totet
01.10.03, 08:17
Tytuł wątku nie jest sentencją łacińską, a do jego otwarcia zainspirowała mnie ostatnia mnogość errat, występujących ostatnio w podręcznikach szaradzistów. Wyjaśnienia, iż korekta była na urlopie, można przyjąć tylko z uśmiechem. Niestety, wpadki ciągle jednak się zdarzają (vide: szarada nr 15 w RR przy której w pierwszym odruchu zabrakło mi liter do rozwiązania), choć staram się zrozumieć, że nie myli się ten, kto nic nie robi.
Chciałbym jednak zapytać przy okazji: czy pamiętacie, drodzy forumowicze, jakieś szczególnie zabawne pomyłki i błędy, które zupełnie wypaczyły sens zadania? A może takie, które przypadkowo spowodowały powstanie zupełnie nowych odmian zadań albo przyczyniły się do stworzenia nowych rozwiązań alternatywnych?