ant-nat
29.07.10, 10:50
Stałam w drogerii w kolejce i był ze mną mój dwuletni synek. Oglądał rzeczy
znajdujące się za szybką, pokazywał na szczoteczki do zębów i pasty i mówił
ten mama ten tata, ten ja. Potem zaczął dotykać mopów i innych rzeczy
znajdujących się w sklepie. Delikatnie zwracałam mu uwagę w stylu synku zostaw
chodź do mamy, zrobimy zakupy i zaraz wychodzimy. Potem poszedł do drzwi gdzie
były ulotki i sobie je oglądał bądź przynosił mi żebym zobaczyła. Drzwi od
drogerii były otwarte a za nimi dość ruchliwa ulica, więc chodziłam za nim do
tych drzwi brałam go za rękę ale on cały czas tam uciekał, a ja bałam się żeby
nie wyszedł na ulicę. W końcu wzięłam go na ręcę ale zaczął się szarpać i
wyrywać więc go postawiłam.
pani stojąca przede mną miała na ręku dziecko może roczne, może starsze
"zatkane" smoczkiem. Popatrzyła na mojego syna i powiedziała chłopczyku ale ty
jesteś niegrzeczny!
Normalnie zapomniałam języka w gębie i nie powiedziałam nic.
Jak się zachowujecie gdy ktoś mówi, że wasze dziecko jest niegrzeczne - ja
uważam że nie był niegrzeczny tylko ciekawy rzeczy znajdujących się w sklepie.
jak reagujecie na takie komentarze???
zaznaczam, że babka która to powiedziała ma może ze 33 lata, bo kojarzę ją z
widzenia.