Dodaj do ulubionych

chłopczyku ale jestes niegrzeczny

29.07.10, 10:50
Stałam w drogerii w kolejce i był ze mną mój dwuletni synek. Oglądał rzeczy
znajdujące się za szybką, pokazywał na szczoteczki do zębów i pasty i mówił
ten mama ten tata, ten ja. Potem zaczął dotykać mopów i innych rzeczy
znajdujących się w sklepie. Delikatnie zwracałam mu uwagę w stylu synku zostaw
chodź do mamy, zrobimy zakupy i zaraz wychodzimy. Potem poszedł do drzwi gdzie
były ulotki i sobie je oglądał bądź przynosił mi żebym zobaczyła. Drzwi od
drogerii były otwarte a za nimi dość ruchliwa ulica, więc chodziłam za nim do
tych drzwi brałam go za rękę ale on cały czas tam uciekał, a ja bałam się żeby
nie wyszedł na ulicę. W końcu wzięłam go na ręcę ale zaczął się szarpać i
wyrywać więc go postawiłam.
pani stojąca przede mną miała na ręku dziecko może roczne, może starsze
"zatkane" smoczkiem. Popatrzyła na mojego syna i powiedziała chłopczyku ale ty
jesteś niegrzeczny!
Normalnie zapomniałam języka w gębie i nie powiedziałam nic.
Jak się zachowujecie gdy ktoś mówi, że wasze dziecko jest niegrzeczne - ja
uważam że nie był niegrzeczny tylko ciekawy rzeczy znajdujących się w sklepie.
jak reagujecie na takie komentarze???
zaznaczam, że babka która to powiedziała ma może ze 33 lata, bo kojarzę ją z
widzenia.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 10:58
      skoro olewal to co do niego mowilas, ty "NIE" a on i tak robil co chcial..to byl
      niegrzeczny.. chodzi mi o te ulice...a nie o szczeteczki, mopy itd...

      chociaz mysle, ze na 2latku i tak nie zrobilo to wrazenia.
      ja bym si enie przejmowal.
    • koza_w_rajtuzach Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:10
      ale dlaczego miałabyś w jakikolwiek sposób na to zareagować? Co by to dało?
      Dziecko zachowywało się typowo dla swojego wieku, ale dla niektórych ludzi takie
      zachowania świadczą o tym, że dziecko jest niegrzeczne.
    • nowi-jka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:11
      taki dwulatek ma manie dotykania wszystkiego i uciekania wiec zeby
      spokojnie zrobic zakupy albo go musze tzrymac na reku albo pozwolic
      łazic i ruszac wszystko.
      Kiedys zeby nei uciekał posadziłam go na tasmie a ze wczesniej był w
      piaskownicy to z sandałów wysypał sie piasek - o jak mnei ofukała
      sprzedawczyni - pewnie sie zastanawiała czemu dziecka za reke nei wezme
      tylko sadzam go neiwiadomo gdzie
      wczoraj oparł sie o butelki i wywrocił kilka - na szczescie ta
      sprzedawczyni tez ma malucha i tylko sie usmiechneła ale inni ludzie w
      sklepie tez cos fukali
      ja ich zlewam
      Twoja sytuacja dziwi mnei bo kobitka ma dziecko, rozumiem
      niezrozumienie u ludzi którzy nie maja doczynienia z dziecmi, ale moze
      po prostu to dziecko jest jeszcze małe i jeszcze do ujazmienia smile
      • maeve_binchy Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:18
        posadzilas na tasmie tzn. na tej przy kasie? I dziwisz sie, ze sprzedawczyni sie
        opieprzyla? Ja bym zrobila to samo - w koncu tam sie kladzie produkty spozywcze,
        ktore niekoniecznie chcialabym jesc z piaskiem
        • nowi-jka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:26
          zgadza sie i troche mi bylo głupio za ten piasek ale nie wiedziałam ze
          on atam go tyle zachomikowal no i ostatecznie skonczylo sie na
          machnieciu scierka i dmuchnieciu przez "miła" pania wiec nikt nic z
          piaskeim nie jadł smile
          ktos kto znałby dzieci machnał by ta sciera bez dodawania co o tym
          mysli poprostu smile
          • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:39
            Pani miała rację i powiedziała prawdę.
            Nie ma o co się burzyć.
            Poza tym sklep to nie plac zabaw.
            Jak nie dajesz sobie rady z dzieckiem w sklepie poproś męża (o ile go masz) o
            zrobienie zakupów przed lub po pracy.
            Nie wierzę żeby pracował od 6.00 rano do 21.00.
            Niech on ma także jakieś obowiązki domowe.Zrobisz mu listę produktów i tyle.
            Tyle krzyczycie na temat równego podziału obowiązków domowych,niech więc mąż
            zrobi zakupy.
            • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 19:46
              Znów zaśmierdziało trollem.
          • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:44
            A skąd to wiesz?
            Może ta Pani też ma dziecko,poza tym pewne zachowania mało kumatych rodziców i
            ich pociech wyobraź sobie przeszkadzają także osobom które mają dzieci,ale w
            odróżnieniu od Ciebie wiedzą jak się zachować,a w razie wypadku mają na tyle
            klasy aby przeprosić za zachowanie.
            • nowi-jka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:48
              gazeta_mi_płaci rajusku! ile jadu w Tobie
              ulzyło ci chociaz troszeczke bo to starsznie niezdrowo tak tłamsic w
              sobie frustrację
              • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:52
                Naucz się kultury,to że masz małe dziecko Cię z niczego nie tłumaczy,wiele matek też ma małe dziecko (czasem dwoje) i umie się zachować,a w razie wpadki przeprosić a nie tłumaczyć "to tylko dziecko".
                Uwierz mi są też tacy rodzice.
                • nowi-jka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 15:09
                  gazeta czytam twoje wypowiedzi ostatnie i uwierzyc nie moge - ty masz
                  problemy z rozładowaniem frustracji czy mi sie wydaje tylko??
                  nie było tutaj mowy o tym czy ja przeprosiłam czy nie - wiedziec tego
                  nie mozesz, o odpowiedzi ze o"to tylko dziecko" tez nikt tutaj nie
                  pisał, dlaczego zakładasz z enie wycieram butów - skad to wyczytałaś??
                  co ma otwarcie jednej kasy do mojego dziecka??
                  jak połoze siatke z ziemniakami to bedzie taki sam syf na tasmie - ten
                  ci nie przeszkodzi ale dziecko tak - Skąd sie biora takie zawistne baby
                  co to w dodatku sama dzieci mają i zero zrozumienia
                  jak bardzo ci to spac nie da to ja zawsze sparzatam po dziecku albo
                  robie to z nim

                  dla dobra Twojego i ludzi w Twoim otoczeniu proponuje zebys tutaj
                  jeszcze pobuldoczyła sie troche, bedzie zlej Tobie i tym co z Toba
                  obcowac w realu muszą

                • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 19:47
                  Od Ciebie to się raczej nie nauczy.
              • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 19:47
                nowi-jka napisała:

                > gazeta_mi_płaci rajusku! ile jadu w Tobie
                > ulzyło ci chociaz troszeczke bo to starsznie niezdrowo tak tłamsic w
                > sobie frustrację
                To troll jest.
      • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:43
        Przykre,że tak niewychowane osoby jak Ty się rozmnażają i co gorsza wychowują
        (na takich samych niewychowanych buraków) swoje dzieci.
        Pani ekspedientka miała rację,klienci na taśmę wyjmują produkty spożywcze a Ty
        posadziłaś tam dziecko w brudnych butach,brak słów.
        Takie osoby jak Ty powinny robić zakupy przez internet skoro nie umieją się
        zachować w normalnym sklepie.

    • alabama8 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:16
      Po prostu nie zdajecie sobie sprawy, że przez byle który sklep
      przewalają się codziennie dziesiątki matek z roczniakami, dwu-
      trzylatkami, które rozwalają, upuszaczają, niszczą, przenoszą,
      dotykają ... to nie jest kwestia ciebie i twojego dziecka. Dziewięc
      matek jakoś tam pilnuje, dziesiąta już nie. Nie każdy sprzedawca ma
      ochotę zbierać piach po cudzych dzieciach, zmywać rozlane soczki,
      sprzątać pokruszone chrupki. Wejdź na chwilę w czyjeś buty a
      zobaczysz jak to jest.
      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:27
        alabama8 napisała:

        > Po prostu nie zdajecie sobie sprawy, że przez byle który sklep
        > przewalają się codziennie dziesiątki matek z roczniakami, dwu-
        > trzylatkami, które rozwalają, upuszaczają, niszczą, przenoszą,
        > dotykają ...
        Z całym szacunkiem, ale to że dziecko dotyka rzeczy w sklepie nie musi oznaczać,
        że zostanie po nim bajzel i poniszczone rzeczy. Nie ma co uogólniać. Ja swojej
        córce też pozwalam dotykać różne rzeczy w sklepie, bo nie uważam, żeby to było
        coś złego. Nigdy po moim dziecku nie zostaje bajzel i poniszczone rzeczy.
      • nowi-jka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:29
        alabama - taki zawód - kazdy ma jakies niedogodnosci w pracy
        Pracujesz z ludzmi to musisz sie do nich dostoswac a sklep to jest
        miejsce gdzie mi powinno byc miło isc a nie słuchac kazan an temat
        sposobu wychowania.
        • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:56
          A potem pretensje do kasjerki,że jedna kasa tylko otwarta a kolejka podczas gdy inna która by mogła zasiąść w tym czasie na drugiej kasie zbiera burdel po nieuważnych klientach (nie tylko dzieciach).
          Czy nie lepiej uczyć dziecko od małego,że nie dokłada się innym niepotrzebnie roboty?
          Jak Pani dozorczyni przemyje świeżo klatkę to nie wytrzesz butów w wycieraczkę przed wejściem bo w końcu to jej praca i nie zaszkodzi jeżeli umyje drugi raz?
      • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:50
        Dokładnie.
        Ale ostatnio widziałam patologię w Empiku: matka z na oko 2-3 latkiem
        powiedziała mu żeby nie grzebał na półce z książkami "bo potem synku ktoś to
        musi po Tobie poukładać"...
        Co za baba!
        Tresuje dziecko,przecież dziecko w tym wieku w sklepie może wszystko,a
        sprzedawczynie są od tego aby układać dziesiątki raz poprzestawiane rzeczy.
        Cóż za baba !!!
        Wy forumowiczki powinniście jej dać dobry przykład,że dziecko w sklepie może
        wszystko!
    • 8a8ka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:22
      obca baba:
      - o jaki ty jestes niegrzeczny
      ty:
      - zycze Pani, aby Pani dziecko w tym wieku bylo grzeczniejsze
    • mama-ola Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:24
      Nie dziwię się, że nic nie odpowiedziałaś - trudno, żebyś naprędce
      tłumaczyła jej, jak to jest z 2-latkami. Nie bądź taka wrażliwa -
      jeszcze nie raz ktoś krzywo spojrzy na Twoje dziecko.
      smile
    • 8a8ka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:26
      ja mialam wczoraj taką sytuacje:
      stoje z moim 20 mc w sklepie w kolejce, a jakas wstretna baba za nami wyciaga do
      moego synka rękę i daje mu czesc i zaczyna wesołą pogawędkę

      wiesz, też mnie zatkało i nie wiedzialam co powiedziec
      a przeciez nie powinnam pozwolic jakiejs obcej babie dotykac mojego dziecka

      co mialam powiedziec ? - proponuje pani przywitac sie z tym panem, ktory stoi za
      pania, przynajmniej sobie pogadacie bo moje dziecko nie potrafi jeszcze mowic smile ?
      • nowi-jka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:32
        a dziecko czy pani tredowata bo nie rozumiem dlaczego nie mogła mu
        dac "czesc" - była miła popprostu
        ja rozumiem gdyby maluch miał 2 tyg ale 2lata i taka ostroznosc
      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 11:35
        8a8ka napisała:

        > wiesz, też mnie zatkało i nie wiedzialam co powiedziec
        > a przeciez nie powinnam pozwolic jakiejs obcej babie dotykac mojego dziecka

        Przewrażliwiona jesteś? Do piaskownicy też go nie puszczasz?

        A co do sytuacji opisanej w pierwszym poście. Ja w zależności od sytuacji albo
        nic bym nie powiedziała, albo syknęłabym: "Proszę się zająć wychowaniem swojego
        dziecka".
        • dzoaann Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 12:53
          odpowiedziałabym, że to aktywne i śmiałe dziecko, a nie maluszek na rączkach i
          pozyczyla pani, by jej, gdy podrosnie dalej bylo takie mało ciekawe swiata,
          wszystko w konwencji niby grzecznej, z uśmieszkiem ociekającym sarkazmem.
          Akurat mam szalona dwulatke na stanie i wiem jak to jest. A jeszcze pół roku
          temu, ba 2 miesiące temu, była grzeczna jak Camela Misiaczek i wróciłaby na
          każde nie. Od paru tygodni ma dokładnie gdzieś co do niej mówię i tyle. Ale to
          taki wiek. Trzeba konsekwencji i cierpliwości. Niedługo bedziemy miały miłe 3
          latkismile
        • manala Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 13:01
          hmm, no ja się zgodzę był niegrzeczny...ino pani komentująca za rok
          będzie miała pewnie podobne problemy...
          moja młoda (2,5) też często mnie nie słucha w sklepie, ostatnio
          dotykała w Pepco wiszące ubranka (wszystkie na swojej drodze) i
          ekspedientka zwróciła jej uwagę i poskutkowało (ja również wcześniej
          zwracałam ale z mizernym skutkiem...)

          • silje78 Re: manala 29.07.10, 18:38
            a co jest zego w tym, że dziecko dotyka ubrań w sklepie? oczywiście
            mam na myśli dziecko z czystymi rączkami, a nie np. umazanymi
            czekoladą. moja córka często przegląda ubrania, czasami zdejmuje z
            wieszakiem i przykłada do siebie lub do mnie. zawsze odkłada je na
            miejsce, a jak ma z tym problem to ja jej pomagam. w pepco ma raj.
            jeszcze nikt nie zwrócił mi na to uwagi, może gdyby rozwalała to tak
            by było. a czy tobie wolno dotknąć ubrania czy też mogłaś oglądać je
            z pewnej odległości?
            • manala Re: manala 29.07.10, 20:02
              tia, tylko, że przy tym jej dotykaniu ubranka często lądują na
              podłodze - ona ich nie ogląda tylko jedzie łapką po wszystkim po
              drodze i w konsekwencji coś tam czasami spada a, że kursuje po całym
              sklepie zupełnie się na mnie nie oglądając to masz pełny obraz...
              • joshima Re: manala 29.07.10, 20:15
                To napisz po ludzku, że rozwala, a nie że dotyka. To spora różnica.
            • aurita Re: manala 30.07.10, 17:09
              > a co jest zego w tym, że dziecko dotyka ubrań w sklepie? oczywiście
              > mam na myśli dziecko z czystymi rączkami,


              jezeli dziecko ma czyste raczki w sklepei to raczej dlatego ze nie dotyka
              wszystkiego smile
          • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 19:45
            manala napisała:

            > hmm, no ja się zgodzę był niegrzeczny...
            A a się nie zgodzę. Zachowywał się normalnie.

            > ekspedientka zwróciła jej uwagę i poskutkowało
            Zwyczajnie się przestraszyła.
      • mama-ola Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 13:39
        > a jakas wstretna baba za nami wyciaga do
        > moego synka rękę i daje mu czesc i zaczyna wesołą pogawędkę

        > wiesz, też mnie zatkało i nie wiedzialam co powiedziec
        > a przeciez nie powinnam pozwolic jakiejs obcej babie dotykac
        > mojego dziecka

        To taka konwencja "wszystkie dzieci nasze są". Często się z tym
        spotykam... W ciąży zresztą też ("a co będzie? chłopczyk czy
        dziewczynka?"). Ludzie tak jakoś mają...
        • nowi-jka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 13:56
          no i wg meni to jest miłe
          mi sie podoba to ze dzici powoduja latwiejsze nawiazywanie znajomosci
          codziennie jezdzisz z kim autobusem dajmy na to i znasz sie z widzenia
          a na placu zabaw spotykasz kogos pierwszy raz i rozmawiasz bo dzieci
          sie sobei przygladałysmile
          a ile chłopczyk ma latek?
          a 1,5 roczku
          o to starszy/młodszy bo mój ma...

          no nie macie tak??
          szkoda ze dorosli to takie sztywniaki i juz tak nei ejst
          • mama-ola Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:44
            > a ile chłopczyk ma latek?
            > a 1,5 roczku
            > o to starszy/młodszy bo mój ma...
            >
            > no nie macie tak??

            Ja mam tak smile Wszystkie mamy na naszym podwórku zapoznałam na tej
            zasadzie.

            > szkoda ze dorosli to takie sztywniaki i juz tak nei ejst

            Dorośli też tak mają, to się nazywa podryw smile
      • a.nancy Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:20
        > a przeciez nie powinnam pozwolic jakiejs obcej babie dotykac mojego dziecka

        dlaczego?
      • batutka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 16:56
        8a8ka napisała:

        > ja mialam wczoraj taką sytuacje:
        > stoje z moim 20 mc w sklepie w kolejce, a jakas wstretna baba za nami wyciaga d
        > o
        > moego synka rękę i daje mu czesc i zaczyna wesołą pogawędkę
        >
        > wiesz, też mnie zatkało i nie wiedzialam co powiedziec
        > a przeciez nie powinnam pozwolic jakiejs obcej babie dotykac mojego dziecka
        >
        > co mialam powiedziec ? - proponuje pani przywitac sie z tym panem, ktory stoi z
        > a
        > pania, przynajmniej sobie pogadacie bo moje dziecko nie potrafi jeszcze mowic :
        > -) ?

        mam nadzieję, ze tylko żartujesz
      • ciocia_ala Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 07.08.10, 09:12
        8a8ka napisała:

        > ja mialam wczoraj taką sytuacje:
        > stoje z moim 20 mc w sklepie w kolejce, a jakas wstretna baba za
        nami wyciaga d
        > o
        > moego synka rękę i daje mu czesc i zaczyna wesołą pogawędkę
        >
        > wiesz, też mnie zatkało i nie wiedzialam co powiedziec
        > a przeciez nie powinnam pozwolic jakiejs obcej babie dotykac
        mojego dziecka
        >
        > co mialam powiedziec ? - proponuje pani przywitac sie z tym panem,
        ktory stoi z
        > a
        > pania, przynajmniej sobie pogadacie bo moje dziecko nie potrafi
        jeszcze mowic :
        > -) ?


        A mnie wlasnie kiedys jedna taka babeczka w ten sposob pomogla. W
        kolejce mala (moze miala rok) darla sie wnieboglosy (wiem, ze twoje
        dziecko nie plakalo), ja myslalam, ze juz wyjde z siebie... A tu
        starsza babka zagadala do Miski spokojnym glosem, pocwierkotala nad
        nia, mala sie uspokoila, ja zaplacilam za zakupy, podziekowalam pani
        i wszyscy byli zadowoleni!
    • pacynka27 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 14:48
      Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić ale taj jak krowie na rowie, co to znaczy grzeczny,
      niegrzeczny.
    • karro80 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 15:03
      No był niegrzeczny i babka rzekła prawde, może liczyła, ze uwaga od
      kogoś z boku zadziała, bo na moją np działa. Ja mam dwulatkę zywa i
      wiem kiedy jest grzeczna i ciekawa po prostu a kiedy ma mnie gdzieś
      i spokojnie testuje kiedy matka wujdzie z siebie i stanie obok-nie
      wszystko mozna zwalić na to że to taki wiek.
      Ja tam wolę, żeby zwrócili mojej uwage jak źle się zachowyuje, niz
      żeby zabawiali jak ryczy bo matka czegos zabroniła a
      reszta "szlachetnie" się lituje nad wielce pokrzywdzona księzniczkąwink

      Ale zauważylam że rodzice obdierają uwagę skierowana do dziecka jako
      wytykanie ich niporadności wychowawczej, bo sami sa niepewni siebie -
      nie jset tak? Ja tylko np uważam, że lepiej dzieciu powiedzieć, że
      zachowuje się niegrzecznie, niż że jest niegrzeczy, bo moja córka
      jest bardzo grzeczna, ale czasem zachowuje się niegrzeczniewink
      • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 16:40
        >Ale zauważylam że rodzice obdierają uwagę skierowana do dziecka jako
        wytykanie ich niporadności wychowawczej, bo sami sa niepewni siebie -
        nie jset tak?

        Tak mi się wydaje,stąd wielka obraza na osobę zwracającą uwagę (nawet bardzo
        grzecznie).
        I też zauważyłam,że dzieci mają większy respekt do obcych.
        • batutka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 17:08
          ja uważam,że moje dzieci to nie święte krowy i jeśli ktoś im zwróci uwagę, to
          nie robię tragedii i w szoku nie jestem
          w sklepie nie pozwalam rozwalać rzeczy, ponieważ ktoś je potem musi posprzątać
          mamy najczęściej mówią, że sprzątają potem po dziecku, ale jeśli dziecko jest
          małe, to najczęściej szybko nudzi się sklepem, chce wyjść, a towar pozostaje
          rozrzucony
          oczywiście nie robię tak, że nic nie mogą dotknąć: czasem chcą coś zobaczyć i
          tego im nie będę zabraniać, ale na rozrzucanie, rozwalanie itp. nie pozwalam
          niech się uczą szacunku do pracy innych od małego
          Trudno powiedzieć czy Twój syn był grzeczny czy niegrzeczny: to, że pokazywał
          rzeczy na półkach, że z Tobą na ten temat rozmawiał nie znaczy, że był niegrzeczny
          co do ulotek: nie wiem na ile je rozwalał i na ile Ty mu na to pozwoliłaś
          kobita zobaczyła, że ucieka Ci ze sklepu, wyrywa się, nie słucha - więc tak to
          oceniła
          wiadomo, że jeśli ktoś ma dziecko w tym wieku, to wie, że dwulatek jest jeszcze
          niepokorny, ciekawy wszystkiego i nie będzie posłusznie stał przy mamy nodze, bo
          on się dopiero uczy pewnych zasad
          na to trzeba czasu
          pani z kolejki pewnie się o tym przekona
          ale nie robiłabym z tego powodu wielkiego halo - nawet bym się roześmiała i
          powiedziała do synka: "widzisz, nawet pani w sklepie zauważyła, że nie słuchasz
          się mamy i uciekasz, pokaż jaki potrafisz być grzeczny" wink
          poza tym, ja swoją młodszą, 20-miesięczną córkę trzymam na rękach (jeśli stoję w
          kolejce przy kasie), bo wiem ile by zrobiła ambarasu w sklepie, jeśli bym ją
          puściła samą wink
          poza tym blisko ulica, więc dodatkowo bym jej z rąk nie puściła - a to, że
          płacze: takie jego prawo, nie znaczy,że masz go puszczać, bo tak chce
          nie ma co się obrażać, czasem takie uwagi warto obrócić w żart
          czasem oczywiście zdarzają się uwagi nie na miejscu, ale jeśli takowe są, to nie
          zwracam uwagi

          ps. Twoja uwaga o smoczku też nie jest sprawiedliwa
          dlaczego uważasz, że dziecko miało smoczek do zatkania?
          są dzieci, która kochają smoczki, roczniak może jeszcze ssać, bo lubi - nie
          znaczy to, że trzyma go na siłę w buzi w celu zatkania się smile
          • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 19:56
            batutka napisała:

            > ps. Twoja uwaga o smoczku też nie jest sprawiedliwa
            > dlaczego uważasz, że dziecko miało smoczek do zatkania?
            A do czego? Dziecko lubi ssać smoczek, bo było nim zatykane więc się
            przyzwyczaiło. Sama widziała scenkę jak mamusia z towarzyszką i dzieckiem
            wsiadły do metra. Paniusie nawijały o czymś "bardzo ważnym". Dziewczynka się coś
            tam odezwała. Nie zapłakała, nie marudziła, tylko coś tam po swojemu
            zaszczebiotała. A mama myk i już zatkała dziecię sylikonowym czopkiem, niemal
            nie przerywając rozmowy.

            Hmm. I kto w tym wypadku był do smoka przyzwyczajony?
            • batutka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 23:50
              joshima napisała:

              > batutka napisała:
              >
              > > ps. Twoja uwaga o smoczku też nie jest sprawiedliwa
              > > dlaczego uważasz, że dziecko miało smoczek do zatkania?
              > A do czego? Dziecko lubi ssać smoczek, bo było nim zatykane więc się
              > przyzwyczaiło. Sama widziała scenkę jak mamusia z towarzyszką i dzieckiem
              > wsiadły do metra. Paniusie nawijały o czymś "bardzo ważnym". Dziewczynka się co
              > ś
              > tam odezwała. Nie zapłakała, nie marudziła, tylko coś tam po swojemu
              > zaszczebiotała. A mama myk i już zatkała dziecię sylikonowym czopkiem, niemal
              > nie przerywając rozmowy.
              >
              > Hmm. I kto w tym wypadku był do smoka przyzwyczajony?
              >
              >
              > joshima, nie mówię o sytuacji, kiedy rzeczywiście matka zatyka dziecko
              smoczkiem, żeby mieć święty spokój
              autorka wątku nie wie dlaczego dziecko miało smoczek w buzi - skąd to
              przypuszczenie, że jego matka chciała mu zatkać buzię?
              może dziecko samo chciało smoczek, bo lubi?

              • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 30.07.10, 00:16
                batutka napisała:

                > skąd to
                > przypuszczenie, że jego matka chciała mu zatkać buzię?
                Bo smoczek z założenia służy temu, żeby dać dziecku na noc, żeby lepiej spało,
                albo na dzień, żeby było spokojniejsze. Tak czy siak służy temu, żeby matka
                miała spokój tongue_out
                • batutka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 30.07.10, 00:26
                  joshima napisała:

                  > batutka napisała:
                  >
                  > > skąd to
                  > > przypuszczenie, że jego matka chciała mu zatkać buzię?
                  > Bo smoczek z założenia służy temu, żeby dać dziecku na noc, żeby lepiej spało,
                  > albo na dzień, żeby było spokojniejsze. Tak czy siak służy temu, żeby matka
                  > miała spokój tongue_out
                  >
                  > nie zgodzę się smile
                  poza tym co jest złego w tym, że dziecku daje się smoczek, żeby lepiej spało,
                  jak mu przynosi ukojenie, to dlaczego nie?
                  fakt, lepiej nie zaczynać, bo potem kłopoty z odsmoczkowaniem i generalnie nie
                  jest to dobry nawyk, ale nie przesadzajmy z tym zatykaniem dla świętego spokoju
                  i nie osądzajmy innych patrząc na nich z boku: dziecko ssące smoczek nie musi
                  mieć złej matki wink
                  nie każda matka tak robi

                  • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 30.07.10, 10:01
                    No i sama sobie odpowiedziałaś. Poza tym są lepsze sposoby na ukojenie dziecka
                    niż sylikonowa zatyczka, ale to już bardzo OT by było.
              • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 07.08.10, 09:39
                batutka napisała:

                > joshima, nie mówię o sytuacji, kiedy rzeczywiście matka zatyka dziecko
                > smoczkiem, żeby mieć święty spokój
                1. Autorka wątku napisała wyraźnie, ża ta konkretna mama wtykała dziecku smoczek
                mimo iż ono nie płakało i go wypluwało.
                2. Smoczek jest zawsze po to, żeby dziecko nie płakało a mama miała święty spokój.

                > może dziecko samo chciało smoczek, bo lubi?
                Dzieci lubią smoczki, bo mają niezaspokojone pewne potrzeby. Lubia smoczki bo są
                nauczone używania ich przez rodziców. Dzieci nie mają wrodzonej miłości do
                smoczków.
            • roneczka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 05.08.10, 00:22
              joshima napisała:

              > batutka napisała:
              >
              > > ps. Twoja uwaga o smoczku też nie jest sprawiedliwa
              > > dlaczego uważasz, że dziecko miało smoczek do zatkania?
              > A do czego? Dziecko lubi ssać smoczek, bo było nim zatykane więc
              się
              > przyzwyczaiło. Sama widziała scenkę jak mamusia z towarzyszką i
              dzieckiem
              > wsiadły do metra. Paniusie nawijały o czymś "bardzo ważnym".
              Dziewczynka się co
              > ś
              > tam odezwała. Nie zapłakała, nie marudziła, tylko coś tam po
              swojemu
              > zaszczebiotała. A mama myk i już zatkała dziecię sylikonowym
              czopkiem, niemal
              > nie przerywając rozmowy.
              >
              > Hmm. I kto w tym wypadku był do smoka przyzwyczajony?


              No Joshima, trafna uwaga smile
              Też się kiedyś zastanawiałam czy smoczek był bardziej potrzebny dla
              synka czy dla mnie!
              Także nie oszukujmy się! To jest zatyczka!
      • sadus_j Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 18:48
        Zgadzam się..smile maluszek zachowuje się niegrzecznie, brzydko, źle
        itp... ale sam taki nie jest i to jest najważniejsze, a zachowanie
        wynika często z ciekawości, albo wręcz przeciwnie zmęczenia... Mój
        nieco ponadwulatek, parę razy zrobił mi sceny w sklepie z próbą
        rozrzucania i rzeczywiście natychmiast się uspokoił i sprzątał po
        uwadze ekspedientki.. Ale też był zmęczony i nie chciał iść do sklepu
        (czasami nie ma z kim dziecka zostawić, więc wyżej poczyniona uwaga o
        mężu dla niektórych może byc przykra). Ale najwięcej frajdy sprawia
        mu samodzielna jazda wózkiem i wybieranie produktów do koszyka (
        pamięta co najczęściej kupujemy smile. To też bywa sposób na uniknięcie
        awantury. Zawsze się jednak znajdzie ktoś gotów udzielać dobrych rad
        i krytyki, ważne abyśmy sami byli pewni słuszności swoich metod to i
        maluch łatwiej je zaakceptujesmilea uwagi nie będą tak ranić.
      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 19:53
        karro80 napisała:

        > Ale zauważylam że rodzice obdierają uwagę skierowana do dziecka jako
        > wytykanie ich niporadności wychowawczej, bo sami sa niepewni siebie -
        > nie jset tak?

        Nie. Przynajmniej nie w moim wypadku. Jeśli pozwalam na coś dziecku to dlatego,
        że uważam, że to jest OK a nie dlatego, że sobie nie radzę. I jesli ktoś zwraca
        uwagę że moje dziecko jest niegrzeczne w sytuacji kiedy ja tak nie uważam to
        mówię co myślę, czyli, żeby się zajął swoimi sprawami.

        > Ja tylko np uważam, że lepiej dzieciu powiedzieć, że
        > zachowuje się niegrzecznie, niż że jest niegrzeczy, bo moja córka
        > jest bardzo grzeczna, ale czasem zachowuje się niegrzeczniewink
        A co to dokładnie znaczy zachowywać się niegrzecznie?
        • karro80 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 20:45
          Wiesz, parę wyjątków istnieje, może nawet więcej niż parę, ale
          zazwyczaj jest tak, że mama(częściej mama)odbiera dziecię jako
          przedłużenie siebie i "atak" na dziecko jest atakiem na nią samą.
          Plus dochodzi jeszcze własnie wewnetrzna niepewnosć(a kupa jest
          takich ludzi)i jest wątek z błahego powodu na małym dzieckuwink
          Autorka nie pozwalała młodemu na takie zachowanie, więc ono nie było
          ok, jesli ona sama by powiedziała, że synek jest niegrzeczny nikt by
          z tym nie dyskutował, ale rzekła to obca kobita, której juz
          dorobiono, że nie kuma zachowań dwulatka - a może w domu 5tka siedzi
          juz odchowanawink? - skoro ja znam zachowania dwulatka, bo miałam do
          czynienia nie tylko z moją córką i 3 na 4 sztuki to zbóje jakich
          mało to niesmiało roszczę se prawo do wyrażenia własnego zdania.
          Ja to pisze z obserwacji, bo lubię ludzi obserwować i gadać z nimi
          (ale nie uciekają przede mną, to źle nie jest)

          Na mojej bym ci pokazała kiedy jest grzeczna(a zmęczona, ciekawska
          itp) a kiedy jest zbój i podlec - ale wybieganie na ulicę i
          calkowite olewanie mamy już się pod moją definicję niegrzeczności
          kwalifikuje, no wiadomo, że niektóre normy społeczne sa umowne.
          Co nie znaczy też, że grzeczne dziecko to takie co siedzi jakby kij
          połkęło i spełnia wszystkie polecania mamusi, ale to chyba ludzie
          wiedzą, że bycie dzieckiem ma pewną "taryfę ulgową".

          Co do kobity zwracającej uwagę - mi się podoba jeśli ludzie
          obcy "uczestniczą" i reagują na postępowanie dziecka - mam taką
          pokrętn teorię, że dziecię wie wówczas, że nie żyje w "zawieszeniu"
          społecznym i jego czyny mają konsekwencje i wywierają wpływ na ludzi.

          Bardziej upierdliwe wydaje mi się 50 z kolei pytanie czemu nie ma
          czapki, chodzi tak wczesnie lub inne teksty, a mając dziecię, które
          wieku np roku wyglądało na ok 5-6 mies można się nasłuchać
          konkretnych i nieraz chamskich komentarzy i o ile 50 zniesiesz to 51
          wyzwala falę szaleńczego chichotu lub narastająca falę agresji - u
          mnie zależy od dni cyklutongue_out.

          No i autorka(bez obrazysmile) chyba pod tezę moją podpada o
          niepewności, bo inaczej pewno zareagowałaby np jak Ty, czy inne
          laski którym np to nie przeszkadza itp - w każdym kazdym razie
          zareagowalaby w jakiś sposób i nie opisywała tego na forum, żeby
          zyskac poparcie i poczuc się lepiej, bo jednak ją to drasnęło i
          siedziało w środku w jakiś sposób.
          • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 23:04
            karro80 napisała:

            > Wiesz, parę wyjątków istnieje, może nawet więcej niż parę, ale
            > zazwyczaj jest tak, że mama(częściej mama)odbiera dziecię jako
            > przedłużenie siebie i "atak" na dziecko jest atakiem na nią samą.
            Ja zwyczajnie nie lubię uogólnień bo są durne i krzywdzące i programowo się z
            nimi nie zgadzam.


            > Autorka nie pozwalała młodemu na takie zachowanie, więc ono nie było
            > ok,
            Na jakie nie pozwalała. Pozwalała na oglądanie mopów i ulotek. W reszcie uznała,
            że koniec zabawy i wzięła dziecko na ręce, co mu się nie spodobało. Co nie było
            OK? Gdyby autorka uważała, że synek był niegrzeczny nie zakładałaby tego wątku.
            To jasne jak słońce.

            > Na mojej bym ci pokazała kiedy jest grzeczna
            IMO żadna definicja grzeczności nie ma zastosowania w przypadku dwulatka.

            > ale wybieganie na ulicę i
            > calkowite olewanie mamy już się pod moją definicję niegrzeczności
            > kwalifikuje
            O ile się nie mylę opisywane dziecko nie wybiegało na ulicę. Mama po prostu
            obawiała się, że może to zrobić, bo bawiło się blisko drzwi. Tak przynajmniej ja
            zrozumiałam opis sytuacji tongue_out

            > Co do kobity zwracającej uwagę - mi się podoba jeśli ludzie
            > obcy "uczestniczą" i reagują na postępowanie dziecka
            Mi też, jeśli faktycznie jest sens i potrzeba, jeśli dziecko rzeczywiście coś
            demoluje lub zagraża sobie albo innym a w dodatku rodziców nie ma w pobliżu,
            albo nie reagują.

            > - mam taką
            > pokrętn teorię, że dziecię wie wówczas, że nie żyje w "zawieszeniu"
            > społecznym i jego czyny mają konsekwencje i wywierają wpływ na ludzi.

            Od nauki tego to są rodzice tongue_out a nie ulica. A świadomości że się nie żyje w
            próżni sprzyjają kontakty z obcymi na które nie jedna mama nie pozwala tongue_out

            > No i autorka(bez obrazysmile) chyba pod tezę moją podpada o
            > niepewności
            Za mało danych do tak głębokiej psychoanalizy tongue_out
            • ant-nat Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 30.07.10, 09:06
              karro80 zrozumiała mnie w 100 %
              dziecko nie wybiegało na ulice tylko stało z tymi ulotkami przy drzwiach,
              dzieliła nas ta gablota z pastami do zębów i bałam się żeby nie wyszedł bo zza
              gabloty nie było go widać
              moim zdaniem syn był grzeczny - ciekawy tych różności w sklepie
              wzięłam go na ręcę w obawie przed ruchliwą ulicą
              a napisałam, że dziecko pani, która zwróciła mojemu uwagę było zatkane
              smoczkiem, bo jak go wypluł (miał go na łańcuszku) to mama od razu mu go do buzi
              włożyła.
              • ant-nat Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 30.07.10, 09:07
                sama już sie pogubiła
                joshima mnie dobrze zrozumiała smile
                • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 30.07.10, 10:02
                  smile
                  • karro80 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 30.07.10, 15:19
                    No dobra, wasze dzieci sa grzecznesmile, psychanaliza była do bani, a
                    zupa za słona -do wsztkiego się dzis przyznam -ale mojej wobec tego
                    chyba pomnik wystawiętongue_out. abo w ramki oprawię czy jak...
    • alawinx Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 17:06
      Gdy kiedyś "żul" powiedział mi w sklepie, że nie umiem wychowywać
      dzieci a on to wie jak to trzeba robic bo wychował dwoje. To po
      prostu wybuchnęłam śmiechem.
      • jeza_bell Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 14:19
        alawinx napisała:

        > Gdy kiedyś "żul" powiedział mi w sklepie, że nie umiem wychowywać
        > dzieci a on to wie jak to trzeba robic bo wychował dwoje. To po
        > prostu wybuchnęłam śmiechem.

        Nie rozumiem dlaczego...
        Nie przyszło ci do głowy, że "żul" nie zawsze był degeneratem? Może kiedyś był fajnym, troskliwym ojcem i pojęcie o rodzicielstwie ma większe niż niejedna mamusia z tipsami w roli głównej.
    • cas_sie Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 18:38
      jak tej pani dziecko trochę podrośnie i będzie miało około 2 latka
      to jej przejda takie uwagi ,bo będzie swojego (chwilowo jeszcze
      grzecznego ) dziecka pilnować . m0żesz jej wtedy przypomnieć
    • pola.cocci Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 18:44
      A mnie dziwia bardziej te osoby zwracajace uwage obcemu dziecku
      (obcym ludziom). Po co? Niech sie zajma soba i swoimi pociechami. Ja
      bym na to nie wpadla.
      A szczegolnie mnie dziwi, ze zrobila to mloda kobieta, bo, ze
      staruszki maja taki zwyczaj (co nie znaczy, ze maja do tego prawo)
      to wiedzialam, ale mloda dziewczyna?
      No rozumialabym gdyby maly jej osobiscie dokuczal, tracal, szczypal,
      ciagnal za rekaw... tez bym cos powiedziala, ale co mnie obchodzi co
      robi czyjes dziecko i jak jego mama sobie z tym radzi - to jej
      problem.
      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 20:01
        pola.cocci napisała:


        > No rozumialabym gdyby maly jej osobiscie dokuczal, tracal, szczypal,
        > ciagnal za rekaw...
        Ja bym nawet zrozumiała, gdyby dziecko rzeczywiście robiło demolkę a mama nie
        kwapiła się do ogarnięcia sytuacji. Ale co kogo obchodzi, że mama kilka razy
        musi iść po dziecko, skoro ona sie na to godzi.
        • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 31.07.10, 21:24
          Tak.
          Najlepiej nic nie mówić do matek,powiesz komplement -źle,bo pewnie pedofil albo
          jakaś dziwna baba,zwrócisz uwagę-też źle,nic nie powiesz-też źle (był tu raz
          wątek jednej Mamy jak to inne matki z dziećmi nie odzywają się do nikogo a ona
          chciałaby pogadać).
          Najlepiej omijać Was 20 km jak święte krowy z drogocennym jajem...
    • 1.dod Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 19:59
      Mojemu czterolatkowi ostatnio obca kobieta zwróciła uwagę,byłam z
      tego zadowolona a jemu było głupio
      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 20:03
        IMO czterolatek to nieco inna bajka niż dwulatek. Nie sądzisz. Jeśli czterolatek
        zachowuje się tak jak opisywany w wątku dwulatek, to chyba znaczy, ze mama coś
        przegapiła.
        • 1.dod Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 20:12
          Nie zachowywał się jak dwólatek ale naprawdę był niegrzeczny i nie
          widzę nic złego w tym,że ktoś mu zwrócił uwagę
          • 1.dod Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 20:18
            dwulatek,sory
          • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 20:24
            OK, ale to czterolatek. To naprawdę zupełnie inna bajka tongue_out
            • 1.dod Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 20:35
              Często uwaga obcej osoby może więcej zdziałać niż starania matki
              przy rozbrykanym dziecku
              • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 31.07.10, 21:22
                Masz rację,ale Joshimy i tak to nie przekona,ona lubi mieć monopol na swoją jedną rację.
    • kol.3 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 29.07.10, 21:51
      Wychowywanie dzieci obecnie nie jest w modzie. Kto je ma wychowywać,
      jeśli rodzice sami są niewychowani.
    • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 30.07.10, 17:12
      reasumujac:
      -ty mowilas "nie"
      -dziecko cie olewalo i robilo co chcialo

      uwazasz ze to grzeczne?

      Rozumiem ze dzieci maja rozny temperament ale nie wiem jakim cudem rodzice nie
      umieja wlasnych dzieci "ujarzmic"
      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 30.07.10, 18:20
        A Twoje dziecko ile ma lat?
        • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 31.07.10, 21:04
          Skonczy piec za miesiac.

          Jestem jednak bardzo konsekwentna; jak cos dziecku obiecam to to robie (hitem
          byl powrot do domu po 10 minutach na placu zabaw oddalonego od domu o 30 minut
          autobusem, nieopacznie zagrozilam, ze jak cos zrobi to wracamy i...).
          Zdaje sobie sprawe ze mam latwy w obsludze egzemplarz ale 3-4 latek juz powinien
          sie sluchac.
          • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 31.07.10, 21:20
            Oby więcej takich rozsądnych rodziców jak Ty Aurita smile
          • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 31.07.10, 23:30
            Ale to jest wątek o dwulatku. Troche nie doczytałaś co? A może to było tak
            dawno, że już sama nie pamiętasz jak to było? tongue_out
            • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 01.08.10, 09:59
              owszem nie zauwazylam ze chodzi o 2 latka, jednak postepujac tak jak postepuje,
              autorka nigdy nie nauczy go odrobiny posluszenstwa: ona sobie gada a on robi
              swoje: prosty przekaz dla dziecka: mamusi nie trzeba sie sluchac.
              Wychowanie to proces.
              • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 01.08.10, 12:05
                aurita napisała:

                > owszem nie zauwazylam ze chodzi o 2 latka, jednak postepujac tak jak postepuje,
                > autorka nigdy nie nauczy go odrobiny posluszenstwa

                Dlaczego? Przecież wzięła go na ręce i ukróciła proceder skoro jej nie słuchał.
                Co wg Ciebie zrobiła źle?

                > Wychowanie to proces.
                No właśnie bunt dwulatka jeszcze trochę potrwa. Nie masz co się martwić o efekty.
                • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 09:48
                  > Dlaczego? Przecież wzięła go na ręce i ukróciła proceder skoro jej nie słuchał.
                  > Co wg Ciebie zrobiła źle?

                  zastanow sie sama: jakie efekty przyniosly jej dzialania? rownie dobrze mogla
                  sie podrapac po nosie

                  Moim zdaniem juz zabranianie niektorych rzeczy dwulatkowi jest bezcelowe w jego
                  wieku. Mopa dotykac mogl do woli, natomiast wybiegac na ulice juz nie

                  > No właśnie bunt dwulatka jeszcze trochę potrwa.

                  Owszem jakies 16 lat.
                  • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 19:49
                    aurita napisała:

                    > Moim zdaniem juz zabranianie niektorych rzeczy dwulatkowi jest bezcelowe w jego
                    > wieku. Mopa dotykac mogl do woli, natomiast wybiegac na ulice juz nie

                    Czytac uczą już w szkole podstawowej, ale niektórzy nawet w dorosłym życiu nie
                    posiadają tej zdolności.

                    To dziecko w tej konkretnej sytuacji nie wybiegało na ulicę, mama jedynie
                    obawiała się, że w końcu może mu to przyjśc do głowy.

                    Trzeba wiedzieć o czym się mówi, żeby zabierać głos w rozmowie.
                    • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 23:44
                      > Czytac uczą już w szkole podstawowej, ale niektórzy nawet w dorosłym życiu nie
                      > posiadają tej zdolności.

                      co za godna pochwaly samokrytyka!!!!

                      > To dziecko w tej konkretnej sytuacji nie wybiegało na ulicę, mama jedynie
                      > obawiała się, że w końcu może mu to przyjśc do głowy.

                      nigdzie nie napisalam ze to konkretne dziecko wybieglo na ulice smile

                      Utwierdzasz mnie tylko w jednym: rodzice nie umieja wychowywac swoich dzieci

                      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 23:55
                        aurita napisała:

                        > nigdzie nie napisalam ze to konkretne dziecko wybieglo na ulice smile
                        Więc skoro to dziecko nie wybiegało na ulice to co było nieprawidłowego w
                        zachowaniu matki? Nie odpowiedziałaś mi na to proste pytanie.
                        • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 08:22
                          odpowiedzialam
                          • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 04.08.10, 21:22
                            Odpowiedziałaś pisząc nieprawdę. Potem napisałaś, że nie to miałaś na myśli,
                            więc nie odpowiedziałaś.
      • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 31.07.10, 00:31
        Prawie każdy jest lub może być rodzicem,ale mało osób się nadaje do tej roli.
        • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 31.07.10, 00:50
          Ty z pewnością nie.
        • colalight77 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 31.07.10, 22:59
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Prawie każdy jest lub może być rodzicem,ale mało osób się nadaje do tej roli.

          kochaniutki/kochaniutka - pogadamy jak będziesz miał dzieci, bo na razie rozmowa
          z tobą jest jak gadanie ze ślepym o kolorach albo słuchanie księdza jak radzi w
          sprawie seksu
          • kol.3 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 09:16
            To jest tzw. głupie gadanie. Uważasz, że dzietni posiadają patent na
            mądrość z racji tylko posiadania dziecka? Nic bardziej mylnego.
            • colalight77 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 10:50
              kol.3 napisała:

              > To jest tzw. głupie gadanie. Uważasz, że dzietni posiadają patent na
              > mądrość z racji tylko posiadania dziecka? Nic bardziej mylnego.

              oczywiście, że nie, ale na pewno wiedzą więcej o trudach wychowania dziecka niż
              bezdzietni
              bezdzietni mogą mieć kontakt z dzieciakami, ale tylko osoby przebywające z nimi
              przez 24/dobę wiedzą jak się dzieci naprawdę zachowują, jaki jest ich rozwój na
              danym etapie życia, wiedzą z autopsji
              bezdzietni mogą tylko teoretyzować, może im się wydawać, że tak będzie dobrze, a
              tak źle, jeśli chodzi o wychowanie dziecka
              ale nie zweryfikują tego w życiu, nie sprawdzą czy ich teoria ma zastosowanie w
              praktyce (bo każde dziecko jest inne i nie ma dla nich wspólnego mianownika)
              podobnie ze studiami - uczymy się różnych rzeczy w teorii, a potem w praktyce
              wychodzą różne "babole" i zastanawiamy się co z tą teorią wykutą na blachę,
              skoro w praktyce jest zupełnie inaczej

              • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 23:46
                znasz metode Montesori? ta kobitka wprawdzie miala dziecko ale NIGDY go nie
                wychowywala (oddala do adopcji), wiec byla bezdzietna w pewnym sensie

                • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 23:46
                  zanim powiecie ze to wyjatek: Korczak nie mial dzieci
                  • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 23:56
                    Korczak miał dzieci. Całe mnóstwo. On poprostu nie był ich ojcem biologicznym tongue_out
                  • mimamai Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 23:59
                    aurita napisała:

                    > zanim powiecie ze to wyjatek: Korczak nie mial dzieci

                    Jak to nie miał dzieci? Wychowywanie kilku setek sierot to nieposiadanie dzieci?
                  • colalight77 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 00:10
                    aurita napisała:

                    > zanim powiecie ze to wyjatek: Korczak nie mial dzieci

                    no teraz żeś pojechała wink
                    Korczak nie miał dzieci, ale wychowywał całe mnóstwo - ona akurat miał pojęcie o
                    trudach wychowania
                    więc przykład do bani smile
                    • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 08:24
                      heheeh jak wy szybko zmieniacie zdanie: sa to osoby BEZDZIETNE ktore owszem
                      wiedzialy jak wychowywac dzieci i to robily

                      • mimamai Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 08:30
                        To raczej ty masz wąskie pojęcie "dzietnośći".
                      • colalight77 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 11:46
                        aurita napisała:

                        > heheeh jak wy szybko zmieniacie zdanie: sa to osoby BEZDZIETNE ktore owszem
                        > wiedzialy jak wychowywac dzieci i to robily
                        >
                        o matko, widziały jak to robić, bo nabyły w tym zakresie doświadczenia
                        przecież Korczak nie był od razu specjalistą od spraw wychowania w pierwszym
                        dniu opieki nad dziećmi
                        wychowanie to proces i on też się tego uczył
                        rodzic też nie jest specjalistą w dniu urodzin, ale uczy się rodzicielstwa z
                        dnia na dzień
                        i dlatego o trudach wychowania i tego jak jest naprawdę z dzieciakami, może
                        głównie mówić osoba, która ma doświadczenie w tym zakresie (Korczak miał, choć
                        nie był ojcem biologicznym)
                        nie chodzi o tym, żeby być biologicznym ojcem, matką, ale o DOŚWIADCZENIE
                        a jeśli mi mówi jak to należy postępować z dziećmi osoba, która nie ma dzieci,
                        nie ma żadnego doświadczenia w tej dziedzinie, to sorry, ale dyskusja jest
                        bezsensowna, bo teoria teorią, ale wszystko trzeba dotknąć bezpośrednio, żeby
                        wiedzieć jak jest naprawdę
                      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 04.08.10, 21:24
                        Pretendujesz do miana Korczaka w spódniczce?
            • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 02.08.10, 19:50
              A bezdzietni mogą mieć doświadczenie, owszem, ale to raczej nieczęste prawda?
              • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 12:19
                Dlaczego nieczęste?
                Poza tym większość oczywistych faktów dotyczących dzieci wie każdy,nie tylko rodzic (na przykład,że dziecko przy przechodzeniu przez ulicę trzyma się za rękę,jak powie to dzietny to wszystko ok,ale jak bezdzietny to już to ma mniejszą wartość bo sam nie ma dziecka? bzdurne gadanie).
                Wychowanie dziecka to nie tajemnicza sztuka dostępna tylko dla niektórych.
                I wiedzę na ten temat mogą mieć obydwie grupy,zdarza się też tak,że bezdzietny lepiej się zajmie dzieckiem niż rodzona matka która na przykład jest wyjątkowo nieodpowiedzialna i uzależniona od alkoholu.
                Rodzice wcale nie są wyjątkowo inteligentną (od innych oczywiście) grupą osób.
                Jak we wszystkich grupach są jednostki mądrzejsze i głupie.
                Nie każdy ma rację odnośnie wychowania dziecka tylko z tego powodu,że urodził i wychował (nie zawsze z dobrym efektem zresztą co widać choćby po kronikach kryminalnych wink )...
                Weźmy chociaż wątek o przegrzewanych niemowlakach czy raz był wątek o matce której dziecko połknęło leki babci,a że nie czuło się źle zastanawiała się czy pójść na pogotowie...
                Kto pisze te posty? Kto przegrzewa niemowlaki lub zastanawia się czy iść z dzieckiem po zażyciu leków nasercowych na pogotowie?
                Bezdzietni???
                • 1.dod Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 13:32
                  czytałam wątek o tych tabletkach,nawet nie chcę wiedzieć co działo się
                  dalej
                  • gazeta_mi_placi Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 16:09
                    Na szczęście matka z dzieckiem w końcu poszła na pogotowie.
                    Dziecko dostało tylko kroplówkę i było jakiś czas monitorowane a potem wypisane
                    do domu.
                    Nie wypowiadałam się w tamtej dyskusji mimo,że wiem że należy szybko pójść do
                    lekarza lub na pogotowie bo nigdy nic nie wiadomo,kiedy zaczną działać leki (nie
                    wszystkie dają negatywne objawy zaraz po zażyciu),w końcu jestem bezdzietna więc
                    nie mogę mieć racji odnośnie postępowania z dziećmi smile
                • jeza_bell Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 14:25
                  > Poza tym większość oczywistych faktów dotyczących dzieci wie każdy,nie tylko ro
                  > dzic

                  To prawda.
                  Warto posłuchać czasem osób postronnych, którzy mają realistyczne spojrzenie i niejednokrotnie potrafią trafnie ocenić sytuację w przeciwieństwie do fanatycznych w macierzyństwie rodziców. Tym ostatnim najlepiej wychodzi obrażanie się i doszukiwanie ataków na swoje dzieci.
                • joshima troll 04.08.10, 21:26
                  Znów śmierdzi...
    • hesperia1 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 03.08.10, 16:44
      Jak to czytam to nie wiem czy śmiać się czy płakać.Matkę stojącą w kolejce z ciekawym świata dzieckiem,dzieckiem które poznaje świat,uczy się go,porównujecie do nieodpowiedzialnej której dzieciak najadł się tabletek?!Tu nie chodzi o nagonkę na "bezdzietne",ale jak jedno ma się do drugiego?Wiadomo że ciekawski dwulatek musi dotknąć,obejrzeć i po co mu zabraniać.Pewnie lepiej gdyby siedział w wózku powiązany i zakneblowany żeby nikomu nie przeszkadzał,żeby nikt się nie oburzał i nie dziwił jakie to dziecko niegrzeczne i niewychowane.Mój syn wie że przez ulicę przechodzi trzymając mnie za rękę,że nie może oddalać się za bardzo,że nie wolno mu częstować się jedzeniem od nieznajomych,że w sklepie nie wolno mu ściągać niczego z półek....ale jako dwulatek nie zawsze o tym pamiętał i to jest naturalne.
      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 04.08.10, 21:28
        hesperia1 napisała:

        > ale jak jedno ma się do drugiego?
        Tylko bezdzietny troll o realistycznym podejściu do dwulatka mógł wpaść na takie
        porównanie tongue_out
    • bubcia75 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 04.08.10, 22:50
      Ja bym podziękowała tej Pani. Jak nie posłucha matki, to może
      chociaż obca osoba go zawstydzi. Mój syn też jest dość niesforny,
      jak każdy 1,5 roczniak, ale staram się wyznaczać mu jakieś granice
      już teraz, żeby się przyzwyczajał.
      • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 04.08.10, 23:19
        bubcia75 napisała:

        > Ja bym podziękowała tej Pani. Jak nie posłucha matki, to może
        > chociaż obca osoba go zawstydzi.
        Zauważyłaś, że mowa jest o dwulatku, który nie robił nic złego?
        • roneczka Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 05.08.10, 00:32
          joshima napisała:

          > bubcia75 napisała:
          >
          > > Ja bym podziękowała tej Pani. Jak nie posłucha matki, to może
          > > chociaż obca osoba go zawstydzi.
          > Zauważyłaś, że mowa jest o dwulatku, który nie robił nic złego?
          >
          Czytałam w mądrej książce, że dzieci poniżej 5 roku życia nie są
          niegrzeczne, są poprostu jeszcze nieuspołecznione, nie rozumieją
          zasad panujących wśród dorosłych.
          To z punktu widzenia dorosłych dzieci małe są niegrzeczne, a one są
          poprostu małymi odkrywcami.To etap w rozwoju!
    • bubcia75 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 04.08.10, 22:57
      ant-nat napisała:

      > > "zatkane" smoczkiem. ..........

      ....> zaznaczam, że babka która to powiedziała ma może ze 33 lata,
      bo kojarzę ją z
      > widzenia.

      A co ma do rzeczy fakt, że dziecko tej kobiety miało w ustach
      smoczek? Albo to, że miała ona 33 lata?
      To chyba nie ma większego znaczenia.


    • tufuu Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 05.08.10, 10:04
      Na wszelkie uwagi, odpowiadam w stylu :"nie masz pani/kobieto swoich spraw,jak
      masz to się nimi zajmij".
      • ant-nat Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 05.08.10, 11:56
        Nie sądziłam, że ten post wywoła aż tak ożywiona konwersację - niekoniecznie czasami na temat.
        A propos któregoś postu mój syn wie, że jak przechodzimy przez ulice to bezwzględnie za rękę, że nie wolno bic innych, gryźć itd. itp.Myślałam, że to akurat forum zatytułowane dziecko - małe dziecko jest dla rodziców posiadających dzieci, wspierających się, wymieniających poglądami itp. a nie do krytykowania przez osoby które z wychowaniem dziecka spotkały się w artykułach z gazet.
        Jestem matką dwójki dzieci - rok i dwa lata i wiem jakie zdanie miałam na temat wychowania jak nie miałam dzieci i oczytałam się "mądrych artykułów" a jakie mam teraz.
        Teraz jak sobie przypomnę co sobie myślałam na temat metod wychowawczych moich znajomych w czasie kiedy ja dzieci nie miała jest mi po prostu wstyd.
        Dziwię się jednej forumowiczce, która czynnie udziela się na w/w forum w różnych tematach posiadając tylko teoretyczna wiedzę.
    • mama2008.1 Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 05.08.10, 17:40
      My kiedys bylismy w restauracji przy okazji wypadu do parku i na
      basen. Tak sie złozyło ze przy restauracyjnym ogródku był plac zabaw
      dla dzieci. Mój ogólnie spokojny dwulatek pobiegł natychmiast do
      konika. gdy juz tak sie bujał podszedł chłopiec mniej wiecej w jego
      wieku, pytam czy chce sie pobujac kiwa głowa ze nie, za chwile
      zaczał sie wspinac w trakcie bujania. Pytam po raz kolejny czy chce
      sie bujac i żeby tak nie wchodził bo uderzy sie i bedzie go bolało.
      Nic zero reakcji, pytam po raz kolejny a on kiwa głowa ze nie, nie
      mógł sie wspiac zaczał podchodzic bardzo blisko do przodu za chwile
      wrecz spychając mojego syna.Ale nie chodziło mi o to ze go zepchnie
      tylko ze ten konik uderzy go w buzie. Wiem mogłam zsadzic małego z
      konika, poprosic zeby przestał sie bujac ale dlaczego mam pozbawic
      przyjemności dziecka tylko dlatego ze drugie nie potrafi zrozumiec
      prostego pytania. W koncu powiedziałam nieco głosniej ze jak nie
      chce sie bujac zeby odszedł troche bo sie uderzy, wtedy przybiegła
      jego mamusia i zaczeła psioczyc na to ze konik jest dwuosobowy, ze
      ja chowam samoluba i takie różne epitety. Mnie zazwyczaj osobe
      otwarta i pyskata ( co juz zauwazyliście pewniesmile) zatkało nie
      mogłam wydusic z siebie słowa, nie wiedziałam jak sie zachowac.
      Powiem wam ze mój syn jak na swój wiek jest bardzo rozumny wiec
      zrozumiał wszystko co ona mówiła wprost krzyczała pod jego adresem,
      od prawie miesiaca nie podchodzi do bawiacych sie dzieci, bawi sie z
      boku albo obserwuje o dorosłych juz nie wspomne. Wczesniej chetnie
      sie bawił z dzieciakami nawet wymyslał zabawy. Niewiem czy od tego
      wydarzenia zrobił sie taki niesmiały czy to taki etap,stało sie tak
      po tym wydarzeniu ale niewiem co robic. Matki na moim osiedlu go nie
      poznaja mówia ze to nie ten dzieciak. W gronie dzieci które zna od
      urodzenia bawi sie z nimi ale z dystansem do "obcych" nie podejdzie.
      A wczesniej bawił sie ze wszystkimi. A ten opisany chłopaczek nieco
      pózniej zwalił ze zjeżdzalni dziewczynke, zepchał drugiego chłopca z
      tego konika, wszystkim dzieciom zabierał zabawki.
      • ant-nat Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 06.08.10, 07:57
        Niestety niektóre mamy nie mają zielonego pojęcia jak wychowywać dziecko. Przecież nie można swojemu dziecku na wszystko pozwalać a już na pewno nie ustępować.
        Opowiem jeszcze jedną historię, która mnie co najmniej zdziwiła.
        W pewnym kościele jest wyodrębnione pomieszczenie przeszklone dla rodziców z dziećmi - świetny pomysł bo w tym pomieszczeniu dzieci latają, skakają i nie przeszkadzają innym ludziom modlącym się w kościele. Był chłopczyk około lat dwóch, który nie chciał byc w kościele i płakał, krzyczał widać było, że rodzice sobie z nim nie radzą. Niby matka próbowała go wsadzić "za karę" do wózka ale ten się darł jeszcze bardziej więc go wypuszczała i tak w koło macieju cała mszę - zero konsekwencji u rodziców. Słyszałam teksty typu jak się nie uspokoisz to pójdziemy/wsadze cię do wózkai nie wypuszczę itd, itp i zero poparcia w czynach tych słów. A chłopak naprawde wrzeszczał kładł się na podłodze wierzgał nogami poprostu masakra.
        Potem znalazł sobie inną zabawę a to otwieranie i zamykanie tych przeszklonych drzwi. Doszło wtedy inne dziecko też koło lat dwóch i jak tamten otworzył drzwi to to drugie dziecko je zamykało na co to pierwsze wpadał w furię i krzyczało z nerwami otwierając drzwi z powrotem. Tamto dziecko spokojnie sobie drzwi zamknęło. Na co matka tego krzyczącego chłopca mówi do tego drugiego dziecka " chłopczyku zostaw te drzwi nie widzisz że (tu imię) się bardzo denerwuję.
        Poprostu porażka wychowawcza rodziców, ja nie winię tego dziecka za to jak sie zachowywał bo niemoc jego rodziców i brak konsekwencji mnie poprostu poraziła.
        • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 06.08.10, 14:37
          A Ty w jakim wieku masz dziecko?
          • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 06.08.10, 17:39
            ma dwa lata i zachowanie jego mamy opisane jest w pierwszym poscie
            Popatrz tylko jak szybko nauczyla sie metod wychowawczych... jestem pod wrazeniem
            • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 06.08.10, 19:17
              A rzeczywiście to założycielka wątku. To świadczy tylko o tym, że wiele osób, w
              tym chyba i Ty, zupełnie źle zrozumiało jej pierwszy post.
              • aurita Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 06.08.10, 22:14
                Ja podejrzewam cos innego: biedulka nie przelogowala sie smile
                • joshima Re: chłopczyku ale jestes niegrzeczny 07.08.10, 09:40
                  Kocham rozmawiać z ludźmi, którzy lubują się w teoriach spisku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka