Dodaj do ulubionych

Drugie dzecko???

30.10.12, 11:18
To jest kontynuacja poprzedniego watku(,,Chyba mam juz dosc,,)
Dlaczego?W poprzednim watku opisalam sytuacje z naszym synkiem.
Prawda jest taka, ze chcemy miec drugie dziecko-bardzo! Ale obawy(chyba bardziej moje- z tego wzgledu, ze malz caly czas pracuje az do pozna). Jes ich mnostwo- boje sie, ze sobie nieporadze, ze nie dam rady ogarnac tego psychicznie. Nasz synek ma trzy latka- nie przesypia nocy, spi z nami, zadna sila nie mozna go wyprowadzic do jego pokoju!Jest bardzo mocno z nami zwiazany i przez to tez mocno zazdrosny!!Co bardzo wyraza doslownie! Nie wyobrazam sobie sytuacji gdzie pojawia sie drugie dziecko w tym przypadku konkurencja dla synka- bo on chyba to tak odbiera! Wtedy juz wogole nie bedziemy miec czasu dla siebie z melzem, ja bede wykonczona wstawaniem do malucha- on rano do pracy a ja caly dzien z dwojka...masakra nie potrafie sobie tego jakos wyobrazic. mam znajomych ktorzy maja dziecko w wieku naszego synka i teraz maja drugie ale ich sytacja jest zupelnie inna- corka ksiazkowy przypadek- spi sama od 6 miesiaca i przesypia cale noce a malz wraca po 8 godzinach do domu i pomaga. A u nas..heh zupelnie inaczej..nie to, ze malz nie pomaga- staral sie i nadal stara jak moze ale ile moge od niego oczekiwac jak wraca samym wieczorem do domu strasznie zmeczony?! Pewnie ktos sobie pomysli, ze skoro to taki problem to dlaczego mysle o drugim dziecku i czemu tyle pytan zadaje apropo tego, ale chyba szukam tak naprawde jakiegos wsparcia, potwierdzenia moze ze inni tez tak maja a i tak decyduja sie na drugie, trzecie dziecko... nie wiem za duzo obaw mna targa a jednoczesnie silna chec drugiego potomka. Nie chce tez aby moj syenk wychowywal sie sam i zachowywal jak samotnik zadufany w sobie.
Obserwuj wątek
    • pagaa Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 11:24
      pamiętaj, że co nas nie zabije, to nas wzmocniwink
      ot i cała prawdawink co do nocy, nasz starszak-3 latek, wyprowadził się sam, pewnej nocy, jak mała ryczała, zabrał poduchę i powiedział, że ma dość;P
      u nas starszak bardzo kocha sister, opiekuje się nią, więc nie ma problemu zazdrości, ważne, żeby poświęcac mu czas, że nie ciągle my wszyscy, ale np. mama i on, albo tata i on, bez siostry czasami, że liczy się tylko on. te momenty są dla niego ważne widzę to. jest mniej czasu dla starszaka, mniej w sensie, mniej niż wcześniej, ale ten czas jest, u nas dzieci z tych nieanemicznych, wręcz małe ADHD heh, nalata się człowiek, już przywykłam do przespanych nocy a tu znowu od początku wszystko, czasami jest cięzko, nie tyle fizycznie (chociaż zęby potrafią wykończyć też rodzica, zwłaszcza nieprzespane noce ząbkowania), ale psychicznie. Ale dzieci potrafią wszystko zrekompensować. heh chcociaz schody się zaczynają jak wchodzi przedszkole i żłobek, logistyka taka, że o rety! ale wiedz, że mam dwójkę dzieci i każde jest całkiem inne, zupełnie, więc nie zakładaj z góry, że drugie dziecko będzie takie jak pierwszesmile dacie radę, czas z dwójką dzieci biegnie szybciej, ani się obejrzysz a już roczek będziesmile
      • dotka1987-20 Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 11:43
        Kurcze napisalas to tak optymistycznie a jednoczesnie realistycznie,ze chyba lepiej nie mozna bylo tego ujacsmile
        U nas tylko jest ten motyw,ze nie mamy ani jednych dziadkow przy sobie wiec jestesmy skazani na swoja wspolna pomocuncertain
        • batutka O Matko Święta! 30.10.12, 11:53
          Co Wy macie z tym zadufaniem w sobie jedynaków???
          Ludzie, to, jakie będą nasze dzieci nie zależy od tego czy są jedynakami czy nie.
          Znam fantastycznych jedynaków, absolutnie NIE egoistów i bufonów myślących tylko o sobie jak najbardziej posiadających rodzeństwo.
          Przestańcie myśleć stereotypami.
          Każda sytuacja ma swoje plusy i minusy. Posiadanie rodzeństwa jest pewnie fajne ale i bycie jedynakiem nie jest złe.
          Sama jestem jedynaczką i nigdy z tym się źle nie czułam, miałam wspaniałe dzieciństwo, mnóstwo znajomych, super przyjaciół (teraz zresztą też) i nie żałuję,że nie mam siostry alb brata.
          Egoistką też nigdy nie byłam, wręcz przeciwnie.
          Zmieńcie myślenie.
        • mama-anusi Witam w klubie 30.10.12, 11:55
          jakis czas temu porszualam ten sam problem, ze nie chce bo...
          i cała masa powodów, , głownie bo córka 3 l, dała nam w kosc, do tej pory spi ze mna.
          Przyznaje, ze czasami mam mysli o drugim maluchu... ale po kolejnej rozwalonej nocy szybko zmieniam myślenie smile))))))))))))
          • dotka1987-20 Re: Witam w klubie 30.10.12, 12:03

            > Przyznaje, ze czasami mam mysli o drugim maluchu... ale po kolejnej rozwalonej
            > nocy szybko zmieniam myślenie smile))))))))))))


            Kurcze, witaj w klubie!ja mam to samo!Gdy jest dobrze mysle o drugim a gdy padam psychicznie i fizycznie zmieniam szybko zdanie!!
            • drzewachmuryziemia Re: Witam w klubie 30.10.12, 14:15
              ja gdy padam fizycznie i psychicznie przy moim 2,4 mies. ktory od czasu ciązy nie jest w stanie zając sie sobą nawet 10 sek, bawi sie w dzidzie itd itp, to myslę: po co mi to było, czy z jednym było mało problemów? boje sie co bedzie po porodzie,ale...czekam na Małego z wielkim wzruszeniem, wiem, ze przetrwamy i uwazam, ze wyjdzie nam to na dobre, choc moze nie od razuwink
        • pagaa Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 12:02
          my teżwink najbliżsi dziadkowie ok 400km od nas...
    • bluemka78 Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 11:59
      Gdybym miala takie obawy to na pewno nie decydowalabym sie na kolejne dziecko. Wolalabym poczekac, az sytuacja z synkiem bedzie latwiejsza, pojdzie do przedszkola, troche sie usamodzielni. Tymbardziej, ze nie masz zadnej pomocy i domyslam sie, ze niania do pomocy tez nie wchodzi w rachube.
      • mama-anusi Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 12:58
        moja chodzi 2 rok do przedszkola i zdania poki co nie zmieniam. Samodzielna jest - nawet bardzo i nawet mówi ze spi dzisiaj sama, tylko jak juz lezy wyrku to szybko zmienia zdanie.
        Sasiedzi maja 2 mies córeczkę, małą ja głaszcze, lula, uwielbia patrzec jak zmienia sie pieluchę, o konkurencje sie nie obawiam, O sen.... SEN dla matki...tak.
        • bluemka78 Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 14:05
          Moje spia same od urodzenia, chwilowo jedna spala z nami przy bolesnym zabkowaniu. Baa nawet zasypiaja ostatnio same, po 10min opowiadania bajki, mamusia cz tatus daje buzi na dobranoc i wychodzi, a dzieci zasypiaja ladnie same. Aczkolwiek na razie czuje, ze wychodze powoli na prosta wiec nie ma mowy o kolejnym dizecku smile
    • leneczkaz Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 13:22
      Z takim dzieckiem byłoby ciężko.
      Ale.. za rok sytuacja może się zmienić o 100%.
      Jak byłam w ciąży z drugim synkiem (poronienie) to różnica wieku byłaby 2,5 roku... i to byłby koszmar jak pomyślę jaki Maks wtedy był.
      Natomiast już na 3 lata 2 m-ce był mega kochany, opiekuńczy... i teraz jest po prostu cudowny (Ma 4 lata a siostra zaraz rok). Im większa różnica tym dzieciom trudniej będzie załapac kontakt.
    • anusia_magda Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 13:35
      I ja się podpiszę pod Waszymi dylematami smile chciałabym i boję się ( tęsknie za dzidziusiem) , jesteśmy sami w mieście w którym mieszkamy, obecnie jeszcze jakiś czas będę się leczyć na tarczycę więc ma zakaz z drugiej strony goni mnie mój wiek , ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie małej różnicy wieku , dwójki dzieci w wózkach itp., żadne argumenty pt. będą się świetnie bawić do mnie nie przemawiają. moja Nina ma kuzynkę 5 lat starszą i dla mnie to optymalna różnica, także autorko wątku nie popadaj w paranoję, nie rób czegoś bo tak trzeba ,zaufaj swojemu instynktowi smile
    • zona-net Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 13:38
      Obawy zawsze będziesz jakieś miała, ale jeśli teraz bardzo chcecie oboje drugiego dziecka to znaczy, że to jest właśnie ten czas.
      A synek chodzi do przedszkola? byś miała łatwiej chociaż w dzień. A ze spaniem synka zanim urodzisz może się wszystko zmienić smile
      Ja Ci powiem, że jestem w ciąży i mamy 3l i 3m córkę i mieszkamy w jednym pokoju(jak pisałam w Twoim poprzednim wątku), łózeczko się jakoś się wciśnie chociaż pokój nie duży,będzie ciasno,już jest ale boję się cholernie co to będzie jak będziemy we czworo. Moja córka tak jak synek pagaa-i może też będzie miała dość płaczu niemowlaka i niestety nie wyprowadzi się do swojego pokoju, bo go nie ma,chyba że pójdzie spać z babcią.Narazie bardzo czeka na dzidziusia i te łóżeczko chce rozkładać stojące złożone za szafą.smile

      dotka1987-20 jak macie dwa pokoje to ja już na Twoim miejscu bym majstrowała dzidziusia wink problemy z dziećmi zawsze będą, jedne znikają to zaraz następne będą.

      • aniasa1 Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 23:50
        > Ja Ci powiem, że jestem w ciąży i mamy 3l i 3m córkę i mieszkamy w jednym pokoj
        > u(jak pisałam w Twoim poprzednim wątku), łózeczko się jakoś się wciśnie chocia
        > ż pokój nie duży,będzie ciasno,już jest ale boję się cholernie co to będzie jak
        > będziemy we czworo.

        Zawsze mnie zastanawia jak czytam lub slysze takie opowiesci. Co kieruje takimi ludzmi? Czy pomysleli tez o dzieciach? o komforcie? o malzonku ktory pracuje i tez potzrebuje sie wyspac? o starszym dziecku ktore potrzebuje kata dla siebie? swojego azylu, kryjowki? Czasy sie zmieniaja. Swiadomosc inna. Choc nie u wszystkich. Jestem zdecydowana przeciwniczka tego slynnego polskiego powiedzonka "jakos"....... Dla mnie jest wazne co daje swojemu dziecku, takie "jakos" odpada w przedbiegach. Jest na na tyle wazny w naszym zyciu ze zasluguje na NAJ a nie jakos"
        • zona-net Re: Drugie dzecko??? 04.11.12, 16:36
          Nasza córka jest dla nas najważniejsza i drugie dziecko też będzie. Nie każdego stać na mieszkanie/dom nawet jescze w wieku 30 lat.
          Chyba bardziej egoistyczne jest zachodzenie w planowaną ciązę po 40.
          Świadomośc mam że może być ciężko, ale niestety powoli będziemy mieć swój azyl i odpowiednie warunki, ale będą. Dom tworzy rodzina a nie luksusowa willa.
          Ale kto dostaje gotowy dom/mieszkanie nie wie co to znaczy samemu do tego dojść.
          • aniasa1 Re: Drugie dzecko??? 05.11.12, 00:14
            > Nasza córka jest dla nas najważniejsza i drugie dziecko też będzie.
            Nie wątpie. Zastanawiam sie tylko czy ona to zrozumie.

            >Nie każdego stać na mieszkanie/dom nawet jescze w wieku 30 lat.
            to niestety tez wiem. Dlatego ni kazdy decyduje sie na 2 dzieci.

            > Chyba bardziej egoistyczne jest zachodzenie w planowaną ciązę po 40.
            Dlaczego? Bo jesli myslisz ze ma to byc wychowanie sobie opiekunki do podcierania tylka zniedoleznialej matce i utrzymywaniu finansowym to jestes w bledzie. Biorac pod uwage na aktualny wiek emerytalny (65-67) nie grozi.

            > Świadomośc mam że może być ciężko, ale niestety powoli będziemy mieć swój azyl
            > i odpowiednie warunki, ale będą.
            Ja mam za to w pamieci bliska kolezanke ktorej rodzice odkad pamietam budowali dom i rozmnazali sie. Nigdy nie byla z nami na wycieczkach, nigdy nie miala nowych ubran. Rodzice wciaz rozbudowywali dom bo dzieci przybywalo. Teraz jest ich 6, matka mieszka w tym bloku sama, zima domarza bo niesatac jej na ogrzewania, dzieci rozjechaly sie po swiecie. Kolezanka swoje demoy leczy u specjalisty...... MOze to skrajny przyklad ale jednak jakze czesty.

            Dom tworzy rodzina a nie luksusowa willa.
            To prawda. Pod warunkiem ze rodzice sa w domu a nie siedza notorycznie w robocie bo sie buduja, kochaja sie bardzo i nie uciekaja od siebie zeby zaznac odrobine spokoju, nie meczy ich ciasnota, utykanie po katach, wieczne obijanie sie.

            > Ale kto dostaje gotowy dom/mieszkanie nie wie co to znaczy samemu do tego dojść
            Tu bzdura. Wybacz, prostackie myslenie. Bardzo chcialabym dostac chalupe, znam jego wartosc na rynku, potrafilabym to docenic. Wykorzystalabym ten czas i fundusz na cos innego bardzo waznego. Niestety nie dane mi bylo. Nie kreci mnie ze sama do tego doszlam. Nie podnioslam sobie ego z tego powodu.

            NIe przekonalas mnie zadnym argumentem. Oczywiscie ze nie musisz bo to nie moje zycie. Utwierdzilas mnie tylko ze tak robia ludzie ktorzy maja waskie horyzonty i niestety decyzje podejmuja pod swoim katem. Postaraj sie tylko nie zrobic kuku wlasnym dzieciom. Pelne brzuszki to naprawde nie wszystko co powinno sie dac dziecku.
            • zona-net Re: Drugie dzecko??? 05.11.12, 13:05
              aniasa1 napisała:
              > Nie wątpie. Zastanawiam sie tylko czy ona to zrozumie.
              Też się zastanawiam i będę się starać żeby zrozumiała.

              > Dlaczego? Bo jesli myslisz ze ma to byc wychowanie sobie opiekunki do podcieran
              > ia tylka zniedoleznialej matce i utrzymywaniu finansowym to jestes w bledzie. B
              > iorac pod uwage na aktualny wiek emerytalny (65-67) nie grozi.

              Dlatego, że to jest ryzyko zdrowotne dla dziecka no i dla matki pewnie też. Oczywiście są zdrowe dzieciaki i nawet bardziej uzdolnione,urodzone gdy matka jest po 40. No ale niestety nie wszystkie. Zresztą jak chce się mieć dzieci to się nie czeka do 40-tki bo można ich potem nie mieć. Ale są osoby dla których liczy się ich komfort,wycieczki, luksusy a potem koło 40 zastanawiają się że przydałoby im się dziecko lub druga grupa ludzi, którzy przesadnie dorabiają się we dwójkę a potem jest problem z zajściem w ciążę.

              P.s Nigdy nie pomyślałam o opiekunce do mnie i utrzymaniu finansowym dla mnie przez moje dzieci.

              > Ja mam za to w pamieci bliska kolezanke ktorej rodzice odkad pamietam budowali
              > dom i rozmnazali sie. Nigdy nie byla z nami na wycieczkach, nigdy nie miala no
              > wych ubran. Rodzice wciaz rozbudowywali dom bo dzieci przybywalo. Teraz jest ic
              > h 6, matka mieszka w tym bloku sama, zima domarza bo niesatac jej na ogrzewania
              > , dzieci rozjechaly sie po swiecie. Kolezanka swoje demoy leczy u specjalisty..
              > .... MOze to skrajny przyklad ale jednak jakze czesty.

              Też znam takie przypadki, ale kto w tych czasach decyduje się na 6 dzieci. Jednak wkół nas prawie wszyscy mający w tej chwili dwoje,troje dzieci chcąc mieć swój dom zamieszkiwali u rodziców/teściów takie czasy. Dzieci swych nie ukrzywdzili, teraz dzieciaki chodzą so szkoły mają swoje pokoje, biurka itp. Mając malutkie dzieci(nie mówię o 6 tylko np. o dwójce) i tak życie trwa czesto w jednym pokoju lub dwóch.
              Wiem też co to znaczy budowa domu bo moi rodzice budowali przez czas mojej szkoły średniej i studiów dziennych. Na pierwszym miejscu byłyśmy my z siostrą, na wycieczki szkolne jeździłam. Może nie miałam luksusów ale przyzwoite ubrania itp. Szkoda mi było rodziców że sobie wszystkiego odmawiali i czasem byłam zła.

              No ale w życiu trzeba się ustatkować, kupić mieszkanie czy pobudować mały dom to to samo, kredyt trzeba spłacać.

              > Tu bzdura. Wybacz, prostackie myslenie. Bardzo chcialabym dostac chalupe, znam
              > jego wartosc na rynku, potrafilabym to docenic. Wykorzystalabym ten czas i fund
              > usz na cos innego bardzo waznego. Niestety nie dane mi bylo. Nie kreci mnie ze
              > sama do tego doszlam. Nie podnioslam sobie ego z tego powodu.

              Nie piszę akurat o Tobie bo Cie nie znam, ale są soby, króre nie potrafią docenić, że coś dostali.

              >Utwierdzilas mnie tylko ze tak robia ludzie ktorzy maja waskie horyzont
              > y i niestety decyzje podejmuja pod swoim katem. Postaraj sie tylko nie zrobic k
              > uku wlasnym dzieciom. Pelne brzuszki to naprawde nie wszystko co powinno sie da
              > c dziecku.

              Każdy ma swoje myślenie. Myślę, że dzielenie pokoju z rodzeństwem przez 2-3 lata nie ukrzywdzi dziecka. Moglibyśmy kupić mieszkanie, spłacać i było by bez czekania ale mieszkanie w bloku to nie dla nas. Wiem o tym bo wynajmowaliśmy juz dwa razy. Przeprowadzki są męczące i też niezbyt dobre dla dzieci.
              • aniasa1 Re: Drugie dzecko??? 06.11.12, 00:46
                > P.s Nigdy nie pomyślałam o opiekunce do mnie i utrzymaniu finansowym dla mnie p
                > rzez moje dzieci.
                Napisalam bo to byl najczestszy argument za rodzeniem dzieci w mlodym wieku w innym watku...

                Myślę, że dzielenie pokoju z rodzeństwem przez 2-3 lat
                > a nie ukrzywdzi dziecka. Moglibyśmy kupić mieszkanie, spłacać i było by bez cze
                > kania ale mieszkanie w bloku to nie dla nas.
                W takim razie trzymam kciuki. Dobrze ze mialas juz na przykladzie wlasnych rodzicow jak to moze sie skonczyc. Latwiej Ci bedzie teraz o rownowage w podejmowaniu decyzji.
    • ruda_henryka Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 13:55
      Ja postanowiłam poczekać jeszcze ze dwa lata - też mam trzylatka, ale z gatunku tych grzecznych i spokojnych. Za to ja za wygodna jestem - odżyłam jak wreszcie poszedł do przedszkola i nie zamierzam szybko z tego zrezygnować.
      • twitti Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 14:14
        Ja jestem mama 3 latki mocno absorbujacej, pełnej energii, a zarazem dosc apodyktycznejsmile lubi rządzić, miewa fazy bicia innych (choc ostatnio jej przeszlo). NIe ma nocy zebym nie miala od 1 do 5 pobudek (na szczescie przewaznie 1-2) smile Do 2,5 roku corki mowilam ze chce jedno dzieckosmile bylam bardzo zmeczona takim aktywnym dzieckiem, ktore potrzebuje uwagi non stop. Ale ostatnio mi sie wlaczylo, ze nie chce zeby corka byla jedynaczka. Chce dwojki dzieci dla nas wszystkich. Nie wiem jak to bedzie, mam mnóstwo obaw, boje sie ze sobie nie poradze (ja na szczescie mam pomoc meza), ze starsza bedzie zazdrosna o mlodsze, ze nie rozdwoje milosci na dzieci, ze finansowo bedzie krucho, ze mamy tylko dwa pokoje... Duzo tego. Ale i tak mysle ze wole teraz, niz za 10 latsmile Teraz wszystko pamietam (obsługa dzieci), i tak jest czasem ciezko, i tak nie spie, ale za to mam duzo energii, bo jestem mlodasmile Wiec jestem dobrej myslismile
    • karo.8 Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 19:41
      szczerze, ja bym odpuściła, już teraz narzekasz na brak czasu na zmęczenie.
      ja czuje się podobnie jak ty. mam 3latka i nie planuję więcej.
      jedno dziecko łatwiej ogarnąć a i czas znajdziesz dla siebie
      a ze jedynak to egoista. daj spokój.
      • paliwodaj Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 20:13
        >Wtedy juz wogole nie bedziemy miec czasu dla siebie z melzem, ja bede wykonczona >wstawaniem do malucha- on rano do pracy a ja caly dzien z dwojka...masakra nie potrafie >sobie tego jakos wyobrazic.
        na poczatku jednak zalecam uzycie slownika wyrazow obcych aby w przyszlosci jakos z ladem i skladem uzywac slow 'drastyczny i masakra"
        Pozniej zasanawiam sie jaki jest sens zadawac tego typu pytania na forum, kazdy rodzic jest inny, jednej matki pragnacej wiecej potomstwa maloznek jest alkoholikim innej troskliwym tatusiem - nie ma dwoch jednakowych przypadkow. To samo jezeli mowimy o matkach, jedna jest zaradna, sprytna, mocna psychicznie, a dla drugiej jest "masakra" bo dziecku trzeba zmienic pieluche w ciagu nocy i nakarmic. Biorac twoje cytowane obawy, jednak przydziele Cie do tego drugiej grupy. Piszesz ze nie potrafisz sobie tego wyobrazic wiec odpowiadasz na swoje pytanie.
        Nie wiele wiemy o Twoim mezu, czy uzupelni luki spowodowane mniejszymi i wiekszymi masakrami? Czy on tez chce kolejnego dziecka, jak duzo udziela sie przy waszym dziecku?
        Nikt ci tu nie pomoze, raczej to pytanie powinnas zadas swojemu mezowi i tylko mezowi
        • dotka1987-20 Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 23:00
          uwielbiam tak ,,drastyczne,,i zimne wypowiedzi...
    • aleksandra1357 Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 21:33
      Ale drugie dziecko naprawdę ułatwia życie, a skoro już nie śpisz z powodu pierwszego, to co za różnica, czy zarywasz noce dla jednego czy dwójki.
      Pierwszy rok jest na pewno ciężki, ale potem jest już z górki, jak się ma dwójkę. Mam teraz 4,5-latka i 2-latka, chłopaki cały dzień latają razem, bawią się, biją, żyć bez siebie nie mogą, a ja mam chwilę spokoju.
      Ja widzę same zalety posiadania dwójki dzieci i nie mogę odżałować, że mąż nie zgadza się na trzecie i czwarte, bo wtedy byłoby na pewno jeszcze fajniej.
      Dodam, że moje dzieci z tych kompletnie nieśpiących (10 pobudek w nocy do 3 roku życia to norma).
      • 1maja1 Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 21:54
        aleksandra1357 napisała:


        > Dodam, że moje dzieci z tych kompletnie nieśpiących (10 pobudek w nocy do 3 rok
        > u życia to norma).

        czego domaga sie 3 latek 10 razy w ciagu nocy??
        • dotka1987-20 Re: Drugie dzecko??? 30.10.12, 23:01
          A no wiem cos o tym- potrafi sie domagac!!!!!
        • aleksandra1357 Re: Drugie dzecko??? 31.10.12, 00:27
          1maja1 napisała:

          > aleksandra1357 napisała:
          >
          >
          > > Dodam, że moje dzieci z tych kompletnie nieśpiących (10 pobudek w nocy do
          > 3 rok
          > > u życia to norma).
          >
          > czego domaga sie 3 latek 10 razy w ciagu nocy??

          Obecności matki oczywiście, coby ją umęczyć. Pić i jeść nie dawałam w nocy już po roku, a jeszcze przez 2 lata się budził co chwila. Drugi syn niestety jest identyczny.
    • 02kaja Re: Drugie dzecko??? 31.10.12, 00:24
      wszystko jest kwestią organizacji, moja córka ma teraz 2l i 9m., a synek 5 miesięcy, początki były różne, ale z czasem wszystko dało się poukładać. Łącznie z tym, że córka śpi całą noc w swoim pokoju, a nawet jak się przebudzi i ma ochotę się przytulić to przychodzi i śpi dalej z nami. Synka też w nocy nie odkładam do łóżeczka z czystego mego lenistwa - nie chce mi się wychodzić spod ciepłej kołdry. Chyba że muszę przewinąć. Jedyne co jest trudne to moje spanie, średnio mam co 2-3h pobudkę, mam chory kręgosłup i to jest dla mnie największy problem - brak odpoczynku całonocnego. W ciągu dnia córka już nie śpi, więc nie ma mowy o drzemce z dziećmi. Ale daję radę, dzieci są kochane, przepadają za sobą, mały jak widzi siostrę to się zaraz śmieje, córka jest opiekuńcza, chociaż na początku była zazdrosna. Żałuję, że nie mam więcej czasu dla córki, nie mam go tyle co wczesniej, ale nic na to nie poradzę.
      Zanim urodzisz drugie dziecko to synek będzie miał około 4 lat, więc po pierwsze będzie starszy i więcej zrozumie, po drugie będzie pewnie dużą pomocą dla Ciebie, a po trzecie zważ na to, że własnie różnica wieku między dziećmi będzie coraz większa. Im szybciej sie zdecydujecie tym lepiej - ale to już moja własna opinia.
      • izabell.a Re: Drugie dzecko??? 31.10.12, 08:47
        Ja zadnych obaw nie mialam,oboje z mezem chcielismy szybko drugie dziecko.Maly ma 15m-cy i rodze drugie w grudniu,niedawno zaczal dopiero lepiej spac w nocy ale mimo to nie odstraszaly mnie musli o drugim.Moj maz rowniez wraca z pracy wieczorem,bawi sie zsynkiem chwile bo zaraz idzie sie kapac i spac.W nocy tez ja do malego wstaje a on spi w drugim pokoju,jestesmy rowniez sami bo nie mieszkamy w polsce.Ciesze sie jednak ze bedzie dzidzia tym raze coreczka,mam nadzieje,ze jej usmiech doda mi sil.Tez slyszalam ze mniejsza roznica wieku sie sprawdza w wychowaniu.
    • milosza_mama Re: Drugie dzecko??? 31.10.12, 11:07
      Nie czytałam całego wątku, ale mam takie spostrzeżenia, że nasze wyobrażenia tego jak to będzie nijak się mają do tego jak będzie POTEM. Potem to znaczy kiedy drugie dziecko się urodzi. Ja byłam zakochana w swoim synku i jak miał rok zaczęłam myśleć o drugim, w końcu powiedzieliśmy raz kozie śmierć i szybko zaszłam w ciąże. Synek czyli starszak był niemowlakiem niekolkowym, spał sam, karmiony butelką od 2 miesiąca. Był mało absorbujący w tym pierwszym okresie czyli od urodzenia do 1,5-2 lat. Kiedy to nastąpił zwrot i dziecko zaczęło się buntować. Córka urodziła się kiedy starszy miał 2,2. Pierwsze tygodnie (2 ) super, a potem 6 miesięcy kolek. Noszenie w chuście po 7 godzin, zarwane noce. Gdyby nie moi rodzice mieszkający na dole synek naprawdę odczułby bardzo pojawienie się siostry, ale dziadkowie, mąż pomagali bardzo i jakoś to się toczyło. Córka okazała się bardzo absorbująca przez kolejne 1,5 roku, sama się nie bawiła, jako niemowlak nie jeździła w wózku, bo dosłownie w nim wyła. Autem też nie chciała... nosiłam w zimie w chuście pod polarem, autem jeździłam mało, a mieszkamy na wsi...
      wiec początek był ciężki dlatego ze córka nie byłą łatwym niemowlakiem, ale teraz, smilesmile teraz wynagradza mi wszystkie kolki, jest bardzo spokojna, nadal ją karmię piersią, śpi ze mną, ale w ciągu dnia dużo sie sama bawi, jest pogodna, spokojna, łagodna. Relacja jaką mają moje dzieci aż zapiera mi dech w piersiach, to jak się bawią, jak razem sie kąpią, jak śpią razem, prawie w ogóle nie kłócą sie ze sobą, zdarza sie że starszak na nią krzyknie, ale to tyle. Kiedy sa razem (starszy chodzi od 3 roku do p-la) to bawią sie dużo razem, jak są wolne dni to starszy nie chce by młodsza miała drzemkę bo on sie chce z nią bawić. I tak sobie myślę że pomimo ciężkich początków ( nie każdy takie ma- w sumie chyba rzadko dziecko nie chce jeździć w wózku i płacze tyle w ciągu dnia co moja córka) to że są dwoje jest najlepszą decyzją jaką podjęliśmy. Chciałabym trzecie dziecko ale za kilka lat i mam takie obiekcje czy będą tak sie w 3 bawić. Czy starszak nie będą mieli wtedy juz swojego świata? Coraz częściej myślę że dzieci powinny wychowywać się wśród większej liczby rodzeństwa. Myślę też że zapominamy że te pierwsze lata- rok kiedyś się kończy, szybko nawet, a potem jest juz dużo łatwiej, a wręcz łatwiej niż z jedynakiem. Bo dzieci uczą się od siebie. Wczoraj dzieci się kąpały młodsza nie chciała wyjść z wanny, wiec poprosiłam starszego by pierwszy wyszedł, młoda kiedy to zobaczyła od razu wyszła z wanny. Bez problemusmile Odpieluchowanie też poszło łatwiej bo brat nie ma pieluchy...
    • konikmorski1976 Re: Drugie dzecko??? 31.10.12, 19:15
      Im szybciej się zdecydujecie na dziecko, tym lepiej dla waszego syna. Inaczej - wychowacie kompletna pijawę nizdolną do nawiązania więzi. No i będzie Pani jego niewolnicą. Nie wiem jak mozna do tego dopuścić, zeby 3 letnie dziecko spało z rodzicami.Nie chowajcie takich potworów, my ich potem musimy uczyć w szkołach i to jest dramat.
      • twitti Re: Drugie dzecko??? 31.10.12, 19:42
        konikmorski1976 napisała:

        > Im szybciej się zdecydujecie na dziecko, tym lepiej dla waszego syna. Inaczej -
        > wychowacie kompletna pijawę nizdolną do nawiązania więzi. No i będzie Pani jeg
        > o niewolnicą. Nie wiem jak mozna do tego dopuścić, zeby 3 letnie dziecko spało
        > z rodzicami.Nie chowajcie takich potworów, my ich potem musimy uczyć w szkołach
        > i to jest dramat.

        Przesada! Jedynacy nie sa "odrzutami społecznymi". Kazdy sam decyduje czy chce 1,2 czy 10-cioro dzieci! Rodzeństwo nie wpływa na charakter dzieci. To rodzice wychowuja swoje dziecko i przekazuja mu wartosci. A dziecko spiace z rodzicami nie jest gorsze, moze byc bardziej rozpieszczone, moze bardziej przywiazane do rodzicow i tyle.
      • drzewachmuryziemia Re: Drugie dzecko??? 04.11.12, 19:13
        ale żałosny post
      • aagnes Re: Drugie dzecko??? 05.11.12, 13:19
        to ty w szkole uczysz? napisz koniecznie w ktorej, zeby bylo wiadomo gdzie nie posylac dzieci.
    • dagmara-k Re: Drugie dzecko??? 04.11.12, 21:06
      a jaka gwarancje maja ci co maja samoobslugowe pierwsze ze drugie nie bedzie masakrycznie trudne?
      • zona-net Re: Drugie dzecko??? 05.11.12, 13:13
        gwarancji ie ma żadnej, a samoobsługowe to się rzadko razczej trafiają smile
        • klusia86 Re: Drugie dzecko??? 05.11.12, 19:27
          Witam,ja też mam myśli o 2 dziecku,synek ma 2,8 miesięcy,ja mam 26 lat i nie chcę być mamą po 30stce,ale mnie oprócz wykonczenia,pracy,obowiązków domowych odwleka choroba synka,jest rehabilitowany,ma stwierdzone opóżnienie w rozwoju i wiele przechodzimy i myśli o 2im to już masakra...no i finansowo podobnie,ten jeszcze z pieluch nie wyszedł a tu następne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka