Dodaj do ulubionych

bateria a dziecko

29.04.12, 07:57
Mój dwulatek bawił się w pokoju starszej siostry. Dotarł do jej pudełka ze skarbami. W pudełku było to, co 10-latce jest bardzo potrzebne wink Jakieś kapsle i nakrętki, breloczki, spinki, obudowa komórki...
Później okazało się, a czego nie zauważyłam, że jest tam kilka małych baterii sad Takich od zegarka . I teraz się bardzo martwię, bo młody ma manię wkładania wszystkiego do buzi. Kurcze, nie wiem co robić? Jechać gdzieś do szpitala, jakieś prześwietlenie? Czy tylko obserwować? Młody wstał, zachowuje się normalnie, nie ma gorączki, niby wszystko ok. Tylko jakby odrobinę krwi zaschniętej w nosku. Ale on przed zaśnięciem bardzo trze czy/nos/usta, więc może od tego.
Co robić?
Obserwuj wątek
    • hesperia1 Re: bateria a dziecko 29.04.12, 08:03
      Gdybym miała choć cień podejrzenia ze syn połknął baterię to od razu pojechałabym do szpitala!!!!To bardzo niebezpieczne!!!!
      • aurinko5 Re: bateria a dziecko 29.04.12, 12:00
        Dzieci najczęściej połykają baterie pastylkowe; zdarza się, że połykają także baterie typu paluszek. Połknięta bateria uszkadza tkankę w trzech mechanizmach. Wilgotna błona śluzowa tworzy z baterią obwód elektryczny, przez który będzie się rozładowywać. Płynący przez tkankę prąd będzie ją uszkadzał, powodując martwicę. Rozładowywanie baterii wiąże się także z wydzielaniem ciepła, które zwiększa zakres urazu. Elektrolit wypełniający baterię jest substancją żrącą, która również będzie szkodliwe działać na błonę śluzową. Już po zaledwie 2 godzinach, w miejscu lokalizacji baterii, można zaobserwować uraz tkanki w postaci owrzodzeń
    • julka1967a Re: bateria a dziecko 29.04.12, 14:22
      Z tego co ostatnio słyszałam i czytałam wynika że natychmiast trzeba usunąć baterię ( o ile jest) bo zawarte w niej kwasy mogą dosłownie "przeżreć" dziurę w przewodzie pokarmowym.
    • kannama Re: bateria a dziecko 29.04.12, 14:31
      my raz mielismy taka sytuacje- pojechalismy na przeswietlenie. Generalnie mała bateria zwykle wychodzi z kupka ale był niedawno przypadek: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5040122.html więc wolałam nie ryzykować. Dziecko połknie 1000 rzeczy o których nie będziesz wiedziała, ale nie daj Boże gdyby cos było nie tak i mieć świadomość, że miało się wiedzę by temu zaradzić...
      • eliszka25 Re: bateria a dziecko 29.04.12, 14:58
        pojechalabym do szpitala, gdybym podejrzewala, ze dziecko mi polknelo baterie. jesli bateria nie byla uszkodzona przed polknieciem, to maluch nie musi wykazywac zadnych oznak zatrucia czy innych przez dluzszy czas. ja bym sie bala i wolala to sprawdzic.
    • a_andzia28 dziękuję 29.04.12, 20:57
      Dziękuję za odpowiedzi.
      Pojechałam z małym do szpitala, jak radziłyście. Szybkie prześwietlenie brzuszka, a w brzuszku na szczęście czysto smile Ufff...
      Dobrze, że byłam, bo bym się bardzo niepokoiła. Syn to typowy odkurzacz. Wszystko bierze do buzi, wszystkiego musi spróbować. Więc prawdopodobieństwo, że połknął było duże.
      Dzięki i pozrdawiam smile
      • mysz1978 Re: dziękuję 29.04.12, 21:20
        jak bylam z moim synkiem w szpitalu na oddziale gastroenteorologicznym to tez byla babka z dziewcyznka, ktora polknela baterie. I wyobrazcie sobie ze tylko dzieki jej uporowi zostaly w szpitalu i w ogole doszo do przeswietlenia, bo tak to ja zbyli i kazali wracac do domu uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka