Dodaj do ulubionych

odpornosc przedszkolaka

14.04.12, 23:13
moj 2,5 latek od lutego w przedszkolu.najdluzej chodzil 1,5tyg.,teraz co tydzien rowno chory,zawalony nos,temp.ponad 39,potem kaszel,przed swietami pierwszy jego antybiotyksad.wczesnie mial katar moze 3 razy w zyciu.ile moze potrwac takie budowanie odpornosci? bo za miesiac rodze,wszystko od niego lapie,nie mam sie czym leczyc no i przy noworodku taki wieczny szpital w domu? dobrze mu idzie w tym przedszkolu,jest 4h,polubil ciocie,zązal bawic rie z dziecmi,jesc...zalezy mi na utrzymaniu tego ale czy warto takim kosztem? jak bylo u Was? niemowle na piesi mniej lapie takie swinstwa?
Obserwuj wątek
    • zjawa1 Re: odpornosc przedszkolaka 14.04.12, 23:26
      Niemowle na piersi jest ponoc bardziej odporne, bo w mleku matki sa przeciwciala.
      Moj, jak byl na piersi i tak do 1,5 roku zycia, 2 razy w tygodniu musial przekraczac izbe pediatrii w szpitalu-nigdy nie mial nawet kataru.
      Poszedl do przedszkola w wieku lat 2,5. Po 2 miesiacach zalapal pierwsza w zyciu infekcje kataralna, a po 3 zapalenie ucha srodkowego z preforacja blony bebenkowej.
      Jak wykazaly wymazy byl to wirus, a niue bakteria.
      Potem 2 miesiace absolutnego spokoju i okres ok 6 tygodni kataru co 7 dni z przerwami tez 7 dniowymi.
      Znow przerwa kilku miesieczna bez zadnych infekcji i nagle w kwietniu zeszlego roku zalapal grybpe tytpu A, klleczona przez miesiac, a wiec do poczatku maja.
      Po tej infekcji w ciagu prawie roku mial tylko jeden epizod kataralno-kaszlowy wirusowy trwajacy 7 dni i jeden tylko kataralny tez trwajacy 7 dni.
      Ogolem od prawie 12 miesiecy 2 infekcje wirusowe trwajace w sumie maks do 14 dni.
      Frekfencja w przedszkolu od maja zeszlego roku : 5 dni nieobecnych z powodu infekcji!
      Niczego mu nie podaje, zadnych tranow, witamin itp.
      W miedzy czasie w przedszkolu szalaly masowo:Anginy ropne, zapalenia pluc, oskrzeli, ospy, szkarlatyny,monoukleozy. Nic nie zalapal. Smiejemy sie, ze ta grypa, ktora przeszedl rok temu tak go uodpornila.
    • bbacha Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 09:03
      Mój syn poszedł do przedszkola jak miał 3 lata, na miesiąc przed moim rozwiązaniem. Był po 3-4 dni w przedszkolu a potem 2-3 tyg. w domu. Chorował ciągle, najpierw był lekki katar, potem pokasływanie, potem kaszel na maksa i jak go chciałam przemóc czyli mimo wszystko puszczałam do p-la ... wszystko schodziło na oskrzela. Scenariusz za każdym razem identyczny. Malutka nie złapała od niego nic a nic. A jak wiesz nie da się starszaka odizolować od maleństwa (mała była tylko na piersi). Przez wakacje był względny spokój aż do końca sierpnia kiedy młody złapał atypowe zapalenie płuc. 3 tygodnie masakry zanim zdecydowałam się wrócić z wakacji do domu gdzie wreszcie nasza pediatra zrobiła mu szereg badań i wyszło zapalenie (na wakacjach byłam 3 razy na izbie przyjęć bo kaszlał tak, że siniał - panie dr stwierdziły, że dzieci się muszą wychorować i już!). Od września w p-lu powtórka - tydzień w p-lu, 3 tyg w domu. W grudniu w desperacji pojechałam do pediatry homeopaty prywatnie i ... od tego czasu młody może opuścił ze dwa tyg. w sumie. Wiem, że wystawiam się na dyskusje i szyderstwa pt. cukrem i wodą leczysz dziecko itp, itd ale szczerze - mam to gdzieś. Teraz jak młody zaczyna pokasływać - 3 dni kropelki i mija bez śladu. Aha, wcześniej średnio raz w m-cu antybiotyk, teraz od grudnia zero! No i jeszcze pewnie usłyszę, że akurat nastąpiło uodpornienie i to czysty zbieg okoliczności, nie sądzę. pozdrawiam i życzę zdrówka dla Was wszystkich.
    • wrzesniowamama07 Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 09:07
      zmartwię cię pewnie, ale akurat mam trzy koleżanki które mają taki układ - przedszkolak i noworodek/małe niemowlę na piersi. I młodsze łapią wszystko jak leci, przy czym zwykły katar u starszego najczęściej kończy się przynajmniej zapaleniem oskrzeli albo ucha u młodszego, a bywa że i płuc... Te wirusy przynoszone z przedszkola to jakaś bomba biologiczna, sama się o tym przekonałam jak syn poszedł, jesienią zaraził mnie dwa razy jakąś francą, z której wychodziłam do stycznia.

      Budowanie odporności zależy od wieku i indywidualnych predyspozycji. Moje dziecko poszło do przedszkola jako 4-latek, dość odporny (wcześniej miał regularny kontakt z dziećmi i chorował bardzo mało) i od września do listopada co miesiąc mieliśmy 5-7 dni infekcji. Od grudnia tfu tfu nic.
      • ewczak6 Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 09:35
        Układ immunologiczny dziecka jest w pełni wykształtowany mniej więcej gdy kończy ono 3,5 roku, a więc jeszcze trochę. Wtedy dzieciak powinien lepiej sobie radzić z infekcjami. Mój Synek ma 3,5 roku od pół roku jest w przedszkolu i też jeszcze ciągle choruje...


        - - - - - - - - - -

        << - Porady farmaceutki - >>

        zapytaj-farmaceute.blogspot.com/
        • wrzesniowamama07 Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 10:15
          mała poprawka - w pełni ukształtowany układ immunologiczny to wiek 10-12 lat. Około 4 roku życia dziecko przekracza ważny etap w kształtowaniu tego układu, ale do pełnej dojrzałości jeszcze daleka droga.
        • zjawa1 ewczak6 15.04.12, 12:16
          ewczak6 napisała:

          > Układ immunologiczny dziecka jest w pełni wykształtowany mniej więcej gdy kończ
          > y ono 3,5 roku, a więc jeszcze trochę. Wtedy dzieciak powinien lepiej sobie rad
          > zić z infekcjami. Mój Synek ma 3,5 roku od pół roku jest w przedszkolu i też je
          > szcze ciągle choruje...
          Bzdura! Znow polecam poczytac to, o czym pisali np. Steinman,Bruce Beutler czy Jules Hoffmann. Najbardziej aktualnesmile
          System immunologiczny czlowieka fakt, dojrzewa wraz z wiekiem i procest ten wcale nie jest w pelni wyksztalcony w wieku 3,5 roku!!!!!
          Wrodzony system odpornosciowy jak podaje wiele naukowych zrodel maksymalna swa dojrzalosc osiaga ok 11 roku zycia dziecka. Potem natsepuje tzw. czas stabilizacji, az w koncu wraz z wiekiem starczym znow spada.
          Wrodzony system odpornosciowy zalezny jest od wielu czynnikow. Podobno gl genetyka ksztataltuje jego moc w radzeniu sobie z roznymi wirusami/bakteriami itp.
          Czytalam, ze takze takie czynniki jak to, czy matka chorowala w czasie ciazy maja wplyw na odpowiedni rozwoj odpornosci wrodzonej u dziecka.
    • betty842 Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 09:44
      Mój zaczął chodzić jak miał 3 latka do przedszkola (normalnie-od września) i też dużo chorował.Njbardziej w okresie jesiennym lub wiosennym.Teraz chodzi drugi rok i choruje bardzo rzadko (tzn ma katar i czaaaasem kaszel ale nie zaliczam tego do chorób). Młodszy ma rok ale w zeszłym roku o tej porze nie chorował i nie łapał nic od starszego-moze dzieki karmieniu piersią? No ale tak od września co jakiś czas katar mają obaj.Tak wiec myśle,że na razie nie masz sie czego obawiać.Za miesiąc juz dzieci tak nie bedą chorować wiec starszy nic nie przywlecze a nawet jakby to młodsze raczej sie nie zarazi jeśli bedziesz karmiła piersią.No ale od września mogą sie zaćżąć infekcje niestety....Ale mnie to nie przerażało.Nigdy w czasie infekcji jednego nie rozdzielałam ich.Lajtowo podchodzę to tych spraw.
    • iskierka115 Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 10:29
      Właśnie sama strasznie się tego boję ... mała idze do żłobka a jak do tej pory w sumie nigdy nie brała antybiotyku ani nie była bardziej chora.
      Jak miała karar i delikatną gorączke to już panika wiec nie wiem jak to będzie.
    • klubgogo Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 10:58
      Przedszkolak zawsze będzie przynosił do domu świństwa, ja od mojej załapuję, choć ona sama nie choruje. Teraz jest dobra pora, bo sezon zachorowań się powoli kończy, od maja powinno być stabilnie, do jesieni dziecko uodporni się na większość przedszkolnych syfów, łapać najwyżej będziesz Ty. A co do karmienia, raz byłam mocno przeziębiona w okresie karmienia, dziecko nic ode mnie nie złapało.
      • majeczkaz100 Re: odpornosc przedszkolaka 31.03.14, 23:45
        w przedskzolu ciężko utrzymać odporność dziecka, ze względu na to ze inni rodzice przyprowadzają swoje dzieci chore, tym samym zarażają siebie nawzajem.
        • wanielka Re: odpornosc przedszkolaka 01.04.14, 15:14
          bredzisz smile mam 2 dzieci przedszkolnych, każde w innym, starszy chodzi od kwietnia zeszłego roku, wcześniej żłobek, w ciągu całego roku zaliczył ospę i 2-dniową infekcję z temperaturą. młodsza chodzi od września, zaliczyła tylko ospę. maluch złapał ospę z pozostałymi, nie zaraża się mitycznymi bakcylami przynoszonymi przez starszych. 2 młodszych nigdy nie miała antybiotyku, starszak 1 raz.
          nie ma reguły. chociaż uważam, że odporność w wieku przedszkolnym jest przynajmniej częściowo wypadkową zdrowego żywienia, lekkiego ubierania i częstego przebywania na powietrzu zanim maluch do placówki trafi smile
        • mikams75 Re: odpornosc przedszkolaka 01.04.14, 16:30
          to wg ciebie utrzymanie odpornosci dziecka to unikanie kontaktu z bakteriami i wirusami? Wowczas dziecko niby mniej choruje (zazwyczaj dzieci trzymane w domu nie choruja do czasu pojscia do placowki) ale to nie oznacza wcale, ze ma odpornosc. Zazwyczaj nie mam jej wcale jak kontakt z zakatarzonym dzieckiem konczy sie choroba.
    • kaseta77 Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 11:30
      mój syn jest drugi rok w przedszkolu. I drugi rok wygląda to tak tydzień w przedszkolu 2 tygodnie w domu. Młodszy syn łapie wszystko od niego. Tak więc bywa tak że przez 3-4 miesiące nie mamy ani jednego dnia bez choroby. Syn wziął tonę leków uodparniających i mam jeden wniosek, szkoda pieniędzy. Liczę że uodporni się dopiero jak pójdzie do szkoły. Ale nie wszystkie dzieci są takie może twoje młodsze dziecko będzie bardziej odporne. Może uchroni go karmienie piersią chociaż w naszym przypadku nic to nie dało.
    • magdakingaklara Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 11:42
      Corka mając 14 m-c poszła do żłobka. Kończy już 2 rok chodzenia tam i nie miała w ustach jeszcze antybiotyku. W pierwszym roku miała może ze 2 - 3 razy katar i kaszel, raz zapalenia spojowek, raz wyspke na nodze i 1 czy 2 razy tygodniową gorączke. W drugim roku chodzenia poki co miała wysyp opryszczki i 2 razy katar i tyle od wrzesnia. Narazie z powodu choroby od wrzesnia opuściła tylko 7 dni.
      Corka karmiona piersią tylko 2,5 m-c a więc to nie jest regułą. Mleko matki daje odporność w trakcie karmienia a nie na całe życiesmile
      • iskierka115 Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 11:45

        Dziekuje, dziękuje za daną mi nadzieję big_grin

        Jak do tej pory slyszałam tylko że dzieci chore całymi latami big_grin




        magdakingaklara napisała:

        > Corka mając 14 m-c poszła do żłobka. Kończy już 2 rok chodzenia tam i nie miała
        > w ustach jeszcze antybiotyku. W pierwszym roku miała może ze 2 - 3 razy katar
        > i kaszel, raz zapalenia spojowek, raz wyspke na nodze i 1 czy 2 razy tygodniową
        > gorączke. W drugim roku chodzenia poki co miała wysyp opryszczki i 2 razy kata
        > r i tyle od wrzesnia. Narazie z powodu choroby od wrzesnia opuściła tylko 7 dni
        > .
        > Corka karmiona piersią tylko 2,5 m-c a więc to nie jest regułą. Mleko matki da
        > je odporność w trakcie karmienia a nie na całe życiesmile
        • magdakingaklara Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 12:03
          iskierka115 napisała:
          >
          >
          > Jak do tej pory slyszałam tylko że dzieci chore całymi latami big_grin


          Nie prawda.
          Oczywiście większosci dzieciaki chorują ale to nie ejst zadną regułą. Kiedyś rozmawiałam z Panią w żłobku na temat mojej córki, że właśnie nie choruje mi. A ona mi na to, że to nie prawda, że dzieci muszą chorowac i takich dzieci nie chorujących jest duzo. I moja córka nie jest wcale jakimś okazem, że nie chorujesmile Co potwierdza moja mama, była pracownica żłobka.

          Ja myśle, że odporność budujemy od urodzenia swoim nawykami, ubieraniem, zywieniem itd.
        • zjawa1 Re: Nie mozna uogolniac 15.04.12, 13:17
          Tak, jak pisalam moj syn od roku mial tylko 2 infekcje trwajace ok 6 dni.
          Napewno nie ,,uodpornil sie przez chorowanie" jak pisza niektore osoby. Bo ta teoria to idiotyzm w 95%.
          W przedszkolu ciagle sa anginy, zapalenia oskrzeli, pluc, szkarlatyny monoukleozy itp.
          Nigdy, jak dotychczas, a chodzi do przedszkola 2-gi rok. Nie zachorowal na nic podobnego!
          Podczas gdy sa w jego przedszkolu dzieci, ktore srednio co mieciac naprzemiennie lapia non stop anginy ropne czy zapalenia oskrzeli.
          Wiec tez te osoby jakos srednio sie ,,uodparniaja"smile
          Nie mozna sie uodpornic bo wiekszosc tych samych chorob moze nas atakowac nawet co 2 tygodnie.
    • budzik11 Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 11:45
      Moja starsza przez pierwsze pół roku chorowała co miesiąc, ale to były lekkie infekcje - katar, kaszel, bez gorączki, antybiotyku nigdy nie miała. Młodszy łapał wszystko od niej i kiedy sam poszedł do przedszkola, już wcale nie chorował.
    • geda77 Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 11:48
      dzieki dziewczyny,widze ze faktycznie roznie to jest. gdyby byl tylko katar,czasem kaszel to bym sie nie przejmowala,jednak ponad 39 drugi dzien to juz gorzej.no i kaszel az do wymiotow w 9tym miesiacu ciazy to juz powazne prawda? oby sie sprawdzilo ze od maja spokojniej.rodzina radzí zabrac malego z przedszkola i dac potem,nie przy ciazy i noworodku..sad a ja sie uparlam.moze niepotrzebnie?sad
      • zjawa1 co bardzo jest istotne! 15.04.12, 12:22
        Istnieje wiele czynnikow, ktore wplywaja na opoznienie, spowolnienie dojrzewajacego wrodzonego systemu immunologicznego.
        Np. popularne antybiotyki. Nawet te ,,najlagodniejsze" nie wykazujace toksycznosci wg. badan moga oslabic odpornosc nawet do 6 miesiecy po skonczonej terapii antybiotykowej.
        Dlatego wazne jest by przyjmowac te leki z rozsadkiem, a nie na kazda infekcje wirusowa jak to popularne jest dosc czesto w Polsce.
        Polska niestety wiedzie niechlubny prym co, do nagminnego i bezpodstawnego podawania antybiotykow.
        • bobusie homeopatia 15.04.12, 12:32
          a co to za kropelki homeopatyczne?
          • bbacha Re: homeopatia 16.04.12, 20:05
            Mogę Ci napisać nazwy kropli, ale mój lekarz najpierw mu przeprowadził szerszą akcję różnymi kroplami, a potem powiedział, że odtąd będzie fajnie reagował na niektóre z nich (że szybciej będzie się zbierał z drobnych infekcji) i to się sprawdza.
            Krople nazywają się: Tartephedreel na kaszel i Naso-Heel na katar, Echinacea na odporność (podaję bardzo rzadko). Te krople są na alkoholu dlatego zalecam wielką ostrożność i konsultację z lekarzem.
        • geda77 Re: co bardzo jest istotne! 15.04.12, 13:11
          maly nie dostal antybiotyku na wirusa tyĺo na bakterie przy zolto-zielonym katarze i wysokiej goraczce. wlasnie znym ma 39,5 i zasnal na dywaniesad biedulek.
          • zjawa1 Re: co bardzo jest istotne! 15.04.12, 13:19
            A zrobili mu chociaz wymaz z nosa?
            • geda77 Re: co bardzo jest istotne! 15.04.12, 13:24
              nie,ale zielony katar swiadczy przeciez o bakterii prawda? zreszta kurcze pediatra chyba wie co robi! wczesniej mu antyb.nie dawal nigdy
              • zjawa1 Re: co bardzo jest istotne! 15.04.12, 19:18
                Niby tak. Moj syn raz mial zielono-zolty katar i sam przeszedl po tygodniu. Wiec roznie to bywa.
                • zjawa1 Re: co bardzo jest istotne! 15.04.12, 19:20
                  W ktoryms z watkow, jakas mama polecila na bakteryjny katar Bactoran. Podobno bez antybiotykow doustnych wyleczyl dolegliwosc.
                  • geda77 Re: co bardzo jest istotne! 15.04.12, 22:31
                    dzieki. choc boje sie dawac cokolwiek bez konsultacji. a cos na duszacy kaszek na koniec ciazy?mlody pol dnia tylko katar a teraz znow 39,4 i paracetamolsad
    • sole-luna Re: odpornosc przedszkolaka 15.04.12, 23:17
      geda77 napisała:

      ale czy warto takim kosztem? jak bylo u Was? niemowle n
      > a piesi mniej lapie takie swinstwa?

      U mojej kolezanki byla podobna sytuacja.Chlopczyk prawie 2lata zaczal chodzic do zlobka(w trakcie ciazy mamy),zeby mama mogla spokojnie zajac sie siostra.2 tygodniowa dziewczynka, karmiona piersia,wyladowala w szpitalu po tym,jak maly przyniosl ze zlobka jakiegos wirusa...Rodzice sie przestraszyli i wypisali ze zlobka.Dlatego nie wiem,jak to jest z ta odpornoscia dzieci karmionych piersia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka