perfect_lady 08.07.04, 20:35 Nie wiem po co wam te dzieciaki. Tracicie czas i młodość na siedzenie w pieluchach. Nie można się tak ograniczać... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiaasia1 Re: Dziecko to strata czasu 08.07.04, 20:41 hehehe jesteśmy pieluchomankami , ach.. te pieluchy ... tyle różnych wzorów i kolorów mają .. poza tym , nie mamy już na co kasy wydawać , po co kolejny rolex czy diamentowa kolia , trza se nowe hobby znależc : pieluchomanię mianowicie . Odpowiedz Link Zgłoś
olgunia1 Re: Dziecko to strata czasu 09.07.04, 22:51 ....Co za idiota(tka) to pisał......... Odpowiedz Link Zgłoś
donatta No 08.07.04, 20:48 Jaką młodość? Stare zmierzgłe baby jesteśmy, z wypadającymi macicami i cycami do kolan. Jaki czas? Do późnych godzin popołudniowych chodzimy w poplamionych szlafrokach z tłustymi strąkami zwisającymi do ramion. W biegu przegryzamy gotowaną marchewkę (tylko to nam wolno, bo karmimy). Padamy po bajce razem z dzieckiem, a nasi mężowie w tym czasie spędzają upojne noce w ramionach kochanek. Nie ma nas co żałowac. Z nas już i tak nic nie będzie)))) Odpowiedz Link Zgłoś
magda-lis do donatta 09.07.04, 10:11 Hehehe Podłączam się. Powinnaś pisać felietony do Wprost, może spowrotem byłoby ciekawsze Chciałam coś napisać na ten a jakże kontrowersyjny temat, ale wyjęłaś mi słowa z ust, zresztą i tak nie ujęłabym tego lepiej! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
donatta Re: do Magdy 09.07.04, 12:08 Hehe. Dzięki za słowa uznania, ale na razie nie planuję)) Odpowiedz Link Zgłoś
suza2 UWIELBIAM TEN RODZAJ IRONII...JEST W DECHĘ :-) 01.08.04, 10:54 donatta napisała: > Jaką młodość? Stare zmierzgłe baby jesteśmy, z wypadającymi macicami i cycami > do kolan. > Jaki czas? Do późnych godzin popołudniowych chodzimy w poplamionych szlafrokach > > z tłustymi strąkami zwisającymi do ramion. W biegu przegryzamy gotowaną > marchewkę (tylko to nam wolno, bo karmimy). Padamy po bajce razem z dzieckiem, > a nasi mężowie w tym czasie spędzają upojne noce w ramionach kochanek. > Nie ma nas co żałowac. Z nas już i tak nic nie będzie)))) UWIELBIAM TEN RODZAJ IRONII...JEST W DECHE Moze wlasnie trzeba bylo tak "niesfornej" wypowiedzi pana/pani "przypadek na forum", by ujawnic te drzemiaca iskierke humoru (jak wulkan). Powinnysmy czesciej zartowac na wlasny temat...juz dawno sie tak nie ubawilam, chyba bylo mi to potrzebne - ten jakze inny punkt widzenia )))))) Jesli ktoras bedzie miala cos jeszcze, prosze o kopie )))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elwlos Re: Dziecko to strata czasu 08.07.04, 21:24 Szkoda, że twoja mama nie pomyslała kiedyś (jak ty się urodziłaś) w ten sposób co ty. Odpowiedz Link Zgłoś
sly11 Re: Dziecko to strata czasu 08.07.04, 21:27 rany ale prowokacja..... aż się nie chce odpisywać.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewas17 Re: Dziecko to strata czasu 08.07.04, 22:18 A Ty chyba tracisz swój cenny czas odwiedzając to forum... Odpowiedz Link Zgłoś
bebejot Re: Dziecko to strata czasu 08.07.04, 22:34 A może zamiast wsadzać kij w mrowisko sama/sam się przekonasz jak to jest z tym traceniem czasu, co? Odpowiedz Link Zgłoś
p_swiat Re: Dziecko to strata czasu 09.07.04, 00:19 Ta prowokacja nie wyszła prosimy o inny temat MATKA PIELUCHOMANIACZKA Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Dziecko to strata czasu 09.07.04, 02:57 Eee...młodość w ścisłym tego słowa znaczeniu mam za sobą, w końcu 32 skończone, dziecko póki co malutkie...nic nie straciłam (zdążyłam się wyszaleć), ba zyskałam, w końcu nowe całkiem doświadczenie i to niosące nieograniczone możliwości :o)))) Dalsze dzieci w nieodległych planach :o))))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
maugerka Re: Dziecko to strata czasu 09.07.04, 10:03 Wiesz co? Toleruję kobiety, które z różnych względów nie chcą mieć dzieci (z natury jestem tolerancyjna), ale nie zniosę osób, które krytykują inny styl życia tylko dlatego, że same go nie znają. Dziecka nie zamieniłabym na żadne przyjemności tego świata. I cieszę się, że jest nas więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ofusz Tania prowokacja... 09.07.04, 10:07 przez kogos z ograniczonym rozumkiem. Nie warto sie nawet wysilac na rozsadne odpowiedzi... Skoro nie potrzebne Ci dziecko to co niby sklonilo Cie do zajrzenia na to forum...? Odpowiedz Link Zgłoś
pysia-2 Re: Dziecko to strata czasu 09.07.04, 10:14 Ja juz nie siedze w pieluchach. O nie, nie, takie odmoozdzajace czynnosci mam juz daaaawno za soba. Ja teraz zajmuje sie czyms znacznie powazniejszym - scieraniem sikoow z podlogi, wydlubywaniem kupki z majteczek i tlumaczeniem do czego sluzy nocnik :o) Powiedzialabym, ze moja mlodosc jest dzieki temu mocno barwna gdyby nie to, ze mloda juz nie jestem :o( Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Dziecko to strata czasu 09.07.04, 10:37 Podobno wszechświat ma wiele wymiarów, i co jakiś czas przenosimy się w ina rzeczywistość...takie pstryk i już... ja 11 miesięcy temu zrobiłam takie pstryk...no może to trochę dłużej trwało i teraz jestem w inym wymiarze , czasowym również... zawszeuwielbiała marnować czas, a teraz łącze przyjemne z pożytecznym . te pieluchy, kupki , oliwki, to takie asteroidy w mojej nowej przestrzeni czasowej, a centralną planeta wokół której kręce się to moje małe słoneczko. pewnie z czasem zaczniemy sie od niej oddalać, a może ona zacznie oddalać się od nas, ale nigdy tak daleko by stracicją z oczu...choroba ona straszną grawitacje..) no i chyba jestem skazana na marnowanie czasu w tej czasoprzestrzeni, sama wydałam na siebie wyrok..) ale kiedy rozejżę sie wokoło widzę takie różne czterokołowe i nie tylko rakiety , które krążą wokół swoich słoneczek...i też marnują , czas paliwo , energię, dają sie wysysać, ...oj a może to nie słoneczko tylko czrna dziura...i mnie wessa...eee...chyba nie, na rzazie tylko zęby mi wypadają, to podobno efekt uboczny kontaktu z obcą istotą, no tą za słoneczka..... mozna by tu było jeszcze wiele głupot napisać...tak mi dzisiaj jakoś wyszło... pozdrawiam wszystkie astronautki krążące wokół swoich słoneczek....jak moło marnować czas ...no nie? beata Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Dziecko to strata czasu 09.07.04, 10:46 młodość straciłam na szlajanie się po knajpach i picie wódki teraz co najwyżej tracę dojrzałość Odpowiedz Link Zgłoś
nana30 Re: Dziecko to strata czasu 09.07.04, 11:30 Tez mysle, ze to prowokacja Dlatego sie nie bulwersuję tą wypowiedzią, zresztą, pewnie do niedawna myślałabym podobnie(no, moze bym tego nie mówiła), ale od ponad miesiąca jestem po drogiej stronie "barykady" i wiecie, ze calkiem to mi sie podoba..? Tez dostałam świra na punkcie syneczka, na co kiedys patrzyłam z pobłażliwą ironią(na wszystkie mamusie z fisiem na punkcie swoich pociech). Zresztą, wyszaleć się zdążyłam,świata zwiedziłam, ustawiłam się zawodowo i..zrobiłam sobie prezent na 30-chę. Pozdrawiam wszystkie mamusie zapatrzone w swoje skarby Odpowiedz Link Zgłoś
mik5 Re: 09.07.04, 13:42 No własnie, nie wiem dlaczego założyłaś, ze wszystkie mamy są takie młode ? Ja np. jestem w wieku balzakowskim. I gdyby nie dziecko, to co ja bym miała z tym czasem robić? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Tanie prowokacje... 09.07.04, 14:17 ... to strata czasu.... A Ty marnujesz swój na takie głupie zaczepki ;o))) Wolę marnować czas wśród pieluch... niż uganiać się jak Ty za perfect_men Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: dziewczyny dajcie spokój to prowokacja ... 10.07.04, 11:26 Zgadzam się, że to prowokacja. Odpowiedz Link Zgłoś
kajami1 Re: Dziecko to strata czasu 09.07.04, 20:30 A co robić, żeby nie tracić młodości? Chodzić po knajpach i dyskotekach, pić piwko czy drineczki, latać za bezmózgimi sterydowcami czy pracować 7 dni w tygodniu po 10 godzin dziennie, żeby mieć kupę kasy i wielką, pustą chatę? Ja się wyedukowałam, realizuję się zawodowo i poświęcam czas mojej "inwestycji na przyszłość" czyli dwuletniemu Michasiowi. Wiem, że przez najbliższe lata nie będę wracała z pracy do pustego mieszkania gdzie nikt na mnie nie czeka. Będę miała dużo 3 razy więcej powodów do radości niż gdybym była sama. W chwilach depresji wiem, że jest ktoś na tym zafajdanym świecie dla kogo jestem jedyną, najwspanialszą, najcudowniejszą osobą jaka chodzi po ziemii, niezależnie czy jestem odstawiona jak na wesele czy latam po domu w wyciągniętych dresach. Więc jeśli "tracę czas" to co powinnam robić, żeby go nie tracić? Odpowiedz Link Zgłoś
anatemka Re: Dziecko to strata czasu 10.07.04, 09:13 a tak poważnie: sama czasem się zastanawiam, co skłania ludzi że z taką radością godzą się na, jakby nie było, conajmniej 18 lat "męki". ))) Odpowiedz Link Zgłoś
nana30 Re: Dziecko to strata czasu 10.07.04, 10:56 Myślę, że chodzi tutaj o podświadome dążenie człowieka do nieśmiertelności. Kiedy masz dziecko- możesz zacytować" Nie wszystek umrę.." Pozdrawiam Nana Odpowiedz Link Zgłoś
vase Re: Dziecko to strata czasu 10.07.04, 13:54 Zobacz jakie jestesmy "ograniczone"... )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=10903342&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiapyzio Re: Dziecko to strata czasu 10.07.04, 22:10 ...PO CO DZIECKO?...DLA TEGO CUDNEGO UŚMIECHU CO RANO.. DLA TYCH CUDNYCH MALYCH STUPEK... I NIEBIANSKICH OCZEK... MLODOŚĆ SZYBKO MIJA..DOPOKI MA SIE ZNAJOMYCH, PRZYJACIÓL TO JEST FAJNIE ALE Z CZASEM I TO SIE WYKRUSZA.. ZOSTAJESZ SAMA BO ONI SAMI SIEDZA W PIELUCHACH.. OWSZEM , NKIOGO NI MOŻNA ZMUSIC DO DZIECKA.TO JEGO ZYCIOWY WYBOR. JA MAM OLIWKE PO 3 LATACH OD SLUBU.TO BYL SWIADOMY WYBOR I WCALE MNIE NIE OGRANICZA. CHCE ISC NA ZAKUPY TO IDE.NA ROWER TEZ. KWESTIA DOGADANIA Z TATA DZIECKA (NO W MOIM PRZYPADKU). W KONCU DO TANGA TRZEBA DWOJGA... PS. PIELUCHY TO NAPRAWDE NIE GLOWNY PROBLEM W POSIADANIU DZIECKA.. Odpowiedz Link Zgłoś