Dodaj do ulubionych

skarpetki na noc.

28.03.10, 20:49

Często czytam w wątkach że mamy zakładają dzieciom na noc
skarpetki,i z tąd moje pytanie po co te skarpetki w nocy?Czemu mają
słuzyć?domyślam się że aby było ciepło w nogi ale z kolei myśle
sobie że chyba ludzie mają w domu na tyle ciepło że nie trzeba
męczyć dzieci w skarpetkach?
Obserwuj wątek
    • maks_olo Re: skarpetki na noc. 28.03.10, 20:53
      zeszłego lata starszy synek spał w piżamie i skarpetkach - nie zakładałam mu
      śpiworka, a nie spał pod kołdrą - więc dlatego skarpetki.
      teraz śpi w śpiworze, to bez skarpet

      ja sama śpię w skarpetkach, bo jak zimno mi w stopy, to nie zasnę wink
      • sabka22 Re: skarpetki na noc. 28.03.10, 20:55

        No właśnie ja sobie tego nie wyobrażam bo sama osobiście nie zasne w
        skarpetkach,dzieci też nigdy nie spały.Ostatnio synek był
        chory,chciałam mu załozyć skarpetki i nie chciał za nic.Przecież to
        uciska i wogóle brr.
        • maks_olo Re: skarpetki na noc. 28.03.10, 21:14
          no właśnie:
          Ty sobie nie zakładasz, to dzieciom też nie
          ja sobie zakładam, to dzieciom też wink tak jest ze wszystkim

          mamy takie skarpetki bez uciskowe i synek w nocy nigdy nie ściągnął. Nie ma też
          żadnych odcisków od nich
      • trautlusia Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 09:53
        maks_olo napisała:

        > zeszłego lata starszy synek spał w piżamie i skarpetkach - nie
        zakładałam mu
        > śpiworka,--

        zeszłego lata? dobrze zrozumiałam ? spał w skarpetkach? o ile sobie
        przypominam to zeszłego lata temperatury podchodziły pod 40 stopni.


        Trautlusia
        • leneczkaz Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 10:22
          > zeszłego lata? dobrze zrozumiałam ? spał w skarpetkach? o ile sobie
          > przypominam to zeszłego lata temperatury podchodziły pod 40 stopni.

          Oj przestań, przecież pisze dziewczyna, że nie miał śpiworka! hehe wink
          • maks_olo Re: skarpetki na noc. 31.03.10, 20:49
            leneczkaz napisała:

            > Oj przestań, przecież pisze dziewczyna, że nie miał śpiworka! hehe wink

            tak ciężko zaakceptować, że ktoś postępuje inaczej?!? otwórzcie oczy! każdy jest
            inny! jeden śpi nago, drugi we frocie!
            normalnie łeb boli od Waszych tekstów...
        • maks_olo Re: skarpetki na noc. 31.03.10, 20:47
          trautlusia napisała:

          > zeszłego lata? dobrze zrozumiałam ? spał w skarpetkach? o ile sobie
          > przypominam to zeszłego lata temperatury podchodziły pod 40 stopni.
          >
          >
          > Trautlusia

          to nie wiem gdzie mieszkasz, ale u mnie w nocy nie było 40 stopni...
          syn śpi sam w pokoju i jak rano się wchodziło, to było zwyczajnie zimno
    • slonko1335 Re: skarpetki na noc. 28.03.10, 21:26
      Moja starsza córka do dzisiaj na noc zakładała sobie skarpetki twierdząc, że jej
      zimno jak się odkrywa w nocy, dzisiaj zmieniła zdanie i stwierdziła, że skarpet
      nie chce - czemu jej się odmieniło nie mam pojęcia mamy akurat ochłodzenie i
      dużo chłodniej niż kilka nocy temu no ale zobaczymy co wymyśli jutro...
      • sabka22 Re: skarpetki na noc. 28.03.10, 21:33
        Słonko,pewnie zechce spać w papciachsmiledzieci już tak mają,dziennie
        nas zaskakują.
        • meg.123 Re: skarpetki na noc. 28.03.10, 21:45
          Synek śpi w skarpetkach ponieważ:
          1- bo jest ciągle odkryty
          2- bo mu się ciągle paznokcie zahaczają i obrywają (mimo, że obcinam mu b.często
          żeby się tak nie robiło)
          • patysia00 Re: skarpetki na noc. 28.03.10, 21:56
            Śpi w skarpetkach bo ma zimne stópki. W nocy się rozkopuje i jej
            marzną. Jak jest chłodno to sama też śpię w skarpetkach.
            Śpi w skarpetkach, bo rano jak się obudzi to się bawi na podłodze, a
            ta jest zimna. Sama sobie jeszcze ubierać nie umie, ale jakby
            chciała to by ściąnęła.
            Nie wszystkie skarpetki uciskają.
            • kasia191273 Re: skarpetki na noc. 28.03.10, 22:03
              u nas w sypialniach temperatura nie przekracza 18 stopni (chyba ze
              latem, wtedy chcac nie chcac przekraczawink)), wiec skarpetki stosuje,
              zima zwlaszcza. Jak sie rozgrzewa, to sciaga, ale czasem spi cala noc
          • trautlusia Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 09:56
            meg.123 napisała:

            > Synek śpi w skarpetkach ponieważ:
            > 1- bo jest ciągle odkryty

            rozumiem że z zimna sie budzi i płacze?

            > 2- bo mu się ciągle paznokcie zahaczają i obrywają (mimo, że
            obcinam mu b.częst
            > o
            > żeby się tak nie robiło)

            - tego nie rozumiem smile
            • meg.123 Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 10:19
              > rozumiem że z zimna sie budzi i płacze?

              Nie, nie budzi się z zimna, ale bardziej zakładam mu skarpetki z powodu nr 2-
              nie rozumiesz-nie musisz, jeśli ktoś miał z paznokietkami dziecka takie problemy
              to rozumie mnie doskonale.
              • trautlusia Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 11:16
                po pierwsze napisałaś ze zakładasz synkowi skarpetki bo ciagle spi
                odkryty - czyli że jest mu ciepło i sie odkrywa, po co skarpetki?
                po drugie - tak nie rozumiem jakie to można mieć "problemy" z
                paznokciami jezeli systematycznie sie je obcina? ale pewnie mało
                wiem w tym temacie.
            • ciociacesia Re: skarpetki na noc. 30.03.10, 10:30
              > rozumiem że z zimna sie budzi i płacze?

              moje akurat budzi sie. tylko ze dopiero rano. zimne jak lód z gilem do pasa.
              podejrzewam ze polozona na mrozie tez by sie rozkopała i tak spała az do odmrożeń.
              18 stopni w sypialni to moje niedoscignione marzenie
        • slonko1335 Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 21:31

          > Słonko,pewnie zechce spać w papciachsmile

          Sabka dzisiaj skarpetki dalej są be, papci nie chciaławinkwymieniła za to misia do
          spania...
    • leneczkaz Czyli jestem wyrodna :D 29.03.10, 10:23
      Mój od tygodnia śpi w .. body (z krótkim rękawkiem) big_grin
      • eps Re: Czyli jestem wyrodna :D 29.03.10, 10:54
        oj i znowu pytanie "a po co, a po co?
        a po to ze się komuś zachciało to zakłada dziecku i już, a drugi nie zakłada. Ja
        normalnie nie zakładam dzieciom skarpet no chyba że są zaziębieni to tak, bo
        śpią odkryte.
        to pytanie z natury "dlaczego dziewczynka jest w różowym" smile i do niczego nie
        prowadzi.
      • trautlusia Re: Czyli jestem wyrodna :D 29.03.10, 11:12
        no jestes wyrodna wink jak tak możesz którtki rękaw i jak body to
        pewnie i nogi caluśkie gołe ło matko i pewnie w nocy sie odkopuje
        ło matko. Dla niektórych mamuś nie do przejścia nawet w lecie.
        Przegrzewają dzieciaki, chuchaja i trzęsą sie nad nimi a potem w
        lament bo znowu chore, kolejny antybiotyk itp.
        Wydaje mi sie że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, jedne mamy
        wczesniej dojrzewają inne później a inne wcale smile
        • amelkalexi Trautlusia... 29.03.10, 11:24
          > Wydaje mi sie że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, jedne mamy
          > wczesniej dojrzewają inne później a inne wcale smile


          A słyszałaś o czymś takim jak..."własne upodobania"???
          Mam 2 dzieci....i jedno śpi nawet latem w piżamie przykryte po uszy...i nigdy
          się nie poci...
          Natomiast drugie wiecznie odkryte, wiecznie walka o kapcie, bo najchętniej
          biegałaby na boso (na zimnych kafelkach zimą...nie polecam), ciągle jej ciepło
          (nawet jak kolor skóry przybiera fioleto-zieleniebig_grin)
          Więc widzisz...że nie zawsze mama jest niedojrzała...
          Czasem dzieci mają..."większą siłę...przebicia"tongue_out
          • leneczkaz Re: Trautlusia... 29.03.10, 11:27
            najchętniej
            > biegałaby na boso (na zimnych kafelkach zimą...nie polecam)

            A poczekaj muszę podpytać.. Zimą kafelki są chłodniejsze niż latem tak?
            Kurde, jakaś niedouczona jestem big_grin
            • amelkalexi Re: Trautlusia... 30.03.10, 20:18
              Niestety...taksmile bo latem masz wyższe temperatury w mieszkaniu...a zimą...ok 18
              stopnibig_grin
          • trautlusia Re: Trautlusia... 29.03.10, 11:50
            no chwila mamy piszace że zakłądają skarpety na noc nie piszą że ich
            dziecko tak chce bo lubi, tylko że to one uważają że dziecku jest,
            będzie zimno, że paznokcie itp. czyli ewidentne przewrazliwienie
            • leneczkaz Re: Trautlusia... 29.03.10, 11:55
              > no chwila mamy piszace że zakłądają skarpety na noc nie piszą że ich
              > dziecko tak chce bo lubi,

              Tylko to jest akurat prawdą. Pomyśl, jak ktoś Ci zakładał 5 par skarpet od 1
              dnia życia to uważasz to za normę. I potem jak zdejmą jedną to panika i zimno.

              Sytuacja z autobusu.
              15 stopni w cieniu, jadę z synem do parku. Syn w dresie, body i bluzie. Obok
              chłopiec (ok 2,5- 3 lata) w kurtce i czapie. Mama spojrzała na nas i chyba nie
              chciała być gorsza, bo ciach dzieciu czapkę z głowy. A mały wryyyyyyyyyyyyyk, że
              mu NIEWYGODNIE bez czapki.
              Przyzwyczajenie.
              • trautlusia Re: Trautlusia... 29.03.10, 13:29
                leneczkaz napisała:

                > > no chwila mamy piszace że zakłądają skarpety na noc nie piszą że
                ich
                > > dziecko tak chce bo lubi,
                >
                > Tylko to jest akurat prawdą. Pomyśl, jak ktoś Ci zakładał 5 par
                skarpet od 1
                > dnia życia to uważasz to za normę. I potem jak zdejmą jedną to
                panika i zimno.
                >
                > Sytuacja z autobusu.
                > 15 stopni w cieniu, jadę z synem do parku. Syn w dresie, body i
                bluzie. Obok
                > chłopiec (ok 2,5- 3 lata) w kurtce i czapie. Mama spojrzała na nas
                i chyba nie
                > chciała być gorsza, bo ciach dzieciu czapkę z głowy. A mały
                wryyyyyyyyyyyyyk, ż
                > e
                > mu NIEWYGODNIE bez czapki.
                > Przyzwyczajenie.

                a no fakt smile
        • betty842 trautlusia 29.03.10, 13:51
          trautlusia napisała:
          > Przegrzewają dzieciaki, chuchaja i trzęsą sie nad nimi a potem w
          > lament bo znowu chore, kolejny antybiotyk itp.

          Jeśli chcesz wiedzieć to moje dziecko (niespełna 3-letnie) prawie
          wogóle nie choruje (odpukać).Od czasu do czasu złapie katar-i to
          wsio!Nie przegrzewam,nie chucham,nie trzęsę się nad nim i nie
          lametnuję że chory.A mimo to ZAKŁADAM MU SKARPETKI na noc.Oboje z
          mężem również śpimy w skarpetkach.Kiedyś nie ubierałam mu skarpetek
          ale zaczął się odkopywać,a stópki miał zimne jak lód.Więc zaczęłam
          ubierać mu skarpetki.Żyje i ma się dobrze! I nawet nie choruje!
          Umiesz sobie to wyobrazić?
          • trautlusia Re: trautlusia 29.03.10, 14:07
            etty842 napisała:

            >
            > Jeśli chcesz wiedzieć to moje dziecko (niespełna 3-letnie) prawie
            > wogóle nie choruje (odpukać).Od czasu do czasu złapie katar-i to
            > wsio!Nie przegrzewam,nie chucham,nie trzęsę się nad nim i nie
            > lametnuję że chory.A mimo to ZAKŁADAM MU SKARPETKI na noc.Oboje z
            > mężem również śpimy w skarpetkach.

            latem również?



            Kiedyś nie ubierałam mu skarpetek
            > ale zaczął się odkopywać,a stópki miał zimne jak lód.Więc zaczęłam
            > ubierać mu skarpetki.

            tzn teraz jak sie odkopie to juz go szczelnie kołdrą, śpiworem
            tudzież innymi nie przykrywasz - bo teraz skarpetz go ochronią?
            Skoro zaczął sie odpoywać tzn że mu ciepło - PROSTE

            Żyje i ma się dobrze! I nawet nie choruje!


            czy chodzi do przedszkola

            > Umiesz sobie to wyobrazić?
            • betty842 Re: trautlusia 29.03.10, 17:53
              .Oboje z
              > > mężem również śpimy w skarpetkach.
              >
              > latem również?

              Taksmile.Mąż zimą śpi w skarpetach z owczej wełny a latem w
              normalnych.Ja najczęściej też śpię latem w skarpetkch.Ponad 1,5 roku
              temu tafiłam do szpitala ze złamaną miednicą.Musiałam leżeć
              plackiem.Pierwszą noc wogóle nie spałam bo miałam takie zimne stopy
              (skarpetek nie umiałm ubrać).Był to początek czerwca-upał.
              Następnego dnia poprosiłam męża żeby mi skarpetki włożył.

              > Skoro zaczął sie odpoywać tzn że mu ciepło - PROSTE

              On nie odkopuje się jak mu jest ciepło tylko kiedy coś mu się
              śni.Jak zaczyna mu się śnić coś niemiłego płacze i kopie nogami-i
              wtedy się odkopuje. A po chwili mówi: mamusiu,zimno mi,przykryj mnie.

              > czy chodzi do przedszkola

              A co to ma do rzeczy? Chcesz powiedzieć że jak zakładam mu na noc
              skarpetki to w przedszkolu będzie chorował? Znam całe mnóstwo dzieci
              niechodzących do przedszkola a chorują non stop. Głupie skarpetki
              nie mają nic do rzeczy. Dziecko zdobywa odporność tuż po urodzeniu,a
              nie w wieku np 2 lat.Już od urodzenia nie cackałam się z małym:
              codziennie na dworze (latem-bez czapki,w samym pampku lub body),nie
              sterylizowałam butelek ani smoczków,nie myłam zabawek kiedy spadły
              na podłogę,nie zabraniałam wizyt chorym znajomym,od pierwszych dni
              życia jeździłam z nim do supermarketów. Nie wiem jak będzie w
              przedszkolu ale uwierz mi,jeśli mały będzie chorował to napewno nie
              z winy skarpetek na noc.
              • sabka22 Betty... 29.03.10, 18:46

                Odpowiedz mi na pytanie:czy jak dziecko kładziesz w skarpetkach i w
                nocy prosi Cię o przykrycie to go nie przykrywasz bo ma skarpetki?
                Piszesz sugerując że zakładasz skarpetki bo dziecko się w nocy
                odkrywa i budzi się że mu zimno,tylko jak ma te skarpetki to co nie
                budzi się odkryte?wtedy jest mu ciepło w całe ciało?
                Czy może z chwilą założenia skarpetek problem odkrywania znikatongue_out
                • betty842 Re: Betty... 29.03.10, 21:26
                  Wiesz,gdyby mu było za ciepło w tych skarpetkach to by mi
                  powiedział. Raz,zimą wsadziłam go do cienkiego śpiwora (w samych
                  majteczkach i koszulce) i po kilkunastu minutach powiedział mi,że
                  jest mu za ciepło. Uważam,że nijak mu te skarpetki nie zaszkodzą a
                  mogą pomóc (przynajmniej mi i mężowi pomagają).Jak przyjdzie lato i
                  sama skarpetek nie będę wkładac to i młodemu nie założę.
                  Ty się dziwisz,że ktoś kładzie dziecko spać w skarpetkach a ja się
                  dziwię,jak widzę matkę w bluzce na ramiączkach a dzieć w rękawku do
                  łokcia (czasem t-shirt + koszula z krótkim rękawem).No i ja wtedy
                  nie rozumiem-skoro matce jest na tyle ciepło,żeby ubrać bluzkę na
                  ramiączkach,to dlaczego dziecku również nie ubierze koszulki bez
                  rękawów? No ale u mnie jest ta różnica,że ja przeważnie ubieram
                  dziecko tak samo grubo/cienko jak siebie.
              • trautlusia Re: trautlusia 30.03.10, 09:55
                betty - to Wy go nauczyliście spać w skarpetach i teraz jest to
                kwestia przyzwyczajenia. Skoro i tak go przykrywasz jak sie odkopuje
                to nie rozumiem po co te skarpety. W pajaca tez chcesz synka ubrać
                do snu.
                Spanie latem w skapretach jest dla mnie niepojęte - ale nie muszę
                tego rozumieć, nie mój cyrk i nie moje małpy
                • betty842 Re: trautlusia 30.03.10, 10:50
                  Nie twierdzę że młody śpi całe lato w skarpetkach.Napisałam przecież
                  że jak ja je będę ubierać to i młodemu założę.Nie każda noc latem
                  jest upalna.O ile dobrze pamiętam zeszłoroczne lato do upalnych nie
                  należało,i zdarzałay się chłodne noce,więc i mnie zdarzało się spać
                  w skarpetkach.No i nie jest to kwestia przyzyczajenia.Dziś młody
                  spał ze mną (wyjątkowo),więc nie ubrałam mu skarpetek.Nóżki miał
                  ciepłe bo miał je ciągle przykryte.
              • agni71 Re: betty842 01.04.10, 09:29
                Rozumiem, że masz jedno dziecko, niechodzące do przedszkola?

                >
                > A co to ma do rzeczy? Chcesz powiedzieć że jak zakładam mu na noc
                > skarpetki to w przedszkolu będzie chorował? Znam całe mnóstwo
                dzieci
                > niechodzących do przedszkola a chorują non stop. Głupie skarpetki
                > nie mają nic do rzeczy. Dziecko zdobywa odporność tuż po
                urodzeniu,a
                > nie w wieku np 2 lat

                Przekonasz sie, jak poślesz dziecko do przedszkola smile

                Już od urodzenia nie cackałam się z małym:
                > codziennie na dworze (latem-bez czapki,w samym pampku lub
                body),nie
                > sterylizowałam butelek ani smoczków,nie myłam zabawek kiedy spadły
                > na podłogę,nie zabraniałam wizyt chorym znajomym,od pierwszych dni
                > życia jeździłam z nim do supermarketów.

                mam sasiadów, którzy ze swoim dzieckiem postepowali podobnie. Jak ja
                wspominałam, że moje znowu chore, oni chwalili się, ze ich to takie
                zahartowane, ze nie choruje wcale. Wystarczyło, że chlopiec poszedł
                do przedszkola (małego, prywatnego i chyba tylko na 4 godz.
                dziennie) - od razu zaczęło sie chorowanie na całego, antybiotyk za
                antybiotykiem. A taki miał być zahartowany!

                Nie wiem jak będzie w
                > przedszkolu ale uwierz mi,jeśli mały będzie chorował to napewno
                nie
                > z winy skarpetek na noc.

                A tu sie zgadzam.
            • silje78 Re: trautlusia 29.03.10, 20:09
              mam córkę 2,5 letnią. śpi w pajacu ze stópkami i w śpiworku. czasami
              (o zgrozo) zakładam jej pod spód body z krótkim rekawem. i śpiworek
              ma cieplejszy (puchaty z tchibo). zawsze jak wstaję, a niestety
              wstaję często, to sprawdzam czy nie jest jej za ciepło/za zimno. raz
              zdarzyło się, że była lekko spocona, ale kocisko wlazło na kaloryfer
              i przekręciło gałkę na grzanie. kaloryfery mamy na noc zakręcone. w
              pokojach ok 18st. córka zawsze jest ciepła (nie gorąca) i ma suche
              plecki.
              co do skarpetek i odczuwania temperatury to mój mąż spi w bokserkach
              i koszulce, przykryty ciniusieńką kołdrą. ja pod kołdrą wełnianą,
              koc na stopach, długie nogawki i rękaw i skarpetki. nakrytą mam
              nawet częściowo głowę. latem córka śpi albo w cienkim pajacu i
              cieńszym śpiworku lub w body. kilka razy zdarzyło się, że spała bez
              śpiwora i body, ale wtedy w pokoju było z 25-26 st i wszyscy sie
              gotowaliśmy. na dworze nie przegrzewam. ubieram stosownie do
              temperatury i pogody. sprawdzam czy nie jest jej zimno lub za
              gorąco. chorowała raz na jelitówkę plus kilka razy lekki katar.
    • deodyma Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 11:00
      tez nie wiem , po co tym bardziej, ze moje dziecko spalo z golymi
      stopami i na ogol nogi mial cieple. zdarzalo sie, ze mial lodowatwe
      stopy, gdy sie odkrywal, ale nic mi ne bylo.
      ale jak rodzice naet rocznym i starszym dzieciom nakladaja
      rajstopy, gdy w domu panuje temp 25-26 stopni a na dodatek okna na
      glucho pozamykane, nawet lufcika jednego nie uchyla, bo przeciez
      marzna, to mnie naprawde nic juz niz zdziwibig_grin
      • sonrisa06 Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 11:27
        Ja zakładam córci, bo u nas w domu jest zimno, szczególnie w nocy. Podczas tych mrozów nad ranem w pokoju córci było 14 stopni. Oczywiście, że jak jest ciepło to nie zakładam. Gdybym mieszkała w bloku albo chociaz w domu z innym ogrzewaniem, to pewnie bym nie zakładała nawet w zimie.
      • ada828 Re: skarpetki na noc. 30.03.10, 22:35
        W moim przypadku, spanie w skarpetkach (gdy temp. na zewnątrz poniżej ok. 15
        st.) nie ma związku z przegrzewaniem. Niestety, gdy mam zimne stopy nie mogę
        zasnąć, więc skarpetki umożliwiają mi szybsze zaśnięcie. Dzieciom skarpetek z
        reguły nie zakładam, ale przydają się, gdy zimą wracamy późno zmarznięci, albo
        gdy dzieci biegają w piżamkach przed spaniem w wychłodzonym domu (zimą zawsze
        poniżej 20 st.).
    • aurita Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 11:28
      Calkiem dobrze sie domyslasz i na tym powinnas poprzestac.
      Nie rozumiem tylko dlaczego uwazasz ze to meczenie dziecka?
      Moja w zeszlym roku nie zasnelaby bez skarpetek, w tym natomiast nie zasnelaby
      ze skarpetkami. Nie zmuszlam jej do niczego.
      A w nocy staram sie utrzymac niska temperature w sypialniach

      sabka22 napisała:

      >
      > Często czytam w wątkach że mamy zakładają dzieciom na noc
      > skarpetki,i z tąd moje pytanie po co te skarpetki w nocy?Czemu mają
      > słuzyć?domyślam się że aby było ciepło w nogi ale z kolei myśle
      > sobie że chyba ludzie mają w domu na tyle ciepło że nie trzeba
      > męczyć dzieci w skarpetkach?
    • lupa_87 Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 11:39
      Mój synek 2,5 śpi w śpiworku, więc skarpetki nie potrzebne.
      • maultier1 Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 11:52
        Moj sie uparl na spanie w skarpetkach. Nic mu nie szkodzi wiec jak
        chce to niech zaklada.
    • linkap_wawa Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 12:46
      Bo ja np. wole zima miec w sypialni przyjemny chlodek i jak dzieciak
      spi pod kocykiem, z ktorego ciagle sie rozkopuje to mu zakladam
      skarpetki i juz (sa takie co nie uciskaja). Przegrzewac nie
      przegrzewam, dzieciak raczej zdrowy, antybiotyku jeszcze w swoim
      zyciu nie bral, wiec nie widze problemu. Latem nie zakladam bo jest
      cieplo.
    • aagnes Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 12:57
      JA zakladam, bo jestem wyrodna, niedouczona baba ze wsi i
      przewrazliwiona. i na dodatek spi w pajacu z dlugimi rekawami i na
      dodatek przykryta koldrą w poszewce. sama tez tak spie - w
      skarpetkach i pod koldra. wiem, to zupelnie nienormalne, ale nie
      kazdy jest taki nowoczesny i wyluzowany.
      • sabka22 Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 13:12

        O co to oburzenie??Ja nie jestem szczególnie wyluzowana poprostu
        twierdze że skóra musi oddychać i chodzenie cały dzień w skarpetach
        i jeszcze spanie to już przesada.
        Moje też spią w piżamkach i przykryte.Ale po co dziecku latem
        skarpetki??????Zima no jeszcze zrozumiem bo można mieć zimno w pokoju
        (chodz 14st nie rozumiem)ale lato?paranoja dla mnie i tyle.

        Jedna mama napisała że zrozumiałam i mam poprzestać,otóż kochana
        forum jest od tego aby pytać więc pytam...bo zastanawia mnie co
        kieruje matkami żeby dzieciom skarpetki latem zakładać.
        • trautlusia Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 13:34
          sabka22 napisała:

          >
          > Jedna mama napisała że zrozumiałam i mam poprzestać,otóż kochana
          > forum jest od tego aby pytać więc pytam...bo zastanawia mnie co
          > kieruje matkami żeby dzieciom skarpetki latem zakładać.
          >
          no jak po co, żeby czasem nie zmarzło latem przy temp. 35 stopni i
          koniecznie czapa z nausznikami tez latem żeby czasem nie przewiałowink
          od takie polskie urban legen - na temat "chowu" dzieci smile
    • daga_j Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 13:52
      Różnie. Zimą zdarzało się, że wkładałam dziecku skarpetki na noc gdy było
      podziębione lub chore, bo dzieci się odkrywają, nogi wystawiają a w domu 18
      stopni w nocy, na dodatek dzieci wędrują do nas boso po zimnej podłodze i gdy
      któreś było chore to wtedy spało w skarpetkach. Ja też pół tej zimy przespałam w
      skarpetkach bo marzły mi stopy - proste!
    • mondovi Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 16:17
      mój syn zimą śpi w skarpetkach - w pokoju są skręcone kaloryfery, a syn
      rozkopuje się i śpi na kołdrze. nie męczy go to. Lubi spać w skarpetkach.
    • budzik11 Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 19:33
      Ani sama sobie, ani dzieciom nie zakładam skarpet. Chyba, że sa przeziębieni i
      maja katar - wtedy rzeczywiście - smaruję stopy maścią rozgrzewającą i na to
      grube skarpety - ale to wyjątkowa sytuacja.
    • jezozwierzynka Re: skarpetki na noc. 29.03.10, 22:41
      to ja Ci powiem po co wink Dzieci w nocy- w odróżnieniu od dorosłych - rozkopują
      się z kołdry i nie potrafią się same przykryć. Skarpetki to takie coś zamiast
      śpiworka, gdy dziecko jest za duże żeby w nim spać smile
      • sabka22 Re: skarpetki na noc. 30.03.10, 16:21
        No to moje dziecko jest chyba inne...bo jak się odkryje i zmarznie
        to się budzi a ja go przykrywam.
        Gdyby miał skarpetki i by się dokrył to też musiałabym wstać go
        przykryć,rano gdy wstaje odrazu zakłada papucie więc argument że
        rano lata boso też mnie nie przekonuje.
        Tak jak pisałam zime jeszcze zrozumiem i gdy dziecko jest chore ale
        lato???
    • gosika78 Re: skarpetki na noc. 30.03.10, 20:23
      Zakładałam, jak córka była mała, spała bez przykrycia (przykrycie skopane) i
      miała stopy jak sople lodu.
    • 0-jus-tyna Re: skarpetki na noc. 30.03.10, 20:42
      Moj prawie 2 latek spi w skarpetkach , ale za nic nie chce sie
      niczym przykryc a nozki bose ma lodowate, wiec skarpetki to u nas
      podstawa
    • monikaa13 Re: skarpetki na noc. 30.03.10, 22:19
      Ja śpię w skarpetach, mąż śpi w skarpetach i dziecko też śpi w
      skarpetach, od zawsze codziennie. Ma 3,4 latka.

      Po co?

      Po to, by w nocy było ciepło w stopy. Ot prosta odpowiedź.

      Co do ciepła w mieszkaniu to tak mamy ciepło, w dzień 23, w nocy ok.
      21. Nie zmienia to faktu, że jak się ma gołe stopy to jest w nie
      zimno.
      • mondovi Re: skarpetki na noc. 30.03.10, 22:26
        smile ano też prawda - są po prostu ludzie, którzy lubią spać w skarpetkach i tyle.
        Moje dziecko do nich należy - nie dopisuję do tego żadnej ideologii - gdyby
        chciał, zdjąłby.
    • mozyna Re: skarpetki na noc. 31.03.10, 21:32
      Kołdra grzeje wystarczająco, także nie trzeba na siebie nic zakładać big_grin
      Za to jak robi się za ciepło, to wystawić bosą nogę spod kołdry to sama przyjemność! big_grin
      • luna333 Re: skarpetki na noc. 31.03.10, 21:38
        nie wiem po co, bo moje ogólnie nie cierpi skarpetek, natomiast fakt
        że utrudniają przepływ krwi (gumki, ściągacze), sprawiają, że nie
        przyszło by mi do głowy spać w skarpetkach i dziecku też nie, bo je
        ściąga do spania obligatoryjnie, z własnej woli smile
        • phantomka Re: skarpetki na noc. 31.03.10, 23:12
          Jestem potwornym zmarzlakiem, mam wiecznie zimne stopy, ale spania w
          skarpetkach po prostu sobie nie wyobrazam. W nocy musi byc chlodno i
          juz. Corka ma zupelnie inne odczuwanie temperatur, dlatego wierze
          jej na slowo i nie ingeruje w jej stroje (pomimo, ze na sam widok
          jest mi zimno)
          • aurita Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 08:19
            o Boze, dzisiaj rano zauwazylam ze mala gadzina spala cala noc w skarpetkach
            (ktore sama sobie wczoraj zalozyla): wyrodna matka jestem bo o 6 nie rozbieralam
            jej z tych skarpetek a jeszcze nasunelam na nia koldre!!!

    • olifra1 Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 11:38
      nie wyobrażam sobie zakładać skarpetek na noc dziecku, nawet przy infekcji.
      takie średniowieczne metody działają na mnie jak płachta na byka. poza tym to
      jest cholernie niewygodne
      • betty842 Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 12:25
        olifra1 napisała:

        > nie wyobrażam sobie zakładać skarpetek na noc dziecku, nawet przy
        infekcji.
        > takie średniowieczne metody działają na mnie jak płachta na byka.
        poza tym to
        > jest cholernie niewygodne

        Co dla jednych jest "cholernie niewygodne" to już dla drugich
        niekoniecznie.Ja np nie wyobrażam sobie chodzenia w stringach
        (próbowałam ale to nie dla mnie).
        • olifra1 Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 13:30
          cóż za mądrość... jak się do takich cennych przemyśleń odnieść...??? no nie wiem, bo przecież ja odpisywałam na post autorki, nie na Twój i wyraziłam tylko swoją opinię do której mam chyba prawo... a może nie? Twoich wypowiedzi nawet nie czytałam, bo generalnie mam w nosie czy nosisz skarpety na noc czy nie. to jest twoja sprawa i tyle. ja uważam że to jest cholernie niewygodne, zresztą stringi też (a to już w szczególności mnie nie interesuje jakie gacie nosisz).
          • betty842 olifra1 01.04.10, 15:13
            A czy ty wiesz że to jest forum DYSKUSYJNE? Jak nie wiesz co to jest
            dyskusja to sobie wygooglaj.
            • betty842 Re: olifra1 01.04.10, 15:19
              A tak poza tym,ja się tylko grzecznie wypowiedziałam,a ty mi
              odpisałaś w taki sposób jakbym cię błotem obrzyciła.
            • olifra1 Re: olifra1 01.04.10, 15:27
              no widzisz, wiem co to jest forum DYSKUSYJNE. ale nie z każdym chce mi się
              dyskutować. nie mam kompleksu odnoszenia się do wszystkich wypowiedzi i
              udowadniania każdemu swojej racji.
      • mondovi Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 15:24
        > nie wyobrażam sobie zakładać skarpetek na noc dziecku, nawet przy infekcji.
        > takie średniowieczne metody działają na mnie jak płachta na byka. poza tym to
        > jest cholernie niewygodne

        dlaczego średniowieczne?
        • olifra1 Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 15:28
          w takiej sytuacji widzę swoja babcię jak mówi: dzieci mają katar bo śpią bez
          skarpet smile
          • mondovi Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 15:33
            e tam. niektórzy po prostu lubią. moja mama i moja siostra nie zasną bez
            skarpet, bo tak. lubią i tyle. mój syn też. dlaczego - nie wnikam. rozkopuje się
            zimą, owszem, ale latem śpi w samych majtkach i skarpetkach. tak ma. i żeby nie
            było - próbowałam - zostawiałam mu bose stopy, to sam prosił, czy mogłabym mu
            założyć skarpetki. kompletnie nie widzę w tym problemu.
            • olifra1 Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 16:00
              ja to wszystko rozumiem. to jest tak jak z moją teściową, która nawet latem nie wyobraża sobie wyjścia z domu z odkrytą szyją. to jej sprawa, kompletnie nie widzę w tym problemu, ale jak siada na mnie i mi mówi, że źle dzieci ubieram, że poprzeziębiam i żebym im chusteczki albo szaliczki włożyła to mną trzęsie wink
    • karlita_live Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 18:47
      my mamy pozakręcane wszystkie kaloryfery wink z mężem jesteśmy zimnolubni wink w sum
      ie nawet w zimie przy minusowych tmp mieliśmy otwarte okna wink gdy Gabi przyszła
      na świat pozostaliśmy przy zakręconych kaloryferach i jak jest chłodniej to
      zakładam małej skarpetki - nie śpi w śpiworku tylko pod kołderką i czasem się
      rozkopuje. Ale jak jest ciepło to śpi w samym rampersie.
      • zuzuua Re: skarpetki na noc. 01.04.10, 23:00
        zależy od warunków w domu. u nas ok 19 stopni i "ciągnie" od podłogi i
        wszystkimi innymi możliwymi dziurami uncertain mała sama życzy sobie
        skarpetki. ja natomiast mam problemy z krążeniem i zawsze mam zimne
        stopy i dłonie w związku z tym zimą śpię w skarpetkach, natomiast latem
        w chłodne dni. u teściowej w mieszkaniu jest 25 stopni w cieniu i można
        się z upału powiesić na kaloryferze, i tam śpię bez skarpet, w koszuli
        nocnej, odkryta. kwestia "klimatu"
    • ga-ti Re: skarpetki na noc. 02.04.10, 08:16
      Czepiacie się. Ja sama często śpię w skarpetkach, gdy długo siedzę wieczorem, przemarznę i z gołymi zimnymi stopami nie zasnę wink w nocy zdarza się, że zdejmuję wink
      Synek (5 lat) też często śpi w skarpetkach (bezuciskowych), bo lubi. Córcia (2 lata) często śpi w pajacykach ze stópkami, ale że z kilku wyrosła, sypia też w piżamkach, skarpetki ściąga minutę po założeniu, rzadko miewa zimne stopy.
      Każde dziecko jest inne i nie ma co się dziwić, oburzać, spierać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka