sensory integration problem?

22.06.04, 17:00
Witam,

czy ktos z was moze ma jakies doswiadczenia/ wiadomosci na temat dzieci z
takim wlasnie problemem: "sensory integration". Moze ktos z was zna polski
termin okreslajacy ten problem.
Moj 3letni synek jest wlasnie dzieckiem, ktore, wedlug opini psychologa, ma
wlasnie problem z "sensory integration".

    • mama1974 Re: sensory integration problem? 22.06.04, 18:29
      polski termin to po prostu integracja sensoryczna. Wg mnie chodzi tu o problem
      współpracy zmysłów. Pewnie najwięcej znajdziesz w wyszukiwarce int.
      Pozdrawiam Dorota
      • ed_ta Re: sensory integration problem? 22.06.04, 19:46
        Dzieki serdeczne Dorotko!!!!
    • mama1974 Re: sensory integration problem? 22.06.04, 18:37
      www.bibliotekapedagogiczna.lubsko.pl/beata.htm
    • mama1974 Re: sensory integration problem? 22.06.04, 20:37
      www.nmark.com/si/
    • antonina_74 Re: sensory integration problem? 22.06.04, 22:56
      Mój synek wg opinii psychologa ma taki problem (nadwrażliwość skóry twarzy) a
      wg mnie to naciągana pseudonaukowa teoria służąca wyciąganiu pieniędzy od
      rodziców.
      Po polsku - integracja sensoryczna
      Pozdrawiam,
      Antonina
      mama Kuby (4,5) i Zosi (8 m-cy)
    • alemama Re: sensory integration problem? 23.06.04, 08:31
      www.pstis.org/
    • osmag Re: sensory integration problem? 23.06.04, 20:28
      Ja skończyłam pierwszą częśc Integracji sensorycznej i nie uważam tego za
      naciągane teorie. Świetnie sprawdzaja mi się częściowe co prawda wiadomości u
      moich pacjentów.
      Problemy z integracją to bardzo szerokie pojęcie i dobrze jest aby ktoś
      skonkretyzował jakiej swery dotyczą te problemy. Czy np. jest to nadwrażliwość
      dotykowa, czy niepewność grawitacyjna czy jeszcze inny rodzaj zabużenia.Jeżeli
      jesteś zainteresowana to mogę dać Ci namiary na bardzo dobra terapeutkę, która
      konkretnie zdjagnozuje Twoje dziecko( o ile jesteś z Warszawy)
      • ed_ta Re: sensory integration problem? 23.06.04, 20:51
        Dzieki, ale niestety nie jestem z Warszawy.
        Jesli chodzi o mojego malego to ma on cos odwrotnego do nadwrazliwosci, tzn.
        potrzebuje wiecej niz przecietne dziecko bodzcow dotykowych. Np. podczas
        zabawy z rowiesnikami czesto je dotyka, siadajac obok innego dziecka robi to
        tak aby go dotknac (a jest to o tyle uciazliwe, ze zwykle dzieci tego nie
        lubia)- jednym slowem ciagle szuka bodzcow dotykowych. Jest dzieckiem bardzo
        ruchliwym, skaczacym, podskakujacym itp.


        Pozdrowienia
      • antonina_74 Re: sensory integration problem? 23.06.04, 21:23
        To chyba do mnie post? Zatem mam spore zastrzeżenia do metody diagnozy i do
        wyciągniętych wniosków przez p. psycholog. Diagnoza wyglądała tak: 1. pani
        psycholog podsunęła synowi pod nos butelkę perfum, odmówił powąchania,
        stwierdziła nadwrażliwość na zapachy. 2. zaczęła go miziać po buzi piórkiem,
        Kuba odskoczył bo on generalnie nie lubi zbyt bliskiego kontaktu fizycznego z
        obcymi, zdiagnozowała nadwrażliwość dotykową buzi. O ile mogę się zgodzić że
        istnieje u niego pewna nadwrażliwość na dotyk w obrębie buzi i głowy, to nie
        przekonuje mnie wyciągnięty wniosek p. psycholog że jest to główne źródło jego
        nieśmiałości i braku integracji z grupą.
        Do tego "proces diagnostyczny" trwający 5 minut, dość brutalne i bezpośrednie
        traktowanie dziecka którego głównym problemem jest strach przed obcymi i przed
        nową sytuacją, to mi się nie podoba. Poza tym, gdyby mnie obca baba zaczęła
        miziać piórkiem po buzi to też bym uciekła wink
        • judytak Re: sensory integration problem? 24.06.04, 08:19
          wiesz co, poszukaj sobie innego psychologa...
          w zwykłych państwowych poradniach bywają naprawdę porządne...
          (w naszej przychodni rehabilitacyjnej są dwie: jedna mi nie pasowała, druga jak
          najbardziej, w rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej miałam do
          czynienia z jedną, bardzo dobra - zwyczajna, nienajlepsza dzielnica Warszawy)
          pozdrawiam
          Judyta
        • osmag Re: sensory integration problem? 24.06.04, 11:25
          antonina_74 napisała:

          > To chyba do mnie post? Zatem mam spore zastrzeżenia do metody diagnozy i do
          > wyciągniętych wniosków przez p. psycholog. Diagnoza wyglądała tak: 1. pani
          > psycholog podsunęła synowi pod nos butelkę perfum, odmówił powąchania,
          > stwierdziła nadwrażliwość na zapachy. 2. zaczęła go miziać po buzi piórkiem,
          > Kuba odskoczył bo on generalnie nie lubi zbyt bliskiego kontaktu fizycznego z
          > obcymi, zdiagnozowała nadwrażliwość dotykową buzi. O ile mogę się zgodzić że
          > istnieje u niego pewna nadwrażliwość na dotyk w obrębie buzi i głowy, to nie
          > przekonuje mnie wyciągnięty wniosek p. psycholog że jest to główne źródło
          jego
          > nieśmiałości i braku integracji z grupą.
          > Do tego "proces diagnostyczny" trwający 5 minut, dość brutalne i bezpośrednie
          > traktowanie dziecka którego głównym problemem jest strach przed obcymi i
          przed
          > nową sytuacją, to mi się nie podoba. Poza tym, gdyby mnie obca baba zaczęła
          > miziać piórkiem po buzi to też bym uciekła wink






          No to nie zostałaś właściwie potraktowana. Taka diagnoza trwa na ogół ok. 1
          godz. Robione są testy, wywiad z rodzicem plus obserwacja dziecka jak się
          zachowuje, jak bawi , czego unika a co preferuje najbardziej. Samo mizianie
          piórkiem po buzi o niczy nie świadczy chyba tylko o braku zaburzeń czuciowych.
          Myślę ,że fatalnie trafiłaś. Poszukajcie kogoś innego.
          Zaburzenia emocjonalnme w większości są wynikiem zaburzeń integracji i powinno
          się to dobrze zdiagnozować aby dziecku pomóc.
      • mama_sloneczka Re: sensory integration problem? 11.08.04, 15:21
        Witaj,
        właśnie natrafiłam na ten wątek. Poszukuję bardzo dobrej terapeutki SI.
        Mój synek ma trochę "kłopotów" i myślę, że warto spróbować SI.
        Swego czasu rozmawiałam z Panią kierownik takiego prywatnego ośrodka w
        Warszawie, ale niestety nie mogę znaleźć do niej kontaktu. Tam proponowano mi
        dwie wizyty: 1- diagnostyczna (ok 1 godz) i po jakimś tygodniu 2 -
        podsumowanie "badania" - "diagnoza" + konsultacjie + plan działania (ok. 1
        godz.). Czy u tej Pani wygląda to podobnie . Proszę daj znać - czekam
        niecierpliwie
        pozdrawiam
        Ewa
    • ed_ta Re: sensory integration problem? 23.06.04, 20:30
      Dzieki serdeczne wszystkim smile
    • dwasinska Re: sensory integration problem? 24.06.04, 11:34
      "Zapanowanie nad zmysłami" dziecka i wyciągniecia dziecka z zaburzeń np.
      neurologicznych poprzez odpowiednio dopasowane ćwiczenia - to jest zadanie
      integracji sensorycznej. I wielu, wielu dzieciom ułatwiło to życie. Nie mówmy
      więc tak bezpośrednio, ze jest to czyste wyciaganie pieniędzy od rodziców.
      Dzieci mają nadwrażliwość lub nieodwrażliwość wielu zmysłów i często sobie same
      to jakoś naprawiają stymulując odpowiednie zmysły: np. skaczą po łóżku lub
      kręcą się na obrotowym krześle stymulując błędnik. Przykładów bardzo dużo.
      Często problemy z integracją sensoryczną mają dzieci z opóźnioną mową,
      nadpobudliwe, nerowowe nie mówiąc już o dzieciach niepełnosprawnych ruchowo czy
      umysłowo.
      Moim zdaniem kazda zabawa z dzieckiem oparta jest na pobudzaniu jego zmysłów do
      działania to integracja sensoryczna smile
      Diagnozę integracji sensorycznej można przeprowadzić w Ośrodku Helenów w
      Międzylesiu (www.pstis.pl - ale nie jestem pewna). Wywiad z rodzicami,
      obserwacja dziecka i zalecenia - nie trwa to pięciu minut smile
    • mama_szefusia Re: sensory integration problem? 12.08.04, 08:39
      Jest taka książka tytuł: "Integracja sensoryczna", która w dość przystępny
      sposób przedstawia ten problem. Polecam bardzo dla rodziców. Niestety w tej
      chwili nie pamiętam autora (musze sprawdzić w domu). Nie wiem czy jest w
      księgarniach, bo kupowałam ją kilka lat temu za pośrednictwem Polskiego
      Towarzystwa Hipoterapeutycznego.

      Nawiasem mówiąc polecam zajęcia z hipoterapii dla dzieci, u których
      zdiagnozowano problemy z integracją sensoryczną. Koń i jazda konna dają
      fantastyczne możliwości pobudzania zmysłow dziecka, a przy tym dla samego
      pacjenta jest to czysta radość (nie ma porównania z zajęciami na sali
      gimnastycznej). radzę tylko zwrócić uwagę czy ośrodek ma pozytywną opinię
      Polskiego Towarzystwa Hipoterapeutycznego.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja