Maj 2008

15.05.08, 09:43
Tutaj zapraszam wszystkie majowe mamusie. Moje dzieciątko jeszcze w brzuszku,
ale dużo dziewczyn już pewnie urodziło i chciałoby podzielić się opowieściami
o swoich skarbach.
    • madziarenka82 Re: Maj 2008 20.05.08, 16:07
      Dopisuje sie jestem szczesliwa mama 10 dniowej Gabrysismile
      • magda065 Re: Maj 2008 26.06.08, 22:04
        dopisuję się!1 witam jestem mamusią Bartusia, który urodził sie 6
        maja 2008, ważył 4310 (uFFF!!!), mierzył 62cm, jest spokojnym
        chłopczykiem, bardzo żywym i wesołym
        • gmarta32 Re: Maj 2008 16.08.08, 17:36
          jestem mamusią Bartusia urodzil się 6 maja ważył 3240 mierzył 57cm
        • ruta.agnieszka Re: Maj 2008 07.09.08, 00:13
          magda065 napisała:

          <urodził sie 6 maja 2008, ważył 4310 (uFFF!!!), mierzył 62cm>

          Ja też urodziłam chłopca 6 maja- 4 400, 63 cm smile
    • speedymika Re: Maj 2008 25.05.08, 15:19
      sie melduje smile
      jak Wam idzie, dziewczyny?
      ja czuje sie jak w MAtrixie - cykle karmienie, przewijanie, lulanie....
    • scotiaanka Re: Maj 2008 27.05.08, 00:43
      hej
      mam nadzieje, ze wiecej z nas sie tu w koncu zamelduje!

      moj synek Arturek urodzil sie 19.maja, wazyl 2690 i mierzyl 50cm. jest slodki!
      kochany bardzo, choc nie daje mi chwili wytchnienia, zasypia tylko na piersi.
      dlatego kazali mi zostac dluzej w szpitalu i nazwali malym potworem, bo zal im
      bylo mnie. byl slawny na oddziale... wink
      teraz mnie martwi, bo nadal nie uspokaja sie po karmieniu, musze dokarmiac go
      sztucznym mlekiem, a to dla mnie przykrosc sad Nie wiem, czy jest sens karmic
      piersia, polozne dziwily sie mojej wytrwalosci. sad Jak wam idzie? bola sutki
      czy nie?

      ja czuje sie fatalnie. jesli nie wytrzymam do rana to jade na pogotowie. jesli
      wytrzymam, musze sie jakos zebrac z maluchem i pojsc do lekarza. biedactwo
      jeszcze nigdy nie bylo na dworze z powodu mojego beznadziejnego samopoczucia. do
      gojenia sie ran po trudnym porodzie kleszczowym i bolesnych sutkow przy
      nieustannym (doslownie) karmieniu, doszly straszne bole calego brzucha i plecow,
      ktore uniemozliwiaja mi w ogole poruszanie sie. masakra sad

      jak wam leci?

      pozdrawiam Mamy i Malenstwa
      • imogaine Re: Maj 2008 28.05.08, 16:46
        Hej, hej
        Na reszcie chwilka na herbatę i internet, bo oba stwory śpią. Powoli
        ogarniam chaos i wypracowuję jakieś metody dawania rady z dwójeczką,
        to nawet dosyć interesujące, bo wymaga ruszenia głową. Mieliśmy już
        parę kryzysowych sytuacji, bo starszak choć deklaruje, że braciszek
        jest fajny i wogóle jest ok to jednak w głębi jest zazdrosny i chce
        koniecznie zwrócić na siebie uwagę, np. zwalając na siebie komodę,
        malując prześcieradło w naszym pokoju czarna kredką albo odmawiając
        zasypiania we własnym łóżku.
        Na szczęście los obdarował nas niemowlęciem aniołkiem, które je,
        śpi, lubi sie kąpać, śpi w nocy w odcinkach 4 godzinnych, prawie nie
        płacze i zasypia w łóżeczku, bo gdyby było inaczej to musiałabym
        zwariować.
        W najbardziej kłopotliwej części dnia czyli wyjściu na spacer,
        spacerze i powrocie związanym z daniem obiadu obu synkom i uśpieniem
        ich pomaga mi moja kochana mama, gdyby nie mogła to poradziłabym
        sobie jakoś ale byłoby duzo ciężej.

        Dziś maluch skończył dwa tygodnie a ja już zapomniałam o porodzie,
        szwach, bólach i innych radościach, nawet zmęczona jakoś specjalnie
        nie jestem, choć staram się chodzić wcześniej spać. Generalnie jest
        fajnie a w Dzień Dziecka robimy piknik ze znajomymi z synkiem, już
        nie mogę sie doczekać.
        Pozdrawiam wszystkie majowe mamy i dzieci.
      • agnesik190 scotiaanka 31.05.08, 09:19
        Co z Tobą? Jak się czujesz?
        • scotiaanka Re: scotiaanka 09.06.08, 02:42
          cześć dziewczyny

          długo mnie nie było, bo tak jakoś problem za problemem mi się pojawiał. to jak
          mi sie tyle nazbierało, to już napiszę... wink

          już pisałam jak fatalnie się czułam po porodzie i o początkowych problemach z
          karmieniem. nie zdążyło się to nawet ustabilizować, a tu nagle zaczęły się
          kolki, pomimo mojej ekstremalnie surowej diety. a to jest masakra. jednego dnia
          maluch przeszło 13 godzin (!) tak strasznie przejmująco krzyczał, a ja nie
          mogłam mu w żaden sposób pomóc! A próbowałam wszystkiego: lekarstwo na kolkę,
          masaż brzuszka, kładzenie na brzuszku na przedramieniu i masowanie, picie
          koperku, picie kminku. znalazłam nawet informację, że w Indiach kobiety smarują
          wokół pępka jakąś przyprawą, zdobyłam jakoś tą przyprawę (ze sklepu z
          przyprawami hinduskimi, 3 dni przed oficjalnym otwarciem sklepu, ale przecież
          dziecko cierpi). nic nie pomogło. mogłam tylko patrzeć na cierpiące dziecko,
          bałam się każdego dnia i każdej nocy sad((((( Wtedy po tym przeszło 13-godzinnym
          maratonie dziecko było tak wyczerpane, że odrzuciło pierś i przestało się w
          ogóle ruszać na wiele godzin, już myślałam, że umiera. nie wyobrażacie sobie,
          ile to strachu i łez.

          od paru dni nie ma już kolek, dzięki Bogu. za to teraz z kolei mam problemy z
          pokarmem... zresztą, więcej o przebojach z karmieniem napisałam tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48819&w=80190436&wv.x=2&a=80588133
          uprzedzam, ze się rozpisałam...

          ogólnie czuję się wyczerpana fizycznie i psychicznie. przez półtora tygodnia nie
          mogłam wstać z łóżka, a teraz znów mam bóle brzucha, problemy z wypróżnianiem i
          dotrzymywaniem, mam też straszne blizny po szyciu po porodzie kleszczowym sad((((
          Do tego jestem cały dzień całkiem sama, co przy tak wymagającym i nieśpiącym w
          ogóle dziecku oznacza, że często nie mam szans nawet wypić herbaty dopóki mąż
          nie wróci z pracy.
          jak w tym wszystkim mam nie mieć problemów z laktacją?

          a co do wyglądu: ja akurat nie mogę narzekać. ważę 46,5kg, o 2 kg więcej niż
          przed ciążą, ale to akurat nawet lepiej. mam płaski brzuch, zero rozstępów i
          super piersi, a do karmienia ubieram seksowne koszulki i piżamki. lepiej nie
          będzie. niestety, mój mąż nie okazuje mi, że go pociągam sad Twierdzi, że
          przeszkadza mu wiedza na temat tego, co mnie "tam" spotkało, że jestem
          pozszywana itp. Wy schudniecie, a co ja mam zrobić? ja też potrzebuje wsparcia,
          odrobiny czułości i wiary, że kiedyś będzie dobrze crying(((((
    • speedymika Re: Maj 2008 28.05.08, 20:02
      moja Olenka tez aniolek w miare, daje pospac w nocy i za bardzo nie marudzi,
      tyle ze od cyca ciezko ja oderwac wink
      dzisiaj zaliczylysmy pierwszy spacerek, dziecko zasnelo w minute, a taka
      awantura byla jak wkladalam do wozka smile
      czuje sie juz bardzo dobrze, wszystko podobno sie dobrze goi, nawet nie jestem
      oblednie zmeczona. Fakt ze mam meza na urlopie no i Babcie sciagnelam do wnuczki
      - byla juz na drugi dzien po wyjsciu ze szpitala smile
      tak wiec gotuja mi i robia zakupy, psami tez sie narazie nie musze zajmowac,
      taki wypas bede miala do konca czerwca a potem samodzielnosc - mam nadzieje ze
      ogarne sie jakos organizacyjnie do tego czasu.
      dobija mnie tylko to siedzenie non stop w jednym pokoju z pijawka uczepiona
      cycka, a jak zasnie to w ramach atrakcji ide prasowac pieluchy...mam wrazenie ze
      jestem w jakims matrixie, moj swiat zniknal...
      wczoraj wyrwalam sie na chwilke do pracy zawiezc kwit ze szpitala, ale bylo
      faaajnie smile
      tatus zostal ze sciagnietym mlekiem, 100 ml.. starczylo malemu potworowi na 1,5
      godziny (tzn 30 zostawila) - a przed wyjsciem sie pasla z 2 godziny przy
      cycu...ja nie wiem gdzie ona to miesci smile smile smile
      jak dziewczyny Wasze sutki, pogryzione? moja tak mi 'popiescila' jednego ze jak
      ja dostawiam to az mnie skreca - ale wtedy przypominam sobie skurcze porodowe i
      od razu mi sie lepiej robi smile
      a jak sobie radzicie z karmieniem? mysmy pierwsze 4-5 dni sie strasznie meczyly
      zanim sie nauczylysmy obydwie. teraz juz gladziutko idzie.
      ogolnie moja Mala jest boska, super trenuje minki - usmiechy wali cudne, narazie
      wiadomo, bezwiednie, ale i tak sa sloooodkie smile
      wyczailam tez dzisiaj dlaczego ciagle mi glowke w jedna strone w lozeczku
      odwraca - ma naprzeciwko lustro na szafie i oblukuje sobie tam siebie, tak mi
      sie przynajmniej zdawalo, nei wiem czy to mozliwe - czy juz na tyle dobrze widzi...
      • agnesik190 Re: Maj 2008 29.05.08, 10:50
        Ja również się melduję.
        20 maja o godz. 11,25 urodził sie Adaś, z wagą 3920g, długość 60cm. Dostał 10pkt.
        Jest kochany i słodki, dużo śpi, w nocy budzi się tylko dwa razy na jedzenie i
        je po 20 minut, prawie nie płacze.
        Nie wierzyłam, że są takie dzieci, bo starszak - Filip, dał mi nieźle popalić,
        spał tylko na rękach, odłożony do łóżeczka darł się, przy cycu spędzał po 2 godziny.
        Na razie mam dobrze, bo przyjechali moi rodzice i zajmują się satrszakiem, ale
        ten luksus w niedzielę się skończy i zostanę sama z dwójką, będę tylko czekać do
        17 aż mąż wróci z pracy.

        Pozdrawiam i spokojnych nocek życzę wszystkim majówkom.
        • tyna101 Re: Maj 2008 29.05.08, 13:53
          Witam wszystkie mamy. Ja urodziłam 25-go w niedziele synka a w domku
          czekała na mnie córcia z mężem. Synuś jest kochamy i cieszę się że
          bedę mogła na tym forum podzielić się wrażeniami. Pozdrawiam
          wszystkie mamy i ich pociech! Justyna
          • emilisitos melduję się :) 30.05.08, 08:43
            24 maja o 4:25 urodził się Gabrielsmile
            jest słodziutki, przyszedł na świat z wagą 3100, 55 cmsmile
            Ciągle chciałby tylko cycasmile
            Poród miałam bolesny, ale krótki-5 godz, skurcze od początku co 3 min.
            Ale dało się przeżyć, nawet nie pisnęłam. Mały jest spokojniutki-póki cowink
            POzdrawiam wszystkie majowe mamysmile
            • marzenka31xxx Re: melduję się :) 30.05.08, 09:10
              Ja też urodziłam 24 maja o 14.45 Poród bolesny z małymi komplikacjami-małemu
              owinęła się pępowina i trochę nas nastraszył ale wszystko jest ok. Jest jak
              narazie bardzo grzeczny-ładnie je,śpi w łóżeczku i prawie nie płacze. Mam
              zapytanie!! Czy trzymacie specjalną dietę? Jak wygląda wasz jadłospis dzienny?
              Pozdrowionka szczęśliwym mamusiom!!
              • agnesik190 Re: melduję się :) 30.05.08, 11:37
                Ja na śniadanko jem bułeczki z masełkiem i serem białym ub chudą wędlinką,mleko
                z płatkami na obiad zupa pomidorowa, barszcz czerwony lub rosołek, ziemniaki,
                ryż lub makaron z gotowanym mięskiem, rybą - też gotowana, żurawiną i kolacje
                podobnie jak śniadanie.
                Jak jestem głodna to podjadam suchary, banana, gotowane jabłuszko.
                Piję wodę, czasami soczek jabłkowy i herbatkę owocową.
                • imogaine Re: melduję się :) 30.05.08, 16:37
                  Ja na razie jem wszystko to, co zwykle tzn. był już czosnek w
                  sałacie, pomidory, nowalijki, kotlety z kurczaka, truskawki - na
                  razie kilka, czekolada - 2 kostki dziennie, dużo mleka pod różnymi
                  postaciami, słaba kawa z mlekiem, herbata z cytryną. Na razie,
                  odpukac, małemu nic nie dolega.

                  Czy Waszym dzeciom odpadły już kikuty pępowiny, bo mój synek ma już
                  ponad 2 tygodnie i nadal nie zgubił?
                  Poza tym ropieje mu oko i musimy zakraplać antybiotyk i masować
                  kanalik łzowy i na razie niewiele to daje.
                  • marzenka31xxx Re: melduję się :) 31.05.08, 08:02
                    Dzięki za odpowiedź!!! Byłam ciekawa jak z tym mlekiem-w szpitalu powiedzieli
                    mi,że nie można produktów mlecznych a ja je ubóstwiam.Ale zjadłam już serki
                    waniliowe,wiejskie,banana,karotkę i jak narazie nic się nie dzieje.Najgorsze,że
                    jak nie jadłam dużo słodyczy to mi się chce jak cholera!!!!!
                    Mój synek kończy dzisiaj tydzień-pępuszek ładnie się goił ale dzisiaj trochę
                    krewki się pokazało. Dzisiaj wybieramy się na spacer-15 minutowy bo śliczna
                    pogoda. Jestem ciekawa jakie macie zdanie na temat dodatkowych szczepień
                    typu-pneumokoki, rota wirusa itp.?
                    • agnesik190 Re: melduję się :) 31.05.08, 09:18
                      Właśnie też miałam pytać o te szczepienia.
                      Rota wirus wyjątkowe paskudztwo nasz starszak przechodził już to dwa razy,
                      pierwszy raz w swoje drugie urodziny i teraz w kwietniu, czyli miesiąc po
                      trzecich urodzinach. Podobno na to choruje się tylko raz, a najgroxnie
                      zachorować w pierwszym roku.
                      Natomiast cena jest trochę powalająca, bo potrzebne są dwie dawki, a jena
                      kosztuje 200zł i trzeba zaszczepić do 6 m-ca.

                      Pneumokoki potrzebne są trzy dawki, przy czym jedna kosztuje 300zł, a wnaszym
                      przypadku żeby szzepienie małego miało sens, to trzeba jeszcze zaszczepić
                      starszaka, czyli kolejne 300zł.

                      A jeszcze szczepionki skojarzone, które są podobno bezpieczniejsze.

                      Sama nie wiem co robić.

                      My mamy już za sobą pierwsze spacerki i to takie godzinne, a dzisiaj ma być
                      30stopni, więc pewnie ze dwie godzinki spędzimy na dworze.
                      • emilisitos Re: melduję się :) 31.05.08, 15:45
                        O matko.. mnie przerażają wszystkie te szczepienia, terminysad
                        Więc wolę o nich póki co nie myśleć, za 2 tyg idziemy na pierwszą wizyt ę do
                        lekarza, tam wszystko mi powiedzą.
                        • imogaine Re: melduję się :) 01.06.08, 00:15
                          Mój starszak już zaszczepiny na pneumokoki, we wtorek szczepimy na
                          meningokoki - miał w tym roku infekcję stawu kolanowego i trzy
                          tygodnie spędził w szpitalu wię teraz szczepimy na co sie da, tym
                          bardziej że idzie do przedszkola.
                          Malucha zaszczepimy na pewno szczepionką skojarzoną i zastanawiamy
                          się nad pneumokokami, co do rotawirusów to słyszałam w szpitalu
                          różne opinie na ten temat. Podobno mogą mieć nieciekawe
                          konsekwencje, a i tak większość dzieci na to choruje, wiem bo
                          pracuję z dziećmi i w zimie jest po prostu rotawirusowy pogrom, a
                          tak naprawdę to jest to groźne tylko dla bardzo małych dzieci a
                          teraz idzie lato więc raczej takich infekcji być nie powinno, no ale
                          to tylko takie moje luźne rozważania. Starszy synek złapał
                          rotawirusa w szpitalu i w związku z tym dostawał kroplówki, ale poza
                          tym, że go to osłabiło to nie było groźne.
                          Mamy już dzień dziecka - wszystkiego najlepszego maluchy!
                          • emilisitos pytanko:) 01.06.08, 17:30
                            Mamuśki jak ubieracie na noc po kąpieli maleństwa?
                            Śpiochy i kaftaniki,czy może tylko body? przecież jest tak duszno...
                            Ja dalej trwam przy śpiochach jednak, troszkę się boję, że się zaziębi, ale
                            ciekawa jestem jak Wy sie na to zapatrujecie?
                            • marzenka31xxx Re: pytanko:) 02.06.08, 08:33
                              Ja zakładam body z krótkim rękawkiem a na to pajacyk lub body z długim a na to
                              śpioszki na ramiączkach i przykrywam lekką kołderką. Mój ma dopiero 9 dni a poza
                              tym ma problemy z noskiem-świszcze przy wdechu jak na gwizdeczku. Nie mogę
                              oczyścić mu tego noska-bo ma zatkane gdzieś głęboko. Pozdrawiam.
                              • emilisitos Re: pytanko:) 02.06.08, 11:53
                                Marzenka mój też ma 9 dnismile 24 maja o 4:25 się urodziłsmile a próbowałaś soli
                                morskiej?takiej w niebieskiej buteleczce z dozownikiem?podobno działa, ja
                                próbowałam na sobie w ciąży i troszkę mi ulżyło, więc dzidziusiowi też powinno.
                                Ja natomiast mam problem z lewym oczkiem, zbiera mu się ropka, położna poradziła
                                przemywać na zmianę solą fizjologiczną i Świetlikiem, póki co nie pomaga...
                                • imogaine Re: pytanko:) 02.06.08, 15:32
                                  Ja ubieram w body długim lub krótkim rękawem i pajacyka. Tymek i tak
                                  większość noy śpi z nami, więc byłoby mu za gorąco w większej
                                  liczbie warstw.
                                  U nas też oczko ropieje, dostaliśmy już drugie krople z
                                  antybiotykiem, to prawdopodobnie problem z kanalikiem łzowym, mamy
                                  się wybrac do okulisty. Teraz podobno duzo dzieci to ma.
                                  Czy podajecie dzieciom witaminę K?
                                  • agnesik190 Re: pytanko:) 03.06.08, 08:48
                                    Witaminę K podaję.

                                    Również mamy problem z lewym oczkiem, ja przemywam rumiankiem a teraz dostaliśmy
                                    też jakieś kropelki do zapuszczania i jest już lepiej.

                                    Na noc ubieram kaftanik i śpioszki.

                                    w ciągu 11 dni Adaś przybrał 350g, to chyba nieźle.
                                    • emilisitos Re: pytanko:) 03.06.08, 09:47
                                      a my idziemy dzisiaj do lekarza z tym oczkiemsmile też się dowiem ile mój mały
                                      niecierpliwiec przybrał na wadzesmile
                                      • speedymika Re: pytanko:) 03.06.08, 11:29
                                        oo my tez dzisiaj bylysmy smile
                                        Mala wazy 3850!! czyli w 16 dni przybrala 600 g (w dniu wypisu miala 3210, a
                                        urodzeniowa 3450)
                                        Troszke sie zmartwilam bo Malutka ma asymetrie postawy czy cos takiego, i musimy
                                        isc do neurologa i ortopedy - Pani Doktor powiedziala ze to moze byc jeszcze po
                                        ciazy, ulozenie w 'C', ale sprawdzic trzeba.
                                        Wlasnie - szukam teraz w necie informacji o dobrym neurologu (najchetniej z NFZ
                                        ale niekoniecznie) w Wawce - może któras z Was o kims slyszala?
                                        Musimy tez podciac wiezadelko - no i ma zapalenie skory lojotokowe (na buzce
                                        takie krostki).
                                        ALe ogolnie Mloda zdrowa, ladnie rosnie i byla bardzo grzeczna w przychodni smile
                                        • imogaine Re: pytanko:) 03.06.08, 15:19
                                          Byłam w przychodni ze starszakiem a przy okazji zważyłam małego -
                                          5280 czyli przwie kilogram trzy tygodnie. Po nowych kropelkach z
                                          oczkiem już lepiej ale i tak zapisłam go do okulisty. U nas też
                                          chyba trądzik noworodkowy bo cała buzia w krostkach ale pani doktor
                                          powiedziała, że przejdzie.
                                          Przez ten upał maluch ciągle się budził na spacerze, a poza tym tak
                                          się koncertowo zasikał,że musiałam kupić ubranko po drodze smile
                                          Wczoraj odebrałam chustę, muszę rozpracować system wiązania, zapytać
                                          ortopedę czy mogę nosić małego i odciążę sobie trochę kręgosłup.
                                          Pozdrawiam
                                          • agnesik190 chusta 03.06.08, 15:36
                                            Ja też mam chustę, motałam się kilka razy, wsadziłam małego i chyba dobrze się
                                            czuł, bo nie płakał, jednak nie miałam odwagi wyjść z domu. Boje się, że może
                                            źle się zamotałam. Muszę się spotkac z jakąś doświadczoną mamą.
                                            Ciekawa jestem jak Tobie pójdzie to motanie?
                                            • imogaine Re: chusta 04.06.08, 15:48
                                              Ja mam hustę bebelulu, taką z kółkami, ale i tak chwilę mi zajęło
                                              zanim ją założyłam smile. Wiem, że dla prawdziwych wyznawczyń chust
                                              bebelulu sś kiepskim produktem, ale na moje potrzeby myślę, że
                                              wystarczy. Wczoraj włożyłam małego do niej, ale jakiś taki pogięty
                                              mi się wydawał, chociaż zasnął smacznie. Poza tym ciężko mi było i
                                              bolało mnie ramię, więc chyba coś nie tak zrobiłam. Na razie nosiłam
                                              go przez chwilę w domu. Nie wiem czy będę jej często używać, może
                                              jak będzie starszy.
                                          • speedymika Re: pytanko:) 03.06.08, 15:48
                                            tez mam chuste smile
                                            kupilam na chusta.pl, taka z kółkami, narazie jeszcze nie nosilam malej, i teraz
                                            chyba sie wstrzymam do wizyty u tego neurologa i ortopedy.
                                            na szczescie mloda nie wymaga dlugiego noszenia na rekach, jej ukochany sposob
                                            zasypiania to 'na kangurka' na moim brzuchu i piersiach, ja musze pol-siedzaco,
                                            pod katem 45 stopni lezec. wtedy odplywa mi w 10 minut i mozna ja przeniesc do
                                            lozeczka smile

                                            w ogole dziewczyny tak poczytalam jak ubieracie dzieciaczki - kurcze, my to
                                            polowe tego jej zakladamy, teraz spi w body z krotkim rekawkiem przykryta tylko
                                            tetra, na spacerze w pajacu ale bez stópek, w skarpetkach, i przykryta flanelka,
                                            bez czapki. na noc spala w pajacyku pod polarkowym kocykiem, sama w lozeczku.
                                            W mieszkaniu sa wszystkie okna pootwierane i drzwi tez - balam sie ze sie
                                            przeziebi ale widze ze lepiej spi i jest spokojniejsza, jak nie ma zaduchu w
                                            pokoju. przeciag jej nie szkodzi, dzisiaj byla osluchiwana i badana i nic sie
                                            nie dzieje z dzieckiem.

                                            a jak Wasi faceci? szczegolnie Ci pierwszorazowi tatusiowie? moj sie rozplywa
                                            nad mala, w przychodni slyszalam dzisaij tylko jeki podziwu od innych dziewczyn,
                                            podczas kiedy tatus nosil corcie i czule do niej przemawial smile
                                            nie mam tez szans na dorwanie sie do wozka na rodzinnym spacerze smile
                                            no i mi sie rozszalal na forum niemowlakowym, podpatrzylam dzisiaj smile
                                            hiehie tatus pelna geba smile
                                            • emilisitos Re: pytanko:) 03.06.08, 17:22
                                              Ha!
                                              mój mały urwis przybrał 640 gram w 7 dnismile to dopiero żarłoczeksmile
                                              dostaliśmy kropelki do oczka, zobaczymy czy przejdzie, bo jak nie to do okulisty
                                              trzeba.
                                              • emilisitos ropiejące oczko 04.06.08, 18:31
                                                Słuchajcie macie ten problem? ja dostałam antybiotyk, nawet dzisiaj byliśmy u
                                                okulisty w szpitalu, bo oczko zapuchło, myślałam że od stosowania antybiotyku.
                                                Okulistka powiedziała, że noworodki tak mają, że mały ma widocznie zatkany
                                                kanalik łzowy, żeby podawać antybiotyk i masować. Jak tam u Was z oczkami maluszków?
                                                aha no i zmieniam pieluszki jak porąbana, tylko coś usłyszę i od razu zmiana na
                                                świeżą, a mały i tak ma obszczypane pośladki tam w środku przy odbycie;/ Używam
                                                na zmianę Sudocremu i olejku parafinowego-tak poleciła położna..
                                                • imogaine Re: ropiejące oczko 04.06.08, 22:32
                                                  U nas to samo z oczkiem. Antybiotyk i masować, 30 idziemy do
                                                  okulisty. Podobno dużo dzieci ma teraz problem z kanalikiem łzowym.
                                                  Pieluchy też zmieniam ciągle a dodatkowo też ubranka bo mały ciągle
                                                  się zasikuje, musimy mu kupić większe pieluchy, bo nie nadążę z
                                                  praniem.
    • agnesik190 szcepionka skojarzona - ceny 06.06.08, 14:02
      Będąc w przychodni spytałam o cenę pierwszej szczepionki tej między 6 a 8
      tygodniem i tak 180zł - jeden zastrzyk, 140zł - dwa zastrzyki i darmowe, już nie
      pamiętam ale chyba 6zastrzyków. Zadzwoniłam do apteki i pytam o cenę tej
      szczepionki z jednym ukuciem 122zł. Czy to możliwe, żeby była aż taka różnica?
      Ile u Was kosztuje ta szczepionka?
      • emilisitos Re: szcepionka skojarzona - ceny 06.06.08, 14:39
        ta z jednym ukłuciem u mnie ok 200 zł. Matko Boska normalnie przerażają mnie te
        ceny...
        Dla dzieci powinno być wszystko za darmo!!sad
        Ale ogólnie te szczepionki (nie skojarzone) są darmowe nie?
        • imogaine Re: szcepionka skojarzona - ceny 06.06.08, 15:16
          U nie skojarzona 130.
          Nieskojarzone są za darmo ale to dużo ukłuć za jednym razem.
          • magda065 Re: szcepionka skojarzona - ceny 26.06.08, 22:06
            u mnie skojarzona 114 zł
    • e-sylwia77 Re: Maj 2008 07.06.08, 13:20
      witam majowe mamuśkismilemiałam zostać czerwcową mamą,ale synek pojawił
      się 29.05.08 także nie pozostało mi nic innego jak dołączyć do
      was.jestem juz mamą 3-letniej Julii.Michałek urodził się nieduży
      3400 i 49 cm.co do szczepień,my mieszkamy w brukseli,tu szczepienia
      są darmowe(skojarzone),na pneumokoki też,a od tego roku weszły
      obowiązkowo szczepionki na rotawirus,za które trzeba zapłacić 10
      euro.szkoda,że w polsce trzeba tyle kasy wydać na coś co powinno być
      darmowe.pozdrawiam, życzę przespanych nocy i grzecznych,zdrowych
      dzieci.
      • ibiza777 Re: Maj 2008 07.06.08, 19:03
        Witam. Miałam być również majóweczką, ale los sprawił ze córeczka urodziła się
        12 kwietnia, ale dzień w dzień śledziłam Wasze wpisy, Wasze oczekiwania na
        narodziny pociech wink). Teraz już jesteście w komplecie, a mi nic innego nie
        pozostaje jak Was serdecznie pozdrowić. Trzymajcie się
        • agnesik190 Re: Maj 2008 07.06.08, 20:40
          e-sylwia wiatmay w naszym gronie i zpraszamy do częstego klikania.
          ibiza dziękujemy za pozdrowienia i ty również się trzymaj, wszystkiego dobrego
          dla ciebie i córeczki.
        • agnesik190 witaminy 07.06.08, 20:41
          Podajecie dzieciom ?

          Ja daję Vigantol -1 kropla
          cebionmulti - 3 kropelki
          vit. K
          • speedymika Re: witaminy 08.06.08, 08:54
            my tylko witamine K ale co drugi dzien, maz gdzies wyczytal ze z ta witamina to
            tak roznie mowia, poza tym, poza Polska nigdzie w EU sie jej nie podaje tak
            wczesnie.
            Zaczyna byc gorzej wieczorami, mala sie robi marudna i wczoraj nawet juz ja
            usypialam w wozku bujajac - do tej pory nie bylo to konieczne. noce dalej
            przesypia z 1-2 karmieniami ale bez awantur, polspiaco smile

            a ja mam coraz wiekszego dola przez to jak wygladam... mam 15 kg nadwagi w
            stosunku do wagi sprzed ciazy, ktora tez nie byla idealna, do tego okropnie mnie
            na sam koniec pooralo na brzuchu i udach - mam koszmarne rozstepy i nie wiem
            skad bo cala ciaze prawie nie mialam a nagle po porodzie koszmar... wygladam
            jedym slowem okropnie, nie pokazuje sie mezowi bez ubrania i nie wiem czy uda mi
            sie tego wszystkeigo pozbyc... kupialm strasznie drogi krem na rozstepy ale nie
            wierze ze znikna i boje sie ze juz nigdy nie wyjde na plaze w stroju i nigdy nie
            rozbiore sie przed mezem bo nie chce zeby to widzial..
            • emilisitos Re: witaminy 08.06.08, 16:51
              Ja też mam podawać ten Vigantol ale dopiero jak mały skończy 3 tyg.
              Speedymika!! Ja mam to samo-15 kg nadwagi zostało,a sporo już ubyłosad bo
              przytyłam 27crying
              Rozstępy na brzuchu mam ze 3 na samym dole, które zauważyłam dopiero dzisiaj;/
              natomiast na biodrach i udach zrobiły się te wstrętne szramy, ale na szczęście
              nieduże. Mój mąż je jednak już zauwqażyłm, bo po domku chodzę wieczorami tylko w
              majtkach i staniku laktacyjnym-taka duchota. ale mój mąż jest kochany i cały
              czas daje mi do zrozumienia,że go pociągamsmile na szczęście, choć dziwię mu się,
              bo ja na siebie nie mogę patrzeć...
              Powiedzcie mi jakie jecie owoce i warzywa?
              • speedymika Re: witaminy 08.06.08, 18:50
                ja mam do pepka caly brzuch, uda do polowy, rozstepy sa wielkie i strasznie
                widoczne, po prostu koszmar. nie wyobrazam sobie jak cos takiego mogloby sie
                podobac komukolwiek - do tego to sadelko, maz przed ciaza nieraz dawal do
                zrozumienia ze wolal jak bylam bardzo chuda, bleee....
                w zyciu przy nim sie nie rozbiore dopoki tak wygladam, nie chce ryzykowac ze
                zobacze to zniesmaczone spojrzenie i mine...
                i nawet nie moge zajesc rozpaczy slodyczem czy chipsem...sad

                z owocow jem banany i to hurtowo, chyba brakuje mi magnezu. poza tym jadlam juz
                truskawki, na szczescie mlodej nic sie nie dzialo wiec moge szalec smile
                a warzywka no to do obiadku codziennie surowka, wiadomo. ogorek, pomidorek,
                rzodkiewka, kalafior, buraczki...
                jakos specjalnie teraz wiecej ich nie jem - z tym ze moj talerz wyglada tak ze
                pol na pol ziemniakow i surowki, a nieduzo miesa, ja jestem ogolnie mocno
                nabialowo - warzywna dziewczyna smile
                za to pije teraz strasznie duzo wody - nigdy nie lubilam wody i nawet w upaly
                jej nie pilam specjalnie, a teraz 2 litry schodza niezaleznie od pogody. to chba
                przez laktacje?
                bylismy z Mloda dzisiaj na Starowce - 3 godzinki spaceru prawie, bardzo jej sie
                chhyba podobalo, bo byla wyjatkowo grzeczna.
                oczywiscie pani kelnerka w restauracji gdzie zjedlismy obiad nie omieszkala sie
                zbulwersowac ze 3-tyg dziecko jest zabierane na dluzsze wyjscie a do tego bez
                czapki i z golymi stopami... to nic ze 30 stopni.. echh poczulam sie jak wyrodna
                matka przez chwile smile
                • imogaine Re: witaminy 08.06.08, 23:38
                  Hej, ja też byłam dziś na naszej Starówce, chcieliśmy pokazać
                  starszakowi miśki - wszystkie musiał pogłaskać po brzuszku. Mały był
                  bez czapki i skarpetek pod parasolką - przespał cały spacer.
                  Z witaminek podaję vigantol - 1 kroplę.
                  Maluch dziś wieczorem płakał i nie chciał się uspokoić przy
                  piersi,ale ja mam swój sprawdzony sposób - kładę się, malucha kładę
                  na mój goły brzuch i delikatnie kołyszę - zawsze działa, po krótkim
                  czasie dziecko śpi.
                  Warzywa jem wszystkie które i tak bym jadła, truskawki też jem i
                  banany. O wodzie mąż mi ciągle przypomina bo ja sama nie czuję
                  potrzeby żeby pić więcej, a powinnam.
                  Co do figury to pare kilo jeszcze mam tu i uwdzie, ale bez dramatu,
                  za to mąż jest zachwycony moim biustem smile
                  Mój maluch już zarejestrowany w urzędzie czas się wybrać po
                  becikowe. A w czwartek wizyta u ortopedy.
                  Pozdrowienia dla wszystkich.
                  • emilisitos Re: witaminy 09.06.08, 07:35
                    Kurde mały nie daje mi spać od 3 w nocy,budzi się i wierci ,przeciąga, stękasmile
                    Podobno jak dziecko się przeciąga to rośnie..hmm mój brzdąc ma 16 dni, urodził
                    się 55 cm długi a teraz się już nie mieści w ubranka 56!! Ma strasznie długie
                    nóżki, aż się w szpitalu zachwycały.
                    Jestem padnięta-nie płacze mi na szczęście, ale to wstawanie po 5 razy w nocy a
                    potem niespanie od 3 ...mam worki pod oczami..
                    Ale mimo wszystko jest kochanysmile
                  • speedymika Re: witaminy 09.06.08, 08:39
                    ja tez tak Mloda klade smile ale ostatnio jakos przestalo jej sie podobac, szkoda
                    bo fajnie sie tak spi i ona szybko odlatywala. traz hitem jest poduszka do
                    karmienia - uwielbia na niej lezec nawet jak nie je smile
                    a jak idzie obcinanie paznokietkow dziewczyny? ja juz 3 razy smile smile smile
                    ale przed pierwszym mialam niezlego pietra ze cos jej zrobie, na szczescie to
                    jest prostsze niz sie wydaje smile
                    • agnesik190 Re: witaminy 09.06.08, 10:14
                      Ja jem z owoców: banany, jabłka, arbuz i ostatnio kilka truskawek.

                      Młody ostatnio nie chce spać, a jak już zasypia to na rączkachsmile).

                      U mnie kąpaniem i obcinaniem paznokietków zajmuje się mąż, obcinał już dwa razy
                      a jutro Adaś kończy trzy tygodnie.
          • kozmarzena Re: witaminy 16.06.08, 13:48
            Ja podaję witaminę K i od tego tygodnia zacznę podawać Vigantol. O Cebionmulti
            czytałam, że się podaje jeśli nie karmi się piersią ale skoro podajesz wit. K to
            pewnie jednak karmisz piersią? Sama już nie wiem.
            • emilisitos Re: witaminy 17.06.08, 07:57
              też podaję Vigantol i cebionmulti i karmię piersią. a jak się mały krzywi jak to
              połyka, przecież to jest zrobione na olejku pomarańczowym i grejfrutowym;]
    • agnesik190 scotiaanka 09.06.08, 15:05
      Strasznie Ci współczuje Twoich problemów. Atak kolki przez 13 godzin, szok!
      Podziwiam Cię, że to przeżyłaś i wyobrażam sobie Twoje łzy.
      Na kolki u nas przy starszym pomagała tylko suszarka.

      Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.
      • speedymika Re: scotiaanka 09.06.08, 16:53
        hej, pamietaj ze najwazniejsze ze Twoj Synek jest zdrowy, kolki sa straszne ale
        w koncu sie skoncza, pamietam moj chrzesniak mial podobnie, cale noce wyl ale
        jemu pomagala Gripe Water, i tez bratowa stracila pokarm, Wiki ma teraz 3 latka,
        jest duzym i zdrowym,a co naajwazniejsze - radosnym chlopakiem, wiec glowa do
        gory - bedzie dobrze smile
        trzymamy z Ola kciuki smile
        a moj maz tez mi nie pokazuje zebym go chociaz troszke pociagala sad
        ale tak juz jest od dawna, jeszcze przed ciaza przestalam go interesowac
        specjalnie, od kiedy przybylo mi pare kg wiecej(64 kg przy 169cm)....dlatego
        teraz nawet nie licze ze cos sie rozkreci niestety....i to ze schudne jest bez
        znaczenia, dalej bede miala te krechy na brzuchu a to jest po prostu obrzydliwe sad
    • mayonica Re: Maj 2008 10.06.08, 09:46
      Witam Was dziewczyny, Dopiero przed chwilą was znalazłam! Do tej
      pory śledziłam f prywatne majowe...
      Mojego maluszka Nikodema urodziłam 6 maja, był zupełnie
      standardowy : 3600 g, 55 cm . Teraz, po 4 tyg. ma już 5400 g.
      Okazał się gentelmenem( ma dwie strasze siostry 8 i 5 lat)- jest
      zupełnie niekłopotliwy: je i śpi. Przy mojej gromadce jest to
      sytuacja idealna, bo musiałabym oszaleć, gdyby był absorbujący.

      Pozdrawiam was wszystkie oraz wasze maluszki i mam nadzieję, że będę
      mogła w waszym gronie forumować - jeśli nie macie nic
      przeciwko... smile))
      • emilisitos zmiany:) 10.06.08, 18:48
        Dziewczyny!
        Zauważacie jak szybciutko rosną i zmieniają się nasze pociechy?
        Ja nie mogę w to uwierzyć, jaki duży jest już mój Gabriel, jak bardzo się
        zmienił na buzismile jest śliczniutkismile poza tym dużo przybrał i urósłsmile
        Z każdym dniem jest coraz to bardziej piękny i dużysmile
        • speedymika Re: zmiany:) 11.06.08, 07:42
          oj tak smile
          nasza Ola tez juz wyrosla z ciuszkow 56, przybrala i trudno poznac w niej to
          malutkie stworzonko z pierwszych dni smile
          jest tez coraz bardziej kontaktowa, juz sobie czasem lezy sama, fikajac i
          ogladajac otoczenie, ma juz tez pierwsze zabawki - dwie maskotki w lozeczku -
          lubi wpatrywac sie w kaczuszke, balonik, karuzelke i grzechotke, ktora narazie
          srednio ja kreci ale jest smile
          a moj maz tak sie wczul w temat rosniecia Oli, ze chcial ja zaczac sadzac za 2-3
          tygodnie oraz planowal juz wizyte u fryzjera z Mala big_grin
          i musze Wam powiedziec - nie wiem czy sobie nie wmawiam ale chyba te rozstepy sa
          troszke mniej widoczne, tak jakby sie kolorystycznie wtapialy w zdrowa skore.nie
          jest to jakis wielki postep ale nawet przy moim mega pesymistycznym podejsciu
          zauwazam niewielka roznice na plus smile
      • agnesik190 Re: Maj 2008 11.06.08, 10:20
        Zapraszamy do klikania.
    • speedymika test nowej sygnaturki :) 11.06.08, 08:50
      smile smile smile
    • agnesik190 Re: Maj 2008 11.06.08, 10:20
      Oleńka jest śliczna i jak ładnie się uśmiecha.
      • imogaine miesiąc 14.06.08, 16:39
        Tymek kończy dziś miesiąc. Jak ten czas leci, jeszcze tak niedawno
        toczyłam się z wielkim brzuchem. Dziś ma dzień pod znakiem ssania i
        przytulania, nie chce pospać sam dłuzej niż kilkanaście minut. Do
        tej pory spał nawet po 3 godziny. Mam nadzieję, że to się zmieni bo
        od noszenia w chuście, które pomaga, bolą mnie plecy, chyba coś źle
        robię. Wyrasta powoli z rozmiaru 68, dziś przeglądałam ciuszki po
        starszaku w poszukiwaniu śpiochów i pajacyków 74.
        Krostki na buzi to raczej nie trądzik tylko truskawki, odstawiłam
        truskawki i buzia ładnieje.
        Weszłam dziś w swoje zwykłe dzinsy i nawet się zapięłam, tylko
        brzuch jeszcze wystaje.
        Jak tam Wasze miesięczniaki?
        • speedymika Re: miesiąc 14.06.08, 18:32
          my dzisiaj rowne 4 tygodnie od narodzin swietujemy, do pelnego miesiaca 3 dni
          brakuje smile
          Olka tez dzisiaj przylepa jak rzadko, caly czas na raczkach prawie, jestem
          uziemiona.
          w ogole od dobrego tygodnia sie rozmarudzila troche, po czesci to byla wina
          upalow, od kiedy sie ochlodzilo jest lepiej, ale mysle ze troszke tez ma kolki,
          uspokaja sie po serii bakow smile na szczescie raczej nie sa silne.noszenie na
          raczkach baardzo pomaga smile
          jest tez juz bardziej kontaktowa, rozglada sie, reaguje na glos osob i odwraca
          glowke itd. fajnie smile
          w chuscie za duzo po domu nie nosze, trenujemy ale czekam na opinie ortopedy no
          i neurologa, czy to nie powiekszy tej asymetrii co niby ja ma.
          wysypka wciaz zywa i silna, zamowilam dzisiaj krem musteli taki regenerujacy,
          kapie w krochmalu i odstawilam nabial, czekolade (buuuu) i owoce. zobaczymy.
          Ola narazie przechodzi na rozmiar 68, 62 zaczyna byc mocno dopasowane...a
          dopiero kupowalam na 62 ciuszki i byly za duze sporo...
          a o dzinsch nie mam co marzyc narazie....o zainteresowaniu meza tez... niestety sad
          • emilisitos nie jestem sama;] 14.06.08, 21:35
            No widzę ,że nie tylko ja mam problem z marudnym dzieciem. Mój ciągle by jadł,
            od rana do ok 15 godz prawie w ogóle nie śpi, tylko przy cycku by siedział.
            Schodzi mi po pół kg dziennie, czasami mam mroczki w oczach. Nie mam czasu jeść,
            a do tego mam straszne zaparcia. w ciąży nie miałam kłopotów z hemoroidami, po
            porodzie się pojawiły- efekt parcia- i teraz po prostu umieram w wcsad((((
            Ale za to jego kochana buzia wszystko mi wynagradzasmile
            Jest słodziutki i kochaniutkismile Zamieściłam tutaj fotę mojego bobaska, jak
            chcecie to podejrzyjcie, niestety suwaczka zrobić nie umiemwink
            Gabrielek kończy dzisiaj 3 tygsmile
          • scotiaanka Re: miesiąc 14.06.08, 22:36
            hej

            speedymika - nie łam się rozstępami. bardzo dużo pozytywnych opinii czytałam o
            bio-oil, ponoć czyni cuda, znikają rozstępy, blizny powypadkowe itp. Nie wiem,
            gdzie w PL można go kupic, ale kupić można na pewno. Są też inne kremy, choc
            wierzyc mi się w ich skuteczność nie chce, np. Musteli krem na istniejące
            rozstępy. a w ostateczności zawsze jest laser... Tak więc odzyskasz i figurę, i
            piękną skórę smile
            a karmisz piersią? bo wtedy sie zwykle szybciej chudnie

            moje malenstwo nadal tonie w ciuszkach dla noworodkow sad Kupilam mu na e-bayu
            ciuszki dla malutkich dzidziusiow, takich poniżej 3,5kg i 50cm. ale i tak jestem
            dzis bardzo zadowolona z tego, jak rosnie, bo dzis go zwazylam i wreszcie
            przekroczyl magiczna granice 3kg - wazy 3070g smile

            pozdrawiam
            • speedymika Re: miesiąc 15.06.08, 08:12
              hej
              kupilam narazie Rilastil Intensive, zobaczymy jak to zadziala, a jakiej to firmy
              to bio-oil?
              tak, karmie piersia i cos tam chudne ale falda na brzuchu zwisa ciagle, uda jak
              baleronki - nie jestem w stanie nalozyc spodni ktore sobie kupilam na poczatku
              ciazy, w 3 miesiacu...
              staram sie jesc malo, dwa posilki dziennie a z przegryzek to jakies
              neikaloryczne rzeczy typu chrupki kukurydziane albo wafle ryzowe, jak tylko gin
              powie ze jest juz oki to wskakuje tez na rowerek smile
              a jak u Ciebie z karmieniem i jak sie czujesz?
              • agnesik190 pępek 15.06.08, 21:08
                Czy waszym dzieciom już odpadł pępuszek?
                My we wtorek kończymy 4 tygodnie a pępuszek ciągle jest.
                • emilisitos Re: pępek 16.06.08, 07:18
                  No to troszkę za długo, podobno ma odpaść do 14 dni. Oczyszczaj go tam wewnątrz
                  nierozcieńczonym już spirytusem i pałeczkami do uszu,ja tak robiłam. Aha-przy
                  każdej zmianie pieluszki.
                  A ja mam pytanko- co myślicie na temat smoczka? ja chyba się przejdę do apteki
                  po niego, bo mały non stop cycka chce, żeby usnąć, jak mu zabieram-to płacze i
                  tak w kółkosad wiem, że jak się piersią karmi to nie powinno sie dawać jak
                  najdłużej smoczka, ale ja już pomsłu jak zombi, prawie nie śpię..
                  • kozmarzena z opóźnieniem- melduję się:) 16.06.08, 13:45
                    Witajcie,
                    Miałam być majówką, ale dzidzi nie spieszyło się i urodziła się 2 czerwca, ale
                    mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swego grona. Mam córeczkę, urodziła się 8
                    dni po terminie, siłami natury, 3630 g, 52 cm, pozdrawiam pozostałe mamusiesmile
                    • emilisitos Re: z opóźnieniem- melduję się:) 16.06.08, 15:01
                      Witaj!!
                      pewnie ,że przyjmiemysmile
                      Gratulacjesmile
                      • gandalf21 Re: z opóźnieniem- melduję się:) 16.06.08, 17:46
                        Witam,
                        wszystkie mamy. Szymon urodził się 16.05 i ważył 4255 wiec wcale nie
                        był mały - teraz tylko jej i je wiec rośnie dzielnie.
                        Mam pytanko czy macie jakieś opinie na temat chusty Red Castle? I
                        wogole która lepsza - bo po wizycie u ortopedy będe intensywnie
                        myśleć o zakupie.
                        Pzodrawiam
                        • kati792 Re: z opóźnieniem- melduję się:) 16.06.08, 22:50
                          To i ja się przywitamsmile
                          Córeczka urodziła się 24.05.Ważyła 4350,56cm.Zdrowa,kochana.Przez pierwsze 2
                          tyg.byla tylko na piersi,ale jako że spadała z wagi,musiałam przejść na
                          bebilon.Teraz z racji poranionych sutkow,odciągam pokarm,podaje w butelce,a
                          dokarmiam mieszanką.Wiem,że laktacja pewnie umrze śmiercią naturalna za
                          niedługo,ale póki co cieszę się,że potrafię odciągnąć tą marną 50.Chociaż
                          troszkę Agatka otrzyma tego,co najlepsze...
                          Pozdrawiam!
    • speedymika Re: Maj 2008 17.06.08, 06:50
      hiehie dostalam miesiaczke smile
      jak w zegarku, 4 tygodnie po porodzie
      ale to dziwnie po prawie roku przerwy
      teraz rozumiem skad moj sredni nastroj w ostatnich 2-3 dniach... choroba
      wscieklych krow...maz juz sie odzwyczail od PMS-ow, i tez nie rozumial co sie ze
      mna dzieje smile
      Olka dzisiaj pierwszy raz mi 'zawalila' pol nocy - w zasadzie to od 4 rano nie
      spie, z 40 minut sie udalo jeszcze wyszarpac. teraz ona slodko spi a ja siedze...wink
      Czy Wasze malenstwa tez zaczely sie tak wiercic i stekac, chrzakac przy tym? Ona
      tak robi zawsze nad ranem jak juz nie spi. wije sie jak dzdzownica i wydaje te
      dziwne odglosy smile
      • emilisitos stękanie 17.06.08, 07:54
        mój tak robi od jakiegoś tygodnia;] te chrząkania i stękania są czasami tak
        śmieszne, że polewam z nich nawet w nocy.
        Piszesz ,że od 4 nie śpisz- to i tak luz, ja sypiam w nocy co najwyżej 2 godz;]
        a niespanie od 4 to normalka u mnie;] wyglądam już jak zombi.No ale cóż, cierp
        ciało....
        :]
        • speedymika Re: stękanie 17.06.08, 09:10
          do tej pory mialam luksusik- jedna pobudka w nocy na pol godziny, czasami
          dwie...ale juz sie powoli konczy, Mloda zaczyna aktywnosc 4-5 rano...
          myslalam ze z tym jej stekaniem i wiciem sie to cos nietypowego smile
          a jak przy robieniu kupy i siku? moja zawsze chwilke przed sie rozplakuje a
          potem taki blogostan na buzce - i juz wiem ze trzeba pieluche wymieniac smile
          • emilisitos Re: stękanie 17.06.08, 09:32
            kupa luzik,ale z sikaniem są jaja;] bo wiesz chłopcy mają takiego dzyndzelka,
            jak tylko odwinę pieluszkę to leci fontanna do górybig_grin. do pieluszki rzadko sika;D
            A co do kupki, to najpierw troszkę popuszcza bączków, dopiero potem wali ostro.
            czasami tak głośni z znienacka,że mąż aż podskakuje;] także niezły mam ubaw. ja
            biorę Duphalac, bo mam straszne zaparcia i na małego chyba też troszkę działa,
            bo kupki ma wodniste. Poza tym ma lekko odparzony tyłek;/ ale jakoś sobie radzimy.
            właśnie wisi mi na ramieniu i błogo śpi. a jak go odkładam to zaraz płacze, bo
            chce cycka;/
            • speedymika Re: stękanie 17.06.08, 09:44
              moja sie udalo odlozyc ale nie mam zludzen - gora pol godziny i znowu na raczki
              i do cyca smile
              jak ja biore to robi takie wieeelkie oczy na widok odpinanego stanika, jakby
              mowila 'oo jaki wielki cycek pod tym materialem' hahaha big_grin
              tez uwielbia na przewijaku lac - zazwyczaj kiedy zmieniam pieluche bo kupa,
              dokladnie w momencie kiedy nie mam jeszcze nowej podlozonej..na szczescie
              jeszcze nie ma fontanny, ale podobno dziewczynki tez potrafia, pewnie pozniej
              pokaze na co ja stac big_grin
              sikanie w swiezo zmieniona pieluche to tez standard, uzywam tetry wiec od razu
              musze zmienic znowu, czasem to dosc meczace...
              raz sie usmialismy z mezem - bo spala i puscila bardzo glosnego baka - az
              podskoczyla i sie rozryczala ze strachu smile
              • emilisitos Re: stękanie 17.06.08, 12:18
                skąd ja znam te wielkie oczy na widok cycasmile
                no powiem Ci,że bąki to puszcza czasami głośniej niż mój mążsmile pytam więc
                zazwyczaj męża czy to nie on przypadkiem;P
                • speedymika Re: stękanie 17.06.08, 13:20
                  heh, u mnie odwrotnie, stary jak mu sie wymsknie od razu zwala na Mloda ze to ona smile
    • speedymika Re: Maj 2008 18.06.08, 11:34
      bylysmy dzisiaj u pediatry obejrzec jeszcze raz buzke - no i tym razem werdykt
      brzmi, niestety, silne podejrzenie alergii na nabial, atopowe zmiany sad
      ale jeszcze moze byc kwestia proszku do prania - uzywamy Cypiska a on jest
      drazniacy czesto, mamy zmienic proszek, odczekac czy to cos da, jesli nie -
      odstawic nabial.
      z dobrych wiesci to Ola wazy 4420, czyli w miesiac przybrala 1210 smile
      i dzisiaj mialam znowu zawalona nocke- spalam 3 godziny.. czyzby dobre czasy sie
      skonczyly?...sad
      • kozmarzena Re: Maj 2008 18.06.08, 11:58
        Moja córeczka też ma na imię Olasmile
        Ja to chyba jestem szczęściarą bo w nocy śpię nawet po 7 godzin- oczywiście z
        przerwami. Za to w dzień mała śpi ciągiem maksymalnie 2 godziny, a przeważnie
        ucina sobie króciutkie drzemki, potem karmienie i tak w kółko...
        • emilisitos Re: Maj 2008 18.06.08, 12:17
          szczęściara;] ja w nocy śpię po pół godz, potem wstaję przewinąć, nakarmić i tak
          w kółko... Mały uwielbia przy cycku siedzieć, dlatego kupiłam smoczka-którego
          zresztą nie lubi;]
          • kozmarzena Re: Maj 2008 19.06.08, 13:25
            Za wcześnie pochwaliłam moją córeczkę...Dziś w nocy dała mi popalićsad Za to na
            spacerkach jest bardzo grzeczna i śpi a już się bałam, że będę biegiem do domu
            wracała z płaczącym w wózku bobasem jak niektóre moje znajome.
            • emilisitos Re: Maj 2008 19.06.08, 13:57
              No ja też zauważyłam, że to ile razy się budzi w nocy zależy od jego nastrojów!
              No i oczywiście od tego co zjemwink ale ja dietę trzymam mocną. Tylko ,że wstaję
              min 3 razy w nocy.
        • speedymika Re: Maj 2008 19.06.08, 14:51
          ja zazwyczaj tez nie narzekam - klade Mloda ok 22, tak 3-4 rano mam pobudke na
          karmienie, ale polspiaco, zje, przewine i idzie spac, potem 5-6 i potem juz
          takie urywane spanie ze mna w lozku-pol godzinki snu i 15 minut karmienia i tak
          w kolko do 7-8, wtedy wstajemy smile
          ale dwie nocki poprzednie (dzisaij juz oki) to mi pokazala co MOZE dziecko w nocy wink
          w dzien natomiast bardzo roznie - wczoraj glownie spala, dopiero po 17-stej sie
          rozkrecila, najczesciej godzinka snu i 2 godzinki rozrabiania, dlatego pewnie mi
          tak ladnie spi w nocy smile
          poczytalam dzisaij o zywieniu dla mnie przy dziecku alergiku i sie lekko
          zalamalam - chociaz jest jeden plusik - mozna frytki smile smile smile
          no i na takiej diecie restrykcyjnej to szybko zgubie zbedne zapasy smile
          ale chyba wolalabym sie ich pozbyc nie z powodu alergii Oli...
          boje sie strasznie ze to moze byc tez spowodowane psem - mam 16-letnia suczke,
          to jak rodzina, od szczeniaka ze mna... nie wyobrazam sobie jej na starosc oddac
          obcemu, a z rodziny nikt nie da rady - u brata syn uczulony na siersc psa, Mama
          schorowana, nie da rady wychodzic, do tego pies wymaga juz opieki, leczenia
          itd... nei wiem co zrobie jak to przez jej siersc...
          • zuzary Re: Maj 2008 24.06.08, 09:02
            Witam majowe mamusie. Ja urodziłam Igusię 13 maja. Jestesmy juz
            trochę razem i powoli poznajemy nasze obyczaje. Poczytam sobie w
            wolnej chwili wasze posty żeby się z wami zapoznać- bedzie mi miło
            dołączyć do majowego grona. Mam nadzieję, że będziemy miały okazję
            wymienić się naszymi doświadczeniami.
            • kozmarzena Re: Maj 2008 24.06.08, 13:24
              Witajsmile
              Mamusie chyba mocno zapracowane ostatnio przy dzidziusiach bo rzadko piszą. No i
              ta pogoda to istny koszmar- przynajmniej dla mnie.Pozdrawiam
              • speedymika Re: Maj 2008 25.06.08, 11:00
                oj tak.. Ola daje ostatnio popalic, o przespanych spokojnie nockach juz
                zapomnialam.
                na szczescie wysypka juz w duzej mierze zeszla, ale wciaz MLoda sie drapie - tzn
                ona sie nei drapie lapkami tylko cwaniarka sie ociera buzka o np. moja koszulke
                albo o posciel...
                Jak Wasze maluchy? Olka juz jest taka bardziej kumata - interesuja ja rzeczy
                dookola, chichra sie sama do siebie a raczej do zabawek - do karuzelki, tego
                lancuszka z zabawkami w wozku, a czasem do sciany smile
                do nas tez sie bosko usmiecha, najbardzije jak maz ja laskocze- ubaw po pachy smile
                a potem w sekunde potrafi sie wsciec nie wiadomo na co - ryk na cale osiedle -
                po czym znowu banan na gebie.. i traf za nia o co jej chodzi smile
                • zuzary Re: Maj 2008 25.06.08, 21:40
                  a my dzisiaj byłysmy na pierwszym szczepieniu.... 3 ukłucia. Swoją
                  droga nie wiem czy mieć wyrzuty sumienia że nie wydałam kasy na
                  skojarzoną szczepionkę. A jak u was pierwsze kłucia?
                  • imogaine Re: Maj 2008 26.06.08, 09:58
                    Ja będę szczepić w poniedziałek, o ile maluch nie zarazi się od
                    starszaka który ma katar i kaszle, kupuję szczepionkę skojarzoną i
                    dowiem się czy nasza pani doktor doradzi nam rotawirusy i pneumokoki.
                    U nas same dobre widomości - oczko już nie ropieje, wysypka zeszła i
                    buzia jest głaciutka, maluch nadal spokojny, czasem nachodzą go
                    płaczki wieczorne i trzeba poprzytulać i pokołysać. Smoczkiem pluje -
                    zupełnie jak jego brat.Na brzuszku nie bardzo lubi leżeć bo mu
                    ciężko, ale kładę go na krótko żeby ćwiczył. Zainteresował się
                    swoimi rękami i karuzelką nad łóżeczkem i wydaje takie śmieszne
                    odgłosy, ale to jeszcze nie gaworzenie. I chyba się uśmiecha, ale
                    pewności jeszcze nie mam czy to grymasy czy naprawdę uśmiechy.
                    Muszę za to pilnowąć starszaka bo robi się agresywny, a poza tym
                    udaje dzidzię - kładzie się na matę i do leżaczka, raz wpakował się
                    do gondoli i udaje płacz małego. A jak reagują Wasze starszaki?
                    • emilisitos Re: Maj 2008 26.06.08, 19:32
                      kurde u nas 4 tydzień dobiega końcowi, a oczko dalej ropieje. Zaliczyliśmy już
                      okulistę, dała kropelki, już drugiecrying
                      Poza tym mały dalej wisi na cycku.
                      Imogaine- masowałaś kanalik? i jak często? i jakie kropelki dawałaś?
                      • imogaine Re: Maj 2008 26.06.08, 21:30
                        Masowałam kanalik, ale niezbyt regularnie (lekarka kazała trzy razy
                        dziennie, ale mi się nie zawsze to udawało). Najpierw była
                        gentamycyna, która nie pomogła, potem tobrex, po którym było dużo
                        lepiej, a w końcu kupiłam homeoptic i po nich było super ale myślę,
                        że zbiegło się to po prostu z naturalnym przetkaniem kanalika. U
                        niektórych dzieci mija to wcześniej lub później, a niektórym trzeba
                        ten kanalik udrażniac zabiegowo, synek mojej koleżanki miał taki
                        zabieg.
                        Myślę, że musisz uzbroić się w cierpliwość i masować i zakraplać to
                        oczko.
                        Pozdrawiam
                        • agnesik190 Re: Maj 2008 27.06.08, 11:15
                          U nas też oczko jeszcze ropieje.
                          Starszak bawi się swoimi zabawkami a jak mu sie znudzą to rozkłada matę Adasia i
                          nią się bawi, potrafi wskoczyć do łóżeczka i bawić się karuzelką, gondolę też
                          zaliczył.
                          Adaś też pięknie się uśmiecha szczególnie kiedy nachylam się nad nim i mówię,
                          mówię, śmieje się też przez sen.
                          Pozdrawiam wszystkie majowe mamy.
            • maleninki Re: Maj 2008 11.07.08, 12:02
              Witam, trochę późno, ale miło mi powitać majowe mamusie. moja Ninusia urodziła
              się 10 maja (3,270kg i 58cm) teraz waży 5kg i ma ok 62 cm. Pozdrawiam!
    • speedymika Re: Maj 2008 28.06.08, 07:38
      a mysmy wczoraj mialy sie szczepic... jestem wsciekla - pediatra (inna, nasza
      na urlopie) powiedziala ze najpierw musi byc wizyta u neurologa a potem
      szczepienie po jego opinii - tylko czemu dowiedzialam sie o tym dopiero wczoraj????
      poza tym termin neurologa mamy na 29-lipiec, i nie uda sie tego przyspieszyc,
      chyba ze pryw.
      tak wiec MLoda bedzie zaszczepiona miesiac pozniej niz powinna - ale podobno to
      mniej grozne dla niej niz szczepienie bez decyzji neurologa.
      Wy tez lecialyscie najpierw do niego?
      • kati792 Re: Maj 2008 28.06.08, 12:27
        Witaj!A na co będziesz szczepić,że najpierw musisz odwiedzić neurologa?bo
        przyznam,że zgłupiałam...Moje pierwsze dziecko szczepiłam bez jakiejś
        konsultacji.Jedynie po badaniu przez pediatre.
        Coreczkę idę szczepić w przyszłym tyg.akurat będzie miała skończone 6 tyg.
        • kati792 Re: Maj 2008 28.06.08, 12:29
          Dodam jeszcze,że też jej ropieją oczka.Najpierw w szpitalu zakraplali jej
          gendomecyną(czy jakoś tak),teraz zakraplam torbexem,czy tobrexem i nie pomaga
          więc w poniedziałek muszę iść znowu.Najgorsze jest to,że lekarz to taki
          gbur!!!Nie znoszę do niego chodzićuncertainNa szczęście na wizytę nie trzeba
          czekać,tylko idę rano i mnie przyjmują,tzn.nassmile
          • speedymika Re: Maj 2008 28.06.08, 12:51
            normalnie na ta obowiazkowa szczepionke co w 6 tyg sie robi...
            tez zglupialam - ale co zrobic, na sile jej tego szczepienia nie wydre przeciez
            a z ta gentamycyna to uwazajcie dziewczyny, slyszalam ze ona oslabia sluch u
            malych dzieci...
            • kati792 Re: Maj 2008 28.06.08, 21:06
              Kurcze,pierwszy raz o tym słyszę...???Syna szczepiłam 3 lata temu i nasza pani
              pediatra nic nie wspominała o wizycie u neurologa!!A jest to lekarka,która
              oprócz tego,że pracuje w przychodni,pracuje też w szpitalu na oddziale
              dziecięcym,wiec raczej nie podejrzewam jej o to,że może być typowym
              konowałem!Jak będę do niej szła,to sama o to zapytam.
              • imogaine Re: Maj 2008 30.06.08, 15:57
                Ja szczepiłam dziś na WZW B bez konsultacji z neurologiem, za 4 tyg
                szczepię skojarzoną. Stzrszaka też szczepiłam bez neurologa.
                Okulistka potwierdziła, że kanalik się przetkał, więc mamy to z
                głowy, prawdopodobnie pomogły masaże. Synek waży 6300 czyli tyle
                ile starszak jak miał pół roku smile
                • speedymika Re: Maj 2008 30.06.08, 16:18
                  boszzz.. czym Ty go pasiesz? big_grin
                  moja Olka 4700 w piatek miala
                  i znowu ja wysypuje po tym Lacido Baby a pytalam durnej lekarki czy aby na
                  pewno przy skazie bialkowej mozna to podawac.
                  nie ma to jak niedouczona pediatra.. dobrze ze moja w koncu kiedys wroci z tego
                  urlopu
                  • imogaine Re: Maj 2008 01.07.08, 16:21
                    Sobą smile
                    Ale on na starcie miał 4670.
                    • speedymika Re: Maj 2008 01.07.08, 17:58
                      aa no faktycznie.. kurcza, to moja teraz jest taka jak on jak sie urodzil, niezle...
                      to jeszcze z 2 miechy i bedziesz miala 10 kg jak nic smile
                      • emilisitos Re: Maj 2008 01.07.08, 19:16
                        my dopiero za 2 tyg na szczepienie. Kurde u nas oczko dalej ropieje...sad
                        czy Wasze maluszki tez tak siedzą przy cycku?
                        no i czy prężą się w nocy wydając przy tym dziwnie śmieszne odgłosy?
                        • emilisitos Re: Maj 2008 01.07.08, 19:41
                          aha i ile razy wstajecie w nocy do swoich pociech? i le przesypiają w dzień? u
                          mnie pobudka przynajmniej 2 razy do godz 3 nad ranem a później mogę tylko
                          pomarzyć o śniesadtylko cycek i cyceksad
                          • zuzary Re: Maj 2008 01.07.08, 21:18
                            Moja niunia zasypia ok 20.00 potem karmienia ok 23-24.00 , 3.00 a
                            potem to już różnie. Najczęściej pobudka ok 5 rano, zaczyna się gu
                            ganie, gruchanie i puszczanie baków. Swoją droga to brzuszek czesto
                            ją boli pomimo że odmawiam sobie prawie wszystkiego.
                            • ewka_1707 Re: Maj 2008 09.07.08, 09:54
                              czesc,
                              chcialabym sie do Was dołączyc, moja Oliwia kińczy dzis miesiac.
                              urodziła sie w czerwcu, choc mial byc maj. Moj post jest jednym z
                              ostatnich na majówkachsmile wszystkie dziewczyny urodziły a ja jedna
                              zostalam na placu boju. Moja córcia urodziła sie aż 12 dni po
                              terminie, ale najwazniejsze że zdrowa i silna.
                              Mam nadzieje, że przyjmiecie mnie do siebiesmile

                              Moja córcia tez od 5 już nie spi i zasypia dopiero około 10, tak
                              wiec od rana spedzamy czas aktywnie
                          • speedymika Re: Maj 2008 02.07.08, 07:51
                            moja od 4 rano zaczyna to swoje stekanie i chrumkanie, wije sie przy tym jak
                            piskorz smile biore ja wtedy do siebie do lozka, troszke pomaga i mozna jeszcze
                            chwile pospac.
                            wstaje ostatnio okolo 2 w noocy - ale to jest takie polspiace karmienie i od
                            razu z powrotem do lozeczka spac - a potaem wlasnie kolo 4-5 i wtedy juz z tym
                            spaniem gorzej. z tym ze w lozku swoim ja przetrzymam jeszcze do 7 rano, teraz
                            np pojadla i sie cieszy do karuzelki nad lozkiem big_grin, a za godzinke pojdzie spac
                            i bedzie kimac mniej wiecej do poludnia.
                            potem spanie tylko na spacerze okolo godzinki i moze jeszcze jedno godzinne.
                            bardzo malo spi w dzien. ale za to nocki w miare spokojne - a kladziemy ja spac
                            21-22 wieczorem.
                            teraz to juz jedzenie tak z raz na godzine, dwie. nie to co wczesniej...z tym ze
                            najchetniej w ogole by nie schodzila z poduszki do karmienia i moich kolan. no -
                            jak ma dobry nastroj to polezy sama w lozeczku nawet z godzinke zacieszajac
                            pyszczka do karuzelki i oczywiscie wydajac te kosmiczne dzwieki. poza tym
                            podusia na kolanach, kocyk na moim lozku obok mnie, i na raczkach.
                            na szczescie trzymanie jej na podusi na kolanach nie koliduje z korzystaniem z
                            komputera big_grin
                            • kati792 Re: Maj 2008 02.07.08, 08:41
                              Dlatego ja moją córeczkę karmię butląsmileKładę ją ok.21,22,potem wstaję albo o
                              2,albo 3 i śpimy do 6,bądz 7.Potem drzemka do ok.10,potem na spacerku
                              chwilkę,potem zazwyczaj śpimka ok.17.Kurcze,zrobiły jej się pleśniawki na
                              języku!Muszę kupić fiolet na wodzie,bo na aphtinie pisze,że dopiero od 11 roku
                              życia uncertain.Poza tym oczka jej tak ropieją,że coś okropnego!!Już raz byłam u
                              okulisty,przepisał jej tobrex,ale nie przeszło.Za chwilkę idę z nią znowu.Nie
                              wiem skąd te ropienia??
                              • marzenka31xxx Re:wysypka!!!!!!!!!!!! 07.07.08, 20:41
                                Witajcie. Mój mały 2 tyg. temu dostał wysypki-najpierw na buzi i na
                                główce-przypominała potówki(czerwone krosteczki-potem podchodziły ropą) poszłam
                                do lekarza, który powiedział,że mały prawdopodobnie uczulił się na mleko-karmię
                                piersią i dokarmiam Bebilonem1. Przepisał mi bebilon pepti-ja odstawiłam nabiał
                                a małemu nic nie przechodzi tylko dostał ich już na całym ciałku? Czy któreś z
                                waszych dzieciątek to ma? Jeżeli to skaza białkowa to zastanawiam się czy dalsze
                                karmienie piersią ma sens? Bo mogę jeść tylko
                                kurczaka,buraki,marchewkę,kaszę,ryż,ziemniaki i pić wodę.W ten sposób odechciewa
                                mi się wogóle jeść-wkółko to samo! A bez wapnia zęby polecą momentalnie. Kocham
                                nabiał-dziennie zjadałam 2 jogurty, piłam maślankę i musli na mleku-a teraz
                                nawet masła nie mogę.
                                • emilisitos Re:wysypka!!!!!!!!!!!! 08.07.08, 07:29
                                  mojemu 3 dni temu wyszły krostki na buzi i główce, póki co nie podchodzą
                                  ropą-zobaczymy jak będzie dalej.Na szczęście kanalik łzowy sam się odetkał..ufff
                                  ulżyło mismile
                                • speedymika nie odstawiaj od piersi! 08.07.08, 08:18
                                  Ola tez ma skaze białkowa, do tego ma atopowe zapalenie skory,dzieci alergiczne
                                  szczegolnie potrzebuja mleka matki, nie odstawiaj go, mozna zyc na diecie smile

                                  co do tego czy przeszlo - moze z 3 tygodnie nawet trwac zanim poschodzi. wiec
                                  cierpliwosci.
                                  mozesz zrobic jak ja - odstawic wszsytko co moze byc potencjalnym alergenem i
                                  jak skonczy 3 miesiace zaczniemy po jednym wprowadzac i sprawdzac co uczula a co
                                  nie.
                                  ja mam odstawione wszystko co zawiera drozdze, jaja, make pszenna, cytrusy,
                                  kakao, pomidora, soje, wolowine i cielecine (to tez krowa). tak wiec zyje
                                  glownie waflami ryzowymi i kukurydzianymi, pieczywo chrupkie albo takie zytnie
                                  bez drozdzy i dodatkow tylko na zakwasie, dzemy bezcukrowe i bez dodatkow (z
                                  tych ekologicznych), wedlina tylko Krakusa ( są OK, nie dodaja soi ani bialek
                                  mleka jak wszyscy inni) i tylko czysta wieprzowa, drob, ziemniaki, marchew,
                                  fasolka szparagowa i kalafior delikatnie, ostroznie tez ogorek. buraki oki,
                                  indyk jeszcze tez oki.mozna tez jesc mieso z kaczki i krolika ale nie kupuje.
                                  trzeba zapomniec o parowkach (kasza manna i inne dodatki), pasztetach (to
                                  samo),u nas tez mleko z kozy i ser kozi nie przeszly, i niestety - co mnie
                                  najbardziej boli - sLODYCZE odpadaja (we wszystkich jest cos 'zakazanego')...

                                  trzeba po prostu miec nawyk czytania WSZYSTKICH etykiet. Na przyklad - bylam z
                                  mezem w knajpie w neidziele, zamowilam szaszlyk drobiowy. wydawaloby sie - oki,
                                  drob mozna. ale okazalo sie ze mieso jest w jakiejs marynacie. wiec od razu
                                  trzeba bylo przesluchac kucharza co to za marynata, bo nigdy nic nie wiadomo.
                                  trzeba po prostu uwazac na wszystko co sie wklada do ust smile

                                  jestem juz prawie miesiac na tej diecie i uwierz ze da sie zyc, a wrecz sa pewne
                                  plusy - figura mi szybko wraca do normy smile
                                  a wapno trzeba sobie brac w tabletkach, rowniez magnez i zelazo polecam.
                                  i tez jadlam wczesniej duzo nabialu - jogurty, serki wiejskie, sery zolte, pilam
                                  czyste mleko. ale pocieszam sie ze jak skoncze karmic piersia to sobie odbije i
                                  jak wtedy cudownie bedzie wszystko smakowac!!!

                                  czym smarujesz dzieciaczka? polecam Ci Mustela Stelatria krem, i kąp w
                                  emolientach na zmiane z krochmalem. Krosteczki ladnie schodza. Ja jeszcze
                                  smaruje cialko Emolium EMulsja Specjalna, czasem BEpanthenem jak ma bardziej
                                  zaognione. I mielismy kropelki FEnistil,przez 5 dni tylko dostawala. Nie dawaj
                                  sie pochopnie wkrecic w sterydowe masci! one tylko chwilowo polepszaja a potem
                                  wraca jeszcze gorsze!

                                  polecam Ci lekture:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=578
                                  pozdrawiam i zycze cierpliwosci w walce smile
                                  • emilisitos wysypka po bananach? 09.07.08, 12:21
                                    możliwe? bo przecież wcale ostatnio nie jest aż tak duszno,żeby miał tyle
                                    potówek! przychodza mi do głowy tylko banany, więc to może po nich mały ma
                                    wysypkę?podpowiedzcie...
                                    • speedymika mozliwe... 09.07.08, 13:13
                                      banany czasem uczulaja - ja tez odstawilam. w ogole z egzotyka i cytrusami
                                      lepiej ostroznie.
                                      aha - reakcja alergiczna potrafi sie pojawic nawet dopiero po tygodniu od
                                      spozycia 'winowajcy' - czasem leiej spokojnie przeanalizowac co sie jadlo niz
                                      odstawiac niewinne produkty zjedzone dzien-dwa wczesniej smile

                                      pozdrawiamy smile
                                  • marzenka31xxx Re: nie odstawiaj od piersi!Dzięki speedymika!!!! 10.07.08, 22:26
                                    Dziękuję Ci za tak wyczerpujące rady. Naprawdę podziwiam Cię za wstrzemięźliwość
                                    w diecie-masz samozaparcie(wiem,że dla dziecka matka jest zdolna do
                                    wszystkiego). Postanowiłam zasięgnąć rady drugiego lekarza.(przy pierwszym
                                    dziecku też lekarz stwierdził,że to skaza białkowa i katowałam się produktami z
                                    soji(kotlety,mleko,flaczki itp-aż rzygałam tym).Drugi lekarz powiedział,że broń
                                    Panie Boże soja-bo uczula. Więc teraz wolałam się upewnić-no i potwierdził
                                    opinię pierwszego lekarza-mały uczulił się na Bebilon-więc jemy dalej Pepti-a ja
                                    mogę powoli wprowadzać nabiał. Skoro jadłam nabiał jak karmiłam tylko piersią i
                                    było ok.Jak wprowadziłam bebilon-po tygodniu wysadziło go jakby przechodził
                                    najgorszy trądzik. Przepiali nam maść ADVANTAN-rewelka po dwóch dniach wszystko
                                    zniknęło i nic się nie pojawia następnego. A tak wogóle to rośnie mi mały
                                    terminator-jak wychodziliśmy ze szpitala mały ważył 2900-teraz ma 6 tygodni i
                                    waży5590kg.
                                    • speedymika Re: nie odstawiaj od piersi!Dzięki speedymika!!!! 11.07.08, 07:02
                                      super ze sie wyjasnilo i ze to tylko od Bebilonu. Advantan luknelam zeby moze
                                      tez poprosic, ale widze ze to steryd, wiec sie wstrzymam. chce uniknac tych
                                      masci sterydowych, szczegolnie ze Ola ma juz ladniutka buzie i cialko, czasem
                                      cos wyjdzie ale to nie krostki tylko plamki czerwone, zapewne na cos jeszcze
                                      jest wrazliwa ale w silne uczulenie nie przechodzi, a ja juz za bardzo nie mam
                                      co odstawiac...niestety swedzi ja buzka zazwyczaj rano mi sie drapie okrutnie,
                                      potem jakos juz nie, wiec rano musze ja pilnowac i smarowac co chwile zeby sobie
                                      nie podrapala.

                                      pozdrawiam
                          • maleninki Re: Maj 2008 12.07.08, 14:16
                            moja usypia po kąpieli i karmieniu ok 20.00 potem pobudka między 1 a 2 w nocy,
                            przewijanie i karmienie prawie na śpiąco, i kolejna pobudka między 5 a 7, tym
                            razem przebudzeniu towarzyszy płacz.. za to w dzień zapada na półgodzinne
                            drzemki, po których na zmianę chce się bawić i jeść. Większą część dnia wisi na
                            cysiu.. pewnie dlatego, że jest tak ciepło na dworze.
                  • niewid-oczna Re: Maj 2008 11.09.08, 21:36
                    witam pisze tu pierwszy raz. Moj Maksiu urodzil sie 18 maja i wazy
                    5900 (waga urodzeniowa 2940 i 48 cm) jest drobniutki w porównaniu z
                    waszymi "pudzianami" ale apetyt ma wiec taki juz po prostu jest.
                    Jest cudownym grzeczniutkim dzieckiem spi cala noc i w dzien tez
                    duzo smieje sie i je palce lapie grzechotki nie przewraca sie
                    jeszcze nie wiem czy juz powinien. Zjada deserki i zupki dostaje
                    bebiko bo nie karmie piersia. Pozdrawiam wszystkie mamy.
                  • hermes19783 Re: Maj 2008 18.11.08, 22:09
                    hop hop to ja majowa mama wink czemu ten wątek zamarl? czyzby majowe
                    mamy mialy tyle roboty??? wink nasze pociechy są juz polroczne
                    napiszcie co juz robią ... moje cudo obraca sie z pleckow i z
                    brzuszka ale nie na zyczenie tylko jak mu sie zachce, leząc na
                    brzuchu tylek podnosi wysoko i rączki tez juz prostuje jakby to byl
                    początek jakiegos raczkowania, co do siadania to sam i owszem
                    posiedzi ale trzeba go podniesc za rączki bo samemu ciezko bo wazy
                    9400 i mierzy 75 cm. a jak u was? pozdrawiam cieplutko majoweczki
    • maleninki Re: Maj 2008 12.07.08, 14:43
      Dziewczyny a jak Wam idzie powrót do formy po porodzie? ja się czuję w sumie ok,
      tylko niestety nie chudnę... cały czas jestem głodna i przybieram na wadze.. co
      robić?
      • agnesik190 Re: Maj 2008 12.07.08, 21:11
        Ja wróciłam już do wagi wyjściowej i chudnę dalej z czego bardzo, bardzo się cieszę.
        No cóż, przy żywym trzylatku i takim maleństwie gimanastyka niezła, szczególnie
        na spacerach, gdzie jedną ręką kołyszę wózek a drugą bujam Filipa na huśtawce.

        Adaś ładnie śpi na spacerach w wózeczku,w domu to takie czuwanie, Filip ciągle
        biega, krzyczy, piszczy itd. W nocy śpi raczej dobrze.
        • maleninki Re: Maj 2008 15.07.08, 00:20
          zazdroszczę... ja już mam 4kg więcej niż po porodzie, a nie wydaje mi się, żebym
          się przejadała.. i co zrobić? ehh będę wyglądać jak hipopotam-maskotka mojej
          córci... sad
          • emilisitos waga w 6 tyg 16.07.08, 12:11
            dzisiaj zaliczyliśmy 1 szczepienie..3 wkłucia ...
            mały waży 5800, przy porodzie ważył 3100;] a jak to u Was było? karmię tylko piersią
            • zuzary Re: waga w 6 tyg 16.07.08, 18:43
              nasza waga wyjściowa 3100 spadek do 2900 a na pierwszym szczepieniu
              4000g.
              • agnesik190 Re: waga w 6 tyg 16.07.08, 21:29
                My też po szczepieniu, 1 wkłucie, koszt 150zł.
                Waga urodzeniowa 3900, teraz 5800.
                • emilisitos Re: waga w 6 tyg 16.07.08, 21:56
                  czyli tyle samo ważą nasze maluszki, tylko ,że mój po urodzeniu ważył 800 gram
                  mniej.. lekarka powieedziała,że powinien ważyć ok 400;]
                  ale powiedziała tez że to dobrze, że ładnie przybiera, nie jest gruby,tylko
                  ubuty, nie widać po nim tej wagi bo jest długi, a buzie ma szczupłą, a nie pyzatą.
                  Przy 6 miesięcznej dziewczynce spotkanej w przychodni wyglądał prawie jak
                  rówieśnik...smile
                  • maleninki Re: waga w 6 tyg 16.07.08, 22:05
                    Nina w 6tygodniu ważyła 4500 (waga urodzeniowa 3270), miałyśmy 2 zastrzyki +
                    rotawirus doustnie. na kolejną serię szczepień mamy się zgłosić po 4 sierpnia smile
                  • speedymika Re: waga w 6 tyg 17.07.08, 06:49
                    6 tyg- 4670 najnizsza po urodzeniu 3210.
                    dzisiaj konczy 2 miesiace smile
                    • zuzary ratunku jestem przeziębiona 17.07.08, 09:29
                      dziewczyny, co mozna brac jak sie karmi piersią??? martwie się że
                      zarażę moją niunię......
                      • emilisitos Re: ratunku jestem przeziębiona 17.07.08, 18:35
                        kochana nie wiem, co możesz brać-idź do lekarza, a dziecka nie zarazisz, bo w
                        mleku masz przeciwciała. Najgorsze co teraz możesz robić to odstawić od piersi,
                        bo pozbawisz dziecka odporności. Po prostu staraj się nie całować dzieciątka i
                        dokładnie myć ręce, a na pewno wszystko będzie w porządku!!
                        pozdr
                      • maleninki Re: ratunku jestem przeziębiona 17.07.08, 21:28
                        mi lekarz powiedział, że prędzej sama się od dziecka zarażę.. dostałam
                        antybiotyk, dziecko jest chronione przeciwciałami z mleka. jednak bez
                        konsultacji z lekarzem nic bym nie brała. np. krucho u mnie z pamięcią i mam
                        chcicę na czekoladę, ale nie wiem czy mogę przyjmować magnez.. czekam razem z
                        córą na kolejną wizytę u pediatry.
                        • imogaine nocki 18.07.08, 08:39
                          Mój synek od trzech dni przesypia około 7 godzin, tzn zasypia o 21 a
                          budzi się 4-5, może jak go obudzę o 24 to pośpi do 6? Fajnie by
                          było, spróbuję.
                          Poza tym ma katar - chyba załapał od starszaka a ja błogosławię
                          aspirator Frida, genialny w oczyszczaniu noska.
                          W dzień lubi leżeć na macie i pacać łapką w dzwonki i grzechotki.
                          Pozdrawiamy
                          • emilisitos jaka waga? 18.07.08, 10:56
                            ile ważą wasze maluszki? mój jutro zaczyna 7 tydz i waży 5800, powinien ważyć
                            4100, bo przy urodzeniu miał 3100smile karmię tylko piersią.
                            • ewka_1707 Re: jaka waga? 18.07.08, 20:15
                              5 tydzien i 3 dni - waga 4900g. Waga podczas wyjscia ze szpitala
                              3260g. Aż sie boje co bedzie za miesiacsmile
                            • e-sylwia77 Re: jaka waga? 22.07.08, 21:56
                              nasz synek ma 7 tygodni,waży 5900,a waga urodzeniowa 3380;wzrost
                              57cm,a ur.49cm....pozdraw
                              • speedymika w szoku... 26.07.08, 07:47
                                jaka waga to wciaz nie wiem bo nie moge sie zebrac do przychodni zeby zważyc,
                                ale wlasnie odkrylam cos... Olka memła te raczki ostatnio namietnie. zajrzalam a
                                tu lewa dolna 2 juz wylazi, ostre czuc!

                                kurde
                                • e-sylwia77 Re: w szoku... 26.07.08, 16:43
                                  kurde...mój od 3 dni też namiętnie wkłada rączki do buzi.to
                                  możliwe,żeby takim maluchom wychodziły już ząbki?pytam,bo córce
                                  wyszedł pierwszy ząbek,w 7 m-cu,a śliniła się od 4 m-
                                  ca...pozdrawiam....
                                  • speedymika Re: w szoku... 26.07.08, 18:47
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=82578320
                                    Ząb na bank idzie! biale, ostre pod palcem i wyrasta z dziasla to co to moze
                                    innego byc..uuu moje biedne sutki juz mi sie plakac chce
                              • imogaine Re: jaka waga? 30.07.08, 00:15
                                Tymek 10 tygodni - 6770.
                                Jak Wasze dzieci znoszą upały? Bo mój niezbyt dobrze, cały dzień w
                                zasadzie nie śpi i popłakuje , dopiero wieczorem jak się zrobi
                                chłodniej zasypia, na szczęście na dłużej.
                                • kozmarzena upały 30.07.08, 12:59
                                  My w mieszkaniu mieliśmy tragicznie bo 30 stopni- trudno się dziwić mieszkanie
                                  nowe ale na poddaszu i od południowej strony, nie było czym oddychać.
                                  Rozmawiałam z pediatrą i zachęcił mnie do kupna klimatyzatora. Odkąd go
                                  kupiliśmy jest o niebo lepiej. Oleńka nie ma ani jednej potówki i w dodatku
                                  hałas klimatyzatora ją usypia. Śpi w dzień jak nigdy, a ja mam sporo czasu dla
                                  siebie. Oczywiście nie wolno przy tak małym dziecku ustawiać zbyt niskiej
                                  temperatury bo różnica temperatur mogłaby spowodować przeziębienie u dziecka.
                                  Wskazane jest też kupienie nawilżacza bo klima wysusza powietrze.
                                  • emilisitos co słychać majówki?:) 05.08.08, 11:28
                                    my już gryzaczek kupiliśmy, bo mały zaczyna chyba ząbkowaćsmile ma 9 tyg i jestem
                                    tym przerażona, chyba troszkę za wcześnie?
                                    kupiłam laktator z Aventu-dałam 190 zł, ale opłacało się, mogę odciągnąć
                                    szybciutko mleko i zostawić małego tacie, a sama gdzieś wyjść na dłużej niż pól
                                    godzsmile
                                    A co u Was majóweczki??smile
                                    • kozmarzena Re: co słychać majówki?:) 05.08.08, 14:48
                                      Witaj,
                                      Ja także mam laktator Aventu i jestem z niego bardzo zadowolona. Gdy Oleńka
                                      miała 3 tyg. musiałam na 5 dni przerwać karmienie z powodu choroby i laktator
                                      bardzo się wtedy sprawdził. Teraz też czasami się przydaje.
                                      Moje Słoneczko ma skończonych 8 tygodni i rośnie jak na drożdżach. Waży ponad 5
                                      kg a ubranka już na 68 cm zaczynają pasować.
                                      Na początku września chrzcimy naszą córeczkę.
                                      Pozdrawiam
                                      Mama Oli
                                      • e-sylwia77 Re: co słychać majówki?:) 05.08.08, 17:47
                                        ja jestem mamą butelkową...nasz Michałek ma 10 tyg.waży 6400,ma 58,5
                                        cm...chrzest zaplanowany na 24 sierpnia,ale przed nami długa podróż
                                        do polski,poraz pierwszy z Michałkiem,ciekawe jak będzie ją
                                        znosił...pozdrawiam-y majowe mamuśki i ich pociechysmile))
                                        • emilisitos Re: co słychać majówki?:) 05.08.08, 17:53
                                          my chrzcimy w 1 rocznicę ślubu-28 wrześniasmile ja karmię tylko piersią, mały
                                          rośnie jak na drożdżachsmile
                                          w życiu nie podejrzewałam ,że tak małe dziecko może tyle kosztowaćsmile
                                          a jak u Was z ząbkami? mój najpierw się ślinił, a teraz doszło do tego wkładanie
                                          pięści do buzi a ma dopiero 9 tyg...
                                          • kati792 Re: co słychać majówki?:) 06.08.08, 22:13
                                            To nie ząbkowanie chociaż tak to wygląda.Ślinianki zaczęły pracować,stąd tyle
                                            śliny,a wkładanie rączek do buzi to nowa umiejętność naszych pociech,bo moja
                                            prawie 10 tyg.córeczka robi to samo.Owszem mogłoby się zdarzyć,że to zęby,ale to
                                            baaaaardzo rzadkie przypadki.
                                            Czytałam dużo na ten temat na forum niemowle.
                                            Pozdrawiam
                                            • maleninki Re: co słychać majówki?:) 07.08.08, 10:44
                                              zgadzam się u nas też łapki w buzi i kupa śliny, ale na ząbki za wcześnie.
                                              Kończymy w nd 3mce smile
                                              • kozmarzena Re: co słychać majówki?:) 07.08.08, 14:16
                                                Moja także wkłada rączki do buzi, czasami to prawie cała piąstkę probuje wepchnąć.
                                                Ola śpi ostatnio w nocy nawet po 8 godzin. A jak Wasze pociechy?
                                                • maleninki Re: co słychać majówki?:) 07.08.08, 17:11
                                                  śpi różnie-od 6 do 8h smile
                                                  • emilisitos Re: co słychać majówki?:) 08.08.08, 08:57
                                                    łooo to Wasze nieźle Wam przesypiają, mój budzi się przynajmniej 3 razy na cycka...
                                                  • maleninki Re: co słychać majówki?:) 08.08.08, 13:24
                                                    to ja zazdroszczę smile moja ostatnio jakoś mniej je.. aż się boję o pokarm.
                                                    pediatra kazała obserwować, bo jak na razie nie ma podstaw do obaw-Nina
                                                    przybiera ładnie na wadze. a ja szukam dobrego laktatora i nie wiem na jaki się
                                                    zdecydować.
                                                  • kozmarzena Re: co słychać majówki?:) 08.08.08, 14:18
                                                    Ja mam laktator ręczny z Aventu i jestem z niego zadowolona.
                                                    Muszę się pochwalić, że moja córeczka dziś spała w nocy prawie 9 godzinsmile a ma
                                                    dopiero niewiele ponad 2 miesiące bo ja miałam być majówką ale urodziłam po
                                                    terminie w czerwcu. Za to w dzień śpi tylko na spacerze a potem to już tylko
                                                    ucina sobie krótkie drzemki.

                                                    Pozdrawiam wszystkie Mamusie.
                                                  • e-sylwia77 Re: co słychać majówki?:) 08.08.08, 17:39
                                                    witamysmilenasz Michaś(11tyg.) zasypia o 21,zaczyna mlaskać przez sen z
                                                    głodu ok.2,potem o 6 i budzi się o 8smile))zasypia ponownie o 10,śpi
                                                    godzinę.wychodzimy na spacer o 12(czasem zasypi,czasem ogląda świat)
                                                    i zapada w sen o 14 do 18....potem kąpiel,jedzonko,zabawa i
                                                    lulu...mam super dziecko,pierwsze(córka)dawała popalićsmile)pozdrawiamy
                                                    wszystkie mamuśki.
                                                  • emilisitos Re: co słychać majówki?:) 10.08.08, 12:43
                                                    też kupiłam ręczny z aventu, drogi, ale się opłaca, jestem zadowolona, w ciągu 5
                                                    min odciągam 80 ml;]
                                                    Zazdroszczę Wam że dzieci Wam tak ładnie śpią, mój śpi dużo w dzień, a w nocy..;/
                                                  • kati792 Re: co słychać majówki?:) 11.08.08, 17:54
                                                    Z moją Agatką było tak:od urodzenia przez 2 tyg.karmilam ją piersią,ale potem
                                                    przeszłam na flache.Odtąd spała od 21 do 6 rano!!!Niestety od jakiegoś m-ca to
                                                    się zmieniło i mała budzi się o 3(równiuteńko,co do minuty)))))),potem o 6,potem
                                                    o 8.Następnie drzemka do 10,bądz 11.
                                                    Tylko nie wiem,co jest ostatnio grane,ponieważ w dzień zaczęła jeść co 1h!!!!lub
                                                    2!a nie jak do tej pory co 3.Myślałam,że chce jej się pić,ale nie chce
                                                    herbatki,ani wody,za to rzuca się na mleko.Niestety wypije tylko 60,70ml i na
                                                    tym koniec.A wcześniej piła po 150,180ml.co 3 godziny.Macie jakieś pomysły?Nie
                                                    może tutaj chodzić o upały,bo przecież one trwają już długo,a ona dopiero od
                                                    niedawna zaczęła tak sie zachowywać.
                                                  • emilisitos Re: co słychać majówki?:) 12.08.08, 05:59
                                                    a może chodzi o skok rozwojowy?
                                                    kobieta.wp.pl/kat,26335,wid,9961487,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2
                                                    poczytaj,może się potwierdzismile
                                                    buziaki i daj znaćkiss
                                                  • kati792 Re: co słychać majówki?:) 12.08.08, 10:23
                                                    Jesteś genialna!!To na bank skok rozwojowy,bo i wiek się zgadza i zachowanie!!
                                                    Tylko jak ja to przeżyję,jak ledwo wyrabiam z nerwów...sad
                                                  • gmarta32 Re: co słychać majówki?:) 17.08.08, 12:11
                                                    Myśle że chodzi o upały bo dzioecko staje cię coraz rozumne i
                                                    wcześniej mu to nie przeszkadzało mój Bartuś jadł po 200 a jak było
                                                    ciepło to nieraz na noc zjadł 100 i spał od 21 do 6
                                                  • maleninki Re: co słychać majówki?:) 18.08.08, 14:51
                                                    kupiłam laktator medela, ale z jedzeniem u młodej już dużo lepiej smile widocznie
                                                    był to skok rozwojowy 12 tygodnia smile a w czwartek idziemy na szczepienie smile
                                                    pozdrawiam
                                        • agar2208 dopiero dzisiaj dowiedziałam się o tym forum:) 12.09.08, 23:36
                                          hej . Mój synuś urodził się 15 majasmileZa 3 dni skończy 4 miesiące.
                                          pozdrawiam i cieszę się, że znalazłam to forum
                                    • speedymika Re: co słychać majówki?:) 18.08.08, 15:46
                                      u nas wczoraj stuknęło 3 miesiączki smile
                                      Olka ważyła 2 tygodnie temu 5640, jest w okolicach 50-tego centyla.
                                      Poza tym jest wesoło, mała super się śmieje, umie juz utrzymać grzechotkę,
                                      gryzaka wpycha do buzi, jak zresztą wszystko co się da smile jest juz fajnie
                                      kontaktowa, czytam jej wierszyki i spiewam piosenki dla dzieci, bardzo jej się
                                      to podoba, lubi też pogadać sobie po swojemu, czasem takie monologi wali że
                                      idzie się popłakać ze śmiechu smile

                                      nauczyła się też piszczeć...baardzo głośno i seriami ... wink
                                      kosmicznie się ślini, zakładam jej już sliniaka bo nie wyrabiałam z
                                      przebieraniem co chwile. nosi 68,i jeszcze niektore wieksze 62.
                                      • jvstys Re: co słychać majówki?:) 21.08.08, 00:04
                                        Witam wszystkie mamy mój synuś ur 13 ale dopiero dziś znalazłam to
                                        forum.więc się przedstawimy Marcyś 3600 55 długi 13 sierpnia na
                                        szczepieniu waga 8kg i 70 długi ponoć nie jest aż tak źle tak mi
                                        lekarz powiedział więc się nie martwie a jak wasze maluszki
                                        • maleninki Re: co słychać majówki?:) 21.08.08, 16:28
                                          moja z 10 maja, dziś dopiero przyjęła drugą szczepionkę 5 w 1 pneumokoki i
                                          rotawirus, teraz bidulka pochlipuje przez sen w łóżeczku sad była dziś ważona i
                                          ma 5780 przy 66cm ... nie wiem czy to nie za mało, ostatnio tak kiepsko je sad
                                          niby lekarka nic nie mówiła, ale i tak martwię się na zapas
                                          • mary.uk Re: co słychać majówki?:) 23.08.08, 00:53
                                            Witam,
                                            moj David urodzil sie 26.05 waga 3870g. W tym tygodniu byl na
                                            szczepieniu. Waga - obecnie 6 120g
                                            Pozdrawiam
                                            • marzenka31xxx Re: co słychać majówki?:) 26.08.08, 13:06
                                              Witajcie!! Dawno mnie tu nie było i miałam trochę do czytania-już po wakacjach,
                                              więc czas na forum. Mój Fabianek dwa dni temu skończył 3 miechy!! Dzisiaj
                                              byliśmy na szczepieniu-i Pani doktor stwierdziła,że rośnie nowy Pudzian. Mały
                                              waży-7350kg a urodził się z wagą 3080kg. Przytył prawie 2 kg. przez 6
                                              tygodni.Ale co mam zrobić jak jest żarty!!
                                              Pozdrawiam!!!!!!
                                              • iwowa-mama-online Re: co słychać majówki?:) 29.08.08, 11:36
                                                Noo ładniewink
                                                Mój synek ma niecałe 4 miesiące i waży około 6 kg.
                                                Taki szczawik trochęwink
                                                Może będzie biegaczem smile)
                                                • imogaine Re: co słychać majówki?:) 31.08.08, 15:02
                                                  Tymek dziś przewrócił sie z brzuszka na plecy smile
                                                  Leżenie na brzuszku sprawia mu już więcej przyjemności. Poza tym
                                                  łapie grzechotki i pakuje je do buzi, ślini sie strasznie, śmieje
                                                  głośno i niestety dużo płacze, gdy musi leżeć w wózku - nie cierpi
                                                  tego, uspokaja go wzięcie na ręce albo widok drzew nad wózkiem, więc
                                                  na spacery chodzimy w zadrzewione okolice smile
                                                  A starszak jutro idzie do żłobka więc będzie więcej czasu dla
                                                  malucha.
                                                  • emilisitos imogaine 01.09.08, 06:29
                                                    Miała ten sam problem co TY, każdy spacer był katorgą, bo albo płacz-albo
                                                    rączki.A mój mały waży ok 8 kgsmile)) więc jest co nosić, zresztą dowiem się w
                                                    środę dokładnie bo czeka nas szczepienie..
                                                    I ja znalazłam na to sposób. Na szczęście mam fotelik samochodowy, który może
                                                    być też gondolką do wózka, więc wkładam go do wózka w tym foteliku i wszystko
                                                    gra i pasismile
                                                    Najważniejsze,żeby dziecko było zadowolonesmile
                                                    Każdy spacerek to teraz przyjemność,no bo przecież takie małe szkraby chcą
                                                    wszystko widziećsmile
                                                    buziaki
                                                  • maleninki Re: imogaine 01.09.08, 20:32
                                                    a ja swoją do spacerówki wczoraj przesadziłam smile oooo taaaaakie oooooczy
                                                    wieeeeelkie z wrażenia zrobiła smile
                                                  • emilisitos Re: imogaine 02.09.08, 07:57
                                                    wiem dokładnie o jakich wielkich oczach mówiszsmile miałam to samobig_grin
                                                  • kati792 do emilisitos? 02.09.08, 09:52
                                                    Nasze dzieci są w podobnym wieku(moja 24maj).Czy Ty już wozisz małego w wózku
                                                    spacerowym??Jak możesz,to puśc linka jaki to wózek?A co zrobiśz zimą?nie będzie
                                                    mu za zimno w spacerówce?
                                                    I czy w tej spaecrówce to tylko tak na parę minutek,czy na dłuższe spacery
                                                    także?I co kręgosłupem?Leży na całkiem płasko?
                                                    Sorki,że tyle pytań,ale bardzo mnie ciekawi ta sprawa.
                                                  • emilisitos Re: do emilisitos? 02.09.08, 10:29
                                                    hej kochana mój też 24 majasmile
                                                    Ja mam wózek wielofunkcyjny zakupiony na allegro;] do wózka w komplecie była
                                                    foteli samochodowy, który można także zamocować jako gondolkę do wózka. Także
                                                    mój mały nie siedzi prosto, tylko w pozycji półleżącej, tak jak w foteliku w
                                                    samochodzie, przy tym jest wysoko, wszystko widzi i jest zadowolony. Kręgosłupka
                                                    nie nadwyrężam w ten sposób, bo to jest pozycja jak najbardziej wskazana dla
                                                    takiego maluszka. za wózek dałam 489 zł i jestem jak najbardziej zadowolona.
                                                    Zimą będzie podobnie jeździł,tylko ciepluchno ubrany, przecież nie mogę go
                                                    zpowrotem dać na leżąco-płasko, bo się zapłacze, płakał mi jak leżał w głebokim
                                                    na płasko, każdy spacer to była męczarnia.
                                                    Jak chcesz więcej info to pisz na maila emilisitos@interia.pl
                                                  • imogaine Re: imogaine 10.09.08, 12:18
                                                    Dzięki. Dawno nie pisałam, bo jakoś mało czasu na internet. Pytałam
                                                    się lekarki czy mogę małego wozić w spacerówce i powiedziała, że
                                                    tak, więc spróbuję, bo każdy spacer to ryk, chyba że drzewa są to
                                                    wtedy jest dialog z liścmi.
                                                    Tymek ostatnio zwolnił przyrost i waży "tylko" 7120 a był bardzo
                                                    duży na początku, ale za to ma 67 cm czyli długi i chudy, jak tata smile
                                                    W sobotę byliśmy na weselu i spał smacznie od 19 do 1:30 w salce
                                                    obok parkietu.
                                                    Za tydzień wprowadzamy warzywka bo będę musiała od paźdxiernika
                                                    zostawić go z babcią na kilka godzin i lekarka powiedziała, że woli
                                                    żebym mu dawała warzywa i owoce niż mleko modyfikowane, a ściąganie
                                                    nie bardzo mi wychodzi. iekawe czy będzie jadł bez problemów.
                                                    Pozdrawiam.
    • agnieszkowska Re: Maj 2008 02.09.08, 13:00
      czesc dziewczyny!minely juz 3 m-ce od "wysypu majowych dzieciaczkow" w tym tez
      mojego synka.Samuel urodzil sie 26 maja,3770 i 52cm.Teraz to juz duzy facet,wazy
      o zgrozo ponad 7kg,jest wesoly i spokojniutki.pozdrawiam wszystkie majoweczki,Aga
      • maleninki Re: Maj 2008 02.09.08, 15:54
        gratulacje mały wielki facet i imię piękne! moję dziecię ledwo 6kg dobija a
        zaraz (10) skończy 4mce. ale mamy problemy z jedzeniem w dzień-nie chce cyca i
        płacze.. chore uszy wykluczone, alergia też sad jutro jeszce do imidu do
        neonatologa idziemy. w życiu nie łaziłam tyle po przychodniach.
        Pozdrowienia!
        • agnieszkowska Re: Maj 2008 02.09.08, 22:06
          witaj maleniki,moze twoje malenstwo ma gazy i kolki?moj tak mial ale
          krotko,ciagle plakal i nie chcial jesc.Dopiero jak mu przeszlo to lapal
          cyca.Zreszta cycoholik z niego niezly,zreszta widac po wadze,hehe.Teraz z kolei
          zaczelismy z zabkowaniem,slini sie jak pies buldog,wszystko pcha do buzi i widze
          ze go to meczy,czasem daje paracetamol wtedy jest spokojniejszy.Coz,taki nasz
          matek los,jakos musimy to przejsc,a ja juz trzeci raz ;-D,pozdrawiam
          • emilisitos kto nas przebije?:)))) 03.09.08, 10:37
            Dzisiaj byliśmy na szczepieniu, Gabryś ma 13 tyg i 4 dni.
            Waży o zgrozo- 7850 , waga ur 3100big_grin
            Ktośnas przebije?
            Mały tylko na cycku, mało płacze, chowa się dobrze, jest grzeczniutki i kochaniutki.
            NOsi rozmiar 74, ale kupuję 80 smile
            Nocek nie przesypia, przynajmniej 2 razy musi zjeść-i chyba dlatego taki bysioreksmile
            pozdrawiam wszystkie mamusie!!smile
            • speedymika krystepaniejezusicku :D 03.09.08, 10:47
              Olcia z tych szczuplejszych, za to jest długa dosyc. Nosi 68, czasem cos na 74.
              Dzisiaj zaczęłam nową kurację. Lekami homeopatycznymi. Lekarka u której bylismy
              ostatnio ma teorię, że ta cała alergia to sprawa wtórna, a pierwotnym problemem
              który trzeba wyleczyć, to adenowirus plus grzybica układu pokarmowego.
              zobaczymy. Biorąc pod uwagę koszt tej kuracji, musi byc piekielnie skuteczna wink

              Też mam dziecko - anioła. Przewrociła mi się raz na plecki a raz na brzuszek.
              Grzechotkami już operuje swobodnie, w każdej pozycji smile
              Hitem jest lusterko, sflaczały szeleszczący balon, oraz listki drzew smile
              • maleninki super te nasze majóweczki :) 03.09.08, 17:18
                my dziś z imidu wróciłyśmy-zaliczałysmy alergologa i poradnię laktacyjną.
                dziecko zdrowe, a w ciągu 2 tyg ledwo 100g przybrała sad 5880 waży. też nosi 74.
                tylko apetytu brak.. dokarmiam ją ostatnio w dzień moim mlekiem z butli to za 1
                razem zje 30ml i koniec...ehhh poza tym jest super sprężyna z niej smile kręci się
                w kółko:plecy-bok-brzuch i z powrotem wink ostatnio śpiewa ze mną (heheh a nie
                wierzyłam jak mąż mi powiedział, że strasznie zawodzę)a śmieje się na głos, że
                hohoho smilefajnie,że tyle tych majowych dzieciaczków smile
      • gosia1775 Re: Maj 2008 03.09.08, 23:23
        Witam wszytkie mamy majowych bobasów
        Dopiero trafiłam na to forum, mój Barti urodził się 20.05.2008,
        3850g i 59cm, całkiem spory bobas...a teraz 5700g zaledwie(w ubiegły
        piątek był ważony). Taki z niego niejadek.
        pozdrawiam
        • marzenka31xxx Re: Maj 2008 04.09.08, 08:56
          Buziaczki dla wszystkich naszych maluszków!!!
          Dziewczyny mam zapytanie czy któryś z waszych syneczków ma stulejkę?
          Na ostatniej wizycie lekarz stwierdził u Fabiana stulejkę. Czy to przejdzie
          samo-czy będzie trzeba robić zabieg? Pierdoła nie dopytałam się i teraz się
          zastanawiam. A z innej beczki-czy macie już okres? Rodziłam 24 maja, karmiłam 2
          miesiące a potem już cyc tylko na deserek,od jakiegoś tygodnia wyduszam tylko
          kilka kropel pokarmu a okresu nadal brak. Byłabym wdzięczna za wasze odpowiedzi.
          Pozdrawiam!!!
          • agnesik190 Re: Maj 2008 05.09.08, 18:31
            Ja okresu jeszcze nie mam, ale cały czas karmię piersią.
          • maleninki Re: Maj 2008 06.09.08, 12:01
            jak byłam ostatnio u mojego gina po pierwszą receptę na cerazette, to nawet nie
            zapytał o mój okres... tak pomyślałam, że chyba czas na zmianę lekarza big_grin
          • speedymika Re: Maj 2008 09.09.08, 08:40
            karmię cały czas, okres dostałam dokładnie 4 tyg po porodzie i miałam juz 3 razy smile
            • emilisitos Re: Maj 2008 09.09.08, 09:00
              kurde ciekawe od czego to zależy, ja też karmię cały czas 14 tyg, a okresu nie
              mam do tej pory..
        • maleninki Re: Maj 2008 04.09.08, 22:05
          no rozumiem moja z 10 maja i też 6kg nie waży ale dziś w dzień 4 razy jad la
          cyca! pierwszy raz od 2 tygodni bez marudzenia i prężenia się!
        • agnesik190 Re: Maj 2008 05.09.08, 18:30
          Mój Adaś też z 20.05. Teraz waży 6610.
          • e-sylwia77 Re: Maj 2008 06.09.08, 14:10
            nasz Michał(29maja)waży 7900 i ma 62cm.taki mały Pudzianowskismile))
    • agnesik190 a jak ze spaniem? 10.09.08, 08:49
      Mój mało śpi, urządza sobie tylko takie drzemki 30-40 minutowe w dzień.

      W nocy też się pogorszyło, było 1-2 karmienie, a teraz budzi się 3-4 razy.
      • maleninki Re: a jak ze spaniem? 10.09.08, 14:15
        u nas spanie jest komfortowe big_grin w nocy od 20.30 do 4-5 rano, potem mleczko i
        dalej do 7-8. a w dzień ok 11 40min, 14-16 i na spacerze po 17 40 minut smile
        • emilisitos straszny katar pomocy!!!! 11.09.08, 10:22
          mały chyba się zaraził od męża. Wczoraj zadzwoniłam do szpitala i rozmawiałam z
          pediatrą, kazała 3 razy nasivinem , a do tego sól morska i odsysać. Na szczęście
          wszystko mam w domku, ale mały i tak się krztusi...
          znacie jakieś domowe sposoby,żeby mu pomóc?
          • speedymika Re: straszny katar pomocy!!!! 11.09.08, 12:04
            pare kropel Twojego mleka do noska, po 2-3 razach podobno przechodzi
            • agar2208 czy rozszerzacie dietę? 12.09.08, 23:44
              Mój Oluś 15-stego skończy 4 miesiące. Od około 2 tyg wprowadziłam jabłko i
              jabłko z marchewką. Na razie je niezbyt chętnie.
              A jak jest u Was???
              • speedymika Re: czy rozszerzacie dietę? 13.09.08, 10:19
                nie, po pierwsze Olka jest alergikiem i wskazanie jest żeby karmic wyłącznie
                piersią do 6 mcy, a po drugie uważam że nie ma co się spieszyć aaa i jeszcze
                gdzies czytałam że niedobrze jest zaczynać od owoców...
                • agar2208 Re: czy rozszerzacie dietę? 13.09.08, 12:45
                  ile ludzi tyle opini. Mi moja pediatryczka poleciła, zeby zaczą podawac już pod
                  koniec 3 mc wlaśnie owoce
                  • maleninki Re: czy rozszerzacie dietę? 13.09.08, 22:21
                    nam pediatra powiedziała, że jak młoda nie będzie lepiej przybierać, to od 5mca
                    zaczniemy wprowadzać nowości, ale najpierw coś o marchewce mówiła.. na szczęście
                    młoda odzyskała apetyt i w oczach się zaokrągla big_grin w pon idę ją zważyć
                    • imogaine Re: czy rozszerzacie dietę? 16.09.08, 20:59
                      Od niedzieli podaję Tymkowi marchewkę. Je nawet chętnie, dziś zjadł
                      pół słoiczka małego, trochę później ulewa, ale to dopiero 3 dni.
                      Moja lekarka poleciła mi wprowadzanie warzyw i owoców już teraz bo
                      ja muszę trochę pracować od października a ściąganie mleka nie
                      bardzo mi wychodzi i chciałam dawać modyfikowane raz dziennie, ale
                      ona powiedziała, że lepiej będzie dawać warzywa. Przynajmniej zaczął
                      częściej robić kupę a nie raz na tydzień i już tak sie nie męczy. A
                      no i złamałam sie i dałam smoczek, bo wszystko pakował do buzi i
                      zasypiał z kciukiem w ustach,jest dużo lepiej i spokoniej nawet na
                      upiornych do tej pory spacerach.
                      Za to zazdrość starszaka sięga zenitu. Co robią Wasze starszaki? Bo
                      mój brata najchętniej by komuś oddał.
    • maleninki a jak się czują majowe mamy? 13.09.08, 22:25
      bo u mnie ciągle kiepsko.. krocze ciągle nie zagojone, cały czas padam ze
      zmęczenia, mam zawroty głowy, drętwieją mi kończyny, jak pofolguję sobie z dietą
      to tyję w tempie błyskawicznym, a i tak noszę teraz rozmiar 42 (wcześniej 36) sad
      z młodą teraz mam spokój, więc zaczynam biegać po lekarzach ze sobą.
      • agnieszkowska Re: a jak się czują majowe mamy? 13.09.08, 23:09
        Ja juz dawno sie czuje swietnie,krocze zagoilo sie calkiem po okolo miesiacu,u
        ciebie to chyba za dlugo trwa moze raczej wybiez sie do gina.Co do wagi to nie
        jest zle ,ale musze jeszcze zrzucic ze 3 kg zeby wbic sie we wszystkie ciuchy
        sprzed ciazy winkJedyne co mnie meczy do zmeczenie ,niewyspana ciagle
        jestem.Okresu jeszcze nie dostalam bo cyckujemy,moich dwoje starszych dzieci
        karmilam tez piersia az dwa lata i okres dostawalam dokladnie po poltora roku
        wiec teraz tez tak pewnie bedzie.Moj maly ma 3,5 miesiaca i gdybym mu pozwolila
        to by sam siedzial taki jest silny ale lekarka zabronila jeszcze sadzac
        samego,tylko z podtrzymywaniem.Musze z nim doslownie walczyc bo sam sie podnosi
        z pozycji pollezacej,to ja go wtedy z powrotem na plecy i jest wrzask,hehe
        • maleninki Re: a jak się czują majowe mamy? 13.09.08, 23:16
          byłam u gina, powiedział że rana czasem i pół roku się potrafi ślimaczyć, dał
          gynalgin i kazał przyjść jak 2 opakowania zużyję. ehhh zazdroszczę Ci tych
          ciuchów sprzed ciąży-byłam dziś na zakupach i jakoś nic w moim rozmiarze nie
          znalazłam, bo jak już coś było to takie jakieś babcine wink a Nina też chętna do
          siadania. super zwinne te maluchy smile
          • agar2208 Re: a jak się czują majowe mamy? 14.09.08, 16:09
            Ja miałam cesarkę. Rana już dawno się zagoiła i już mało co ją widac.
            Synuś ma 4 miesiące i już od dawna przesypia mi prawie całe noce.
            Czuję się świetnie. Doszłam już do wagi sprzed ciąży i wchodzę w stare ubrania.
            Czasami tylko piecze mnie cewka od cewnika , mam nadzieję, że w końcu to przejdzie
            • maleninki ehhh, zazdroszczę... 14.09.08, 19:14
    • agnieszkowska Re: Maj 2008 14.09.08, 22:05
      UWAGA!!! kobitki,zalozylam na "naszej klasie" konto pt"dzieciaczki z maja
      2008-CALY SWIAT" wysylajcie zaproszenia!!!
      • emilisitos Re: Maj 2008 16.09.08, 08:46
        wysłałam jako pierwsza się wpisałambig_grin
        fajny pomysłsmile w końcu się "zobaczymy"smile
        a co do samopoczucia...
        hmm u mnie średniawo. Wszystko zagoiło się po ok 4 tyg (rodziłam naturalnie),
        ale przytyłam w ciąży 30 kg, straciłam dopiero 20, 10 jeszcze wisi na brzuchu,
        udach, tyłku...nie mogę na siebie patrzeć.
        Mieszczę się w rozmiar 42,44...sad
        w 1 rocznicę naszego ślubu mamy chrzest małego i boję się że wyjdę okropnie na
        zdjęciachsad
        karmię tylko piersią, więc niby powinnam chudnąć, a tu nicsad
        24 września mały będzie miał 4 miesiące.
        Strasznie jestem ciekawa ile Was się zgłosi do profilku na naszej klasiesmile
        • maleninki Re: Maj 2008 16.09.08, 11:25
          i ja się wpisałam smile
          emilisitos, jak zrzuciłaś te 20kg? ja ostatnio chciałam sobie coś ładnego kupić
          i rozmiarów w ulubionym sklepie na mnie nie było. w depresję wpadam jak idę na
          zakupy ubraniowe, a tu zima idzie i trzeba się zaopatrzyć w nowe rzeczy, w
          zeszłoroczne się nie mieszczę.. unikam robienia mi zdjęć jak ognia!
          • agar2208 coś nas mało na naszej klasie ;) 16.09.08, 12:18
            Fajny pomysł z tym profilem na naszej klasie, niestety jest nas tam strasznie
            malutkosmile
            • emilisitos Re: coś nas mało na naszej klasie ;) 16.09.08, 13:50
              same zeszły jakoś te kg...ale i mi jeszcze 10 które strasznie widać...
              ja nabrałam w ciąży strasznie dużo wody, także te 20 kg, to zapewne było jej
              sprawkąsmile
              • miocaro Re: coś nas mało na naszej klasie ;) 28.10.08, 12:54
                Witajcie dziewczyny jaki jest ten profilek na Naszej Klasie chętnie się zapisze smile
            • emilisitos ślicznego masz dzidziusia:) 16.09.08, 13:54
              smile)))))))) i z Ciebie też całkiem fajna mamusia;P
              • agnieszkowska Re: ślicznego masz dzidziusia:) 16.09.08, 20:39
                Fajnie ze sie wpisujecie na NK dziewczyny!!!A ja zalozylam konto i nawet nie
                wyslalam sobie zaproszenia,hehe ale zrobilam to przed chwila,napewno mnie
                poznacie po trojce dzieci ;-D!
                • imogaine Re: ślicznego masz dzidziusia:) 16.09.08, 21:09
                  Wysłałam zaproszenie smile
                  Ile lat maja Twoje starszaki?
                  • agnieszkowska Re: ślicznego masz dzidziusia:) 16.09.08, 21:36
                    Najstarsza corka w styczniu skonczy 9 lat a starszy synek ma 3,5 roku.
                    • agnieszkowska Re: ślicznego masz dzidziusia:) 16.09.08, 21:39
                      Ja jeszcze nie rozszerzam diety,moj maly i tak jest gruby.Raz podalam mu
                      jabluszko ze sloiczka to wyplul smile poczekam wiec jeszcze troche
                      • agnieszkowska Re: ślicznego masz dzidziusia:) 16.09.08, 21:55
                        zaproszenie przyjete!kurcze moj maly tez robi kupe rzadko,co 5,6 dni.moze
                        sprobuje dac mu marchew jak Ty.Co do zazdrosci to jest niezle,Corka to w ogole
                        mi pomaga,jest juz duza a sredniak nawet nie jest specjalnie zazdrosny,moze
                        dlatego ze ma siostre?Jak on sie urodzil to mloda miala 5 lat i byla cholernie
                        zazdrosna,mysle ze to zalezy ktore jest dziecko w kolejnosci.
                        • agar2208 śliczne te Wasze dzieciaczki :) 16.09.08, 22:26
                          • agnieszkowska Re: śliczne te Wasze dzieciaczki :) 16.09.08, 23:41
                            pociechy sliczne i mamuski tez niczego sobie!
                            • emilisitos Re: śliczne te Wasze dzieciaczki :) 17.09.08, 11:12
                              też jestem tego zdaniasmile
                              • maleninki Re: śliczne te Wasze dzieciaczki :) 17.09.08, 11:47
                                fajnie wyglądacie dziewczyny a dzieciaczki przesłodkie smile
    • speedymika Re: Maj 2008 17.09.08, 16:53
      dziewczyny, nie wiem czy wiecie ale jest jeszcze jedno "skupisko" majówek, o tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48819
      jest to forum zamkniete wiec trzeba ładnie się usmiechnąć smile
      ale fajnie tam jest i polecam smile

      na nk wlasnie wysłalam zaproszenie. smile
      • emilisitos Re: Maj 2008 20.09.08, 07:34
        Dziewczyny jak tam u Was ze snem?
        bo ja śpię w nocy po 4 godz góra, żeby jeszcze na jeden raz,nie-tak po
        godzinkach.. Mały ostatnio zrobił się marudny,nie chce spać w nocy, tak od 2 ,
        to tylko czeka aż się odezwę,żeby otworzyć oczka.
        Pewnie to skok rozwojowy, ale ciekawa jestem, czy któraś przechodzi coś takiego?
        niedługo nie wyrobię ze zmęczenia...
        • agnieszkowska Re: Maj 2008 20.09.08, 08:31
          Nie jestes sama,ja tez padam na rylo wink Moj maluch budzi sie na jedzenie ze 3
          razy,a ostatnio ma katar i w ogole marnie sypia.W dodatku starszaki tez zrywaja
          sie z kurami takze cierpie na ciagly brak snu sad
          • emilisitos Re: Maj 2008 20.09.08, 11:22
            mój też już ponad tydzień ma katarek, strasznie go męczy, mam aspirator i wodę
            morską, poza tym nasivin, ale nim można tylko góra 5 dni.
            W tej chwili jesteśmy na etapie chamskiego kataru, który zapycha noseksad
            • e-sylwia77 Re: Maj 2008 20.09.08, 11:38
              witamsmileja również od ponad tygodnia,przeżywam zarwane nocesad((było
              super,a teraz poprostu szkoda gadać.na dodatek starsza poszła do
              przedszkola i przywlokła katar,cała rodzina chora...tez czyszczę
              nosek wodą morską i otrywinem,ale niewiele to pomagasadoczy same się
              zamykają,ale co zrobić...trzymajcie się mamuśki,może niedługo się
              polepszy.
              • agar2208 Re: Maj 2008 20.09.08, 17:08
                mój Olek przesypia prawie całą noc. Usypia około 22.00 , budzi się około 2.00 i
                śpi aż do 7.00. Mam nadzieję, że mu się nie zmieni. A zapomniałam dodac,ze ja
                naje sie o 7.00, to spimy jeszcze sobie do 9.00. (15-stego skończył 4 mc.)
                • emilisitos Re: Maj 2008 20.09.08, 17:17
                  łoo takiej to pozazdrościć...sad
                  też tak chcęsad
                  buuuu
                  • imogaine Re: Maj 2008 20.09.08, 17:33
                    To widzę, że nie tylko u mnie skok rozwojowy. Tymek przesypiał już
                    noce a ostatnio budzi się nawet o 23, co mu się już dawno nie
                    zdarzało, potem ok 2-3, i później jeszcze też tylko nie wiem o
                    której bo wtedy już śpi ze mną i nie kontroluję czasau. Poza tym w
                    dzień marnie śpi i ciągle chce jeć, co godzinę, 1,5 - stąd myślę że
                    to skok rozwojowy. I jeszcze starszak chory i siedzi w domu,
                    zwariować można.
                    • emilisitos mamin cycek:) 21.09.08, 08:48
                      Mój od początku miał wieelki apetytsmile
                      NIc tylko przy cycku, ja rozumiem że w pierwszych tygodniach zycia tak jest,że
                      dzieco wisi na mamie.
                      Ale mój Gabi ma już 16 tyg, kurka wodna to przecież 4 miechy, a on dalej poza
                      cycem świata nie widzismile
                      • maleninki Re: mamin cycek:) 22.09.08, 13:24
                        moja ma 19 tygodni i całkiem odrzuciła cyca ostatnio... tylko z butli
                        odciągnięte mleko popija-nie nadążam odciągać... a już było tak pięknie i jadła
                        normalnie.. ehhh czuję się odrzucona i niechciana przez własne dziecko.. wink
      • agnieszkowska Re: Maj 2008 23.09.08, 17:07
        Ja sie "usmiechnelam" i niestety nie przyjeto mnie na to forum,dostalam maila ze
        moje zgloszenie zostalo odrzucone,ciekawe dlaczego?
        • emilisitos Re: Maj 2008 23.09.08, 18:55
          Aga no co Ty, źle Ci na naszymwink?
          • agnieszkowska Re: Maj 2008 23.09.08, 21:13
            smile)) No wlasnie,nasze forum jest najlepsze,nie bede sie pchac tam gdzie mnie
            nie chca! pozdrawiam
            • maleninki nasze forum najlepsze 24.09.08, 12:17
              ja nawet nie zamierzam się uśmiechać do nich smile jakoś nie pasują mi takie kręgi
              wzajemnej adoracji. pewnie jeśli miałabym odmienne zdanie niż założycielka
              forum, to zostałabym wyrzucona..
              nawracam Ninę na cyca i powoli nawet wychodzi smile niestety obawiam czy jeśli
              rozpocznę leczenie zapalenia tarczycy to czy będę mogła dalej karmić piersią. a
              co u Was dziewczyny?
              pozdrowionka!
              • emilisitos Re: nasze forum najlepsze 25.09.08, 09:33
                no to powodzenia z tym nawracaniem!smile
                pewnie,że nasze forum najlepszewink
                U mnie mamy chyba skok rozwojowy, bo mały jest marudny ,przed każdą drzemką jest
                lament, rączki, kołysanie, wcześniej tego nie było..a już na pewno nie w takim
                stopniu. Myślałam,że to ząbki, ale pani doktor popatrzyła i stwierdziła,że
                jeszcze blade dziąsełka.
                No ale mimo wszystko młody wkłada wszystko, a najbardziej rączki do buzi, nawet
                moje, krzycząc przy tym;/
                • speedymika Re: nasze forum najlepsze 25.09.08, 12:29
                  u nas szalenstwo cyckowe, aż poleciałam do pediatry dzisaij, bo juz się
                  wystraszyłam że pokarm trace czy cos... co godzina cycek, w dzień i w nocy...
                  ale podobno mam przetrwac i bedzie lepiej smile
                  mała wazy 6300 (19 tydzień), obraca się już z brzuszka na plecy i czasem
                  odwrotnie, siada jak się ją chwyci za rączki (aż pediatra sie wystraszyła, tak
                  szybko się podciągnęła), no i to chyba wszystko z osiągnieć ostatnich dni.
                  chrzciny mamy za sobą, było fajnie a mała grzeczniutka aż ksiądz pochwalił smile
                  a co do tamtego forum to ja tam się dość porządnie na początku ścięłam i miałam
                  mocno mieszane uczucia do nich, ale teraz jest sympatycznie (prawie jak tutaj) wink

                  no a żeby nie było tak miło to w poniedziałek prezes mojej firmy (już
                  ex-firmy....) zwolnił wszystkich z pracy, jak skończę wypoczynkowy dostanę
                  również wypowiedzenie sad
                  ale może to jakiś znak że mam z Olka siedziec a nie do pracy latac smile
                  • maleninki Re: nasze forum najlepsze 25.09.08, 15:37
                    niedobrze z tą pracą.. sad a na wychowawczy nie możesz pójść? złożyć teraz
                    podanie, to nie będą mogli Cię zwolnić.
                    ja wybieram się na wychowawczy na 1,5 roku, ale w firmie zamierzam powiedzieć o
                    tym dopiero w październiku sad zaraz po porodzie już do mnie wydzwaniali, kiedy
                    wrócę.. początkowo chciałam małą zostawić z teściową, ale teraz jakoś nie mam do
                    tego serca.. chyba się od niej uzależniłam big_grin
                    my dopiero przed chrztem.. potencjalny tato chrzestny, stwierdził, że musi się
                    zastanowić czy chce pełnić tę funkcję.. rodzony brat męża.. grrrrrrr u mnie w
                    rodzinie jest zwyczaj, że dziecku się nie odmawia, więc bardzo mi przykro z tego
                    powodu.
                    • speedymika Re: nasze forum najlepsze 25.09.08, 16:24
                      hehe u nas to chrzestna (siostra męża) nabyła wątpliwości, nawet osobiście nie
                      miałam nic przeciwko żeby zrezygnowała wink, ale ostatecznie się zdecydowała...
                      też to dla mnie dziwne, bo to wyróżnienie przeciez...
                      za to chrzestny (mój brat) na dzień przed chrztem o 20-stej wieczorem nie miał
                      ani zaświadczenia, ani spowiedzi, ani świecy... ale udało mi się to załatwić,
                      kosztem masy nerwów i stresu...
                      na wychowawczy nie chcę, bo nie ma z tego kasy, poza tym w takim szczególnym jak
                      ten, przypadku - mogą mi dać wypowiedzenie podczas wychowawczego (sprawdzałam).
                      • agnieszkowska Re: nasze forum najlepsze 25.09.08, 18:29
                        Slicznie wygladala twoja Olunia na chrzcie wink My jeszcze nie wiemy kiedy
                        ochrzcimy malego,moze dopiero w maju razem z komunia corki bo wtedy przyjedzie
                        rodzinka,niestety jak sie mieszka za granica to wszyscy sa daleko sad
                        • marzenka31xxx Re: super pomysł z naszą klasą 26.09.08, 12:07
                          Witajcie wkońcu zobaczymy siebie i nasze pociechy. Dziewczyny dostałam wreszcie
                          okresu i wycierpiałam się za wszystkie czasy!! Zamierzam założyć sobie
                          spiralę-Mirenę- czy macie jakieś zdanie na jej temat? Oczywiście za jakieś dwa
                          miechy jak pójdę do roboty-bo to tyle kasy!! Ale trzeba -bo na trzecie szczęście
                          tym bardziej mnie nie stać. Mój Fabianek usypia po kąpaniu i karmieniu butlą Nan
                          2 z kleikiem ryżowym-(co jest syte) o 20.30 i przesypia do 3,4 rano-butla z
                          mlekiem i 6,7. Więc nie jest źle. Rozszerzam mu jedzonko dałam mu kilka łyżeczek
                          marchewki z ziemniakami przez 2 dni-więcej było na nas niż połknął-wypluwa,
                          chyba łyżeczką mu nie odpowiada-bo jak przelałam do butli-to było super,z kaszką
                          to samo. Zobaczymy jak pójdzie dzisiaj. Zaraz wchodzę na NK i pooglądam sobie
                          majóweczki!! Pozdrowionka!!
                          • marzenka31xxx Re: super pomysł z naszą klasą 26.09.08, 12:24
                            Zapomniałam dodać,że wysłałam zaproszenie-Marzena Wasilewska. I jak u was z
                            ząbkami? Mój mały ma 2 i chyba idą mu następne bo znowu jest marudny i pcha
                            wszystko co popadnie do buzi!!
                            • speedymika Re: super pomysł z naszą klasą 26.09.08, 13:07
                              u nas nic nie widac ale moja Mama mowi że tak nerwowo gryzie gryzaka że chyba
                              już czuje dziąsełka i niedługo się zacznie.
                              • maleninki Re: super pomysł z naszą klasą 26.09.08, 21:40
                                Speedymika, córa strasznie podobna do Ciebie smile aż miło popatrzeć smile
                                u nas też jeszcze nie widać ząbków, i w sumie jakoś specjalnie nie gryzie nic..
                                standardowo wszystkiego musi sprobować, a najsmaczniejsze ostatnio są ninkowe
                                stopy chociaż skarpetkami zdejmowanymi własnoręcznie też nie gardzi smile
                                poza tym przed jedzeniem wydaje dźwięk: mmmmmymyamamm big_grin komedia po prostu.
                                korzystamy z pięknej pogody i jak najczęściej przebywamy na dworku, jedno drzewo
                                na naszej trasie spacerowej zżółkło i dziś nina aż ze zdziwienia zrobiła wielkie
                                oczy i powiedziała uaaaaa wink rozbraja mnie jakie to małe jest kumate smile u
                                emilisitos to chyba dalej piękna pogoda?
                                a z nawracaniem na cysia jest różnie, na ogół chętnie coś possie, ale tylko to
                                co dobrze wypływa na początku, tłustego mleczka z później już nie chce. wypija
                                z cyca ok 100 ml i potem jeszcze 60-80 odciągniętego z butli, i przestała
                                przesypiać noce-budzi się co 1,5 godziny na jedzonko-mąż twierdzi, że to
                                dlatego, że ją 'głodzę' na cycu zamiast od razu podać butlę... to dopiero
                                wsparcie, a ja nic prawie nie mogę w domu zrobić bo jak nie odciągam mleka, to
                                bawię się z młodą lub karmię smile
                                pozdro dziewczyny smile
                            • maleninki Re: super pomysł z naszą klasą 26.09.08, 21:43
                              to szybko mu te ząbeczki wyszły smile a jak znosi czyszczenie? czy czekasz na
                              kolejne 2 żeby zacząć przemywać?
                              • imogaine Re: super pomysł z naszą klasą 27.09.08, 16:37
                                No właśnie, strasznie szybkie te ząbki.
                                Mój starszak miał pierwszy zabek w 8 miesiącu, więc teraz też nie
                                oczekuję wcześniej. U mnie za to chorowanie. Starszy już powoli
                                zdrowieje, mały na antybiotyku ech, nie ma to jak dziecko w żłobku
                                lub przedszkolu.
                                Strasznie fajnie jest obserwować jak maluch się śmieje gdy starszak
                                skacze po łóżku. Wogóle Tymek jest bardzo zainteresowany swoim
                                starszym bratem, tym co robi i jego zabawkami. Szkoda, że nie ma tak
                                pozytywnego odzewu z drugiej strony, ale myślę, że trzeba poczekać
                                dopóki nie będą się mogli razem bawić, wtedy starszy powinien w
                                końcu zaakceptować brata.
                                Mam nadzieję.
                                • agar2208 Re: super pomysł z naszą klasą 28.09.08, 11:55
                                  A mnie i mojego Olka dopadł katarsad Olo przechodzi dosyc dobrze, tylko troszkę
                                  rzęzi mu w nosku, ładnie połyka syropek. Gorzej ze mną. Cieknie mi z nosa, bolą
                                  zatoki . Masakra sad Pediatra wypisała też dla mnie leki homeopatyczne, ale słabo
                                  działają.
                                  • marzenka31xxx Re: super pomysł z naszą klasą-do roboty!! 28.09.08, 20:56
                                    Dziewczyny logujcie się na naszej klasie!!!
                                    • emilisitos po chcinach:) 29.09.08, 08:14
                                      Tak więc my już po Chrzcinachsmile piękna pogoda dopisała, mały był -o dziwo-
                                      grzeczniutki jak aniołeczek. Prawie zjadł swoja szatkęsmilew piatek byliśmy na mszy
                                      to było wielki darcie , tak sie bał głosu księdzawink
                                      ehhh wreszcie po wszystkimsmile
                                      buźki dla wszystkich majóweksmilekisskisskisskisskiss
                                      • agnesik190 Re: po chcinach:) 03.10.08, 09:12
                                        A u nas przed chrzinami - 12 października.
                                        ZXakatarzeni jesteśmy wszyscy, starszak z przedszkola coś
                                        przyciągnął.
                                        Zaproszenie wysłałam na naszej klasie.

                                        Adaś waży 7kg.
    • maleninki Re: Maj 2008 07.10.08, 12:47
      Dziś było szczepienie, więc i ważenie i mierzenie: 6700g i 70 cm smile Nina nawet
      bardzo nie płakała a teraz śpi słodko przytulona do króliczka smile mamy zacząć
      wprowadzać jabłuszko z kaszką manną i inne owoce, a w listopadzie zupkę warzywną
      i warzywka smile
      • agar2208 Re: Maj 2008 08.10.08, 00:00
        My tez dzisiaj bylismy na szczepieniu.Olek waży 6400. Długości nie miezyli . Też
        prawie wcale nie płakał. Słoiczki wprowadziłam juz jakiś czas temu. Samego
        jabłka nie chciał jes, bo kwasne. Wcinał natomiast jabłko z marchewką. Wczoraj
        dostał pierwszy raz zupkę jazynową ze słoiczka. Najlepiej jednak smakuje mu
        marchewka z ryżem.
        Nie chce natomiast poc z butelki. Od urodzenia ani smoczka, ani butli nie weźmie
        do ust. Nie ma to jak cycuś wink
        • emilisitos Re: Maj 2008 09.10.08, 09:47
          o matko i córko!!!!
          To mój synuś jest gigantem!!!
          ur24 maja, czyli pod koniec miesiąca, a 5 tyg temu ważył prawie 8 kg, w
          przyszłym tyg mamy szczepienie, także napiszę ile teraz dokładnie...
          Ubranka nhosi już raczej 80, 74 jest ciut za ciasne.
          Póki co tylko cyc, smoczka ani butli od początku nie ruszył...
          • maleninki Re: Maj 2008 09.10.08, 15:01
            kawał chłopaka po prostu wink moja chudzinka drobinka-pewnie po tatusiu, leniuszek
            piersiowy pije z butli odciągane mleczko, a teraz ze smakiem wsuwa marchewkę z
            jabłuszkiem wink
    • maleninki a jak Wasze maluchy przesypiają nocki? 09.10.08, 21:55
      u nas ostatnio tragedy, wołanie o jedzonko co 40min-1,5 godz. wczoraj
      sprawdzałam butelką-wypija w nocy 450ml.. szok!
      • emilisitos Re: a jak Wasze maluchy przesypiają nocki? 12.10.08, 13:49
        ojjj u mnie to samo od dawna,ok 19-20 kąpiel, 1 pobudka na cyca ok 23, potem
        00:30, no i od 3 już wiercenie się, nie chce spać...ehhh
        nie przespałam jeszcze od początku całej nocy, nawet połowy.
        Od jakiegoś czasu codziennie boli mnie głowa , mam zawroty i czasami mdłości(nie
        jestem w ciąży, robiliśmy test, zaczęłam teraz Azalię-tabl. anty, które można
        brać karmiąc piersią).
        • agar2208 Re: Maj 2008 12.10.08, 20:39
          Mojemu synkowi (za 3 dni skończy 5 mc.) Wykluł się właśnie pierwszy ząbek. smilesmilesmile
          • maleninki Re: Maj 2008 13.10.08, 13:58
            gratulacje! u nas ani, słychu ani widu ząbeczków.
        • maleninki Re: a jak Wasze maluchy przesypiają nocki? 12.10.08, 20:45
          pewnie przemęczenie, polecam magne +b6 500 1 tabletka dziennie i picie soku
          pomidorowego, endokrynolog mi to zaleciła, właśnie na zmęczenie, bo dopóki
          karmię piersią nie możemy zacząć leczenia hormonalnego.. na wszelki wypadek zrób
          sobie też podstawowe badania- z własnego doświadczenia wiek, jak trudno zajmować
          się dzieckiem, kiedy mama czuje się źle. trzymam kciuki, żeby wszystko
          szybciutko wróciło do normy smile
          od tygodnia wprowadzam Ninie nowości, je marchewkę, jabłuszko, kleik ryżowy
          Bobovity na wodzie, dziś dałam jej jabłuszko z manną. w piątek, kiedy dostała po
          raz pierwszy kleik, to oobudziła się w nocy tylko 2 razy, wczoraj też spokój, a
          dziś rano spała do 8.00 co jej się już dawno nie zdarzyło.. w tym tygodniu
          planuję jakieś warzywko dodać i kaszkę Hippa na noc.. powiem szczerze, że przez
          te moje problemy zdrowotne i wybryki młodej, przez które jesteśmy skazane na
          odciąganie, chętnie zakończyłabym karmienie piersią sad ale obiecałam sobie, że
          będę silna!
          mi gin przypisał cerazette sad drogie i od początku łykania pigułek przytyłam
          kolejne 2 kg - kolejna porażka...
          mimo wszystko jak patrzę na córę, to serce rośnie smile
          pozdrowionka
          • emilisitos :) 13.10.08, 19:37
            ja też karmię piersią od początku i gin przepisał mi tabl które mogą brać
            kobiety karmiącesmile Azaliasmile
        • agnieszkowska Re: a jak Wasze maluchy przesypiają nocki? 12.10.08, 21:36
          Jakbym widziala siebie Emilka sad wlasnie ja tez mam zawroty glowy i czasem
          mdlosci,boli mnie kark i glowa,mysle ze to od zmeczenia bo tez malo sypiam,maly
          budzi sie dosc czesto w nocy a w dzien to chcialby byc ciagle noszony,normalnie
          zalamka.Boli mnie krzyz i rece bo niezly z niego klocek,tez juz prawie 8 kg
          wazy.Narazie jedziemy na samym cycu,lekarka mowi ze od 5 miesiaca zaczniemy
          wprowadzac nowe jedzonko.pozdrowionka
          • emilisitos test ciążowy 14.10.08, 08:51
            ja nawet zrobiłam wczoraj betaHCGwink na darmo wydałam 27 zł, bo wynik mam
            0,09smileczyli ciąży nie mam , a podejrzewaliśmy z mężem,mimo że test z moczu
            wyszedł negatywny.
            Wiesz moje dziecko waży ok 9 kg, dowiem się we czwartek-mamy szczepienie,ręce
            bolą strasznie, o kręgosłupie nie wspomnę.
            Zawroty i bóle głowy pewnie ze zmęczenia, ale i tak idę we czwartek do internisty.
            • imogaine maj 14.10.08, 09:50
              Tymek ma dwa ząbki!!Dziś kończy 5 miesięcy. Jest małym leniuszkiem
              bo na razie przekręca się tylko na boczek. Od miesiąca je zupki ze
              słoiczków, jest już na etapie całego słoiczka. Ostatnio w nocy
              ciągle wisi na cycku, ale to podobno normalne, właśnie przeczytałam
              w kalendarzu rozwoju.Na szczęście śpi ze mną więc się wysypiam w
              miarę. Odkąd starszak poszedł do przedszkola moje życie wygląda
              zupełnie inaczej, mam więcej czasu dla małego i siebie i więcej
              cierpliwości do dzieciaków.
              Pozdrawiam serdecznie.
            • speedymika :) 14.10.08, 10:37
              a u nas Olcia już siada, wcina narazie ziemniaczka z marchewką i Sinlac. Nie
              wiem ile waży, pewnie ok. 7 kg. Zywiołowa jest bardzo, uwielbia się bawić na
              macie, turla się już i ma z tego mega radochę, na brzuszku spędza większośc dnia
              - tudzież na moich kolanach "pisząc' na klawiaturze smile
              Ząbki powoli idą, mieliśmy jedną całkowicie zarwaną nockę, i kilka dni
              marudnych, teraz przerwa, zapewne za pare dni znowu się zacznie... Dawałam
              Viburcol N, oraz smarowałam żelem, żel średnio pomaga ale czopki rewelka,
              szybkie i skuteczne, do tego bezpieczne bo to homeopatyczne smile

              Ja żadnych takich objawów o których piszecie, nie mam, mimo tej cholernej diety
              jakoś się calkiem nieźle trzymam smile
              Przestałam niestety chudnąć, waga zatrzymała się na 69 i nie chce w ogóle zejść
              w dół, rozpacz po prostu sad sad sad

              Za to Olka rewelacja jeśli chodzi o alergię to już praktycznie temat ogarnięty,
              homeopatia zdziałała cuda, dziecko bez krostek, plam, nie drapie się, nie ma
              suchej skóry, mimo że ja coraz częściej sobie pozwalam na odstępstwa od dietki
              (wołowinka, jajeczko...). Jestem przeszczęśliwa, to wspaniałe widzieć codziennie
              rano piękną, aksamitną buźkę i mieć swiadomośc że udało się pomóc dziecku smile

              Z innej beczki: wybieram się na Dni Noszenia www.dninoszenia.pl/
              może któraś z Was również zamierza tam wpaść? wink
              • agar2208 Re: :) 15.10.08, 10:17
                a co podajesz na alergię???? Mój Olek ma szorstkie zaczerwienione polioczki.
                Sterydy super działaja, ale tylko wtedy jak sie smaruje. Jak przestaje smarowa
                to wszystko powraca. Ja eliminowałam pokarmy, ale juz naprawde nie wiem na co go
                uczula. Ostatnio wyczytałam, ze Vigantol również może uczula, bo zawiera olej z
                orzeszków arachidowych. Do 2 mc podawałam m vit D , ale później nie mogłam dosta
                w aptece i przerzuciłam sie właśnie na Vigantol. Spróbuję teraz zamienic
                spowrotem na Vit D i zobaczę jakie będą efekty



                • speedymika Re: :) 15.10.08, 17:28
                  całą kurację opisałam tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=83897483&a=84028249
                  smile
                  • emilisitos po szczepieniu 18.10.08, 10:22
                    Mały waży 8700.Mieliśmy 2 wkłucia, do tego ped zleciła morfologię, jest wsio oki.
                    Za to u mnie po wizycie u internisty okazało się,że mam anemię, przewlekłą nerwicę, do tego grypę i rotawirusa...crying
                    • speedymika Re: po szczepieniu 19.10.08, 13:44
                      biedactwo, tulam mocno smile
    • emilisitos Re: Maj 2008 19.10.08, 07:57
      dostałam dzisiaj okres...crying
      • maleninki Re: Maj 2008 19.10.08, 20:28
        ojoj wszystko na raz sad <pocieszacz>
        • agnieszkowska Re: Maj 2008 19.10.08, 22:43
          No to rzeczywiscie musisz sie za siebie wziac,od urodzin malego nie masz dla
          siebie czasu i oto skutki smile
          • scotiaanka Re: Maj 2008 20.10.08, 21:26
            czesc Dziewczyny!

            nie bylo mnie tu juz 5 miesiecy, raczej zadna mnie juz nie pamieta z naszego
            forum ciazowego...

            moj synek Arturek wczoraj skonczyl 5 miesiecy i jest cudowny! 3 miesiace byly
            straszne, maly mial kolki, nie spal prawie wcale (po miesiacu pierwsza drzemka
            w dzien!), plakal bez konca, ja mialam klopoty z karmieniem/dokarmianiem i
            ogolnie ze soba - przez 3 miesiace dochodzilam do siebie po porodzie.

            a teraz jakby mi dzieci podmienili! Artek smieje sie non stop, zywy i pogodny,
            bawi sie sam, spi 2 razy dziennie, jestem bardzo szczesliwa mamusia.
            wazy 6145g, wlasnie go zwazylam. zabkow jeszcze nie ma. uwielbia bawic sie na
            macie, prawie siedzi, lubi tez swoja nowa zabawke - taka hustawke-bouncerka
            zawieszanego w drzwiach.

            klopoty za to inne. maz w depresji, juz na lekach. jego firma pada, ja cale dnie
            siedze w firmowych papierach, pisze listy, rozmawiam z pracownikami. nie mam
            czasu nawet mojego kochanego Artusia na spacer zabrac, a przeciez po to tu
            jestem! i kazdego dnia jakies zle wiadomosci, co dzien dowiaduje sie czegos
            okropnego o tej firmie, na ogol to wina mojego meza, ktory nie uwaza za stosowne
            legalizowania w niej czegokolwiek. do tego pogrozki od bylego pracownika,
            policja...
            a dzis ja probuje czytac o prawie pracy, Artek na dworze nie byl, ja zjadlam
            wylacznie sniadanie, bo albo Artek albo komputer, a moj maz gra sobie w ping
            ponga... grrrrrr!

            mam wyrzuty sumienia, ze zaniedbuje dziecko sad((((
            no i ogolnie smutno, sil brak sad((
            • maleninki Re: Maj 2008 20.10.08, 23:47
              witaj, to nie masz lekko sad może uda Ci się zmotywować męża, żeby jednak trochę
              pomógł? poczucie, że jest się przydatnym sprzyja walce z depresją, prawda-trzeba
              jeszcze chcieć być przydatnym big_grin życzę powodzenia!
              • emilisitos Re: Maj 2008 21.10.08, 07:39
                hej! ja pamiętam Twój nicksmile
                no dobrze to nie wygląda,ale przez wszystko trzeba przejść.
                Życzę Ci powodzenia i wytrwałości!!!
                A syncio przecież i tak czuje,że mam go kochasmile
            • speedymika Re: Maj 2008 21.10.08, 09:20
              hej hej!!!
              Ja cie pamietam doskonale, i bardzo niepokoila mnie Twoja nieobecność, nawet
              wrzuciłam Twojego nicka w wyszukiwarke, pamietałam jakie problemy miałas na
              początku, ze swoim zdrowiem i z synkiem. Wlasnie miałam tu napisać że coś
              zniknęłaś, wchodzę i prosze, telepatia chyba smile
              Super że wyszłaś z synkiem z problemów!
              Fatalnie z mężem, no niestety kolejny przykład na to że faceci są niepowazni i
              nieodpowiedzialni, ja też ze swoim mam ciężką pokutę za życia, ale nie w tej
              skali co Ty, szczerze współczuję. Mam nadzieje że dacie radę!
              Trzymamy mocno kciuki z Oleńka smile

              ps. mamy swoje majówkowe konto na naszej klasie, zapraszamy smile
              • scotiaanka Re: Maj 2008 21.10.08, 17:17
                no hej! smile

                Z pewnoscia telepatia, bo coz innego skloniloby mnie, taka "nieforumowa" osobe,
                do zajrzenia na forum sprzed 5 miesiecy?!
                Bardzo dziekuje za pamiec, to niezwykle mile dowiedziec sie, ze ktos tam daleko
                zastanawia sie, co u mnie. Dzieki!smile

                Z poporodowymi problemami jakos sobie poradzilismy, a tak wlasciwie to po prostu
                je przetrwalismy. Teraz jest bez porownania, zreszta same wiecie, jak to sie
                zmienia. Artek to wielkie szczescie mamusi, ogromna radosc i powod do
                codziennych usmiechow, nawet rano!
                Mam ciagle nadzieje, ze jakos mu kiedys wynagrodze to, jak go teraz zaniedbuje i
                z jaka cierpliwoscia on to przyjmuje.

                Z mezem jak z dzieckiem, ale coz zrobic. Wczoraj juz nie mialam cierpliwosci i
                zrobilam awanture, pierwsza w ogole, zawsze reaguje cierpliwoscia i wsparciem.
                Oczywiscie obraza majestatu i jak ja smiem tak wiele wymagac... Ech, jakos to
                bedzie.
                Dzis pomimo wszystkiego wyszlam z Artkiem na krotki spacer, z moim szczesciem
                oczywiscie w srodku slonecznego dnia zlapala mnie straszna ulewa... smile

                Milo znow poczytac o rowiesnikach Arturka.
                Jak Was znalezc na naszej klasie?

                Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Maluszki
                • emilisitos Re: Maj 2008 21.10.08, 18:53
                  wpisz dzieciaczki z maja 2008.
                  smile
                  Witaj Z powrotemsmilesmilesmile
                  • scotiaanka Re: Maj 2008 21.10.08, 21:53
                    zaproszenie wyslane!
                    ale mialam quiz, zeby Was pokojarzyc ze zdjeciami!
                    no i widze, ze nie ja jedna za granica. no i nie ja jedna po Inz. Srodowiska smile
                  • marzenka31xxx Re: Maj 2008 22.10.08, 17:21
                    Witaj Emilka-piękne zdjęcia na naszej klasie-niezła laska z Ciebie.
                    A Gabryś to też jak mój Fabianek mały Pudzian. Z tego co pamiętam to
                    Gabryś -ok.9kg. mój prawie 9. To zdjęcie to fotomontasz-czy od już
                    siedzi? Pozdrawiam Marzena!!!!
                • speedymika Re: Maj 2008 21.10.08, 21:14
                  > Milo znow poczytac o rowiesnikach Arturka.

                  masz sporą lekturę do nadrobienia heh wink
                • maleninki Re: Maj 2008 21.10.08, 23:22
                  ehh, dobrze rozumiem Cię z tym zaniedbywaniem.. moja nie chce ssać piersi już 2
                  mce, więc odciągam mleczko, a ona na mnie krzyczy i próbuje wyrwać laktator,
                  jeśli tylko znajdzie się w zasięgu jej rąk sad ja mam wyrzuty sumienia, że za
                  mało się z nią bawię, więc pokarmimy piersią chyba tylko do półroczku sad
                  planowałam karmic przez rok.
                  • scotiaanka Re: Maj 2008 21.10.08, 23:50
                    ja tez kiedys planowalam karmic przez rok.

                    Zycie zweryfikowalo moj plan bardzo szybko. Okazalo sie, ze maly traci na wadze
                    (ja mysle, ze to bylo jednak troche przez kolki), wiec nie mam wyboru i musze go
                    przynajmniej dokarmiac. Meczylismy sie bardzo, bo za nic w swiecie nie chcialam
                    przestac karmic piersia, dokarmialam na poczatku (do 3 tyg) kubeczkiem,
                    odciagalam mleko, czasu miedzy karmieniami mi na to odciaganie nawet nie starczalo!
                    Wiedzialam, ze dokarmianie to poczatek konca karmienia piersia i strasznie mnie
                    ta mysl dobijala. Plakalam bez konca, czulam sie zla mama itd. Az nadeszlo
                    olsnienie, ze "na cycu swiat sie nie konczy", ze w karmieniu butelka nie ma nic
                    zlego.
                    Dzis jestem zdumiona, ze udalo mi sie karmic, przynajmniej w wiekszosci, az do
                    teraz. I nie martwi mnie wcale, ze nie potrwa to az rok. Wrecz jestem
                    szczesliwa, bo prawdopodobnie uda sie az do 6 miesiaca, kiedy to wg tutejszych
                    zalecen jest czas na wprowadzanie stalego jedzonka, kubkow niekapkow i innych
                    bajerow smile

                    Ja sie ciesze, ze pewnie bede karmic az do 6 miesiaca, wiec Ciebie tez zachecam
                    do usmiechu z tego powodu smile

                    i jak zwykle sie rozpisalam....
                  • agar2208 Re: Maj 2008 22.10.08, 18:29
                    A mój Olek za nic w swiecie nie chce wziąć butelki do ust o smoczku już nie
                    wspomnę. Daję mu słoiczki, ale chciała bym tez podawać herbatkę czy jakiś
                    soczek. Cyc mu jednak smakuje najbardziej.
                    Myslałam ostatnio o kubeczku niekapku, są takie z miękkim ustnikiem od 3 mc. Czy
                    macie jakies doswiadczenia z takim kubeczkiem ???
                    • scotiaanka Re: Maj 2008 22.10.08, 19:59
                      czesc

                      Zaproszenie przyjete! juz jestem z Majowkami smile
                      Dzieki Aga tez za zaproszenie smile

                      Oj Marzenka, nie pociesza mnie, ze Ty masz problemy sad Problemy z facetami do
                      przyjemnych nie naleza, bo wsparcia nie ma skad brac. No chyba ze mozna zaliczyc
                      forum jako namiastke wsparcia.
                      Tak tez sobie mysle, ze faworyzowanie bobasa niekoniecznie musi miec zwiazek z
                      tym, ze dla starszej coreczki nie jest biologicznym ojcem. Choc na pewno jestes
                      na to uwrazliwiona. Tak patrze na rodziny, ktore znam i nieraz nie podobalo mi
                      sie faworyzowanie mlodszego dziecka. Wiadomo, ze nagle wszystko kreci sie wokol
                      nowego maluszka, zwykle usmiechajac sie do wszystkiego naokolo duzo slodszy sie
                      wydaje niz szkolne dziecko ze swoimi problemami. W rodzinie, o ktorej mysle,
                      starszy o 10 lat brat stracil zainteresowanie obojga (!) rodzicow, w tej chwili
                      calkiem juz nie maja z nim kontaktu.
                      Wazne, zeby rodzice, tak jak to przeciez robisz, pamietali o starszaczku. Ale
                      faceci zwykle nieskomplikowani sa i zwyczajnie zapominaja... A tu jeszcze w
                      dodatku urodzil sie chlopak, syn! Naprawde nie musi to byc wcale kwestia
                      ojcowstwa. A jesli nie jest, to prawie kazda rodzina musi sie z podobnymi
                      problemami borykac. Sama pewnie zreszta wiesz najlepiej, o co w Waszym przypadku
                      chodzi.
                      Niestety, nie moge nic opowiedziec z wlasnego doswiadczenia, bo to pierwszy nasz
                      dzidzius. Czasem sie o niego martwie, co to bedzie jak bedzie mial rodzenstwo.
                      Ale wiekszosc Majowek to juz doswiadczenie w tym wzgledzie ma?

                      A kubek niekapek - znow nie mam doswiadczenia, bo Artek poki co tylko na piersi
                      z malym dodatkiem butli (smoczkiem tez pluje dalej niz widzi, a czesto zaluje,
                      przydaloby sie dziecko czasem "zatkac"). Natomiast z obserwacji, rad i
                      doswiadczen znajomych, to musi to byc jakas rewelacja! ja zdecydowanie zamierzam
                      takowy kubek zakupic. Na recenzje jednak bedzie trzeba troche poczekac, bo tu
                      bardzo namawiaja do nie podawania niczego oprocz mleka do co najmniej 6
                      miesiaca, o soczkach nie wspomne.

                      Czy ktos moglby dac mi limit slow/znakow? ja nie potrafie napisac krotkiego
                      postu! sorry!
                    • maleninki Re: Maj 2008 23.10.08, 16:17
                      moja niekapka do ust nie chce wziac sad bawi sie nim owszem podnosi do buzi, ale
                      nie wklada, a jak ja probuje jej cos wlac z niekapka, to az sie otrzasa
                      zniesmaczona wink ehh jest problem bo ze zwyklego kupka duzo sie na nia wylewa-za
                      bardzo chce 'pomagac', a przeciez pic musi...
                • marzenka31xxx Re: Maj 2008 22.10.08, 17:11
                  Witaj!!! Pamiętam Cię dobrze z majóweczek. Mogę Cię tylko
                  pocieszyc,że mam większe problemy z facetem. Mam córkę z
                  poprzedniego maźeństwa-Nikola ma 9 lat,z obecnym partnerem mamy 5-
                  miesięcznego Fabianka a w związku jesteśmy ponad 7 lat-tylko bez
                  ślubu. U mnie problem polega na tym,że do niedawna mój partner
                  prowadzil dwa interesy i 2-ka dzieci i cały dom na mojej głowie. Od
                  niedawna zaczynam go wogóle widywac w domu i wiecznie są kłótnie-
                  faworyzuje swoje dziecko-a Nikolę,którą traktował jako własne
                  dziecko wkółko-opier...A ja oczywiście za córką-która ma naprawdę
                  ciężki charakter.Ja nieraz byłam bliska załamaniu ale wiem,że mam
                  dwoje códownych dzieci i że mam dla kogo życ.
                  • emilisitos co potrafią nasze dzieciaczki?:) 24.10.08, 08:28
                    Mój Gabiś :
                    -odwraca się z pleców na boki
                    -z pleców na brzuszek i z powrotem
                    -chwyta podawane mu przedmioty,wyciąga po nie rączki
                    -przekłada zabawki z jednej do drugiej rączki
                    -piszczy,krzyczywink a jego ulubionym wypowiadanym najczęściej słowem jest "heja"tongue_out
                    -siedzi prosto podtrzymywany,czasami sam
                    -Podpiera się na rękach i podnosi tulów
                    -Próbuje raczkować
                    -Reaguje na własne odbicie w lustrze śmiechem
                    -zaczyna reagować na własne imię
                    No a tak poza tym, to nie przespał mi jeszcze ani jednej nockiwinkale to tak na
                    marginesie.
                    Zacznę go kłaść już na dywanie na podłodze,bo z łóżka może już się sturlać..
                    Poza tym nie ruszy ani smoka, ani buteelki i też mam problem,nie pija nic prócz
                    mojego mleczka.POdaję mu kaszkę ryżową bananową, zajda się nią cudnie, natomiast
                    słoiczków nie chcesmile i wcale mu się nie dziwię,bo mnie ta jarzynowa zupka też
                    nie podchodzi;P
                    a jak tam u Was?smile

                    Pozdrawiam, Mama Gabriela smile
                    • speedymika Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 24.10.08, 11:20
                      Olcia:

                      > -odwraca się z pleców na boki
                      > -z pleców na brzuszek i z powrotem
                      > -chwyta podawane mu przedmioty,wyciąga po nie rączki
                      > -przekłada zabawki z jednej do drugiej rączki
                      > -piszczy,krzyczywink
                      > -siedzi prosto podtrzymywany,czasami sam
                      > -Podpiera się na rękach i podnosi tulów
                      > -Reaguje na własne odbicie w lustrze śmiechem
                      > -zaczyna reagować na własne imię

                      oprócz powyższych:

                      - ostatnio na topie jest bababa, coś w stylu haja też artykuuje
                      - raczkować nie próbuje jeszcze
                      - spi w nocy
                      - stuka łapkami o blat
                      - chlapie w kąpieli z nieskrywaną radością
                      - wkłada stopę do buzi smile
                      - próbuje się podciągać do siadu ale z pleców a nie z brzuszka
                      - turla się
                      - jak wypatrzy cos ciekawego robi wszystko żeby sie przemieścić w tamtym
                      kierunku, narazie bez specjalnych efektów, ale już wie że można smile

                      Wcina Sinlac, marchewkę z ziemniakiem. Szału nie ma ale nie pluje przynajmniej...
                      • maleninki Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 24.10.08, 15:08
                        moja Nina:
                        - przewraca sie z plecow na brzuszek i z powrotem,
                        - turla sie;
                        - wklada stope do buzi;
                        - chwyta podawane przedmioty, przeklada z reki do reki;
                        - wklada sobie butelke lub niekapek do buzi i pije mleczko, jak nie chce jesc to
                        odtraca podawana butelke;
                        - podnosi do siadana-tez z pleckow, posadzona siedzi sama;
                        - zaczyna sie czolgac-teraz bardziej w kolko,ale po ciezkiej walce dociera juz
                        do celu-ciagnie tam za soba ulubiona zabawke;
                        - probuje podnosic tulow i bujac sie jak do raczkowania;
                        - siedzac przy stole-tlucze w blat, sciaga wszystko co jest w zasiegu jej reki,
                        stuka w laptopa wink
                        - lapie sie brzegow wanny i macha nogami - uwielbia kapiel smile
                        - reaguje na swoje imie, poznaje mame i tate, odpoawiada usmiechem na usmiech;
                        - wola do taty heja, jak chce jesc to mowi ammamamama,
                        - wesolo piszczy i smieje sie glosno, rozmawia z zabawkami prawie przez caly
                        dzien, cieszy sie do swojego odbica w lustrze i odwraca glowe, zeby popatrzec na
                        inne rzeczy, ktore sie w nim odbijaja;
                        - kiedy spiewam jej piosenki tez po swojemu wywodzi wink
                        - ma swoja ulubiona zabawke;
                        - je lyzeczka kleik ryzowy, jabluszko, marchewke, banana, dynie, brokuly,
                        ziemniaczki i szpinak smile nie lubi kszek bobovita-w ogole preferuje warzywa niz
                        owoce;
                        - nie chce pic wody ani herbatki, ani soczku sad
                        -w nocy budzi sie (dzisiaj 4 razy od 20 do 24, a potem jeszcze 3) sad

                        dziewczyny czy sinlac jest slodki?
                        • speedymika Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 24.10.08, 15:54
                          tak, w smaku jest słodki i jest słodzony sacharozą.
                          • maleninki Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 24.10.08, 21:52
                            to nieobrze, pewnie tez nie bedzie chciala jesc sad

                            a Nina dzis zeszla z bujaka na podloge... probowalam wcisnac jej piers i na
                            chwile posadzilam ja bez zapinania pasow, wiercila sie na nim jak szalona,
                            przekrecla sie na brzuch, zsunela nogi na podloge, przekrecila sie na plecy,
                            przytrzymala glowe i juz byla na podlodze... nawet sie nie uderzyla...
                            szok..zadzwonilam do meza zeby mu powiedziec a ten stwierdzil, ze juz dawno tak
                            robi.. wkurzylam sie na niego, ze jej nie przypina sad nieodpowiedzialny facet sad
                            • agar2208 Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 25.10.08, 00:10
                              -Mój OLO dzwiga się do siadania, jak leży na płako to próbuje unosić głowę i tak
                              ja chwilę przytrzymuje
                              -próbuje już łapać stopy i ciągnąć je do buzi
                              - nie lubi leżeć na brzuszku (chwilkę poleży i już mu się nudzi)
                              -przekręca się na boki
                              - przekręca sie z plecków na brzuszek, ale w 2 stronę nie
                              - w kapieli chlapie nóżkami, jak mu mówię, żeby przechylił do tyłu główkę (aby
                              spłukac włosy) to tak robi, czasami podnosze go do siedzenia w wanience, wtedy
                              ma radoche i łapie się rączkami brzegów wanienki i siedzi chwilę sam
                              - na swoje imię reaguje już od dawna
                              - wyciąga rączki po zabawki
                              -przekłada zabawki z rączki do rączki, a jak mu spadnie to tak sie gramoli i
                              udaje mu sie ją podnieść
                              - jego najlepsza zabawa to owijanie sie w kocyk; zakrywa sobie tważ kocykiem,
                              nauczył sie juz równiez odkrywac, czasami jednak nie daje rady i wtedy krzyczy,
                              żeby go ratować hihih(musze uważać)
                              - je słoiczki, ostatnio nawet dalam mu zupkę z mięskiem (taką od 5 mc.)Im
                              bardziej mi coś nie smakuje, to on sie tym bardziej zajada
                              - nie chce smoka i butli, pomimo słoiczków( nie daje mu codziennie) to jednak
                              cyc najlepszy
                              - ma już 2 ząbki i zaczyna mnie gryść przy karmieniu
                              -jak płacze to woła mama ( tak mu jakos wychodzi)
                              -wydaje różne odgłosy , ostatnio lubi krzyczeć i naśladowac motor, wyciąga przy
                              tym raczki do przodu, jak by trzymał kerownice motoru w rekach (hihhihi
                              śmiesznie to wygąda)
                              - przesypia mi całe noce, ostatnio jak zanął o 20,00 to spał do 6 rano
                              • emilisitos Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 25.10.08, 09:38
                                teraz jak czytam Waszev wypowiedzi,to dodałabym jeszcze ze 3/4 tego co
                                napisałyściesmile
                                dużo potrafią nasze dzieciaczkismile
                                • maleninki Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 25.10.08, 19:49
                                  pewnie wink naprawde trudno zebrac do kupy wszystkie te umiejetnosci big_grin
                                  ja 2 dzien sama z nina, bo tato w delegacji i dzis mi dala popalic sad nie chce
                                  pic mleka wcale... najlepiej wchodza kleik i sloiczki.. i co z taka bestia
                                  robic... boje sie zeby anemii nie dostala.
                                  • agar2208 Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 25.10.08, 22:27
                                    A mojemu Olkowi najlepiej smakuje cucuś. Słoiczek zje( ale nie cały , gdzieś
                                    1/2), ale, żeby za nimi przepadał, to nie bardzo.
                                    • imogaine Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 27.10.08, 09:01
                                      Na ostatnim badaniu u lekarki okazało się, że Tymek co prawda urósł
                                      2,5 cm ale prawie nie przybyl na wadze. Zrobiliśmy morfologię i
                                      badanie moczu i okazało się, że mogłoby być lepiej, więc dostał
                                      żelazo i multiwitaminę i ma jeść zupki z mięskiem. Zupki na
                                      szczęście wcina chętnie. Jest długi i chudy jak makaron i jak jego
                                      tata smileno i ciągle jest zakatarzony i kaszlący, na szczęście
                                      starszak nie choruje tylko chodzi dzielnie do przedszkola.
                                      Wczoraj pierwszy raz przewrócił się z plecków na brzuszek, odwrotnie
                                      przewracał się już wcześniej. Próbuje też pełzać co wygląda
                                      śmiesznie bo podpiera się głową, podnosi pupę i przesuwa się do
                                      przodu a czasem do tyłu smile Wogóle za to nie ma ochoty siedzieć,
                                      chyba, że na kolanach oparty o brzuch rodziców. Jak zasypia to lubi
                                      mieć coś przytulonego na buzi, zabawkę, pieluchę albo swoje rączki.
                                      Pozdrawiaki dla wszystkich
                                      • scotiaanka Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 27.10.08, 20:39
                                        He he, Artek tez chudy jak makaron. Albo gasiennica. Urodzil sie majac 50cm, ale
                                        tylko 2690g. Wszystkie ciuszki na nim wisza, ale wyrasta z nich na dlugosc.
                                        Dopiero calkiem ostatnio przestal rosnac na dlugosc. Zadnych badan nie dostalam,
                                        tylko zapewnienie, ze "teraz bedzie bardziej proporcjonalny".

                                        Co potrafi?
                                        - Aktualnie jest na etapie wkladania stopek do buzi i to jest najfajniejsza zabawa.
                                        - Do tej pory lubil byc tylko na brzuszku, bo wszystko ogladnac mozna, na
                                        pleckach mu sie nudzilo. W wozku na spacerze tez tylko "na foczke" - na brzuszku
                                        i sponad opuszczonej budki podziwia swiat.
                                        - Umie sie przewrocic z brzuszka na plecki, ale nie zawsze. W druga strone na
                                        razie tylko do polowy.
                                        - Lubi siedziec, ale sadzam go tylko wtedy, kiedy moge go podpierac (to znaczy
                                        nie siedzi bez pod podparcia).
                                        - Ostatnio przestal gluzyc i zrobil sie cichutki sad
                                        - Coraz czesciej rzyga sad
                                        - Potrafi mnie rozweselic swoim usmiechem, a przeciez zmartwien mam dosc smile))))))
                                        - Lubi usmiechac sie do mnie w lustrze
                                        - Umie sobie sam wlaczyc karuzelke nad lozeczkiem
                                        - Umie wypelzac z maty.
                                        - Umie obudzic sie w calkiem przeciwnym koncu lozeczka niz go mama polozyla, i
                                        to obrocony w druga strone smile

                                        Artek pije tylko mleko od mamy i z butelki. Nie je jeszcze nic innego, bo tu
                                        kaza czekac do 6 miesiaca z wprowadzaniem pierwszego jedzonka. To juz niedlugo!
                                        W zwiazku z tym mam pytanie: jaki mam wybrac fotelik do karmienia? Na co zwracac
                                        uwage, czego unikac, co jest fajne ale prawie wcale sie z tego nie korzysta?
                                        Np. czy przydaje sie regulowana wysokosc siedziska albo rozkladane siedzenie?

                                        Pozdrawiam Mamusie i Dzieciaczki
                                        • imogaine Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 27.10.08, 22:01
                                          Tymka karmię trzymając go na kolanach lub w foteliku samochodowym,
                                          bo jeszcze nie siedzi, ale mój starszy synek ma bardzo fajne
                                          krzesełko, które rośnie razem z nim. (danchair- wrzuć w wyszukiwarkę
                                          jest opis i zdjęcia). Jest drewniane, można regulować odległość
                                          między podestem na nogi a siedziskiem, jest bardzo stabilne - i to
                                          jest moim zdaniem ważne. Gdy był mniejszy to miał przykręconą
                                          obręcz , która zapobiega wypadnięciu i pasy, teraz sam wchodzi na
                                          krzesełko więc zdemontowaliśmy obręcz. Jestem z niego bardzo
                                          zadowolona, bo nawet ja mogę na nim przysiąść, starcza na długo i
                                          jest ładne. Wadą może być to, że zajmuje dużo miejsca i jest
                                          nieskładane no i nie ma blacika - zawsze przysuwaliśmy je do
                                          naszego stołu - a blacik może być przydatny.Mamy jeszcze drugie
                                          plastikowe krzesełko z ikei (Antilop), które zabieraliśmy na wyjazdy
                                          bo się rozkłada.
                                          Moim zdaniem rozkładane siedzenie nie jest potrzebne bo i tak
                                          sadzasz dziecko w krzesełku dopiero jak umie samo stabilnie
                                          siedzieć, chyba, że chciałabyś żeby dziecko nie tylko jadło w
                                          krzesełku ale np. było z Tobą w kuchni gdy gotujesz i mogło sobie
                                          odpocząć.
                                          Najważniejsze jest żeby było stabilne, miało pasy, wygodne podparcie
                                          pod plecki i stopy no i jeśli masz mało miejsca lub dużo podróżujesz
                                          to żeby się składało.
                                          Uff ale się rozpisałam
                                          Pozdrawiam "ekspert krzesełkowy" wink
                                        • speedymika Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 28.10.08, 08:16
                                          Olka dostała na chrzciny wypaśne krzesełko takie o:
                                          allegro.pl/item437905446_krzeselko_chicco_polly_2w1_kolor_safari_wyprzedaz.html#photo
                                          tylko kolorki troszke inne

                                          ma regulowaną wysokość - można dopasować do wys. stołu, i przystawić dzieciaka
                                          np. przy świętach. a jak będzie większy to na stałe go sadzać w nim przy
                                          dorosłym stole.
                                          i regulowane siedzisko - wkładałam tam Olkę już miesiąc temu, na półleżąco,
                                          pozycja identyczna jak w bujaczku. Była przeszczęśliwa, wreszcie widziała
                                          wszystko z góry smile
                                          Teraz już na stałe mam ustawioną tą pośrednią pozycję, mała i tak się podciąga
                                          do siedzenia z półleżącej więc tylko się niepotrzebnie siłowałyśmy. Karmię w nim
                                          Olkę i bardzo nam z tym fajnie smile
                                          • agar2208 Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 28.10.08, 13:32
                                            Też zastanawiam się nad tym krzesełkiem (chicco).Dzięki za opinię
                                            • miocaro Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 28.10.08, 16:20
                                              Witam Was mamuśki jestem tu nowa mam synka majowegosmile i bardzo bym prosiła aby
                                              ktos napisał mi jaka jest nazwa profilu w naszej klasie Wasza
                                              POZDRAWIAM WAS BARDZO SERDECZNIE
                                              • speedymika Re: co potrafią nasze dzieciaczki?:) 28.10.08, 17:34
                                                gdzies tu wyżej było podane w któryms poscie, chyba Dzieciaczki z Maja smile
                                                • scotiaanka Fotelik do karmienia 29.10.08, 00:43
                                                  wpisz dzieciaczki z maja 2008

                                                  Dzieki dziewczyny za uwagi na temat fotelika.
                                                  W moim przypadku rzeczywiscie priorytetem jest skladanie i przestrzen, jaka zajmuje.

                                                  Tez mysle o tym Chicco Polly, to jeden z faworytow.
                                                  Zastanawiam sie tylko - czy rzeczywiscie potrzebna jest regulowana wysokosc?
                                                  kiedy to sie przydaje?
                                                  I drugie pytanie - patrze tez na Graco Contempo i tam jest niemozliwa do
                                                  usuniecia taka obrecz, zeby maly nie uciekl od stolu. Czy ktoras z Was wie, czy
                                                  da sie fotelik z taka obrecza przysunac do stolu? Czy to przeszkadza we
                                                  wkladaniu/wyciaganiu dziecka?
                                                  Jak wazne jest, zeby fotelik byl lekki? Polly i Contempo waza po ok. 10kg, ale
                                                  mozna kupic foteliki po 5kg.

                                                  NIe mam kompletnie zadnego doswiadczenia....
                                                  • emilisitos jedzonko 29.10.08, 14:04
                                                    Kochane mam pytanko,co to jest ten gluten?ostatnio kupiłam kaszkę na dobranoc od
                                                    5 m-ca i nie zauważyłam że zawiera gluten.
                                                    Te bezglutenowe daję małemu już od ok 2 ty, bardzo mu smakują, pomimo,że dawałam
                                                    tylko pierś i zachęca się matki do karmienia tylko piersią do 6 mca...
                                                    Ja podaję również zupki te w słoiczkach,a przynajmniej próbuję, ale coś nie za
                                                    bardzo mu wchodzą.
                                                    Gorzej z piciem,ani herbatki z butelki ze smoczkiem,ani ustnikiem tym
                                                    miękkim...katastrofa.
                                                    W ogóle mi się smoczka nie chwyci,ale może to i lepiej,już chyba nawet nie warto
                                                    uczyć.
                                                  • scotiaanka Re: jedzonko 29.10.08, 17:28
                                                    to co znalazlam o glutenie:

                                                    - gluten to bialko zawarte w zbozach (pszenica, zyto, jeczmien, owies, zatem i w
                                                    ich przetworach: kaszach, pieczywie, makaronach)
                                                    - kiedys zalecano gluten dopiero od 10 miesiaca (bo alergie, nietolerancja,
                                                    celiakia itp.)
                                                    - teraz w Polsce proponuje sie wczesniejsze stopniowe i ostrozne oswajanie z
                                                    glutenem, tzn. 2-3g glutenu (np. kaszki manny czyli pszennej) na 100 ml pokarmu.
                                                    W 5-6 miesiacu przy karmieniu piersia albo w 6 miesiacu przy karmieniu sztucznym.
                                                    - Swiatowa Org Zdrowia (WHO) zaleca wylaczne karmienie piersia do konca 6
                                                    miesiaca, stad rowniez w Polsce protesty przeciwko zaleceniom polskim o
                                                    wczesnejszym wprowadzaniu produktow z glutenem.
                                                    - W innych krajach, np. Wielkiej Brytanii, nawet jesli dopuszcza sie
                                                    wprowadzanie pokarmow przed ukonczeniem 6 miesiaca (mimo zalecen), to podkresla
                                                    sie, ze PRODUKTY Z GLUTENEM NIE PRZED KONCEM 6 MIESIACA.

                                                    Tez bylam wczoraj w sklepie i kupilam kaszke na dobranoc. Zobaczylam, ze zawiera
                                                    gluten, wiec odlozylam i wzielam inna, bez glutenu. A w samochodzie zauwazylam,
                                                    ze ta z kolei zawiera soje, a SOJA tez NIE PRZED KONCEM 6 MIESIACA. I tez sie
                                                    wkurzylam sad

                                                    Wracajac do pytania: kaszka od 5 miesiaca z glutenem - w zgodzie z polskimi
                                                    wytycznymi, wbrew normom Unii Europejskiej (ktora przyjela wytyczne WHO).

                                                    A jesli chodzi o picie - jesli karmisz piersia, to Oli moze po prostu nie chciec
                                                    sie pic. Podawanie dodatkowych napojow, jesli dziecko nie jest spragnione, to
                                                    chyba zaden przymus. Tu wrecz sie odradza podawanie napojow przy karmieniu piersia.
                                                  • maleninki Re: jedzonko 29.10.08, 19:31
                                                    kup do karmienia kubeczek medeli ok 5zl.. rewelacyjny.. moja tylko z niego wode
                                                    pije.. co do glutenu:
                                                    www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79371,5151574.html
    • maleninki chora jestem :( 29.10.08, 19:34
      maz przywiozl jakies chorobsko z delegacji i dzis mnie rozlozylo... STRASZNIE
      boli mnie gardzlo i mam kaszel. nabylam leki dozwolone przy karmieniu, np isla
      czy drosetux, ale mowic nie moge, wiec jutro biegne do lekarza... byle tylko
      Niny nie zarazic sad
      • emilisitos Re: chora jestem :( 29.10.08, 19:42
        ojjj to jedynie Bioparox, ja tez brałam.
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, mój Gabryś wsuwa kaszkę(bez glutenu ) jak
        talala;P podawaną przez tatęwink ode mnie tak nie jesmile
        • agar2208 do maleninki 29.10.08, 20:34
          Mój synek tez nie chce wziąść smoka do buzi, nie mowiąc o butelce.
          Chciałam się spytać, czy ten kubeczek jest bezpieczny? Boję się, zeby sie nie
          zachłysnął .
          • maleninki Re: do maleninki 30.10.08, 16:20
            to kubeczek do karmienia wczesniakow-nie wlewasz dziecku wody a jedynie
            kladziesz ta czescia z dziobkiem na dolnej wardze i dziecko 'wylizuje' wode
            jakby ssalo piers.
            www.allegro.pl/item467536540_medela_kubeczek_do_karmienia_30_ml.html
        • maleninki Re: chora jestem :( 30.10.08, 16:21
          wlasnie bioparox dostalam smile dzis troche lepiej.. a moja cora tez ladniej je,
          gdy tato karmi...
        • marzenka31xxx Re: Emilka! 31.10.08, 09:58
          Zazdroszczę wam karmienia piersią!! Mamy odmienny problem-chciałabym
          aby mały jadł obiadki łyżeczką-a on pluje-jedynie rozrzedzone w
          butli, tylko bananka skrobanego zje z łyżeczki. Moja siostra ma 3-
          miesiące starszego synka i karmi piersią-więc wiem jak było u niej-
          mały nie uznawał żadnego picia z butelki. Miała problem-bo jak
          zaczęla podawac kaszki i obiadki to musiała dopajac,a mały tylko z
          łyżeczki. Kupiła niekapek i tym dopaja-ale trzeba uważac bo łatwo
          się dzieci krztuszą a wiadomo czym to grozi.
    • agar2208 Re: jedzonko. 29.10.08, 20:37
      Dziewczyny mam pytanie. Karmie synka głównie piersią, daję Olkowi również
      słoiczki, ale nie codziennie .
      Tak się zastanawiam, czy jest sens podawać mu kaszki????
      Są one na mleku modyfikowanym i czy karmiąc głównie piersią jest sens??
      Dodam, że synek piersią sie w zupełności najada.
      • scotiaanka Re: jedzonko. 30.10.08, 00:22
        Jest sens podawac kaszki. Bo mleko modyfikowane w nich pelni funkcje jedynie
        takiego "rozpuszczalnika", a podaje sie je ze wzgledu na zawartosc produktow
        takich jak ryz, pszenica.
        Prawdopodobnie mozna kupic kaszke, do ktorej dodaje sie mleka, nie wody (ja taka
        kupilam, ale w Szkocji, a tu tylko takie widzialam). Wtedy mozna ja przygotowac
        na mleku z piersi (tak tutaj wlasnie zalecaja - dodac codziennego mleka dziecka,
        z piersi lub sztucznego).
        Ryz (kleiki, kaszki ryzowe) to pierwsze jedzonko jakie zaleca sie wprowadzac na
        samym poczatku, kaszka pszenna (np.manna) troche pozniej, ze wzgledu na
        zawartosc glutenu (o roznych zdaniach na ten temat patrz post ponizej.
        Twierdzi sie tez, ze kaszki o smaku owocowym to wprowadzanie nowych smakow, ale
        tu akurat uwazam, ze lepiej te "nowe smaki" wprowadzac samymi owocami, a nie
        aromatami. Ale jest to tez jakis argument.
      • scotiaanka Re: jedzonko. 30.10.08, 00:33
        A tak poza tym, ze OGOLNIE kaszki maja sens:
        jesli dziecko sie najada sama piersia, to zdania co do zasadnosci podawania
        czegokolwiek innego sa raczej podzielone. Jak juz pisalam, WHO zaleca
        wstrzymanie sie z innym jedzonkiem az dzidzius skonczy 6 miesiecy. A z praktyki,
        nie z teorii: znam super rodzinke z 3 dzieci, calkiem juz duzych zreszta.
        Wszystkie te dzieci byly karmione wylacznie piersia do 9 miesiaca zycia. Matka
        sie tym nawet troche niepokoila, ze dzieci nic poza cycusiem nie chca, ale to
        wlasnie pediatra w Polsce stwierdzil: "Dziecko sie tak pieknie rozwija, mamine
        mleko bardzo mu sluzy, czym sie pani przejmuje?".
        A moje osobiste subiektywne zdanie - trzeba obserwowac wlasne dziecko, jedne
        dzieci potrzebuja sloiczka w 4 miesiacu, a inne w 9. I same wiedza lepiej, co
        dla nich dobre, niz tabelki w ksiazkach.

        p.s. a czy ktoras z Was ma moze fotelik zabudowany z przodu? Tak bardzo
        chcialabym wiedziec, czy to bardzo przeszkadza? na pewno w dostawieniu krzeselka
        do stolu rodzicow, moze tez przy wkladaniu/wyciaganiu dziecka? Macie jakies
        doswiadczenia?
        • imogaine Re: jedzonko. 30.10.08, 22:40
          Ja mam obręcz przy krzesełku ale odkręcaną. tak dobrze do stołu
          dosunąć się go nie da i jak dziecko jest większe to trochę nogami
          zaczepia przy wyjmowaniu ale bez przesady. Według mnie najbardziej
          za odpinaną obręczą przemawia to, że jak dziecko jest już duże to
          może samo wejść na krzesełko a tak to jest ryzyko że się zaczepi.
          Według mnie waga krzesełka nie ma znaczenia, chyba, że musisz je bez
          przerwy przenosić z miejsca na miejsce wtedy najlepszą opcją są
          chyba kółka.
          • scotiaanka krzeselko. 01.11.08, 21:53
            no hej.

            Dzieki za wszsystkie rady dotyczace krzeselka do karmienia.
            To, ze obrecz uniemozliwia przysuniecie do stolu, jest dla mnie sporym
            mankamentem. Druga bardzo wazna rzecz to przestrzen - dlatego napierw bardzo
            zalezalo mi na krzeselku skladanym. Ale im wiecej o tym myslalam, tym bardziej
            uswiadamialam sobie, ze ono nie moze byc zbyt wielkie ROZLOZONE. U mnie stol
            jest w duzym pokoju (kuchnia jest mikroskopijna), a "duzy" pokoj jest raczej
            malutki, a miesci juz i sofe-kacik wypoczynkowy, i stol jadalny, i mikroskopijne
            biureczko. Jesli dostawie krzeselko typu Chicco Polly, bede sie o nie co raz
            potykac, skladac go 3 razy dziennie tez nie mam ochoty. No i bylam w kropce...

            Az nagle objawilo mi sie moje wymarzone krzeselko. Jest idealne: tacke i
            zabezpieczenie mozna calkiem usunac, mozna dostawic do stolu, regulowane ma
            doslownie wszystko, swietne dla takich drobnych kruszynek jak Artek (nawet
            4-miesieczne maluszki bardzo stabilnie sie w tym czuja), pomaga w zachowaniu
            wlasciwej postawy, nie wyglada zle, a do tego zajmuje bardzo malo miejsca, tyle
            co zwykle nieduze krzeslo! I da sie wsunac pod stol. Do tego lekkie do
            przenoszenia. I do tego wszystkiego wystepuje w kolorach identycznych do moich
            krzesel!

            www.mothercare.com/Svan-Cherry-Highchair-Cushions-Cover/dp/B001D05YN4/sr=1-2/qid=1225572743/ref=sr_1_2/026-8850775-8586851?_encoding=UTF8&m=A2LBKNDJ2KZUGQ&n=42764041&mcb=core
            Oczywiscie ma tez wade. Cena sad((((
            Jestem na etapie goraczkowego poszukiwania uzywanego. Niestety, nie ma ich zbyt
            wiele, a cena uzywanych wciaz wyzsza niz zwyklych krzeselek. Chlip, chlip sad
            • speedymika Re: krzeselko. 02.11.08, 08:32
              to:
              cgi.ebay.pl/NEW-Bloom-Baby-Fresco-Convertible-3-in-1-High-Chair_W0QQitemZ110291143890QQihZ001QQcategoryZ2986QQrdZ1QQssPageNameZ
              jest bombowe, widziałam linka na innym forum, małe i stylowe, tylko też ma tą
              samą wadę... uncertain
      • maleninki Re: jedzonko. 30.10.08, 16:17
        sa tez kaszki bez mleka-ja robie takie na wodzie- nestle sa super.
      • imogaine Re: jedzonko. 30.10.08, 22:35
        Moja lekarka uważa, że dopóki dziecku wystarcza mleko mamy kaszki
        nie są potrzebne - do ukończenia pół roku a nawet dłużej,
        uzupełnianie jedzenia zaczęłam więc od słoiczków, kaszki to jednak
        trochę sztuczności.
        • imogaine Re: jedzonko. 30.10.08, 22:42
          i glutenu zdecydowałam się na razie nie podawać, w porozumieniu z
          lekarką. zacznę według starego kalendarza w 10 miesiącu.
          na razie Tymek oprócz piersi je tylko słoiczki - zupki z mięskiem bo
          musi trochę przybrać na wadze.
      • marzenka31xxx Do Agar!! 31.10.08, 10:10
        To zależy jak długo zamierzasz karmic piersią? Jeżeli twierdzisz,że
        maleństwo się najada-możesz się do ukończenia 6-mies. wstrzymac.
        Pamiętaj tylko o tym-że mleko matki jest najlepsze dla dzidzi ale
        tylko do 6-miesiąca, potem jest jak picie, nie jest już
        pełnowartościowe-więc trzeba pomyślec o wprowadzaniu w dokarmianiu
        mieszanek sztucznych. Ale najważniejsza jest opinia lekarza!!
        • imogaine Re: Do Agar!! 31.10.08, 12:54
          Szczerze mówiąc pierwsze słyszę, że mleko mamy staje się mniej
          wartościowe po pół roku. Po prostu wtedy dziecku już nie wystarcza
          samo mleko i musi jeść inne rzeczy. Pierwszego synka nie dokarmiałam
          mieszankami do 14 miesiąca bo go karmiłam piersią. Oczywiście jadł
          słoiczki i inne jedzenie a raz dziennie kaszkę na bebilonie pepti -
          preparat mlekozastępczy. A WHO rekomenduje utrzymanie karmienia
          piersią nawet do ukończenia drugiego roku życia. Ale oczywiście
          zgadzam się z Tobą, że trzeba się poradzić lekarza.
          Pozdrawiam
          • speedymika Re: Do Agar!! 31.10.08, 13:06
            pewnie to chodzi o żelazo bo mniej wiecej wtedy zaczyna go Mamie brakować a więc
            i dziecku i jest ryzyko anemii
            • imogaine Re: Do Agar!! 04.11.08, 14:27
              Zgadza się, właśnie to przechodzę z Tymkiem - ale dlatego podaje się
              dziecku mięso i warzywa a nie mleko modyfikowane, które z założenia
              ma tylko imitować mleko kobiece, które najlepiej odpowiada potrzebom
              niemowlęcia na każdym etapie rozwoju.
              Co nie oznacza, że jestem wojującą zwolenniczką karmienia piersią
              bez względu na wszystko, bo nie jestem smile
              pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja