Dodaj do ulubionych

agresywny 3 latek

28.04.10, 12:53
nie wiem co sie dzieje, moje dziecko na codzien bardzo/wyjatkowo pogodne,
wiecznie uśmiechnięte, szybko uczące sie i calkiem niezle mowiace miewa ataki
agresji, strasznej agresji. Zachowuje sie jakby go ktos obdzierał ze skory, w
tym czasie nic do niego nie dociera, moze walic glowa o ścianę, rzuca sie na
podłogę, wali zabawkami, drzwiami, rzuca sie na drzwi, jest agresywny w
stosunku do nas, potrafi ugryźć do krwi. Wrzeszczy tak, ze az sie dusi. Nie
wiadomo o co mu chodzi, raz chce chusteczkę, potem jej nie chce, jest cały
rozhisteryzowany, az sztywnieje ze złości.
Oczywiascie odziemy do psychologa.
Macie jakies doswiadczenia z takimi sytuacjami. Zaznaczę, ze przytulanie albo
pozostawianie go samego nie skutkuje, mam wrazenie, ze on sie musi wykrzyczec
Obserwuj wątek
    • eps Re: agresywny 3 latek 28.04.10, 22:02
      Ja miałam podobny problem z tym że dodatkowo syn był agresywny w stosunku do
      innych dzieci. Jak ja głowe zachodziłam co jemu jest i co z nim zrobić. Długo by
      opowiadać. W każdym razie w końcu wpadła mi w rece książka Roberta J.MacKenzi
      "kiedy pozwolic, Kiedy zabronić". Przeczytałam, zastosowałam sie do rad ktore
      były tam napisane i po 2 tygodniach od rozpoczecia przemiany synek jest nie do
      poznania. U nas rozbiegało sie o to że syn to 100% choleryk i jak sie okazało to
      pomimo ze myślałam ze wyznaczam mu jasne granice i wysylam czytelne komunikaty
      to tak nie było. Stad brala sie jego agresja. Teraz jest naprawde cudnym i
      niewybuchowym dzieckiem.
      • zawsze_cola do Eps 29.04.10, 00:25
        Niestety nie mam tej ksiazki.A moglabys opisac co robilas gdy Twoj
        Synek bil inne dzieci? Bylabym wdziecznasmile
      • 0wiolcia0 Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 09:36
        mam tego e-booka o którym pisze eps, jak ktoś chce
        • nika1310 Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 18:47
          wiolcia, mozesz mi wyslac na gazetowego? dzięki
          • 0wiolcia0 Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 18:59
            wysłałam, nie ma za co wink
          • inbluesky Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 22:31
            Ja bardzo bym poprosiła o przesłanie smile
            • amaf Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 22:33
              ja też bym prosiła o przesłanie na gazetowegosmile
              dzięki
        • klaramama-to-ja Re: agresywny 3 latek 30.04.10, 15:55
          czy ja też mogę prosić? Dziękuje
          • 0wiolcia0 do: klaramama-to-ja 03.05.10, 08:54
            na gazetowego się nie da wysłać?
            • dorotamakota1 Re: do: klaramama-to-ja 04.05.10, 20:46
              ja poproszę na dotka2712@o2.pl
              Będę baaardzo wdzięcznawink
        • emissy Re: agresywny 3 latek 04.05.10, 14:31
          0wiolcia0 ja też bardzo proszę!!!
      • kra123snal Re: agresywny 3 latek 04.05.10, 20:41
        Należy jasno powiedzieć, że się tak nie robi i wprowadzić kary za
        każdym razem. Taka jasna granica. My za każdym razem tłumaczymy, że
        się tak nie robi. Wskazujemy alternatywną metodę wyładowania złości.
        Kara - siedzi sama 2 min, a potem jeszcze raz za co kara, że tak nie
        wolno i przypomnienie co może robić, żeby się wyładować. Polecam.
        Coraz rzadziej jest objaw agresji. Aaa, no i trzeba poczekać, aż
        przestanie krzyczeć, bo wtedy naprawdę nic nie dociera, ale
        pilnować, żeby nie było rzutów i bicia. U nas nie działało "jeszcze
        raz i będzie kara". Od jakiegoś czasu jest kara od razu i to w
        naszym przypadku okazało się najskuteczniejsze. Wobec innych dzieci
        moje dziecko jest nastawione pacyfistycznie. Moze w ten sposób
        wyładowuje się wobec agresji innych?
    • mozyna Re: agresywny 3 latek 28.04.10, 22:08
      Dzieci nie potrafią kontrolować swoich emocji i czasami może się to objawiać
      takimi "ekstremalnymi" reakcjami.
    • to_wlasnie_cala_ja Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 08:05
      moja mała zachowuje się w ten sam sposób , w jednej chwili jest spokojna a za
      sekundę wpada w ten szał. agresję skupia na mnie i na mężu a głównie na mnie i
      bardzo ciężko jest ją uspokoić. NAjgorsze jest to że te jej "ataki" nie
      występują po żadnej sytuacji w której jej czegoś zabraniam ito tylko ot tak
      sobie np podczas rysowania
    • angelina123 Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 16:03
      ale co robić, przecież gdyby on sie tak zachował np w przedszkolu (do którego
      jeszcze nie chodzi) to wezwaliby pogotowie i przywiązali pasami bezpieczeństwa.
      Jestem zalamana
      • eps Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 20:45
        Czy juz masz tą książke elektronicznie?
        To dużo stron wiec zeskanować sie nie da sad
        jeśli nie masz to daj znać to postaram sie opisać metody jakie zastosowałam. ale
        u nas to sie sprawdziło. U nas maly chodzi do przedszkola i był strasznie
        agresywny potrafił np. widelcem wymachiwać dziecku przed okiem, walna wielkim
        klockiem dziecko w głowę, z całej siły popchnac czy nawet rzucić krzesłem.
        Teraz jest ogromna odmiana bo nie bije nikogo, niczym nie rzuca i nie ma napadów
        agresji, a ja odetchnełam z ulgą.
        • zawsze_cola Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 20:54
          Bardzo bym prosila o naprawde krotkie ( nie chce Ci zajmowac czasusmile)
          streszczenie stosowanych przez Ciebie metodsmileBylabym bardzo
          wdziecznasmileJak i pewnie kilka innych Mamsmilez gory dziekujesmilei
          pozdrawiam cieplosmile
          • eps Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 21:43
            postaram sie krótko.
            1. Komunikat do dziecka musi być krótki i treściwy, od razu z konsekwencją jak
            nie zostanie wykonany np. Ścisz TV bo jak nie to wyłączę", "Nie rzucaj zabawka
            bo zabiorę do jutra rano", "Nie bij brata bo pójdziesz do kąta". Słowa
            wypowiadamy spokojnie bez większych emocji, nie krzykiem. dziecko musi widzieć
            że nie udało mu sie nas wyprowadzić z równowagi.
            2. Po nie wykonaniu polecenia trzeba zastosować wypowiedzianą konsekwencję. Za
            bicie ZAWSZE jest kąt bez względu jak by dziecko gorąco i szczerze przepraszało.
            W kącie siedzi tyle ile ma lat.
            Jesli ucieka z kąta (poczatkowo będzie) trzeba je w milczeniu do skutku odnosić.
            Jeśli ma na poczatku siedzieć na pufiku to po 1,5 godzinie bitwy nadal
            odprowadzamy na pufik a nie na podłoge obok.
            Początkowe kilka razy moze trwać długo lub krótko w zależności od charekteru
            dziecka. Mój starszak choleryk pierwszy raz walczył ze mną 3 godziny, młodszy
            (miękki) zwiał mi 2 razy i później siedział.
            Identycznie z np. rzucaniem zabawką, jak nie posłucha to zabieramy od razu na
            wyznaczony czas i nie oddajemy wcześniej. Jeśli dziecko w takim momencie wpada w
            gniew/histerie nalezy powiedzieć " jak jesteś zdenerwowany to sie uspokój tam w
            kaciku i póxniej porozmawiamy" - i odprowadzamy do kąta. Jeśli siedząc w kącie
            wciąga nas w kontakt np. demoluje teren obok to albo nie reagujemy (tylko
            odprowadzamy na miejsce) albo jeśli demolka jest niebezpieczna to mówimy że
            jeśli bedzie tak robić to dopóki nie przestanie bedziesz je trzymać
            unieruchomione na kolanach.
            3. Generalnie nie damy sie wpuścić w puste dyskusje z dzieciakiem o tym dlaczego
            wykonaliśmy konsekwencje tego co zrobił wcześniej. Jak dziecko zaczyna
            dyskutowac, że juz nie będzie, żeby oddac, że będzie grzeczny rozmowę ucinamy
            krótko "nie ma dyskusji na ten temat zabawkę oddam jutro jak powiedziałam. koniec".
            4. Jesli dziecko nam coś zmaluje "testowo" i czeka na reakcje to mozemy mu dać
            dać wybór (np. celowo rozleje wodę w kuchni) "masz do wyboru albo szybko
            wszystko wytrzesz albo posiedzisz w kacie i później wytrzesz".
            5. Ay dziecko nie miało wrażenia że nie moze o niczym decydowac korzystamy z
            wyboru. np. dzieciak chce do picia pepsi a my mu chcemy dac tylko wodę, to
            mówimy "pepsi nie dostaniesz tylko wodę, ale mozesz wybrac czy w tym białym czy
            różowym kubeczku".
            6. Na np. śniadanie nie pytamy ogólnie "co chcesz zjeść" tylko dajemy konkretny
            wybór "kanapkę z szynką czy serem? - coby nie było niedomówień.
            7. jeśli dziecko chce np. ą sama zabawkę co inne próbujemy je nauczyć kompromisu
            pytaniem " jak myślisz można rozwiązać ten problem? może bedziecie się bawic na
            zmianę?rzucę moneta kto bedzie pierwszy i po 10 minut. mama pilnuje czasu".
            8. jak dziecko ma "nerwy" przy np. ubieraniu to spokojnie mówimy " nie denerwuj
            sie. Spróbuj jeszcze raz." albo żartem " hej hej hej nerwusek to nam tu nie
            trzeba. jeszcze raz spokojnie".
            9. pilnujemy sie na każdym kroku i jeśli cos obiecamy to tak robimy. np. Jeśli
            nie zjesz zanim zadzwoni minutnik to zabieram jedzenie aż do kolacji" no i
            oczywiście sie tego trzymamy.
            • eps Re: agresywny 3 latek 29.04.10, 21:53
              podsumowanie
              Najważniejsze to nie powtarzamy danego polecenia więcej niz 1 raz i po nie
              wykonaniu wyciągamy konsekwencję. Nie dyskutujemy i nie ustępujemy z
              konsekwencją nawet na milimetr!
              Nie okazujemy negatywnych emocji bo dziecko to zauważy i zacznie nas dalej
              prowokować.
              Jak coś zrobi zgodnie z poleceniem to chwalimy np. o super że tak zrobiłeś"
              lub zwykłe "dziękuje".
              Jeśli mówisz, że nie pomogę Ci w ubieraniu i jak nie zdąrzysz to wyjdziesz w
              tym czym jesteś. to za chwile nie pomagamy w nerwowym ubieraniu tylko wychodzimy
              z dzieciakiem w piżamie i bez butów (ubrania mamy w torbie bo napewno za chwile
              sie zdecyduje samo ubrac)
              W każdym razie jasny komunikat i od razu konsekwencja niewykonania, i nie
              ustępujemy nawet o włos, bo dla nas to TYLKO włos a dla dzieciaka to AŻ włos.

              U nas sie udało i teraz naprawę starszak jest cudnym dzieckiem. Teraz zamiast co
              2 dni w przedszkolu na "dywaniku" dostaje od syna "uśmieszki" za to że bym
              bardzo grzeczny.
              Normalnie jakby mi ktos syna podmienił.
              • paniiwonka1 Re: agresywny 3 latek 30.04.10, 10:37
                wszystkie sposoby i metody, które opisujesz są dla mnie jasne,
                czytelne i zastosowalne, o ile "niegrzeczność" córki z czegoś
                wynika. natomiast moja juz prawie czterolatka, odkąd skończyła 3
                lata i poszła do przedszkola zaliczyła z przerwami kilkanaście
                takich zadym "o niewiadomoco" i z "niewiadomoczego wzięte", tak jak
                pisze Oto_własnie_cała_ja.
                spokojne w usposobieniu dziecko, wręcz flegmatyczne, ni stąd ni
                zowąd dostaje nagle za przeproszeniem jakiegos pierd.olca, że
                godzinę myślę od czego własciwie się zaczęło, bo nie wiem. co
                ciekawe jak wdrażałam podobne reguły do tych przytoczonych to
                dopiero zaczynała się jazda i każda moja czynność tylko wzmagała
                agresję, kazda jej reakcja była głosniejsza czy gorsza od
                poprzedniej, łącznie właśnie z machaniem przed nosem czy wręcz
                biciem mnie. wiem, że ważna jest konsekwencja, ale czasem brak
                konsekwencji był metodą tak skuteczną, że ze zdziwienia sie chyba
                uspakajałasmile
                przyznam, że jestem przerażona w takich momentach, bo jak tak
                zachowała się pierwsze kilka razy to byłam wykończona psychicznie
                przez kilka tygodni, a nawet fizycznie, bo córka jest dużą i silną
                po tacie dziewczynką i samo odprowadzanie jej siłą do własnego
                pokoju czy mocne dłuższe przytulenie przechodziło moje możliwości.
                zresztą te słynne przyciśnięcie zadziałało tylko raz, pierwszy raz.
                więc za każdym razem zastanawiam się co tym razem pomoże. czasem
                pomaga nie zwracanie uwagi albo odwrócenie uwagi, ale ileż można
                miec cierpliwości...
                • 0wiolcia0 Re: agresywny 3 latek 30.04.10, 10:55
                  wg mnie jeśli tak jak w twoim przypadku działo się to z niewiadomoczego i
                  niewiadomooco to najskuteczniejsze byłoby CAŁKOWITE!! ignorowanie córki w tym
                  momencie, następnym razem spróbuj zobaczysz że szybciej jej minie wink
            • basik32 eps 30.04.10, 14:30
              jak dla mnie te metody które opisałaś są trafione.Myślę że na mojego
              bardzo zbuntowanego dwulatka podziałają.Wiadomo trzeba wykumać co na
              dzieciaka działa,gadanie,gadanie czy konkretne czyny.Miałam dzisiaj
              z nim taką akcję że jak weszłam do domu to cała dygotałam z
              nerwów.Ale dla niego najgorsze jest właśnie stanie w kącie,nie chce
              tam za chiny stać ale musi.I tam właśnie najlepiej się wycisza,swoją
              drogą nie poznaję mojego małego przez te jego nerwy.
            • angelina123 Re: agresywny 3 latek 30.04.10, 15:42
              sposoby ktore opisalas sa mi znana, ale podobnie w przypadku mojego dziecka nie
              zdaja rezultatu, on wpada w szal i nic ale to nic do niego nie dociera,
              pozostawienie go samego moze spowodować ze porostu niechcacy cos sobie zrobi,
              przytulenie go możne spowodować ze np mnie ugryzie
    • ila79 Re: agresywny 3 latek 30.04.10, 12:51
      Mój miał takie jazdy w okolicach buntu 2-latka. Powody były
      prozaiczne np. złamał mu się banan - życiowa tragedia smile. Próbowalam
      uspokajać, odwracać uwagę. Czasem skutkowało. Żelazna konsekwencja
      dotyczyła tylko najważniejszych spraw - bezpieczeństwo i względny
      spokój osób trzecich, resztę starałam się bagatelizować. W
      ostateczności dawałam sie wywrzeszczeć. Moj w takich sytuacjach
      wrzeszczy i biega dookoła pokoju machając łapkami jakby chciał
      odfrunąć smile. Ok 3,5 roku nastąpił nawrót. Zastosowałam wtedy metode
      artykulacji uczuć - genialne i skutek był natychmiastowy. Polega to
      na tym, że np. młody wrzeszczy, bo chce oglądać TV, a ja nie
      pozwalam. Wrzeszczy i macha tymi łapami. Więc głośno mówię: "Bartuś
      jest okropnie zły, jest wściekły. Jest strasznie zły na mamę,
      okropnie zły na mamę. Mama nie pozwala włączyc telewizora, a Bartus
      bardzo chce obejrzeć bajke i jest zły. Zły i smutny! A mama nie chce
      żeby Bartkowi zepsuły się oczka od telewizora, mama che żeby Bartuś
      teraz się bawił z nią." Gadam tak, aż przestanie wrzeszczec i
      zacznie słuchać. Kolejny raz wyglądał już tak, że synek się nie
      rozwrzeszczał, tylko po chwilowym zalewie łez powiedział mi: "Jestem
      na ciebie okropnie zły, bo nie chcesz mi dać czegośtam". Moim
      zdaniem dzieci wrzeszczą, bo mają problem, żeby nazwać to, co czują,
      szczególnie, że często przyzwala się dziecku na przeżywanie tylko
      tych dobrych emocji. Np moja mama jak usłyszała, że młody
      mówi "Jestem zły na mamę", zareagowała natychmiast: "Ale kochanie,
      nie można się złościć na mamę!"
      • ila79 Re: agresywny 3 latek 30.04.10, 12:57
        Dodam jeszcze tylko, że moim zdaniem karanie za przeżywanie złych
        emocji nie jest dobrym pomysłem, lepiej pozwolic dziecku je przeżyć
        i zrozumieć. Oczywiście inaczej ma się sprawa jeśli chodzi o bicie
        innych, czy niszczenie nie swoich rzeczy. Tu faktycznie z żelazną
        konsekwencją trzeba wdrożyć zachowania społecznie akceptowalne.
        • eps Re: agresywny 3 latek 30.04.10, 14:11
          wiec tak.
          po pierwze ja nie karam dziecka ze to że przezywa emocje ale pokazuje mu miejsce
          gdzie moze sie wyciszyc i uspokoić.
          Po drugie w Twojej metodzie z opisu wynika DUŻO gadania. Na mojego gadanie nie
          działa bo licza sie czyny. Zresza moze przy jednym dziecku to mozna sobie gadąc
          jak ja bym takie "poematy" wink mówiła a mam dwoje dzieci to caly dzień by mi sie
          buzia nie zamykała.
          Kade dziecko inne ale na moje gadki nie działają.
          Poza tym, nie sztukaze dziecko z emocji musi sie wykrzyczeć ale sztuka aby w
          negatywnych emocjach potrafiło sie samo wyciszyć i zapanować nad złością. to ze
          dziecko sie wykrzyczy nie jest dla mnie sukcesem. Jak ja sie wścieknę na szefa
          np. to jakoś nie bardzo tak krzyczeć w biurze na cały głos wink
          ja uczę dzieci że złość to nic złego ale tzn. "prucie japy" nic nie daje, należy
          spokojnie omówić problem i znaleźć rozwiązanie.
          No ale to sie sprawdziło u mnie i niekoniecznie musi u kogoś. Natomast stawianie
          wyrażnych granic i konsekwencja tylko w sytuacjach bezpieczeństwa czy "ważnych"
          (dla kogo??) nie sprawdziła sie całkowicie. Wg mnie w stosunku do dziecka
          konsekwentnym trzeba być zawsze.
          • ila79 Re: agresywny 3 latek 30.04.10, 14:24
            "Wg mnie w stosunku do dziecka
            konsekwentnym trzeba być zawsze."
            Ja bym nie chciała, żeby to wyszło jak krytyka, czy ocenianie, bo
            każdy ma swój pomysł na wychowywanie i każde dziecko jest inne. Ty
            jako mama 3 dzieci masz na pewno większe doświadczenie i oczywiście
            mniej czasu, żeby poświęcic go każdemu z osobna. Tylko mam pytanie,
            czy nie boisz się, że z dziecka wyrośnie taki wzorowy żołnierz armii
            zawodowej, zawsze posłuszny i dotowy wypełniac polecenia innych?
            Moim zdaniem taka nieprzejednana konsekwencja może mieć też skutki
            uboczne.
            • eps Re: agresywny 3 latek 30.04.10, 16:23
              trzeba rozróżnic konsekwencję i jesne stawianie granic od "żołnierza armii
              zawodowej".
              Moje dzieci zawsze mają wybór i nie jest tak że ja cos mówię i to musi zostać
              wykonane.
              Jasne granice to np. "Na śniadanie są jajka.Czy wolisz jajecznicę, sadzone czy
              na miękko?" albo "założysz te niebieskie czy zielone spodnie". To jest jasna
              granica bo nie wychodzimy poza co wczęsniej założonego a zarazem dziecko ma
              wybór i nie czuje że to Ty kierujesz jego życiem.
              Wg mnie do "Zołnieża powiedziałabym " na sniadanie zjesz jajecznicę" albo
              załozysz zielone spodnie.
              Z kolei granice płynne i niewyraźne to "Co dziś zjesz na sniadanie? - a jak
              sobie dzieciak zażyczy francuskie naleśniki to zrobisz?
              bo jak nie zrobisz to czemu pytasz ogólnie co by chciało zjeśc?
              I tu o ironio pojawia sie niekonsekwencja rodzica w działaniu, bo jak pytam
              ogólnie, dziecko mi mówi co chce a ja jednak tych nalesników francuskich mu nie
              zrobie, bo liczyłam na to ze odpowie płatki na mleku.
              Mnie takie płynne i niejasne granice doprowadziły do chwilowej zguby.
              • ila79 Re: agresywny 3 latek 04.05.10, 14:07
                Eps mnie nie chodzi o sytuacje typu dawanie wyboru. Młody miał fazę,
                że musiał mieć wybór, ale mu przeszło. Mnie chodzi o łamanie zasad,
                które same ustaliłyśmy. Np u nas jest zasada, że nie lepimy z
                plasteliny na dywanie, tylko na stoliku. No ale zdarza się, ze mały
                jest tak pochłonięty "twórczoscią", że zapomina i przenosi się na
                dywan, obkleja samochody i konstruuje z nich inne pojazdy. Z użyciem
                tej plasteliny oczywiście. Ja mu wtedy nie przeszkadzam, poprostu
                wieczorem wydlubuje plastelinę z dywanu...
                • eps Re: agresywny 3 latek 04.05.10, 16:42
                  nie znam Ciebie ani Twojego dziecka wieć nie bedę sie tu madrzyć o wychowaniu bo
                  psychologiem też nie jestem.
                  Takie właśnie sytuacje (opisana plastelina)z moim obecnie 4 latkiem, jak miał
                  lat mniej doprowadziły do tego ze zaczał on moje gadanie trakowac jako moją
                  prośbe ale nie koniecznośc i zaczął sobie rościć prawo na coraz większym "terenie".
                  Wczesniej robiłam dokładnie tka jak Ty, co nie znaczy że w Twojej sytuacji też
                  może sie skończyć jak u mnie bo dzieci są różne.
                  Wiem jedno że teraz bym zrobiła zupełnie inaczej. i jak raz bym powiedziała że
                  nie lepimy na dywanie to tego bym sie trzymała. Gdyb sie "zapomniał" i zaczal
                  lepić na dywanie zabrałabym plastlinę.
                  Po max. 2 takich akcjach już by nie zapominał sie w zabawie, tego jestem na 100%
                  pewna. No ale z doświadczenia wiem że czasem czlowiek jest zmęczony i nie ma
                  ochoty o takie pierdoły robić afery z własnym dzieckiem, które de facto w danym
                  momencie zajęte zabawą nam nie przedzkadza.
                  • ila79 Re: agresywny 3 latek 04.05.10, 20:26
                    Tylko, że moja motywacja jest zupełnie inna niż to, ze akurat mam
                    spokój. Jak mały sie zajmuje sam sobą, ale coś bez sensu ugniata
                    (wracając do przykładu z plasteliną) to nie pozwalam. Natomiast nie
                    chcę mu przerywać twórczej, ciekawej zabawy, bo uważam, że byłoby to
                    ze szkodą dla niego. Myślę, że dzieci, które musza się pilnować na
                    każdym kroku mogą wyrosnac na dorosłych, którzy boją się "wyjsc
                    przed szereg" w obawie, że zostaną skarceni. Mogę się oczywiscie
                    mylić. No i sytuacja z trójką dzieci na pewno wygląda inaczej, po
                    wieczorze "twórczej" zabawy można mieć mieszkanie do remontu smile.
    • gazeta_mi_placi Re: agresywny 3 latek 03.05.10, 16:46
      Raz w dupsko i się nauczy.
      • eps Re: agresywny 3 latek 03.05.10, 20:18
        nie ma to jak mądra rada smile
        W dupsko walnąć dzieciaka czy matkę, żeby się nauczyła z dzieciem postępować bo
        ja z klapsowania to cienka jestem?
        • aleosochozi Re: agresywny 3 latek 03.05.10, 21:10
          Nie, nie, eps, nie odpisuj nic gazeta_mi_płaci
    • mk271 do 0wiolcia0 04.05.10, 23:09
      i ja proszę na mz21@poczta.fm DZIĘKUJĘ
      • dzoaann do eps:) 05.05.10, 11:08
        mi przy pierwszym dziecku tez wydawalo sie, że tlumaczenie, zagadywanie
        wystarczy itp.
        Przy trzecim wiem, że tylko żelazna konsekwencja może mnie uratowaćsmile
        Stosuje dokładnie takie metody jakie opisalaśsmile
        mój starszak jest juz 12 latkiem i w szkole ma opinie bardzo kreatywnego, choć
        zdyscyplinowanego dziecka. Nie widze w nim nic z "żołnierza" w szeregu, dlatego
        uważam swoje metody za skutecznesmile
        • eps Re: do eps:) 05.05.10, 17:11
          Bardzo Ci dziękuje za te słowa smile
          masz rację przy jednym dziecku to sobie można gadać, przy większej ilości to
          mogę gadać jak dziad do obrazu a efekt żaden.
          Do tego jedno dziecko jest w miarę łatwo zdyscyplinować ale np. troje
          jednocześnie to już ekwilibrystyka stosowana.
          Zresztą jakis większych skutków ubocznych nie widzę oprócz posłusznych dzieci.
          Juz nie musze sie nagadac coby sie przebrał taki delikwent ale wystarczy że raz
          go poprosze i juz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka