Dodaj do ulubionych

do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dzieci

27.06.12, 07:57
Corka (6lat) chce uczyc sie grac na fortepianie, a ja nie widze przeszkod. Tylko, ze dla mnie nauka gry na instrumencie = panstwowa szkola muzyczna I st. Czy slusznie? Czym roznia sie inne szkoly (suzuki, yamaha, ognisko muzyczne) od PSM? Do jakich szkol chodza Wasze dzieci?
Obserwuj wątek
    • mama_dorota Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 27.06.12, 10:59
      Moje do ogólnokształcącej SM. Wybrałam tak, bo nie było mnie stać na płacenie, a do tego było to najlepsze logistycznie rozwiązanie. Nie żałuję tej decyzji. Teraz syn skończył I stopnień, nie będzie kontynuował nauki w tej szkole, ale myślę, że na jakąś formę dalszej nauki się zdecydujemy. Jeszcze nie wiemy, czy będą to lekcje prywatne z trąbki, czy yamaha na innym instrumencie (trąbki nie mają).
    • beatulek Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 27.06.12, 12:13
      Moja chodziła do Yamahy (Szkraby i muzyka, Dźwiękoludki) i jak dla mnie to raczej zajęcia umuzykalniające były niż nauka gry, owszem jakieś obeznanie z klawiaturą....wiele zależy od tego co chcecie uzyskać, czy dziecko ma grać dla przyjemności lub kapeli czy ma mieć szansę na np. granie w orkiestrze, filharmonii? Wczoraj byłam na koncercie - popisie rocznym uczniów popołudniowej SM i poziom między tymi uczniami a uczniami Yamahy moim zdaniem różni się bardzo - na korzyść dla PSM oczywiście, ale te dzieci z PSM oczywiście więcej ćwiczą w domu....(chyba). Moim zdaniem do Yamahy wystarczy się zapisać, do PSM trzeba się dostać i jeszcze tam utrzymać.
      • djpa Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 27.06.12, 13:29
        W Yamaha są lekcje grupowe raz w tygodniu, w SM są indywidualne dwa razy w tygodniu. Cele szkoły Yamaha i SM są inne, dlatego i efekty kształcenia są inne.

        Moja córcia chodzi na Dźwiękoludki. Ma tam sporo grania. Na każdej lekcji cała grupa co najmniej pół godziny gra utwory i ćwiczenia na keyboardzie, co dla dzieci 4-5 letnich jest nie lada wyzwaniem. Reszta zajęć, około 20 minut, to solfeż, teoria, dyktanda muzyczne i układ ruchowy do muzyki. Moim zdaniem jest to na wysokim poziomie, biorąc pod uwagę wiek i możliwości dzieci.
    • sophie2202 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 27.06.12, 13:25
      Prywatnie, w moim miescie jest szkoła muzyczna ale nauczyciele tej szkoły ucza tylko w podstawówkach po zajeciach. Niestety w mojej córki szkole pianina nie uczą. Mieszkam w UK.
      • jarkotowa1 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 28.06.12, 08:35
        Mój syn chodzi do PSM (popołudniowej). Dobrze ktoś napisał, że cele PSM i np Yamahy są inne. Posyłając dziecko do szkoły państwowej (do której najpierw trzeba się dostać) trzeba się liczyć z systematyczną codzienną pracą i świadomością, że najważniejsza jest muzyka. Nie basen, angielski, balet, tenis, jazda konna czy podwórko tylko muzyka. No i pamiętać, że PSM to nie tylko instrument, ale też KS, z którego trzeba odrabiać lekcje i uczyć się na bieżąco. Jak to w szkole.
        • olka_krakow Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 05.07.12, 03:10
          Do niektórych PSM można tak samo łatwo się dostać jak do szkoły Yamacha.Egzamin jest oczywiście,ale to tylko formalność.Poza tym niektóre z tych szkół prezentują bardzo niski poziom przedmiotów ogólnokształcących.Tak jest na przykład w szkole na Basztowej w Krakowie.A w szkole muzycznej Yamacha tak samo należy się liczyć z codzienna systematyczną praca jeżeli chce się osiągnąć dobre wyniki.Szkoła Yamacha,moim zdaniem,to przyjemność z grania i przyjemność z kształcenia słuchu,a PSM to taki codzienny kierat.Uważam że jeżeli ktoś nie wiąże swojej przyszłości z muzyka,a jego edukacja się skończy na 1 stopniu to lepiej jest wybrać Yamache, a jeżeli ktoś myśli na zawsze z muzyka się związać i mimo wszystko iść do PSM 2 stopnia to powinien wybrać PSM.A angielskiego należy się uczyć w każdym przypadku,nawet jeżeli nie ma się na niego czasu w PSM,ponieważ w orkiestrze często się ćwiczy ze światowej sławy dyrygentami i kompozytorami,którzy nie mówią po polsku.
          • jajko54 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 11:22
            olka_krakow napisała:

            .Uważam że jeżeli ktoś nie wiąże swojej prz
            > yszłości z muzyka,a jego edukacja się skończy na 1 stopniu to lepiej jest wybra
            > ć Yamache, a jeżeli ktoś myśli na zawsze z muzyka się związać i mimo wszystko i
            > ść do PSM 2 stopnia to powinien wybrać PSM.

            a skąd dziecko 6 czy 7letnie ma wiedzieć czy z muzyką zwiąże przyszłość?
    • delta.x Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 11.07.12, 20:41
      Moja chodzi do psm Ist popołudniowej i jesteśmy zadowoleni, jest owszem duzo pracy ale na angielski też chodzi i na basen też!
      • jarkotowa1 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 10:05
        Widzę, że przytaczacie ten angielski....
        Nie napisałam, że nie należy się go uczyć albo nie chodzić na inne zajęcia. Mój syn też chodzi na angielski i na basen. Ale jeżeli np dodatkowa lekcja muzyki musiałaby się odbyć kosztem jednych zajęć na basenie czy jednej lekcji angielskiego i nie dałoby się tych zajęć poprzesuwać to oczywiście byśmy na nią poszli (na tę muzykę), ale na odwrót raczej nie. Ale to już indywidualna sprawa.
        • mama_dorota Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 10:46
          Dokładnie tak! Moi też mają angielski (w domu, bo inaczej nie dalibyśmy rady czasowo) i chodzą na basen, ale zdarza nam się przełożyć lub odwołać angielski (np. z powodu koncertu) albo nie pójść na basen, bo jest dużo pracy (szkolnej: zwykłej lub muzycznej).

          W SM trzeba mieć świadomość, że to nie są zajęcia dodatkowe, oczekiwania są takie, że stoją one m/w na równi ze zwykłą szkołą (wielu nauczycieli wolałoby nawet, żeby były najważniejsze).

          Rola rodzica w tym, aby cały czas szukać złotego środka wink.
          • jajko54 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 11:20
            mama_dorota napisała:
            > W SM trzeba mieć świadomość, że to nie są zajęcia dodatkowe, oczekiwania są tak
            > ie, że stoją one m/w na równi ze zwykłą szkołą (wielu nauczycieli wolałoby nawe
            > t, żeby były najważniejsze).

            dla mojego męża (ktory jest głównym motorem dzieci w SM) SM jest najważniejsza a zwykła SP to zło konieczne... dzieci uczą się bardzo dobrze ale to może się zmienić jak ich ojciec będzie dalej demostrował taką postawę sad
            • jarkotowa1 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 11:34
              U mnie syn miał taką postawę. Dla niego najważniejsza jest muzyka a szkoła podstawowa to zło konieczne (choć jest b.dobrym uczniem). Musieliśmy mu nakłaść do głowy, że SP jest równie ważna jak PSM .....W tym wkładaniu do głowy uczestniczyła również pani od skrzypiec.
              Przytoczyliśmy też przykład kolegi, który nie dostał się do szkoły OSM II st bo miał słabe świadectwo ze SP - (wtedy chodził do muzycznej popołudniowej); 5 z egzaminu ze skrzypiec nie wystarczyła, żeby go przyjęli.
              • beatulek Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 11:42
                No właśnie...to też jest problem.....z jednej strony pasja, mój małż np. był słabym uczniem w SP ale jego pasją były komputery i angielski.. i z tego był dobry. Tez mu wkładano do głowy, że nie można tak wciąż w kompie siedzieć, że ma się uczyć także innych przedmiotów - a zwłaszcza tych, z których jest słaby - ale dziś my z tej jego pasji żyjemy i żyje nam się całkiem dobrze. Naprawdę jego słaba znajomość chemii, fizyki czy geografii nam jakoś za bardzo nie przeszkadza. Jest świetnym informatykiem i potrafi za to utrzymać rodzinę. Ale trochę macie rację - bo ja własnemu dziecku także SP bym tak po prostu nie odpuściła. W każdym razie ocen dobrych zamiast bardzo dobrych u dziecka chodzącego do popołudniowej muzycznej bym się nie czepiała.
                • mama_dorota Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 14:10
                  To ciekawe, co piszesz. Do niedawna tak samo myślałam, ale ostatnie wydarzenia zachwiały wewnątrz mnie takim myśleniem.

                  Tak się składa, że teraz chyba znacznie więcej, niż w przeszłości, czyli wtedy gdy np. ja kończyłam studia (matematyka ze specjalnością informatyka) zależy od stopni. Kiedyś wystarczyło zdać maturę, a na egzaminie na swoje wymarzone studia zaprezentować wiedzę z tego najważniejszego przedmiotu/przedmiotów i na studia się dostało.

                  A mój syn, bardzo zdolny dzieciak skończył podstawówkę z trzeba trójkami (angielski, przyroda, historia) i średnią 4,07. Ta historia to nowość dla mnie, dotąd było 4, ale faktycznie nie przykładał się wcale do tego przedmiotu, więc należało się. Z przyrody i angielskiego pokutował problem, że mimo dużej wiedzy łapał regularnie jedynki z niezapowiedzianych kartkówek i zapomnianych prac domowych. Mimo wielkich chęci nie zauważę w zeszycie tego, że nie odrobił pracy domowej, skoro jej nie zapisał.

                  W muzycznej nie zostanie, do rejonu bardzo nie chcemy, a szkoły poza rejonem przyjmują w pierwszej kolejności uczniów w czerwonym paskiem na świadectwie. Póki co, to jest tylko podstawówka, można powiedzieć, ale sprawdzian szóstoklasisty też tak sobie wyszedł, bo choć moje dziecko świetnie sobie radzi z matmą, to tak się zaangażowało w pisanie opowiadania, że zabrakło mu czasu na pewną część wysoko punktowanych zadań z matematyki, więc z braku czas strzelał i niezbyt to wyszło. W obecnym systemie szkolnictwa dziecko dobrze myślące, znające wymagany materiał, ale średnio wyrabiające się w czasie (ten sprawdzian to naprawdę wymaga tempa) może odpaść, zagubić się mimo zdolności.

                  Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że jeśli taki scenariusz powtórzy się w gimnazjum, to może być problem z dostaniem się do upragnionej szkoły średniej. W średniej z kolei, jeśli to nie ta wybrana, można nie mieć okazji przygotować się do matury rozszerzonej np. z informatyki, a a konsekwencji nie dostać się na wymarzone studia.

                  Liczy się średnia i tempo. Sama się zdziwiłam, że moje wyobrażenia tek legły w gruzach w zdarzeniu z rzeczywistością polskiej edukacji. Niestety, jest to dość bolesne doświadczenie.

                  Dochodzę do wniosku, że ten stresujący dla dzieci i młodzieży system egzaminów sprzed lat dawał większe szanse osiągnięcia celu temu, kto jest dobry w określonej dziedzinie. Mój syn też interesuje się komputerami, w pewnych kwestiach potrafi więcej niż ja, łapie w mig od kolegów i ich braci tę wiedzę, programowanie też już załapał i nawet użył będąc na warsztatach na politechnice z robotów programowalnych tzn. zmodyfikował program, który został podany.

                  Przepraszam was za ten niewesoły post. Mimo wszystko mam nadzieję, że dzieciak dojrzeje i jednak postara się dla siebie samego o dobre stopnie, bo bez nich raczej ani rusz.
                  • aniucha333 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 17:09
                    Mama_dorota

                    Odniose sie do tej czesci a propos dobrej sredniej i dobrze zdanych egzaminow. Z tego co piszesz to w PL powoli robi sie albo juz zrobil ten trend zachdnio europejski czy amerykanski. I to w tym negatywnym tego slowa znaczeniu, niestety. W Stanach, najwazniejsze jest score na tamtejszej maturze czyli SAT - jesli rodzice zainwestuja w korki (raczej kursy przygotowujace ale dla mnie to wciaz korki bo nadrabiaja zaleglosci w wiedzy danego ucznia) dla dziecka przygotowujace do tego SAT (nie tylko wiedza ale tez cwiczenie w umiejetnosci zdawania egzaminow) to takei dziecko dostanie sie nawet na Harvard mimo ze pasjonatem w danej dziedzinie byc nie musi. Dla mnie to jest tragiczne, bo tacy dobrzy test takers sa wyzej cenieni niz ludzie mega zdolni i oczytani. Ja zawsze na egzaminach wypadam gorzej niz na zwyklych sprawdzianach, bo na koniec roku w sesji czy jakis egzaminach wstepnych czy na moich ostatnich zawodowych to sie maga stresuja i robie glupie bledy. Zawsze musze byc mega przygotowana, bo wiem ze stres mnie zje jak sie czegos nie doucze. Po prostu tak mam.

                    A teraz mam 2 historie ale juz a propos sredniej na Zachodzie. Znam ludzi ktorzy tam posylaja swoje dzieci do mega slabiutkich szkol srednich, mimo ze ich dzieci sa dosc dobrymi uczniami. A wiesz dlaczego, bo bedac w slabej szkole dziecko dostaje najlepsze oceny w klasie i dzieki temu ma mega wysoka srednia. Oczywiscie takie chodzenie do kiepskiej szkoly wiaze sie tez z tym ze trzeba dodatkowo inwestowac w poza szkolna edukacje dziecka zeby naprawde sie czegos nauczylo, np. tak jak w waszym przyapdku rozszerzonego programu z matmy. A tu trzeba znalezc jakiegos swietnego korepetytora dla syna i placic. Ale coz, jakos trzeba obejsc taki denny system.

                    pzdr
                    • mama_dorota Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 13.07.12, 09:25
                      Z tą istotną różnicą, że na Zachodzie dzieci zdolniejsze idą innym programem, co daje szansę na zainteresowanie przedmiotem. W Polsce wszyscy mają ten sam program i te same wymagania, a klasy dla dzieci wybitnie zdolnych przyjmują tylko uczniów z bardzo wysoką średnią, co jest postawieniem sprawy na głowie, bo większość tych dzieci nie ma dobrych stopni. Dochodzę do wniosku, że i tak powinnam być zadowolona, ale jakoś tak nie mogę się przystosować, dlatego co rusz się tu skarżę.

                      Co do matematyki, to korepetytora nie potrzebujemy, bo po pierwsze ja jestem matematykiem i na bieżąco w razie potrzeby wyjaśnię, po drugie on raczej kłopotów wymagających tłumaczenia nie ma, problemem jest to, że szybko załapie o co chodzi i chciałby robić rzeczy trudniejsze, ciekawsze, zamiast żmudnie liczyć ciągle podobne zadania, potem zapomina prac domowych albo nie wszystko robi na lekcji i na koniec roku wyszła 4-ka. Wiem, wiem, to jest jego brak odpowiedzialności. Najbardziej uszu nadstawia, jak czasem jakieś znajomy licealista przyjdzie do mnie po pomoc. Muszę mu potem np. trygonometrię objaśniać. Ja kiedyś zrozumiałam w czym ma problem jak musiałam półtorej godziny siedzieć na niemiłosiernie nudnym wykładzie.
                      • aniucha333 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 14.07.12, 01:01
                        > Z tą istotną różnicą, że na Zachodzie dzieci zdolniejsze idą innym programem, c
                        > o daje szansę na zainteresowanie przedmiotem.

                        Jesli jest kasa w szkole publicznej z budzetu panstwa czy tak jak w Stanach ze srodkow gminy na takie zajecia. I to tez nie we wszystkich szkolach, ale generalnie to jest zasada.

                        W Polsce wszyscy mają ten sam pro
                        > gram i te same wymagania, a klasy dla dzieci wybitnie zdolnych przyjmują tylko
                        > uczniów z bardzo wysoką średnią, co jest postawieniem sprawy na głowie, bo w
                        > iększość
                        tych dzieci nie ma dobrych stopni.

                        Tego nie wiem, ale jak wracalam z Wwy zmojego egzaminu tym przebrzydlym PKP to spotkalam takiego mlodego chlopca z Gdynia, tegorocznego maturzyte. Skonczyl slawetna "Trojke" w Gdyni , ktora obecnie jest szkola i gimnazujm nr 1 w PL. Oferuja tez IB czyli mature miedzynarodowa a dzieci z tej szkoly wygrywajak jakies konkursy swiatowe w informatyce, jakis olimpiadach, etc. Przez te 6.5 h podrozy z Wwy do Gdanska to mialam okazje mlodego czlowieka podpytac paru rzeczy wink Chcialam tak sie dowiedziec jak to jest w tej Trojce, bo slyszlalam juz takie historie na temat tej szkoly. I coz sie okazalo - mlody czlowiek chodzila do bardzo ale to bardzo kiepskiej podstawowki i sredniego edukacyjnie gimnazjum. W II klasie owego gimnazjum stwierdzil ze ekonomia to jego pasja i zaczal czytac w bibliotece co tylko mu w rece wpadlo. Dostal sie do tej Trojki, zdal mature, dostal indeks na SGH w Wwie i powiedzial ze marzy mu sie MBA na Harvardzie. A z Wwy wracal bo wygral konkurs wiedzy ekonomicznej i na 5,000 tys osobo bioracych udzial w tym konkursie zajal 5 miejsce. Niezle, co? POwiedzial ze dopiero w Trojce spotkal tak oczytanych, madrych i naprawde ambitnych ludzi jak on i ze to dla niego jest najlepsza cecha tej szkoly - to takie zdolne srodowisko. Dowiedzialam sie tez ze w Trojce nauczyciele im w liceum nie zadaja prac domowych, zeby ich zmobilizowac do samodzielnej nauki i pracy nad soba i samodzielny poszerzaniu wiedzy. Niezle, co? Tam chyba nikt dzieciom i mlodziezy nie obniza ocen z powodu braku podrecznika. No, masakra jak to przeczytalam...

                        Dochodzę do wniosku, że i tak p
                        > owinnam być zadowolona, ale jakoś tak nie mogę się przystosować, dlatego co rus
                        > z się tu skarżę.

                        Tak jak wiekszosc z nas tutaj smile Juz tak mamy wink
                    • mama_dorota Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 13.07.12, 09:56
                      > Zawsze musze byc mega przygotowana, bo wiem ze stres mnie
                      > zje jak sie czegos nie doucze. Po prostu tak mam.

                      To chyba też na niego podziałało. Najpierw testy ronili w szkole, czyli normalnie realizowali program, a od V klasy mieli jedną godzinę tygodniowo z nastawieniem na same testy, do tego w VI klasie dopilnowałam, aby dobrze się przygotował, więc przerobił kilkanaście testów i zawsze pisał tak na 34-37/40 pkt, a na prawdziwym sprawdzianie wyszło 28. Ogólnie sprawdzian w naszym województwie i w szkole wypadł w tym roku znacznie gorzej, niż w poprzednich latach, ale i tak jest to wynik w przedziale średni wyższy, czyli przeciętny.

                      Co do angielskiego, to nauczyłam się już, że bez względu na stopnie tak delikatnej i ważnej sprawy nie można szkole pozostawić i dokąd będziemy mogli sobie na to pozwolić będą mieć lekcje prywatne, obozy językowe, kontakt z native speakerami itp. Efekty są, bo syn niektóre interesujące go filmy z zapisem gier ogląda w oryginale, a córka przerobiła już program 4. klasy, będąc w 3. Co ciekawe, na koniec roku szkolnego właśnie z angielskiego dostała jedyną 4-kę, bo często zapominała podręcznika (pani mnie o tym powiadomiła 3 tygodnie przed końcem roku szkolnego). Zastanawiam się ile takich słabszych stopni muszą dostać moje dzieci, aby załapać, że codzienny obowiązek jest nie mniej ważny niż umiejętności.
                      • jarkotowa1 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 13.07.12, 11:20
                        Widzę m_d, że mamy podobne problemy. Ale to trochę OT.
                        Trzeba założyć nowy temat, żeby sobie ponarzekać na system oświatysmile
                        • mama_dorota Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 13.07.12, 12:03
                          To jest off top, ale na tym forum w zasadzie i w nowym temacie będzie. Na innych forach z kolei nie chce mi się o tym pisać. Nie ta atmosfera wink.
                      • aniucha333 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 14.07.12, 01:06
                        > Co do angielskiego, to nauczyłam się już, że bez względu na stopnie tak delikat
                        > nej i ważnej sprawy nie można szkole pozostawić i dokąd będziemy mogli sobie na
                        > to pozwolić będą mieć lekcje prywatne, obozy językowe, kontakt z native speake
                        > rami itp.

                        Swieta racja smile

                        Efekty są, bo syn niektóre interesujące go filmy z zapisem gier ogląd
                        > a w oryginale, a córka przerobiła już program 4. klasy, będąc w 3.

                        brawo!
                      • kulju angielski - zapraszam do nas 19.07.12, 01:43
                        Dorota,
                        Wyslij dzieci do nas, to sie jezyka naucza a przy okazji pocwicza wspolnie.
                        Kilka naszych znajomych rodzin gosci studentow miedzynarodowych (przez miesiac) i widze roznice na poczatku pobytu i na koncu.
                        Nasze dzieci miedzy soba mowia po angielsku, tylko do mnie po polsku a i do tego musze zachecac.
                        Magda
                        • mama_dorota Re: angielski - zapraszam do nas 19.07.12, 08:12
                          Chętnie, tylko niech trochę podrosną wink.

                          A tak na poważnie, to mam dwie siostry w Anglii. Jeszcze kilka lat i wyślę Piotrka do nich na wakacje, Gosię z czasem też. Wprawdzie one po polsku między sobą rozmawiają, po angielsku radzą sobie, ale myślę, że jakieś możliwości konwersacji się znajdą, bo obracają się w mocno międzynarodowym towarzystwie, także wśród autochtonów.
    • beatulek Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 11:32
      Wiesz lillam - SM to ciężka praca, zwłaszcza jeśli myślisz o popołudniowej szkole. To bardzo trudna decyzja.....bo ciężko zdecydować za dziecko czy muzyka ma być jej hobby czy ma mieć możliwość pracy jako muzyk? Ja nigdy do żadnej SM nie chodziłam a dziś jetem organistą w kościele ale wiem ile mnie to kosztowało w pewnym momencie jeżdżenia po kościołach, wsłuchiwania się i proszenia tych, którzy tam grali by pokazywali mi co i jak zrobili. A następnie ćwiczenia tego w domu. Dziś mimo iż program SM I i II stopnia mam opanowany uważam, że dużo łatwiej byłoby mi gdybym jednak jako dziecko chodziła do SM. (nawet się do takowej dostałam kiedyś ale niestety nie miał mnie kto dowozić). Napiszę Ci szczerze, współpracuję w muzykami i znam poza sobą tylko jedną jeszcze osobę o której mogę powiedzieć, że gra profesjonalnie mimo braku SM - (znaczy 5 głosów gra, dwa prawą ręką, dwa lewą, jeden klawiaturą nożną a 6 głosem śpiewa - ale to na organach się tak gra nie na fortepianie). Do gry w Filharmonii czy w orkiestrze Teatru Muzycznego mam zamknięte drzwi nawet na przesłuchania bo nie mam "papierka". Szkoły Yamahy i i m podobne są dobre dla tych, którzy chcą grać dla siebie, w kapeli na weselach, festynach, - wymagają mniej pracy od dziecka ale widać to po efektach.....w SM dziecko napracuje się bardziej ale ma więcej otwartych drzwi. Oczywiście wielu uczniów kończy na I stopniu - po tym mogą hm... np. być rytmiczką w przedszkolach czy szkołach podstawowych....ale to już jest dziecka wybór. Moje dziecko od tego roku zacznie naukę w SM od klasy 1 mimo iż ma już za sobą kilkuletnia naukę w szkole Yamahy...i nie jest jedynym dzieckiem, które z Yamahy przechodzi do SM.
      • aniucha333 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 12.07.12, 16:54
        beatulek

        Ale zaraz - czy obecnie (nie wiem od kiedy) egzaminy na Akademie Muzyczna nie wymaga ukonczenia PSM I i II stopnia? Trzeba zdac egzamin wstepny i zostac przyjetym na AM a potem ma sie dyplom magistra i drzwi sa otwarte.

        Sprawdziłam na stronie AM w Gdansku Wydział Instrumentu to jest wyrażnie napisane:

        "Studia pierwszego stopnia na Wydziale INSTRUMENTALNYM
        specjalność GRA NA INSTRUMENCIE trwają 3 lata (6 semestrów). Wymagają
        przygotowania muzycznego w zakresie programu szkoły muzycznej II stopnia."

        Czyli trzeba umieć zagrać to co jest wymagane programowo w II stopnia na instrumencie, ale nie trzeba posiadac dyplomu ukonczenia II stopnia PSM. Mam wrazenie ze ten obecny brak wymagania zostal wymuszony na tego typu uczelniach z powodu wymagan UE, bo na Zachodzie nie ma takich PSM jak u nas. Wiekszosc mlodziezy na Zachodzie do takowych nie uczeszcza a konserwatoria muzyczne konczy i zawodowo gra na instrumencie. Ale to takie moje gdybanie, bo na pewno tego nie wiem dlaczego w PL juz sie tego dyplomu II stopnia PSM nie wymaga.


        pzdr
        • beatulek Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 13.07.12, 14:50
          Dzięki aż z ciekawości sprawdziłam - i masz rację. Tyle, że droga jest ta nauka. Ja pisałam to na podstawie ofert pracy, które przeglądałam np. z Filharmonii właśnie.... Rozważę podejście do egzaminu w przyszłym roku ale nie mam pojęcia jakbym to pogodziła z pracą.
          • aniucha333 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 14.07.12, 01:08
            Rozważę podejście do egzaminu w przyszłym roku ale nie mam pojęcia
            > jakbym to pogodziła z pracą.

            a to jest autentycznie odwieczny dylemat pracujacych matek.
    • werbena11 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 18.07.12, 20:25
      jako matka trojki dzieci grajacych na skrzypcach met. Suzuki, w tym najstarsza corka, ktore ukonczylo 1. klase gitary w SM moge napisac czym sie dla mnie obie szkoly roznia:
      -najwazniejsze w Suzuki to wyrabianie tego wewnetrznego ucha, sluchu, umiejetnosc zagranie melodii, ktora wybrzmiewa w glowie ze sluchu - corka slyszy co nuci nauczyciel i umie to zagrac, choc myla jej sie jeszcze nuty; slyszy kiedy jest nieczysto, kiedy instrument sie rozstroil, ma wspaniala pamiec muzyczna - po jednym zagraniu potrafi odtworzyc utwor
      i tego nie bylo wczesniej, to nie sa jakies wrodzone, czy odziedziczone talenty
      to wyroslo na pewno dzieki metodzie Suzuki, dzieki codziennemu osluchiwaniu sie z materialem, codziennemu cwiczeniu (cwiczymy codziennie, takze w wakacje), wyjazdom na warsztaty i lekcjom grupowym
      -kiedy slyszalam koncert dzieci w SM, dzieci poczatkujacych i zaawansowanych uderzyla mnie taka roznica z dziecmi Suzuki: w SM odgrywaja cos po kolei z nut, jak maja trudnosci to zwalniaja, dukaja, potem znow jada w szybszym tempie. W Suzuki ta muzyka wybrzmiewa w glowie i jesli dziecko ma jakis techniczny problem to przemyka dalej tak jak potrafi, bez szkody dla tempa i calej melodii - slychac dobrze co to za melodia, najwyzej cos jest szorstkie, malo wygladzone
      - w Suzuki kladzie sie nacisk na wystepowanie przed publicznoscia - moje dzieci sie tym w ogole nie stresuja, nie maja zadnego problemu z wystepem przed setka czy dwusetka ludzi
      inne dzieci Suzuki tez na luzie totalnym do wystepow podchodza, najbardziej panikuja rodzice oczywiscie smile natomiast w SM widzialam i u poczatkujacych dzieci i u zaawansowanych wielki stres - mysle, ze przygotowanie do wystepu jako takiego jest slabe, za malo, za duza pompa
      - W Suzuki mowi sie, ze cel to pieknie grac, w SM czesto slysze, ze cel to pozostanie wirtuozem - ktore dziecko mysli o swoim zawodzie w wieku 6-8 lat? natomiast to, ze granie musi pieknie brzmiec jest jasne jak slonce i dzieci wiedza o co chodzi

      mamy szczescie w SM, ze corka trafila na wspanialego nauczyciela, ktory nie zniecheca jej do grania, a do tego moze ona wykorzystac wspaniale umiejetnosci z Suzuki, ktore dla mnie juz sa wielkim osiagnieciem
      • goosiaa3 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 06.08.12, 15:20
        Mój 6 latek zaczyna we wrześniu 1 klasę SM- połączenie SP + SM, zajęcia max do 14:30)
        Jestem pełna obaw ale i nadziei, że da rade!! smile
        • atmusic.pl Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 19.08.12, 01:07
          Nasza dwójka dzieciaków z powodzeniem uczęszcza do Łódzkiej Szkoły Muzycznej uMuzyka.pl. Młody - 12 lat trzeci rok uczy się grać na keyboardzie, córka 8 lat w ubiegłym roku ostro wystartowała - rozpoczęła naukę gry na pianinie, oraz naukę śpiewu.
          • kami335 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 19.08.12, 09:56
            atmusic.pl napisała:

            > Nasza dwójka dzieciaków z powodzeniem uczęszcza do Łódzk
            > iej Szkoły Muzycznej uMuzyka.pl
            . Młody - 12 lat trzeci rok uczy się grać
            > na keyboardzie, córka 8 lat w ubiegłym roku ostro wystartowała - rozpoczęła nau
            > kę gry na pianinie, oraz naukę śpiewu.


            1. reklama.

            2. kosmiczne ceny.
            • mama_dorota Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 20.08.12, 15:56
              > 1. reklama.
              > 2. kosmiczne ceny.


              Zgadza się. Z tego, co wiem od znajomych, Yamaha jest 2,5 raza tańsza.
              • kami335 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 20.08.12, 17:14
                mama_dorota napisała:

                > > 1. reklama.
                > > 2. kosmiczne ceny.

                >
                > Zgadza się. Z tego, co wiem od znajomych, Yamaha jest 2,5 raza tańsza.


                a z tego, co wiem ja, w Warszawie są prywatne i społeczne szkoły muzyczne, gdzie nietrudno się dostać, i które posiadają uprawnienia szkoły publicznej, gdzie realizują normalne programy, gdzie jest instrument główny, dodatkowy, kształcenie słuchu, chór i cała reszta, gdzie opłaty wynoszą 350-500 PLN - za wszystko. Dzieci otrzymują takie świadectwa, jak w publicznych szkołach muzycznych. Są też inne szkoły, oczywiście droższe, ale w jedynej, o której słyszałam, uczą tylko gry na instrumentach. Nic więcej. Jeszcze tam coś ("nauka przez Skype, gdy szkoda ci czasu na dojazdy" wink), ale to nie przypomina zwykłej szkoły muzycznej. I też mają kosmiczne ceny, w stylu 640 PLN miesięcznie tylko za lekcje gry na instrumencie (2 tygodniowo).
                A w Łodzi tym bardziej ma być taniej?
                A że szkoły Suzuki, Yamaha, Casio są tańsze, to wiadomo. To jest totalnie inny sposób nauczania. Lekcje indywidualne zawsze są droższe...
                • tijgertje Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 20.08.12, 20:00
                  az z ciekawosci zajrzalam na strone. Ceny jak na polskie warunki sa rzeczywiscie kosmiczne. W Holandii wszyscy narzekaja na kosmiczne ceny lekcji gry na instrumentach i choc dochody ludzi sa znacznie wyzsze niz w Polsce, to ceny sa bardzo podobne. Musi to byc jakas bardzo elitarna szkola dla bogaczy, bo nie sadze, zeby wielu ludzi bylo stac na takie ceny.
                  • kami335 Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 20.08.12, 21:01
                    mi się wydaje, że jeśli osoba prowadząca odliczy podatki i ZUS, to otrzyma mniej-więcej tyle, co za lekcje prywatne, tylko że hmmm... jaki sens iść do takiej szkoły, płacić dużo i mieć tylko lekcje z instrumentu, jeśli można zapłacić mniej i mieć lekcje prywatne, nie raz nawet we własnym domu? I kto będzie chodził do takiej szkoły np. przez 6 lat? a zwłaszcza na lekcje gry na keyboardzie?
                    No ale nie chcę robić antyreklamy... chociaż już chyba zrobiłam sad
    • magdatysz Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 16.09.12, 22:17
      Ogólnokształcąca szkoła muzyczna. Najlepsze rozwiązanie bo nie ma latania z jednej szkoły do drugiej. I lekcje KS, audycje, chór, instrument wplecione w normalny plan zajęć.
      • zullka Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 17.09.12, 09:13
        a powiedz mi, w jakich godzinach konczy Twoje dziecię szkołę? od której do której ma zajęcia?
        • katmack Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 17.09.12, 13:44
          My już dzielnie 2 tygodnie do I klasy OSM. Plan lekcji super ułożony, najpóżniej, z fortepianem, kończy o 14.05.
    • ahmetowa Re: do jakich szkol muzycznych chodza Wasze dziec 18.09.12, 12:04
      OSM 1 stopnia KS, rytmika , instrument wpleciony w Plan zajęć.
      Najpozniej kończy o 14.
      Ale i tak siedzi w świetlicy do 15 .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka