Dodaj do ulubionych

spory o nocnik :o((

13.04.04, 10:41
Pewnie ten temat był już wałkowany setki razy, ale ja spróbuję raz jeszcze ;o)
Moja córcia ma 8,5 miesiąca i w sumie to nie myślę jeszcze o sadzaniu jej na
nocnik... Naczytałam się, że nie ma co Malucha zmuszać, że ma jeszcze na to
czas itp itd. Wojciech Eichelberger pisał dość dużo o tym. I wydaje mi się to
rozsądne. No i wszystko byłoby OK gdyby nie głosy całej rodziny, a
szczególnie babć - żeby już Małej zakupić nocniczek i sadzać ją, bo "potem
się długo nie nauczy" i tak dalej i tak w kółko.
Co o tym myślicie?? Nie chcę niczego wyprzedzać ani w żadnym razie - zmuszać
Małej. Wydaje mi się, że to jej święte prawo, aby robić jeszcze w pielusię -
wręcz naturalne dla dziecka w wieku niespełna roku, które nie potrafi jeszcze
kontrolować swoich zwieraczy. Dla niej jej odchody i całe wydalanie nie są
niczym ohydnym i obleśnym (jak pewnie dla większości dorosłych), ale są
naturalnym doświadczeniem jak wszystkie inne rzeczy związane z fizjologią. Po
co wyprzedzać bieg natury?? Pewnie się kiedyś sama nauczy. Ale te
babcie........uffffff
Jak to było u Was????? Jak sobie poradziłyście
z "wszystkowiedzącyminajlepiej" BABACIAMI ?????
anqa
Obserwuj wątek
    • malpig Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 11:03
      Znam to i współczuję smile)
      Ja uległam namowom babć i ciotek, zakupiłam nocnik i.... bardzo tego żałowałam.
      Mały (11 m-cy) darł sie w niebogłosy przy kazdej próbie posadzenia go na tron.
      W efekcie, po kilku próbach, jak tylko zobaczył nocnik dostawał ataku płaczu.
      Schowałam nocnik i kategorycznie powiedziałam, ze żadnych prób, nic na siłę.
      Dopiero w wieku 18 m-cy zainteresował sie nocnikime jako zabawką. Nocnik służył
      do udawania, ze jest samochodem albo kapeluszem. W wieku 20 m-cy zaczął sam na
      niego siadać, ale nie pozwolił sie rozebrać. 2 m-ce później na pytanie czy
      usiadzie na nocnik i zrobi siku odpowiedział "tak". Myslelismy, ze oszukuje.
      Okazało się, ze faktycznie zrobił i od tego dnia nie ma problemu z nocnikiem.
      Zapewne ktos powiedziałby, ze to zdecydowanie za późno (rodzinka o mało co nas
      z ambony nie wyklnęła), ale ważne było dla nas, ze sam dojrzał do nocnikowania,
      bez płaczu i histerii.
      pozdrawiam
      • kiniast Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 11:20
        a ja mam bardzo dobre doświadczenia z nocniczkiem, moja córeczka ma w tej
        chwili 10,5 miesiąca i pieknie siedzi na nocniku i nie było żadnych scen ani
        płaczu czy presji babć. Po prostu spróbowałam ją posadzić na nocnik gdy miała
        ok. 8m-cy i tak już zostało. Sadzamy ją na nocniczek po spaniu i nie ważne czy
        do niego zrobi kupkę czy nie, najczęściej rano zdarza się że kupkę zrobi i
        nawet zauważyłam, że czeka aż ją posadzimy na nocniczek. Jest to dla niej
        bardzo wygodne. No ale każde dziecko jest inne, nasza lubi nocniczek, gdyby go
        nie akceptowała nie robiłabym na pewno nic na siłę.
      • mary_ann Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 16:05
        malpig napisała:


        > Zapewne ktos powiedziałby, ze to zdecydowanie za późno (rodzinka o mało co
        nas
        > z ambony nie wyklnęła), ale ważne było dla nas, ze sam dojrzał do
        nocnikowania,
        >
        > bez płaczu i histerii.
        > pozdrawiam


        2 lata to nie żadne "późno", tylko fizjologiczna norma.
        Gratuluję rozsądku, nieulegania durnej presji i pozdrawiam
        Mary_ann
    • aniask_mama Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 11:33
      Ja w pewnym sensie rozumiem te Babcie, bo dawniej kiedy tylko dziecko zaczęlo
      siadać należało je przyuczać do nocnika. Nie wiem, czy źle to czy dobrze, też
      byłam sadzana i podobno szybko się nauczyłam. Mój mały dostał nocnik w okolicy
      8mż i dłuuugo traktował je jak sambrero, nauczył sie korzystac z nocnika w
      wieku dokładnie 2 lat i cała nauka trwała niecaly tydzień.
    • pyziulak Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 13:14
      w każdym razie nic na siłę, bo to niewiele da, najwyżej dużo stresu i płaczu na
      widok nocnika. My co jakiś czas wyciągaliśmy nocniczek i sprawdzaliśmy reakcję
      synka na niego i tak pewnego dnia załapał, bez problemów, bez wrzasku, bez
      stresu.
      Mam tylko przykre doświadczenie z nocnikiem grającym. kupiłam taki wynalazek
      synkowi myśląc, że to go może zaciekawi i zachęci do korzystania. Chcąc dziecku
      zademonstrować zasadę działania tego sprzętu wlałam do niego trochę wody. I to
      był klops, cholerstwo grało mi całą noc do rana, nie pomogło nawet suszenie
      suszarką, wyniesienie do innego, najbardziej odległego kąta mieszkania i
      zagrzebaniem pod stosem ręczników. W akcie desperacji usiłowałam go nawet
      zepsuć, ale nic z tego. A mówi się ,że robimy tandetę, nic bardziej mylnego.
      Pozbyłam się go czym prędzej i później kupowałam już tylko tradycyjne nocniki.
      dziecko to nie robiło różnicy.
      Pozdrawiam
      Ania mama Maciusia
    • niutaki Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 15:41
      Cześć, moja córka od 7 mca życia była sadzana na nocnik oczywiście bez przymusu
      i nie na godzinę, tylko tak długo jak chciała, nie rób nic na siłę. Dziś ma 20
      mcy i woła kupkę a że czasem ma zaparcia tym łatwiej, wygodniej jej wypróżnić
      się na nocniczku. Myślę że obie jesteśmy zadowolonesmile
    • anek.anek Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 17:03
      Gucio prawda! Mój synek chociaż też mu ambitnie kupiłam nocnik nie chciał na
      nim baaardzo długo siadać. Zaczął z niego korzystać dopiero kiedy ok 1,6 roku.
      A tak na dobre kiedy miał prawie 2 latka (wtedy zrezygnowaliśmy z pieluch).
      Dziecko samo ci okaże swojągotowośc, Ty możesz mu pomóc w ten sposób, żeby
      nocnik był na wierzchu (ale nie służył do zabawy) możesz sadzać na nim misie,
      itd, żeby małą zachęcić. Ale jak nie będzie chciała, to nic się nie stanie (no,
      trochę uszczupli się wasz budżet na ługie używanie pieluchsmile. Moim zdnaniem
      swobodnie możesz poczekać do przyszłego lata - jeśli teraz nie chce. Latem
      chyba najłatwiej, bo po prostu zdejmujesz pieluchę i jak zrobi siusiu w majtki,
      to nie ma strachu o przeziębienie itd.
    • anek.anek Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 17:04
      A babciom i ciociom, które tak samo jak Twoje kazały mi PÓŁROCZNE dziecko
      sadzać na nocniku, mówiłam po prostu, że nie ma takiej potrzeby, bo stać nas na
      pampersy ! (no, tak mówiłam jak już bardzo mnie wkurzyły)
      • lizbetka Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 17:48
        Witaj ! Kieruj się tym co Ci podpdpowida instynkt macierz yński a nie tym co
        mówią babcie . To TY decydujesz kiedy TWOJE dziecko będzie z nocnika
        korzystało .
        U nas jest troche inaczej bo moja teściowa tak drży o swoje kanapy i dywany że
        dziecka najchętniej by bez pampersa nie wpuszczała przez próg . Dzięki jej
        matodom 3 letni kuzyn mojej Asia sika wciż w pampersy " bo dywanów szkoda " .
        A Asię posadziłam na nocnik w wieku roku i trzech miesięcy i po miesiącu
        przestałam kupować pampersy . Ale to była moja decyzja , nie sugerowałam się
        ani zdaniem babć ani podręcznikami czy gazetami .
        Pozdrawiam . LIzbetka
    • inkaa1 Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 20:18
      Poprostu kup nocnik i zobacz. Ja sadzam Inke od 8 miesiaca zycia i codziennie
      rano robi do nocnika kupe i siku. Ja wiem,ze ona zrobi i szkoda by bylo
      pozwalac jej robic w pieluche. Zrobi, jest zadowolona, nawet bije sobie brawo.
      Sadzam ja tez przed snem i po przebudzeniu w ciagu dnia i zawsze cos zrobi.A
      siedzi ladnie, bawi sie czyms i nie ma problemu. Ja jestem za tym ,zeby
      probowac bo to przeciez nie zaszkodzi. Dzieci sa madrzejsze niz nam sie wydaje
      i warto pokazywac im takie rzeczy wczeniej a moze zalapie?
    • edytka73 Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 22:49
      Dziecko ma do nauczenia się wiele innych i wązniejszych rzeczy (chodzenie,
      mówienie, relacje z otoczeniem) przed opanowaniem fizjologii - taki był mój
      text do babć, które na szczęćie nie czepiały się. Drugi był taki, że nie mam
      czasu się tym zająć - faktycznie pracowałam wtedy prawie od rana do nocy.
      Spróbowaliśmy po raz pierwszy, gdy Kuba miał 1,5 roku i nic z tego nie wyszło.
      Sikał do nocnika dwie kropelki a całą resztę w majty. Ale kiedy miał ok. 22
      miesięcy załapał, było kilka wpadek, ale żadnego stresu, wymagań, straszenia,
      trzymania na nocniku do skutku. Pokojowo i bezbolesnie.
      Mam nadzieję, ze te babcie nie mieszkają z Wami?
      Ed.
    • dollores1 Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 23:28
      Twój przypadek to i tak mały pikuś wink
      Moje dziecko skończyło wczoraj dopiero 4 m-ce a moja teściowa już ze 2 tygodnie
      temu oglądała nocniki, bo jej zdaniem małą niedługo trzeba bedzie sadzać.
      Powiem szczerze, że mnie nieźle tym zszokowała. Powiedziałam, że nie zamierzam
      tak małego dziecka uczyć sikać do nocnika i że czytałam że dopiero około 2 roku
      życia dzieci świadomie załatwiają się do nocnika i czują taką potrzebę.
      Teściowa na to stwierdziła, że wszystkie roczne dzieci powinny już robić do
      nocnika, a jeśli nie umieją to cos z nimi nie tak. Podobno jej dzieci zanim
      skończyły rok załatwiały się do nocnika, no ale one w ogóle były "genialne".
      Moja rada - olać babcie i robić po swojemu. Na szczęście teściowa szybko się
      wycofuje z dziwnych pomysłów jesli stanowczo się sprzeciwię.

      ---
      Zobaczcie zdjęcia NIKOLKI
      • dentystka2 Re: spory o nocnik :o(( 13.04.04, 23:56
        A jaki to problem ustąpić i kupić ten nocnik? To tylko 8 złotych. Niech jest,
        można się bawić i wysadzać, ale nie na siłę. Jak widać powyżej, niektóre dzieci
        rzeczywiście już ok. 10-11 miesiąca zaskakują, o co chodzi, inne dopiero w 3.
        roku życia wyrastają z pieluch. Próbować można, choć nie na siłę. Jak dziecko
        walczy - olać nocnik. Jeśli spodoba mu się ta zabawa - tym lepiej (100 złotych
        zaoszczędzone na pampersach mniesięcznie smile )
        • edytek1 Re: spory o nocnik :o(( 14.04.04, 09:32
          Ja jestem zwolenniczką wczesnego nocnikowania. Dzieci moich koleżanek które
          czekały na magiczne 18m latają z pampem i o siedzeniu na nocniku nie chcą
          słyszeć. Moja mała zaczęła siadać na nim jak miala 8 m i z pieluszkanmi
          pożegnałam się już 6 m temu.( miała niecałe 17m) Nie było nic na siłę jak
          schodziła i waliła kupe do pampa to mówiłam, że kupamy do nocnisia a potem były
          ogólne owacje jak coś tam wpadło. A jak dziecko piszczy ucieka i nie che na
          nocnik to schować , bo nocnikowanie na siłę przyniesie więcej szkody niż
          pożytku.
    • iwona_jm Re: spory o nocnik :o(( 15.04.04, 20:00
      Witam
      Osobiście uważam, że to za wcześnie.

      "Nauka korzystania z toalety polega na rozwinięciu przez dziecko zależnej od
      woli kontroli nad oddawaniem moczu i stolca. Gotowość dziecka do rozpoczęcia
      nauki korzystania z toalety powinna być zawsze oceniana indywidualnie, dlatego,
      że oprócz dojrzałości biologicznej zapewniającej możliwość kontrolowania aktu
      wypróżniania, potrzebna jest również dojrzałość psychiczna i emocjonalna dziecka.
      Na ogół uważa się dziecko za gotowe do rozpoczęcia nauki korzystania z toalety, gdy:
      · potrafi naśladować zachowania rodziców
      · zaczyna kłaść rzeczy na właściwe miejsce
      · wykazuje niezależność poprzez mówienie "nie"
      · wyraża zainteresowanie nauką korzystania z toalety
      · potrafi siadać i chodzić
      · zdaje sobie sprawę i potrafi wskazać, że musi "iść do toalety"
      · potrafi zsunąć i założyć ubranie
      · potrafi nie moczyć się przez kilka godzin.

      Większość dzieci jest gotowa do rozpoczęcia nauki korzystania z toalety w wieku
      między 18 a 24 miesiącem życia.

      Zwykle nauka korzystania z toalety do osiągnięcia pełnej samodzielnej
      umiejętności zajmuje od kilku tygodni do paru miesięcy. Przebiega ona dużo
      łatwiej i szybciej, jeśli rodzice zwracają uwagę na sygnały od dziecka. Jeśli
      dziecko potrzebuje namacalnych nagród (cukierka, zabawki) oprócz pochwały
      słownej, należy mu je dać. Jeśli dziecko chce powrócić do stosowania pieluch po
      próbie nauki, rodzice powinni przełożyć naukę do czasu aż dziecko ponownie
      będzie do niej gotowe. "Wypadki" zdarzają się nierzadko przez kilka tygodni a
      nawet miesięcy po zasadniczej części nauki. Nie powinno się jednak do nich
      podchodzić w sposób surowy i karcący.

      Niewłaściwe lub przedwczesne rozpoczęcie nauki korzystania z toalety może
      doprowadzić do zaburzeń emocjonalnych, pogorszenia stosunku między dzieckiem a
      rodzicami, a nawet narazić fizyczne zdrowie dziecka. Natomiast właściwie i w
      odpowiednim czasie przeprowadzona nauka korzystania z toalety pozwoli uniknąć
      wielu frustraci i prowadzi do lepszego rozwoju dziecka i radosnego macierzyństwa."
      niemowle.onet.pl/1117302,4,2,1117,7554,wszystko.html
      Pozdrawiam.
      Iwona, mama Basi 2,2l (jeszcze w pampersie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka