Dodaj do ulubionych

Nie na temat - PIERNICZKI - legendarny przepis :)

31.10.07, 16:31
Ponieważ zauważyłam, że jest popyt na legendarny przepis na fantastyczne
pierniczki (których jestem fanką) poniżej kopiuję przepis, a na dole link do
źródłowego tematu.
Ja w tym roku ciasto zrobię 7 listopada, więc chyba czas...


"Legendarne PIERNICZKI SILIJE (bywalcy edziecka i
innych for dla mam pewnie znają) przepis ponawiany rokrocznie od co najmniej 5
lat.
Są pyszne, pyszne pyszne nawet w stanie surowego ciasta:)Ja robie z podwójnej
porcji - wychodzi ok 250 -
300 ciasteczek
a więc:)

Pierniczki


"...Składniki:

1 kg mąki
1/2 litra miodu
2 szklanki cukru
1 kostka smalcu
1/2 szklanki mleka
3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
3 jajka
szczypta soli
1 torebka gotowej przyprawy do pierników, ale to nie wystarczy, do tego osobno:
imbir
cynamon
gałka muszkatałowa
kardamon (czasem trudno kupić, więc można opuścić)
mielone goździki

W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy miód, smalec i cukier na jednolitą
masę i czekamy.
Kiedy ostygnie dodajemy mieszając i ugniatając rękami mąkę, jajka, sodę
rozpuszczoną w chłodnym mleku, szczyptę soli oraz
przyprawy - do gotowej mieszanki dodajemy oryginalnych przypraw, tak by
wszystkich było pół szklanki (jak ktoś nie lubi
aromatycznie to można wziąć troszkę mniej, ale ja polecam tą pełnię korzennych
aromatów).
Zagniatamy na jednolitą masę, odklejamy ręce (i oblizujemy mniam mniam) po czym
miskę okrywamy ręcznikiem i folią, ale nie
całkiem szczelnie i stawiamy w chłodnym miejscu (balkon, lodówka) na 4-5
tygodni. Tak więc mam przed sobą 5 tygodni walki ze sobą by nie wyjeść pysznego
surowego ciasta.


Przed świętami wałkujemy ciasto, niezbyt cienko, bo będzie twarde i wycinamy
fantazyjne wzory (ale radość dla dzieci,
obowiązkowo bałwanki, choinki i aniołki!) lub korzystamy z foremek. Jak sobie
przypomnę to napiszę do ilu stopni nagrzewamy
piekarnik. Pieczemy 10-15 minut do zarumienienia, czas zależy od grubości i
wielkości pierniczka, wyjmujemy i jak ostygną
bierzemy się za artystyczną robotę (koniecznie z dziećmi!)
Przygotowujemy lukier z cukru pudru i białka, pisaki tortowe, którymi też
możemy zabarwić go na różne delikatne kolory, polewę
czekoladową, wiórki kokosowe, rozdrobnione orzeszki, płatki migdałów, kolorową
cukrową posypkę i mamy cudnie pachnącą zabawę na
cały wieczór.
Potem układamy w kartonie, leciusieńko kropimy wodą i przykrywamy folią, by na
Wigilię były miękkie. Aha - twarde też są pycha..."
Komentarze Silije.

Czytajac fora i wątki poswięcone "tym" pierniczkom okazuje sie że zarówno
tygodniowe jak i roczne leżakowanie ciasta nie ujmuje smaku upieczonym
ciasteczkom - czyli:) czas jeszcze jest:)))))))))))"


fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,33364233,33364233.html
Temperatura piekarnika 180 stopni.


Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: Nie na temat - PIERNICZKI - legendarny przepi 08.11.07, 17:47
      Moje pierniczki powstają z bardzo podobnego przepisu.
      Część z nich lukrujemy, a część pieczemy z landrynkowymi szybkami.
      Zapożyczyłam przepis z jednego forum :-)
      Może ktoś chce skorzystać. Wycina się dziurki w surowych piernikach,
      wkłada potłuczone landrynki i do piekarnika. Po wyjęciu masa
      landrynkowa buzuje, ale jak ostygnie, robią się twarde "szybki".
      Tutaj macie zdjęcie :-)
      budysie.republika.pl/zdjecie_g.htm?zdjecia/pierniczki.jpg
      A żeby nie było tak całkiem "ot" to mam fragment "Dzieci
      z Bullerbyn", który czyta się przy pieczeniu pierników u jednej
      mamy internautki :-) - nie u mnie :-)

      "Nie wiem, kiedy święta zaczynają się gdzie indziej, lecz dla
      nas, dzieci w Bullerbyn, Gwiazdka zaczyna się już tego dnia,
      gdy pieczemy pierniki. Wówczas jest równie wesoło jak w
      wieczór wigilijny. Lasse, Bosse i ja dostajemy po dużym
      kawałku ciasta na pierniki i możemy z niego piec, co
      chcemy. Wyobraźcie sobie, że gdy ostatnio mieliśmy piec
      pierniki, Lasse zapomniał o tym i pojechał z tatusiem do
      lasu po drzewo! Dopiero w lesie przypomniał sobie, co to za
      dzień, i puścił się do domu takim pędem, że aż śnieg się za
      nim kurzył - tak mówił tatuś. Bosse i ja zajęci byliśmy już
      wtedy na dobre pieczeniem. Właściwie to nieźle się złożyło,
      że Lasse przyszedł trochę później. Najlepsza foremka do
      pierniczków, jaką mamy, to mały prosiaczek, a gdy Lasse piecze
      z nami, to jest to prawie niemożliwe, byśmy my - Bosse i ja -
      mogli dostać prosiaczka. Tym razem jednak skorzystaliśmy z
      okazji i upiekliśmy każde z nas po dziesięć prosiaczków, zanim
      Lasse nadbiegł zdyszany z lasu. Och, jakże mu się śpieszyło,
      żeby nas dogonić z pieczeniem!"
    • alistar1 Re: Nie na temat - PIERNICZKI - legendarny przepi 08.11.07, 20:41
      Jeszcze jedno pytanie techniczne (w przeddzień robienia ciasta).
      W przepisie jest, że po upieczeniu należy pierniczki przechowywać
      w "kartonie". Co to ma być za karton, nie może być np. metalowa
      puszka? Taka jak na ciasteczka?
      A, i jeszcze jedno. Na ile dni przed Wigilią należy je upiec, by
      odpowiednio zmiękły??
      Pozdrawiam Szalejących-Z-Pierniczkami;-)
    • sniezkabiala Lukier 09.11.07, 13:11
      Wkleje, co wygrzebalam na forum-bielusienki lukier:
      LUKIER KACZUCHOLAND

      cukier puder + białko utarte mikserem na gestą , półlejąca mase
      +
      żółty- sok z marchewki
      niebieski- jagody
      zielony- barwnik ze sklepu
      różowy- koncentrat barszczu czerwonego

      zrobiłam sobie tutke z pergaminu, taki rożek z cieniutką końcówką
      napchałam lukrem i do roboty :-)

      w kazdym razie wbij do miski białko
      lekko ubij mikserem
      dosyp szklanke cukru pudru i ubijaj dalej
      na pewno bedziesz potrzebowac potrzebowac drugiej szklanki cukru,
      wiec miej ją w
      pogotowiu ;-)
      lukier ma byc gesty , tylko na wpół lejący
      jesli wyjdzie za gesty- rozcieńcz PAROMA KROPLAMI wody
      dosłownie kroplami, bo latwo przesadzic ;-)
      mozna zrobic próbę, postawic kropkę z lukru na pierniku
      moze sie leciutko rozlac, ale kształtu nie moze stracic

      PS A pierniczki Kaczucholand to w ogole bajka - do obejrzenia w
      Galerii potraw na fotoforum. Jak z obrazka.
    • aniam123 Re: Nie na temat - PIERNICZKI - legendarny przepi 10.11.07, 23:14
      ojej, dzięki za przypomnienie. Jutro zabieram się do roboty. W ubiegłym roku
      zrobiłam z dwóch porcji, bo córeczka brała upieczone pierniczki i dekorowali w
      szkole, a potem oddawali na "ulicę wigilijną" i pierniczków było w domu
      ZDECYDOWANIE za mało. Dlatego w tym roku "nastawię" 3 porcje ;)))). Rok temu
      stresowałam się, bo ciasto 5 tygodni stało na balkonie (za mała lodówka), a
      temperatury były raczej dodatnie i stresowałam się smalcem w środku, czy aby nie
      zjełczeje. Koleżanka powiedziała mi, że propolis zawarty w miodzie ma własności
      konserwujące i rzeczywiście pierniczki wyszły ekstra. Polecam.
      • aniam123 ZOBACZCIE TO 10.11.07, 23:22
        a!!! jeszcze przypomniałam sobie o jednym poście z ubiegłego roku, mistrzostwo
        swiata!!! Zobaczcie same:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,54081677,54897433,0,2.html?v=2
        i może napiszcie jakie są wasze patenty na nanoszenie lukru w tak precyzyjny sposób.
    • i2h2 W ramach protestu... 12.11.07, 13:59
      ... przeciwko wyrafinowanemu sadyzmowi tego wątku zjadłam wczoraj
      rogala marcińskiego. A jak uda mi się dopaść biały mak, to w
      przyszłym roku upiekę! O!!!
          • z_agatka Re: W ramach protestu... 13.11.07, 08:30
            W przepisie piszą, mak błękitny lub biały, więc w sumie ten biały niekoniecznie
            może...
            Hmmm... W gazecie Poznańskiej, na dodatek przedwczorajszej, to już chyba
            musztarda, znaczy tego, rogale, po obiedzie... ;-)
            Nad pochodzeniem się zastanawiałam - W Francji, skąd się tradycja obchodzenie
            Marcinków wywodzi, podobno bułeczki się piecze na tę okazję...
    • zona_mi Zachęcam do robienia piernikowych szopek 19.11.07, 19:00
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,34117932,34124250,0,2.html?v=2&noi=1

      ja chyba też spróbnuję w tym roku.

      i dodam, że mąki zwykle dodawałam więcej niż w przepisie - nawet do
      półtora kilograma.

      A kardamon można spotkać w przyprawie do kawy (do kupienia w
      warzywniakach) - dodałam jej całej, nie przesiewałam ;)
      • anials Re: Nie na temat - PIERNICZKI - legendarny przepi 20.11.07, 12:49
        Hmmm..
        Ja robię co roku też nie najgorsze pierniczki z podobnego przepisu,
        ale ciasto czeka .. 2 godziny w lodówce. Więc jeśli ktoś sie obawia
        zbyt długo leżakowanych jajek to myślę, że można wycinać tego samego
        dnia.
        Przed dodaniem miodu zagrzewam go z przyprawami - łatwiej go dodać
        jak jest płynny, a pachnie w całym domu zabójczo!
        Termin leżakowania ciasta krótki, za to pierniczków długi, bo na
        początku bardzo twarde - zaczynam piec już teraz. (A najlepsze są
        gdy przypadkiem schowane odnajdą się za rok!)
        Zamiast lukru (nie mam czasu bawić się z białkiem i znowu problem
        surowizny) kupuję gotową polewę w torebce do zagrzania we wrzątku.
        Całkiem smaczna jest z białej czekolady, a w torebce ucinam mały
        koniuszek i przez niego leję na pierniczki dowolnie skomplikowane
        wzorki (z drugiej strony drugi koniuszek dla odpowietrzania).
        To takie moje nieiwelkie modyfikacje ;-)
    • alistar1 Podjadanie...;-) 23.11.07, 08:47
      Pod pretekstem sprawdzenia stanu ogólnego piernikowej masy, nie
      omieszkałam skosztować odrobinkę...;-) Patrzę na kalendarz i tak
      myślę, że pomału czas zacząć odliczać dni dzielące nas od Wielkiego
      Pieczenia;-) Mam tremę;-)
      • mama_kasia Re: Podjadanie...;-) 23.11.07, 09:36
        A u mnie w trakcie rozpuszczania produktów z cukru powstały
        grudki karmelu. Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało, a
        robię pierniczki już ładnych parę lat :(
        Sytuację ratował mąż, który te grudki z 2-kg ciasta zaczął
        wybierać. Ale wszystkiego się nie udało :(
        Czarno to widzę. Strach dawać ludziom do jedzenie. Zęby
        można sobie połamać :(

        ...W związku z tym pierniki ofiarnie będę musiała zjeść sama ;-)))
        • abepe A ja dopiero dziś zrobiłam ciasto:( 23.11.07, 15:46
          Zaczęłam wczoraj - zrobiłam część miodowo-cukrowo-smalcową. Ale Kacper poszedł
          spać przed północą, więc nie dałam rady dalej. Garnek wylądował w lodówce i dziś
          podgrzałam ponownie i dokończyłam. Na dziś mam dość ciasta po dokładnym
          oblizaniu, co się dało:))
          Nie mam dużej lodówki ani balkonu, na dach nie wystawię, bo mogą sroki
          podwędzić:), micha wyląduje więc 3piętra niżej, razem z rowerami. Nie będzie
          okazji podjadać. Mam nadzieję, że ciasto nie rośnie, bo michę mam akurat na 2kg
          mąki i dodatki:))
          Kupiłyście mielone goździki? Myśmy tłukli w moździerzu i za dużo się utłuc nie
          udało:((
    • alistar1 Kiedy pieczecie??? 26.11.07, 08:49
      Pytam, bo muszę wcisnąć pieczenie w i tak już napięty harmonogram
      przedświątecznego sprzątania, mycia okien, czekających nas urodzin,
      itd. Chodzi mi o to, by pierniczki odpowiednio zmiekły nam na
      Wigilię:-)
      • klaryma Re: Czy ktoś już upiekł??? n/t 13.12.07, 10:45
        ja upiekłam w ten weekend. wyszły super, chociaż chyba trochę
        przesadziłam z goździkami (ja takie intensywne lubie, ale nie wiem
        jak reszta rodziny - jeszcze im nie pozwoliłam spróbować). Schowałam
        do kartonowych pudełek, wczoraj jednego skubnełam, ku mojemu
        zdziwieniu jest juz miekki. W poprzednich latach ten stopień
        miękkości moje pierniczki osiągały gdzieś po 10 dniach od
        upieczenia. W ten weekend dekorujemy! Juz sie nie mogę doczekać.
        • alistar1 Re: Czy ktoś już upiekł??? n/t 15.12.07, 20:16
          Upiekliśmy:-))) Pierwszy raz, trochę się obawiałam. Ale wyszły nam
          cudnie, tak pięknie było patrzeć, jak rosły w piekarniku; i jakie
          pyszne!!! Lekko twarde, ale niezłe (oczekiwałam kamieni!), można
          podjadać;-)Za chwilę powędrują na przedświąteczne leżakowanie do
          kartonika, a w święta obdzielimy nimi najbliższych, no i siebie;-)))
          • bea-sjf Re: Czy ktoś już upiekł??? n/t 15.12.07, 22:06
            U nas wczoraj upiekły się pierniczki z 1/3 dojrzewającej masy -
            część pośpiesznie zapakowałam dla mamy ( bo akurat brat-emisariusz
            się zjawił ) , reszta systematycznie znikała w brzuszkach
            milusińskich .Pyszne :)
            Następne porcje mam nadzieję dotrwają do Świąt , tylko chyba będę
            musiała po nocy piec !
              • alistar1 Re: Czy ktoś już upiekł??? n/t 16.12.07, 15:11
                eszulczewska napisała:

                > Parę prób było z blachą (ciągle przywierały, ostatecznie masło
                > posmarowane po blaszcze pomogło :)

                Idealny jest papier do pieczenia; nic nie przywiera, jeden arkusz na
                każdej blasze wystarcza na całe pieczenie (nie trzeba zmieniać przy
                każdej partii), choć my posługiwaliśmy się akurat dwoma blachami
                naprzemiennie.

                > Jutro dekorowanie.

                My tylko polukrowaliśmy; ale i tak są pycha:-) Dekorowanie
                zostawiamy dla świątecznych, kruchych ciasteczek.Wtedy w obrocie są
                wszystkie posypki, cukrowe pisaki itd. Pierniczki same w sobie
                stanowią już wystarczającą smakowitość;-)
                • anials Re: Czy ktoś już upiekł??? n/t 18.12.07, 14:13
                  My też juz upiekliśmy, przystroiliśmy migdałami i teraz odpoczywają.
                  Robotnicy wykańczli mi piwnicę i przy piwku wieczorem tak dziwnie na
                  mnie patrzyli jak skubałam migdały na dekoracje, hi, hi..
                  Pierwszy raz użyłam papieru na blachy - genialne!!
                  A kruche ciasteczka wyciskaliśmy przez maszynkę.. elektryczną. Teraz
                  to już chyba nie będą "hand made" tylko raczej z małej manufaktury
                  ;-)))
    • aniam123 Re: Nie na temat - PIERNICZKI - legendarny przepi 19.12.07, 23:56
      hej, ja też już upiekłam. To już moje kolejne pierniki... i chciałam się z Wami
      podzielić jednym pomysłem. Pierniczki oczywiście po pewnym czasie leżakowania w
      puszce lub pudełku zmiękną same (o ile nie zostaną wcześniej zjedzone ;-)), ale
      jeżeli chciałybyście, żeby były miękkie już na Święta to ja znalazłam sposób -
      sprawdziłam w zeszłym roku - działa. Do pudełka wkładam ćwiartki obranego
      jabłka, tak aby nie dotykały pierniczków i już następnego dnia widzimy efekty, a
      po dwóch, trzech są idealne do jedzenia. Trzeba tylko codzienne sprawdzać w
      jakim są stanie i w odpowiednim czasie wyjąć jabłko aby pierniczki nie były
      "rozmoknięte" a jabłka nie spleśniały.
    • lunatica Jak Wy 26.11.08, 09:58
      to robicie, że jesteście w stanie wytrzymać tyle tygodni? Ja tam muszę zrobić
      takie ciasto, z którego mogę zrobić pierniczki tego samego dnia :-) Nie dam rady
      czekać aż dojrzeje. Ciasto oczywiście :-D
      • anials Re: Jak Wy 26.11.08, 11:12
        Ja mam też ciasto niewymagające dojrzewania, ale.. dojrzewa póki co
        w lodówce, bo mąż ma 2 tygodnie szkoleń w Warszawie, ja siedzę z
        dzieciakiem i okropnie nie chce mi się brać samej za te pierniczki,
        zawsze robimy razem, buu..
        • beataj02 Re: Jak Wy 26.11.08, 11:37
          A podzielisz się tym niedojrzewającym przepisem ? Chłopcy mnie atakują o
          robienie, a dokładnie dekorowanie, więc by było święto w sobotę ;-)
          MOże być na maila gazetowego...
          • anials No to proszę, 28.11.08, 12:27
            wprawdzie z pamięci, ale pamięć wczoraj trzykrotnie odświeżana,
            bowiem by zaspokoić rodzinne i sąsiedzkie apetyty musimy robić trzy
            porcje.
            10 dg miodu najlepiej płynnego
            łyżeczka przypraw do piernika + 5 goździków, w proszku lub osobiście
            utłuczonych
            30 dg mąki
            8 łyżeczek cukru
            5 dg masła (tak, tak mało)
            2 płaskie łyżeczki sody
            Miód zrumienić w garnuszku z przyprawami (jak się rumieni lekko sie
            burzy i niesamowicie pachnie), odstawić do wystudzenia.
            Mąkę przesiać do miski, dodać cukier, sodę, wymieszać, dodać
            pokrojone masło, wyrabiać chwilę, wlewać porcjami miód i wyrabiać
            dalej, jak ciasto za suche dodawać po trochu wody aż zrobi się
            plastyczne jak ciasto kruche.
            Wstawić do lodówki na czas przez Ciebie wybrany - 1/2 h, 2h, 24 h, 2
            dni - kiedy będziesz miała czas i ochotę wałkować cienkie placki i
            wycinać pierniczki.
            Pieką się w 180-200 stopniach bardzo szybko! Dlatego najpierw
            wycinam a potem po kolei piekę, bo bym nie nadążyła nawet na 2
            blachy.
            Po upieczeniu twarde, po roku przpyszne :) jak każde pierniczki.
            Wesołej zabawy!
            • atama Re: No to proszę, 28.11.08, 19:54
              naprawdę ciasto robi się bez jajek??
              pytam, bo jestem zupełnym betonem cukierniczym. najlepiej świadczy o
              tym fakt, że kiedyś "piekłam" biszkopt w 60st.C. Tak było w
              przepisie, więc się ściśle stosowałam. Potem się okazało, że mama
              zapomniała 1 z przodu przy temperaturze napisać...
                • abepe Re: Ajajaj! 02.12.08, 00:21
                  Ajajaj, myślałam, że w zeszłym roku późno przygotowałam ciasto a
                  wychodzi mi, że jeszcze w listopadzie. A teraz dopiero listę zakupów
                  zrobiłam i jutro się wybieram na polowanie:((
                    • abepe Re: Ajajaj! 15.12.08, 12:13
                      Przed samym podaniem.
                      Ja nadal ajajaj - dopiero wczoraj zrobiłam ciasto, upiekę za
                      tydzień, będą miały 3 dni na zmieknięcie (?) a potem piorunem -
                      malować (to jedyna czynność plastyczna, którą starszy uprawia z
                      przyjemnością.
                      • pa_yo ufff 15.12.08, 12:17
                        ja wczoraj ponad 700 pierniczkowych aniołków popełniłam
                        Na razie miękna w kartonie, lukrowanie w przyszły weekend.

                        No nie wspomne, że tydzień temu upiekłam równiez 700, ale sie
                        rozeszły, a to ja do pracy, a to Igor do przedszkola etc...
                      • mikoa Re: Ajajaj! 15.12.08, 23:43
                        A ja w tym roku zrobiłam eksperyment: jednego dnia zrobiłam ciasto,
                        po około 24 godzinach wycinaliśmy juz pierniczki,
                        piekliśmy.Wyjmowałam je w miarę miękkie z piekarnika i były
                        wspaniałe.Ha, były, bo już je zjedliśmy.Następną partię zrobimy
                        sobie 3 lub 2 dni przed Wigilią.
                        • abepe Re: Ajajaj! 16.12.08, 00:11
                          mikoa napisała:

                          > A ja w tym roku zrobiłam eksperyment: jednego dnia zrobiłam
                          ciasto,
                          > po około 24 godzinach wycinaliśmy juz pierniczki,
                          > piekliśmy.Wyjmowałam je w miarę miękkie z piekarnika i były
                          > wspaniałe.Ha, były, bo już je zjedliśmy.Następną partię zrobimy
                          > sobie 3 lub 2 dni przed Wigilią.

                          Super, właśnie liczyłam na to, że to całe czekanie to pic:)) Takie
                          adwentowe medytacje nad michą:))
                          • alistar1 Re: Ajajaj! 16.12.08, 13:27
                            A my pieczemy dzisiaj. Uświadomiłam sobie, jak niewiele czasu
                            zostało (a mamy jeszcze całe mnóstwo innego pieczenia i gotowania),
                            a biorąc pod uwagę dekorowanie, trzeba się śpieszyć. Wczoraj
                            nastąpiło małe przetasowanie kalendarzowych zadań, tak więc dziś
                            wieczorem - do dzieła :-)
                            • anials My zdobimy 16.12.08, 13:38
                              i zdobimy i co się trochę uzbiera to.. do paczuszek i do cioć,
                              wujków, przyjaciół, sąsiadów.. jejku, żeby nam coś zostało na
                              choinkę!
                              • lavvendowa Re: My zdobimy 19.12.08, 17:41
                                My dziś [pieczemy, włąśnie są w piekarniku. Matko, kuchnia to pobojowisko po tym
                                "pomaganiu":) ale nic to, grunt, że się dobrze bawiliśmy;)
                                Zdobić będziemy we wtorek, mam nadzieję, że zmiękną do tego zcasu (jabłka
                                zakupiłam jakby co).
                                • abepe Re: My zdobimy 20.12.08, 12:38
                                  Aaaaaaa, muszę dziś od rodziców ściągnąć dużą ilość pudeł do
                                  pakowania - to super widok te wszystkie pudełka po herbatnikach
                                  pełne pierniczków. Ja czasem za miast wkładać jabłka -kropiłam
                                  lekko wodą.
                                  • abepe Landrynki 20.12.08, 22:20
                                    Macie jakieś sprawdzone na piernikowe szybki. Miałam w zeszłym roku
                                    takie najzwyklejsze, dobrze się rozlały z okienkach, ale potem, już
                                    na choince z niektórych kapało i zostały brzydkie plamy na podłodze:
                                    ((
                                    • atama Re: Landrynki 23.12.08, 10:55
                                      Pierwszy raz w tym roku piekę pierniki. W samym procesie wypieku
                                      sprawdziły się u nas landrynki znanego producenta czekolady W... ;)
                                      Czy się spiszą na choince to napiszę po świętach. A teraz ruszamy do
                                      zdobienia - to dopiero będzie bałagan... :)))
                                      • abepe Re: Landrynki 23.12.08, 12:10
                                        Okienka już mamy z jakichś najzwyklejszych landryn, bo tylko takie
                                        były w osiedlowym sklepie.
                                        Ale zauważyłam, że znikły zeszłoroczne okienka z pierniczków, które
                                        mam w pudełkach z ozdobami. Ki diabeł? Były w chłodnym miejscu. Nie
                                        zaglądałam jeszcze głębiej, ciekawe, co się pokleiło?
                                        • beataj02 Re: Pierniczki Anials... 23.12.08, 20:15
                                          są boskie !!!!! przepyszne !!! przesmaczne !!!!
                                          Znikają w tempie błyskawicznym, szybciej niż się je ozdobi ;-)

                                          Dziękuję Ci, kochana; od teraz będą już zawsze gościć u nas na Święta. Nawet
                                          moja mama, która NIGDY nie lubiła pierników zjadła kilka i dopomina się o
                                          następne - dobrze, że duże pudło leży naszykowane na jutrzejszą Wigilię :)

                                          Najładniej wyszły serducha z dziurką z małego serca - w sam raz na choinkę i na
                                          przywieszkę do prezentu :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka