echo1978
04.09.14, 14:57
Moja córka (6 lat) dostała się do popołudniowej SM na fortepian. Zaczyna w cyklu 6-letnim. Chodzi też do I klasy zwykłej podstawówki. My, rodzice nie jesteśmy z muzyką bardzo związani - mąż grał trochę na klarnecie, ja zupełnie amatorsko na syntezatorach. Czyli praktycznie nic.
Przejrzałam forum i nie wiem czy to dobra decyzja z tą szkołą dla córki. Czy jej nie obciąży za bardzo ta druga szkoła. Wiem, że inni sobie radzą, to może i moja da radę.
W piątek ma pierwszą lekcję na instrumencie. Pianina jeszcze w domu nie mamy. Nie kupowałam w wakacje, bo czekałam, czy jej się jednak nie odmieni i nie powie, że już nie chce grać. Jeszcze z mężem mamy spór - ja chcę używane akustyczne pianino, maż mówi, ze to relikt i namawia na elektroniczne.
Czy dzieci już od pierwszych lekcji muszą ćwiczyć w domu? Jak długo dziecko powinno/musi ćwiczyć dziennie? Na pierwszą lekcję dziecko ma już przynieść zeszyt w pięciolinię, ale co tam będzie pisać? Przecież nie umie pisać.
Martwię się, oby niepotrzebnie.