Dodaj do ulubionych

Terror w piaskownicy

16.04.11, 02:59
Moja córeczka ma 16 miesięcy i od niedawna zaczęłyśmy chodzić na osiedlowy plac zabaw, wcześniej raczej to były spacerki w wózku. Obserwowałam ten placyk zawsze, atmosfera sielankowa, rodzice rozgadani, dzieci bawiące się spokojnie - raj... Dziś na dłużej poszłyśmy z córeczką do piaskownicy. Oprócz mojego dziecka jeszcze dwójka bawiła się w piasku. Tzw. starszaki, może mieli po 4-5 lat. Od razu usłyszałam "idźcie stąd"! Moja mała chciała się bawić i podchodziła do tej dwójki, raz do chłopca raz do dziewczynki - tamte dzieci zaczeły reagować krzykami i piskami, bo niby miały pozaznaczane jakieś swoje pola, tereny w piaskownicy. Tłumaczyłam, że malutka chce się tylko pobawić, niestety dostało nam się po głowie piaskiem. Wściekłam się, ale nie będąc pewna czy te dzieci są z rodzicami, opiekunami (nikt sie nimi nie interesował, jakiś tatuś tylko siedział sam, ale nie reagował, to pomyślałam że to nie ich ojciec, opiekun) dałam sobie spokój i wyszłyśmy z córeczką w końcu z tej piaskownicy. Usłyszałyśmy za plecami zdanie" dobrze, że poszły".
Proszę was o rady, jak zachowywać się (oprócz ucieczki i rezygnacji z zabawy) w takich sytuacjach. Nie chcę kłócić się z rodzicami, bo wiadomo każdy rodzic będzie bronił swojego dziecka, w dodatku to małe osiedle i chcę żyć z każdym dobrze - zdarza wam się często spotykać na placach zabaw podobne zdarzenia?
Obserwuj wątek
    • dziub_dziubasek Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 06:14
      A ja doskonale rozumiem, ze odganiałay Twoje dziecko- skoro sobie coś tam zbudowały, to bały się że im zniszczy i tyle. Ja w takiej sytuacji odciągam swoje dziecko od tych, którzy nie chcą jegoo obecności i albo bawimy się w innej części piaskownicy albi idziemy na huśtawkę, zjeżdżalnię itp i wracamy po chwili.
      Jeżeli dzieci okupywałyby całą piaskownicę zwróciłabym się z prosbą o zrobienie małej troszkę miejsca do kopania. Jeszcze nigdy nikt grzecznej prośbie nie odmówił.
      Zamiast się wkurzać, pomyśl nad takim rozwiązaniem. Nie wszystkie dzieci zawsze będą chciały się bawić z Twoim dzieckiem i musisz się do tego przyzwyczaić.


      Oczywiście sypania piaskiem nie pochwalam w żadnej sytuacji smile
      • lukrecja34 Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 07:24
        staram się nie reagować w takich sytuacjach dopóki nie robi się agresywnie big_grin
        w przeciwnym wypadku córka zazwyczaj świetnie radzi sobie sama-w końcu do przedszkola chodzi i umie walczyć o swoje
      • 18_lipcowa1 żartujesz????????? 16.04.11, 10:03
        dziub_dziubasek napisała:

        > A ja doskonale rozumiem, ze odganiałay Twoje dziecko- skoro sobie coś tam zbudo
        > wały, to bały się że im zniszczy i tyle. Ja w takiej sytuacji odciągam swoje dz
        > iecko od tych, którzy nie chcą jegoo obecności i albo bawimy się w innej części
        > piaskownicy albi idziemy na huśtawkę, zjeżdżalnię itp i wracamy po chwili.
        > Jeżeli dzieci okupywałyby całą piaskownicę zwróciłabym się z prosbą o zrobienie
        > małej troszkę miejsca do kopania. Jeszcze nigdy nikt grzecznej prośbie nie odm
        > ówił.




        Piaskownica nie jest prywatna tych dzieci, jest wspólna.Nie ma czegos takiego ze sobie cos pobudowały pozaznaczały i nie wolno wchodzić.
        • dziub_dziubasek Re: żartujesz????????? 16.04.11, 15:05
          Dobrze, że się nie posikałaś swoim zwyczajem wink

          A tak na marginesie, nie odnioslam wrażenia by owe dzieci zaanektowały całą piaskownicę. Pewnie bawiły się w jakiejś jej części, budując sobie różne budowle i (o zgrozo) nie chciały by dziecko autorki zniszczyło im pracę...
        • memphis90 Re: żartujesz????????? 19.04.11, 23:10
          Lipcowa, powiesz inaczej, jak Twoje dziecko w pocie czoła wybuduje sobie zamek, a jakiś gow.. złośliwie wskoczy w niego butami. Wspólna czy nie- cudzą pracę się szanuje i nie niszczy. Jak nie ma tłoku, to każdy może się w spokoju w "swojej" części bawić. Ale na sypanie piachem już bym zareagowała i upomniała rozbrykane towarzystwo.
        • leneczkaz Re: żartujesz????????? 20.04.11, 08:47
          Masz smroda to nie czaisz.. Ale nie zdziw się jak twoje gówienko dostanie od 4-latka z półobrotu jak Lipcóweczka zniszczy mu zamek.
          • 18_lipcowa1 Re: żartujesz????????? 20.04.11, 13:06
            leneczkaz napisała:

            > Masz smroda to nie czaisz.. Ale nie zdziw się jak twoje gówienko dostanie od 4-
            > latka z półobrotu jak Lipcóweczka zniszczy mu zamek.


            Nie mówię o tym, że moje dziecko ma prawo niszczyc wszystko w piaskownicy, bo nie ma i mu na to nie pozwalam.
            Na tym by umiała oddać 4 latkowi też popracuję.
            Napisałam tylko ze piaskownica jest wspolna i autorka nie powinna z niej uciekac tylko dlatego ze są tam inne dzieci tylko miec prawo do zajęcia jakiegoś miejsca tam. I tutaj juz mnie nie interesują budowle 4 latków. Niech buduje w jednym kącie, ja umieszcze swoje dziecko w drugim ale wyjsc nie wyjdę bo piaskownica jest wspolna.
            • leneczkaz Re: żartujesz????????? 20.04.11, 13:37
              No masz rację, ale wczuj się w dramat 4-latka wink
              A u mnie na osiedlu piaskownic tyle, że nie widzę powodu aby pchać się tam gdzie nas nie chcą..
      • kropa_75 Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 13:34
        Jak to rozumiesz?

        Gdy setka dzieci będzie chciała wejść do piaskownicy, to każde z osobna będzie musiało szukać innej, bo dwójka jakaś coś zbudowała i piaskownica zajęta?
        Żartujesz chyba?!

        To trzeba dom z ogrodem kupić i tam dzieciom piaskownicę zrobić, jeśli nie rozumieją, że to miejsce dla dzieci z całego osiedla!
        • dziub_dziubasek Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 13:45
          To sobie kup domek z ogrodem jak nie rozumiesz zasad panujących na publicznych placach zabaw. Albo łaskawie naucz swoje dziecko ze pracy innych się nie niszczy.
    • leneczkaz Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 08:27
      Może 'starszaki' mają złe doświadczenia z takimi 'smrodami'.. 5-latki już poważnie budują i się bawią, a tu młoda idzie w szkodę. Są 2 wyjścia jak dla mnie: a) idziecie do innej piaskownicy b) odganiasz młodą od 5-latków
      • 18_lipcowa1 ja widze tez 3 wyjscie 16.04.11, 10:04
        leneczkaz napisała:

        > Może 'starszaki' mają złe doświadczenia z takimi 'smrodami'.. 5-latki już poważ
        > nie budują i się bawią, a tu młoda idzie w szkodę. Są 2 wyjścia jak dla mnie: a
        > ) idziecie do innej piaskownicy b) odganiasz młodą od 5-latków


        Starszaki robia miejsce dla młodszego.

        • leneczkaz Re: ja widze tez 3 wyjscie 16.04.11, 15:28
          No masz rację ale stosując mój cały czas punkt b), bo jakoś średnio to widzę, że tłumaczysz 16miesięczniakowi 'siedź w tym kwadracie i nawet nie drgnij', a ten posłucha.. A potem jak Ty się zmęczysz to następnym razem wybierzesz mój pkt. a).
    • hamariada Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 08:42
      Dzieci były agresywne - m.in. obrzuciły was piaskiem. Piaskownica nie nalezy do nich. Na moim osiedlu dzieci mogą przebywać na placyku tylko pod opieką rodziców, co jest uwiecznione na tablicy przy wejściu. Ergo:
      1.zwracam uwagę na niegrzeczne zachowanie
      2.pytam, gdzie są ich rodzice
      3.straszę telefonem do straży miejskiej, bo przebywają na placyku "nielegalnie"
      Na ogół działa dojście do punktu 2.
      • asia_i_p Re: Terror w piaskownicy 22.04.11, 22:28
        A ja, kiedy miałam półtoraroczniaczkę, to pamiętałam, że to ona jest na placu nielegalnie (regulamin mówi o dzieciach od lat 3). Straszenie dzieci strażą miejską jest nie w porządku.
      • mumi7 Re: Terror w piaskownicy 10.05.11, 10:13
        Straszysz telefonem do strazy miejskiej? No, ja rozumiem, że przeganiasz dzieciai pytając, gdzie są rodzice i upominając, ale straż? Niby ok, niech dzieci się ucza, że porządek musi być, pochwalam to. Ale z drugiej strony na takie maluchy straż? Poczują się mocno zagrozone,to chyba niewspółmierne do "przewinienia"
    • aleksandra1357 Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 09:04
      Mój syn wrzeszczy i sypie piaskiem na maluchy, które psują mu wykopany dołek i ja go poniekąd rozumiem. Trochę empatii trzeba mieć i pilnować, żeby małe dziecko bawiło się z dala od starszych.
      No ale obok piaskownicy powinien siedzieć rodzic i skarcić za sypanie piaskiem, to jasne.
    • 18_lipcowa1 a ile ty masz lat by 16.04.11, 10:02
      dawac sie terroryzowac 4 latkowi jak ostatnia guła?
      zrobiłabym raban gdyby dzieciak sie tak do nas odnosil a rodzic nie reagował.
      A guła sobie poszła .... no ludzie.
    • klubgogo Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 10:05
      Buhahaha big_grin big_grin big_grin zawsze tak będziesz reagowac? Skulisz ogon i uciekniesz? Taką postawą dajesz wzór swojemu dziecku.
      Jeżeli 4-latek sypie po głowie a nie ma w pobliżu rodziców, Ty musisz zareagowac, a nie chowac się, w przeciwnym razie 4-latek będzie dalej sypac, a Twoja córka będzie się zawsze poddawac. NIe kupili tej piaskownicy na wyłącznośc.
      Dlatego zawsze mówię takim dzieciom co robią nie tak, nie pozwalam pomiatac swoim dzieckiem, tylko dlatego, że jest młodsze.
      • klubgogo Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 10:06
        I jednocześnie należy pouczyc swoje dziecko, żeby nie burzyło czyjegoś zamku/babki itd., ale nie uciekac!
    • semi-dolce Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 10:10
      A nie możesz zabrać dziecka na drugi koniec piaskownicy? Albo poinformowac czterolatki, by pokazały, którą część piaskownicy może zająć twoje dziecko - tak by i ono i one mogły się bawić? No bo że taki maluch zwyczajnie wchodzi im "w szkodę" to ja rozumiem i powinnas pilnowac swojego dziecka by nie psuło tamtym ich budowli, ale piaskownica trzeba się poodzielic w takiej sytuacji. Zamiast tłumaczyc tamtym dzieciom, że twoja córka chce się tylko pobawic (a tym samym popsuc ich zabawę) wytłumacz swojemu, że ma nie psuć zabawy innym i bawić się w drugim rogu piaskownicy.
    • green.szate Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 12:36
      To pierwsza lekcja życia. Tak to już jest. Ja nie uciekalam bym też jak tu wcześniej pisano. Piaskownicy jest wspólną i juz. Takie przepychanki już w piaskownicy wiele uczą i wbrew pozorom są pożyteczne. Uczę dziecko ze nie jest pępkiem świata, ze nie wszyscy jak mamusia będą ustępować i ze są dzieci od których lepiej z daleka, ze w takich miejscach trzeba uszanować czyjeś babki czy zamki. Odnaleźć sie w piaskownicy "grupie" to ważny punkt w życiu każdego dziecka i mamy też. Ja miałam swoją piaskownicy i jak dzieci przychodzily, obowiązywały ogólne zasady.
    • franczii Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 13:41
      Jesli starsze dzieci zajmuja cala piaskownice to powinnas wyegzekwowac zeby zrobily miejsce twojej coreczce. A sama powinnas pilnowac malej, zeby nie niszczyla tego co zbudowaly tamte dzieci.
    • budzik11 Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 14:22
      magda-28 napisała:

      bo niby miały pozaznaczane jakieś swoje pola, tereny w piaskown
      > icy. Tłumaczyłam, że malutka chce się tylko pobawić,

      Nie "niby" tylko miały naprawdę. Takie dzieci tak się bawią - nie dłubią bez sensu w piasku - mają jakiś cel i robią coś konkretnego, w czym 16-miesięczniak najprawdopodobniej by im przeszkodził. Doskonale to rozumiem. W tej sytuacji powinnaś zaznaczyć swojej córce jakiś kawałek i powiedzieć im, że ona tez ma tu zaznaczone pole i się w nim będzie bawiła (albo ich poprosić, żeby powiedzieli, w którym miejscu może się bawić, żeby im nie przeszkadzać), a jej pilnować, żeby nie wchodziła starszakom w szkodę.
      • najnaa Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 15:42
        magda-28 za rok lub dwa będziesz miała inne zdanie jak maluszki będą psuć zabawę twojemu dziecku.
        Oczywiście sypania piaskiem nie pochwalam w tej sytuacji zwróciłabym uwagę!
        ale jeśli mój synek bawi się w piaskownicy np. kopiąc dołek i wsypując piasek do ciężarówki i przychodzi taki maluszek i koniecznie włazi w ten dołek i rozwala i jego mama nie reaguje bo przecież on jest mały to już jest przesada. Bo mój wtedy się denerwuje.
        Ja jeszcze nigdy się nie spotkałam żeby całą piaskownicę zajęło 2 dzieci i nie pozwoliło nikomu wejść!
        Wydaje mi się że przesadzasz!

    • gazeta_mi_placi Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 15:49
      Kazać bachorom zatkać pyski, piaskownica nie jest ich prywatną własnością.
    • nastoletnia-mama Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 20:32
      Ja mojego 2-latka zazwyczaj od starszych odciągam. widzę, że ładnie się bawią, coś sobie budują, więc po co on ma im to zepsuć. Zazwyczaj szukam placu zabaw na którym bawią się dzieci w jego wieku. Ale jeśli są same starszaki to tłumaczę, zagaduję, robię z nim babki, że im nie przeszkadzał. Chyba, że trafię na jakieś małe wredoty i wtedy mówię, że piaskownica jest wspólna i każdy może się tu bawić-zazwyczaj skutkuje smile
      Są też takie dzieciaki, że chętnie się z młodszymi bawią, opiekują się itd. i to mi się najbardziej podoba, bo maluch się czuje ważny a starszy nie cierpi z powodu zepsutej budowli smile
    • schere Re: Terror w piaskownicy 16.04.11, 21:46
      Bycie rodzicem codziennie czegoś uczy smile.
      Ty się dzisiaj nauczyłaś, że: a) dla pięciolatka zachwycający jest pracowicie wybudowany zamek z piasku, a słodka mała dziewczynka niekoniecznie, b) piaskownica jest chyba wystarczająco duża żeby każdy miał swój kawałek piachu - w końcu było tam tylko 3 dzieci.
      Z doświadczenia wiem, że dla malucha największą frajdą jest rozwalanie babek w piaskownicy. OK, swoje proszę bardzo, cudzych nie wolno.
      A mrożące krew w żyłach sceny w piaskownicy dopiero przed tobą, idzie lato, zabawki innych dzieci są zawsze atrakcyjniejsze, a wielu rodziców (pozwalając się dziecku socjalizować) reaguje dopiero kiedy dochodzi do rękoczynów.
    • lilka69 zazwyczaj jest tak, ze jak corunia takiej mamuni 16.04.11, 22:15
      podrosnie i osieganie ten okropny wiek 4-5 lat to zapomni jak to jest z maluszkami i sama zacznei je gonic, ze przeszkadzaja. wyluzuj! juz nazwa watki wskazuje na to, ze HISTERYZUJESZ.
    • lilly811 Re: Terror w piaskownicy 17.04.11, 09:07
      no-piaskownica to pole bitwy wink wychodząc z moim 16 mies. do piaskownicy cieszę się, że dziecko się socjalizuje, poznaje dzieci ale też prawa i zasady żądzące tym światem. Mogę zrozumieć starsze dziecko które nie po to namęczyło się aby zrobić piękną babkę i odprawiło nad nią zaklęcia "babko, babko udaj się..." wink aby taki maluch podleciał i mu ją od razu rozwalił big_grin
      na Twoim miejscu powiedziałabym dzieciom, że piaskownica jest wspólna i my będziemy się bawić w jednym kąciku a one mają do dyspozycji drugą stronę i nikt nikomu nie będzie wchodził w paradę. A swojemu dziecku starałabym się wytłumaczyć, że ma nie psuć innym dzieciom ich zabawy i bawimy się tutaj.
      Mój syn z kolej jak zagarnia w piaskownicy wszelkie samochody i nie daje sobie wytłumaczyć, że to nie jego. Ale mówię mu, że nie można mieć wszystkiego smile
    • camel_3d histeryzujesz... 17.04.11, 12:28
      powinnas wziac mala i przesunac w inne miejsce... a jakby twoja mala sie baiwla, cos sobie uliepila..a inne by przyszly i zniszczyly..a mama powiedziala, ze tylko chca sie bawic??

      po tym co napisalas to mam wrazenie, ze przereagowalas i histeryzujesz..ktos musi akceptowac to ze twioja mala chce sie bawic, ale ty nie akceptujesz tego, ze ktos nie chce sie z twoja maly bawic...
    • mamagazeta.pl Re: Terror w piaskownicy 17.04.11, 13:02
      Przeczytaj smile

      www.eioba.pl/a/2qpt/piaskownica
      • dziub_dziubasek Fajny tekst :) 17.04.11, 14:14

        Co ciekawe te "biedne" zakutane po uszy dzieci, którym nic nie wolno (bo się pobrudzą) przychodzą z babciami lub nianiami. Niemal nigdy z mamą. Kiedyś jak byłam ze swoimi (wówczas 1,5 roku i 4 lata) na placu zabaw na wiosnę, zostałam skomentowana przez dwie (babcie/nianie), że jestem nieodpowiedzialna i dziwna bo pozwalam dzieciom skakać po kałuży ("no bo przecież się pobrudzą") i zezwalam na zabawę w piaskownicy ("przecież tak zimno jest"- na marginesie +15 st. było). A tamte dzieci siedziały na ławce obok rozplotkowanych pań i tylko smutno spoglądały jak moje dzieci bawią się w najlepsze.
        • blaszany_dzwoneczek Re: Fajny tekst :) 17.04.11, 16:42
          Ech, skąd ja to znam.... Nie wchodź, Piotrusiu, do piaskownicy, bo ci się piasek do butów nasypie... I złe spojrzenia w moją stronę, że mojemu dziecku pozwalam w rzeczonej piaskownicy przebywać, i przez to Piotruś podejmuje próby dołączenia do mojej córki wbrew zakazowi opiekuna... Smutne w sumie.
        • leneczkaz Re: Fajny tekst :) 17.04.11, 17:01
          Mnie ostatnio niania lat 75, pojechała za laufrada "jakie to teraz głupoty wymyślają... hahaha, rower! a gdzie pedały? hahaha" - jej kosmicznie ubrana podopieczna z nadwagą 'jechała' wiewióro- pchaczem, ledwo mieszcząc się na siedzeniu. Ale niania dumna jak paw, bo dziecko dorodne, ciepło ubrane (misja spełniona) a ja walnięta gó...ara bo każę dziecku (bez czapki!) latać nogami na rowerze tongue_out
          • lilly811 Re: Fajny tekst :) 17.04.11, 19:14
            Mam podobne obserwacje i doszłam do wniosku, że jeśli niania to nie 50, 60+. Dziecko ubrane jak na Syberię i ciągłe napominanie- "Olusiu nie syp piaskiem, nie wysypuj piasku z piaskownicy, to nie twoja zabawka, zostaw, nie biegaj, jesteś niegrzeczna! idziemy!"a dziecko cichutkie i grzeczne...
      • camel_3d taaaa... 17.04.11, 17:44
        hmm..chcialbym zobaczyc taka wspolnote 2 latkow dzielacych sie wszystkim.....

        serio....

        chyb ktos tu nie doszedl jeszcze do etapu "to moje" smile
        • dziub_dziubasek Re: taaaa... 17.04.11, 17:47
          Zapraszam na mój osiedlowy plac zabaw- sprawcami kłótni są zwykle starsze dzieci (4-5 lat), młodsze co ciekawe bardzo zgodnie się bawią i wymieniają zabawkami.
        • leneczkaz Re: taaaa... 17.04.11, 21:12
          Mój się pięknie dzieli..
          • agazagie Re: taaaa... 20.04.11, 12:46
            Mój też ma etap "to moje" za sobą.
            • leneczkaz Re: taaaa... 20.04.11, 13:38
              Teraz jest etap 'podzielem siem' big_grin
    • aniasa1 Re: Terror w piaskownicy 17.04.11, 17:11
      Jesli te 5-latki okupowaly cala piaskownice to powinnas wyegzekwowac kawalek dla swojego dziecka.
    • mamaigiiemilki Re: Terror w piaskownicy 17.04.11, 21:10
      po pierwsze- jak dla mnie, to sposób odzywania tych 5latków jest nie do przyjęcia; dzieci powinny być uczone kultury;
      po drugie- piaskownica jest wspólna i nie można całej jej sobie przywłaszczać; starsze dzieci powinny zrobić miejsce dla twojego dziecka, a ty powinnaś mieć na swoją córkę "oko", żeby nie zepsuła im budowli;
      • zjawa1 Ja powiem tak....... 17.04.11, 21:50
        Widze ,,problem" na 2 plaszczyznach.
        A wiec analizuje go zarowno pod Twoim katem jak i tamtych dzieci.
        Pierwsza, podstawowa kwestia. Nie obraz sie ale musisz sobie zaczac uswiadamiac, ze Twoje dziecko nie jest pepkiem swiata.
        Ja chodzilam z malym do piaskownicy od ok 9 miesiaca zycia i nigdy nie miewalam podobnych sytuacji.
        Zawsze mowilam mu, zeby uwazal i nie popsul czegos, co inne dzieci sobie zbudowaly. Nigdy tez nie byl nachalny, uczylam go, zeby pytal czy moze sie pobawic itp.
        Piszesz, ze Twoja corka chciala sie tylko pobawic. Ale bycm moze tamte dzieci nie mialy ochoty na zabawe z Twoim dzieckiem-samo zycie, ktore bywa brutalne,
        Ja w takiej sytuacji powiedzialabym do dziecka, zeby wrocila a nie natretnie podchodzilo do bawiacych sie 5 latkow i zaproponowala, ze pobawi sie ze mna, ze zrobie mu ,,babe" z pisaku itp.
        Ogolnie nie wyobrazam sobie zabawy 1,6 rocznego dziecka z obca grupo 5 latkow.... Na czym ta zabawa polegalaby? Na tym, ze 1,6 latek niszczy 5-latka budowle itp?
        No i komunikacja jakas srednia.
        Sprawa druga, nachalnosc i brak odpowiedniego postepowania z Twojej strony nie usprawiedliwia tych 5 latkow od tego, co wyczynialy!
        Ja gdybym uslyszala teks w stylu,,, idz sobie to nasza piaskownica" od razu odpowiadam takim dzieciakom, ze piaskownica jest wspolna, a nie ich wlasnoscia i moga sie w niej bawic wszystkie dzieci, ktore tylko tego chca.
        A obsypanie piaskiem-niby powod byl-nachalnosc Twojej corki i brak reakcji z Twojej strony na te dzialania. Mimo wszystko wkurzylabym sie na maksa. Nie trawie sypania piaskiem, nie raz widzialam podobne sytuacje i choc to nie dotyczylo mojeo dziecka zywo reagowalam.
    • kunnegunnda zabij!!! 17.04.11, 21:55
      niech dzieci rozwiazuja swoje problemy same.
      jezeli sie boisz o maluszka, skoro starsze dzieci sie nie chca z nim bawic- odejdź, odciagnij dziecko. na pewno jest inny kąt piaskownicy. nie burz, uszanuj czyjąs prace, jeżeli nie zajmuja całej piaskownicy- pozwol im sie bawic. bez twojego oseska.
      ani sie obejrzysz, a twoje dziecko bedzie robic to samo, a ty bedziesz czytac w kacie placu zabw.
      uuuuwieeeelbiam te teksty- bo dorosły 4 latek mojej dzidzi.... kobiety, dorosnijcie
      • zjawa1 Re: zabij!!! 17.04.11, 22:02
        No wlasnie o to, chodzi co napisala kunnegunnda-madre postepowanie rodzica, a nie puszczenie na zywiol i spogladanie na reakcje...
        Troche zle ujete ,,rozwiazywanie swoich problemow samemu". Tak male dziecko nie jest w stanie rozwiazac czegos podobnego samo!
        To rodzic powinien nim sterowac i uczyc je w odpowiedni sposob konkretnych zachowan.
      • lilka69 Re: zabij!!! 18.04.11, 09:31
        wlasnie to juz wczesniej napisalam wiec musze sie zgodzic. matka dzidziusia mysli, ze dzidzius nigdy nie osiagnie wieku 4-5 lat. a potem jak juz nawet osiagnie to 8-latek bedzie dla niej nie do przyjecia w swoim zachowaniu.
    • mantha Re: Terror w piaskownicy 20.04.11, 13:06
      A ja cie rozumiem, tzn domyslam sie o co Ci chodzi. 2 sytuacje z weekendu: moja corka podchodzi do 2 starszych chlopcow, cos tam sobie zbudowali, maja swoje zabawki, swoj swiat - mowia do Majki - mozesz patrzec, ale uwazaj, zeby nie rozdeptac - no i ona ukucnela, cos tam grzebie lopatka, patrzy zafascynowana, jak sobie buduja jakies drogi i jezdza samochodami jest ok. sytuacja druga - podobna, dwie dziewczynki starsze bawia sie czyms tam - Majka podchodzi i patrzy - a tamte z wrzaskime- nie podchodz, to jest nasze miejsce, odpychaja ja. Ja oczywiscie gul - podeszlam i mowie - ze to nie jest ich prywatny plac zabaw, wszystkie dzieci moga sie bawic gdzie chca a popychanie dziecka ktore PATRZY z odleglosci 2 metrow jest niedopuszczalne, po czym wyjelam nasz wor z zabawkami i dalam Majce i innym dzieciakom w piaskownicy., zeby odwrocic jej uwage od tamtych dwoch. NBie ukrywam, ze plac zabaw, piaskownice to jest dla mnie dopust Bozy, i tak ajk w zeszlym roku jeszcze bylam mozna by rzec zestresowana i nie we wszystkich sytuacjach sobie radzilam, tak teraz - krotko jasno i wyraznie, nie mam zadnego stresu zeby zwrocic obcym dzieciakom uwage, nie roztkliwiam sie szczegolnie nad zadnym, jak moja za bardzo rozrabia - po jednym ostrzezenuiu wynosze ja z placu i czesc.
      Rozumiem,ze starsze dzieci nie chca sie bawic z mlodszymi, ale na chamskie odzywki nie pozwole. i niesttey, ale widac wyrazna zaleznosc pomiedzy rodzicami, nawet ich wygladem a zachowaniem ich dzieci. piszcie sobie co chcecie, ale slepa nie jestem i czas na obserwacje mialam.
      • kunnegunnda nie wierze...... 20.04.11, 14:47
        w to cale popychanie sypanie piaskiem przez starsze dzieci etc.
        mam 10 latka i 5,5 latke, na placu zabaw bywam z duza intensywnoscia od 10 lat. na roznych osiedlowych miejskich w parku- no wszedzi.
        NIGDY nie widzialam takiej sytuacji.
        bardziej mi sie wydaje, ze odgrywa sie ona w glowach rozhisteryzowanych mamusiek, bo sa histeryczne ze hoho. i nie pilnuja dziec, sa zachwycone, jak mlode podchodzi i jak ladnie niszczy, a chlopiec sobie przeciez nowe zbuduje...... albo dziewczynka ustapi, bo ty jetses malutki, NIE NIE NIE!
        na palcach jednej reki moge policzyc sytuacje, kiedy musialam zwrocic uwage dzieciom, zawsze byli to jakos tak ok gimnazjalisci, ktorzy maja upodobanie do hustawek, a ich jezyk pozostawial wiele do powiedzenia.
        wyobraznia i histeria- ot co....
        wyluzujcie, wasze dzieci tez dorosna, i bedziecie sie smiac z waszych problemów i zmarwien dzisiejszych.
        • leneczkaz Re: nie wierze...... 20.04.11, 15:21
          No ale przyznasz, że są różne sytuacje. Ja jestem 'na luzie' ale przedwczoraj młody na placu zabaw był z trzema 4-5-latkami którzy przepychali się na.. tych 'małpich gajach', i było to zwyczajnie niebezpieczne, dla nich samych a już tym bardziej dla 2-latków.. Zwróciłam im uwagę 2x ale mnie olali.. Rodzice nic sobie nie robili z ich krzyków na pół osiedla oraz zachowania.. Pewnie sobie myśleli 'ot.. takie słodkie przedszkolaki, niech maluchy się uczą'. Tyle, że jak w piaskownicy to jest wymiana zdań i opcjonalnie piasku to na innych sprzętach jest po prostu niebezpiecznie.
          • kunnegunnda Re: nie wierze...... 20.04.11, 16:01
            co znaczy przepychal sie na malpich gajach- na czym dokladnie sie przepychali???- nie rozumiem.....
            wiesz, dzieci starsze sie przepychaja- czesto nie ma tam zadnej agresji raczej zabawa. i to bardzo pouczajaca- ucza sie uzywac wlasnej sily/dotykac etc. czesto rodzicom malutkich dzieci sie wydaje, ze zabawa jest niebezpieczna- nie, czesto nie jest, nie grozi niczym wiecej niz siniakiemsmile a ubaw po pachy, dziecko chodzac/biegajac/wiszac na jakims sprzecie czy wlasnie silujac sie z innym rownolatkiem uczy sie ogromnie wiele.
            o krzyczeniu- no nie wiem, wiem, ze w ogole dziec nie powinny przeszkadzac uncertain, ale odpuscmy: jak czesto widze dziec bawiace sie w odchody na naszym osiedlu, sluchajac ich krzyków/smiechu- noo, pozwolmy im sie bawic, wyzyc, przezyc normalnie swoje dzicinstwo.
            gdzie maja krzyczec jak nie na placu zabaw? to jest wlasnie miesce na krzyk, podobnie jak boisko i gra w krzykliwe gry zespolowe w wypadku dzieci starszych....
            na moje dzieci mlodsze bawiace sie wsrod dzieci starszych mailam patent, ze "ochranialam", ale BARDZO wczesnie uczylam upadac/schodzic z drogi/odchodzic/reagowac adekwatnie.
            najczesciej jest to zreszta niebezpieczenstwo wyimaginowane- wasze dzieci tez urosna, i tez takie beda. bo to jest normalne. zobaczycie. choc teraz sobie tego nie potraficie wyobrazic.






            • leneczkaz Re: nie wierze...... 20.04.11, 16:44
              republika.pl/blog_ss_435695/734635/tr/plac_zabaw.jpg to 'małpi gaj'. Dzieci biegają po 'kładkach' które mają 165 wyjść/wejść/drabinek/ścianek/zjeżdżalni itd. 2,5- latki sprawnie się w tej dżungli poruszają. 5-latki tam po prostu szaleją a, że w główce pusto to nie patrzą, że przewracając się lub popychając mogą popchnąć 2-latka, który nie jest taki sprytny i nie uskoczy w bok. Zresztą sami sobie mogą zrobić krzywdę spadając na łeb. Zabawa zabawą, ale trzeba szanować siebie nawzajem. Ja szanuję szaleństwa Twojego 5-latka a Ty uszanuj, że mój syn też chce się bawić i nie wybić sobie zębów.

              > o krzyczeniu- no nie wiem, wiem, ze w ogole dziec nie powinny przeszkadzac uncertain,
              > ale odpuscmy: jak czesto widze dziec bawiace sie w odchody na naszym osiedlu, s
              > luchajac ich krzyków/smiechu- noo, pozwolmy im sie bawic, wyzyc, przezyc normal
              > nie swoje dzicinstwo.

              To było przy bloku typu 'studnia'- część od balkonów. Mogłabym napisać używając Twoich słów "pozwólmy ludziom żyć choć w miarę w spokoju". A dzieci nie śmiały się głośno ani nie piszczały radośnie tylko krzyczały imię dziewczynki 'kto głośnie' twardo przez 5 mi. (aż w końcu inna mama się wkurzyła i uciszyła chłopaków- rodzice.. nagle podziwiali chmury oraz balkony).
              • leneczkaz Re: nie wierze...... 20.04.11, 16:45
                info.elblag.pl/images/artykuly-glowne/info.elblag.pl-19094-Nowe-place-zabaw-powstaja-w.jpg
                • leneczkaz o, to jest najlepsze zdjęcie 20.04.11, 16:46
                  m.wm.pl/2011/03/n/zatorze-plac-zabaw-kaj-0507-21374-44399.jpg
                  1000 możliwości zostania wypchniętym przez jakąś dziurę przez szalejące starszaki.
                  • kunnegunnda aaa, po prostu plac zabaw:) 20.04.11, 17:15
                    jak dla mniesmile
                    normalny, zwykły, jest tam napisane ze dzieci ponizej 3 lat przebywaja POD OPIEKA (nie pod obecnoscia!!!!) opiekunów. przynajmniej w moim miescie i kilku innych w ktorych bywam. wiec sie opiekujcie. i tyle.
                    jak pisalam: nie jestem w stanie do konca sobie zwizualizowac, jest roznica we wrzaskach "kto głośniej", a zwyklej zabawie i krzykach/smiechu z nia zwiazanych. jak dla mnie ta druga opcja jest naturalna, jak kts os chce miec spokoj- to niech sobie dom pod lasem kupi. ale jak powtarzam- ja mam duza tolerancje. i nie pisze o sytuacjach ekstremalnych, a ty rozumiem, ze taka opisujesz. choc wydaje mi sie ze wiele "mamusiek" uwaza, ze to wlasnie ich sytauacja jest ekstremalna, a najczesciej jest zwiazana z przewrazliwieniem na punkcie swojej pierwszej malutkiej pociechy.
                    zgadzam sie, ze 5,6 czy nawet 4 latek nie powinien stanowic niebezpieczenstwa dla innych dzieci- pod warunkiem ze te mniejsze sa pod opieka doropslych, skoro sobie nie potrafia radzic.
                    acha, u nas w miesci ebyl taki przypadek, ze dziecko cos ok 5 czy 6 letnie zrobilo niewielka krzywde (tak naprawde nic sie nie stalo, jakis szew na czyms i tyle) przypadkowo na placu zabaw. i popieprzony tatusiek wniosl sprawe do sadu przeciwko rodzicom tego dziecka. i oczywiscie PRZEGRAL z kretesem- jeszcze omal nie mial sprawy za brak opieki nad dzieckiem- szczegolow nie znam.
                    pilnujcie swoich dzieci, a nie skarzcie sie ze na swiecie sa inni, ktorzy maja inne potrzeby- i BTW, dla ktorych ten plac zabaw jest przeznaczony.
                    starszaki moga szalec. i juz.
                    • leneczkaz Re: aaa, po prostu plac zabaw:) 20.04.11, 19:47
                      Widać, że masz jakiegoś dzieciora z ADHD więc bronisz..

                      Właśnie wróciłam z placu zabaw. Było 5-cioro 2-3 latków i 1 pięciolatek. 2-3- latki szalały do potów biegając po drabinkach, zjeżdżalniach, karuzelach.. Cudownie się bawiły. Bez agresji i przepychania jakie odbywa się już u 5-latków. Starszy chłopiec nie mają kompanów do wariactw także bawił się grzecznie.

                      pod warunkiem ze te mniejsze sa pod opieka doropslych, skoro
                      > sobie nie potrafia radzic.

                      Pfff, one sobie cudownie radzą o ile nie są popychane/spychane przez szalonych 5-latków BEZ OPIEKI. Bo mój syn akurat był ZE MNĄ, a 5-latki sztuk 4. z 1 opiekunem.
                      • kunnegunnda prymityw 20.04.11, 20:19
                        widac jaka z ciebie chamka, sloma ci z kazdej strony z butow wyłaz, prymitywie

                        1. nie mam DZIECIROW, mam dzieci
                        2. nie maja ADHD, sa z tych absolutnie spokojnych, nikogo nie zrzucaja, kooperuja i pomagaja- ale dzieci sa rozne, nie tylko takie jak twoj synalek (i chwala panu bogu za to, prymitywie)

                        • leneczkaz Re: prymityw 20.04.11, 20:44
                          Nie zniżę się do twojego poziomu.
            • mondovi off topic 21.04.11, 09:29
              > ale odpuscmy: jak czesto widze dziec bawiace sie w odchody na naszym osiedlu,
              wiem, że o PODCHODY chodziło, ale wyobraziłam sobie, to co napisałaś big_grin
          • franczii Re: nie wierze...... 20.04.11, 16:08
            2latka nie zostawiam samego na drabinkach i zjezdzalni kiedy sa starsze dzieci w tym jego starszy bratbig_grin
            Kiedy na drabinkach i zjezdzalni pojawiaja sie wieksze dzieci to ruszam tylek i pilnuje malego.
          • asia_i_p Re: nie wierze...... 22.04.11, 22:35
            A czytałaś regulamin placu? U nas (Wrocław i Trzebnica) jest dolna granica wieku - 3 lata na większości placów. I kiedy moja córka była młodsza, to zdawałam sobie sprawę, że to ja łamię regulamin i to ona i ja mamy tak się zachowywać, żeby nie utrudniać zabawy dzieciom stanowiącym właściwy "target" placu.
        • mantha Re: nie wierze...... 20.04.11, 18:22
          To nie jest kwestia wiary - raczej nagminne sytuacje.
          • najnaa Re: nie wierze...... 20.04.11, 18:44
            Ja też swojego 2 latka pilnuje na zjeżdżalniach, drabinkach itp. zwłaszcza jeśli biegają tam 5 latki!
            Przecież nie będę kazać tym starszym dzieciakom poruszać sie w tempie młodszych tylko dlatego ze moje dziecko też chcę tam wejść. Najlepiej jest wyczuć taki moment kiedy jest mniej starszaków! W tym przypadku kto pierwszy ten lepszy!
            Inaczej jest w sytuacji jeśli maluchy bawią się w piaskownicy a starsi zaczynają do niej wbiegać, wiadomo że są nie uważni, to wtedy już trzeba zareagować by uważali na maluchy.
        • kropa_75 Re: nie wierze...... 21.04.11, 13:39
          Ty nie widziałaś tzn. że tak nie ma?

          A ja widziałam i to już parę razy. Na plaży nad morzem i w osiedlowej piaskownicy.
    • schere Re: Terror w piaskownicy 20.04.11, 18:59
      Oj, te słodkie dwulatki za chwilę będą pięciolatkami. Ciekawe, czy będą takie uważne, rozważne, ciche i opiekuńcze w stosunku do słodkich dwulatków, zwłaszcza bliżej im nie znanych.
      A potem będą koszmarnymi, ogromnymi ośmiolatkami, oj, oj....
      • kunnegunnda Re: Terror w piaskownicy 20.04.11, 20:21
        a potem beda GIMNZJALSTAMI big_grin
        koorcze, wiem ze jest to forum male dziecko, ale poziom dyskusji i zwyklego doswiadczenia zyciowego jest ZEROWY
        • leneczkaz Re: Terror w piaskownicy 20.04.11, 20:45
          A ty doświadczona Matka Polka Wszytkowiedząca. Tylko jakoś swojego zadka broniąca...
          • kunnegunnda Re: Terror w piaskownicy 20.04.11, 20:47
            zadek sie w twojej wsi mowi?? ty w ogole cos soba reprezentujesz???
            • leneczkaz Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 07:34
              Dokładne przeciwieństwo Ciebie (0ra).
              • senait Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 13:29
                leneczkaz -Daruj sobie te swoje teksty : " Gówienko, smród, dziecior z ADHD"!
                Z takimi tekstami to do "małpiego gaju" małpy możesz iść straszyć, a nie rozmawiać z cywilizowanymi ludźmi!

                Przepraszam resztę, ale strasznie się zdenerwowałam po przeczytaniu tego wątku i wypowiedzi tej pani.
                • leneczkaz Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 13:56
                  A kogo obchodzi co Ty myślisz?
                  • kunnegunnda Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 14:07
                    mniesmile
                    lenka, pilnowalas swojego bachora dzisiaj w malpim gaju buahaha, bezmozgowa istoto?
                    • leneczkaz Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 14:18
                      Wiesz ja bez mózgu mam IQ 100x takie jak Twoje big_grin
                      I nie. Byłam dziś z synem w szpitalu.
                      • kunnegunnda Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 14:22
                        a ty załosna jestes
                        • leneczkaz Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 14:28
                          A Ty masz szczeniackie odzywki? Chcesz kontynuować tą pyskówkę? Ile ty masz lat? Obrażasz się jak dzieciak i wyzywasz ludzi. To raczej Ty jesteś prostaczką.
                          • kunnegunnda Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 15:43
                            leneczka, twojego chamstwa tutaj nikt nie pobije- jestes megachamka. i kazdy tutaj tu to wie. nic nie wiesz o mnie i mojej rodzinie, wyzywasz moje dzieci, pierniczysz głupoty, nie potrafisz ad rem nic napisac- DNO INTELEKTUALNE JESTES, kazdy twoj wpis to popiera
                            • leneczkaz Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 16:38
                              ośmieszasz się.. nie widzisz tego big_grin
                              • kunnegunnda Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 16:51
                                leneczkaz napisała:

                                > ośmieszasz się.. nie widzisz tego big_grin

                                och nic nie szkodzi, prawdopodobnie tylko ty udajesz, ze ci do smiechu, inteligentko z kurnej chaty.

                                • leneczkaz Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 16:53
                                  I kto tu kogo obraża? Poniżasz się coraz mocniej wink
    • magda84k Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 14:32
      Śmiać mi się chce, kochane mamuśki, zamiast na temat wojny w piaskownicy toczą wojnę ze sobą nawzajem o najlepszą matkę polkę we wsi:p Umówcie się ze sobą i dajcie sobie po razie...
      • green.szate Re: Terror w piaskownicy 22.04.11, 21:13
        Jak wyżej wink Dziać sie dzieciom nie wypada w tej sytuacji...
    • koza_w_rajtuzach Re: Terror w piaskownicy 21.04.11, 14:39
      Takie są reguły piaskownicy wink).
      Fakt, zachowanie dzieci niedopuszczalne, rodzice powinni reagować, jednak nawet te grzeczne dzieciaki potrafią zaskoczyć swoim "chamstwem". Moja 5-letnia córka niby jest grzeczna, lubiana, w przedszkolu nigdy do niej zastrzeżenia nie mają, ale wczoraj widziałam jak wsadziła nogę do piasku, a potem kopnęła tym piaskiem prosto na twarz koleżanki. Przeprosiła koleżankę i tłumaczyła się przed nią, że po prostu chciała wyjąć nogę, posypała ją zupełnie niechcący i widać było, że jej wstyd, jednak moim zdaniem wyglądało to jakby zrobiła to z premedytacją. Byłam zaskoczona, bo czasem w ogóle nie patrzę na jej poczynania, gdyż normalnie głupoty jej do głowy nie wpadają, uważam ją za normalne, nieagresywne dziecko.
      W sumie mnie nie tyle dziwi podejście dzieci do Twojej córki, bo tak naprawdę takie maluchy potrafią starszakom bardzo przeszkadzać, one sobie coś zbudują, a taki niszczyciel wszystko im rozwali, ale nie wyobrażam sobie tego, że dziecko może tak w stosunku do osoby dorosłej się zachowywać. Na pewno rodzice powinni tępić takie zachowania, a nie pozwalać dzieciom tak arogancko się zachowywać zarówno wobec Twojej córeczki jak i Ciebie. Mi byłoby wstyd, że moje dziecko tak postępuje i próbowałabym rozwiązać polubownie tą sprawę, a jak nie, to zabrałabym je do domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka