Dodaj do ulubionych

Dziecko wybitnie inteligentne

25.02.04, 12:53
Jestem mamą 3,5 letniego synka,który jest bardzo inteligentny:składa już
literki,liczy,dużo mówi i rozumie ale niestety nie umie jeszcze rysować i
jest raczej mało zaradny.Pani psycholog stwierdziła,że ma mikrouszkodzenia w
układzie nerwowym wskutek drgawek,które przeszedł w niemowlęctwie i niektóre
obszary w mózgu ma lepiej a niektóre gorzej rozwinięte.Do tego jest trudnym
dzieckiem,przekornym i nieusłuchanym...
Jeśli macie podobne dziecko,wiecie jak z takim dzieckiem postępować będę
wdzięczna za rady...

Kasik
Obserwuj wątek
    • radara Re: Dziecko wybitnie inteligentne 25.02.04, 13:10
      niestety Ci nie pomogę, ale moje dziecko tez zna wszystkie literki i umie już je
      pisać, samodzielnie pisze: mama, tata, umie liczyć i rysować, ale nie lubi
      malować- szybko go to nudzi. umie liczyć do 15 a do tego jest bardzo skoczny.
      Może Twoje dziecko nie jest "trudnym dzieckiem" tylko może trzeba jeszcze
      poczekać aby układ nerwowy lepiej się rozwinął.
    • sylvic Re: Dziecko wybitnie inteligentne 25.02.04, 13:19
      jestem mamą 3 letniego (3 lata i 1 m-c) synka, który mówi w zasadzie wszystko i
      się do tego wymądrza, zna wszystkie literki, piszę z klawiatury wyrazy, liczy
      po polsku i angielsku, rysuje - bargrząc......
      I sorki, ze "może cię zawiodę" ale nie uważam go za super inteligentnego.
      No oczywiście uważam jako matka, ze moje dziecko jest mądre piękne i wogóle -
      ale czy statystycznie jest az tak inteligentny???
      No nie wiem, dla mnie takie umiejętności są raczej normalene. W tym wieku
      dzieci wykazują duże zainetesowanie wszystkim co nowe i bardzo szybko
      przysfajają wiedze jeśli im to się umożliwi.

      Ale może nie doceniam własnego dziecka??? A może rzeczywiście jest uzdolnone??
    • milenium5 Re: Dziecko wybitnie inteligentne 25.02.04, 17:18
      Wygląda na to, że wszystkie nasze tzylatki są takie same. Ja też mojego syna (3
      lata skończył w styczniu) nie uważałam za wybitnie inteligentnego, ale za
      trudnego tak. Mój syn też mówi wszystko (zaczął mówić całymi zdaniami gdy miał
      rok), ma dobrą pamięć zna bardzo długie wiersz i piosneki, zna wszystkie
      literki, czyta proste słowa (chyba globalnie, potrafi dodawac, zna bardzo dużo
      marek aut i potrafi je rozpoznać, oraz napisac nazwy. Też nie umie rysować.
      Jest straszliwie uparty, bardzo absorbujący, próbuje wymuszać, ma ataki
      histerii, które trwają kilkanaście minut, potrafi być agresywny i nieznośny. Na
      jeakiej podstawie psycholog zdiagnozowała u Towjego dziecka mikrouszkodzenia?
      Czy z takim małym dzieckiem warto wybrać się do psychologa.
      • 731210k Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 09:18
        Witam

        Dzięki za Twój post.
        Mós synek był taki nieznośny jak Twój.Bywał agresywny gdy coś nie szło po jego
        myśli.Potrafił kopnąć,szturchać nawet tatę a także dzieci w przedszkolu.Panią p
        rzedszkolankę szarpał za włosy by zwrócić na siebie uwagę.Bo Pani akurat
        rysowała z dziećmi zamiast mu czytać bajki.Mój synek bardzo lubi gdy mu czytam
        nawet długie bajki i chciałby żeby w przedszkolu pani przedszkolanka także mu
        czytała.Do tego ma nisamowity słuch.Wychwytuje z radia, telewizji całe zdania
        nawet po angielsku i poźniej je powtarza.Bardzo lubi śpiewać i chyba mu to
        całkiem dobrze wychodzi...
        Poszłam z synem do psychologa z polecenia pediatry,który zauważył upartość i
        nieodpowiednie zachowanie syna.Nie podobała mu się waga w gabinecie to mi
        uciekał i musiałam go gonić.Pani psycholog zbadała syna.Podała mu kredki i
        prosiła by narysował kółko tak jak pani a on zamiast narysować kółko zarzucił
        Pani,że narysowała elipsę i oczywiście nie narysował kółka,Póżniej pani dała mu
        takie foremki do wkladania.Wszystkie włożył bezbłędnie.Póżniej dała mu klocki-
        jego ulubioną zabawkę i prosiła by zbudował wieżę co było dla niego za proste
        jak on już układa puzzle z wielu elementów.Potem zrobiła z nami wywiad.Sama
        zapytała czy syn miał drgawki w niemowlęctwie.Gdy przytaknęliśmy pani psycholog
        wspomniała,że syn ma mikrouszkodzenia w układzie nerwowym z powodu przebytych
        drgawek i niektóre czynności jak rysowanie sprawiają mu trudność.Może być też z
        tego powodu bardziej nerwowy.Jest za to wybitnie inteligentny,mądry jak na
        swój wiek. W przyszłości może mieć jednak trudności z
        pisaniem,rysowaniem,malowaniem,wiązaniem sznurowadeł itp....

        Narazie
        Kasik
        • iju Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 13:22
          Inteligencja Twojego dziecka jest dosyć wybiurcza, nie chcę żebyś źle mnie
          zrozumiała, ale wydaje mi się, że powinnaś więcej uwagi poświęcić rozwojowi
          tych umiejętności, z którymi Twoje dziecko ma problemy, mądra pani psycholog
          powinna podać Ci metody pracy z Twoim dzieckiem. Moja 2 letnia córka też
          powtarza zasłyszane zwroty i zdania(w różnych językach), zna piosenki i choć
          nie czyta zna na pamięć wiele swoich bajek, ma doskonały słuch muzyczny,
          sprawnie posługuje się kredkami, długopisem, farbami, nie wydaje mi się jednak
          żeby była super inteligentna (oczywiście jest b. mądra itp. smile).Dzieci w tym
          wieku jeśli tylko im się na to pozwoli znakomicie radzą sobie z wieloma
          rzeczami, które nas zaskakują, a czasmi mam samym mogą wydawać się trudne.
          Znam dziecko, które w wieku 1,5 lat nauczyło się czytać, a dziś ma 6 lat i
          rozwiązuje zadania matematyczne z liceum. To dopiero jest inteligencja, ale
          uwaga geniusz jest patologią, dlatego lepiej niech dzieci będą tylko
          inteligentne.
    • mamagabi Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 08:34
      Wiesz mnie się wydaje że dziecko nie może być we wszystkim dobre i to ze nie
      umie jeszcze rysować czy jest niezaradny to o niczym nie świadczy, jedne dzieci
      pięknie mówią a nie umieją rysować a inne pięknie rysują a mając 3 lata mało
      mówią i wcale nie jest to spowodowane mikrouszkodzeniami mózgu. Moja córcia
      mówiła zdaniami jak miała półtora roku, a zrysowaniem w wieku trech lat też nie
      szło jej najlepiej, zresztą jak popatrze w przedszkolu na prace trzylatków to na
      niektórych trzeba się domyślać co jest narysowane.Gabrysia jak miała 10 miesięcy
      to też przechodziła drgawki gorączkowe, miała potem robione badania w szpitalu i
      wszystko było w porządku i ja też nie zaopserwowałam żadnych niepokojących
      zmian. Ciekawa jestem na jakiej podstawie pani psycholog stwierdziła że twój
      synek ma mikrouszkodzenia? A co do postępowania to ja radziłabym Ci jak
      najwięcej ciepła, uwagi i zabawy nie związanej z nauką bo na to jeszcze będzie
      miał czas. Ja na szczęscie w pore to zrozumiałam.
      Pozdrawiam Asia
      • 731210k Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 09:24
        Dziękuje ci za ciepłe słowa otuchy...
        Ciekawa jestem jak teraz radzi sobie Twoja Gabrysia i w jakim jest wieku.

        Pozdrawiam:

        Kasia

        • mamagabi Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 10:30
          Moja Gabrysia 12 marca skończy 6 lat i od września pójdzie do zerówki. Mogę
          powiedzieć że jest grzeczna ale różnie to bywało miała takie okresy że była
          nieznośna uparta i nie słuchała co do niej mówimy trwało to nawet kilka miesięcy
          a potem znowu była grzecznym dzieckiem. Od jakiegoś czasu czyta, pisze, chodzi
          na angielski ale robi to bo sama tak chce tzn.do niczego jej nie nakłanialiśmy.
          Życze ci powodzenia Asia
        • s.sylvia Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 13:12
          Kasiu,
          przeczytałam jeszcze raz Twoj pierwszy post.
          zapewniam Cie, że prace plastyczne fantastycznie wyciszają dziecko.
          Moj synek jest dzieckiem bardzo kreconym, ktorego rozpiera energia. Jedynie
          skupia sie nad czyms tworczym wiec oprocz farbek zaopatrz sie jeszcze w:\
          - ciastolina (troche to co innego niz plastelina) sa w supermarketach, nie sa
          tanie ale swietne + plastikowe foremki do wyciskania"ciasteczek, walek (moze
          byc zwykla butelka
          - plastelina tradycyjna - sprubujcie np kawalkami plasteliny okleic szklany
          sloink - powstanie sliczny wazonik
          - papier kolorowy + klej - wyklejanka z kawalkow papieru na bialej kartce, moga
          powstac rozne fantastyczne wzory lub cos konkretnego.
          Na poczatek baw sie z synkiem - to bedzie frajda dla Was obojga. nie martw sie
          o balagan. (Ktos kiedys powiedzial, szczesliwe dziecko to brudne dziecko - nie
          traktuje tego w pelni serio, ale cos w tym jest)smile)))) Wszystko da sie
          posprzatać - kosztowac cie to bedzie z 15 minut, to niewiele, a synek bedzie
          szczesliwy,

          pozdrowionkasmile))
      • lidqa Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 09:24
        powiem ci ze nie da sie zdiagnozowac dziecka z listu mamy ale poczytaj o ADHD
        albo poszukaj ksiazek o praccy z dziecmi nadpobudliwymi
    • s.sylvia Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 10:24
      Na wstępie pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie i pociechy!
      Droga Kasik - pytania do Ciebie - czy lubisz rysować? Jak często rysujesz z
      synkiem? Czy może właśnie częściej bawicie w liczenie, czytanie?
      Mo synek ma 2 latka i 7 m-cy. Ja zawsze lubiłam rysowanie i prace techniczne -
      dlatego tez mały świetnie sobie radzi z malowaniem, bo dużo w ten sposób sie
      bawimy. Ale uwaga: malowanie to nie to samo co rysowanie - mój synek nie lubi
      kredek ani mazaków, ale uwielbia farby. Obecnie maluje plakatowymi i radzi
      sobie świetnie. Potrafi malować kolorowanki - tak, że farba prawie nie wychodzi
      za linię, a do tego zmienia kolory i odpowiednio je dopasowuje.
      Spróbuj farbek - są o wiele bardziej atrakcyjne dla wymagających szkrabów niż
      zwykłe kredki. Trzeba mieć pędzelek, wodę i ściereczke do wycierania pedzelka,
      a to już jest nieco bardziej skomplikowane.
      Co do trudności Twojego dziecka - to równiez nie doszukiwałabym sie zbytnio
      jakichkolwiek "uszkodzeń" - dziecko to dziecko, to są najlepsi manipulatorzy na
      świecie. I wiesz co, spróbuj z tymi oklepanymi "granicami" - wyznacz synkowi co
      wolno, a czego nie wolno. Ja to przerabiałam. Było ciężko, bo uwielbiam swego
      szkraba i serce bym mu oddała, ale niestety, albo ja albo on. I wiesz co minęły
      może z 2 m-ce: stawianie do kąta, karcenie zdecydowanym krzykiem, przynoszą
      powoli rezultaty. Mały zaczyna rozumieć, że nie on tu "rządzi" i wyznacza
      granice, tylko rodzice. Myżle, ze czuje sie z tym bezpieczniej, a i mamunia
      mniej się denerwuje. Tak mu chyba lepiej. I wiesz co - zaczynam mieć naprawde
      grzecznego synkasmile))) Powodzenia
      • 731210k Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 12:31
        Dziękuję Tobie Sylvio za post i porady.Faktycznie nie próbowałam jeszcze
        zachęcić synka do malowania farbkami.Coś tam dzieci w przedszkolu malowały ale
        nie wiem jak to mojej posiesze wychodziło.Chyba trochę obawiam się,że to
        będzie "brudna" zabawa".Ale spróbuję.Tylko może podpowiedz mi jakie farbki mam
        kupić.

        Pozdrawiam

        Kasik
        • s.sylvia Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 13:04
          Kasiu -
          Na początek kup farbki akwarelowe - nie plakatowe, trudniej się nimi umazać,
          ale też są trudniejsze bo trzeba mocno namieszać kolor zanim nabierze sie na
          pedzelek. Dzieci to trochę denrewuje, ale na początku posiedź z małym i pokaż
          mu, że długo trzeba mieszać.
          Mój zaczął z farbkami jak miał dwa latka, duża gazeta na stole, malutko wody w
          szklanecce, pędzelek i farbki. (Mój mały wogóle wszystko co z wodą uwielbia -
          więc na początku uwielbiał mieszać pędzelkiem w kubku).
          zapewniam Cie, że brudu nie było za wiele - wszystko zależy jak małemu
          wytłumaczysz - pokaż, mu wyraźnie jak malować i zostaw nawet z 6 białych kartek.
          Na początku maluj z nim, reaguj jak będzie sie niecierpliwił, że mu coś nie
          wychodzi - pomagaj.
          A zanim kupisz farbki - poszukaj malowanek wodnych - do tego potrzebny jest
          tylko pedzelek i trochę wody - to są takie specjalne malowanki, których strony
          są nasączone farbkami i dziecko nakładając pedzelkiem wode rozsmarowuje farbke -
          zapewniam to nie brudzi.
          Pozdrawiam serdecznie.
      • s.sylvia Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 13:22
        kasia - jeden moj post umiescil sie nie tam gdzie trzeba - spojrz ten o 13:12
        • pesteczka5 Re: Dziecko wybitnie inteligentne 26.02.04, 23:58
          Witam,

          Myślę, że niebezpieczne jest samo stwierdzenie - mam dziecko wybitnie
          inteligentne.

          Wyziera stąd jakieś dążenie do kształcenia na siłę, gdy tymczasem dzieci często
          rozwijają się 'skokami' i nierównomiernie, u dzieci nad wiek mądrych często za
          rozwojem umysłowym nie nadąża rozwój emocjonalny i społeczny.
          Mając dziecko inteligentne, wygadane, analizujące, refleksyjne, liczące,
          recytujące i spiewające łatwo zapomnieć, ze to trzylatek i wymagać od niego jak
          od ucznia.

          Z opisu Twój synek nie wydaje mi się małym geniuszem, lecz normalnym
          rozgarniętym dzieckiem. Żadnej powalającej inteligencji tu nie widzę. Nie
          wydaje mi się też, aby to był dramat i patologia, ze nie lubi rysować. Nie daj
          się wpędzić w poczucie choroby!

          Zamiast zastanawiać się, jak pielęgnować jego inteligencję, zajęłabym sie
          troskliwym okazywaniem mu uwagi, ciepła i akceptacji, a także - jak każdemu
          dziecku - starałabym się dawać do wyboru jak największą ilość aktywnośći -
          malowanie, rysowanie, wyklejanie, wycinanie, robienie z mamą ciastek, krojenie
          pieczarek na zupę, robienie grzybków, drzewek itp. z papieru, budowanie z
          klocków, budowanie obozu z koców, sadzenie fasolek w słoiku, robienie jedzenia
          dla ptaszków, sianie rzeżuchy, wyświetlanie bajek, czytanie. Czy mu czytasz?
          Prosisz o opowiedzenie bajki, popłudnia, snu?

          Mój synek zaskakuje mnie niejednokrotnie umiejętnosciami z różnych dziedzin,
          ale nie zamierzam go klasyfikować jako wybitnego! I niechętnym okiem patrzę na
          takie zapędy rodziny, nie komentuję, nie wzmacniam. Dzieci mają prawo wiedzieć
          wszystko o życiu dinozaurów w wieku dwóch lat, mogą opowiadać
          dziesięciostronicowe bajki prozą, mieć superbogaty słownik, zapamiętywać
          wierszyki po jednym razie, liczyć, odejmować i dodawać, pisać itp. a także nie
          lubić rysować, ryczeć wniebogłosy bez powodu, wpadać łatwo w złość, tłuc brata
          i nie reagować na perswazje. Bo to dzieci.

          A szufladkując je jako supermądre łatwo zaniedbać dziecko w dziecku, albo co
          gorsza obarczyć je ogromem wymagań, którym nie sprosta, bo zostało na wyrost
          zakwalifikowane.

          Dla mnie dziecko wybitnie inteligentne to np. Mozart!smile

          Życząc sobie i wszystkim normalnych i szczęśliwych dzieci ciepło pozdrawiam -
          pesteczka
          • edytek1 Re: Dziecko wybitnie inteligentne 27.02.04, 02:58
            pesteczka5 napisała:

            > Witam,
            >
            > Myślę, że niebezpieczne jest samo stwierdzenie - mam dziecko wybitnie
            > inteligentne.
            >
            > Wyziera stąd jakieś dążenie do kształcenia na siłę, gdy tymczasem dzieci
            często
            >
            > rozwijają się 'skokami' i nierównomiernie, u dzieci nad wiek mądrych często
            za
            >
            > rozwojem umysłowym nie nadąża rozwój emocjonalny i społeczny.
            > Mając dziecko inteligentne, wygadane, analizujące, refleksyjne, liczące,
            > recytujące i spiewające łatwo zapomnieć, ze to trzylatek i wymagać od niego
            jak
            >
            > od ucznia.
            >
            > Z opisu Twój synek nie wydaje mi się małym geniuszem, lecz normalnym
            > rozgarniętym dzieckiem. Żadnej powalającej inteligencji tu nie widzę. Nie
            > wydaje mi się też, aby to był dramat i patologia, ze nie lubi rysować. Nie
            daj
            > się wpędzić w poczucie choroby!
            >
            > Zamiast zastanawiać się, jak pielęgnować jego inteligencję, zajęłabym sie
            > troskliwym okazywaniem mu uwagi, ciepła i akceptacji, a także - jak każdemu
            > dziecku - starałabym się dawać do wyboru jak największą ilość aktywnośći -
            > malowanie, rysowanie, wyklejanie, wycinanie, robienie z mamą ciastek,
            krojenie
            > pieczarek na zupę, robienie grzybków, drzewek itp. z papieru, budowanie z
            > klocków, budowanie obozu z koców, sadzenie fasolek w słoiku, robienie
            jedzenia
            > dla ptaszków, sianie rzeżuchy, wyświetlanie bajek, czytanie. Czy mu czytasz?
            > Prosisz o opowiedzenie bajki, popłudnia, snu?
            >
            > Mój synek zaskakuje mnie niejednokrotnie umiejętnosciami z różnych dziedzin,
            > ale nie zamierzam go klasyfikować jako wybitnego! I niechętnym okiem patrzę
            na
            > takie zapędy rodziny, nie komentuję, nie wzmacniam. Dzieci mają prawo
            wiedzieć
            > wszystko o życiu dinozaurów w wieku dwóch lat, mogą opowiadać
            > dziesięciostronicowe bajki prozą, mieć superbogaty słownik, zapamiętywać
            > wierszyki po jednym razie, liczyć, odejmować i dodawać, pisać itp. a także
            nie
            >
            > lubić rysować, ryczeć wniebogłosy bez powodu, wpadać łatwo w złość, tłuc
            brata
            > i nie reagować na perswazje. Bo to dzieci.
            >
            > A szufladkując je jako supermądre łatwo zaniedbać dziecko w dziecku, albo co
            > gorsza obarczyć je ogromem wymagań, którym nie sprosta, bo zostało na wyrost
            > zakwalifikowane.
            >
            > Dla mnie dziecko wybitnie inteligentne to np. Mozart!smile
            >
            > Życząc sobie i wszystkim normalnych i szczęśliwych dzieci ciepło pozdrawiam -
            > pesteczka
            Pesteczko święte słowa. Twój synek jest szczęściarzem ma wspaniałą mamę.
            Moja niesopełna 2 letnia córka zna wszystkie sieci komórkowe potrafii je
            wypatrzeć z daleka, wrokowo rozpoznaje Gazetę Wyborczą i Fakt mówi Gazeta i
            Fakt. Widzą napisy: pizza, mc donald, castorama, bp i wiele innych potrafi je
            rozpoznać i nazwać. Rysuje, wykleja gra ze mną w memo ( na 5 obrazków) jeżdzi
            na 3 kołowym rowerku... liczy do 3 zna kilka liter, śpiewa po polsku i
            angielsku i wiele innych. Nie przeszkadzaj jej to w padach na ziemię,
            okazywaniu złości, mówienia nie na wszystko o co spytam, biciu kolegii... Ot
            normalne dziecko ciekawe świata, głodne wiedzy i tyle. Uczy się tego co jest
            jej codziennością. Potafii lepić pierogi, bo ja robię w ilościach hurtowych a
            ona ze mną, uczy się liter, bo jak się pyta co to to jej mówię nawet
            kilkanaście razy to samo.
            Pozdrowienia dla Was i waszych dzieciaków.
          • s.sylvia Re: Dziecko wybitnie inteligentne 27.02.04, 09:17
            No właśnie pesteczko,
            Mozart niewątpliwie dzieckiem wybitnie inteligentym był - i na pewno był też
            dzieckiem wybitnie nieszcześliwym (w pojęciu czasów dzisiejszych).

            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka