mamadwojga
18.02.04, 17:01
Misia (5 lat) zachorowała na ospę. Na razie przechodzi ją spokojnie- nie drapie się ani nic. Jest trochę śpiąca i marudna. Ale martwię się o Maksa (8 miesięcy). On jeszcze nie ma objawów ale lekarka mówiła że jego zachorowanie jest nieuniknione. Czy u takich maluchów konieczne są jakieś środki ostrożności? Może już dzisiaj na wszelki wypadek go nie kapać? Tak troszeczkę się martwię, bo Maks właśnie skończył brać antybiotyk i jest jeszcze osłabiony. Pocieszcie mnie trochę.