Dodaj do ulubionych

zaczynamy zajęcia w SM

04.09.14, 14:57
Moja córka (6 lat) dostała się do popołudniowej SM na fortepian. Zaczyna w cyklu 6-letnim. Chodzi też do I klasy zwykłej podstawówki. My, rodzice nie jesteśmy z muzyką bardzo związani - mąż grał trochę na klarnecie, ja zupełnie amatorsko na syntezatorach. Czyli praktycznie nic.

Przejrzałam forum i nie wiem czy to dobra decyzja z tą szkołą dla córki. Czy jej nie obciąży za bardzo ta druga szkoła. Wiem, że inni sobie radzą, to może i moja da radę.
W piątek ma pierwszą lekcję na instrumencie. Pianina jeszcze w domu nie mamy. Nie kupowałam w wakacje, bo czekałam, czy jej się jednak nie odmieni i nie powie, że już nie chce grać. Jeszcze z mężem mamy spór - ja chcę używane akustyczne pianino, maż mówi, ze to relikt i namawia na elektroniczne.
Czy dzieci już od pierwszych lekcji muszą ćwiczyć w domu? Jak długo dziecko powinno/musi ćwiczyć dziennie? Na pierwszą lekcję dziecko ma już przynieść zeszyt w pięciolinię, ale co tam będzie pisać? Przecież nie umie pisać.

Martwię się, oby niepotrzebnie.
Obserwuj wątek
    • gosc120 Re: zaczynamy zajęcia w SM 04.09.14, 15:09
      Doskonale rozumiem Twoje obawy, my podobnie nie mielismy nic (prawie nic) wspolnego z muzyka, a nasza corka rowniez gra na fortepianie. Twoja corka na pewno sobie poradzi pod warunkiem, ze sama tego bedzie chciala.
      Co do instrumentu to zdecydowanie polecam klasyczne Pianino. Elektroniczne, nawet wysokiej klasy nie brzmi tak jak klasyczne, oraz zawsze slychac klawisze. Jezeli martwisz sie np. sasiadami to polecam zamontowanie do klasycznego pianina systemu Silent. Daje on mozliwosc grania rowniez ze sluchawkami lub przez kolumny. Pisze na podstawie wlasnego doswiadczenia (mamy i elektroniczne Pianino i klasyczne z systemem Silent). System ten montuje sie do klasycznych pianin, przez co powstaje wygodna mozliwosc grania normalnie lub po nacisnieciu srodkowego pedalu przez sluchawki lub kolumny.

      Powodzenia i wytrwalosci zycze smile
    • mmaja1 Re: zaczynamy zajęcia w SM 04.09.14, 17:43
      czy ten silent system można zamontowac w starym pianinie?
      • gosc120 Re: zaczynamy zajęcia w SM 05.09.14, 07:46
        My mamy Pianino ok 10 letnie i mamy zamontowany, trzeba byloby zapytac fachowcow.
    • mmaja1 Re: zaczynamy zajęcia w SM 06.09.14, 22:58
      A kto jest tym fachowcem? u nas w miescie jest tylko jeden stroiciel i wątpię zeby cos wiedzialsmile
      • gosc120 Re: zaczynamy zajęcia w SM 07.09.14, 21:25
        My mieszkamy w Niemczech i tutaj ten system montuja w salonach muzycznych, ktore specjalizuja sie w sprzedazy pianin i fortepianow. Moze zapytaj wlasnie w tykim miejscu.
    • skarolina Re: zaczynamy zajęcia w SM 07.09.14, 22:37
      > Czy dzieci już od pierwszych lekcji muszą ćwiczyć w domu? Jak długo dziecko pow
      > inno/musi ćwiczyć dziennie? Na pierwszą lekcję dziecko ma już przynieść zeszyt
      > w pięciolinię, ale co tam będzie pisać? Przecież nie umie pisać.
      >
      > Martwię się, oby niepotrzebnie.

      Zupełnie niepotrzebnie.
      W zeszycie na początku będzie pisać nauczyciel smile Dziecko musi poznać nuty, wartości itd., nauczyciel to zapisze, dziecko będzie się musiało w domu nauczyć. Na początku ćwiczenia nie ma dużo - w pierwszej klasie pół godziny dziennie wystarczy, zwłaszcza w pierwszym półroczu. Za to dość istotna jest systematyczność.

      Pianino zdecydowanie normalne. Sposób wydobycia dźwięku, artykulacja, dynamika - czego by nie mówić, na elektronicznym nie są takie same jak na tradycyjnym instrumencie. Zwłaszcza, że egzaminy właśnie na normalnym instrumencie będzie zdawać.
      • echo1978 Re: zaczynamy zajęcia w SM 29.09.14, 22:23
        Witam ponownie.
        Pierwszy miesiąc w zasadzie za nami. Z fortepianu odbyło się 7 zajęć po 30 minut. Wcale nie ma nauki mało. Dziecko ma 6 lat i jeszcze ciężko mu ogarnąć różne rzeczy. Zastanawiam się, czy nauczyciel instrumentu nie za szybko biegnie z programem.
        Dotychczas córka miała (i powinna umieć):
        - klucze basowy i wiolinowy - rozpoznaje, potrafi zapisać
        - całą nuta, półnuta, ćwierćnuta - rozpoznaje, potrafi wyklaskać rytm
        - potrafi wskazać dźwięki na pianinie (np. pani mówi G - ona pokazuje, itd).
        - umie powiedzieć/zaśpiewać gamę literami w górę i w dół
        - powinna umieć, ale ciężko idzie nazwać zapisane nuty w kluczu wiolinowym od C do górnego A oraz w basowym cała pięciolinia. Z tym najtrudniej idzie, bo jak sobie policzy po liniach i polach - to wie jaka nuta, ale jak widzi na pięciolinii, to jedynie zna od C do C na wiolinowym na wyrywki i ewentualnie górne A. Pozostałe idą kiepsko, na wyrywki nie potrafi.
        - gra 2 utwory (prościutkie) na 2 ręce - jeden skomponowany przez nauczyciela a drugi bodajze do słów "Wróbel" Chotomskiej.

        To wszystko było na zajęciach z instrumentu. Kształcenie słuchu - jakoś wolniej idzie. Nie za dużo tego dla 6-latki?
        • pepperann Re: zaczynamy zajęcia w SM 30.09.14, 09:06
          Cześć, moja córka od września zaczęła naukę w OSM na skrzypcach, więc mogę Ci powiedzieć dla porównania, co robi. Uczyła się wcześniej, więc różne rzeczy przychodzą jej łatwiej, ale do tej pory grała tylko ze słuchu, nic z nut .A przez wrzesień na zajęciach ze skrzypiec miała "z teorii":
          - klucz - tylko wiolinowy siłą rzeczy wink
          - cała nuta, półnuta, ćwierćnuta, pauza ćwierćnutowa i ósemki - do klaskania i śpiewania
          - krzyżyki
          - pojęcie sekundy, tercji, kwarty
          - Wysokości dźwięków - na skrzypcach to jakoś idzie dziwnie, bo niektóre z krzyżykiem od razu, w każdym razie ma 16 dźwięków rozpoznawać na pięciolinii, umieć zagrać i i śpiewać z nut. Idzie - różnie. Głównie to są proste melodie, z prostym rytmem, bez dużych interwałów, więc jakoś sobie radzi.

          Trochę inaczej, ale chyba podobnie dużo materiału, co?

          Na kształceniu też idą wolniej, a poza tym uczą się solmizacji, więc od razu dzieci mają trochę mętliku w głowie. I tak pianiści najlepiej chyba się w tym łapią, bo zaczynają i na teorii, i na fortepianie od gamy C-dur. Skrzypkowie na dzień dobry uczą się na instrumencie D-dur, a na kszatłceniu C-dur. A pewnie najbiedniejsi są wiolonczeliści (ewentualnie inni którzy grają na niskogrających instrumentach), bo na instrumencie mają klucz basowy, a na teorii na początku sam wiolinowy.


          W moim odczuciu jest tego sporo. Moja córa ma świeżo skończone 7 lat, a rok temu nie bardzo ją sobie wyobrażam. Większość rodziców mówi, że tempo od początku bardzo szybkie (chociaż są i nauczyciele, którzy wrzesień poświęcają na oswajanie dziecka z nową rzeczywistością).
          • djpa Re: zaczynamy zajęcia w SM 30.09.14, 16:41
            Moja córcia jest na altówce w 1 klasie OSM. Wrzesień upłynął jej na:
            - poznaniu klucza altowego, nut w kluczu altowym przez dwie oktawy, ale ich jeszcze nie zna na wyrywki,
            - poznaniu nazw strun i odpowiadających im nut w kluczu altowym,
            - recytowania gamy literowo w górę i w dół,
            - wartości rytmiczne: cała nuta, półnuta, ćwierćnuta, ósemka, szesnastka i stukanie tychże z liczeniem obiema rękami, lewa inne wartości rytmiczne niż prawa,
            - krzyżyk, bemol, kasownik,
            - budowa altówki i smyczka - wszystkie części dokładnie na pamięć jak się nazywają,
            - utworów nie gra, uczy się dobrze trzymać altówkę. Jej altówka to skrzypce 1/8 ze strunami altówki, czyli taka mini altóweczka smile Nawet ładnie brzmi ten instrument.

            Na rytmice i kształceniu słuchu: klucz wiolinowy, liczenie na 4, 3 i 2, forte, piano i pewnie coś jeszcze wink
            • echo1978 Re: zaczynamy zajęcia w SM 30.09.14, 22:42
              Czyli taki jest program. Zobaczymy jak będzie sobie radzić moja córka.
              • tijgertje Re: zaczynamy zajęcia w SM 01.10.14, 09:33
                Widze, ze w polskich szkolach w zasadzie nic sie przez lata nie zmienilo. Dalej ucza wbrew wszelkim zasadom pedagogiki uncertain Moj mlody gra na oboju, zaczal drugi rok, mial 20 min lekcji w tygodniu i wylacznie instrument. Metodycznie jego podrecznikowi do idealu duzo brakuje, ale jak widze, czego wasi nauczyciele wymagaja, to w zyciu juz zlego slowa na niego nie powiem big_grin
                Kasper od razu uczyl sie grac, zaczal od 3 nut i krok po kroku, pojedynczo w zasadzie byly wprowadzane kolejne nuty, wartosci i oznaczenia, uczyl sie jednoczesnie grac i czytac nowe zapisy. W tej chwili zdarza mu sie mylic nazwy dzwiekow (z czytaniem ma podobnie, jest na granicy dysleksji), ale zagrac je potrafi bez zastanawiania. Zrobil znacznie wiecej niz srednie tutejsze tempo przewiduje, gra w orkiestrze detej, gra do 5 znakow przy kluczu (choc zna cala skale chromatyczna od c1 do a2) i choc jeszcze sie musi mnooostwo nauczyc, to ta nauka odbywa sie raczej bezstresowo. Choc i tak na poczatku mial problemy, jak w jednej lekcji pojawialy sie 4 nowe zagadnienia i nie bylo wystarczajaco duzo cwiczen, zeby je utrwalic.
                • djpa Re: zaczynamy zajęcia w SM 01.10.14, 19:06
                  Córcia jest po szkole Yamaha, więc dla niej tylko klucz altowy to coś nowego, resztę mniej więcej znała i ta teoria to dla niej powtórka, nie sprawia problemu. Stres? Córka nie stresuje się wcale, lekcje uwielbia. Jej zdaniem ta teoria to nie jest za dużo ani za szybko.
                  Zobaczymy co będzie potem smile
                  Nauczyciel uważa, że dziecko nie jest w stanie się skupić na kilku nowych rzeczach na raz, dlatego uczy w ten sposób.
                • pepperann Re: zaczynamy zajęcia w SM 06.10.14, 11:50
                  Tigertje, ja sobie porównuję teraz szkołę muzyczną a) ze swoją własną szkołą muzyczną 30 lat temu (inna szkoła, inny instrument, ale to samo miasto wink), b) ze szkołą Suzuki.

                  Jakieś zmiany weszły - ale na pewno nie rewolucyjne. Wydaje mi się też, że bardzo zmienili się rodzice i ich oczekiwania. Kiedyś wydaje mi się rodzice znacznie bardziej byli surowi i nastawieni na to, że ich dziecko będzie najlepsze - teraz przynajmniej w warstwie deklaracji raczej jest postawa odmienna "Nie chcę dziecka zamęczyć", "Nie zależy mi, żeby był wirtuozem", kiedyś tego się nie słyszało. Widzę że jest znacznie większy nacisk na rytmikę - i to taką rozbudowaną - tańce, układy, przebrania i występy. Fajnie, bo z grupą zdolnych i chętnych dzieci można szybko zrobić coś bardzo efektownego, a dla dzieci to dodatkowo integrujące, oswaja ze sceną itd.

                  Jeśli chodzi o skrzypce - mała trafiła do bardzo dobrej nauczycielki, ale niemłodej i na wskroś tradycyjnej (bo są nauczyciele, którzy rozmaite nowinki i np. właśnie elementy Suzuki sobie włączają do programu - ta nie). Przychodzę na lekcję i widzę, co by się z tego Suzuki przydało włączyć, ale też widzę, że mała po miesiącu błyskawiczny postęp zrobiła. Ćwiczenia nudniejsze, ale efekty dużo lepsze - tak bym to podsumowała w największym skrócie. Marianna jest w specyficznej sytuacji, bo już grała, ale oczywiscie pani przestawia rękę i uczy po swojemu, wg programu, więc młoda robi w przyspieszonym tempie kurs od początku.
    • sylwik30 Re: zaczynamy zajęcia w SM 01.10.14, 14:24
      Napiszę, jak to się u nas odbywało.
      Córka (7 lat) będąc w zerówce rozpoczęła naukę w SM jako 6-latka. W zeszytach pisali od początku. Mojej córce w zeszycie pisała pani, lub starsza koleżanka z ławki. Jeszcze teraz, będąc w II klasie, nie pisze sama.
      U nas teoria nie idzie w parze z instrumentem, mimo starań nauczycieli. Córka grała z nut, nie znając i nie umiejąc ich czytać, za to doskonale wiedziała jak zagrać dany utwór i gdzie położyć paluszek, by zabrzmiał dany dźwięk.
      Pani idzie bardzo szybko z materiałem, ale moja córa RADZI SOBIE DOBRZE. cZASEM ZASKAKUJE MNIE SWOJĄ WIEDZĄ i nieznanymi mi terminami big_grin (Proszę wybaczyć Caps Lock), mimo, iż idzie starym systemem. Nie pomagam córce w nauce, więc chyba nie jest źle i pani wie, co robi wink
    • goja2i Re: zaczynamy zajęcia w SM 02.10.14, 13:52
      Również jesteśmy po pierwszym miesiącu.
      Córka (7lat) I kl (fortepian) cykl 6letni.
      Zajęcia z fortepianu są 2 razy w tygodniu po pół godzinki.
      Poznała już granie na pamięć 6ciu krótkich krótkich piosenek
      W między czasie poznawali nuty cała, półnuta, ćwierć, ósemka i takty
      Klucz wiolinowy na kształceniu słuchu i umieszczanie poszczególnych nut na pięciolini (na razie wprowadzone są 2 nuty) i intonację głosu, śpiewanie piosenek na głosy sporo tego ale ogarniamy temat.
      Używamy zwykłych zeszytów (A4) w kratkę w których rysowane są 5linie ...
      oraz zamówiona jest książka : Nowy Solfeż.

      Co do instrumentu.
      Mamy pianino cyfrowe z wyważoną klawiaturą ... nasz nauczyciel stwierdził, że przez pierwsze lata możemy mieć taki instrument.
      Jak się mała nie znudzi i złapie bakcyla kupimy coś lepszego.
      to nie jest keyboard ..... dźwięki jak dla laika są super.
      • tinaga Re: zaczynamy zajęcia w SM 03.10.14, 21:49
        U nas wygląda to tak. Córka (7lat) zaczęła od września PSM (cykl 6-letni) na wiolonczeli. Za nami łącznie z dzisiejszą 7 lekcji. Nauczyciel z materiałem leci, bo widzi, że dziecko sobie radzi.
        Dziś dostała utwór "Poszła Karolinka" który ma zagrać na audycji już 21 października.

        Przez te 7 lekcji uczyła się:
        -budowa instrumentu, smyczka, nazwy strun,
        -nuty, półnuty, ćwierćnuty, ósemki,
        - klucz basowy, jakie nuty którym palcem
        - krzyżyki, bemole, repetycja
        - nie wyklaskuje rytmów

        …i mnóstwo innych które wynikają z granych utworów za którymi ja juz nie nadążam.

        Utwory to:

        Pije Kuba do Jakuba
        Kurki Trzy
        Pojedziemy na łów
        Poszła Karolinka
        mnóstwo ćwiczeń pizzicato i na smyczek

        Teoria nie idzie w parze z instrumentem, tam dzieci poznały dopiero całą nutę i półnutę wink Ale klaszczą, tupią mają mnóstwo zabawy podczas której się uczą. Nie ma mnie na tych zajęciach więc dokładnie nie wiem.

        Także tak to wygląda u nas, mi tez się wydaje że to bardzo dużo, ale póki co dziecko zadowolone i sie cieszy.
        Ma ktoś może akompaniament do "Poszła Karolinka"?

        Tak to granie wygląda ale cieszy smile

        • tijgertje Re: zaczynamy zajęcia w SM 04.10.14, 18:50
          Nooo, widac, ze jej sie podoba!
          Moge cus podpowiedziec? Kupcie elektronicznego stroiciela, taki aparacik ze wskazowka, pokazujacy, czy dzwiek jest za wysoki, czy za niski. Mala dobrze uklada palce, ale struny ma niedostrojone i jak gra, to niestety przyzwyczaja sie do falszu. Wiolonczele najlepiej dostrajac przed kazdym graniem, przeniesienie instrumentu ze szkoly do domu to czasem taaaakie jazdy, ze nie ma co liczyc, ze nauczyciel bedzie stroic, najlepiej nauczyc sie jak najszybciej, jak to zrobic samemu, a z takim wskazowkowym stroicielem to naprawde bardzo proste. Widze tez, ze twoja corka (jak wszystkie zaczynajace dzieci) wysoko trzyma prawy lokiec. Nic sie nie przejmuj, bo tak robia nawet studenci akademii, ale to niestety usztywnia reke. Sprobuj jej powiesic torebke (nie za ciezka) w lokciu jak prowadzi smyczek chocby po pustych strunach, niech poczuje roznice. Spietego ramienia ciezko oduczyc, a roznica w dzwieku jest kolosalna. Przy wysokim lokciu trzeba naciskac na struny, przy rozluznionym, luzno wiszacym nadgarstek jest wyzej a smyczek zyskuje naturalny ciezar, dzwiek jest duzo ladniejszy. To troche tak, jakby sie gralo jak marionetka, wszyyyystko wisi luzno, tylko nadgarstek jest zawieszony na sznurku smile Moja nauczycielka "sprzedala" mi tez fajny patent :granie z lekko otwarta buzia. Zazwyczaj zwlaszcza trudniejsze kawalki ma sie tendencje do zaciskania zebow, przez co rowniez ramiona sie spinaja. Jak sie otwiera buzie, to ramiona i plecy od razu sie rozluzniaja.

          Jak chcesz, mam zeskanowana fajna ksiazke dla poczatkujacych, chyba najlepszy podrecznik na intonacje. Moge podrzucic. wiekszosc cwiczen w duetach z nauczycielem, czasem innym uczniem.
          • tinaga Re: zaczynamy zajęcia w SM 04.10.14, 20:20
            tijgertje, pewnie że możesz podpowiadać, bardzo dziękuje za cenne wskazówki smile
            Póki co ciężko jej rozluźnić rękę smyczkową i kciuk ciężko jej podwinąć, raczej zaciska, ale stara się. Nie chcę być matką zrzędą i z przyjemnego grania zrobić ciągłe poprawianie, ale wiem że lepiej od razu pilnować, więc staramy sie raz tego raz tego wink
            Ten utwór nagrałam tydzień temu, zaraz w dzień w którym dostała go na lekcji, wiec teraz jest już troszkę lepiej. Co do dźwięku, też nie mogę słuchać jednak z miną prawdziwego uwielbienia tongue_out ( niestety słoń mi na ucho nie nadepnął) ale Pani póki co zakazała strojenia samemu, spytam o ten stroik może pozwoli.
            Dzięki za porady, jutro wprowadzimy w zastosowanie. Nauczycielka podpowiedziała że można rzuć gumę to rozluźnia, dziecko ucieszone.
            Podręcznik dla początkujących bardzo chętnie, poproszę. A masz może akompaniament do Karolinki?
            • tijgertje Re: zaczynamy zajęcia w SM 04.10.14, 21:19
              Nie mam akomapniamentu do Karolinki, niestety sad W ogole polskich szkol na wiolonczele nie mam. Sprobuj napisac do kasiask albo bb12, (na adresy gazetowe) ich dzieci graja na wiolonczelach, starsze wprawdzie, ale moze gdzies maja cos zachomikowane. sprobuj zapytac tez w bibliotece, moze wasz egzemplarz daloby sie jeszcze wymienic, a jak nie, to nauczyciel moze zapytac innych uczniow (chyba, ze wiecej nauczycieli macie i mu sie nie bedzie chcialo).

              a z ta torebka to serio big_grin Bylam kiedys na masterclass i profesorka wszystkim , ze studentami 2-3-roku konserwatorium swoja torbe na rekach wieszala, zeby poczuli opuszczony lokiec. sama przyznaje, ze to swietny pomysl, bo gra sie bardziej swiadomie, w dodatku jest to jeden z tych zabawnych sposobow, ktore dzieciom sie podobaja (zamiast ciaglego poprawiania reki przez nauczyciela). Wlasnie wrocilismy z koncertu syna, zapakuje mlodego do lozka i podesle ci nutki. Pierwsze cwiczenia corka na pewno zagra bez problemu a vista, ale sa to bardzo przyjemne utworki, zwlaszcza w duecie gra sie je super i trzeba dobrze sluchac. musialabym nuty przekopac, bo dosc prostych nut mialam troche zachomikowane, ale ostatnio gram sporadycznie i pochowalam co sie dalo tongue_out
              • tijgertje Re: zaczynamy zajęcia w SM 04.10.14, 21:43
                Nutki polecialy na gazetowego w 3 ratach.
              • tinaga Re: zaczynamy zajęcia w SM 05.10.14, 21:44
                Super, dzięki wielkie za nuty, jutro wydrukuje i na spokojnie przejrzymy .
                Wypróbowałyśmy porady i na pewno się przydadzą. Okazało się że ta buźka podczas grania to sama jej się otwiera wink
                Akompaniament do Karolinki już mam. Jeszcze raz bardzo dziękujemy.
            • olga727 Re: zaczynamy zajęcia w SM 05.10.14, 14:46
              Witaj. Jak twojemu synowi podoba się gra na organach ( to już drugi rok SM prawda ) ?
              • olga727 Re: zaczynamy zajęcia w SM 05.10.14, 15:01
                Ps.to jest do tinaga. smile
              • tinaga Re: zaczynamy zajęcia w SM 05.10.14, 21:52
                Olga, wiesz co? okazuje się, że podoba się i to coraz bardziej smile
                Zauważa jakie daje możliwości ten instrument i co więcej nie tylko klasycznie i nie tylko kościelnie! Teraz jest na etapie, że cieszy się że nie przenieśli go na pianino.
                Postanowił nadrobić 3 lata i iść do gimnazjum muzycznego.
                Także w tym roku kończy 6 klasę dzienną oraz w trakcie pierwszego semestru 2 klasy PSM robi 3 klasę PSM, a w trakcie 2 semestru 2 klasy, będzie robić 4 klasę.
                Mam nadzieje że mu się wszytko uda smile Tak to u nas teraz wygląda. Ale on żyje muzyką, chciałby grać jeszcze na wielu instrumentach smile
                • olga727 Re: zaczynamy zajęcia w SM 06.10.14, 17:43
                  Gratuluję zdolności i zapału. Oby mu się udało zrealizować plany,a jednocześnie zapał się nie wyczerpał. Teraz masz dwóch muzyków w domu. smile
                  • tinaga Re: zaczynamy zajęcia w SM 09.10.14, 21:09
                    Dzięki bardzo, wzajemnie sie nakręcają, także mam nadzieje że będzie fajnie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka