie wspierać, ale nie jest w stanie
                          powiedzieć czy miedzy dziećmi nie powstanie tak kolosalna przepaść która
                          uniemożliwi kontakt. Czasami trzeba samemu doświadczyć, że nie warto trzymać
                          urazy bo możesz nie zdążyć powiedzieć przepraszam, czasami ludzie są tak
                          zawzięci że nawet tej nauki nie zrozumieją i popełniają kolejny błąd w relacjach
                          rodzinnych
                    • owocoskala Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 02.08.08, 19:35
                      Mama zmarla nie
                      > zostawiajac testamentu tylko powiedziala przed smiercia co jest
                      > czyje i wcale nie mamy do siebie pretensji,tylko zgodnie zyjemy
                      A ja znam przypadek dwóch przyrodnich sióstr. Ojciec zapisał
                      wszystko swojej córce rodzonej w testamencie. Ale ta córka - rodzona
                      podzieliła się wszystkim po równo z tą "pasierbicą". A było czym, w
                      sumie nie muszą obie pracować do końca życia. Zdarzyła się inna
                      tragedia i jedna z nich jest głęboko nieszęśliwa, co z tego, że
                      bogata?
    • manna_poranna Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 08:53
      a jeszcze sobie myslę, ze ciągle na forach czytam i słyszę od znajomych, że np.
      narodziny rodzeństwa powodują stres, że dzieciaki znów zaczynają sikać w
      pieluchy jak sie rodzeństwo pojawia (mówię o małych dzieciach oczywiście), że
      bije, gryzie i kopie. Może to i przechodzi, ale na pewno nie od razu zmienia się
      w wielką miłość ... Dla mnie posiadanie rodzeństwa nie ma naprawdę żadnych
      plusów, obiektywnie rzecz biorąc jest więcej ludzi w domu i pewnie jest się z
      kim pobawić. To też częsty argument- urodzę drugie, żeby pierwszemu nie było
      smutno ...
      Uważam, że ludzie powinni mieć tyle dzieci, ile chcą i na ile ich stać smile) Ja
      chcę jedno. I świadomie nie dam mu rodzeństwa smile))
    • minkipinki Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 12:54
      Mam siostrę i jest ona moją najbliższą przyjaciółką, wie to, o czym nie
      powiedziałabym nikomu innemu, ufam jej całkowicie. Gdy byłyśmy młodsze, zawsze
      trzymałyśmy się razem, tworzyłyśmy koalicję przeciw rodzicom, jeśli była taka
      konieczność. Mój mąż także ma siostrę, bardzo dobrze się dogadują, może nie
      zwierzają się sobie, ale są sobie bliscy. Nie wyobrażam sobie bycia jedynakiem,
      dla mnie horror.
      • joanna_poz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:05
        > Nie wyobrażam sobie bycia jedynakiem,
        > dla mnie horror.


        a czym niby przejawia się ten horror?
        tak pytam, bo nie zauważyłam, żeby moje jedyne dziecko było
        bohaterem czy doznawało jakiegoś horrorusmile
        • minkipinki Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:26
          Horror posiadania najczęściej nadopiekuńczych rodziców trzymających swoje
          dziecko pod kloszem, horror tego, że jeśli pokłóci się z rodzicami, to nie ma
          się komu zwierzyć.
          Poza tym nie przeczytałaś mojego postu ze zrozumieniem. Zwróciłam uwagę na to,
          że moja siostra jest moją najlepszą przyjaciółką. może masz jeszcze za małe
          dziecko, które nie może ocenić, czy posiadanie rodzeństwa jest dobre, czy nie.
          Dla mnie to horror.
          • joanna_poz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:34
            minkipinki napisała:

            > Poza tym nie przeczytałaś mojego postu ze zrozumieniem. Zwróciłam
            uwagę na to,
            > że moja siostra jest moją najlepszą przyjaciółką. może masz
            jeszcze za małe
            > dziecko, które nie może ocenić, czy posiadanie rodzeństwa jest
            dobre, czy nie.
            > Dla mnie to horror.

            przeczytałam ze zrozumieniem.
            i w kontekscie posiadania przez Ciebie ukochanej siostry mogłas
            napisać, że dla Ciebie horrorem byłoby, gdybyś jej nie miała.
            a nie to, że zycie jedynaka (w domyśle każdego) to horror.
            • minkipinki Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 22:19
              Czepiasz się, napisałam wyraźnie, że dla mnie bycie jedynakiem to horror,
              mówiłam tylko i wyłącznie o sobie, a ty dorobiłaś wygodną dla siebie teorię.
          • mordaruda Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:50
            Nie każdy jedynak ma nadopiekuńczych rodziców. Najwięcej rodziców
            nadopiekuńczych to znam mających dwójkę dzieci i będących nadopiekuńczy w
            stosunku do jednego, bo z drugiego to i tak nic nie będzie.
        • papuka Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:28
          Również czekam na wyjaśnianie co to za horror? Nie twierdzę że bycie jedynakiem
          jest cudowne ale to samo można powiedzieć o rodzeństwie. Nigdzie nie jest
          idealnie. Nie porównujmy rodzin w których jest jedno dziecko do takich gdzie
          jest ich więcej niż jedno. To tak jakbyśmy zaczęli zastanawiać się czy lepszy
          jest rosół czy pomidorowa wink
          • haganl Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:55
            wg mnie posiadanie jedenego dziecka to pomyłka. Moj syn nie
            wytrzymuje sam, wczesniej musial isc do przedszkola, uwielbia
            towarzystwo dzieci. ja sama nie potrafie zapewnic mu takiej zabawy
            jak inne dzieci. mam tez mlodsza corke, i dzieci juz powoli zaczyna
            bawic sie razem. Moj maz nie ma rodzenstwa i zazdrosci mi kontaktow
            jakie ja mam ze swoimi siostrami. sam nie wspomina rewelacyjnie
            swojego dziecinstwa, zazwyczaj musial bawic sie sam. I teraz musi
            zapewnic opieke swojej mamie, nie bedzie mial sie z kim tym
            obowiazkiem podzielic. I namawia mnie na trzecie dziecko!! ale z tym
            to juz musze dobrze przemyslec. wiem, ze dla dzieci to ogolnie
            super, ale ja chyba nie dam rady teg "ogarnac".

            Wiercie mi, dzieci z rodzin wielodzietnych maja lepsze umiejetnosci
            spoleczne, szerszy krag znajomych (tez poprzez rodzenstwo) no i
            wieksza rodzine ogolnie. I chyba im sie to z reguly podoba!!
            • haganl Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 13:57
              jeszcze przychodzi mi taki argument do glowy: jest moze straszny,
              ale rzeczywisty. zdarza sie tak, ze sie dziecko traci.... niestety.
              I wtedy zostaje sie samemu, bez poczucia sensu zycia.... znam taka
              osobe.
              • joanna_poz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 14:02
                no ten argument w dyskucsjach o jedynakach powala mnie zawsze
                najbardziej... "zapasowe" dziecko na wypadek utraty innego?
                można tez stracic i dwójkę i trójkę dzieci naraz...

                czy na wypadek utraty męża (tfu, tfu) - masz też w zapasie innego?
              • annnnia Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 14:10
                > ze sie dziecko traci.... niestety.
                > I wtedy zostaje sie samemu, bez poczucia sensu zycia....

                jesli dla kogos dzieci sa jedynym sensem zycia, to przegral(a) tak czy siak,
                nawet jak przychowek przezyje.
              • nenia1 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 19:56
                haganl napisała:

                > jeszcze przychodzi mi taki argument do glowy: jest moze straszny,
                > ale rzeczywisty. zdarza sie tak, ze sie dziecko traci.... niestety.
                > I wtedy zostaje sie samemu, bez poczucia sensu zycia.... znam taka
                > osobe.

                Hanganl, ale co to za argument?
                Moja bliska koleżanka miała dwójkę dzieci, dziewczynkę i chłopca.
                Chłopiec był jej drugim, młodszym dzieckiem. Niestety, pare lat temu
                jechał na rowerze, potrącił go samochód i zginął. W takim razie, mozna by dojść do wniosku, że lepiej, jakby moja koleżnka miała tylko jedno dziecko, to pierwsze, a nie rodziła kolejne, bo i tak w efekcie ma jedno, za to co się z nią działo po śmierci syna, trudno opisać słowami. Można dojść do wniosku, że im więcej dzieci, tym więcej szans, że któreś z nich zachoruje lub umrze, czyli lepiej mieć jedno. Jest to tak samo absurdalny argument żeby nie rodzić więcej dzieci niż jedno, jak i twój, żeby je rodzić.
            • ik.a Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 14:50
              nie zawsze jest idylla i podział obowiązków w opiece nad
              rodzicem/ami. Mój tata ma siostrę, a gdy babcia była b. chora to
              przez dwa lata sam zajmował się babcią, siostra wpadała na dwie
              minuty raz na miesiąc (dodam że mieszka nie daleko i zero
              obowiązków). Więc bywa różnie.
            • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 15:08
              > Wiercie mi, dzieci z rodzin wielodzietnych maja lepsze
              umiejetnosci
              > spoleczne, szerszy krag znajomych (tez poprzez rodzenstwo) no i
              > wieksza rodzine ogolnie. I chyba im sie to z reguly podoba!!

              Ja sie wychowalam w domu z kuzynostwem, bylo nas 5-ro.
              Od tego czasu mam traume- nie cierpie spedow z duza iloscia
              ludzi.Kocham spokoj, cisze w domu.
              Mam przyjaciol, ktorzy maja wielka rodzine.Im pasi.Ja wytrzymuje z
              nimi jakies 3 godz maksymalnie.Brr..
              • haganl Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 16:23
                w porzadku, przyjmijmy zatem ze sa to wyłacznie moje odczucia i moje
                argumenty. I mam do nich prawo, bo tak mysle i uważam. ktos nie moze
                tego negować. Moze natomiast miec swoj zdanie. Myśle tez ze w
                dyskusji moga pasc rozne argumenty, bo taki jest sens dyskusji.
                kazda rodzina jest inna, moja nie jest idealna ale jest w niej
                kultywowane spedzanie wspolne czasu (w wiekszym gronie z dalsza
                rodzina). rodzina jest nasza podpora i zawsze moge liczyc na pomoc
                rodzicow i siostr. Przykre jest, że w innych rodzinach tak nie jest.
                Jesli nie ma sie dobrego kontaku z rodzenstwem, nie znaczy to ze
                nalezy swoje dzieci pozbawiac szansy na dorastanie w "pełnym" domu.
                Może to jest rolą rodziców, aby rozwinąc między dziecmi pozytywne
                relacje??? A posiadanie jedynaka i zalewanie go swoja miloscia i
                uwaga jest w moim odczuciu, egoizmem. (nawet nieswiadomie. mysle ze
                ludzie starajacy sie tego nie robic i tak popełniaja błedy. Po sobie
                wiem, ze wiecej skupiałam uwagi na pierworodnym synu niż na jego
                młodszej siostrze, z pożytkiem dla małej. Jest w efekcie duzo
                bardziej wyluzowana i samodzielna).

                I prosze was, raczej podawajcie własne argumenty, a nie te ogólnie
                przyjete. Czasem mam wrażenie, że matki (szczególnie Polskie)
                popisuja sie "mądrościa", bo "tak nalezy" . Wyżywaja sie na
                dzieciach (ambicje), ciagle je strofuja (bo sie pobrudzi, przewróci,
                złami noge, zgubi, nie naje...... itp... w nieskończoność). I za
                bardzo sie przejmują. I wyciągaja błedne wnioski (to są wyłacznie
                moje opinie)
              • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 18:29
                lola211 napisała:

                > > Wiercie mi, dzieci z rodzin wielodzietnych maja lepsze
                > umiejetnosci
                > > spoleczne, szerszy krag znajomych (tez poprzez rodzenstwo) no i
                > > wieksza rodzine ogolnie. I chyba im sie to z reguly podoba!!
                >
                > Ja sie wychowalam w domu z kuzynostwem, bylo nas 5-ro.
                > Od tego czasu mam traume- nie cierpie spedow z duza iloscia
                > ludzi.Kocham spokoj, cisze w domu.
                > Mam przyjaciol, ktorzy maja wielka rodzine.Im pasi.Ja wytrzymuje z
                > nimi jakies 3 godz maksymalnie.Brr..
                >
                A moze to oni z Toba wytrzymuja 3 godziny maksymalnie?
          • minkipinki Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 22:27
            Ale przecież cały dylemat - plusy i minusy rodzeństwa to próba odpowiedzi na
            pytanie co lepsze - rosół czy pomidorowa? I jak widać są tacy co wolą jedną a
            potrawę od drugiej.
    • mayela Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 14:33
      A ja od początku miałam starszego brata, więc nie wiem, jak to jest bez
      rodzeństwa. Mój brat jest starszy ode mnie o 8 lat i po tych początkowych
      kilkunastu latach, kiedy (przy całym przywiązaniu) nie mieliśmy za bardzo
      pomysłu na wspólne spędzanie czasu, dobrze się odnaleźliśmy.
      Pomimo tego, że charakterologicznie jesteśmy bardzo różni (ja zachowawcza - on
      ryzykant, ja raczej domatorka - on bardzo towarzyski, ja - po ślubie kościelnym
      - on: związek partnerski i 2 dzieci, itd) jest w nas coś, co sprawia, że mamy
      bardzo bliski kontakt i świetnie się rozumiemy. To "coś" to nie tylko atmosfera
      domu, rodzinne sytuacje i powiedzonka, ale to pewnie, też to, co (świadomie lub
      bezwiednie) przekazali nam rodzice - podejście do życia, do ludzi.
      My akurat jesteśmy takim rodzeństwem się wspierającym i będącym a kontakcie na
      co dzień (mam np. bezpłatny numer do brata smile) Mój brat jest moim przyjacielem,
      ale taki trochę "specjalnym", bo (pisząc górnolotnie) z tego samego pnia...
      i ogólnie ludzie, których znam mają raczej dobre relacje ze swoimi braćmi /
      siostrami.
      Dlatego uważam mienie rodzeństwa za dobry pomysł i planujemy z mężem (mającym 2
      braci) naszej córeczce sprokurować siostrę lub brata.
      Nie zniechęcają mnie do tego moje doświadczenia zawodowe: jestem sędzią i
      orzekam w sprawach cywilnych, m.in. podziały spadków, zniesienia współwłasności
      miedzy rodzeństwem. I choć większość spraw odbywa się na zgody wniosek, to ta
      mniejszość jest dobijająca: walka do ostatniej kropli krwi, z wywlekaniem faktów
      sprzed 30 lat...
      Dla równowagi napisze też, że równie dramatycznie przebiegają spory między
      rodzicami i dziećmi, dziadkami a wnukami, sąsiadami....

      pozdrawiam
      • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 08:50
        Skoro jesteś obeznana w prawie spadkowym do mam do ciebie osobiste pytanie. żyję
        w wolnym związku mamy jedno dziecko wiem, ze w chwili śmierci jednego z nas mała
        dziedziczy wszystko, ale kto jest zarządca majątku do czasu osiągnięcia przez
        nią pełnoletności? Czy jest możliwe aby dziadkowie przejeli władze nad majątkiem
        Przepraszam za pytanie prywatne ale nie mogę znaleźć na nie odpowiedzi
    • ludwik_13 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 14:41
      Jako jedynaczka zawsze chciałam mieć rodzeństwo (najchętniej
      starszego brata, co okazało się nierealne). I marzyłam o 4 dzieci.
      Tak mi się życie ułożylo, że wcześnie stracilam rodziców (miałam 18
      lat, gdy zmarł Tata. Dobrze, że gdy zmarła Mama (miałam 24 lata)
      byłam już mężatką i mamą rocznej córeczki. Mąż i teściowa oraz
      dzieci są całą moją rodziną. Mało nas!!! Mąż też jedynak, teść zmarł
      15 lat temu. Cieszę się, że mamy dzieci dwójkę, na więcej nie
      miałabym siły, poza tym kiedyś trzeba było wrócić do pracy. Ale
      warto mieć więcej - moje dzieciaki (już dorosłe), choć niekiedy
      jeszcze się awanturują, to potrafią bardzo się wspierać. Koszty
      utrzymania, wykształcenia itp. - na pewno wyższe, ale trudno,
      najwyżej nie mają wszystkiego, też uczą się z czegoś rezygnować.
      Posiadanie 1 sztuki jest też wbrew biologii i naturze, więc można na
      to spojrzeć również i z tej strony. W większej rodzinie tworzy się
      więcej różnych relacji, to procentuje potem w życiu.
      Ale wybór indywidualny - można wcale, jedno lub drużynę futbolową,
      jak kto może i potrafi.
      Pozdrawiam wszystkich jedynaków !!!
      • aniorek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 15:59
        O raju. Gdyby posiadanie jednego dziecka bylo wbrew naturze i biologii, kobiety
        rodzilyby "domyslnie" po kilka, jak np. kotki. Znaczy klacze tez rodza wbrew
        naturze, bo jednorazowo tylko pojedyncza sztuke?

        A od kiedy to rozmnazanie sie jest wbrew naturze, btw?
    • aniorek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 14:59
      Nie ma czegos takiego, jak plusy i minusy rodzenstwa. Osoby, ktore pisza, ze
      posiadanie jednego dziecka jest pomylka, sa chyba niespelna rozumu. To raz.

      Dwa. Sporo zalezy nie tylko od charakteru dzieci, ale od nastawienia rodzicow i
      ich umiejetnosci wychowawczych. W zyciu bywa naprawde roznie, tak jak rozni sa
      ludzie. Skupianie calej uwagi i podkladanie wielkich oczekiwan w jedynym dziecku
      doprowadzilo do czterech przypadkow anoreksji wsrod moich znajomych. Z kolei ja
      i siostra bylysmy traktowane rowno i z mojego doswiadczenia wynika, ze
      posiadanie rodzenstwa ulatwia uczenie sie zachowania w grupie, co procentuje w
      dzungli przedszkolnej i w pozniejszym zyciu. wink

      Nie mozna rozpatrywac braku lub posiadania rodzenstwa w kategoriach wad i zalet,
      to jak dyskusja o wyzszosci Bozego Narodzenia nad Wielkanoca.
      • haganl Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 16:28
        w zwiazku z twoja wypowiedzia nie rozumiem pierwszego zdania, bo
        cała reszta mu zaprzecza

        Osoby, ktore pisza, ze
        > posiadanie jednego dziecka jest pomylka, sa chyba niespelna rozumu


        . Każdy ma swoje argumenty poparte własnym doświadczeniem . I ma
        prawo dyskutowac.
        • alinaw1 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 17:21
          Szkoda, że przyszło mi żyć w czasach, gdzie wszystko począwszy od
          pracy, przez mieszkanie, inwestycje, rozrywkę, a skończywszy na
          dzieciach- planuje się, ustwia w takiej czy innej kolejności,
          traktuje jak kolejny życiowy cel, jak poprzeczkę i zadanie
          marketingowe. Niegdyś posiadanie dzieci (a nie dziecka) było czymś
          oczywistym , normalnym i NATURALNYM. Dziś, gdy religią stal się
          pieniądz, a mózgami zawładną model 3xK (kariera, kasa, konsumpcja) -
          dyskutuje się o tym, stawia tezy za i przeciw, liczy, dewaguje...
          Żal mi Boże...
          • mama303 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 22:07
            alinaw1 napisała:

            > Niegdyś posiadanie dzieci (a nie dziecka) było czymś
            > oczywistym , normalnym i NATURALNYM.

            Może to lepiej że ludzie teraz częściej świadomie planują a nie
            liczą na "jak Bóg da" smile
          • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 15:07
            I bardzo dobrze- ilosc przeszla w jakosc.
        • glicea3 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 17:26
          jestem jedynaczką, ale nie rozpuszczoną i wychuchaną jak wydaje się wielu
          osobom, które oceniają wszystkich jedynaków jedną miarą.
          Mój tata zmarł jak byłam mała, mama pracoała, zeby nas 2 utrzymać.
          A oczywiście stałe teksty osób, które mają rodzeństwo- ne masz rodzeństwa, to ci
          pewnie rodzice dogadzali. Kompelksy mają jakieś, czy co?
          Poza tym zawsze miałam od małego wiele koleżanek, przyjaciół mam stałych od lat
          i są mi bliźsi niż często są rodziny
          a co do rodzeństwa- mój narzeczony ma dwójkę, a są dla siebie jak obcy ludzie.
          Nic wspólnego, osobne życie.
          I jeszcze jedno- jak widzę rywalizację między rodzeństwem (często dorosłym),
          wzajemne pretensje o względy rodziców i faworyzowanie jednego z dzieci to
          czasami myślę, że wolę być jedynaczką..
          • stef63 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 17:41
            Ja mam tylko siostrę i żałuję, że tylko jedną. Ale czasami nie można mieć więcej
            dzieci, czasami to jedno jest po bardzo wielu trudach (mam na myśli względy
            zdrowotne). Fakt że ludzie decydują się na posiadanie jednego dziecka a nie
            więcej moim zdaniem wynika ze świadomości. Przecież dziecku trzeba zapewnić
            normalne warunki do życia. Jak patrzę na rodziny patologiczne - których nie
            brakuje w Polsce (dzieci jest tam najczęściej więcej niż jedno), to zawsze się
            zastanawiam się czy te dzieci dużo by straciły gdyby się nie urodziły.
        • aniorek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 22:33
          > w zwiazku z twoja wypowiedzia nie rozumiem pierwszego zdania, bo
          > cała reszta mu zaprzecza

          Dlaczego? Napisalam swoje zdanie na podstawie wlasnych doswiadczen. Nie traktuje posiadania rodzenstwa jak cos, co ma wady lub zalety. To po prostu czesc mojego zycia i juz. Nie uwazam, ze mam lepiej, czy gorzej od jedynakow.

          > Każdy ma swoje argumenty poparte własnym doświadczeniem . I ma
          > prawo dyskutowac.

          Tak, ale nie zastanowilas sie, ze piszac, iz posiadanie jednego dziecka jest pomylka, robisz przykrosc osobom, ktore sie takiej "pomylki" dopuscily?? Moze troche empatii w prezentowaniu swoich "argumentow" by sie przydalo.
          • titta Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 22:47
            Sa osoby, ktore nie mogly miec wiecej dzieci. Moze nawet chcialy,
            ale po prostu, z roznych wzgledow - np. zdrowotnych, nie mogly.
            Sa tez takie, ktore nie powinny miec dzieci - np. ze wzgledu na
            swoje doswiadczenia czy predyspozycje charakteru. W tym przypadku
            posiadanie jednego dziecka (bedace wynikiem presji srodowiska, czy
            wrecz "przypadku") jest pewnym kompromisem. Do tej drugiej grupy
            zalicza sie pewnie wiekszasc osob ktore "nie stac na drugie dziecko"
            w momecie gdy obiektywnie ani pieniedzy ani czasu im nie brakuje. W
            takim przypadku, lepiej jest gdy psuja (czy nawet w skrajnej
            sytuacji niszcza psychike) jednego czlowieka, niz kilku.
          • joanna_poz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 09:58
            > Tak, ale nie zastanowilas sie, ze piszac, iz posiadanie jednego
            dziecka jest po
            > mylka, robisz przykrosc osobom, ktore sie takiej "pomylki"
            dopuscily?? Moze tro
            > che empatii w prezentowaniu swoich "argumentow" by sie przydalo.

            napewno się nie zastanowiła...
            a to podobno jedynacy nie mają empatii...
    • boziaj Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 20:27
      im wiecej osób w rodzinie - więcej relacji, wiec kazda osoba w
      rodzinie ją ubogaca (choć nie w sensie, ile wykasy wypadnie nagłowę
      na wakacje...), wydaje mi sie to dość oczywiste
      nalezy to skonfrontowac z rzecziwstoscia, czyli ile dzieci jestesmy
      w stanie (z różnych wzgledów) i chcemy wychować
      ktos chce życ zamożnie, nie chce mu się itp - ok, ale warto uczciwie
      przyznac przed sobą, dlaczego dokonujemy takiego a nie innego wyboru
      ale argument, ze dziecko (jedyne) nie posiada potrzeby posiadania
      rodzeństwa to chyba jakis żart (?) bo jednak o ilosci dzieci w
      rodzinie decyduja rodzice (przynajmniej powinni)
      • mcdaddy Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 22:28
        > bo jednak o ilosci dzieci w
        > rodzinie decyduja rodzice (przynajmniej powinni)
        e tam rodzice decyduja wink w moim przypadku to ja w wieku 5 lat sobie ubzduralem ze koniecznie musze miec braciszka i po dlugich bojach i kilkunastu nieprzespanych nocach dopialem swego (a rodzice nie byli juz najmlodsi i ta decyzja wiazala sie z pewnym ryzykiem). Chyba nie musze dodawac ze cala trojka (rodzice i brat) sa mi dozdonnie wdzieczni za ten uporsmile
      • makurokurosek Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 09:03
        Ja zdecydowałam sie na jedno dziecko, sama pochodzę z rodziny wielodzietnej
        niezamożnej do dziś nosze to piętno. Przez lata czułam sie gorsza bo donaszałam
        rzeczy po rodzeństwie, bo nie miałam własnych zabawek, książek, bo głupie
        cukierki były dla mnie upragnionym rarytasem, bo w dziecięcych kłótniach to
        właśnie rodzeństwo wiedziało co powiedzieć by najbardziej mnie zabolało.
        Decyzja o posiadaniu dziecka zawsze będzie decyzją egoistyczną niezależnie z
        jaka ilością dzieci się wiąże
    • zabers Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 20:39
      Ani rodzeństwo, ani posiadane dzieci nie dają gwarancji wsparcia na starość. Tak prawda. To może przestanmy dzielić włos na czworo, a zajmijmy się tym, jacy jesteśmy na co dzień. Ludzie, którzy lubią ludzi nie zostaną sami.
    • delfina77 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 30.07.08, 23:41
      Ja tez jestem za tym, by posiadac wiecej niz jedno dziecko. Sama nie mam z
      bratem scislych relacji (5 lat roznicy, rozne miejsca zamieszkania) ale wiem, ze
      w razie klopotow mozemy na siebie liczyc. I to chyba duzo. Poprzestalabym na
      jednym dziecku gdybym miala powazne klopoty zdrowotne, finansowe czy tez
      stracilabym meza itp., ale w innym przypadku nie widze takiej mozliwoscismile Mam
      nadzieje, ze moje dzieci beda sie dobrze dogadywac i kochac, choc licze sie z
      tym, ze beda tez klotnie i walki (pamietam jak bylo)smile Moze dla Malej na
      poczatku narodziny innego dzidziusia beda szokiem ale mysle, ze na dluzsza mete
      bedzie sie z tego cieszyla. Widze, jak sie garnie do innych dzieci i nie chce,
      zeby byla smutna jedynaczka. Dla mnie idealna rodzina to 2+2 ale znam tez
      normalnych, sympatycznych jedynakowsmile
      • olcha11 Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 07:04
        Ludzie, co wy tak pragmatycznie i prawie nic więcej? Pieniądze,
        mieszkania, wakacje, dostosowanie społeczne ...? O to tylko chodzi?
        Jedynak jest pozbawiony podstawowej rzeczy - możliwości miłości
        braterskiej czy siostrzanej, jedynej w swoim rodzaju, czasem wcale
        niełatwej, a czasem zupełnie nieudanej. Ale przecież miłości z
        niczym innym nieporównywalnej, bo inaczej się kocha rodziców,
        inaczej małzonka, inaczej dzieci i przyjaciół - no a całkiem inaczej
        brata i siostrę (mam obydwoje więc wiem). Bez brata czy siostry, po
        prostu nie ma na to szans! To uczucie rodzice odebrali jedynakowi
        na wstępie i już na zawsze będzie o nie uboższy.
        • ik.a Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 09:59
          Jaaaasneee, a jak nie kupią psa to nie pozna miłości do zwierząt, miłości
          zupełnej innej niż do ludzi, a jak nie kupią papugi to nie pozna miłości
          zupełnie innej niż do psa.
        • lola211 Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 15:18
          Eee., milosci powiadasz? Braterskiej? Ja majac 2 braci jakos
          specjalnie nie doswiadczam jej wplywu na moje zycie.
          • jacek226315 Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 15:28
            lola211 napisała:

            > Eee., milosci powiadasz? Braterskiej? Ja majac 2 braci jakos
            > specjalnie nie doswiadczam jej wplywu na moje zycie.
            Acha to a podstawie swoich doswiadczen ,starasz sie byc wyrocznia
            delfijaska
            • lola211 Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 15:35
              Kazdy jak zauwazylam pisze tu na podstawie wlasnych doswiadczen, nie
              zauwazyles?
              • jacek226315 Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 17:37
                lola211 napisała:

                > Kazdy jak zauwazylam pisze tu na podstawie wlasnych doswiadczen,
                nie
                > zauwazyles?
                >
                Wrednych w ogole!!!
                Ja nie chcialbym byc jedynakiem,bo wiem,ze musze sie dzielic z
                kims ,ze nie moge myslec tylko o sobie,mimo ze nie za bardzo jestem
                z mym bratem blisko,ale zawsze wiemy iz w sytacjach ciezkich zawsze
                mozemy na siebie liczyc.Gdybys czytala dokladniej to
                wiedzialabys ,ze nie powiedzialem ze nie wszyscy sa jednakowi ,ale
                procent egoistycznych i samolubnych jedynakow jest wiekszy.To ze
                przytoczylem rodzine nie znaczy,ze chowam sie w puszczy i zdala od
                ludzi i nie znam obcych jedynakow,zdarzaja sie wsrod nich i zupelnie
                nie typowi dla swojej grupy.
                • lola211 Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 19:03
                  A czym sie w takim razie dzielisz altruisto? Kase ludziom wkolo
                  rozdajesz czy jak?
                  Im dalej tym smieszniej sie robi.
                  • jacek226315 Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 21:11
                    la211 napisala:
                    >A czym sie w takim razie dzielisz altruisto?
                    Juz wiem czemu masz jedynaka ,by miec czas na sleczenie przy kompie
                    i meczenie klawiatury.
                    I tym samym uwazam dyskusje za zakonczona.Have a nice day,and night
                    too.
                • mama303 Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 20:15
                  jacek226315 napisał:
                  > ale procent egoistycznych i samolubnych jedynakow jest wiekszy.

                  Wśród jedynaków jest też podobno wiekszy procent ludzi odważnych,
                  nietuzinkowych, wybitnych, pewnych siebie, mają tez wyższy IQ i
                  osiągaja w życiu więcej.


                  • jacek226315 Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 21:02
                    mama303 napisala:
                    >....Wsrod jedynakow jest podobno .....
                    Wlasnie to podobno
                    • makurokurosek Re: a co z uczuciami? 31.07.08, 23:37
                      tak samo jak podobno wśród jedynaków jest więcej egoistów. Bo chyba nie masz tej
                      tezy popartej konkretnymi badaniami
                      • joanna_poz Re: a co z uczuciami? 01.08.08, 09:37
                        to jest teza poparta jedynie własnymi mocnymi uprzedzeniami...
          • Gość: jacek226315 Re: a co z uczuciami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 10:13
            lola211 napisala:
            >>Eee,milosci powiadasz?Braterskiej?Ja majac 2 baci jsakos
            specjalnie nie doswiadczam jej wplywu na moje zycie.
            Kazdykij ma dwa konce,gdyby sie wypowiadali Twoi bracia pewno by to
            samo mowili
    • sniyg Plusy jedynactwa 31.07.08, 09:32
      Cytaty pochodzą z art. jaki ukazał się w tygodniku "Przekrój" - 2006r.

      "Jedynacy to rozpieszczeni egoiści, w dodatku nieszczęśliwi, bo samotni”. Siła tego stereotypu sprawia, że nawet ci, którzy decydują się na model rodziny dwa plus jeden, są przekonani, że to złe rozwiązanie. Z punktu widzenia demografii na pewno.
      Ale z punktu widzenia dziecka? To już nie jest takie oczywiste.
      Jedynak to król w rodzinie.
      Cały czas i uwagę rodziców ma dla siebie, nie musi dzielić się nimi z rodzeństwem. Jedynak uczestniczy w życiu dorosłych i zna się na rzeczach, o których jego rówieśnicy nie mają pojęcia."

      "Jeśli ktoś nigdy nie był królem, do głowy mu nie przyjdzie, że może nim zostać.
      Jeśli ktoś przyzwyczaił się, że jest królem, nie da się łatwo zdetronizować.
      Jedynak wie, że „jest tego wart”, nim powiedzą mu to w telewizji. Najlepszym posagiem, jaki możemy wynieść z domu rodzinnego, jest poczucie własnej wartości.
      To ono sprawia, że nie boimy się podbijać świata, a porażki nie są groźne, gdyż nie trafiają boleśnie w nasze ego."

      "Samotność jedynaków to kolejny mit.
      Wmawiamy jedynakom, że są samotni, jakby z faktu posiadania rodzeństwa wynikało, że człowiek ma towarzyszy zabaw.
      Tak jest w przypadku bliźniaków i wszędzie tam, gdzie różnica wieku jest niewielka.
      Ale większość z nas szuka przyjaciół poza domem.
      Jedynak ma do tego szczególną motywację. Z determinacją dąży do ludzi i potrafi być duszą towarzystwa.
      Nic dziwnego, skoro w domu jest pępkiem świata.

      "Jeżeli ktoś w pokoju dziecięcym jest zdominowany przez siostrę lub brata, w piaskownicy też nie poczuje się panem sytuacji.
      Większość ludzi marzy o starszym rodzeństwie. Młodsze rodzeństwo to początek ostrej i niekończącej się walki o uwagę rodziców!
      Rodzina łatwo utrwala pewne wzorce.
      Najstarsze dziecko jest dominujące i odnosi największe sukcesy, środkowe unika konfrontacji, bo jest niepewne siebie, najmłodsze to słabeusz marzący o potędze.
      Nie każdy musi pasować do tego wzorca, choć wynika on z wielu badań, ale jedno jest pewne: największe sukcesy odnoszą pierworodni, i to niezależnie od tego, czy mają rodzeństwo, czy są jedynakami."

      "Jedynak to egoista”, mówi stereotyp. Gdyby tylko mógł sobie na ten egoizm pozwolić! Niestety, chęć zjedzenia całej czekolady jest natychmiast demaskowana przez czujnych dorosłych, dla których punktem honoru jest to, by jedynak nie był samolubem i dzielił się wszystkim z innymi."

      „Jedynak jest tak zadufany w sobie, że nie potrafi kochać” – to koronny argument przeciwników jedynactwa, równie nieprawdziwy jak cała reszta. Bo bycie jedynakiem tak naprawdę sprzyja miłości. Tylko ci, którzy kochają siebie, potrafią kochać innych i być z nimi bez lęku. Dobrze ugruntowane poczucie własnej wartości sprawia, że krytyczne uwagi partnera nie są traktowane jak odrzucenie, lecz jak wskazówki, które pomagają budować dobry związek."

    • jakas_kobietka Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 11:26
      jak dla mnie lepiej jak jest dwójka dzieci, wiadomo że to więcej kasy, kłopotu
      itp. ale taie dzieci wydaje mi się że lepiej radzą sobie w stosunkach
      międzyludzkich.

      mam przyjaciółkę jedynaczkę. lubię ją, strasznie ją lubię, ale z kilometra widać
      że to jedynaczka - brak inicjatywy, ikry, odwagi, samodzielności, tylko trzymać
      się spódnicy mamusi. niby prządna, nigdy nie paliła, nie chodziła na waksy,
      dobrze się uczyła, ale po prostu ewidentnie widać tą 'jedynakowość'...
      • nenia1 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 11:38
        jakas_kobietka napisała:

        > mam przyjaciółkę jedynaczkę. lubię ją, strasznie ją lubię, ale z kilometra wida
        > ć
        > że to jedynaczka - brak inicjatywy, ikry, odwagi, samodzielności, tylko trzymać
        > się spódnicy mamusi. niby prządna, nigdy nie paliła, nie chodziła na waksy,
        > dobrze się uczyła, ale po prostu ewidentnie widać tą 'jedynakowość'...

        To zupełnie jak moja koleżanka. Tylko, ze ona miała trzy starsze siostry.
        • joanna_poz Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 12:24
          dobresmile

          bo jak tak robię przegląd znajomych mi jedynaków (dorosłych, nie
          dzieci) to żaden z nich nie prezentuje podanych przez Ciebie cech.
          wręcz przeciwnie.

          za to wśród tych z rodzeństwem - brak ikry, inicjatywy i
          samodzielności - często spotykany.
      • lola211 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 15:21
        Wiekszosc jedynakow jakich znam, to osoby dynamiczne, o wysokim
        poczuciu wlasnej wartosci, wielu zajmuje wysokie stanowiska, robi
        kariery.
        • czarna9610 Re: urodziłam jedno 31.07.08, 15:52
          i okazało się, że jednak to nie dla mnie... źle się czułam jako mama
          nie potrafiłam długo sie odnaleźć. Nigdy nie odczulam też chęci urodzenia
          drugiego dziecka. Więc mam jedno.
    • justownway Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 31.07.08, 22:53
      A mi sie wydaje ze jak ktos sie tak bardzo stara- czesto za bardzo to jeszcze
      gorzej potem wychodzi dla dziecka. Wiecej sie nauczy " prawdziwego" życia i
      relacji miedzyludzkich wychowujac sie przy innym dziecku niz od mamusi..
      • apax Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 01.08.08, 08:07
        A ja sie nauczyłam wszystkiego "od mamusi" i jakoś nie cierpiałam z
        tego powodu. Nie mam rodzeństwa jest mi w życiu dostatnio, wygodnie
        i o dziwo mogę liczyć zarówno na rodzinę jak i przyjaciół. Moje
        dziecko też będzie jedynakiem . Przykro mi, ale
        żadne "wielodzietne" mamusie nie przekonaja mnie do zmiany zdania.
        Pozdrawiam
        • nietypoweimie Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 01.08.08, 10:03
          Ja mam siostrę i w dodatku o niedużej różnicy wieku (dwa lata) i co z tego? W
          dzieciństwie byłam bardzo nieśmiałym dzieckiem,nie miałam żadnych koleżanek,mama
          czasem namawiała siostrę,żeby zabierała mnie ze sobą do koleżanek ,na podwórko
          itd.Ona nigdy nie chciała,śmiała się i mówiła,że tylko jej przyniosę obciach
          (swoją nieśmiałością).
          Nie miałyśmy więc żadnych wspólnych znajomych i koleżanek o których ktoś tu
          pisał,unikała mnie nawet w szkole do której razem chodziłyśmy.
          Pamiętam sytuację,gdy razem kończyłyśmy lekcje i przypadkiem spotkałam ją w
          szatni,powiedziałam,że wrócimy razem,ale ona nie chciała,a gdy dalej stałam
          czekając na nią zamachnęła się na mnie workiem z pantoflami na zmianę.Może to
          śmiesznie brzmi,ale mi zrobiło się bardzo przykro.Ona uczyła się dobrze,ja
          gorzej,gdy szła do liceum zapowiedziała,żebym tam czasem nie szła,bo przyniosę
          jej obciach a ona nie chce się wstydzić przed nauczycielami.Drażniłam ją chyba
          samą tylko obecnością.Potrafiła też mnie uderzyć (ona wysoka,ja byłam
          i jestem niska).Nigdy nie miałam żadnego wsparcia z jej strony.
          Teraz od kilku lat(ja się wyprowadziłam do innego miasta) mamy ze sobą bardzo
          ograniczony kontakt (głównie mailowy-życzenia itp.).
          Chrzestnymi jej dzieci zostały jej przyjaciółki (i dobrze).
          Choć ciężko to przyznać to jest dla mnie obcym człowiekiem.
          A obcy ludzie (rodzina mojego męża) okazują o wiele więcej
          miłości,zainteresowania i dobrego słowa niż rodzona siostra!
          Kiedyś też miałam koleżankę,miała dwójkę rodzeństwa,pamiętam sytuację na
          imprezie jak odbiła swojej rodzonej siostrze chłopaka (całowała się z
          nim,chciała umówić,potem faktycznie spotkała się z nim kilka razy).Gdy byłam
          świadkiem ich rozmów telefonicznych to często ona do siostry mówiła per
          "kretynko" lub "debilko",a nie była już gó..arą tylko miała 20parę lat.
        • delfina77 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 01.08.08, 10:33
          A twoj maz ma w tej kwestii cos do powiedzenia czy tez sama zadecydowalas?smile
          Minusem takiego myslenia jest to, ze gdyby kazdy jedynak mial tylko 1 dziecko to
          szybko wymarlibysmy. Moja kolezanka tez jest jedynaczka i myslala podobnie jak
          ty, ze raczej bedzie miala jedno dziecko, ale jej maz wychowal sie z bratem i
          przekonal ja. Teraz oboje oczekuja na drugie - mysle, ze to jednak dobrzesmile
          Pozdrawiam
          • nenia1 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 01.08.08, 10:57
            Na razie jednak zdecydowanie jako gatunek nie wymieramy.
            W 1950 roku było na świecie 2,5 miliarda ludzi, a w 1980 roku 4,4 miliarda, w 2000 roku ludność świata sięgnęła już 6 miliardów.
            Przewidywana liczba ludzi na świecie wzrośnie do około 8 miliardów
            w 2025 roku.
            • delfina77 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 01.08.08, 21:32
              Tak, gdy wiekszosc ludzi ma wiecej niz jedno dziecko. Latwo jednak policzyc, ze
              gdyby kazdej parze mezczyzna-kobieta narodzilo sie tylko 1 dziecko to z kazdym
              pokoleniem byloby nas o polowe mniej.
        • jacek226315 Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 01.08.08, 10:52
          apax napisala:
          > zadne "wielodzietne" mamusie nie przekonaja mnie do zmiany zdania.
          Nikt wcale nie ma takiego zamiaru nikomu zmieniasc zdania.To tylko
          wymiana pogladow.Zreszta predzej slonia mozna nauczyc tanczyc niz
          przekonac kobiete
    • jutycha Re: Plusy i Minusy rodzeństwa 02.08.08, 14:07
      Ja mam brata jest mlodzy ode mnie o rok. Nie wobrazam sobie mojego zycia bez
      niego . pewnie dlatego, ze gdy bylam dzieckiem zycie niezle dalo mi w kosc. Jak
      bylam mala moj tato pil. Jak przestal i bylo juz super to sie okazalo ze ma
      raka. Zmarl po 7 latach walki z choroba ja mialam wtedy 21 lat. I choc bardzo
      czesto klocilismy sie z bratem a takze blismy to w sytlacjach kryzysowych zawsze
      stawalismy za soba murem. Zreszta dosc czesto zostawalismy sami gdy mama byla z
      tata w szpitalu. Ta cala sytlacja tylko umocnila nasza relacje. Jestesmy juz
      dorosli, ja mam swoja rodzine on powoli swoja zaklada, mieszkamy w innych
      miastach a i tak utrzymujemy ze soba kontakt prawie codziennie( mail,telefon).
      Gdy zabraknie rodzicow to tak naprawde zostaje nam rodzenstwo. Ja mam dwie corki
      a chcialabym w przyszlosci miec jeszcze dziecko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka