kicior812
02.08.11, 00:10
Moja mala ma 4 latka. Ostatnio budzi sie w nocy ok 4 nad ranem i koniecznie chce zeby do niej przyjsc albo zeby ona do nas. Potrafi plakac godzine ale wcale to nie nie oslabia jej postanowienia. Natomiast w ciagu dnia chce cos. Na moje: nie moge tego ci dac bo nie mam albo nie mozemy tam jechac bo jest zamkniete ona mowi : mozemy. I w placz i wrzask. Oczywiscie tlumaczenie nie pomaga. Mamo ja chce i koniec. Mowie; nie poejdzimy a ona na to : pojedziemy. Przyklady moglabym mnozyc kloci sie o kazde male gowno. Dzis apogeum myslalam ze odewre sobie glowe. Czy ktos wie jak sobie radzic z takim upartym??? Czterolatkiem? Jest jakas ksiazka madra albo moze ktos ma w tym doswiadczenie, zanim oszaleje i wylysieje???