Dodaj do ulubionych

prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dobrze?

24.08.11, 19:43
Dziewczyny powiedzcie w jakim wieku wasze dzieci zaczęły czytać i pisać same
moja ma 3 lata i 9miesięcy i od około 2 miesięcy zaczeliśmy ćwiczyć aby umiała się podpisać w przedszkolu a ją pisanie po prostu po chłonęło pisze koślawosmile ale literuje sobie i pisze idzie po niej przeczytać przy tym nauczyła się czytać teraz potrafi przeczytać juz wszystko to ona czyta teraz mamusi wierszykismile Ale czy to aby nie za wcześnie na takie pisanie i czytanie a jak sobie wyrobi jakiś zły nawyk? pisze tylko drukowanymi natomiast czyta wszystkie literki .Dobra wygadałam się pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agazagie Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 20:20
      Ale chwalisz się, czy się żalisz?
      Wydaje mi się, że konieczna będzie wizyta u psychologa. To nienormalne pisać i czytać w tym wieku.
    • budzik11 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 20:31
      lili.2 napisała:

      > to ona czyta teraz mamusi wierszykismile
      > Ale czy to aby nie za wcześnie na takie pisanie i czytanie a jak sobie wyrobi
      > jakiś zły nawyk?

      Co do czytania mamusi wierszyków:

      CytatGdy dzieci czytają na głos, utrwala się u nich nawyk subwokalizacji, który bardzo ogranicza tempo czytania - będą w przyszłości czytać po cichu w tempie czytania na głos. Młody mózg koduje sobie udział narządu głosu w czytaniu i w dorosłym życiu nadal
      w myślach "czytamy na głos". W dobie zalewu informacji i konieczności szybkiego zapoznawania się z nimi wolne czytanie to prawdziwe kalectwo. My, dorośli, na ogół czytamy wolno: ok. 200 słów na minutę, co jest skutkiem sposobu, w jaki uczono nas czytać. Nie róbmy tego dzieciom!

      Mózg potrafi uporać się z czytaniem, zrozumieniem i zapamiętaniem od ok. 500
      do ok. 3000 słów na minutę (nie mówimy o rekordach, bo nie o to tu chodzi),
      gdy prawidłowo wykształcimy system oko-mózg.

      Nie mieszajmy do tego krtani!. Dzieci nie powinny czytać na głos! Prawidłowa nauka czytania wiedzie poprzez słuchanie, a następnie słuchanie i patrzenie na całe wyrazy
      i zdania czytanego im tekstu. Wymaga to odejścia od stereotypu, że uczymy się czytać poprzez głośne sylabizowanie liter i zgłosek. Zatem - nie programujmy dzieci do wolnego czytania nakłaniając je do czytania na głos (np. poprzez wszelkie konkursy "Pięknie czytam", inicjatywy, by dzieci czytały dzieciom itp.), bo uczynimy z nich ludzi czytelniczo niesprawnych.
      To my - rodzice i wychowawcy - czytajmy dzieciom na głos!


      Poza tym - nie ma chyba nic szkodliwego we wczesnym czytaniu czy pisaniu, tylko co to dziecko będzie robiło w szkole? Moja starsza ma prawie 6 lat i nie czyta, napisać umie tylko swoje i brata imiona oraz MAMA i TATA ale poszczególnych liter w większości nie poznaje. Nie uczę jej tego, żeby potem się nie nudziła i nie przeszkadzała kolegom i nauczycielce.
      • lili.2 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 21:10
        Ja też szczególnie jej nie uczę ale mieszkamy u teściów i ma wujka co ma 7 lat i on czyta i pisze uczy sie i ona tez razem z nim samosia smile troche sie martwie a troche cieszę ale nie zmuszam jej i nie naciskam. Pozdrawiam i dzieki za wyjaśnienie
      • joshima Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 23:15
        budzik11 napisała:

        > Poza tym - nie ma chyba nic szkodliwego we wczesnym czytaniu czy pisaniu, tylko
        > co to dziecko będzie robiło w szkole?
        Wiesz. Wielu nauczycieli nauczania początkowego ma odmienne zdanie i takie dzieci mają czasem w szkole więcej do zrobienia niż te, które przyszły do pierwszej klasy surowe.
        • budzik11 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 09:47
          joshima napisała:

          > Wiesz. Wielu nauczycieli nauczania początkowego ma odmienne zdanie i takie dzie
          > ci mają czasem w szkole więcej do zrobienia niż te, które przyszły do pierwszej
          > klasy surowe.
          >

          No dobrze. Ale PO CO?
          IMO na wszystko jest w życiu czas i 4-letnie dziecko nie potrzebuje umieć pisać i czytać.
          • joshima Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 11:59
            budzik11 napisała:

            > No dobrze. Ale PO CO?
            > IMO na wszystko jest w życiu czas i 4-letnie dziecko nie potrzebuje umieć pisać
            > i czytać.

            A co to ma wspólnego z moją wypowiedzią.
          • landora Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 19:56
            Ale dlaczego nie ma czytać i pisać? Ja w tym wieku tez już umiałam, w niektórych krajach jest to zupełnie normalny wiek do nauki czytania i pisania. W szkole dobry nauczyciel powinien zadać takiemu dziecku jakąś inną pracę na lekcji.
      • minerwamcg Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 14:06
        A musi czytać szybko, że tak niepopularnie zapytam? Ja umiem czytać szybko "fotografując" oczami cała stronę, ale wolę pomału - oblizując każde słowo, smakując tekst. Nie, nie uczyłam się szybkiego czytania, a w szkole czytaliśmy na głos.
      • jdylag75 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 18:17
        To co zacytowałąś jest super. Przeżywałam horror na lekcjach an których było głośne czytanie - nie umiałam.
        Natomiast przedstawione powody dla których dziecko raczej nie powinno czytać i pisać przed okresem szkolnym raczej zabawne. Nauczyciele gasząc dzieci, które więcej umieją wyrównują poziom w klasie. Umiałam świetnei czytać w zerówce i rozwiązywać zadania matematyczne, nauczycielka zadawała mi po prostu więcej zadań. Nie zamierzam ograniczać dziecka tylko dlatego żeby komuś nie przeszkadzaj nadmiar jego wiedzy
      • saszanasza Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 28.08.11, 10:14
        cytat:
        Nakłaniając dziecko do samodzielnego, głośnego czytania
        utrwalamy w nim złe nawyki i utrudniamy przyszłą naukę...

        Cyt: " Mam ponad dwudziestoletną praktykę jako nauczyciel nauczania zintegrowanego. Pracowałam też w oddziale przedszkolnym.
        Nie zgadzam z się z powyższym stwierdzeniem. Czytając cicho dziecko może rozumieć przeczytaną treść ale nie przeczyta tego płynnie i z intonacją na głos. Właśnie ten, który uczy dzieci czytania doskonale wie, że czytajac głośno dziecko szybciej bedzie czytało płynnie, poprawnie i ze zrozumieniem, bo słyszy, co czyta. Jak dziecko ma się płynnie nauczyć czytać wg tych "specjalistów"?
        Dziecko czytając cicho nie słyszy wyrazów przez siebie czytanych i nie wie jak brzmi czytany przez nie wyraz. Czy prawidłowo wymawia, czy z sensem, czy z intonacją. Najpierw tekst czytam sama lub proszę o to ucznia, który bardzo dobrze czyta.
        Jeśli po jednokrotnym czytaniu dziecko nie potrafi przeczytać płynnie zdania, proszę o powtórzenie (czasem kilkakrotne) poprawiając błędnie czytany wyraz i prosząc o poprawne powtórzenie.
        Czyżby nagle zmieniła się matodyka nauki czytania?
        Co innego jest czytanie metodą globalną (patrząc na wyraz i zapamiętując jego obraz całościowo - w okresie przedliterowym). Czytanie, to bardzo skomplikowany proces. Ruch gałek ocznych, procesy myślowe itd.

        Owszem u dzieci z zaburzeniami słuchu fonematycznego lub z innymi zaburzeniami stosuje się inne metody nauki czytania.

        Czy ktoś widział naukę tańca tylko poprzez patrzenie jak tańczą inni?
        A jak dzieci uczą się chodzić? Czy tylko poprzez przyglądanie się, jak ktoś chodzi, czy też poprzez własne doświadczenie i metodą prób i błędów?
        Jednakże aktor uczy się swojej roli głośno. Szeptem powtarza tylko czy zapamiętał tekst. Czegoś takiego jak poprawna wymowa, intonacja, nie nauczymy dziecka po cichu. Dzisiaj kilku moich uczniów czytając głośno miało problem z czytaniem wyrazów: wyszczerbiony, na rozstaju itp. Po korekcie i kilku ćwiczeniach w czytaniu, potrafią.
        Nauczyłam czytać w swojej karierze zawodowej ponad 2 setki dzieciaków, również własne dzieci i skoro robiłam to źle, to już zaczynam mieć wyrzuty sumienia. :wink:


        Dzieci nie powinny czytać na głos! Prawidłowa nauka czytania wiedzie poprzez słuchanie, a następnie słuchanie i patrzenie na całe wyrazy i zdania czytanego im tekstu. Wymaga to odejścia od stereotypu, że uczymy się czytać poprzez głośne sylabizowanie liter i zgłosek. Zatem - nie programujmy dzieci do wolnego czytania nakłaniając je do czytania na głos (np. poprzez wszelkie konkursy "Pięknie czytam", inicjatywy, by dzieci czytały dzieciom itp.), bo uczynimy z nich ludzi czytelniczo niesprawnych. Jeśli nie powinny, to może wogóle mają się nie uczyć i nie posiaść tej umiejętności? Czyżby umiejętnosć poprawnego głośnego czytania przez dzieci była wg autorów akcji niepotrzebna?
        Moje osobiste dzieci bardzo chętnie uczyły się czytać głośno do czasu aż doskonale opanowały technikę głośnego czytania. Czytają bardzo szybko, dużo i nie zauważyłam, żeby miały złe nawyki. No chyba tylko to, że i przy jedzeniu zdarza się czytać, a ja tego nie lubię. I rzecz najważniejsza to, że rozumieją czytany tekst.

        Gdy dzieci czytają na głos, utrwala się u nich nawyk subwokalizacji, który bardzo ogranicza tempo czytania - będą w przyszłości czytać po cichu w tempie czytania na głos.
        Do licha, że też kilkanaście lat tego nie objawiono światu, Dochodzę do wniosku, że moje osobiste dzieci są jakimiś mutantami czy kosmitami i zaprzeczają odkrytym mądrościom. (Wyuczyłam też dobre dwie setki takich mutantów, bo zachecałam do głośnego czytania, robiłam konkursy, stawiałam oceny.) Tylko dlaczego moje dzieci czytają szybko? Syn czytał w IV klasie jeden tom "Władcy pierścieni" w ciągu 3 - 4 dni? A teraz książkę ok. 300 - 400 stronic w ciągu dnia? I jeszcze opowiedzieć potrafi. To chyba rozumie, co czytał. Równiez głośno czyta bardzo ładnie.

        Młody mózg koduje sobie udział narządu głosu w czytaniu i w dorosłym życiu nadal w myślach "czytamy na głos". W dobie zalewu informacji i konieczności szybkiego zapoznawania się z nimi wolne czytanie to prawdziwe kalectwo.
        My, dorośli, na ogół czytamy wolno: ok. 200 słów na minutę, co jest skutkiem sposobu, w jaki uczono nas czytać. Nie róbmy tego dzieciom!
        Dochodzę do wniosku, że mam kaleką rodzinę. Wszyscy uczyliśmy się tą wadliwą metoda i wbrew logice to nam wyszło. Innym ludziom też.
        Nie mieszajmy do tego krtani!. Dzieci nie powinny czytać na głos! Prawidłowa nauka czytania wiedzie poprzez słuchanie, a następnie słuchanie i patrzenie na całe wyrazy i zdania czytanego im tekstu.
        Ciekawa jestem co za specjalista od nauki czytania to wymyslił?
        W takim razie po co litery? Może od razu pismo obrazkowe albo chińskie pismo? Pokazać znaczek i wymówić, ze to znaczy DOM a to KROKODYL.

        Wymaga to odejścia od stereotypu, że uczymy się czytać poprzez głośne sylabizowanie liter i zgłosek. Zatem - nie programujmy dzieci do wolnego czytania nakłaniając je do czytania na głos (np. poprzez wszelkie konkursy "Pięknie czytam", inicjatywy, by dzieci czytały dzieciom itp.), bo uczynimy z nich ludzi czytelniczo niesprawnych.

        To my - rodzice i wychowawcy - czytajmy dzieciom na głos!" To wg specjalisty, kiedy dziecko ma sie nauczyć czytać? Jak będzie studentem dalej mu czytać głośno? "

        całość tutaj: forum.adhd.org.pl/viewtopic.php?t=1770&start=0
    • ochra Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 21:13
      Też czytałam dzieciom bajki w przedszkolu, a pani szła na kawę, na geniusza nie wyrosłam, zmartwiłam czy uspokoiłam ? wink
      • deela Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 22:14
        hahaha dokładnie to samo, jeszcze parę ciekawych historii mama mi opowiadała, bo ja już szczerze mówiąc tego nie pamiętam
    • dzoaann Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 21:18
      moj najstarszy byl taki ciekawy liter. W wieku 4 alt czytal, pisanie troche pozniej. Ciekawily go litery, bo u mnie na biurku stala stra maszyna do pisania i on caly czas pokazywal klawize i wypytywal co to. A potem zaczal zauwazac litery w innych miejscach.
      Jak do szkoly poszedl to sie nie nudzil, bo poszedl w Irlandii i musial sie po angielsku uczycsmile
      • zjawa1 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 21:28
        I znow zawisc na tym forum oraz wypowiedzi typu,, a chwalisz sie czy zalisz, do psychologa".
        Dlaczego jestescie takie wredne?
        Do autorki watku, moj synek ma 3 latka i pol roku.
        Czytać nie potrafi, ale napisze 70% liter na kartce papieru.
        Przykladowo ktos prosi:,, napisz literke,,P". On pisze literke ,,P" i dodaje ,,P" jak Paw.
        Napewno nie jest standardowa zdolnosc, raczej ewenement, ze juz nie wspomne o Twoim dziecku, ktore potrafi czytac w tym wieku!
        Taka jest prawda i pewnie stad ta zawiscsmile
        • antyka Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 21:36
          Bardzo zawoalowana prosba o rade. Wiadomo, ze sie chwali.
          Ale nie w tonie jest napisac: jestem mega dumna z dziecka, wiec pisze:
          czy mam sie martwic?

          Dzieciak madr, tylko po kim? Na pewno nie po matce, skoro nie przewidziala, ze wykryjemy jej intencje smile
          • zjawa1 Re:antyka 24.08.11, 21:48
            Daj spokoj... Ja tez pare miesiecy temu pytalam Was czy mam uczyc literek dziecka itp Jesli dziecko chce uczyc sie pisania i czytania itp...Opisalam w nim chyba jego umiejetnosci...
            Faktycznie akurat w tym watku nie otrzymalam zlosliwych uwag.Ale tez moglo to zostac odebrane jako ,,chwalenie sie".
            Zreszta nawet gdyby autorka watku chciala sie pochwalic zdolnosciami swojego dziecka, to co w tym zlego, ze np. dumna jest ze swojego dziecka?
            Ma do tego prawo, bo niespelna 4 letnie dziecko zadko kiedy potrafi pisac i czytac.
            Ja nie widze nic zlego w tym, co napisala. Bardziej draznia mnie opinie zlosliwe i zawistne.
            • antyka Re:antyka 24.08.11, 21:56
              Byc moze zadalas pytanie w innym duchu - czy masz to robic?
              A tutaj kolezanka ewidentnie sciemnia. Niby sie chwali, ale sie kryguje tym i udaje, ze sie martwi. Dla mnie to taka kryptoreklama wlasnego dziecka.
              A czemu ma sie nie chwalic?
              Niech napisze: Pekam z dumy, puchne po prostu. Moje dziecko ma 4 lata i potrafi czytac. Jest megazdolna i jestem przeszczesliwa z tego powodu. Ale nie, ona sie chwali i udaje, ze sie martwi. I tylko po to, zeby przeczytac: nie martw sie. Twoje dziecko jest bardzo zdolne.

              Ja napisze tak: dziecko zdolne, ale matka niekoniecznie, bo nie przewidziala takiej reakcji (ktora jest naturalna reakcja na scieme). Gdyby przewidziala, to by nie napisala. A ze wredna jestem, no coz. Niektore moze jeszcze pamietaja mnie z ci.... smile Bywalo ostrzej.
              • antyka i jeszcze 24.08.11, 21:59
                Dodam, ze puchlam z dumy, gdy moje dziecko z pamieci powiedzialo caly tekst przedstawienia, o czym napisalam na pewnym forum ukrytym, bez zbednej sciemy: czy mam sie martwic faktem, ze moje dziecko ma zajeb* pamiec? Moze bedzie miala traume cale zycie, to tamto, sramto.
                Chwalmy sie swoimi dziecmi ale normalnie, po prostu. A nie w jakis zakamuflowany sposob.
                FALSZ TO FALSZ. Mam alergie na klamstwo i ukryte intencje. Obstawiam, ze jak wiekszosc forumek.
              • zjawa1 Re:antyka 24.08.11, 22:08
                Wiesz, Ciebie tez po trosze rozumiem.
                Mam nadziejesmile Wydaje mi sie to, ze wkurzylas sie iz ewentualny komunkiat zostal zakamuflowany w sposob nieudolny.
                Ale bierz pod uwage fakt, ze byc moze autorka watku chciala napisac cos do nas bezposrednio i stwierdzic:,, Mam zdolne dziecko, ale jestem z niego dumna".... Jednak co by to zmienilo?
                Powiedz szczerze? W takim wypadku Ty moze pochwalilabys zdolnosci dziecka, napewno nie skrytykowalabys watku. Mimo wszystko pojawiloby sie znacznie wiecej osob, ktore oblazlyby ja z zawisci.
                I znow szereg uwag w jej kierunku, ze chwali sie w prymitywny sposob.

                Awiec napisala tak, jak to zrobila. Nie znamy do konca faktycznego motywu, moze byc taki, jak nizej pisalam, sama jest zaskoczona tym, co potrafi jej dziecko.
                Albo faktycznie chciala pochwalic sie zdolnosciami wlasnego dziecka-bo przyznajmy jest z czego, nawet ja jestem dumna z mojego, choc czytac nie potrafismile-jednak co zmienilaby forma jej wypowiedzi statystycznie? Absolutnie nic!!! Napewno nie na tym forum!
        • kawka74 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 21:45
          I znow zawisc na tym forum oraz wypowiedzi typu,, a chwalisz sie czy zalisz, do
          > psychologa".
          > Dlaczego jestescie takie wredne?

          Nie wredne, tylko bystre.
          Przecież widać, że autorka wątku chciała się pochwalić, tylko bała się zrobić to wprost. Większość rodziców jest zachwycona, kiedy ich dziecko zdobywa jakieś umiejętności wcześniej, niż inne, tyle że większość z tej większości nie wie, że to o niczym nie świadczy.
          • zjawa1 Re 24.08.11, 21:54
            Nie prawda, ja tez zastanawialam sie czy dobrze robie uczac dziecko liter i pisania... Bylam strofowana przez dziadkow.... Pisalam o tym w watku, uznawali, ze to za wczesnie, ze dziecko potrafi takie rzeczy i wyrzucali mi jakies patologie pod tym wzgledem... Ze zabieram mu dziecinstwo itp. Na nic tlumaczenia, ze dziecko samo bylo dociekliwe wspomnianych tematow...
            Ale mimo wszystko czulam sie jak wyrodna matka, nie wiedzialam co mam robuic, tak na dobra sprawe.
            Przyznam, ze wtedy na tym forum wiele osob dopingowalo mnie i pomoglo mi zwalczyc moje obawy.
            Mimo wszystko uwiez, to faktycznie moze byc dylemat dla rodzicasad
            Przyklad z dnia dzisiejszego, moje dziecko bawi sie z 7 latkiem na placu zabaw, maluja kreda.
            Moj synek wypisuje literki i nazywa je. Wtedy matka dziecka 7-letniego podchodzi i cos ironicznie insynuluje mi:,, Pani to pewnie systematycznie od poczecia uczyla codziennie, po are godzin liter swoje dziecko"... Niby drobnostka, a jednak nie ziemska zlosliwosc, zwlascza dgy moj 3,5 latek poprawia 7 latka...
            • antyka Re: Re 24.08.11, 22:00
              Mam nadzieje, ze poprawnie uczysz pisac... Bo straszne byki sadzisz kochana ;P
              • zjawa1 Re: Re 24.08.11, 22:12
                Jak pisze na kompie to fakt, byki sadze nie ziemskie, wiem i przyznaje sie do winysmile
                Jednak nie czuje sie przez to gorszasmile
                Idac tym tropem.... nigdy nie uzywam znakow Polskich... Dwa, to taki zart w sumie....Einstein tez orlem z ortografii nie bylsmile Co nie stanowi tajemnicysmile
                • ancymon123 Re: Re 25.08.11, 12:46
                  Mój też od jakiegos czasu zapałał miłością do literek. Ma całe pudełko literek od babci (na szczęście teściowa nie ma dziwnych teorii, bo mój mąż tez przed 4-tymi urodzinami czytał) i zapamietale je wysypuje, wybiera, podchodzi i pyta co to za litera. Część juz zna, część jeszcze nie, więc zabawa przednia. Tak samo z liczeniem, już od ponad roku liczy do 10, czy bezbłednie rozpoznaje marki aut.
                  Ale za to nie potrafi włożyć jeden w drugi takich kubeczków- od najwiekszego do najmniejszego - dzieciaki są różne smile Mnie niewiele dziwi (chyba, że specjalnie chcę być złośliwa smile)
                  PS. ostatnio pojechałam na "stary" plac zabaw, i spotkałam starą koleżankę z czasów gondolowania maluchów - a ona - "oj cos Ci Aleks nie wyrósł" - młody ma 100 cm, więc wg mnie bardzo ok, zwłaszcza ze rodzice stali na górce jak Bozia wzrost dawała smile. Nie wiem po co takie komentarze.
            • kawka74 Re: Re 24.08.11, 22:15
              > Nie prawda, ja tez zastanawialam sie czy dobrze robie uczac dziecko liter i pis
              > ania...

              Ale co jest nieprawdą?
              Jeszcze jedno - jeśli uczysz dziecko, a sama nie potrafisz pisać poprawnie, to może lepiej tego nie rób. Domyślam się, że dla Ciebie to potworna złośliwość i przejaw zazdrości, ale jeśli Twoje dziecko utrwali sobie nieprawidłową pisownię, czeka Ciebie, dziecko i nauczycieli dwa razy więcej pracy, niż mielibyście w przypadku braku umiejętności pisania. Podobnie jest z czytaniem - przeczytaj tekst zalinkowany przez Budzika.
              • zjawa1 Re: Re 24.08.11, 22:26
                To jest dopiero prostacka wypowiedz. Dyktowana wsciekloscia i zawiscia...
                kawka74 A pogryz, ty sie smile Naprawde odpowiedz na poziomie zawistnego gimnazialistysmile
                • kawka74 Re: Re 24.08.11, 22:30
                  Piszę poważnie, na podstawie serii mniej lub bardziej przykrych doświadczeń moich, uczniowskich i rodzicielskich. Nie umiesz tego przyjąć do wiadomości i odpowiedzieć grzecznie?
                  Wstyd, Zjawo, wstyd.
                  • zjawa1 Re: kawka74 24.08.11, 23:12
                    A czego ja mam sie wstydzic??
                    Chyba tylko tego, ze odpisuje komus takiemu jak Tysmile
                    .... Ogolnie kazdy tutaj wie, ze jestem zajebista i wszystko wiem.
                    Rozumiem, ze to moze wzbudzac frustracje u takich jak Ty, ale to juz nie moj problem tylko Twojsmile Do psychologa, jesli nie potrafisz zapanowac nad emocjami. Tylko tyle moge Ci poradzic, jestem pewna, ze trafniesmile
                    • kawka74 Re: kawka74 25.08.11, 06:28
                      Przelewasz na mnie jakieś swoje frustracje, rzucasz chamskie teksty o psychologu i gimnazjum, ciskasz się, ale to ja mam problem z emocjami?
                      Chyba coś Ci zaszkodziło.
                      • kawka74 Re: kawka74 25.08.11, 06:33
                        A, już wiem, co Ci zaszkodziło, właśnie zauważyłam.
                        Wątek o polskich dzieciach i ich zachowaniu.
                        Współczuję, tak się podłożyć.
    • bluea.nne Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 22:03
      gratulacjesmile
      • mama_klary Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 22:23
        A mi się wydaje,że to jednak była prośba o radę, na pewno z ''z dozą dumy''. Ja słyszłam tak, czytać owszem, pisać nie, bo jeszcze nie ta grafomotoryka.
        Mnie ten cytat o czytaniu na głos zmartwił, bo moja mała nauczyła się literek z bajek jeszcze przed trzecimi urodzinami, teraz ma 3 lata 2 miesiące i też ma manie czytania oraz manie cyferek. Czyta proste wyrazy trzyliterowe[sok, osa] wie że 11 to jedenaście a 21 to dwadzieścia jeden i do dziś się cieszyłam a tu ten wątek, by nie uczyć czytać na głos sylabami, to jak, przecież wszystkie dzieci nawet 7 latki zaczynają od wolnego tempa, potem przyspieszają.
        • mama_klary Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 22:27
          Już wiem jak uczyć czytać, przeczytałam ten cytat drugi raz- ze zrozumieniem.
        • l.e.a Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 22:34
          Jeżeli samo się uczy, to niech się uczy smile nie widzę w tym nic złego. Natomiast sama bym dziecko nie nakłaniała.
          • antyka dlaczego nie naklaniac? 24.08.11, 22:38
            Serio pytam. Ja moja 5-cio latke zachecam do nauki literek, duzo z nia cwicze - nie jakos systematycznie, ale jak mala sie dorwie, potrafi dwie godziny literek sie uczyc.
      • antyka nieprawda, nieziemskie 24.08.11, 22:25
        "nie" z rzeczownikami i przymiotnikami piszemy RAZEM
        BLAGAM!

        Moze rzeczywiscie nie ucz dziecka pisac, bo po prostu nie potrafisz tego robic poprawnie...
        • zjawa1 Re: nieprawda, nieziemskie 24.08.11, 22:28
          Nie, po prostu ty doucz sie najnowszych zasad pisowni i przestan manipulowac, bo wredna jestes na kazdym kroku.
          To, faktycznie ty starasz sie ,,zakamuflowac" swoja wscieklosc!
          • antyka Re: nieprawda, nieziemskie 24.08.11, 22:31
            Alez ja niczego nie ukrywam. Zawsze bylam wredna - spytaj na cipie. smile
            • l.e.a Re: nieprawda, nieziemskie 24.08.11, 22:45
              Antyka, tak jak ktoś tu wcześniej wspomniał. Dziecko będzie nudzić się w szkole.
              Jeżeli dziecko samo się rwie do pisania, czytania, to pewnie można je zachęcać.
              Ale nie widzę sensu uczyć 3latka pisać, nie jestem pedagogiem, poza tym, nie uczyłam się w Polsce i mam całkowicie inny charakter pisma.
              Podam przykład uczenia pisowni z mojego kraju smile

              https://www.publicom.cz/images/shop/b1222204176.jpg
            • zjawa1 Antyka:) 24.08.11, 23:07
              I tak mnie nie pobijeszsmile
              Wiec nawet nie staraj siesmile
              Ja ostatnimi czasy chyba zajelam Twoje miejscesmile choc przyznaje, nie slyzalam o Tobie... Przepraszamsmile
              -
              www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
              • budzik11 Re: Antyka:) 25.08.11, 09:55
                zjawa1 napisała:

                > I tak mnie nie pobijeszsmile
                > Wiec nawet nie staraj siesmile
                > Ja ostatnimi czasy chyba zajelam Twoje miejscesmile choc przyznaje, nie slyzalam o
                > Tobie... Przepraszamsmile

                Boszzz.... Skoro jesteś sama taka wredna (i dumna z tego), to czemu pytasz

                zjawa1 napisała:

                > I znow zawisc na tym forum oraz wypowiedzi typu,, a chwalisz sie czy zalisz, do
                > psychologa".
                > Dlaczego jestescie takie wredne?
    • ana-82 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 24.08.11, 23:01
      co najwyżej grozi jej nuda w szkole, mój brat w zerówce umiał już czytać i gdy inne dzieci uczyły się literek on się nudził, czasami czytał dzieciom bajki, dodam, że dziś geniuszem nie jesttongue_out
    • lucyna_1980 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 07:26
      Ja też czytałam i pisalam jak miałam 4 lata. W pierwszej klasie jak dzieci uczyły się pisać literki to ja całą linijkę w zeszycie zapełniałam w 30 sekund - oni przez poł lekcjii. Nudziłam się potwornie. Niestety mój samozachyt zachamował moją starannośc i do dziś bazgrzę jak kura pazurem. A jakoś nikt nie naciskał na to żebym staranniej pisała.
      Czytać lubię do dziś... wybitnie uzdolniona nie jestem.
    • marcelina4 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 07:30
      moim zdaniem nie masz żadnych podstaw do obaw, wręcz odwrotnie, ciesz się, że masz pojętne i zdolne dziecko, będzie jej łatwiej w szkole

      ja kilka miesięcy temu napisałam post, gdzie poruszyłam ten temat, tyle, że chodziło o naukę angielskiego, moja córka ( 3,5 r ) bardzo dobrze radzi sobie w tej materii, natomiast ma pewne braki w sferze manualnej ( ale pracujemy i nadrabiamy zaległości ), zostałam wtedy zjechana do granic możliwości przez forumowiczów ( zwłaszcza niejaki camel wyzywał się na mnie ), że zamiast dziecko ganiać po placu zabaw zmuszam do ślęczenia nad książką do angielskiego, a to zupełna nieprawda i nasze problemy wynikają z zupełnie innych powodów niż nauka angielskiego, czy literek, więc nie przejmuj się złośliwymi komentarzami, bo zawsze takie się pojawią
      ludzie nie potrafią strawić faktu, że mogą być dzieci bardziej uzdolnione niż ich własne pociechy, dlatego komentarze w stylu " chcesz się pochwalić, znęcasz się nad dzieckiem, bo zamiast bawić się musi uczyć się czytania " na bank przeczytasz, ale pomiń je i nie odpowiadaj, bo forumowi pieniacze tylko czekają na jakąś jatkę
      jeżeli Twoje dziecko lubi literki, bawi je pisanie i czytanie, to bardzo dobrze, pozwól jej rozwijać te zainteresowania, na pewno szkody to nie przyniesie, pozdrawiam
    • slonko1335 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 08:05
      od czytania i pisania nikt jeszcze nie umarł, nawet jak miał niespełna 4 latawink

      Ja też szybko czytałam i jakoś w szkole dramatu nie było.
    • ivaz Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 09:53
      ja mając 4 lata też pisałam i świetnie czytałam, na geniusza z tego powodu nie wyrosłam.
    • fasol-inka Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 09:56
      ja też bardzo szybko pisałam i czytałam
      i o ile z czytaniem problemu nie było, to charakter pisma mam autentycznie nieziemski i "lepszy" od niejednego lekarza - więc tu mi raczej na dobre nie wyszło
      no ale chciałam "siama, siama"... to mam
    • camel_3d a to zalezy... 25.08.11, 10:26
      bo jezeli utrwali sobie pisanie z bledami to bedzie kicha... wiec jezeli juz sie bierze za pisanbie, to twoim zadaniem jest korygowanie bledow...

      zle na pewno nie jest..poza tym, ze potem moze sie w szkole nudzic i przez to miec problemy...

      • myelegans Re: a to zalezy... 26.08.11, 03:28
        camel_3d napisał:

        > bo jezeli utrwali sobie pisanie z bledami to bedzie kicha... wiec jezeli juz si
        > e bierze za pisanbie, to twoim zadaniem jest korygowanie bledow...

        Nie do konca, w zerowce syna dzieci od samego poczatku prowadzily dziennik i mialy pisac po swojemu "kids writing" , zawet jak nie znaly wszystkich liter, mogly pisac zygzakiem, albo linia falowana. Nauczycielka nie poprawiala bledow, przychodzilo to wolno i z czasem, zaczela im pokazywac jak "pisza dorosli". Nie poprawiala tez wszystkich bledow, i nic sie nie utrawalo, porownalam poziom pisania na poczatku zerowki - kulfony, drukowane litery, blad bleda bledem poganial, na koncu roku juz bylo o NIEBO lepiej, nie idealnie, bledy nadal sa, ale to absolutnie nie prawda, ze sie utrwalaja. I jak rozmawiam z innymi rodzicami, to to powszechyn system w wiekszosci szkol. Masz pisac, byle jak, ale masz pisac.

        Poprawianie kazdego najmniejszego bledu na czerwono na tym etapie rozwoju emocjolnalnego moze powodowac frustracje i zniechecenie, te znienawidzone dyktanda. Dzieci maja kojarzyc pisanie z czyms naturalny, przyjemnym, z przelewaniem mysli na papier najpierw, a pozniej zeby bylo poprawnie, dlatego nacisk jest najpierw na pisanie, pozniej na poprawnosc. W takiej atmosferze syn pisze, zapisuje ogromna ilosc zeszytow, wszystko przelewa na papier, kazde wyjscie do oceanarium czy wycieczka, jest ilustrowana i zapisywana.

        W szkole polskiej pani ma duze parcie na .... poprawnosc, nieustannie robi dyktanda, efekt..... 'glupi polski, ja jestem glupi, nigdy sie nie naucze pisac, nie chce, nie lubie, nie potrafie.... itd. itp. Mam porownanie dwoch systemow na jednym dziecku......
        • camel_3d Re: a to zalezy... 26.08.11, 08:53
          mysle, ze czesciowo mozesz miec racje, chociaz wydaje mi sie, ze wszytsko gdzie trzeba wlozyc wysilek jest "gupie"..czy to polski, czy matematyk, czy fizyka... Duza role spelniaja tu rodzice, jezeli rodzice na wszytsko mowi "gupi" to i dzieci to przejmuja i ucza sie z przeswiadczeniem, ze wszytsko co wymaga wysilku jest "Gupie" i niepotrzebne..bo w sumie mozna tez nauczyc sie tylko dodawania i odejmowania..i bedzie fajnie, bo w zyciu przecietnego kowalskiego wiecej nie trzeba... Racje masz pewnei z tym, ze faktycznie nie warto zniechecac ciagle poprawiajac...
    • deodyma Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 10:28
      mnie sie wydaje, ze to chyba dobrze?
      • camel_3d Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 11:57
        wydaje ci sie...
        ja umialem czytac w wieku 4 lat, w wieku 6 tabliczka mnozenie do 100 na wyrywki..
        1 i 2 klasa to byla katorga...coagle uwagi, ze dziecko si enie skupia..
        ale jak sie skupiac, kiedy inni siue ucza literek..a ty siedzisz i nie masz co robic...


        > mnie sie wydaje, ze to chyba dobrze?
        • deodyma Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 12:51
          no wiesz, mnie by cieszylo, ze moje dziecko ma opanowana sztuke liczenia, czytania i nie pytalabym na forum, czy to dobrze, czy to zle.
          • camel_3d Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 26.08.11, 08:54
            jakbys sie chciala pochwalic to bys sie zapytala smile))))
            • deodyma Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 26.08.11, 09:28
              nie camel, to jakos nie w moim stylu.
              nie robie tego w realu, wiec tym bardziej nie mam zamiaru robic tego na forum i chwalic sie czyms, przed ludzimi,ktorych nie znam i nigdy nie poznamsmile
    • ancymon123 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 11:12
      Toż to tragedia! Co ona w szkole będzie robić?!
      smile
      • ponponka1 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 14:13
        Ja czytalam w wieku 5 lat - mam dwa lata starsza siostre i chcialam byc jak ona wiec z nia odrabialam lekcje wink

        W szkole sie nie nudzila, bo mialam dobra nauczycielke, ktora umiala dobrac zadania do pzoiomu dziecka.

        Z wypowiedzi Budzik i inncyh widze, ze teraz w szkole jest walcowanie (rownanie w dol) i zadne z rodzicow nie protestuje?
    • mw144 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 13:36
      Jakoś po 3 urodzinach. Żyje, ma się dobrze, nie widać żeby się to jakoś odbiło na jego psychicetongue_out Pani z przedszkola uważała, że to nienormalne, jak miał 3 lata robiła mu (za moją zogdą) jakieś testy i wywiady, okazało się, że jego rozwój psychojakiśtam jest na poziomie dziecka siedmioletniego, poza tym ok.
      • ninjo Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 16:30
        więc szczerze Ci powiem, że wcale bym się nie cieszyła na Twoim miejscu, bo jest spore prawdopodobienstwo, że dziecko bedzie sie nudzic w przedszkolu i szkole. Niestety mimo, że szkoły powinny zapewnić indywidualne podejście i stawiać wyzwania dzieciom, które podstawowy material mają opanowany, to rzadko to robią. W efekcie dziecko się nudzi, nie ma potrzeby wkładania wysiłku, itd. i często nie umie się w przyszłości uczyć.
        Ja tego się bardzo bałam, dlatego nigdy nie uczyłam swojego dziecka czytać itd. Sama była bardzo zainteresowana. jedyne co robilam, to odpowiadalam na pytania, co to za literka. Znala wszystkie w wieku 2,5 roku. Jak miala 4,5 roku nauczyla sie zupelnie sama czytac. Zadnej pomocy z naszej strony czy ze strony przedszkola. I teraz mam nadzieje, ze jej wychowawczyni bedzie sie na tyle starac, aby dostawala indywidualny material, zeby wlasnie sie w szkole nie nudzila.
        A co do wieku - znam kilkoro dzieci, ktore czytaly zupelnie samodzielnie w wieku 2,5 roku, 3 lata czy 3,5 roku. Są teraz bardzo zdolne, ale to rodzice pozniej dbali o to, żeby stawiać im wyzwania, lub byly przesuniete do wczesniejszych klas.
        • kasia111177 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 18:12
          Jeśli się sama nauczyła, to przecież nie każesz jej zapomniećwink Ale uczyć dziecko pisania, ćwiczyć z nim czytanie - to już lekkie przegięcie, czterolatek ma się bawić, a nie ślęczeć nad książkami.
          Osobiście skupiłabym się na pokazaniu dziecku, że czytanie jest fajne i zachęcałabym do odkrycia świata książek. Bo dzisiaj Twoja córka może chętnie czytać - bo widzi, że to budzi sensację u dorosłych - taka mała, a czyta. A jak już wszyscy rówieśnicy będą czytać, to chwalenie się tą umiejętnością nie będzie takie super. I pytanie, co Twoja córka wtedy zrobi z czytaniem - porzuci, czy pokocha literaturę. Bo przecież nie każda osoba, która jako dwulatek śpiewała zostaje piosenkarką.
          Ja nauczyłam się czytać w I klasie, mój starszy syn też. Oboje uwielbiamy czytać.
    • jdylag75 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 18:09
      Jak masz wątpliwości to jej zakaż smile
      Mój syn płynnie czytał jako 4 latek i nieźle pisał, mimo że w ogóle nie uczyliśmy pisania, a czytania wodząc palcem po czytanych mu wyrazach. Ma teraz lat 6 czyta sam, czytamy wsplnie, czytam mu ja, tłumaczę to czego nie roumie i jest super, wg mnie to świetna umiejętność. To żadne dziwo w mojej rodzinie bo ja też wczesnie czytałam, moi siostrzeńcy również i siostra też. Żadne z nas nie było cudownym dzieckiem.
      Jak chcesz żeby nie utrwalałą byków to czytaj z nią to nie o to chodzi żeby czytała tylko żeby czytała ze zrozumieniem, jeśli pisze od razu koryguj i zachęcaj jednak do rysowania i kolorowania, żeby ćwiczyła rękę.
    • naomi19 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 25.08.11, 23:27
      Moja 3,5 latka nie potrafi wprawdzie czytać (nie uczyłam jej), ale potrafi pisać proste wyrazy. Drukowanymi. Nie martwię się tym, bo to nie przejaw choroby czy geniuszu, a zwykłej ciekawości świata.
      • myelegans Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 26.08.11, 03:20
        MOj syn szybko nauczyl sie czytac, mial 1.5 roku znal wszystkie litery, niecale 4 lata czytal juz swoje ksiazki, wiecej czyta po cichu niz na glos, teraz jako prawie 7-latek czyta ksiazki rozdzialowe (ostatnio Narnie i probowal Wizzard of Oz, ale jezyk tam jest dosyc ciezki), czyta szybko, czyta duzo, czyta ze zrozumieniem. Testowany byl w szkole, wypadl na poziomie 3-4 klasy. W szkole sie nie nudzi, byl w zaawansowanej grupie czytajacej.
        Pisac, tez pisze duzo, bo lubi pisac ksiazki, pamietniki, komiksy, pisze kulfonami i z bledami po angielsku.
        Nigdy go nie uczylismy, tak samo mu to przyszlo, troche przez komputer, zawsze mu czytalismy duzo.
        Odstaje w innych miejscach np. spolecznie i emocjonalnie....
        • naomi19 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 27.08.11, 22:08
          Odstaje w innych miejscach np. spolecznie i emocjonalnie....
          No właśnie czekałam na to zdanie.
    • aniucha333 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 27.08.11, 22:43
      lili.2

      Ciesz sie i dbaj o to smile I nie chwal sie na prawo i lewo - zazdrosc innych rodzicow o inne dzieci jest wrecz chora. Szczegolnie na tym forum. lol

      Po prostu pielegnuj takie madre dziecko i dbaj o jej wszechstronny rozwoj. Oby wiecej bylo takich maluchow w tym kraju smile

      pozdrawiam
    • maluchy_2007 Re: prawie 4 latka czyta i pisze :)ale czy to dob 30.08.11, 13:55
      Moja córka 4,3L też czyta i piszę i nie uważam, że zabrałam jej dzieciństwo... Sama chciała się uczyć i nigdy nikt jej do niczego nie zmuszał...
      Jedyna rzecz o jaką się martwię to to, że będzie strasznie nudzić się w szkole....i od początku nie wyrobi sobie nawyku systematycznej pracy - bo po co ma się uczyć tego co już umie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka