Dodaj do ulubionych

Tak gra- WIOLONCZELA

09.03.10, 09:25
Tak wygląda nauka mojej córki na tym instrumencie. Utworek ten będzie grać za
tydzień w Żorach. Liczę, że tym razem płynnie i bez większych fałszów.
Nie udało mi się sfilmować od początku sad

www.youtube.com/watch?v=rUvLdNTfB-4

A tak było dawniej :

www.youtube.com/watch?v=ZYwYobzdxPI&feature=channel
www.youtube.com/watch?v=2CowlMNWfUg&feature=related
www.youtube.com/watch?v=qXbiTfL_nss&feature=channel
video.google.com/videoplay?docid=7957073162388592244&ei=cuBMS-TFEI6s2AKd6Oy3Bw&q=kaja+wiolonczela#docid=3993940936449944590
video.google.pl/videoplay?docid=3628064820180346136#
I z pierwszego egzaminu jeden utworek:
video.google.com/videoplay?docid=7957073162388592244&ei=cuBMS-TFEI6s2AKd6Oy3Bw&q=kaja+wiolonczela#
Obserwuj wątek
          • bb12 Re: Tak gra- WIOLONCZELA 22.03.10, 08:48
            Bała się, że nie trafi w dźwięk. Do niedawna grała w jeszcze tylko pierwszej
            pozycji i na mniejszej wiolonczeli.
            Utworki ma bardzo fajne, od samego początku. Duża zasługa naszej koleżanki z
            forum tijgertje smile
            • tijgertje Re: Tak gra- WIOLONCZELA 23.03.10, 00:02
              big_grin
              Niezle jej idzie, ta wiolonczela zdecydowanie jej bardziej pasuje, a
              i brzmienie ma duuuuzo lepsze od poprzedniej. Co ciekawego wybrala?
              Cos z "moich" kawalkow? wink Jak dowolny jej trzeba, to moge cos
              fajnego podrzucicwink
              • bb12 Re: Tak gra- WIOLONCZELA 23.03.10, 11:46
                Na egzaminie zagra Concerto Vivaldiego[ RV 399], jest zmiana pozycji,
                flażolet...nadaje się i co najważniejsze już potrafi to grać, tylko pamięciowo
                musi opanować. Obowiązkowo etida S.Lee [nr 38 z "czterdziestu łatwych..."]. Od
                Ciebie dostała nutki Doffleina [ i z tego sporo gra], a do nauczenia Esercizio i
                jeszcze będzie Kontredans Beethovena [nutki dostanie chyba jutro]. No i też taki
                akurat na 3 klasę.

                Chciała Schumanna "Dziadka mroza", ale lepiej jak sobie doćwiczy po powrocie z
                Jastrzębiej Góry. Druga część jej nie leży[ już wiadomo].

                Ona ogólnie gra dużo rozmaitych utworków, etiud...Niektóre przegrywa tylko na
                lekcji z panią i wcale nie ma się ich uczyć w domu. Sporo krótkich jak np. ten
                Świstak...dużo rosyjskich melodii ludowych tongue_out

                W domu do grania ma przeważnie ok.7-8 kawałków. Z tym, że niektóre mają tylko
                2-3 linijki...no i jakieś konkrety też zawsze są.

                Nie gra żadnych sekst, kwint i dziwnych gam smile
                Nie gra w ogóle ze "Szkoły na wiolonczelę cz.2". Pierwszą część potrzebowała w
                1-2 klasie. Na koniec roku zagrała koncert z ostatniej strony książki i została
                sprzedana uczniowi rozpoczynającemu naukę.

                Jak masz coś fajnego, to przyda się do grania w czerwcu i podczas wakacji.
                Będzie już oceniona i większa dowolność smile
    • mama_dorota Re: Tak gra- WIOLONCZELA 22.03.10, 11:20
      I jak poszło w Żorach?

      To był dobry pomysł z takim przedstawieniem historycznym, jak Kaja
      uczyła się grać. Bardzo zachęca, jak widać postępy u dziecka, dla
      mnie szczególnie różnica w barwie.
      Ona jest naprawdę niesamowita (i ty także), że to wszytko ogarnia i
      naprawdę nie po łebkach. Widać, że lubi grać.
      • bb12 Re: Tak gra- WIOLONCZELA 22.03.10, 16:54
        To nie był żaden konkurs,tylko takie "pokazanie się" uczniów z dwóch szkół
        muzycznych. Duża rozpiętość wieku, bo od 1 klasy I stopnia po 5 kl. II stopnia.

        Dla mnie najważniejsze, że Kaja jest zadowolona ze swojego występu[ taką miarą
        mierzymy].

        Dzisiaj wybierała z nauczycielką repertuar na egzamin - zdaje wcześniej, bo w
        maju jedzie na zieloną szkołę i zalicza wszystko przed wyjazdem.

        Jeśli chodzi o umiejętność gry, jest przeciętnym dzieckiem. Żaden talent
        muzyczny. Tyle, że rzeczywiście lubi granie i czerpie z tego radość.
      • tijgertje Re: Julek - "Taniec derwiszów" 23.03.10, 00:11
        Jak on sie tam zmiescil??? Istny cud , ze lokciem o biurko nie
        wyrznalwink Wymiata faktcznie niezle i ma luzna dlon, wow... Ja mam
        ciagle z tym problem, w orkiestrze mamy pare kawalkow, gdzie w
        pewnym momencie to reka zupelnie dretwieje, jak sie lapska nie
        rozluzni, kawalek swietny, ale daje popalic. Zawiozlam smyczki do
        poprawy, dostalam 4 na probe i dzisiaj wlasnie doszlam do wniosku,
        ze musze miec jakis ciezszy chyba, bo inaczej na nizszych strunach
        gram zbyt silowo i spinam reke.
        Kasiask, ile Julek dostaje kawalkow na raz? Tzn chodzi mi o to, nad
        czym pracuje jednoczesnie pomiedzy lekcjami? Do egzaminow to chyba
        nieco inna bajka, ale ciekawa jestem jakie sa `normy` mniej wiecej?
        Pytam, bo ja w zasadzie gram co mi pasuje, tylko sonaty dostaje od
        nauczycielki , ale sama nawet nie wiem, ile mam tych kawalkow do
        cwiczeniasad Jak zwykle zdecydowanie za duzowink
        • kasiask Re: Julek - "Taniec derwiszów" 23.03.10, 07:30
          Obecnie Julek gra ten Taniec derwiszów, który ma się już uczyć na
          pamięć. Do tego pracuje nad etiudą Lee(chyba 8), ale to już trzecia
          etiuda w tym semestrze, którą gra. Plus jeszcze ćwiczenie z
          Dotzauera, którego Julek nie cierpi, więc robi uniki przed graniem i
          pani jest potem niezadowolona i ciągle jakieś ćwiczenia i wprawki mu
          dokłada. Czasami jeszcze dochodzą do tego seksty, kwinty i inne
          ćwiczenia.Aaaaa! Jeszcze rozgrywa nowe Conzertino. I chyba tyle.
          Sama się już w tym gubie. Myślałam, że ten Taniec derwiszów to pod
          kontem egzaminu, ale Julek mówi, ze chyba nie, bo za łatwy jest.
          więc sama już nic nie wiem.
          • tijgertje Re: Julek - "Taniec derwiszów" 23.03.10, 08:01
            ufff, ja to jednak szczesciara jestemwink Strasznie sie ciesze, ze do
            polskiej szkoly nie musze chodzic. wprawki, gamy i cwiczenia,
            bleeee... Tylko dziwne, ze dzieciakom w ogole jeszcze sie chce grac.
            Moja nauczycielka twierdzi, ze np w sonatach czy koncertach sa
            etiudowe fragmenty i ich doszlifowanie jest zdecydowanie
            przyjemniejsze niz cwiczenie wprawek. wprwek w tej chwili mam
            trochew w roznych kawalkach, gram m.in. sonate G dur op43 nr3
            Romberga i nigdzie nagrania nie moge znalezc, kobyla straszna, ale
            ladna, tylko straaaasznie dluga (gram wszystkie 3 czesci jak
            zwykle), preludium, allemande i courante z I suity Bacha, Tarantele
            Squire'a, etiudy Lee 16 i 17 ( w koooncu sie wzielam), Arioso Bacha,
            szlifuje Ave Maria Schuberta, Labedzia Sait-Saensa, Elegie Masseneta
            i pomiedzy jakies drobne duety-cwiczenia. Jeszcze sobie dolozylam,
            bo zglosilam sie na ten festiwal wiolonczelowy, na ktory dostane
            nuty w okolicy Wielkanocy, kawalki z orkiestry tez musze cwiczyc, a
            jeszcze durna sie zgodzilam wziasc udzial w projekcie jednej pani.
            Uczy grac na fletach poprzecznych, ale sama tez koncertuje i pisze
            rozne kawalki, prowadzi zespol fletowy, z ktorym kiedys gralam bas
            do kanonu Pachelbela, teraz napisala cos na 12 fletow i wiolonczele
            solo, na ktorej ja mam niby grac. Czekam na maila i az sie boje.
            qrcze, koimu meza i mlodego na pare miesiecy pozyczyc? wink

            Julek nie chcialby grac Menueta Bocceriniego? Mysle, ze na egzamin
            bylby akurat, nie jest jakis straaaasznie skomplikowany, choc ma
            pare ciekawych mykow (ozdobniki i flazolety), a kawalek naprawde
            fajny, mam nuty z akompaniamentem, jakby co. Kawalkow solo z
            fortepianem na jego poziom nie mam za wiele, moze jeszcze menuet
            Beethovena bylby ok, ale omachac sie smyczkiem troche trzeba (choc z
            tym Julek jak widze problemu nie ma), gram raczej duety.
    • tinaga Re: Tak gra- WIOLONCZELA 10.01.15, 15:21
      W święta oglądaliśmy film i Zoja usłyszała w nim etiudę która gra w szkole. Co prawda mały kawałek, ale był. Mówi że kiedyś też będzie tak pięknie grać smile

      Francuzki film "Nietykalni", tu soundtrack i kawałek tej etiudy "S.Lee. op.70, no.20" na 21min.'38sek ]youtu.be/1VbFHmL_qSk?t=21m38s
      Cała ścieżka do filmu jest przepiękna, polecam!

      A tu moja Zojeczka <3

      • tinaga Re: Tak gra- WIOLONCZELA 14.05.15, 12:10
        Napiszemy jak u nas smile
        W piątek, ostatni raz zagrała Vivaldiego (na pożegnanie) na Konfrontacjach Wiolonczelowych w Bydgoszczy, zajęła I miejsce w I grupie wiekowej smile
        Szczęśliwa była bardzo że kończy z koncertem (będzie grała coś nowego) i dlatego że zrobiła sobie taki prezent na Komunie Świętą, którą miała w niedziele smile Tu nagrania z drzwi otwartych na których grała ten sam repertuar co na konkursie (na konfrontacjach nie nagrywałam).


        Dwa utwory. Etiuda i Vivaldi od 57 sekundy.

        Tydzień wcześniej zajeła II na konkursie w Gdańsku Oruni smile

        Motywuje ją to bardzo i jeszcze więcej chce grać smile
        Nauczycielka zaproponowała przeniesienie się do dziennej szkoły muzycznej, będzie miała więcej czasu. Musi jednak nadrobić 2 lata ( w dziennej jest w 3 klasie ( poszła szybciej), w muzycznej obecnie robi pierwszą, drugą i trzecią) 25 maja ma egzamin z rytmiki z tych 3 lat.

        Trzymajcie kciuki smile
        • iwwik Re: Tak gra- WIOLONCZELA 15.05.15, 10:35
          Pięknie, bardzo mi się podobało. Gratulacje wyników konkursowych i powodzenia na egzaminie - grunt, że jest duża motywacja. Daj znać, jak pójdzie. A córka chce zrobić taki przeskok i zmienić przy okazji szkołę (jak się domyślam)?
          • djpa Re: Tak gra- WIOLONCZELA 15.05.15, 12:45
            Super gra! Szybko robi postępy! Widać, że naprawdę lubi grać smile
            Wiesz, że do OSM niekoniecznie córka musi iść do 4. klasy, mogą ją przyjąć jeszcze raz do 3? Powtarzałaby trzecią klasę, ale spokojnie nadrobiłaby rzeczy muzyczne. Absolutnie nie namawiam, ani nie odradzam, tylko słyszałam o takiej opcji, więc piszę - do rozważenia. smile Powodzenia smile
            • tinaga Re: Tak gra- WIOLONCZELA 18.05.15, 10:23
              Tak wiemy o tym , jednak ona nie chce o tym słyszeć, sama rozważałam taką możliwość, żeby było jej łatwiej, ale ona powiedziała ze absolutnie nie chce chodzić dwa razy do 3 klasy, wynudziła by sie faktycznie, więc nadrabiamy. Idzie w miarę dobrze, dlatego jesteśmy dobrej myśli. Zoja cieszy się na poznanie nowych koleżanek smile Dziękujemy ślicznie smile
              • tijgertje Re: Tak gra- WIOLONCZELA 19.05.15, 00:02
                Teorie naprawde szybko mozna nadrobic, za pol roku nikt roznicy nie zauwazy tongue_out Jesli macie okazje, to jak najbardziej przenioslabym dziewcze do dziennej. Wymiata niesamowicie, bedzie miec wiecej czasu. Tyle tylko, ze w dziennych muzycznych poziom przedmiotow ogolnoksztalczacych moze byc nizszy niz w zwyklej szkole, ale na poziomie podstawowki jeszcze nie zawracalabym sobie tym glowy. Muzycznie Zojka na pewno sobie poradzi. Gra juz bardzo sprawnie, nie spina sie, swietnie czyta nuty i to wibrato,pfff... musze przekopac swoje grajdoly, bo te nutki, ktore chcialam wam wyslac, to po tym Vivaldim zdecydowanie zbyt proste beda tongue_out Interesuja cie tylko nuty z fortepianem, czy np duety na 2 wiolonczele tez moglyby byc (tak do grania w miedzyczasie z nauczycielem? ).
                • tinaga Re: Tak gra- WIOLONCZELA 23.05.15, 08:43
                  Dziękuję tijgertje. Z kształceniem słuchu idzie jej na prawdę fajnie więc myślę że poniedziałkowy egzamin pójdzie dobrze. Ogólnie to czy się dostanie nie jest jeszcze pewne na 100% najpierw robią egzamin, potem sprawdzają czy maja miejsce w klasie dziennej wink
                  Nasza szkoła jest na wysokim poziomie ogólnego nauczania, więc póki co tym sie nie martwię, myślę nawet że na lepsze jej to wyjdzie, niż nauka w rejonie. Od 4 klasy mają też dwa języki.
                  Jedna rzecz która mnie martwi to to, że będzie też od razu w 4 klasie na wiolonczeli i pomimo że idzie jej bardzo fajnie to nie zmierzy się z dziećmi które grają 2 lata dłużej. Wczoraj Pani powiedziała że w przyszłym roku nie pojedzie na żadne konkursy i Zoja trochę posmutniała. Mam nadzieje że nie podetnie to jej skrzydeł i po prostu w przyszłym roku wyrówna poziom. Nie uważam żeby te konkursy były najważniejsze ale córce to sie bardzo spodobało i dodało skrzydeł, miała cel i motywację. Wczoraj jeszcze raz zapytałam czy może jednak chciałaby do 3 klasy, ale nie ma mowy.
                  Zoja uwielbia grać, więc we wakacje nie będzie próżnować, nuty prosimy jak najbardziej smile Raczej tylko z fortepianem lub solo, bo nauczycielka nie przynosi swojej wiolki na lekcje i córka nie ma z kim grać na dwie wiole.
                  Na wakacje weźmiemy jakaś fajną studentkę, (nauczycielka nam poleci) żeby Zojka dalej się rozwijała, pograła jakieś przyjemne utwory, no i miała nastrojoną wiolonczelę wink
                  • geve Re: Tak gra- WIOLONCZELA 05.06.15, 16:56
                    Mogę jedynie wypowiedzieć się na temat warszawskich OSM-ów. Tutaj poziom nauki przedmiotów ogólnym jest bardzo wysoki, wyższy niż w przeciętnych szkołach podstawowych, a placówki utrzymują się na najwyższych pozycjach w tzw. rankingach szkół . Nie martwiłabym się więc kształceniem ogólnym, bardziej jej samopoczuciem oraz intensywną pracą nad techniką i muzyczną stroną, by sięgając po bardziej zaawansowany repertuar ?wygrać go? na oczekiwanym poziomie. Dziewczynka bardzo, bardzo zdolna, ale może być jej przykro, jeśli z wiodącej, chwalonej uczennicy może stać się nagle jedną z gorzej ocenianych. Warto rozmawiać z nią i przygotowywać na to, iż pierwszy rok może być dla niej szalenie trudny z uwagi na zmianę systemu kształcenia ogólnego (koniec zintegrowanego, nowe przedmioty i każdy z innym nauczycielem) oraz wyższe wymagania stawiane w szkole muzycznej. Zapewniając, że ma Wasze wsparcie i jest to okres przejściowy.
                    Bardzo dużo zależy od szkoły muzycznej, do której trafi i pedagogów. Może spotkać się z pełną wyrozumiałością (co winno mieć miejsce), ale też z brakiem taryfy ulgowej.
          • tinaga Re: Tak gra- WIOLONCZELA 18.05.15, 08:54
            Tak, córcia właśnie bardzo chce, chciałaby jeszcze na inne dodatkowe dodatkowe zajęcia chodzić, ale aktualnie brak jej czasu. Przy zmianie szkoły tylko na dzienną będzie to bardziej możliwe smile Damy znać smile
    • tinaga Re: Tak gra- WIOLONCZELA 30.10.15, 14:13
      Witajcie, w innym wątku pisałam , ale i tu wspomnę że udało się przenieść do 4 klasy OSM. Także aktualnie po pierwszej klasie psm wskoczyła do 4 osm i bardzo jej się podoba. We wtorek miała audycje i zarazem rocznice swojej pierwszej audycji wink Ze wzruszeniem wspominaliśmy zeszłoroczną "Karolinkę". W tym roku materiał juz duzo trudniejszy, trzeba było nadrobić 2 lata w plecy. Teraz gra Sonatę Brevala C-dur i etiudy S.Lee. Na popisie zagrała jedną z etiud.

      Etiuda 4 op.31 S.Lee
    • tinaga Re: Tak gra- WIOLONCZELA 14.12.15, 11:31
      Witajcie, widzę że nadużywam tego wątku wink Ale...wink
      Poszukuję nut do Koncert A-Dur J.B. Breval oczywiście partię solo i akompaniament. Oraz nut do "La Foi" Goltermanna op.95 partię solo i akompaniament. Ktoś coś? Proszę przeszukajcie archiwa swoich pociech smile

      Pozdrawiam cieplutko.

      I jak ktoś ma ochotę zobaczyć występ z listopada to zapraszam smile

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka