Dodaj do ulubionych

STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze!

04.05.07, 17:20
Po moim pierwszym spacerze wozkiem Stokke po miescie (dojazd autem), mam
takie spostrzezenia. Acha! Bede tu porownywac Stokke do mojego wozka nr 1 od
lat (a mam naprawde ogromna skale porownawcza, bo mialam juz przy dwojce
dzieci kilkadziesiat wozkow). Zaznacze tylko, ze Bugaboo (coprawda rozne
kolory itd) mam niezmiennie od trzech lat, co u mnie b. duzo znaczy 

Dzis chcialam przekonac sie do Stokke, ktory juz wtedy, jak trzy lata temu
kupowalam moje pierwsze bugaboo (wtedy w moim miescie tez chyba pierwsze)
obok stal juz stokke. Ja wybralam bugaboo. Dzis w miescie co ktorys wozek to
bugaboo, a stokke widzialam tylko dwa razy (i to dwa razy ten sam wozek).
Zawsze myslalam, ze o czyms to chyba swiadczy, ale dzis mialam okazje sama
porownac i sie przekonac.

Ogolnie moj wybor pada absolutnie na Bugaboo (przynajmniej narazie).

A tu poszczegolne porownania:

1) Skladanie i rozkladanie: to pierwsza rzecz, ktora trzeba zrobic dostajac
nowy wozek. I ktora ja niestety czesto wykonuje, poniewaz sporo jezdze autem
i musze wozek skladac. No wiec skladanie bugaboo juz mnie troche denerwowalo,
bo nie sklada sie w jednej czesci i wogole sa wozki z latwiejszym, szybszym
skladaniem (za to czesto o wiele wieksze od bugaboo po zlozeniu).
Stokke to dla mnie porazka z tym skladaniem! Jesli spacerowka ma byc
odwrocona tak, zeby dziecko patrzylo na nas, to za kazdym razem trzeba od
niej wyjmowac podnozek. I to nie bylo by takie straszne, gdyby nie to, ze
przy tej czynnosci jakos zawsze brakuje mi jednej reki. Po dwoch stronach
najlepiej trzymac takie pokretla i czym wyciagac podnozek? Dla mnie to jakos
glupio pomyslane. No i po zlozeniu wozek tez jest conajmniej w dwoch
czesciach, a raczej trzech, bo na te chwile do auta nie chce mi sie znow
wkladac tego podnozka, zeby go za chwile znow wyjmowac i znow wkladac....

Mechanizm skladania wozka tez mnie denerwuje, ale tu moze byc to moja wina,
ze jeszcze niezbyt umiem, choc raczej radze sobie z wozkami roznych marek
niezle. Moj maz juz nie nadaza za mna za tymi roznymi modelami i roznymi
mechanizmami skladania, wiec zwykle robie to ja.


2) Palak: jesli go nie potrzebujemy stale trudno go na szybko odczepic.
Otworzyc sie wogole nie da (tego nie da sie takze w bugaboo). W bugaboo aby
go wyjac wystarczy wcisnac dwa przyciski, a w Stokke trzeba odkrecic az
cztery pokretla!

3) Resory: wg mnie ten wozek nie jest dobrze resorowany. Bugaboo to bajka w
porownaniu ze Stokke. Szczegolnie na kostce bazaltowej itd. Bugaboo takze w
lesie sie dobrze sprawdza (na takich wydeptanych drogach). Tu brak mi
doswiadczenia ze stokke, ale mysle, ze bugaboo wypada lepiej.

4) Raczka: w stokke sam plastik. Kiedy rece sa spocone nie jest to mile w
kontakcie (slisko). Bugaboo ma mila gabke.

5) Podbijanie: mialam juz kilka rzeczy w koszyku w stokke, kiedy musialam raz
wozek podbic. I sie troche zalamalam. Prawie musialam sie na raczce polozyc!
To w bugaboo mi nieznane! Acha! Zaznacze, ze moje dziecko ma 11 miesiecy,
jest drobne, wazy jakies 8 kg i jechalo przodem do mnie w najnizszej pozycji
(moze w innych jest lepiej?).

6) Profil siedzonka: moj synek, ktory super grzecznie siedzi godzinami w
wozkach, czesto w nich spi i naprawde w wozku mi nie marudzi, po pierwsze
mimo naprawde duzego zmeczenia (juz dawno minela jego pora) nie zasnal, a po
godzinie jazdy zaczal sie prezyc, jakby chcial wyjsc z wozka sam. Mialam
wlozona ta poduszeczke z wyjetym z niej klinem. Sprobuje jeszcze bez niej
wogole, mam nadzieje, ze bedzie lepiej. Do tej pory wyjatkowo niewygodne
siedzonko stwierdzilam tylko w wozku Mutsy.

7) Budka: stokke ma wentylacje, Bugaboo nie. Tzn. Do bugaboo trzeba kupic
dodatkowa budke z wentylacja (ktorej jednak nie da sie zamknac).

8) Kosz/torba: w Stokke da sie latwo odczepic od wozka i niesc. To jest b.
praktyczne!

9) Dlugosc wozka: Stokke jest dluzszy. Bugaboo lepiej wchodzi do wind, i ma o
wiele mniejszy promien skrecania.

10) Skretnosc: Bugaboo o niebo lepszy! W Stokke kiedy kolka sa jakos na boki
poobracane trudniej ruszyc. W bugaboo to nie jest wogole odczuwalne. Wiem, ze
sa to pewnie rzeczy, ktorych bym nie zauwazala nie majac porownania wlasnie z
bugaboo.

To chyba wszystko. Ogolnie w stokke wg. Mnie lepszy jest tylko koszyk :-(

Acha: jeszcze duzy plus Bugaboo: mozna uzywac samego jego siedzonka na
podlodze (u znajomych, dziadkow to fajna rzecz, jak sie nie ma lezaczka, czy
fotelika do karmienia).
Bugaboo ma przekladana raczke, resory (regulowane) i mozna na raczce kazda
prawie torbe zawiesic. W Stokke raczej zadnej….

To na tyle z moich pierwszych spostrzezen.

Chyba mnie posiadaczki Stokke zlinczuja :-)

Ale ja juz wiem, czemu po miescie jezdzi tyle bugaboo i tylko jedno (no z
moim dwa!) Stokke...

A ogolnie Niemcy Stokke lubia, bo prawie kazde dziecko ma ich krzeselko do
karmienia.
Obserwuj wątek
    • pinik jeszcze cos! 04.05.07, 17:31
      Acha! Jeszcze kilka spostrzezen:

      * oslonka przeciwdeszczowa: w Stokke lepsza! Mniejsza po zlozeniu (miekka, w
      bugaboo sa takie prety i nie da sie tego za dobrze zlozyc) i latwiej sie
      zaklada! Nie wiem tylko jak z przemakalnoscia tego materialu, ktory w zasadzie
      nie powinien przemakac, w stokke. TEgo przetestowac nie mialam jeszcze okazji.

      * gondola: z tej w stokke nie korzystalam. Wydaje mi sie w niej troche glupie,
      ze w nozkach jest to jakby wyciecie na palak. Przez to gondola jest krotsza niz
      jej wymiary np zewnetrzne i to sporo. Mnie ta gondola juz nie potrzebna. W
      bugaboo to kawalek materialu z deska w srodku. Jest to plasciutkie po zdjeciu i
      mozna fajnie schowac. W Stokke to dodatkowy "mebel" w piwnicy. I materac w
      bugaboo ma taka super warstwe antypoceniowa (airgo??).
      • ammk70 Gondola w stokke xplory 05.05.07, 19:36
        Używam stokke xplory z gondolą, więc mogę się wypowiedzieć, a nie tylko
        przypuszczać: istotnie, posiada wycięcie na nóżki, tak jak widać to na filmie
        producenta, tam zakłada się gondolkę na stelaż. Nie oznacza to jednak, że
        gondola jest krótsza. Dziecko nigdy nie miało problemu z trzymaniem nóżek.
        Osłona przeciwdeszczowa nie przemaka. Kiedy przestaniemy używać gondolki stokke
        xplory będzie naprawdę małym, dodatkowym meblem w piwnicy.
    • pinik i jeszcze cos... 04.05.07, 17:36
      Parasol w stokke ma do zamontowania przeznaczone miejsce. Narazie znalazlam je
      tylko z jednej strony wozka (moze sie nie doszukalam gdzies zupelnie indziej z
      drugiej tez??) i to tak, ze jest mi jakos za bardzo pod budka.
      W bugaboo mozna go przyczepic w dowolnym miejscu do ramy (ale tylko tej
      obleczonej czarna gabka). Jest wiele mozliwosci i parasol tez dobrze sie
      trzyma. Jest troche mniejszy niz ten w stokke, ale tez latwiej z takim chodzic!
      A ma wystarczajace rozmiary.
    • mama_szymonka Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 04.05.07, 21:46
      No cóż , chyba zapomniałaś o jednej ważnej rzeczy - Bugaboo jest toxico , a
      Stokke nie.
      Co do siedziska. Ja do 13,5 m-ca życia dziecka miałam założoną poduszeczkę , tą
      w kształcie klina. Nie mogłam jej wcześniej wyjąć , bo zgięcie kolan dziecka
      musiało byc dokładnie na zgięciu siedziska. Moze za wczesnie wyjęłas tą
      poduszeczkę i dziecku cierpną nóżki?
      Może też Mały był zauroczony widzeniem świata z nowej perspoktywy i dlatego nie
      chciał zasnąć? Po prostu , nie był znudzony oglądaniem nóg przechodniów i płytek
      chodnikowych:)
      Co do rączki. Jeszcze nie udało mi się spocic i ślizgać po niej:) Może ten
      plastik ( jak piszesz) , to nie jest taki zwykły plastik i nie potrzebuje osłon
      w postaci pianek czy gąbeczek?
      Ja na raczce bez problemu zawieszam plecak . Zapinam paski na górny zatrzask i
      po problemie.
      Podnóżek faktycznie może na początku sprawiać problem . Nauczysz się go obsługiwać.
      Z przykrecanego pałąka tez nie jestem zdowolona , ale myślę , że w ten sposób
      firma się troche zabezpieczyła , bo jest to dodatkowa asekuracja dziecka . Przy
      tej wysokości lepiej niech on będzie przykrecany niz czasem niedokładnie zapięty.
      Dla mnie priorytetem jest wysokośc , z jakiej dziecko ogląda świat. Bugaboo jest
      jednak bardzo niskie. Stokke wypada lepiej.
      W Stokke można regulowc wysokość siedziska do wysokości róznych stołów i
      stoliczków w kawiarniach , ogródkach itp - co jest bardzo wygodne i praktyczne .
      W Bugaboo nie.
      W Stokke stópki dziecka są zawsze`podparte dzięki wysuwanemu podnóżkowi , w
      Bugaboo nóżki dziecku " dyndają".
      • pinik Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 04.05.07, 22:09
        Oj, tak myslalam, ze ci sie ta wypowiedzia naraze...

        > No cóż , chyba zapomniałaś o jednej ważnej rzeczy - Bugaboo jest toxico , a
        > Stokke nie.

        Fakt. Choc ja za bardzo w te cale testy nie wierze (no ale tu juz zauwazylam na
        roznych forach zdania sa bardzo podzielone).

        Ja pisalam to co zauwazylam praktycznego, lub niepraktycznego dzis podczas
        spaceru tym wozkiem. TEgo, czy wozek toksyczny, czy nie, to ja prowadzac nie
        czuje. Wiec na ten temat sie nie wypowiadalam.


        > Co do siedziska. Ja do 13,5 m-ca życia dziecka miałam założoną poduszeczkę ,

        > w kształcie klina. Nie mogłam jej wcześniej wyjąć , bo zgięcie kolan dziecka
        > musiało byc dokładnie na zgięciu siedziska. Moze za wczesnie wyjęłas tą
        > poduszeczkę i dziecku cierpną nóżki?

        Moze? To wlasnie napisalam, ze moze to o to chodzilo. Bo dziecku bylo wyraznie
        nie wygodnie. Prezyl sie. On jezdzil juz tyloma wozkami i w zadnym jeszcze mi
        tego nie robil. Wogole b. lubi jezdzic wozkiem (w przeciwienstwie do jego
        brata).


        > Może też Mały był zauroczony widzeniem świata z nowej perspoktywy i dlatego
        nie
        > chciał zasnąć? Po prostu , nie był znudzony oglądaniem nóg przechodniów i
        płyte
        > k
        > chodnikowych:)

        Chyba nie, bo siedzonko bylo na najnizszej pozycji (nie podoba mi sie tak
        wysoko) i obrocone do mnie. W innych wozkach miewal chyba juz lepsze widoki :-)



        > Co do rączki. Jeszcze nie udało mi się spocic i ślizgać po niej:) Może ten
        > plastik ( jak piszesz) , to nie jest taki zwykły plastik i nie potrzebuje
        osłon
        > w postaci pianek czy gąbeczek?

        A mi dzis bylo nieprzyjemnie na tym. Pocily mi sie rece. Bylo goraco. Wszystkie
        inne wozki mam z pianka (oprocz peg perego pliko p3, ale w nim mnie to nie
        denerwowalo).

        > Ja na raczce bez problemu zawieszam plecak . Zapinam paski na górny zatrzask i
        > po problemie.

        No jak ktos lubi plecaki to ok. Ja uznaje tylko torby. Dokupilam juz torbe
        stokke. Zobaczymy, jak z tym bedzie.

        > Podnóżek faktycznie może na początku sprawiać problem . Nauczysz się go
        obsługi
        > wać.

        Ale nawet jak latwo, to co chwila trzeba go sciagac i wkladac. To skladanie
        dobija!

        > Z przykrecanego pałąka tez nie jestem zdowolona , ale myślę , że w ten sposób
        > firma się troche zabezpieczyła , bo jest to dodatkowa asekuracja dziecka .
        Przy
        > tej wysokości lepiej niech on będzie przykrecany niz czasem niedokładnie
        zapięt
        > y.

        No bugaboo mozna niby za ten palak nosic...

        > Dla mnie priorytetem jest wysokośc , z jakiej dziecko ogląda świat. Bugaboo
        jes
        > t
        > jednak bardzo niskie.

        Ja na to nigdy nie narzekalam. Wogole mi to nie przeszkadzalo. Ale moje dziecko
        chetnie w tym wozku jezdzi i prawie nigdy podczas jazdy nie musze go wyjmowac
        (wlasciwie nigdy). Wiec schylania wogole nie czuje. To z ta pozycja to wg mnie
        wielki chwyt reklamowy stokke. Oni to tak wyolbrzymiaja, zeby swoj wozek wsrod
        konkurencji wyroznic. Bo wg mnie jest malo sytuacji takich, jak pokazane na tym
        ich filmiku, gdzie ta roznica wysokosci gra taka role. A inne wozki (np. peg
        perego stelaz na czterech kolach) tez maja rozne wysokosci montazu gondoli lub
        siedzonka i o tym sie tak nie trabi.


        > W Stokke można regulowc wysokość siedziska do wysokości róznych stołów i
        > stoliczków w kawiarniach , ogródkach itp - co jest bardzo wygodne i
        praktyczne
        > .
        > W Bugaboo nie.

        Nigdy w bugaboo nie mialma problemu, zeby byl za niski w stosunku do stolu.
        Stoly sa zwykle jednej wysokosci (tak, zeby doroslym bylo wygodnie) i do nich
        jest bugaboo b. dorze dostosowany.


        > W Stokke stópki dziecka są zawsze`podparte dzięki wysuwanemu podnóżkowi , w
        > Bugaboo nóżki dziecku " dyndają".

        W bugaboo to nie jest chyba felerem, skoro tyle dzieci w nich jezdzi i nikt sie
        na to nie skarzy. Ja uzywam bugaboo od trzech lat przy dwojce dzieci i nigdy
        nie zauwazylam w tym dyskomfortu. I moich 6 kolezanek, ktore maja ten wozek tez
        nigdy o tym nie wspominalo. Wszystkie sa b. zadowolone (niektore tez juz sie
        kilka razy o tym na tym forum wypowiadaly).
        • mama_szymonka Re: do Pinik 04.05.07, 23:27
          Pisałam o plecaku od kompletu Stokke. Torby niestety nie mogłaś dokupic , bo
          takiej nie ma:) Może ma jedynie nazwę "torba na pieluchy" , ale to jest plecak.

          Nie rozumiem , po co kupować wózek , jeżeli nie korzysta się z jego
          podstawowych atutów? W tym wypadku wysokości? Dla szpanu?

          Co do tych wysokości , to ja mieszkam w Polsce a nie w Niemczech . U nas
          witryny sklepowe zaczynają się chyba troche wyżej[ bo jak piszesz , nie miałas
          jeszcze okazji pokazac większej perspektywy dziecku] , ponad okienkami
          piwnicznymi , kolorowe reklamy sa bardziej widoczne dla dorosłych niż małych
          dzieci , nawet zwykłe krzaki mają liście trochę wyżej:)) wiec dziecko im jest
          wyżej tym więcej świata zobaczy. Sama piszesz , że robisz zakupy . Cóż , ja
          chodzę tam gdzie lada i tasma przy kasie jest dokładnie na wysokości synka
          siedzącego w Stokke ( bardzo mu się to podoba ) Nawet na targowisku uczestniczy
          w zakupach . Ostatnio byliśmy w ZOO i muzeum i było bardzo mało miejsc, gdzie
          naszego Koloska musielibysmy wyciąbać z wózka , żeby zobaczył więcej.
          A stoliki , tak jak piszesz, sa dokładnie dla dorosłych. Dziecko w tradycyjnym
          wózku moze jedynie poogladac sobie spód stolika i nie ma możliwości pełnego
          uczestniczenia w życiu reszty rodziny ( chyba , ze u Was w każdej lodziarni ,
          restauracji , czy kawiarni są krzesełka do karmienia)
          Tak jak napisałaś , dzieci sie nie skarżą. Ale my dorośli czasami możemy wczuć
          się w sytuację naszych maluszków. Posiedź sobie przez godzinę ze spuszczonymi
          nogami bez podparcia stóp. Ja tak siedziałam pół godziny i miałam dość:)
          • pinik Re: do Pinik 05.05.07, 00:14
            mama_szymonka napisała:

            > Pisałam o plecaku od kompletu Stokke. Torby niestety nie mogłaś dokupic , bo
            > takiej nie ma:) Może ma jedynie nazwę "torba na pieluchy" , ale to jest
            plecak.

            TAk, mam na mysli ten plecak Stokke wlasnie. Nawet nie patrzylam, ze to plecak,
            bo i tak go tak nosic nie bede. Widzialam tylko, ze da sie zalozyc na rame.


            > Nie rozumiem , po co kupować wózek , jeżeli nie korzysta się z jego
            > podstawowych atutów? W tym wypadku wysokości? Dla szpanu?

            Myslalam, ze ten wozek jest ogolnie super. NIe tylko ta jego wysokosc (bo to
            dla mnie jest taki reklamowy bajer. Sa wozki na podobnej wysokosci i wszyscy
            marudza, ze nieladne, bo za wysoko spacerowka itd).

            A z tym szpanem to sorry, ale przesadzilas! Co to za glupie domniemania? Sorry,
            pierwszy raz tak ostro pisze na jakimkolwiek forum. Ale mnie to rozdraznilo.

            Nie, napewno nie dla szpanu. Powiem wiecej: nawet glupio mi na osiedlu wyjsc z
            tym wozkiem, bo i tak sie kazdy wciaz gapi, co mam nowego i komentuje (czesto
            pozytywnie,a le mnie juz glupio). Dlatego wzielam go dzis do miasta. A po
            poludniu na spacer poszlam naszym "starym" wozkiem po osiedlu.
            Chcialam tego stokke przetestowac, jak wiele innych wozkow. A noz mi sie
            spodoba? Ale widze w nim wiele niedopracowan. I tyle.


            > Co do tych wysokości , to ja mieszkam w Polsce a nie w Niemczech . U nas
            > witryny sklepowe zaczynają się chyba troche wyżej[ bo jak piszesz , nie miałas
            > jeszcze okazji pokazac większej perspektywy dziecku] , ponad okienkami
            > piwnicznymi , kolorowe reklamy sa bardziej widoczne dla dorosłych niż małych
            > dzieci , nawet zwykłe krzaki mają liście trochę wyżej:)) wiec dziecko im jest
            > wyżej tym więcej świata zobaczy. Sama piszesz , że robisz zakupy . Cóż , ja
            > chodzę tam gdzie lada i tasma przy kasie jest dokładnie na wysokości synka
            > siedzącego w Stokke ( bardzo mu się to podoba ) Nawet na targowisku
            uczestniczy
            > w zakupach . Ostatnio byliśmy w ZOO i muzeum i było bardzo mało miejsc, gdzie
            > naszego Koloska musielibysmy wyciąbać z wózka , żeby zobaczył więcej.
            > A stoliki , tak jak piszesz, sa dokładnie dla dorosłych. Dziecko w tradycyjnym
            > wózku moze jedynie poogladac sobie spód stolika i nie ma możliwości pełnego
            > uczestniczenia w życiu reszty rodziny ( chyba , ze u Was w każdej lodziarni ,
            > restauracji , czy kawiarni są krzesełka do karmienia)

            Bugaboo super pasuje do normalnych stolow (jak juz pisalam).


            > Tak jak napisałaś , dzieci sie nie skarżą. Ale my dorośli czasami możemy wczuć
            > się w sytuację naszych maluszków. Posiedź sobie przez godzinę ze spuszczonymi
            > nogami bez podparcia stóp. Ja tak siedziałam pół godziny i miałam dość:)

            To chyba w bugaboo nie jest problemem, bo moje dzieci wiele dni w nich spedzily
            prawie nie wychodzac (np na nartach, jak bylo zimno) i nigdy nie bylo problemu.
            I nie widze go u nikogo, kto tym wozkiem jezdzi. A jezdzi nim cala banda
            znajomych.
            >
            >
            >
      • coronella mamo szymonka 04.05.07, 22:46
        chyba zbyt osobiście podchodzisz do tego wózka, przeciez to nie jest Twój produkt, tylko coś, co może kupic każdy i miec swoje zdanie na ten temat.
        I co innego jest patrzeć na wózek z perspektywy kilkudziesięciu innych, a co innego z perspektywy dwóch, Ty, o ile pamietam, miałaś Mutsy, a to równiez wg mnie (jak i Paulina zauwazyła) wózek nie wart swoich pieniędzy. Więc nie dziwię Ci się, że jesteś oczarowana Stokke.
        A ktoś, kto jeżdził wieloma, nawet droższymi, i lepszymi wózkami, widzi w nim wady, których Ty nie zauwazasz.

        Nie denerwuj sie tak.
        • mama_szymonka Re: do Coronella 04.05.07, 22:59
          Widocznie bardzo osobiscie podchodze do tego wózka :)
          jezeli dokładnie czytasz moje wypowiedzi, to przy drugim dziecku jest to juz 3
          wózek [ przy pierwszym miałam 2 , w zasadzie 3 inne] , czyli jest to szósty i
          jakies porównanie już mam. Mutsy był ostatni przed Stokke.
          Napisz mi proszę , jak wiele [i jakie] jest tych droższych i lepszych wózków ,
          którymi jeździcie. Chętnie się skuszę , jeżeli są jeszcze lepsze :)
          • pinik Do mama_szymonka 04.05.07, 23:12
            Wiesz, ja cie tu nie chcialam krytykowac.

            Oba wozki: bugaboo jak i stokke sa dosc nowe na polskim rynku i wiele
            dziewczyn sie miedzy nimi waha. Ja zawsze probuje ocenic naprawde co tylko sie
            da w wozku. Nieraz sa to detale, jak plastikowa raczka. Ale jak ktos bedzie
            bral te dwa wozki pod uwage, lub jeden z nich tylko, to moze pomysli, zeby na
            te rzeczy, o ktorych pisalam zwrocic uwage. Niektore przyszle mamy szczegolnie
            nie maja pojecia (bo skad?) na co patrzec przy zakupie wozka.

            A z lepszych wozkow to polecam: absolutnie bugaboo jako pierwsze! Super jest
            tez trojkolowy wozek z Nowej Zelandii (wyglada dosc zwyczajnie, a jest super i
            teraz juz wiem, czemu ludzie sa gotowi tyle za niego zaplacic i dlaczego go tak
            chwala) One Tree Hill (w Nowej Zelandii chyba pod nazwa Mountain Buggy) Urban
            Jungle, Quinny Freestyle Comfort jest tez b. wygodny i w detalu przemyslany
            (niestety troche ciezki), Quinny buzz lekki, super sie sklada (niezbyt fajne
            jest przednie kolko).
            Super jest wg mnie Teutonia Pixxel i nowa emmaljunga trojkolowa.

            A mialam juz: bardzo wiele pegow (wszstkie stelaze z tych nowszych), wszystkie
            prawie teutonie, dwie emmaljungi, mutsy, dwa quinny buzz, dwa quinny speedi SX,
            dwa hartany (skater i racer), trzy modele bugaboo, kilka TFK (bardzo
            przemyslane detale i dobra jakosc, ale to same trojkolowe wozki), hesba (klasyk
            na super wahaczach). To tak z tych z lepszej polki i dwufunkcyjnych co mi sie
            przypomnialo (bo juz takich typu ABC nie porownuje ze Stokke).

            A wozkami interesuje sie od dziecinstwa. I troche sie w miedzyczasie na nich
            znam (nie mysl, ze jestem tu jakos b. zarozumiala! Bo np. o tym ze mam pojecie
            o ekonomii (po studiach) to odemnie nie uslyszysz. Ogolnie raczej zarozumiala
            nie jestem. Jedyne na czym sie w miare znam to wlasnie wozki.

            Choc absolutnie nie musi sie kazdy z moim zdaniem zgadzac!!!!

            Tylko wziazc moja krytyke pod uwage przy zakupie. MOze pomoze.



            Kazdy wozek ma jakas wade. Wiem. Ale chodzi o to, zeby mial ich jak najmniej.
            • mama_szymonka Re: Do mama_szymonka 05.05.07, 12:51
              No cóż , jakos nie padłam na kolana przed tymi modelami co wymieniłaś. Może
              jeszcze zastanowiłabym sie nad Bugaboo , ale trochę ze swiatem medycznym mam do
              czynienia i sama świadomośc wożenia dziecka w tych toksynach mnie
              odstraszyła.Fakt , tak jak napisałas , one nie śmierdzą mamie , ale jednak nikt
              nie zdementował , że nie szkodza dziecku i firma nie wytoczyła sprawy o
              zniesławienie , a temat ucichł...Gdybym miała inny zawód i inną świadomość , to
              może by mi to nie przeszkadzało.
              Pinik , jeśli poczułaś się urażona , to sorki. Dobrze , że to tylko internet ,
              bo w rzeczywistości pewnie bysmy wyszły z tej sprzeczki poobijane walcząc o
              swoje ulubione "zabawki" :))))))
              A tak na marginesie , to miałaś idealny wózek i kupiłaś sobie taką paskudę jak
              Stokke , z którą wstydzisz się pokazać na własnym osiedlu ? I w dodatku widzisz
              w nim same wady [ prócz torby oczywiście] , w dodatku wszystkie te funkcje [
              składanie , podnóżek , pałąk , rączka itp] są doskonale pokazane na stronie
              producenta , wiec nie mogły Cię zaskoczyć. Nic z tego nie rozumiem. Nie
              zauważyłas nawet , jak fajnie zachowuje się na nierównościach terenu , jak tylne
              koła lekko zmniejszaja rozstaw w stosunku do przodu , zeby nie stracić
              przyczepności do podłoża i uniknąć tąpnięcia ? Widać to zwłaszcza przy zjazdach
              z krawężnika. A po co podbijasz ten wózek? Przy wjeździe kołami na wprost na
              przeszkode on niemal sam się na nia wtacza [ ale pewnie w Bugaboo jest wygodniej].
              W lesie na uklepanej drodze jest całkiem nieźle , ale juz na wertepach i
              rozpadlinach , to dobrze jest wjeżdżać tak jak po schodach , na 2 kołach [ albo
              ciągnąć albo pchac przed siebie. Tę sama trasę w lesie, rok temu w Emmaljundze
              przemierzaliśmy z podobnymi utrudnieniami.
              Spróbuj sie przełamac i docenic uroki jazdy tym wózeczkiem oko w oko z Dzidzią.
              Mój mały lubi tak ze mna rozmawiac. Tak sobie jeździmy i rozmawiamy. Synek daje
              mi podczas jazdy stópki do całowania , chichra sie , próbuje powtarzać za mna
              niektóre słowa . To jest naprawde urocze. W sklepie pokaz mu , jak sie robi
              zakupy , a jak będzie odrobinę starszy , to powalczy przy taśmie z kasjerkę o
              jakis produkt:)) Bedzie miał frajdę
              Pozdrawiam słonecznie:)
              • pinik Re: Do mama_szymonka 05.05.07, 20:35
                Hej mamo_szymonka

                > No cóż , jakos nie padłam na kolana przed tymi modelami co wymieniłaś.

                Mnie wcale o to nie chodzilo. Pytalas, jakimi modelami jezdzilam, wiec
                wymienilam te z w miare gornej polki, ktore mialam. Duzo wozkow w tej klasie
                juz nie ma. A ja kocham zmieniac. I to wlasnie dlatego zakupilam sobie teraz
                stokke. Bo mnie sie poprostu nudzi wciaz tym samym jezdzic. I b. chetnie
                probuje nowe. Dlatego zakupilam Stokke.


                > Pinik , jeśli poczułaś się urażona , to sorki. Dobrze , że to tylko internet ,
                > bo w rzeczywistości pewnie bysmy wyszły z tej sprzeczki poobijane walcząc o
                > swoje ulubione "zabawki" :))))))

                > A tak na marginesie , to miałaś idealny wózek i kupiłaś sobie taką paskudę jak
                > Stokke , z którą wstydzisz się pokazać na własnym osiedlu ?

                Mialam i mam idealny wozek. Ale ja nie potrafie jezdzic jednym (tak na
                marginesie, to aktualnie mam 12 wozkow na stanie). I chcialam sobie cos zmienic
                i wyprobowac cos innego. A juz malo jest takich objektow na rynku. Trafil mi
                sie w dobrej cenie Stokke, to go kupilam. NIe zamierzam go miec na wieki.

                I nie napisalam nigdzie, ze wstydze sie nim po osiedlu jezdzic, bo jest
                paskudny! Mnie tylko glupio jest wyjsc z nastepnym wozkiem i to takim
                rzucajacym sie w oczy. Juz w miescie widzialam, ze ludzie bardzo na niego
                zwracaja uwage (od zachwytu, to duzej krytyki).


                I w dodatku widzisz
                > w nim same wady [ prócz torby oczywiście] , w dodatku wszystkie te funkcje [
                > składanie , podnóżek , pałąk , rączka itp] są doskonale pokazane na stronie
                > producenta , wiec nie mogły Cię zaskoczyć. Nic z tego nie rozumiem.

                Ja chce miec pojecie o kazdym wozku. I dlatego kupuje sobie rozne i je pod
                roznymi wzgledami oceniam.




                > z krawężnika. A po co podbijasz ten wózek? Przy wjeździe kołami na wprost na
                > przeszkode on niemal sam się na nia wtacza [ ale pewnie w Bugaboo jest
                wygodnie
                > j].

                Bo u nas jutro bedzie maraton w miescie. I wszedzie klada jakies kable, belki i
                td. I przez to nie udalo mi sie przejsc bez podbijania. Choc ogolnie to uwazam,
                ze tutaj o wiele mniej musze podbijac niz w wiekszosci polskich miast, gdzie
                chodniki nie zawsze sa przystosowane dla rowerow i niepelnosprawnych.

                > Spróbuj sie przełamac i docenic uroki jazdy tym wózeczkiem oko w oko z
                Dzidzią.

                Ja nie powiedzialam, ze juz ten wozek sprzedaje! Ale wczoraj to bylam troche
                rozczarowana.

                Dzis byla druga proba. NIestety znow w miescie, bo musielismy tam troche spraw
                pozalatwiac. Dzis wzielam malego na sama gore (siedzonko). Nie widzialam jego
                jakiegos zachwytu, ale wmowilam sobie, ze mu napewno fajnie.

                Maly znow sie prezyl. Probowalam z tym klinem, z poduszka i bez. NIe wiem, o co
                to chodzi.

                Jutro nastepny spacer :)

                I to rozkladanie go mi bardzo nie idzie. Musze go dzis do domu wziazc (tak
                lezal w aucie) i zobaczyc, czy ja tam czegos zle nie robie.


                > Mój mały lubi tak ze mna rozmawiac. Tak sobie jeździmy i rozmawiamy. Synek
                daje
                > mi podczas jazdy stópki do całowania , chichra sie , próbuje powtarzać za mna
                > niektóre słowa . To jest naprawde urocze. W sklepie pokaz mu , jak sie robi
                > zakupy , a jak będzie odrobinę starszy , to powalczy przy taśmie z kasjerkę o
                > jakis produkt:)) Bedzie miał frajdę
                > Pozdrawiam słonecznie:)
            • podomka_zg do Pinik 13.07.07, 13:32
              hej; czy Ty aby jesteś mamą, czy może sprzedawcą wózków?
              piszesz, że tyle ich miałaś, że odnoszę wrażenie, że wychowałaś dwadzieścioro
              dzieci ;) a ten bugaboo opisujesz z taką precyzją, że można Cię pomylić ze
              sprzedawcą;
              pozdrawiam
              • pinik Re: do Pinik 13.07.07, 22:53
                Wiesz co, wozki to moje hobby od dziecinstwa. Lubie to. Mam dwojke dzieci i co
                chwila co innego. MOzna mnie ze sprzedawca tez pomylic, bo jak tyle wozkow
                mialam, to musialam tez kilka sprzedac. Bo bym sie w domu z tym nie zmiescila.

                A sprzedawca bylabym b. chetnie. Ale niestety malo mam na to czasu z moja
                dwojeczka. Bo chce byc z nimi, ile sie tylko da.
    • matysiek Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 07.05.07, 15:17
      Drogie Panie,
      od dwoch miesiecy jezdze wozkiem stokke,tzn. kieruje, bo jezdzi moja corka.
      Urodzila sie przez cesarskie ciecie i ten wozek ze wzgledu na ergonomie to dla
      mnie blogoslawienstwo, nawet nie chce mi sie myslec o schylaniu sie do
      wysokosci (niskosci) Bugaboo... Poza tym skladanie nie jest skomplikowane, do
      mojego samochodu palak miesci sie doskonale za przednim siedzeniem, skladane
      koleczka pozwalaja na pokonywanie krakowskich schodow,a ciagnac da sie go
      wysmienicie po plazy, polecam strone internetowa www.stokke.com i zycze milych
      spacerow z dziecmi w wozkach wszystkich marek.
      Fanka norweskiego designu
      • pinik Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 08.05.07, 09:14
        Dziewczyny, ja nie napisalam, ze jest mi wstyd z nim wychodzic!!!

        Mnie jest glupio, bo ja mam co chwile cos nowego z wozkow i mi przed sasiadami
        glupio. Jak kupuje teutonie czy cos podobnego, to mysle, ze nie rzuca sie to
        tak w oczy, tym co sie na wozkach nie znaja. A i tak wciaz slysze komentarze:
        oo! znow nowy wozek? Mnie juz jest z tym troche glupio. A ten stokke to sie
        naprawde w oczy rzuca i dlatego mi tu glupio z nim wyjsc.

        Ale nie dlatego, ze sie go wstydze! Gdyby mi sie az tak nie podobal optycznie,
        to przeciez bym go nie kupila!

        A tak naprawde to mi sie na poczatku wogole, ale to wogole z wygladu nie
        podobal (bugaboo zreszta tez). I dlatego teraz dobrze rozumiem ludzi, ktorzy na
        ulicy mowia: o rany! Coz za szkaradztwo! :-)

        Ja nie napisalam, ze ten wozek jest do niczego! Tylko, ze uwazam, ze bugaboo
        jest w wielu miejscach lepsze. Ale to subjektywna sprawa! To tylko moja opinia!

        Nie zamierzam Was tu urazac! Zly ten wozek napewno nie jest!
        • matysiek Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 09.05.07, 12:00
          moja coreczka jezdzi w bezowym, troche na poczatku watpilam, bo nie chcialam
          koloru rzucajacego sie w oczy i lubie brazy beze i szarosci i blekity, ale
          kolor sie sprawdza, bo pasuje pieknie do blekitnych kurteczek i bialych
          sweatshirtow, mala ma ciemna cere, wiec ladnie sie komponuje. Poza tym pralam
          juz raz i spiworek i wnetrze gondoli i poszewke na materacyk, wszystko znow
          czysciutkie i pachnace.
          A wozek kupilam za 730 euro (caly komplet, poza spiworkiem do spacerowki, ktory
          musialam dokupic) tzn. gondola, spiwor, spacerowka, wkladka do niej, dwie torby
          (pieluchy i zakupy)oraz ochraniacz na deszcz.To a propos ceny
    • pinik Kolorki 08.05.07, 10:03
      A jakie macie kolorki tych wozkow? Mama-szymonka z tego co pamietam ma turkus.

      Mnie sie bardzo podobal wlasnie turkus i czerwony. A jako, ze trafila mi sie
      okazja i byl akurat czerwony, to mam wlasnie ten kolor. Podoba mi sie.

      Na zdjeciach ten wozek nawet z zielonym wg. mnie fajnie wyglada, choc zwykle
      tego koloru w wozkach nie lubilam. Wg mnie ta kolorystyka z tego roku jest b.
      ladna (albo z poprzedniego juz?).

      Moje dziecko zwykle jest na granatowo-czerwono ubrane, wiec nam wozek ladnie
      pasuje. I kocykow w tych kolorach tez mam sporo. Wiec chyba tak czy tak bym
      czerwony kupila. Ale ten turkusik jest piekny!
      • mama_szymonka Re: Kolorki 08.05.07, 20:35
        Ten turkus jest najładniejszy naświecie:)))
        Synka najczęściej ubieram w błękity. Mamy trochę ubranek w innych kolorkach ,
        ale od kiedy mamy ten wózek , to mój mąż plastyk , nie pozwala go ubierać w inne
        kolorki:)) Twierdzi , że to fatalnie wygląda i muszę mu przyznać rację:))
        Dzisiaj testowaliśmy wózeczek na okropnym deszczu . Musielismy jechać do centrum
        , a w Krakowie szalała burza. Pokrowiec od deszczu przeszedł swoją próbę. Synek
        nie przemókł :)
        Co do kocyka , to mamy taki bardzo cieniutki błękitny i ( jednak) czekam na
        zamówiony od kompletu , ten w kolorowe koleczka. Jest tak piękny , że nie mogłam
        się oprzeć i trochę poszalałam :))
        • pinik Re: Kolorki 08.05.07, 20:39
          O my tez dzis testowalismy pelerynke :)

          Dobra jest. Balam sie, ze budka musi przemakac, bo wyglada na taka lniana. I
          pokrowiec deszczowy tez czesciowo z tego jest. Ale super sie woda na tym sperla.
        • mai.mama stokke 08.05.07, 22:53
          Witam.Przeczytałam wszystkie Pani wypowiedzi na temat stokka i zastanawiam się
          nad jego kupnem.Mam pytania jak nazywa się sprzedawca którego tel Pani podała?
          i czy jest bardzo skory do udzielania upustów?Jaka cena wspomnianego kocyka?
          Moja Majeczka ma dopiero 4 miesiące i zastanawiamy się z mężem czy mogłaby
          powoli się przesiąść do spacerówki stokke.
    • kasia2705 Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 09.05.07, 08:07
      Tak sobie pomyslalam Pinik, ze pewnie Twoja opinia w miare uplywu czasu moze
      ulec zmianie. Bugaboo znasz i uzywasz b.dlugo, a ze Stokke sie dopiero
      poznajesz, jeszcze nie odkryl przed Toba tajemnic, tych in plus ale moze i tych
      in minus. Wydaje mi sie, ze zbyt pochopne bylo kategoryczne stwierdzenie, ze
      bboo jest lepsze po tak krotkim czasie uzywania nowego nabytku, ale sama sie
      przekonasz.
      Nie chce bronic stokke, tylko dlatego, ze go mam. Wczesniej jezdzilismy
      implastem 3xl i bylam zadowolona, teraz przesiedlismy sie na stokke i jest
      swietnie, ale nie twierdze, ze niee mozna byc rownie oczarowanym innym wozkiem.

      A co do tego, ze ludzie czesciej sklaniaja sie do bboo niz stokke to mysle, ze
      moze to wynikac z faktu, ze stokke wlasnie bardziej rzuca sie w oczy a nie
      kazdemu odpowiada bycie w centrum uwagi i ciagle wysluchiwanie roznych uwag.
      Bboo jest rowniez wozkiem innowacyjnym ale bardziej zblizonym do tego do czego
      jestesmy przyzwyczajeni i przez to "bezpieczniejszym".
      Ja sie poki co spotkalam tylko z pochlebnymi uwagami, choc dopuszczam mysl, ze
      niektorzy moga sie wewnetrznie krzywic na jego widok. Najwazniejsze jest, ze
      Olaf uwielbia spacery, rowniez po kostce brukowej ;) no i znacznie czesciej
      zabieram go do kawiarenki na spijanie mlecznej piany z cafe latte :)

      pozdrawiam i milych spacerow

      kasia

      ps. kolor niebiesko-blekitny z zeszlorocznej kolekcji, cudownie pasuje do oczu
      synusia :)
      • kraxa ja mam czerwony 10.05.07, 15:38
        Plus zapasowy komplet obic w kolorze bezowym ( kupilam na e-bayu), a przez
        pierwszy miesiac mialam jeszcze zielona bude i okrycie p-deszczowe- i wtedy to
        byl mega odpust ;-DDD Wszyscy sie za nami ogladli- bo zestawienie czerwony-
        zielony bylo iscie szatnski- ale to z winy sprzedawcy- nie otrzymal n czas
        czerwonej budki, i "wypozyczyl" nam to co mial ;-) Jedna z poprzednich
        internautek pytla czy 4 miesieczne dziecko moze jezdzic w spcerowce Stokke- no
        coz, moj Edek przesiadl sie do spcerowki jak mial 6 tygodni ;-DDD Teraz ma 4,5
        miesiaca i chyba uwielbia swoj wozek. Ten sprzet sparwdza sie rowniez swietnie
        w domu, jak trzeba cos robic, a dziecko chce "uczestniczyc". Jedyne "dziwne"
        komentrze z jakimi stykam sie w Polsce to branie siedziska spacerowki za
        fotelik smochodowy. I wszyscy rozdziawiaja buzie na wyjsnienie, ze to juz "to-
        spcerowka" ;-PPP
        • mai.mama Re: ja mam czerwony 10.05.07, 20:50
          Witam.Jak sprawuje się wózeczek w beżowym kolorze.Nie za bardzo się brudzi przy
          maluchu?Właśnie zastanawiam sie nad kolorem?Na polskim ebayu kupiłas ten
          komplet obić?jak to wyszło cenowo i gdzie nabyłaś wózek?Pozdrawiam.
    • pinik Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 14.05.07, 20:59
      Dziewczyny,

      jezdze stokke ponad tydzien (zarzucano mi, ze za szybko napisalam moje uwagi,
      co do tego wozka) i nadal uwazam, ze ten wozek zle sie podbija (jak sie cos ma
      w koszyku), zle podjezdza pod male przeszkody typu troche wyzszy chodnik
      (czesto staje przy tym deba) i doszlo do tego, ze przez to, ze jest taki
      wysoki, jest troche niestabilny.

      Z wieloma wozkami jezdilam srodkami transportu miejskiego. I jak narazie stokke
      jest jedynym wozkiem, ktory mi sie chcial wywalic (zawsze wozek trzymam na taki
      wypadek i go zlapalam, ale by polecial!).

      Moj maz w weekend tez nim troche pojezdzil i tez go pod wieloma wzgledami, pod
      ktorymi ja go krytykowalam, krytykuje.

      Dalej pozostaje wiec przy swoim: bugaboo zdecydowanie lepsze!

      Choc wyglad stokke jest niesamowity. Caly czas wzbudza sensacje na ulicy.
      • edzia1602 i ja mam Stokke 14.05.07, 21:21
        hej Dziewczny
        Ja tez w koncu doczekalam sie tego wozka. Przyszedl dzisiaj, juz go rozlozylam
        ale nie do konca (wszelkie instrukcje sa dla mnie skomplikowane, ha, ha). Tak
        wiec pierwsze uwagi jutro po spacerku.
        Na razie jestem pod wrazeniem kosmicznego wygladu, jest boski
        • pinik Re: i ja mam Stokke 14.05.07, 21:24
          No wyglad ma niesamowity!
          A jaki kolor masz? Zawsze mnie to ciekawi :)
          Wg mnie instrukcja jest troche niedokladna (ale to moze byc tak z niemiecka
          wersja).
          • eliza1252 Re: i ja mam Stokke 15.05.07, 08:24
            Dziewczyny napiszcie mi czy do stokke można także zmocować fotelik samochodowy,
            bo faktycznie przez wygląd spacerówki bardzo zbliżony do fotelika juz sie gubie
            czy taka opcja tez wystepuje.
            Z tego co czytałam o stokke to wózek który idealnie spełniałby moje
            oczekiwania, ale... no własnie. Ja jestem osobą która bardzo zle sie czuje w
            centrum zainteresowania, byłabym skrempowana kiedy ludzie przyglądaliby sie
            mi,komentowali , dlatego cały czas zastanawiam sie nad jego zakupem mimo że to
            chyba ideał.
              • mama_szymonka Re: Eliza1252 15.05.07, 19:47
                Mozna zamontować fotelik. Musisz dokupic adaptery .
                A jeśli chodzi o centrum zainteresowania , to się nie przejmuj , bo i tak Ty
                będziesz zauważona na końcu:)) Najpierw wszyscy patrzą na wózek , potem na
                pasażera , a Ciebie mijają :))) Ja sama zaczepiam znajomych , których mijam po
                drodze , bo mało kto mnie zauważa:))) A jeszcze jak się schowam za wielką
                parasolkę , to juz mogę zpomniec o tym , że ktoś na mnie popatrzy:)
            • kopisten Re: i ja mam Stokke 15.06.07, 00:28
              oczywiście że można zamocować fotelik samochodowy przy pomocy specjalnego
              adaptera: Maxi Cosi, Graco i Peg Perego
              napisz do mnie jeśli chcesz wiedzieć coś więcej
          • edzia1602 pierwsze wrażenia 16.05.07, 00:02
            witam
            jestem już po 2 spacerkach tym wózkiem i uważam, że więcej jest plusów.
            Kupując ten wózek najważniejsza była dla mnie wysokość na jakiej jedzie
            dziecko, i to jest rzeczywiście super praktyczne, nie trzeba się schylać, żeby
            coś tam dziecku poprawić, sprawdzić czy ok, itd. I pomimo tej wysokości wózek
            jest bardzo stabilny. Kolejne plusy to: super pojemna torba na zakupy, duża
            dbałość o detale w wykończeniu (ale wg mnie instrukcja rzeczywiście mało
            dokładna), miałam więc trochę problemów z dopasowaniem tych wszystkich gumeczek
            pokrowca. Wózek dobrze się prowadzi, przy zjazdach z krawężników też było ok.
            Super osłona przeciw deszczowa (sprawdzona, bo pierwszy spacer odbył się w
            deszczu), szczelna i wygodna. Bardzo praktyczna i dobrz rzecz to składane koła
            do jazdy po schodach. Wypróbawałam 2 razy wciągając wozek na 3 piętro, był przy
            tym obciążony załadowaną torbą z zakupami i wcale ciężko się nie wchodziło.
            Mocowanie siedzenia, pałąka i podnóżka też nie takie straszne, wszystkie te
            mechanizmy tak są skonstruowane, że nie zajmuje to dużo czasu.
            A teraz minusy:
            I tutaj zgadzam się z Pinik, że wózek mógłby się lepiej podbijać. Wcześniej
            miałam Implasta na pompowanych kołach, więc różnica w prowadzeniu dość duża.
            Nie mówię tutaj o wjazdach na krawężniki, bo mogę się uprzednio dobrze ustawić
            do tego wjazdu, tylko o zwykłych nierównościach, czy dziurach w chodniku.
            Czasami trudno jest coś zauważyć, a wózek nie wjeżdża na to gładko.
            I drugi minus to wydaje mi się, że samo siedzisko jest trochę płytkie. Moja
            córka ma dopiero 4,5 miesiąca więc na razie jest ok, ale nie wyobrażam sobie w
            tym siedzisku półtora czy dwu rocznego dziecka, w dodatku w śpiworku zimowym.
            Mam wrażenie, że gdyby nie pasy to dziecko zsunęłoby się. No, ale czas pokaże.

            Jedno jest pewne, żaden inny wózek nie przebije go wyglądem. I to jak dla mnie
            na razie rekompensuje wszystkie jego minusy.
            Przynajmniej można się towarzysko rozwinąć, bo co druga osoba na ulicy zaczepia
            i ogląda wózek. Ja jeszcze nie zdążyłam wyjść z klatki a już uciełam sobie
            pogawędkę z listonoszem na temat Stokke.
            A kolor wózeczka mam turkusowy i uważam, że jest przecudny.
            • pinik do edzia 16.05.07, 10:40
              Hej,

              no to super, ze jestes zadowolona!

              Ja nie mowie, ze ten wozek jest zly! Bo napewno nie jest. Lecz porownuje go z
              tym, ktory wiele rodzicow ma jako alternatywe (dlatego pisze o wszystkim, co mi
              wpadnie w oko, zeby ci co nie wiedza, co wybrac, zwrocili uwage na niektore
              detale i moze to ich decyzje usprawni).
              Duze, bardzo duze znaczenie ma tez to, jakim wozkiem sie poprzednio jezdzilo.
              Bo zwykle porownuje sie z nim. Tego ma sie wyczutego itd. No i mi tu niektore
              rzeczy w stokke nie pasuja. Ale tez uwazam, ze wyglad ma kosmiczny (nie lubie
              ogolnie tego slowa, ale ten wozek taki wlasnie jest...).

              To z tym zainteresowaniem ludzi mnie troche drazni. NIe lubie tego szczegolnie,
              jak jestem sama (z rodzina juz jest inaczej). Dlatego narazie sama wybralam sie
              tym wozkiem tylko raz :-) To jest glupie, ale jakos mi glupio.

              A ten turkus jest cudny!!!! Szkoda, ze u nas zaden taki nie jezdzi. Wogole mam
              wrazenie, ze w Polsce jest wiecej tych wozkow niz w Niemczech. Choc jak pisalam
              jest to firma bardzo lubiana przez Niemcow. Ja tu jestem duzym wyjatkiem, ze
              mam krzeselko do karmienia pega, a nie stokke (ale jest drewniane i do mnie nie
              przemawia za bardzo). Bugaboo jest pelno (podobno najlepiej sprzedajacy sie
              wozek mimo ceny!). A Stokke jedno w Bremen widzialam w ten weekend (bezowe) i
              jedno ma zona spzredawcy ze sklepu wozkowego, ktora czasem bywa w Mainz
              (czerwony). A tak to nie ma. A ja kazdy wozek na spacerze zauwaze :-)

              Acha! REgulacja raczki w Stokke naprawde jest lepsza niz w bugaboo! Macie
              racje! TEgo nie zauwazylam, bo my z mezem oboje dosc niscy i podobnego wzrostu
              i malo to regulujemy.
      • mama_szymonka Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 15.05.07, 08:35
        Pinik , nie mogę się z Tobą zgodzić , co do wywrotności wózka. To ,że w
        autobusie chciał się przewrócic , to nie ma nic wspólnego z niestabilnością. To
        jest prosta zasada fizyki . Ja też stojąc , muszę sie trzymać uchwytów , a
        stabilna jestem :) Jak siedzisko bede miała przy ziemi , to żadna siła mnie nie
        ruszy:))
        Stokke w komunikacji miejskiej ( w przeciwieństwie do Ciebie) jestem zachwycona.
        Otóż , jest to jedyny wózek z którego nie muszę wyciągać synka , żeby poogladał
        świat. Ustawiam go zawsze przodem do szyby , stoję z boku i razem patrzymy na
        mijające przedmioty za oknem i jest super. W tym wypadku , patrząc na potrzeby
        dziecka powinnam napisać " Stokke lepsze!"
        Ostatnio mój mąz testował na super silnym wietrze przed burzą i stwierdził , że
        musiał być sprawdzany w komorze aerodynamicznej , bo nim wiatr trzepał , a wózka
        nie ruszył:))
        Stabilność w tym wózku mnie zaskoczyła. nie ma możliwości , by dziecko go
        robujało , a tego się obawiałam. Nic z tego , mam ruchliwego 15-miesięcznika i
        jak siedzi w wózku , to nie mama mowy , by go rozbujał. Więc jest wyjątkowo
        stabilny.
        Co do tego podbijania , to tak się ciągle zastanawiam i już na to wpadłam. Nie
        masz obciązonej rączki. Nie zawiesiłaś jeszcze totby.Dlatego srodek ciężkości
        wózka przechodzi Ci do przodu i masz problemy z podbijaniem. Jeżeli obciążysz
        rączkę tak jak w Bugaboo , to z pewnością problem z podbijaniem Ci minie. To
        samo z zakupami. Sama pisałaś, że jesteś w stanie duzo zawiesić na rączkach w
        bugagoo. Zrób to samo w Stokke ( bo mozna tak zaczepić reklamówkę , że się da) i
        wtedy porównaj. Kłania sie prosta zasada fizyki:)
        Z podbijaniem mama dopiero problem , jak zapakuję na łopate jakieś 15 kg , i nie
        mogę wtedy marudzic , bo nie jest to przeciez wózek transportowy , a mimo to 2
        super pełne koszyki ze sklepu zapakuje do wózka i przewiozę.
        Przysłowiowego "dęba" jak napisałaś zrobiłam ze 2 razy , bo za mało podnisłam
        wóżeczek źle oceniając przeszkodę. Niestety , nie jest to wada , ale moja
        nieumiejetnośc w prowadzeniu. teraz już mi się to nie przytrafia.
        • pinik Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 15.05.07, 08:47
          Hej mamo_szymonka,

          ja te zasady fizyki znam. I porownuje wozki, na ktore wszystkie te zasady
          dzialaja.

          I autobusem jezdzilam wieloma, wieloma wozkami i duzo, bo lubie jechac do
          miasta busem,a nie autem i szukac parkingu itd. I naprawde zaden wozek przy
          nawet mocniejszym hamowaniu nigdy mi nie polecial! Jedynie Stokke wlasnie!
          Glupia bylam, ze go nie znizylam wlasnie, ale do tego tramwaju wskoczylismy b.
          spontanicznie, poniewaz akurat jechal, a inaczej spoznilibysmy sie na
          Bierzmowanie.

          A z tym podbijaniem tez sie mylisz. Bugaboo bez toreb na raczce sie znacznie
          lepiej podbija (a dla informacji: ten plecak juz mam, tak, ze druga strona jest
          obciazona).

          Przeszkody: Bugaboo deba mi nie staje. Ma lepsza amortyzacje kolek z przodu i
          radzi sobie znacznie lepiej. Nie trzeba tak uwazac jak w stokke (po bugaboo to
          w stokke trzeba naprawde uwazac. Wiem, ze to kwestia przyzwyczajenia, ale w
          bugaboo nie trzeba sie przyzwyczajac).

          A obracanie siedzonka tez mnie zdenerwowalo. Bylismy w restauracji. Weszlismy
          do niej z wozkiem siedzonko w kierunku do mamy. Na miejscu pomyslalam, ze
          obroce je, zeby wykorzystac ta opcje, ze dziecko siedzi z nami przy stole. W
          bugaoo tylko raczke przestawialam na druga strone. Tu trzeba podnozek odczepic
          (ten patent dalej uwazam za beznadziejny), zdjac siedzonko, przekrecic je,
          podnozek znow wsadzic. No i niby fajnie bylo. Tylko w pewnym momencie mojemu
          malemu zaczela opadac glowka i zrobil sie senny. A tu w tym kierunku pozycji
          lezacej nie zrobisz. I znow cala ta akcja. No nie wiem, ale mnie takie rzeczy
          denerwuja.

          Ogolnie na tym wyjezdzie, gdzie duzo chodzilismy sprawdzila sie bardzo folia
          przeciwdeszczowa. Lalo caly dzien. Nie przemokla.


          Dalej bronie bugaboo, bo uwazam, ze naprawde jest tego wart :-)
          Choc mam teraz zabawe z prowadzenia stokke na zasadzie: Cos innego.
          • dada32 Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 15.05.07, 09:43
            moje dziecie urodzi sie w czerwcu i zastanawialismy sie nad wyborem wozka -
            bbugaboo czy stokke. kupilismy wlasnie stokke. mialam okazje je porownac w
            duzym sklepie gdzie byl specjakny tor przeszkod. oba prowadza sie podobnie
            jednak na odcinku gdzie na piachu byla wysypana kora bugaboo stanal a stokke
            przejechal, ja wiem ze moge przelozyc raczke ale...
            gondole w obu sa tych samych wymiarow i spacerowki tez. tylko bugaboo ma
            gondole bardzo nisko co mi nie odpowiada bo bede miala cesarke i schylanie do
            wysokosci kolan nie jest wtedy za fajne a moj maz ma 2m wzrostu i tez
            stwierdzil ze to poroniony pomysl z ta wysokoscia. dostanie sie do torby
            bugaboo pod gadola graniczy z cudem - chyba musialabym sie polozyc. spacerowka
            jest fajna przekladana raczka tez ale juz regulowanie jej wysokosci (dwa
            pokretla - troche duzo) nie. Stokke wygralo przez wysokosc po pierwszym dziecku
            mam to doswiadczenie ze przynajmniej przez pierwsze 1,5 roku ma to byc wozek
            wygodny tez dla mnie, ma sie latwo prowadzic ma byc wysoki zebym nie musiala
            sie schylac a pozniej jak male bedzie chodzic to zostala mi po starszym
            parasolka maclarena z ktorej bylam bardzo zadowolona (latwo sie sklada,
            jednoczesciowa i przy czestych lotach samolotem rewelacyjnie sie sprawdzala).
            Pinik mimo twoich uwag zwiazanych ze skladaniem stokke, z palakiem na cztery
            pokretla moim zdaniem jest on lepszy dla matki i dziecka w pierwszym okresie
            szczegolnie gdy mama bedzie miala cesarke :-)
            pozdrawiam
            • lizzy9 Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 15.06.07, 12:37
              Jestem wielka fanka mebli stokke, mamy dwa krzeselka trip trap (jedno krzeselko
              ma juz 12 lat), ktore nasze dzieci bardzo lubia (mam trojke dzieci w wieku od 2
              miesiecy do 12 lat). Mamy tez lozeczko tej firmy, jest rewelacyjne, tyle super
              rozwiazan.
              Wygladem wozek xplory bardzo mi sie podoba, ale gondolka jest po prostu
              mikroskopijna w porownaniu a gondola emmaljungi. Wydaje mi sie, ze 6 tyg
              dziecko w spacerowce stokke to jakas pomylka. Moj synek ma teraz 2 miesiace,
              nadal jezdzi w gondoli. Testowalismy przez weekend stokke, siedzisko
              spacerowki jest fajne, ale wg mnie na krotsze wyjazdy, bo nie mozna rozlozyc
              podnozka, wiec dziecko spi troche w pozycji jaka przybiera w foteliku
              samochodowym. Ja osobiscie uwazam, ze spiace dziecko, szczegolnie male dziecko
              musi miec mozliwosc swobodnego wierzgania nozkami. Poza tym stokke prowadzony
              na lesnym gruncie nam sie nie sprawdzil, wozek na duzych pompowanych kolach
              zdaje w tym terenie egzamin. Stokke xplory to dobry miejski wozek na szybkie
              wypady do centrum handlowego, na spacer do parku, gdzie sa alejki z kostki.
              Bugaboo ma na pewno duzo wygodniejsze dla malucha siedzisko, jest dluzsze i
              dziecko moze sie swobodniej wyciagnac. Wozek powinno sie kupic pod katem
              wygody malenstwa, a nie pod katem modnego wygladu.
            • jmratier Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 15.06.07, 12:51
              Uzytkowniczki Stokke, mam pytanie.
              Mam termin na poczatek listopada i wczoraj poszlam ogladac wozki. Od dawna bylam zdecydowana na
              Stokke (lozeczko Stokke juz mam zamowione), ale jak go zobaczylam na zywo to dopadly mnie
              watpliwosci. Moze mi pomozecie je rozwiac, bo juz sama nie wiem jaki wozek kupic. Chce miec cos
              oryginalnego, latwo prowadzacego sie i skladajacego sie zeby miejsca nie zajmowalo i dlatego mysle o
              Stokke, ale Bugaboo nie wykluczam.

              Moje pytania co do Stokke:


              Po pierwsze - czy do glebokiego wozka potrzebna jest taka nakladana oslona (jak w innych wozkach)
              chroniaca przed zimnem, bo chyba takowa nie istnieje tylko istnieje spiworek w opcji. Wiec czy
              spiworek i oslona przeciwdeszczowa wystarczaja? Dodam ze mieszkam we Francji wiec jedyne zimno z
              ktorym bede miala do czynienia nie bedzie spadac na ogol ponizej 0 - maksymalnie minus 5 stopni.

              Po drugie - czy do glebokiego wozka i spacerowki pasuje tylko i wylacznie parasolka Stokke czy nadaje
              sie inna (to najmniej wazne ale mam takie pytanie)?

              Po trzecie - odbywam czesto dlugie trasy samochodem (750km) i bede musiala przewozic tak
              maluszka. Tutaj nie ma obowiazku wozenia takiego niemowlaka w foteliku na tak dlugich trasach, a
              raczej radza wozic noworodki wlasnie w glebokim. Tylko, o ile sie nie myle, do glebokiego Stokke, nie
              ma zestawu samochodowego (dodatkowe pasy itp). Czy ktoras z Was znalazla na to jakies rozwiazanie?
              Inne wozki, np. Red Castle maja w glebokim taki specjalny szeroki pas podtrzymujacy brzuszek odraz
              dodatkowe pasy do przypiecia wozka. Czy takie cos istnieje tez w Bugaboo?

              Po czwarte - czy spacerowka rozklada sie calkiem na plasko, tak zeby dziecko (takie od 5 miesiaca, no
              a szczegolnie starsze) moglo w niej wygodnie spac. Nie mowie o takim snie na spacerze, ale jak np ide
              do znajomych i dziecko zasypia, zebym nie musiala go wyciagac i gdzies klasc. Model ktory ogladalam
              wczoraj w sklepie, nie mial zamocowanego podnozka wiec trudno mi bylo okreslic czy moze byc do
              spania.

              Po piate - no wlasnie ten podnozek. Czy on jest wygodny, bo wyglada na to, ze sie nie zgina do tylu i
              do przodu - gora , dol (a moze sie myle?). Wiem ze sie wyciaga i wsuwa. BOje sie ze skoro jest
              plastikowy to nie daje takiego komfortu jak np w Maclarenach gdzie jest wyscielany. Moze sie myle?

              Po szoste - czy material ktorym jest wylozona specerowka w czasie upalow nie odparza? Wiem ze do
              innych wozkow sa takie nakladki z przyjaznych materialow, a tutaj chyba nie ma.

              Po siodme - czy sadzicie ze zakup glebokiego wozka jest konieczny (na zime i wogole) czy mozna
              byloby od urodzenia wozic malucha w tej gondolce-spacerowce?


              A jesli nie Stokke, to jaki model Bugaboo spelnalby wszystkie moje wymagania (szczegolnie lekkosci,
              zajmowania malo miejsca po zlozeniu i mozliwosci bezpiecznego zainstalaowania glebokiego w
              samochodzie).

              Uff, ale sie rozpisalam.

              Dziekuje z gory za odpowiedzi i pozdrawiam
                • jmratier Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 15.06.07, 15:22
                  Lizzy9, obowiazek wozenia dziecka w fotelikach jest w calej Europie i ja nie powiedzialam ze we Francji
                  go nie ma. Natomiast nie jest zabronione wozic noworodki w glebokim wozku w samochodzie na dlugie
                  trasy (wyobraz sobie, ze jedziesz tak jak ja 7 godzin z 2 miesiecznym dzieciaczkiem w foteliku!), bo
                  lekarze mowia ze maluszek nie powinien siedziec dluzej niz 1,5h w foteliku ze wzgledu na zla pozyjcje
                  kregoslupa i dlatego wozi sie w glebokim ze specjalnymi zabezpieczeniami. Z tego tez powodu
                  wiekszosc firm robiacych wozki m.in Bebe confort, Red Castle, Peg Perego, zeby zacytowac tylko te co
                  widzialam na wlasne oczy i dotykalam, dodaje do glebokich gondol tzw zestaw samochodowy
                  skladajacy sie z pasow zamontowanych w srodku gondoli, ktore po srodku maja taki szekori miekki pas
                  na brzuch zeby dziecko nie wylecialo w razie szoku oraz z dodatkowych pasow samochodowych.
                  Niestety Stokke nie przewidzialo czegos takiego, a szkoda, bo design'em zaden wozek mu nie
                  dorowna, no moze bugaboo...
              • dada32 Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 15.06.07, 14:39
                stokke prowadzi sie bardzo latwo tak jak i bugaboo a teraz moje odp na twoje
                pytania
                1. taka oslona jest standartowo wprzy gondoli mozesz tez dodatkowo dokupic
                spiworek jak chcesz. ja mieszkam w NL i spiworek kupilam tylko do spacerowki do
                gondoli uwazam ze jest zbedny przy temp. tu panujacych.
                2. jest specjalne miejsce na parasolke firmowa ale wydaje mi sie ze taka
                standartowa tez mozesz zamontowac bez problemu (ja przy pierwzym dziecku mialam
                jedna do mutsy i maclarena - byla uniwersalna mysle ze i tu by pasowala - ale
                sprzedalam z mutsy)
                3. nie ma takich pasow przy gondoli stokke (przynajmniej ja sie nie spotkalam)
                bugaboo ma gondole o miekkich bokach wiec moim zdaniem nie nadaje sie do takich
                eksperymentow
                4. spacerowka nie rozklada sie na plasko mozesz ja tylko odchylic do tyly i
                dziecko siedzi w takim "kubelku" dla mniejszego dziecka masz spacjalna wkladke
                zebybylo bardziej wyprostowane a nie w pozycji siedzacej. jea nie nastawiam sie
                ze bedzie to wozek do konca tzw okresu wozkowego mam po starszym maclarena i
                jak mlodsze zacznie juz dobrze chodzic to sie przezuce na niego
                5. wysuwa sie i regulujesz go do dlugosni nozek, nie podnosie sie jak w
                maclarenie ale w bugaboo tez go nie ruszysz nawet nie wsunieszjal dziecie ma
                krotkie nozki to mu dyndaja
                6. nie odpowiem bo nie korzystam jeszcze ze spacerowki
                7. moim zdaniem przez pierwszy okres dziecko powinno lezec na placko a nie w
                fotelikach kubelkowych (duzo spacerowek ma je teraz)tak mi radzil moj lekarz.
                co do wielkosci gondoli - przelozylam materac z gpndoli bugaboo i jest takiej
                samej dlugosci co stokke. stokke jest troszke plytsza ale w bugaboo gondola jak
                dla mnie(167) i mojego meza(195) jest zdecydowanie za nisko osadzona - na
                wysokosci kolan w stokke nie musze sie schylac
                ja tez rozwazalam te dwa wozki wygral stokke - ogladalam jeden przystawiony do
                drugiego stokke wcale nie jest mniejszy od bugaboo (spacerowka tez nie). wiem
                ze bede sie musiala pozniej przestawic i tak na maclarena.
                zeby zlozyc spacerowke stokke i bugaboo musisz zdjac w obu siedzisko i to juz
                niestety powiekasz ich gabaryty po zlozeniu przy maclarenie skladasz caly wozek
                i nie bawisz sie z zakladanie wszystkich czesc.
                mam nadzieje ze w czyms pomoglam
                pozdrawiam
    • hipolit_kwas Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 14.10.07, 22:37
      Witam Panią

      Wiem, że ten tekst pisała Pani szmat czasu temu, ale wyświetlił mi
      się w wyszukiwarce a propo Bugaboo. Widzę, że jest Pani
      znawczynia :-) dlatego piszę i pytam:
      1. Jaki model z dotychczasowych Bugaboo jest najlepszy?
      Zastanawiam się nad Cameleon i Frogiem.
      2. Czy one mają regulowana rączkę, chodzi mi o wysokość. Nie
      zauważyłam, żeby miały, jak nie mają to czy wygodnie jest go
      prowadzić z taką wysokością rączki? Ja mam 167 cm wzrostu :-)
      A i w których modelach jest przekładana rączka?

      3. Mam jescze pytanko apropo Buggy board. Nie orientuje się Pani czy
      ona jest ustawiona za rączką czy przed? Chodzi mi o to, czy jak
      dziecko stoi to nie wali głową w tą rączkę.
      Pytam bo my teraz aktualnie w Red castlu mamy taka doczepiana
      podstawkę Lascala i niele sie trzeba nakombinować, żeby było
      wszystko ok:-)

      Widzę, że Pani taka znawczyni to może ma Pani koleżanki, które
      potrzebowały by wózek dobrej marki Easy Walker? Mam taki podwójny na
      zbyciu:-)

      Bardzo proszę o odpowiedz, mam nadzieję, że przy natłoku zajęć i
      opiece nad dwójką dziećmi znajdzie Pani chwilunię na odpisanie.

      Bardzo z góry dziękuje.

      Pozdrawiam serdecznie
      Magda G.
      • mamami Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 17.10.07, 11:31
        Niestety Pnik niema w tej chwili dostępu do netu.
        Moze ja choć troszke pomogę.
        Ja miałam froga i róznica pomiędzy frogiem i cameleonem jest taka że Frog ma
        troszke węzsze siedzonko (cameleon ma szerszą tą ramke na ktorej sie je mocuje),
        cameleon ma regulacje amortyzacji 9zbędny bajer w przypadku tego wozka) oraz
        regulacje wysokosci raczi. Przy pani srednim wzroscie nieregulowana rączka we
        Frogu tez będzie na dobrej wysokości.
        Przekładana rączke mają obydwa modele.
          • coronella Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 18.10.07, 22:33
            ja jezdziłam cameleonem z buggy boardem, i było całkiem fajnie. Dziecko stoi pod raczką i w nic nie wli głową. Dość szybko nauczyłam sie iść tak, by nie wchodzic na dostawkę

            Mi osobiście bardziej odpowiada amortyzacja cameleona. Miałam ustawioną na najtwardszą. Niedawno miałam froga, i tamta amortyzacja przednich kół była dla mnie za mocna, za miękka. Wózek stawał mi niemal dęba przy krawęznikach, dziurach, a przy cięższym dziecku ( mój syn ma 2 lata) uginał sie az za bardzo. Cameleon ma mozliwośc regulacji, i to jest fajne.
            Rączkę trzyma sie wygodniej we frogu, ale w cameleonie jest jej regulacja, i np z dostawką wygodniej jest wyciągnąć ją na mx długość. Bez dostawki ja miałam do połowy schowane, i było super.

            Cameleon jest widocznie wiekszy, widac różnicę. Syn do cameleona mieścił się bez problemów, we frogu wyglądał już jak w nieco za małym wózku.
    • urbanchild gorsze, lepszy - moje troche inne spojrzenie: 05.02.08, 03:01
      nie uwazam ze jeden jest lepszy od drugiego, po prostu sa to woski
      do innego stylu zycia, Stokke, jest super miejskim wozkiem, i mysle
      ze nie bardzo na polskie ulice, sklepy. W Kanadzie on sie bardzo
      dobrze sprawdza, bo chodniki sa po prostu wylane cementem, zjasdy z
      burtnikow sa szerokie na 1.5-2 metra, wszystkie sklepy sa dostepne
      bez schodkow, tylko sa podjazdy, nawet tam gdze budynek jest
      wzniesiony, wiec nie ma takich problemow w prowadzeniu. A Cameleon,
      Frog czy Gecko - no to tylko 3 stopnie wozka do wszystkiego. Do tego
      Bee jest wg mnie po prostu zastapieniem wozkow takich jak P3, do
      samochodu, na szybkie wypady do lekasza itd. Wiec nie ma co
      porownywac, potrzeba sie rozejzec gdzie sie mieszka i jaki prowadzi
      tryb zycia. Ja np. uzywam Cameleon na szybkie wypady po dziecko do
      szkoly, do biblioteki, po male zakupy; Bee siedzi w samochodzie, bo
      nie wyobrazam sobie rozkladania Cameleona czy nawet targanie innego
      wozka ciezkiego 10 razy w ciagu dnia. Mam jeszcze Valco Trimode
      Double - cos jak Urban Jungle podwojny, no i trzymam Bebecara Icon
      na lekkie bieganie, wypady na plaze, chodzenie po parkach itd. Nie
      chce sie chwalic, (choc juz slysze niektore opinie, moge to mam, a
      maz nie ma nic przeciwko temu), ale z wlasnego doswiadzczenia, wiem
      ze nie ma wozka do wszystkiego. Jedyny ktory jest blisko to wlasnie
      Bugaboo (3 rodzaje, oprocz Bee), Hauck Infinity, Britax Verve. A
      Stokke to po prostu miejski wozek, ktory zajmuje bardzo malo miejsca
      w mieszkaniu, do windy wjedzie, po chodnikach w zimie (odsniezonych -
      inne kraje) przejedzie i tyle. Wiele osob jezdzi nim przez 2-3 lata
      i chwali go sobie bardzo. Gdybym prowadzila tryb zycia,
      bardzo "kawarniano-sklepowy" mieszkajac w centrum miasta, byl by to
      moj wybor, a ze ja lubie biegac po trawie i piachu, no to do tego so
      inne.
      :).
      Nie ma lepszego - obydwa sa bardzo dobre. trzeba sie przyswyczaic
      tylko i nauczyc obslugi, tak jak z nowa sokowirowka. Moj Cameleon
      byl dla mnie beznadziejny w ciagu pierwszego miesiaca, ale pewniego
      dnia nauczylam sie go obslugiwac, :).

      pa,
      pozdrawiam zwolenniczki obydwu wozkow.
      • marysiamloda Re: gorsze, lepszy - moje troche inne spojrzenie: 10.03.08, 12:08
        Ciekawe spojrzenie, w 100 procentach się z Tobą zgadzam. Kiedy byłam w Niemczech
        używałam Stokka, ale po powrocie do Polski musiałam zmienić wózek. Co ciekawe
        nie mogłam znaleźć odpowiedniego sklepu z artykułami dla niemowląt dopiero
        koleżanka poleciła mi sklep dla dzieci 4kids www.4kids.com.pl/ i tam
        kupiłam Bugaboo - ekspedientka mówiła mi dokładnie to samo, że na Polskie
        chodniki lepszy jest właśnie Bogaboo, i po 5 miesiącach użytkowania stwierdza,
        że miała rację. Pozdrawiam wszystkie mamy.
        • mamaguciusia do pinik 16.05.08, 18:04
          pinik skoro masz takiego bzika na punkcie wózków to może się skusisz
          jeszcze na Jolza Blooma? powinny byc popularne w
          Niemczech,przynajmiej w Holandi sa.Strasznie mnie zastanawia jak
          wypada w porównaniu do Bugaboo.
    • agaby_aga Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 07.10.08, 22:09
      Wątek ma już "swoje lata" ale muszę bo się uduszę ... ;-)
      Przez 11 miesięcy jeździłam Stokke. Z racji tego, że mieszkam na 2 piętrze bez windy, dziecko rośnie jak na drożdżach, więc przyszedł taki moment, że przestałam dawać radę wciągać wózek z dzieckiem i zakupami po schodach. Zostawiać na dole go nie chciałam, bo bałam się, że zniknie. Wymyśliłam sobie więc, że sprzedam Stokke i kupię Bugaboo Cameleona. W Bugaboo mogę wypiąć samo siedzisko i razem z dzieckiem wnieść na górę (trzymając za pałąk) a stelaż zostawić sam na dole. Na sam stelaż chyba nikt się nie skusi...
      Jak wymyśliłam tak uczyniłam.
      I od dnia kiedy dostałam Bugaboo przeklinam dzień, w którym to wymyśliłam ....
      Na początku miałam nadzieję, że po jakimś czasie się przyzwyczaję, ale szczerze mówiąc z każdym kolejnym dniem mam Bugaboo coraz bardziej powyżej uszu.
      Bugaboo ma tylko jedną przewagę nad Stokke: zawieszenie. Pracuje rewelacyjnie! Reszta doprowadza mnie do szału ...
      Ale po kolei:
      - najobleśniejsza rzecz w Bugaboo to guma/pianka, którą jest owinięty cały stelaż siedziska/gondoli i rączka do pchania. Obłazi wszystkim czego się dotknie i jest nie do umycia. Nawet nie chcę myśleć ile zarazków i bakterii tam siedzi. Zwłaszcza, że moje dziecko od czasu do czasu lubi poślinić pałąk... W stokke nie ma czegoś takiego i gdy tylko coś się ubrudzi, mogę to umyć nawet podczas spaceru używając dziecięcych chusteczek.
      - oba wózki prowadzą się b. lekko, ale .... Bugaboo ma tendencję do uciekania na nierównościach. Gdy tylko poczuje jakąś nierówność to zmienia kierunek jazdy, więc muszę go cały czas korygować. Efekt jest taki, ze zostawiam wózek bez zaciągniętego hamulca odwracam się na chwilę i wózek stoi 5 metrów dalej w krzakach .... I ja nie piszę o stromym zjeździe albo nie wiadomo czym. Piszę o lekkim spadku, który mają wszystkie chodniki, żeby nie stała na nich deszczówka. Stokke nigdy mi nie odjechało. Poza tym nawet na sporych nierównościach jechało cały czas prosto (nawet prowadzone jedną ręką) dopóki JA!!! nie zmieniłam kierunku jazdy.
      - podbijanie - oba wózki podbijają się bardzo dobrze, z lekką przewagą Stokke. Ale to pewnie wynika ze środka ciężkości wózka. Stokke zaczyna się źle podbijać dopiero jak się do niego naprawdę sporo zapakuje.
      - torba na zakupy... Generalnie można założyć, że w Bugaboo torby nie ma.... Dla mnie zestaw minimum, który zawsze mam w torbie to: kocyk i folia przeciwdeszczowa. Oprócz tego muszą mi się tam jeszcze zmieścić zakupy. W Bugaboo po włożeniu koca i foli przeciwdeszczowej miejsca na zakupy pozostaje niewiele (2 średnio zapakowane reklamówki jednorazowe).... W Stokke do tego zestawu udało mi się dopchać: dużą paczkę pampków, zgrzewkę wody i dwie wypakowane do pełna reklamówki jednorazowe (tak, słabo się podbijał i tak wiem, że instrukcja przewiduje nieco inne dopuszczalne wartości obciążenia ;-) ). I co najważniejsze nie maiłam ŻADNYCH problemów z zapakowaniem tego wszystkiego i wyjęciem. Dostanie się do kosza na zakupy w Bugaboo zawsze kończy się w moim przypadku rzucaniem mięsem....
      - składanie i rozkładanie wózka .... Złożenie i rozłożenie Stokke zajmuje mi jakieś 30sek. Złożenie i rozłożenie Bugaboo zajmuje mi kilka dobrych minut jest okupione stekiem przekleństw a mi z czoła kapie pot .... Na szczęście udało mi się w końcu opracować plan wpychania tego ustrojstwa do bagażnika bez składania.
      - jazda na dwóch kółkach - no tu generalnie bym założyła, ze w Bugaboo takiej możliwości nie ma. No chyba, że ktoś jest mocno zdesperowany i koniecznie musi. W Stokke poprostu się kółka składa w 5 sekund i jedzie dalej. Prawie niezauważalnie.
      Jest jeszcze kilka mniejszych rzeczy jak hamulec, parasol (kompletnie bezużyteczny gdy dziecko siedzi przodem do kierunku jazdy), itp, które mnie w Bugaboo denerwują, ale powiedzmy, że przy tym wyżej są to szczegóły.
      O wysokości na jakiej siedzi dziecko nawet wspominać nie będę, bo to w sumie oczywista oczywistość ....
      A teraz siedzę i się zastanawiam jak to wszystko odkręcić, żeby mi chłop głowy nie urwał... Bo w końcu tanie te wózki nie są....
      • marcia.malina Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 08.10.08, 00:08
        Opinia osoby posiadającej oba wózki jest z pewnością cenna.
        Ja jeżdżę Stokke i Maclarenem Techno XT (od niedawna) i jak już moja
        poprzedniczka zauważyła o wysokości Stokke nie ma co dyskutować. Jest
        rewelacyjna. Służy również za fotelik w przy stole. Mój mały ostatnio był
        zaskoczony jak w maclarenie siedział prawie pod stołem ;)
        A worek na zakupy w Stokke nie ma dna, na wiksze zakupy zawsze nim jadę.
        Mi Bogaboo po prostu się nie podoba ale to kwestia gustu.
        • agaby_aga Re: STOKKE Xplory vs. Bugaboo! Bugaboo lepsze! 08.10.08, 09:56
          Ja w tak zwanym międzyczasie jeździłam przez niecałe 2 miesiące Maclarenem
          Techno XLR.. Matko, to dopiero był dramat!
          Bugaboo nie jest może piękne, ale wyczytując tyle pochlebnych opinii na jego
          temat (przebiłam się również przez fora zagraniczne) byłam niemal w 100% pewna,
          ze będę zadowolona i nie będę musiała się obawiać kradzieży. Ale po kilku
          tygodniach użytkowania ten wózek tak mnie rozczarował, że brak słów...
          W chwili obecnej jestem zdania, że na świecie jest tylko jeden dobry wózek:
          Stokke Xplory!
          • sierpniowagusia Re: do użytkowniczek stokke 24.05.14, 13:52
            ja mam stokke xplore i sobie go chwale bardzo, przez moje ręce przeszło już kilka wózków ale żaden z nich nie mógł się z nim równać. Mówię tu jednak tylko o spacerówce.

            Teraz jednak planuje kupno nowego STOKKE XPLORE z gondolą i zastanawiam się czy któraś z Was wciągała stokke xplore z zamontowana gondolą po schodach ( góra/dół ) ? jak sie sprawował? czy dziecko nie podskakuje za bardzo w środku ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka