dotka1987-20
30.10.12, 11:18
To jest kontynuacja poprzedniego watku(,,Chyba mam juz dosc,,)
Dlaczego?W poprzednim watku opisalam sytuacje z naszym synkiem.
Prawda jest taka, ze chcemy miec drugie dziecko-bardzo! Ale obawy(chyba bardziej moje- z tego wzgledu, ze malz caly czas pracuje az do pozna). Jes ich mnostwo- boje sie, ze sobie nieporadze, ze nie dam rady ogarnac tego psychicznie. Nasz synek ma trzy latka- nie przesypia nocy, spi z nami, zadna sila nie mozna go wyprowadzic do jego pokoju!Jest bardzo mocno z nami zwiazany i przez to tez mocno zazdrosny!!Co bardzo wyraza doslownie! Nie wyobrazam sobie sytuacji gdzie pojawia sie drugie dziecko w tym przypadku konkurencja dla synka- bo on chyba to tak odbiera! Wtedy juz wogole nie bedziemy miec czasu dla siebie z melzem, ja bede wykonczona wstawaniem do malucha- on rano do pracy a ja caly dzien z dwojka...masakra nie potrafie sobie tego jakos wyobrazic. mam znajomych ktorzy maja dziecko w wieku naszego synka i teraz maja drugie ale ich sytacja jest zupelnie inna- corka ksiazkowy przypadek- spi sama od 6 miesiaca i przesypia cale noce a malz wraca po 8 godzinach do domu i pomaga. A u nas..heh zupelnie inaczej..nie to, ze malz nie pomaga- staral sie i nadal stara jak moze ale ile moge od niego oczekiwac jak wraca samym wieczorem do domu strasznie zmeczony?! Pewnie ktos sobie pomysli, ze skoro to taki problem to dlaczego mysle o drugim dziecku i czemu tyle pytan zadaje apropo tego, ale chyba szukam tak naprawde jakiegos wsparcia, potwierdzenia moze ze inni tez tak maja a i tak decyduja sie na drugie, trzecie dziecko... nie wiem za duzo obaw mna targa a jednoczesnie silna chec drugiego potomka. Nie chce tez aby moj syenk wychowywal sie sam i zachowywal jak samotnik zadufany w sobie.