alexa0000
22.02.11, 18:03
Poczytałam watek z grudnia, ale może któras Was zlituje sie i zerknie na to obiektywnym okiem.
Jestem po trzech spotkaniach z psychologiem, która zasugerowała dalszą diagnozę w kierunku ZA.
Syn ma 3 lata 7 i miesięcy, poszedł we wrześniu do przedszkola.Duzo chorował, a w grudniu nauczycielka zasugerowała konsultacje. Zaniepokoiło ja to,że Młody nie bawi sie z dziecmi, a woli robic to sam, lub patrzy w okno, a biega dookoła grupy w kóleczko, mówiac coś do siebie. Mowa słaba, ale w ostatnich tygodniach ruszyła z kopyta, niestety jest czasem bardzo niewyrazna.Słabe umiejetnoci manualne. Ostatnio próbuje bawic się, ale dzieci nie bardzo się z nim chca integrować-cięzko sie z nim wymienia (wymieniało ?) informacje.
Wg pani psycholog: manualnie-jak wyżej. Mowa również, chociaz zasób słów powyżej przeciętnej. Bardzo dobre kojarzenie kształtów, kolorów, znajomośc litre, cyfr.Zauważyła upieranie sie przy czymś-z tym,że tu chodziło o brak chęci zrobienia kupy na sedes w gabinecie ( w domu nocnik).Akurat tak sie złozyło,że chodziliśmy do niej świeżo po posiłku z przedszkolu i za każdym razem ten sam scenariusz. Może jeszcze cos było w kwestii upierania się, ale nie zakodowałam.
Moje obserwacje: z dziecmi znajomych lubi sie bawić-raczej szalec i uprawiac zajęcia ruchowe,niż budować np klocki. Zagaduje do obcych ludzi ,dzieci, wita się, zaczepia.Lubi sie tulic i opowiada o swoic uczuciach, a także o uczuciach innych osób-potrafi wieczorem przeżywać,że syn znajomych płakał i był smutny. Lubił Peppe i musiałam kupowac mu rózne gadzety, potem przyszedł czas na fazę na pociagi-trwa do dziś. Lubi też ogladać grzyby i rozrózniac podstawowe gatunki. Co do rytuałów: nie zauważyłam afer na tym tle. Na przykład wieczorem żąda piżamy i robi o nia awanturę, ale rozumie,że ulubiona jest w praniu i bedzie dziś spał w innej. Akceptuje zmiany planów i spontaniczne wyjscia.
Nie panikuję wcale, ale ja nie patrzę obiektywnie. Może byc coś na rzeczy/?