umasumak
15.07.04, 00:13
No właśnie. Stałam się świadkiem scenki podczas której mamusia wraz z
fryzjerką na siłę trzymały płaczącą i wierzgającą 2-letnią dziewczynkę, a
kosmetyczka przebijała jej uszka. Dziecko wrzeszczało jak opętane, błagało
żeby je zostawić ale to nikogo nie wzruszało. Trzymały je jak bezwolne
zwierzątko które nie ma prawa decydować o sobie... Czy takie dziecko będzie
miało kiedyś poczucie swojej wartości? Co o tym sądzicie? Nie mogę przestać o
tym myśleć...