07.07.11, 12:14
Wybieramy się z dzieciakami ( rok i 3,5 roku)na dwa tygodznie nad morze. Już mnie głowa boli od tego pakowania,
Ile ja mam tych ciuchów wziąść. Dzieci z tych średnio brudzących się. Mamy wynajęte mieszkanie z pralką, więc jakby co można ze dwa prania wstawić. Nie chcę brać za dużo , żebyśmy się z tymi wszystkimi klamotami zmieścili- wózek, łóżeczko, hulajnoga itd. Macie może jakieś listy , ile np. bluz, ile koszulek czy spódniczek.
Z góry dzięki
Obserwuj wątek
    • blaszany_dzwoneczek Re: Pakowanie 07.07.11, 12:34
      Ciuchów to ja zawsze biorę na maxa, prawie wszystkie, która mała posiada, bo zwykle pralki nie mam do dyspozycji na wakacjach, a prać w ręku nie lubię. Ale my mamy duży samochód, który łyknie każda ilość rzeczy smile
      Nad morzem to jeszcze córka tak mi się nie brudzi, w tym roku po trzech tygodniach sporo ciuchów wróciło czystych nie użytych. Ale teraz właśnie szykujemy się góry pod namiot - tam każda ilość się przyda wink
      • ancymon123 Re: Pakowanie 07.07.11, 13:42
        Ja biore średnio 1 szt/ 1 dzień - czasem da radę pochodzić w jednych spodniach czy koszulce dwa dni, a czasem idą na dzień 2 pary, więc tak właśnie mi wychodzi- ile dni tyle sztuk każdej z odzieży.
        Plus bluza, kamizelka, kurtka, 2 czapeczki/kapelusiki, chustka pod szyje (może wiać), ze 3 bluzki z długim rękawem (można ubrać na cebulkę, krótki-długi-kamizelka-kurtka itp.), ze 3 pary butów (w tym kryte) , kalosze i plażowe. Strój nad wode koniecznie (ja kupuje co rok taki strój surfera, żeby mi się junior nie spalił).
    • ania_kr Re: Pakowanie 07.07.11, 15:58
      Wyjeżdżamy na dwa tygodnie nad Bałtyk z dwuletnim synem. Po zeszłorocznych doświadczeniach wakacyjnych, w tym roku planuję zabrać na każdy dzień koszulkę/majtki/skarpety + zapas, ok 7-10 par spodni/spodenek, 5 bluz, kurtkę, buty (gumowce, sandały, półbuty) awaryjnie rajstopy i jesienną czapkę. Zawsze spakuję więcej niż planujęwink Zamierzam kupić też farelkę, żeby w razie niepogody podsuszyć mokre ręczniki/pranie/buty. Jedziemy kombikiem więc się zmieści dużo, a pewnie przeprać i tak trzeba będzie, albo przynajmniej podsuszyć w trakcie. W zeszłym roku na plaży było tak, że często zostawiałam syna w koszulce, jak bawił się przy brzegu, zabierałam ich na plażę kilka, a później suszyłam.
    • aniasa1 Re: Pakowanie 08.07.11, 01:18
      U nas o tyle trudniej ze trudno przewidziec pogode nad Baltykiem. Bylismy teraz tydzien i bylo cieplutko wiec polowa rzeczy nie ruszona. Zazwyczaj pakuje wszystko z szafy brzdaca bo nie chce mi sie kombinowac co pakowac. Samochod duzy wiec daje rade. Ale gdybym miala ograniczac sie to na 100 proc zabralabym kurtke z ortalionu lub inna cieplą+plaszczyk, czapke bawelniana na uszy dla roczniaka, kalosze i "crocsy" dla 3.5 -latka. , koszulki bedziesz zakladala w cieple dni, wiec jesli nie wystarczy wypierzesz i wyschnie, gorzej z grubsza odzieza, zakladana i brudzona w zimne i deszczowe dni wiec klopot z wysuszeniem. Jesli mozecie to zrezygnujcie z lozeczka to najwiecej miejsca zajmuje..... Duzo slonca zycze!
    • klubgogo Re: Pakowanie 08.07.11, 21:50
      Ja wzięłabym wszystko, bo 2 tygodnie to szmat czasu, ale jeśli masz pralkę...
    • czaarodziejka Re: Pakowanie 09.07.11, 11:07
      Ja tam listy nie mam, ale napiszę, że wzięłam za dużo.Na wakacjach da się chodzić trochę brudnym i założyć następnego dnia tę samą bluzkę.Ciepłych ciuchów wiadomo mniej, np. 2x ciepła bluza, 2x długie spodnie.Bo raczej nastawiamy się na ciepło.My kupiliśmy bagażnik dachowy i bardzo mnie ucieszył, bo został w pełni wykorzystany.
    • jakw Re: Pakowanie 09.07.11, 12:28
      Raczej weź więcej rzeczy z tych cieplejszych - używa się ich przy kiepskiej pogodzie, przy której pranie kiepsko schnie. Rzeczy używanych przy upałach można zabrać mniej - bo na upale szybko wyschną. Btw będzie gdzie jeździć tą hulajnogą?
      • tola_i_tolek Re: W Kołobrzegu :) 10.07.11, 07:53
    • minerwamcg Re: Pakowanie 10.07.11, 22:46
      My często podróżujemy z dzieckiem - zdarza nam się na całe tygodnie wyjeżdżać do domu na wsi albo do mojej mamy do Krakowa. Taką mamy pracę, że możemy. Więc w pakowaniu osiągnęliśmy już niejaką biegłość, tym bardziej, że bagażnik auta nie jest z gumy (skandal! powinno się z tym coś zrobić). Rzeczywiście pakowanie rzeczy córki odbywa się na zasadzie przekładania szafy do walizki. Bierzemy ciuchy na każdy rodzaj pogody jaka może wystąpić w danej porze roku, trzy lub cztery najukochańsze zabawki, tyleż książek, wychodząc z założenia, że na miejscu i tak nie opanujemy namiętności do buszowania po księgarniach (to dotyczy Krakowa, na wieś trzeba brać więcej). Ostatnio w pakowaniu pojawił się nowy element w postaci rowerka - żeby wlazł do bagażnika i jeszcze coś się tam zmieściło trzeba odkręcić boczne kółka i najlepiej przednie też. Hulajnoga jest poręczniejsza smile
      Generalnie - ciuchów bierzemy dużo, zabawek mało, ale starannie wybranych. Nie zapominamy o akcesoriach typu frida do kataru, kubek niekapek, podręczna apteczka.
    • tusia-mama-jasia Re: Pakowanie 11.07.11, 12:38
      Rrrany, ludziska, skąd te dramatyczne wątki o pakowaniu??
      Właśnie wróciłam z Młodym z 9-dniowego wyjazdu pod namiot na Bornholm, nie mam auta, tylko własny plecak i jakoś wszystko weszło. No, swój śpiwór Młody pierwszy raz sam niósł, bo go zaopatrzyłam w odrobinę większy plecak przed wyjazdem, ale namiot, karimaty, mój śpiwór, żarcie na pierwsze trzy dni łącznie z owocami, pomidorkami, płatkami do mleka etc. żeby jak najmniej wydawać na miejscu, apteczka kompletna łącznie ze stetoskopem, ciuchy dla nas dwojga, coś do kopania w piachu, do czytania, latarki, itd itp.
      Nie zabieram ciuchów na maxa, bo po co?? Kurtkę przeciwdeszczowo-przeciwwiatrową lekką dla każdego z nas, polarek dla każdego z nas, długie gacie najchętniej z odpinanymi nogawkami, drugie krótkie, Młodemu ew. jakieś leciutkie jeszcze na zapas, t-shirt, majtki, skarpetki na każdy dzień. W życiu nie prałam na wakacjach, zresztą nie bywam w miejscach, gdzie jest to możliwe. Pełne buty na siebie, sandały do plecaka, ręczniki, coś do spania. No i malutkie art. higieniczne turystyczne z Rossmana. Finał. Przytulankę i kredki Młody ma u siebie.
      Jak można się nie zmieścić z rzeczami jadąc autem albo mając dwa plecaki na 3 osoby??
      • kabarethrabi Re: Pakowanie 27.07.11, 20:28
        Ja też tego nie rozumiem. A do autorki wątku: po co ci u diabła łóżeczko????? Nie możesz przespać się z dzieckiem przez te dwa tygodnie? Już miałabyś jeden klamot mniej. Ja wyjechałam po ra pierwszy z córką nad morze jak miała 7 m-cy i do głowy mi nie przyszło targać jej łóżeczko wannę, kojec itp klamoty. Przez 2 tygodbnie można się przemęczyć bez nich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka