moja coreczka cierpi na zatoki, zastanawiam sie nad kupnem suchego termofora, takiego do wrzucenia do mikrofali. czy ktoś z Was używał moze tych smiesznych termoforów w ksztalcie zwierzakow, firma sie chyba Leschi nazywa? od pewnego czasu widze je na allegro. bede wdzieczna za info, sprawa pilna