Dodaj do ulubionych

***dla długo karmiących piersią***

06.07.04, 15:06
Założyłam nowe forum prywatne dla mam, które chcą długo karmić piersią,
uważają to za wartościowe dla swoich dzieci. Które chcą pozwolić dojrzeć
swoim dzieciom do tej decyzji we właściwym dla nich tempie. Zapraszam
serdecznie te mamuśki, które chcą udzielać innym wsparcia w tym, jak i te,
które takowego potrzebują. Przy założeniu tego forum kierowałam się myślą o
tym, że często karmienie piersią staje się o wiele trudniejsze w drugim czy
trzecim roku życia. W naszej kulturze bowiem kontakt fizyczny między mamą i
dzieckiem jest jak najszybciej ograniczany. Chociażby na tym forum mamy,
które dłużej niż rok karmią swoje pociechy piersią są posądzane o dewiacje.
Co ciekawe takie autorytety jak Światowa Organizacja Zdrowia zalecają
karmienie przynajmniej do końca drugiego roku życia, a nawet trzeciego,
doceniając nawet dłuższe karmienie. Często jednak nasi lekarze mają tak
ograniczoną wiedzę, że podważają wartośc dłuższego karmienia. Podczas gdy to
właśnie w drugim roku życia mleczko staje się bogatsze w przeciwciała
(ponieważ dziecko wszędzie "wściubia nosa" i wszystkiego kosztuje). Dziwi
mnie czasami ta nieprzyjemna aura wokół dłuższego karmienia piersią, bądź
karmienia publicznego podczas gdy nikt się nie obrusza reklamami, filmami
pełnymi nagości. Jakoś pachnie mi to obłudą.
Także przez to nowe forum chcę zachęcić inne mamy do dłuższego karmienia i
sama mieć w nim wsparcie. Karmię teraz 13 miesięcznego maluszka i nie
zamierzam go odstawiać od piersi, ponieważ potrzebuje jeszcze maminego
mleczka. Maluszek chętnie je inne rzeczy, zwłaszcza warzywa, owoce i kasze,
lubi pić różne napoje z kubka: wodę, soki, herbatki. Potrzebuje jednak też
czasami przytulić się i possać cycusia i ma takie prawo. Ogólnie wesoły z
niego ludek, lubi też nasze przytulanki, wspólne czytanie książeczek,
turlanie i przytulanie ze starszą siostrą. :o)Mogłabym tak jeszcze długo
wymieniać. Chciałabym jednak otworzeniem tego nowego forum zwrócić uwagę mam,
że wcale nie muszą odstawiać swoich dzieci od piersi pod koniec niemowlęctwa,
że pomimo niesprzyjającej aury w społeczeństwie są mamy, które dla dobra
swoich dzieci mają odwagę i chęć karmić je dłużej. Chociaż oczywiście
akceptuję też inne mamy, które robią inaczej. Karmienie piersią to sprawa
indywidualna między mamą i dzieckiem. Dlatego też nie podoba mi się taki
trend, żeby koniecznie odstawiać swoje dziecko od piersi posługując się
kłamstwem, doświadczając swoje dzieci ciężką dla nich rozłąką. Co innego gdy
jest taka konieczność czy zdarzają się wypadki losowe. Nie warto odstawiać
dziecka od piersi, gdy odbywa się to kosztem relacji mama-dziecko.
Dlatego: Mamy karmiące już szmat czasu łączcie się! ;0)))
Obserwuj wątek
    • j-p Re: ***dla długo karmiących piersią*** 06.07.04, 16:41
      Popieram!! Karmilam swojego syna przez 23 miesiace, niestety posluzylam sie
      klamstwem zeby go oduczyc, ale niestety musialam zaczac leczenie, a maly nie
      chcial slyszec o zaprzestaniu ssania cycusia. Teraz ma trzy lata, ale nadal
      trzyma cycusia raczka kiedy jest mu zle lub po prostu do niego sie przytula.
      Tego typu kontakt rowniez jest dla niego wazny, bo matczyna piers zawsze bedzie
      mu sie kojazyla ze spokojem i bezpieczenstwem. Dla mnie nie bylo problemem
      nakarmic malego w miejscu publicznym, dla mnie to bylo rzecza abslutnie
      naturalna.
      Pozdrawiam i namawiam wszystkie mamy do karmiena piersia.
      • aprze Re: ***dla długo karmiących piersią*** 06.07.04, 16:59
        Ja też popieram. Dziecko samo powinno zrezygnować z cyca. Bartusia karmiłam do roku i sam zrezygnował Ewelinkę do 2 lat i 11 miesięcy. Moja córeczka jadła wszystko a cyca potrzebowała do zasypiania i rano.
        Agnieszka
    • bebepep Dolaczam sie. 06.07.04, 20:09
      Widze, ze moja 13-miesieczna corcia bardzo jeszcze cycusia potrzebuje i jestem
      gotowa sie do niej dostosowac. Mysle, ze zrezygnuje sama przed pojsciem do
      przedszkola wink.

      Bede sie na pewno czesto na tym forum pokazywac.

      Pozdrawiam wszystkie mamy "dlugodystansowe".

      Beata
      • mlodamama Re: Dolaczam sie. 06.07.04, 20:37
        ja karmię 10 miesięczniaka i z chęcią karmiłabym go jeszcze przynajmniej z 8
        miesięcy ale on już w dzień praktycznie nie chce cyckować - pierś go za bardzo
        nie interesuje, strasznie mnie gryzie i kąsa. W nocy tak, ale przez to, że
        prawie nie karmię w dzień spadła mi laktacja. Musiałam nawet w nocy dopomagać
        sobie bebikiem bo w tedy z kolei zaczynało mi brakować mleka w piersi. Jak
        wyjść z tego błędnego koła? Jak więcej karmić piersią? Czy może po prostu moje
        dziecko już nie chce mojej piersi?
        • fizula Re: Dolaczam sie. 07.07.04, 00:02
          Witajcie! Jak to miło, że jest nas więcej!

          mlodamama napisała:

          > ja karmię 10 miesięczniaka i z chęcią karmiłabym go jeszcze przynajmniej z 8
          > miesięcy ale on już w dzień praktycznie nie chce cyckować - pierś go za
          bardzo
          > nie interesuje, strasznie mnie gryzie i kąsa
          Zastanawiam się, dlaczego Twój maluch nie chce ssać. Pewnie Ty jako mama masz
          jakieś pomysły, dlaczego tak jest. Pozostałe jedzenie podajesz mu w butelce ze
          smoczkiem? Czy po prostu młody człowiek tak się zajął poznawaniem, że
          postanowił się pożegnać ze ssaniem?
          Na próby gryzienia moich dzieci reagowałam natychmiastowym przerwaniem karmienia
          (albo ssanie albo gryzienie -tych dwóch rzeczy równocześnie nie da się
          pogodzić). To pomogło moim dzieciom zrezygnować (bardzo szybko) z prób
          gryzienia mnie. Napisz coś więcej, młodamamo, to może ktoś będzie Ci mógł
          lepiej doradzić.
    • oniou Re: ***dla długo karmiących piersią*** 06.07.04, 23:21
      Moj synek ma 27 miesiecy i ciagle go karmie, teraz tylko do snu wieczorem,
      czasem tez do drzemki w ciagu dnia i raz w nocy. Zawsze myslalam, ze decyzje o
      zakonczeniu karmienia pozostawie jemu, ale poniewaz staramy sie wlasnie o
      drugie dziecko, chcialabym w ciagu pierwszego trymestru ciazy odstawic go od
      cycusia (stopniowo). Jeszcze niedawno karmilam go publicznie (gdy mial juz dwa
      latka) i nigdy nie wydawalo mi sie to niewlasciwe.
      Pozdrawiam
      oniou
      • nela12 Re: ***dla długo karmiących piersią*** 07.07.04, 07:09
        witamsmilehe,he moj to sam pewnie nigdy nie zrezygnujewinkMa 28mie i jest wielkim
        cycornikiem!najczesciej jest to cycanie do zasniecia wieczorem,w dzien,czasem w
        nocy 2-3razy.zbytnio mi to nie przeszkadzalo,ale ,,otoczenie''pomalu zaczyna
        sie buntowac-tz:ciotki,babcie,a ostatnio(pewnie pod ich presja)moj mazsadfakt ze
        mi tez zaczyna brakowac wspolnych wyjsc wieczorem-ale mysle z drogiej strony ze
        kiedys to sie skonczy-i juz nie wrocisada wychodzic jeszcze mozemy-starzy nie
        jestesmywinknajbardziej mi zal malego kazda odmowa to ten wielki zal w
        oczkach,czasem az placz pocichutku, i mnustwo pytan ze az sie serce
        kraje:mamusiu a boli cycy?a moge tylko tak troszeczke?itp!dlatego zawsze
        wymiekam,no i jak narazie chyba tak zostaniesmile))-pozdrawiam serdecznie
    • t.nina Re: ***dla długo karmiących piersią*** 07.07.04, 10:43
      Witam,
      własnie rozpoczęłam 14m-c karmienia coreczki i jest mi z tym szalenie dobrze,
      chociaż opinie otoczenia bywaja różne. Tym bardziej,że jestem w 7tyg. ciąży.
      Początkowo rozważalam rychłe odstawienie ssaka, ale ssak kategorycznie nie
      zgadzał się na zaprzestanie cycania. Nie wspomnę o moich odczuciach, mnie
      łatwiej nie było kiedy córeńka przytulała się powtarzając "cycy" i patrząc mi
      błagalnie w oczy. Na szczęście lekarz nie wyraził dezaprobaty w kwestii
      karmienia, zalecił jedynie wartościową dietę. Odetchnęłam. Oczywiście karmienie
      w drugim roku życia zasadniczo różni się od diety kilkumiesięcznego brzdąca,
      dlatego mam nadzieję, że karmiąc pierworodną nie szkodzę rozwijającemu się
      maleństwu. Córcię zamierzam karmić jak najdłużej, chociaż ludzie wiedząc o
      ciąży pukaja się w czoło twierdząc,że to lekkomyślność. Hm... I co ja mam robć?
    • agaskup Re: ***dla długo karmiących piersią*** 07.07.04, 11:03
      Przyłączam się do was. Mój synek w piątek skończy 15 miesięcy. Nie mam zamiaru
      przestawać go karmić. Nie obchodzą mnie również opinie ludzi, że to już za
      długo. Nam jest z tym dobrze. Obawiam się tylko tego, że niedługo będę musiała
      zrezygnować z przysługującej mi przerwy na karmienie. Moje szefostwo, a
      właściwie panie szefowe, strasznie się krzywią na moje wcześniejsze
      wychodzenie. Ale z karmienia nie zrezygnuję. Pozdrawiam.
    • yomite Do zobaczenia 07.07.04, 11:29
      u stomatologa wink To dla Tych pan karmiacych piersia w nocy.
      Trzymajcie sie
      • nela12 Re: Do zobaczenia 07.07.04, 12:03
        hejsmilenic nie gwarantuje zdrowych zabkow u dziecka-niestetysadmoja szwagierka nie
        karmila w nocy piersia(tz karmila do 8-9mie)a maly ma 32 miesiace i tylko 4
        zabki zdrowe-reszta same korzenie!slodyczy nie je,bo nie lubi do tej pory-
        podaje mu od 5mie zymafluor-i co????znam mamy kture dawaly tylko butelke,jedne
        dzieci maja zdrowe zabki a inne :tez prochnica,a znam ktore karmily bardzo
        dluuuuuugo piersia i zabki jak perelkiwinkmysle ze tu raczej sprawa
        dziedziczna,higiena,karmienie owszem,-ale te geny to chyba jednak
        prawda......pozdrawiam
        • aprze Re: Do zobaczenia 07.07.04, 18:08
          Tak jak pisałam wcześniej Bartka karmiłam do roku ząbki ma bardzo słabe jest 6
          latkiem i ma już pląby, zaczeły my się psuć po 2 roku życia. Ewelinka karmiana
          prawie do 3 lat , obecnie ma 4 latka i zdrowe zęby.
          pozdrawiam
          agnieszka
          • fizula Re: Do zobaczenia 07.07.04, 23:00
            Dzięki, że się wpisujecie! bardzo podniosło mnie to na duchu. A myślałam, że
            spadną gromy na moją głowę za taki wątek. Jak to miło, że powiększa się nasze
            grono!
            Znacie ulubiony kawał mojego męża?
            Mówi duży ssak do swojej mamy: "mamo, daj cysia!". "Masz, tylko nie odchodź za
            daleko" ;o)
            Na szczęście mój mąż podziela moje poglądy na temat karmienia i cieszy się
            widokiem kolejnego ssaka.
    • zuza666 Re: ***dla długo karmiących piersią*** 07.07.04, 23:39
      Witam
      Jestem mamą dwóch dziewczynek starszą karmiłam 13 m-cy ( sama zrezygnowała z
      tej formy jedzenia) , a młodsza to prawdziwy CYCKOMANIAK ma 13 m-cy i ssie,
      ssie.
      Ps.Jeśli chodzi o ząbki starsza ma idealny zgryz i bardzo zdrowe ładne ząbki
      przynajmniej tak oceniła to specjalistka u której byłyśmy,a podkreślam że pierś
      ssała głównie w nocy.
      Co do młodszej ma 10 ząbków je je i w dzień i w nocy a ząbki również są
      zdrowe , ale mimo to obydwie dziewczynki chodzą ze mną na kontrolę do
      stomatologa młodsza była pierwszy raz miesiąc temu :0)
    • danwik Re: ***dla długo karmiących piersią*** 09.07.04, 12:49
      No to i my się wpisujemy surprised)
      Syna (lat 10) karmiłam niespełna 2 lata - również w nocy a ząbki ma
      prześliczne - proste i bez próchnicy (tfu, tfu, odpukać!)
      A teraz karmię córeczkę, która za tydzień skończy półtora roczku i jak na razie
      daleko nam do odstawienia surprised)
      Ech uwielbiam uśmiech maleństwa wtulonego w maminą pierś ... te oczka
      wypełnione bezgraniczną miłością, ufnością i radością .....
      pzdr. agnieszka (mama Wiktorii i Daniela)
      • aprze Re: ***dla długo karmiących piersią*** 09.07.04, 14:32
        Witajcie
        ja jestem w trzeciej ciąży i też mam zamiar karmić długo, zobaczę co na to dzidzia. To dziwne, że karmimy lub karmiłyśmy dzieci w nocy a one zęby mają zdrowe. Szkoda, że tak szybko pozwoliłam Bartusiowi zrezygnować z cyca.
        pozdrawiam
        Agnieszka
    • mamkasia Re: ***dla długo karmiących piersią*** 09.07.04, 15:03
      Kobitki przygarnijcie i mnie proszę, karmię małego już..14 miesięcy i po
      przeczytaniuwątków że to z długo i niezdrowo i niepotzrebnie , zastanawiałam
      sie czy nie zaprzestać , gdzies napisane nawet było że to grozi osteroporozą
      matce , już nie wiem czemu wierzyć. A z drugiej strony mam świadomość tego iż
      taki bliski kontakt mamy z dzieckiem już się nie powtórzy. Dlatego bardzo się
      cieszę żę nie jestem sama, to dodaje otuchy i siły na nocne wstawanie.

      Kasia i Michał
      GG 2959987
    • wio_sna Re: ***dla długo karmiących piersią*** 09.07.04, 15:43
      starszego syna karmiłam rok i 8 mies. młodszego 2 lata i widzę jakie korzyści to daje dziecku. NA szczęście mój mąż sam jest zwolennikiem długigo karmienia.
      Starszy, mimo, że karmiony piersią przesypiał noc od 6. miesiąca wcześniej budził się dwa razy o 2 i 5. Młodszy długo się budził ale na to wpływało co innego , a nie karmienie.
      Wzystkim polecam takie karmienie. POzdrawiam WIosna
      • aprze Re: ***dla długo karmiących piersią*** 09.07.04, 16:52
        dzieci są takie słodkie, moja niunia ssała cyca i tak się przytulała do mnie. Teraz jestem w trzeciej ciąży i też będę długo karmiła, pewnie teściowa będzie krytykowała
        agnieszka
        • gyokuro Re: ***dla długo karmiących piersią*** 09.07.04, 22:53
          Mój Bąbel ssie już prawie 15 miesięcy, choć tylko rano i przed snem... W dzień
          niezwykle rzadko, choć się zdarza. I wcale nie mam ochoty go odstawiać -
          karmienie piersią jest takie fajne!
          Pozdrawiam wszystkie wysysane mamysmile
          • mamakubka Re: ***dla długo karmiących piersią*** 11.07.04, 21:08
            a jak z połączeniem butelki i piersi??
            moj synek ma 3 msce , od wrzesnia wracam do pracy i zastanawiam sie czy kiedy
            mały dostanie butle od opiekunki podczas mojej nieobecności bedzie chcial potem
            ssac??
            jak było u was?
    • gocharynka Re: ***dla długo karmiących piersią*** 11.07.04, 21:08
      Witajcie!
      Moja córcia zajada cycusia już 21 miesięcy.
      Właściwie to wielkie żarcie odbywa się już tylko rano (o 5:00 niestety!).
      Ostatnio próbowałam wykorzystać jej 4 dniowy pobyt u babci.
      Namęczyłam się okrutnie, piersi mnie bolały, nie mogłam spać a ściąganie
      niewiele pomagało. Dopiero trzeciego dnia było jako tako.
      Juleczka natomiast dość szybko zrozumiała, że babcia nie ma mleczka
      i była spokojna.
      Czułam już smak sukcesu: bezstresowe odstawienie od cysia i...
      Poranek po powrocie:
      5:00 a moja Julcia: mama da cici???
      No i co... dalej karmię!!!
      Przyznam się, że było mi trochę żal tych niesamowitych chwilsmile)))
      Pozdrawiam wszystkie mamusie!
    • asiawi Re: ***dla długo karmiących piersią*** 11.07.04, 22:27
      Cześc kochane długokarmiące mamy! Ja byłam długokarmiąca jeszcze miesiąc temu,
      zdecydowałyśmy się odstawić gdy córcia miała 2 lata i 7 m-cy.Mój "biust"nie
      przypomina co prawda tego sprzed epoki karmienia, ale za to moja córeczka
      jeszcze nie wie co to znaczy antybiotyk.I jestem w 100% przekonana,ze tak jest
      za sprawą długiego karmienia właśnie.Dlatego życzę wam wytrwałości,
      cierpliwości i przyjemności płynących z karmienia piersią waszych dzieciątek.
      • agucha75 Re: ***dla długo karmiących piersią*** 12.07.04, 18:02
        Witajcie drogie mamusie nieustannie karmiącesmile
        Ja też do nich należęsmile
        Kacperka karmię już 19 miesiąc i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
        A nasz synuś przeszczęśliwy.
        Lubi ssać zarówno w dzień jak i w nocy.uwielbia sie przytulić do cycusia i przy
        nim zasypiać.Mimo,że karmię synusia chorował i brał antybiotyk,ale myślę,że na
        to nie ma reguły.
        Jak na razie nie pracuję,wiec nie próbuję go odstawić od cycusia.
        A myślę,ze nawet jak pójdę do pracy,to i tak jeżeli będzie tylko chciał to będę
        go karmić.
        Cieszę się mamusie,że jest nas więcej.
        Łączmy sięsmile

        Pozdrawiam cieplutko
        Aga,mama Kacperka(20.12.2002)

        A to Nasze Słoneczko
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9674832
    • laura_eliza Re: ***dla długo karmiących piersią*** 12.07.04, 22:44
      No to witam wspólkarmice. Laura ma 26 miesiecy i jest uzalezniona od cycusia -
      w dzien w nocy, kiedy boli itd. Ale pomoglo mi to przy niejednej chorobie -
      niczego nie chciala pic, ale cycusia tak. Teraz juz miesiac spi z tata i wie ze
      dopiero rano przyjde. Ale jak tylko swita wygania meza z lózka :idz tata!!
      Czuje ze powinnam ja odstawiac powoli ale bedzie to bardzo bolesne i dla niej i
      dla mnie. Nigdy nie zapomne tego smiechu i wolania "Mama cycy!!!!"
      • sylwik7 Re: ***dla długo karmiących piersią*** 12.07.04, 23:15
        Witajcie!

        Ja karmię Alicję 15 m-cy. Z czego 6 pierwszych tygodni przy każdym karmieniu
        płakałam z bólu (totalna nadwrażliwość brodawek), 11 m-cy byłam na ścisłej
        diecie bezmlecznej i bezjajecznej z uwagi na skazę małej. Nie żałuję ani
        jednego dnia choć ciężkie początki przypłaciłam lekką depresją.
        Mam zamiar karmić co najmniej do końca roku albo może dociągnę do równych 2 lat
        czyli do kwietnia. Ale prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie odstawiania małej,
        która uwielbia cyca.
        Do końca roku zgodnie z zaświadczeniem lekarskim wychodzę godzinę wcześniej z
        pracy i to jest super bo o 14.30 jesteśmy już razem.
        Jestem przekonana, że dzięki cycaniu mała nie choruje, nie miewa biegunek. Nie
        zna antybiotyków.
        Z alergią (biedactwo obciążone jest już przeze mnie i przez dziadków) na
        szczęście jest już na tyle dobrze , że mogę już jeść nabiał.

        Myslę, że warto karmić dłużej niż rok ale też nikogo nie wolno do niczego
        zmuszać - każda mama musi sama decydować.
        Może mój przykład doda sił jakiejś początkowej mamie-karmicielce.
        Choć w ciązy nastawiona byłam jak najbardziej na karmienie to to co
        doświadczyłam w pierwszych tygodniach po porodzie było tak koszmarne, że gdyby
        mi ktoś powiedział że będę tak długo karmić to bym go wyśmiała.
        Wiem też że oprócz spraw bólu fizycznego ogromne znaczenie ma nastawienie
        psychiczne. Mnie dużo pomógł mąż i położna ze Szkoły Rodzenia. Doradziła mi,
        żebym przestała myśleć ile jeszcze mi się uda wytrzymać i karmić - tylko żeby
        sobie powtarzać : "karmię już trzeci , czwarty itp tydzień - przekazałam już
        mnóstwo przeciwciał dziecku nawet jeżeli więcej nie dam rady to juz i tak
        zrobiłam dużo". Może to śmieszne ale mnie szalenie pomogło odkąd zaczęłam tak
        odliczać dni i tygodnie zaczęło robić się lepiej i karmienie przestało być
        bólem i lękiem przed tym bólem. No i tak już poleciało 15 m-cy (karmię
        najdłużej z mojej grupy w szkole rodzenie choć tamte dziewczyny nie miały
        najmniejszych problemów z karmieniem i jestem ulubionym przykładem naszej
        położnej na zajęciach dotyczących laktacjismile)

        Pozdrawiam wszystkie długo karmiące
        • fizula dementuję plotki o osteoporozie 13.07.04, 15:01
          Znane mi badania wykazywały wręcz przeciwny efekt niż coś co pisała któraś
          mama. Zaobserwowano, że długie karmienie piersią zabezpiecza w jakiś sposób
          przed tą chorobą i jeszcze innymi, np. nowotworem piersi i jajników. Wręcz
          naukowcy donoszą o tzw. efekcie dawki, im dłuższe było karmienie, tym mniej
          prawdopodobne, że kobieta zachoruje na te choroby. Coś z doniesień naukowych
          czytałam też na temat próchnicy, ale nie było to w żadnym razie niepokojące,
          jeśli chodzi o karmienie piersią. Jak będę miała więcej czasu, to znajdę te
          badania. Pozdrawiam mamusie rozumiejące miłość swoich dzieci do cycusia i nie
          tylko!
          • aprze Re: dementuję plotki o osteoporozie 13.07.04, 16:48
            Cześć
            ja też słyszałam, że karmienie piersią zabezpiecza matkę przed nowotworem piersi
            agnieszka
            • fizula Re: czy jest więcej mam, które długo karmią??? 22.08.04, 23:17
              Odświeżam wątek, bo myślę, że czasem warto się dzielić swoją pewnością siebie.
              Ostatnio zauważyłam, że bardzo dzielnie na pytania typu: "Tak długo karmisz
              piersią?", odważam się odpowiedzieć: "Wcale nie tak długo, mój synek ma dopiero
              14 miesięcy. Jest jeszcze maleńki, a autorytety zalecają mleczko mamy
              przynajmniej przez 2 lata bądź dłużej".:0) Spotykam się z odpowiedziami: "O,
              nie wiedziałem (-am)". I wychodzi na jaw ile ignorancji w narodzie ;0)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka