Dodaj do ulubionych

Potrzebujemy pomocy

04.12.12, 11:26
Witam wszystkich.
Chciałam się zapytać czy moge tutaj liczyć na jakomkolwiek pomoc dla mojej rodziny.Sama wychowuje 5dzieci poniewaz były maz znecał sie nad dziecmi ,zamieszkaliśmy w Ośrodku wsparcia dla Ofiar Przemocy ,potem dostalismy mieszkanie i mieszkamy w nim do dzis .Znalazłam rowniez prace jednak szefowa zamknela sklep i juz mnie nie potrzebuje.Bezustannie szukam pracy jednak cięzko jest.Wiem że roznie ludzie na to patrza ze rodzina wielodzietna,o co tyle dzieci itp...Nigdy nie zalaowalam ani jednego.Jest nam w tej chwili ciezko,mamy mieszkanie zadluzone i nie umiem tego spłacic,jak mi sie uda wtedy bede mogla starac sie o dotacje i zyc spokojniej .Teraz po opłaceniu rachunkow niewiele nam zostaje,teraz dzieci były chore leki trzeba było zakupic i praktycznie jestesmy na minusie.Nadchodza swieta ,niewiem czy bedziemy tego roku je obchodzili,chciałąbym by dzieci spedzily je radosnie i miały jedzenie na stole.Jutro ide złozyc wniosek do MOPSu jak mi cos przyznaja to zapłace za prad i moze cos zostanie na jedzenie.Utrzymujemy sie z alimentow oraz zasiłku rodzinnego z dodatkami Wiem ze to wstyd tutaj pisac ale sytuacja mnie do tego zmusza.Sytuacje mam sprawdzona bo dzieci sa zgłoszone do akcji gwiazdka na paczuszki.
Obserwuj wątek
        • bj32 Re: Potrzebujemy pomocy 04.12.12, 13:22
          Justyna, ja to już kiedyś tłumaczyłam: póki nie spłaci zadłużenia - nie dostanie kasy na dofinansowanie czynszu. Mogą jej przyznać na papierze, ale przed spłaceniem nie przeleją jej ani złotówki. Dlatego: owszem, zadłużenie ma dużo wspólnego z dopłatą.
            • bj32 Re: Potrzebujemy pomocy 04.12.12, 17:38
              Ale miałaś zadłużenie, kiedy OPS Ci przyznał i zaczął przelewać forsę na czynsz? I wiedzieli, że masz zadłużenie? Bo w *żadnym* mieście tak nie ma, to przepis krajowy.
              • myszka307 Re: Potrzebujemy pomocy 04.12.12, 17:53
                Nie nie miałam wtedy zadłuzenia ,zadłuzenie własciwie zaczeło sie od rachunku za centralne ,wszyscy na osiedlu mieli duze rachunki ,potem doszły za wode niedopłaty po 3 mies wstrzymali mi dotacje i już nie wyrabiam z tymi rachunkami .Jak tylko mi sie uda spłacic zadłuzenie zaraz staram sie o dotacje.Byłam w naszym ADMie i ustaliłam z nimi ze bede odpracowywała jak mi sie nie uda spłacic a Oni maja mi zadzwonic jak tylko beda mieli dla mnie prace ale czekam juz 2 miesiac sad Złożyłam tez kilka CV o prace ale tez echo...
                • bj32 Re: Potrzebujemy pomocy 04.12.12, 17:58
                  Co prawda pytałam Justynę, ale...
                  Uzasadnili Ci na piśmie wstrzymanie dotacji? Bo nie chcą dawać, jak jest zadłużenie na czynszu, ale jak przyznają, to na pół roku i dostajesz, choćbyś 2 dni po przyznaniu wygrała w totka miliard.
                  Ale wstrzymanie musieli czymś uzasadnić. Zaś "duże rachunki na całym osiedlu" też chyba z czegoś wynikają...?
                  • myszka307 Re: Potrzebujemy pomocy 04.12.12, 18:12
                    mamy centralne z termostatami i trzeba pilnowac jak np otworzy sie okno by wywietrzyc to licznik zaraz kreci sie jak oszalały,ludzie musieli sie tego nauczyc ,mamy nadzieje ze teraz w tym roku bedzie mniej .Musiałabym poszukac tego pisma co mi napisali,wiem ze miałam termin do spłacenia i napisane ze jak nie spłace zadłuzenia to wstrzymuja mi dotacje ,niestety nie miałam z czego ,nawet teraz nie mam
              • justyna198515 Re: Potrzebujemy pomocy 04.12.12, 19:03
                Nie OPS, tylko urząd miasta. Wzięłam wniosek z UM, zaniosłam do Administracji gdzie wypisuje zarządca ile jest zadłużenia, jaki czynsz i metraż, zaniosłam razem z zaświadczeniami o dochodzie i ostatnim rachunkiem za prą do UM i dostałam decyzję pozytywną o wysokości dopłaty do czynszu. Zaległości miałam 10 tysięcy złotych więc o wiele więcej niż autorka. U nas załatwia się to w UM- bynajmniej tak było pół roku temu.

                Oczywiście nie można przekroczyć dochodu ani metrażu na ilość zameldowanych osób.
    • prochottka1 Re: Potrzebujemy pomocy 04.12.12, 13:47
      myszka307 napisała:

      > Witam wszystkich. Chciałam się zapytać czy moge tutaj liczyć na jakomkolwiek pomoc dla mojej rodziny.


      pewnie mozesz, napisz jakiej pomocy oczekujesz, co jest najbardziej potrzebne.
      • myszka307 Re: Potrzebujemy pomocy 04.12.12, 15:36
        Szczerze to potrzebowalibyśmy żywności to chyba najważniejsze,poniewaz zblizają sie swieta a my juz nie mamy pieniazków.Byłam dziś złożyc wniosek do MOPSU,miałam iść jutro ale poszłam dziś,przed samymi świetami mam przyjść zapytac o decyzje .Może ktoś by miał zbędne reczniki i troche srodków czystości,byłabym wdzięczna.Nie chce zbytnio się rozpisywac ze potrzebowałabym nowe garnki itp bo to nie jest najwazniejsze.najwazniejsza jest teraz zywnosc i za to bede wdzieczna najbardziej .Mieszkam na śląsku koło Rybnika tj Wodzislaw.Gdyby ktoś miał skarpety dla chłopców tez chetnie przyjme .
        Chciałabym jeszcze napisac o tej dotacji,naprawde póki nie spłace zadłuzenia nie moge starac sie o dotacje i to mnie blokuje najbardziej bo nie mam skad wziasc takiej kwoty (ponad 5tys) a i musze Płacic wiecej i na zycie nam nie starcza.W kazdej chwili można przedzwonic do MOPSU i zapytac jak to u nas jest z dotacja.Nie mam nic do ukrycia,dokumenty przesyłałąm do akcji gwiazdka i ciesze sie ze dzieci dostana paczki bo nie stac mnie na to by sprawic im radosc .A moze ktoś wie o jakies pracy przez internet ?W naszym miescie trudno o prace dzis tez byłam w PUP i nic nie ma sad jestem załamana
          • myszka307 Re: Potrzebujemy pomocy 04.12.12, 17:25
            Corka 110-115 cm szczupłą butki 28 chłopaki od najstarszego 172 cm szczupły i buty rozmiar 44,drugi 152 szczupły buty 36 potem 146 cm szczupły i butki 35 i najmłodszy 100-110 cm butki 27-28 szczupły. Ubran ostatnio troche dostaliśmy od bardzo fajnej Pani Basieńki chłopcy dostali kurtki fajne zimowe przydały by sie rekawiczki i czapki i buty sportowe do szkoły typu adidas(nie chodzi o firme adidas) jakby ktoś miał kapcie dla corki rozmiar 28
      • myszka307 Re: mogę się dołożyć finansowo do paczki 09.12.12, 21:58
        malinowe _lody dziękuje dla nas to bardzo duzo,bardzo prosze jeszcze raz wszystkich o pomoc.
        Mam jeszcze jedna prośbe jakby ktoś miał krzesłą do stołu ,mamy w fatalnym stanie rozwalaja nam sie i garnki sa potrzebne ale to jakby ktoś miał .Bede wdzięczna.Z gory serdecznie Wam dziekuje zwłaszcza za to ze jestescie z nami pomocne emamy
        • brysia0 Re: mogę się dołożyć finansowo do paczki 10.12.12, 08:55
          Dobra,
          mogę zając się paczką, jeżeli ktoś mi w tym pomoże finansowo. Osoby chetne poproszę na gazetowego. Musimy się zorganizowac dziś, jutro, bo trzeba znac budżet smile przed zakupami.
          Koszt wysyłki dużej paczki ( do 35 kg) to 21 zł.
          Przepraszam, ale ostatnio zaangażowałam się na forum w kilka akcji i już naprawdę sama nie dam rady...
          Oprócz żywności do paczki włozyłabym te buty 28 obiecane, mogę włozyc też garnek.
          Co z żywności jest potrzebne?
          • myszka307 Re: mogę się dołożyć finansowo do paczki 10.12.12, 09:44
            Dziękuje moje Drogie za pomoc.
            Potrzebna kazda żywność,przydał by sie kawałek jakiegos miesa ale niewiem jak to w paczce ,moze w wakum by sie nic nie stało,zresztą co kupicie to zjemy ,my nie bedziemy wybredni.Piszac o tym wakum to pomyslałam ze moze lepiej kupic jakies wedliny i miesa w wakum niz kupowac konserwy to i taniej i praktyczniej ,ale to Wy zdecydujcie co chcecie nam dac ,jesteśmy zalezni od Was i to dzięki Wam bedziemy mieli co jesc,a wdzięczni bedziemy na zawsze .
            Pozdrawiam Was .Ide do Urzędu Pracy może coś znajde ,trzymajcie kciuki prosze.
            • myszka307 Re: mogę się dołożyć finansowo do paczki 10.12.12, 14:44
              Witam ponownie ,wróciłam z Urzedu Pracy ,niestety nic nie znalazłam na kursy sie nie kwalifikuje ,na staze tez nie,jestem załamana .Jak pracowałam miałąm chec do zycia czułam sie lepiej ,teraz nic mi sie nie chce już sama niewiem co mam robic,boje sie o jutro sad
              • anetuchap Re: Myszka 10.12.12, 20:03
                Myszka,finansowo Cię nie mogę wesprzeć,ale mam kilka ubranek po młodszej.
                Mam bardzo ładny kożuszek,dresy,kilka bluzek,spodnie. Mam też bieliznę - piżamy,rajstopy,
                szlafroczek,majteczki i skarpetki - nie zniszczone,ale być może nie chcesz używanej bielizny.
                A jakieś używane zabawki? Pluszaki? Filmy na dvd,książeczki? Nie chcę Cię uszczęśliwiać na siłę.
                Mogę przesłać trochę słodyczy. Daj znać,czy to Ci się przyda.
                      • brysia0 Re: Myszka 11.12.12, 13:49
                        Moja paczka też właśnie sobie poszła do Ciebie. W 99% żywnośc, butki zimowe 28, kilka bluzek dla dziewczynki. NIE włożyłam tam garnka, o którym pisałam że włożę. Do paczki dołożyła się malinowe lody, za co dziękuję.
                        • myszka307 Re: Myszka 11.12.12, 14:25
                          Moje Drogie Panie to ja Wam dziękuje,dzięki Wam mamy co jeść,niestety u nas już dziś jest zle,Syn dostał nową recepte a ja nie umiem jej wykupic,ostatnio płaciłam 98zł teraz niewiem ile miałąbym zapłacic ,czasem opadam już z sił ale Wy dajeci mi nadzieje ,pomogliście nam w tak trudnych dla nas chwilach niech Wam wszystkim Bóg błogosławi
                          Myszka.
                          • myszka307 Re: Myszka 12.12.12, 10:24
                            Witam .
                            Właśnie czytałam na Pomocne emamy jak to komuś nie podoba się to co i jak robicie.
                            Nie rozumiem tych ludzi,dlaczego mają pretensje do Was.Tacy ludzie jak Ja i moja rodzina w tym akurat momencie jest ogromnie wdzięczna że może na "KOGOŚ" liczyc,czyli na "WAS".Rodzina nie jest w stanie pomóc,są różne sytuacje,dlatego tylko Bogu dziękować że istnieje taki portal i tacy ludzie, bo bez Was człowiek taki jak np Ja nie dał by rady, to Wy wszystkie pomocne emamy sprawiacie że w naszych domach znów świeci słonko.Nie chodzi tylko o pomoc,ale o dobre słowo,radę ,wsparcie i to że poprostu jesteście.
                            W tej chwili jest mi ciężko,nawet nie wiecie jak bo tego nie da się napisać,serce mi ściska kiedy przychodzi do mnie któreś z moich dzieci i pyta mamuś masz złotówke ,albo coś słodkiego.Kiedy wracają ze szkoły i mimo że mają obiady pytają masz obiad,człowiek musi się z tym zmagać.To są moje dzieci i to ja musze im tłumaczyć że nie mam...To ja musze żyć z tą swiadomością że musze coś robić,nie siedzieć i czekać na pomoc,ale starać się znależ prace a potem z dumą napisać ze ja mam.Zimą trudniej o prace ale nie załąmuje się,nawet wtedy kiedy Syn przychodzi i mówi Pani pyta kiedy będe miał te ksiązki brakujace,poprostu nie mam na dzień dzisiejszy pieniążków i Bogu dziękuje że moje dzieci są wyrozumiałe,a Ja dzięki Wam nie trace nadzieje ,wiem że nie jestem sama i wierze że nadejdzie lepszy dzień.Dziękuje że nas wspieracie i rozumiecie.
                            myszka307
                              • myszka307 Re: Myszka 12.12.12, 10:47
                                Mam złożony wniosek w MOPSie i mam przyjśc przed samymi świętami ,z tego musze zapłacić energie,reszte co mi zostanie to może uda się zakupic , mam taką nadzieje .
                    • myszka307 Re: Myszka 12.12.12, 22:37
                      Paczuszka dotarła,uciechy co nie miara ,dzieciaczki lezały i słuchały bajeczek Julcia zadowolona najbardziej z laleczki barbi i torebeczki z niespodzianką.A Ja ciesze sie z reczników bardzo nam ich brakowało,teraz tylko kuchenne musze sobie załatwic bo nie mam nic,wszystkie w strasznym stanie.
                      Dziękuje jeszcze raz za paczuszke jest superowasmile
                      • lizbetka Re: Myszka 12.12.12, 22:55
                        Justynko, czy to doszła przesyłka kurierska ode mnie ?
                        Lalka w błękitnej sukience smile?
                        Jeśli tak i jesteście zadowoleni to cieszę się bardzo. Pozdrawiam .
                  • viviene12 Re: Myszka 13.12.12, 23:26
                    myszka307 napisała:

                    > Dziękuje bardzo za wsparcie napisałąm na gazetowego

                    wyslalam w liscie banknot, dokupisz do swiatecznego stolu co trzeba wg uznania
                    (bedzie pewnie szedl z 5 dni)
    • myszka307 Re: Potrzebujemy pomocy 22.12.12, 21:35
      Kochane pomocne emamy chce wraz z moimi dzieciaczkami serdecznie Panstwu podziekowac za to ze ofiarowałyscie nam piekne radosne i dostatnie swieta .Dzięki Wam wszystkim mamy radosc w naszym domu ,mamy co jesc co jest dla nas najwazniejsze .Jestem wdzieczna Wam i bardzo dziekuje nie tylko za pomoc zywnosciowa ale za kazda .Chce Wam wszystkim zyczyc radosci ,miłosci i spokoju w te nadchodzace swieta niech Bóg Wam wszystkim Błogosławi .
      myszka 307 z dzieciaczkimi
    • myszka307 Re: Potrzebujemy pomocy 16.01.13, 18:45
      Witam wszystkich ponownie.
      Dzięki Wam mieliśmy cudowne święta,dziękujemy wszystkim.
      Niestety nowy rok rozpoczoł sie dla nas fatalnie,w piatek zapukali do nas pracownicy z administracji chcieli nam odłaczyc prad bo mamy zadłuzone mieszkanie,byłam zrozpaczona wybłagałam Panów by z tym zaczekali a sama poleciałam do administracji by prosic ich o wstrzymanie.Było ciężko musiałam podpisac zobowiazanie ze co miesiac bede wpłacała 1000zł plus bierzacy rachunek za wode,a to zalezne od licznika ile sie zuzyje(z poczatku chcieli bym wpłacałą 1500zł).Do konca stycznia musze jeszcze wpłacic 700zł ,nie wiem skad wezme te pieniądze,nie mam jeszcze pracy a moje dochody nie uległy zmianie ,mimo iz złozyłam pozew o wieksze alimenty sprawa przeniesiona na pozniejszy termin.Niewiem gdzie szukac pomocy,jestem załamana.Wiem mam 5 dzieci i bardzo je kocham ,nigdy bym nie pomyslała ze ich ojciec okaze sie draniem i zostaniemy razem ,jednak Kocham je i chce im stworzyc normalny szczesliwy dom.Pisałam do Blanki wie i sytuacji ,wysle jej kopie umowy i zobowiazania .Może ktoś bedzie w stanie nam pomoc,wiem ze macie swoje rodziny ,nie licze na zbyt wiele ale ktoś napisał mi ,a dokładnie Blanka "Spokojnie. Wyjdziesz na prostą i też będziesz pomagać, nie ma lekko wink" ma racje i dziękuje jej ,dziękuje tez Milenie i Pani Ewie za to ze we mnie wierza i rozumieja mnie -nie poddam sie,prosze tylko pomozcie jezeli mozecie ,moge nawet pracowac cokolwiek ...myszka307
            • atena12345 Re: Potrzebujemy pomocy 18.01.13, 10:28
              maxivision napisała:

              > Co miesiąc 1000zł wpłacać??? To straszne zadłużenie musisz mieć. Jak sobie pora
              > dzisz z tym zobowiązaniem? Podpisałaś przecież. Masz jakiś pomysł?

              Cholerka też się nad tym zastanawiam właśnie. Jakiś pomysł trzeba mieć chyba by podpisać takie zobowiązanie..
              • myszka307 Bezsilna... 18.01.13, 14:37
                Witam Drogie Emamy.
                Podpisałam zobowiazanie poniewaz miałam nuz na gardle ,jak nie podpisałabym to musiałabym opuscic mieszkanie a nie chce isc z 5 dzieci na 1 pokoj.Trudno mi teraz powiedziec co bede robiła,narazie roznosze cv w rozne miejsca i mam nadzieje ze wkoncu ktos zadzwoni z propozycja pracy.Mysle tez o zrezygnowaniu z przedszkolka i przepisac dzieciaczki tylko do godz 13 wtedy maja całkowicie za darmo ,jednak pozniej jak dostane prace to niewiem co z nimi zrobie ale rozwazam to.Brak mi juz sił ale nie poddaje sie ,musze cos wymyslec .Utrzymujemy sie narazie z alimentow i zasiłku zapłace za mieszkanie ,energie i gaz za reszte bedziemy musieli jakos zyc ,niewiem co zrobic ,prosze zrozumcie mnie...
                Chciałabym podziekowac Pani Milenie ,Ewie ,Madzi oraz Krystynie Dziękuje za zrozumienie i okazała pomoc
                • atena12345 Re: Bezsilna... 18.01.13, 14:52
                  Rozumiem, ale..
                  nie chcesz iść na 1 pokój z 5-tką dzieci, ale nie masz jak utrzymać i tak już zadłużonego mieszkania.
                  Nie wiem po co płacić za przedszkole skoro nie pracujesz. Niech będą do 13-stej, dostaniesz prace, to zmienisz godziny.
                  Bezsensowne trochę podejście.
                  • myszka307 Re: Bezsilna... 18.01.13, 14:56
                    Nie wiem czy sie orientujesz ale teraz jak sie oddaje dziecko do przedszkola to sie podpisuje umowe i tam sie wpisuje na ile godz a ja podpisałam umowe (wysłałam do bj) ze bede odpracowywała zadluzenie tyle ze teraz na chwile obecna nie maja pracy ale jak tylko bedzie zaraz beda dzwonic .i musze miec zapewniona opieke dla dzieci a jak zmienie godziny moze juz nie byc odwrotu,to sa umowy,nie wymysliłam sobie tego.
                      • myszka307 Re: Bezsilna... 18.01.13, 15:01
                        Tak Pani Ateno rozmawiałam i Pani dyrektor tez ma sie dowiedziec bo Oni tez musze wykazac sie tymi umowami w Urzedzie miasta podajrze kuratoriusz czy gdzies tam nie znam sie na tym.W przyszłym tyg ma mi dac odp
                    • ella_nl Re: Bezsilna... 24.01.13, 15:13
                      myszka307 napisała:

                      > Nie wiem czy sie orientujesz ale teraz jak sie oddaje dziecko do przedszkola to
                      > sie podpisuje umowe i tam sie wpisuje na ile godz a ja podpisałam umowe (wysła
                      > łam do bj) ze bede odpracowywała zadluzenie tyle ze teraz na chwile obecna nie
                      > maja pracy ale jak tylko bedzie zaraz beda dzwonic .i musze miec zapewniona opi
                      > eke dla dzieci a jak zmienie godziny moze juz nie byc odwrotu,to sa umowy,nie w
                      > ymysliłam sobie tego.

                      Bzdura. W grudniu zmieniałam córce godziny w p-kolu. Z 13.00 do 15.00.
                      Dostałam po prostu nową umowę. Dyrektorka powiedziała że z tym akurat problemu niema bo zawsze to większe pieniądze dla p-kola.
                      • ella_nl Re: Bezsilna... 24.01.13, 15:30
                        Kurcze, za szybko wysłałam.
                        Koleżanka straciła pracę i też bez większego problemu przepisała córkę z 15.30 na 13.00. Pytała dyrektorki czy jak znajdzie nową pracę to może znowu przepisać córkę na więcej godzin i odpowiedź była twierdząca.
                        Trzeba tylko spytać myszka...
                  • myszka307 Re: Bezsilna... 18.01.13, 14:58
                    Jeszcze chciałam dodac ze jak spłace zadłuzenie to bedzie mnie na nie stac bo załatwie sobie dotacje do czynszu i zostanie nam wiecej do zycia .Był czas ze nie miałam alimentow i wtedy nie miałam za co wogole płacic .
    • myszka307 Re: Prośba o Pomoc 21.01.13, 13:18
      Witam wszystkich ponownie.
      Dzięki Wam mieliśmy cudowne święta,dziękujemy wszystkim.
      Niestety nowy rok rozpoczoł sie dla nas fatalnie,w piatek zapukali do nas pracownicy z administracji chcieli nam odłaczyc prad bo mamy zadłuzone mieszkanie,byłam zrozpaczona wybłagałam Panów by z tym zaczekali a sama poleciałam do administracji by prosic ich o wstrzymanie.Było ciężko musiałam podpisac zobowiazanie ze co miesiac bede wpłacała 1000zł plus bierzacy rachunek za wode,a to zalezne od licznika ile sie zuzyje(z poczatku chcieli bym wpłacałą 1500zł).Do konca stycznia musze jeszcze wpłacic 700zł ,nie wiem skad wezme te pieniądze,nie mam jeszcze pracy a moje dochody nie uległy zmianie ,mimo iz złozyłam pozew o wieksze alimenty sprawa przeniesiona na pozniejszy termin.Niewiem gdzie szukac pomocy,jestem załamana.Wiem mam 5 dzieci i bardzo je kocham ,nigdy bym nie pomyslała ze ich ojciec okaze sie draniem i zostaniemy razem ,jednak Kocham je i chce im stworzyc normalny szczesliwy dom.Pisałam do Blanki wie i sytuacji ,wysle jej kopie umowy i zobowiazania .Może ktoś bedzie w stanie nam pomoc,wiem ze macie swoje rodziny ,nie licze na zbyt wiele ale ktoś napisał mi ,a dokładnie Blanka "Spokojnie. Wyjdziesz na prostą i też będziesz pomagać, nie ma lekko " ma racje i dziękuje jej ,dziękuje tez Milenie i Pani Ewie za to ze we mnie wierza i rozumieja mnie -nie poddam sie,prosze tylko pomozcie jezeli mozecie ,moge nawet pracowac cokolwiek ...myszka307
      • magdmaz Re: Potrzebujemy pomocy 24.01.13, 16:07
        Zwykle tak, aczkolwiek zakupy za 50 czy nawet 80 zł dla tylu osób to naprawdę tylko "coś do kanapek" na dwa dni - sama wiem, bo mam 7-mio osobowa rodzinę. A "paczka żywnościowa" zdaje się sugerowac utrzymanie przynajmniej na tydzień...
            • myszka307 ReProsze pomóżcie! 28.01.13, 20:03
              Drogie emamy zwracam się z prośbą,gdyby ktoraś mogła nam pomóc w postaci żywności była bym bardzo wdzięczna. Spłacam zadłuzenie na mieszkaniu i nie wiele nam teraz już zostaje ,ledwo starcza na jakiekolwiek jedzenie.gdyby ktoś miał cokolwiek z chęcią przyjmiemy,nie prosze o słodycze bo to mało wazne potrzebujemy normalnej żywności by przetrwac za co bedziemy z dziecmi bardzo wdzięczni.Pozdrawiamy i dziękujemy że jesteście drogie emamy.
              myszka307
                • atena12345 Do Ewy 29.01.13, 12:49
                  Ewa korzystałaś z almy internetowo?
                  mam pytanie: czy jeśli zarejestruje sie na swój adres, to moge podać inny adres do wysyłki? I jak jest z produktami ważonymi. Jeśli bedzie jakaś drobna nadwyżka wagi, to jak to się dopłaca?
                  • ewa-mamazosi Re: Do Ewy 29.01.13, 17:59
                    Atena, ja przymierzałam się do zakupów, teraz nawet nie bardzo mam jak bo wyjechałam. Także nie robiłam w almie i nie mogę Ci nic podpowiedzieć. Ostatnio jak robiłam zakupy w księgarni internetowej to podawałam adres Justyny jako adres wysyłki. I nie było dwóch pozycji z zamówienia i dali zamienniki troszkę droższe, i nic nie musiałam dopłacać. Z resztą zawsze jak czegoś nie wiem to dzwonie na nr infolinii.
                        • brysia0 Re: myszka 30.01.13, 12:26
                          Myszko, a potrzebujesz jeszcze jakieś ubrania dla starszych chłopców? Dostałam od znajonej do porozdzielania na forum i widzę, że jakies by się znalazły. A dla Ciebie? Jaki masz rozmiar, bo tu widzę mam ok 38. jeżeli jestes zaintaresowana to odezwij się szybko, bo muszę to załatwic albo do piatku, albo po 22 lutym, bo wyjeżdżam.
                          • myszka307 Re: myszka 30.01.13, 12:31
                            Witam i dziękuje ze Pani o nas pomyslała.
                            Z chęcią przyjme ubrania bo nie maja za wiele a wiadomo jak to chłopcy w tym wieku smileDziękuje Pani brysiu0
                            • brysia0 Re: myszka 31.01.13, 13:15
                              Przed chwilą kurier wziął paczkę. Jest tam kilka rzeczy dla chłopców i 2 litry mleka.
                              Paczka dojdzie w piątek, czyli jutro.
                              • myszka307 Re: myszka 31.01.13, 13:59
                                Pani brysiu0 dziekuje Pani.
                                Dziękuje również Pani Atenie za zakupy,ktore doszły do nas wczoraj wieczorem z "ALMY" ślicznie dziekujemy z całego serca Paniom.
                                myszka307
                                • maxivision Re: myszka 02.02.13, 19:37
                                  Nie daje mi spokoju twój wątek. Jak ty sobie poradzisz z piątką dzieci, sama, zadłużona?? Jakie życie będą miały dzieciaki? Szczerze i z całego serca ci współczuję,ale może możnaby jakąś rodzinę zastępczą załatwić czy coś - nie znam się na tym. Mam tylko jedno dziecko, pogodzenie pracy i wychowania przy dwójce rodziców wymaga główkowania a piątka to już w ogóle dla mnie jakiś kosmos. Co dalej??? Czy ktoś może pomóc ci długofalowo, czy czeka cię tułaczka po mieszkaniach i domach opieki a dzieci wieczna nędza?
                                  • bj32 Re: myszka 02.02.13, 20:15
                                    A chcesz o tym napisać, czy nakręcić dla regionalnej TV?

                                    "może możnaby jakąś rodzinę zastępczą załatwić czy coś"
                                    Gratuluję. Bidul bliżej. Oddałabyś dziecko nieprzymuszona?
                                    "Mam tylko jedno dziecko, pogodzenie pracy i wychowania przy dwójce rodziców wymaga główkowania"
                                    A może po prostu albo jesteś niezorganizowana, albo praca w redakcji jest dla Ciebie ważniejsza nić dziecko. Bo jakoś przez całe tysiąclecia ludzie sobie radzili, a Ty masz problem w sytuacji, gdzie [zakładam] jest dwoje zdrowych [przynajmniej fizycznie...] dorosłych i jedno zdrowe dziecko. To jakiś absurd.
                                    "piątka to już w ogóle dla mnie jakiś kosmos"
                                    Powiedz to Terlikowskiemu big_grin Ucieszy się big_grin
                                    "Czy ktoś może pomóc ci długofalowo"
                                    Może Ty?
                                    "czy czeka cię tułaczka po mieszkaniach i domach opieki a dzieci wieczna nędza?"
                                    Widzisz, dowcip polega na tym, ze ona się stara i próbuje, więc ma szansę - ona i jej dzieci. Twoje dziecko tej szansy nie będzie miało i jak Cię wyleją z roboty to zima, bo Ty już teraz wiesz, ze to się nie da, że niemożliwe i że kosmos. A jeszcze jak, broń Zeus, tabletki zawiodą, to ja Ci współczuję. Siądziesz i zapytasz pustej przestrzeni, "czy ktoś może pomóc?", albo oddasz dzieci siostrze.

                                    Jakiś horror...
                                    • maxivision Re: myszka 03.02.13, 07:40
                                      Czy oddałabym dziecko do adopcji nieprzymuszona? -ależ tak, jeśli wiedziałabym, że trafi do kochającej rodziny, która będzie miała środki, by zapewnić mu lepsze życie. Tabsy nie zawiodą, pracuję u siebie, mam oszczędności, naprawdę potrafię sobie poradzić w każdej sytuacji. Opieka nad moim dzieckiem wymaga główkowania, bo pracujemy z mężem w różnych godzinach, mały ma sporo zajęć dodatkowych, mieszkamy poza miastem,dochodzą dojazdy itp. Dla mnie to szczyt nieodpowiedzialności podpisywać jakieś zobowiązania, wiedząc, że i tak nie będę w stanie się wywiązać. A już dopuszczenie do ogromnego zadłużenia mieszkania jest kosmiczną głupotą. Pani napisała, że do końca stycznia potrzebuje 700zł - ciekawe, czy udało jej się zdobyć te pieniądze. Przykre jest to, że za głupotę swojej matki muszą płacić dzieci.
                                      • mawitka Re: myszka 03.02.13, 07:52
                                        Są rodziny z dużo większym majątkiem niż Twój, które mogłyby zapewnić dziecku jeszcze lepszy start. (jeszcze więcej zajęć dodatkowych, super podróże, najlepsze szkoły na świecie) ODDASZ??????
                                      • sylwia2568 Re: myszka 03.02.13, 11:48
                                        O rany!! oddała byś swoje dziecko? Ja nie wierze w to co napisałaś. nie winą tej kobiety jest to że los tak okrutnie ją potraktował.Matko!! Ja mam 4 dzieci terz jest cholernie cięrzko i co mam oddać do przytułka czy komuś innemu własne dzieci???
                                        Ta kobieta walczy, nie dla siebie a dla dzieci bo je kocha i chce by byly przy niej. Nie ma u niej jakiejś patologi. A wydaje mi sie że karzda matke pragnie by dzieci były przy niej.
                                        jaka znieczulica przez ciebie przepowiada. Wstyd!!!
                                      • bj32 Re: myszka 05.02.13, 17:00
                                        "Czy oddałabym dziecko do adopcji nieprzymuszona? -ależ tak, jeśli wiedziałabym, że trafi do kochającej rodziny, która będzie miała środki, by zapewnić mu lepsze życie."
                                        Wiesz... To Cię definiuje. Zapewniam Cię, ze są ludzie, którzy są w stanie pokochać Twoje dziecko i zapewnić mu lepsze warunki, niż Ty. Wiele bezdzietnych rodzin z Zachodu chętnie kupi Twoje dziecko. I zapewnią mu lepszy byt materialny: lepsze szkoły, lepsza gospodarka, lepsze widoki na przyszłość...
                                        "Tabsy nie zawiodą"
                                        No nie mów, że jesteś wysterylizowanabig_grin W razie czego dasz synowi na imię Cilestbig_grin
                                        "pracuję u siebie, mam oszczędności, naprawdę potrafię sobie poradzić w każdej sytuacji."
                                        Gratuluję. Z wszystkim, rozumiem, radzisz sobie znakomicie. Oprócz dziecka, którym tak trudno się zająć...
                                        I oby nie powinęła Ci się noga. Albo jeśli koniecznie musi, to jak najszybciej. Czym starsze dziecko, tym większą przeżyje traumę... o ile znajdziesz nabywcę na 13latka na przykład.
                                        "A już dopuszczenie do ogromnego zadłużenia mieszkania jest kosmiczną głupotą"
                                        A ktoś mówił, ze społeczeństwo mamy mądre? Jakieś 80% ludzi ma długi takie czy inne: w opłatach, kredyty... Po prostu kraj głupców, nie?
                                        "Przykre jest to, że za głupotę swojej matki muszą płacić dzieci."
                                        No. O ileż by było łatwiej, gdyby je oddała w luksusy...
                                        • myszka307 Re: myszka 05.02.13, 17:40
                                          Dziękuje bj lepiej bym tego nie ujeła.Dziękuje Wam wszystkim.
                                          Jest mi ciężko,nie mamy teraz pieniążków,wręcz brakuje nam ich na wszystko łacznie z jedzeniem,teraz jak dostane pieniążki musze wpłacic na mieszkanie ,do tego prad ,gaz i boje sie myslec co dalej,ale wciaż mam nadzieje ze powoli pojdzie to do przodu...
                                  • myszka307 Re: myszka 03.02.13, 19:08
                                    maxivision -czytałam to co napisałaś pare razy,nie potrafie zrozumieć tego co napisałaś,wręcz jestem w szoku....Nie ,nie jestem zła,ani wściekła po tym co napisałaś,szkoda moich nerwów.Staram się jak moge i uwierz mi zrobie dla moich dzieci wszystko,mogłabym nawet oddać nerke gdybym musiała,to są moje dzieci.Nigdy nie zrozumiesz tego co przezywamy,co czujemy,wiesz dlaczego?-bo nigdy tego nie przeżyłaś.Wcześniej pracowałam ,nie było żle dawałam rade,szukam bezustannie pracy.Nie jestem przymuszona bym oddać własne dzieci do adopcji,Ty byś oddała,Ty wiesz co Ty wogole piszesz,pomyślałaś co by poczuło Twoje dziecko gdyby to przeczytało????Dałabyś dziecko do kochającej rodziny?-To Ja kocham swoje dzieci najbardziej w świecie ,życie w lepszych warunkach nie zawsze znaczy lepsze,dzieci potrzebują miłości,szczerej i oddanej,czy Ty wiesz coś o tym?Jeszcze jedno piszesz ze Wasz mały ma wiele zajęć,a Ja Ci na to - Łatwo oddać dzieci w czyjeś rece gdzieś na dodatkowe zajecia itp i mieć ich z głowy,trzeba umieć z dziećmi spedzac czas,czasem lepsze to niz dodatkowe zajecia,a propo moje dzieciaczki też mają,chłopcy reprezentują szkołe w zawodach z piłki nożnej i pływaniu i uzyskują spore osiągnięcia a córeczka jest zespole tanecznym w Domu Kultury i przedszkolku.To wszystko co napisałaś,masz prawo do swojej wypowiedzi ,ja tylko odpowiedziałam na Twój post,starałam Cie się nie urazić,jestem wyrozumiałą osobą i rozumiem Cie ,jednak w przeciwności do Ciebie nigdy nie oddałabym ani jednego dzieciaka komuś innemu na wychowanie.Nie życzę Ci kolejnych dzieci ,bo szkoda mi ich że milei by taką matke znieczulice.
                                    Pozdrawiam Cie gorąco.
                                    Ps! Tak jak napisała bj WALCZE DLA SWOICH DZIECI I NIE PODDAM SIE ,NIGDY CZY CI SIĘ TO PODOBA CZY NIE.