02.06.05, 10:52
Obserwuj wątek
    • sweet.joan Re: Szczecin 02.06.05, 10:54
      • żłobki - szczecin - opinie
      barcina 27.05.2005 22:05 + odpowiedz

      Kochane mamy

      Od września moja córeczka będzie chodziła do żłobka. Interesuje mnie żłobek w
      centrum miasta - na Mazowieckiej, na Niedziałkowskiego, na Podhalańskiej.
      Wiecie coś na temat tych żłobków, jakie są w nich panie, poprostu który jest
      przyjaźniejszy dla dzieciaczków?

      Moja Ula jak pójdzie do żłobka będzie miałą skończone 8 mmiesięcy, bardzo się
      tego boję juz teraz.

      Mamy pomóżcie, który żłobek wybrać?

      Pozdrawiam
      Ela i Ula
      • zappka Re: Szczecin 10.06.05, 13:57
        hej wszystkim, napiszcie prosze co jest zle w zlobku na Podhalanskiej, gdyz moj
        synek ma tam isc od wrzesnia i teraz najadlam sie strachu czytajac Wasze posty.
        Nie wiem co robic???
    • sweet.joan Re: Szczecin, Uszatek 02.06.05, 10:58
      • Szczecin - Uszateksmile prosze o opinie
      foretka 23.04.2005 20:09 + odpowiedz

      Witajcie Mamysmile

      We wrzesniu musze oddac moja Pauliske do zlobka. Poniewaz mieszkam na
      Wloscianskiej to i tutaj bedzie chodzila.

      Napiszcie mi mamy jak tam jest??
      Jak jest z posilakmi, z pieluchami, czy dzieciaczki wychodza na dwor (moja
      bedzie miala roczek wiec bedzie w najmlodszej grupie), jakie sa panie
      opiekunki????

      Na co zwrocic szczegolnie uwage? I czy warto aby dziecko posiadalo jakies
      konkretne umiejetnosci?

      Pozdrawiam serdecznie
      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...


      • Re: Szczecin - Uszateksmile prosze o opinie
      bestiaa 24.04.2005 20:39 + odpowiedz

      witaj, nasza Sonka chodzi do tego żłobka. Zaczęła uczęszcz.. jak miała 9 m-cy.
      Przez rok czasu bardzo dużo się w nim nauczyła (korzystać z nocnika, jeść
      samodzielnie, chodzić bez pieluch). Posiłki muszą być dobre, bo z tego co mi
      mówiły ciocie to Sonka jadła podwójne porcje smile.
      Jeśli chodzi o pieluchy, to musisz je przynosić do żłobka, podobnie jak krem,
      husteczki nawilżane i takie zwykłe.
      Jeśli chodzi o panie, to są ok, szczególnie ciocia Kasia i jej zmiana.
      Sonka od miesiąca chodzi już do drugiej grupy, gdzie jest rytmika. Ale ten rok
      spędzony w maluch wspominamy bardzo dobrze.
      Jeśli masz jakieś pytania to służę pomocą.
      pozdrawiam
      Anetta i Sonia 25.07.2003



      • Re: Szczecin - Uszateksmile prosze o opinie
      foretka 24.04.2005 22:29 + odpowiedz

      Bardzo ale to bardzo dziekuje za odpowiedzsmile
      Oczywiscie strasznie sie boje, chociaz jeszcze mam troche czasu.

      Prosze napisz mi, jak wyglada dzien w tej najmlodszej grupie? jak dzieci spia?
      czy musza same zasypiac w scisle okreslonej porze? czy z tymi chodzacymi ktos
      wychodzi w ladna pogode na dwor? czy maja jakies zajecia?

      A masz moze jakies radywink? Pewnie wiesz jak to jest przed oddaniem swojego
      Skarba w inne rece hihihi

      Pozdrawiam serdecznie
      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...


      • Re: Szczecin - Uszateksmile prosze o opinie
      bestiaa 25.04.2005 19:47 + odpowiedz

      Sonka przyjeżdża do żłobka około 7:20-7:30. Śniadanie u maluszków jest o 8:00,
      na tablicy korkowej jest zawsze wywieszony jadłospis na cały tydzień i możesz
      sobie sprawdzić co Twój skarb będzie dzisiaj jadł smile. Przed dwunastą mają obiad
      i potem idą spać. Po obiedzie jest podwieczorek, ale nasza Sonka załapywała się
      na drugą porcję.
      Jeśli chodzi o zasypianie, to powiem Tobie że żłobkowe ciocie nauczyły Sonkę
      zasypiania o stałej porze, co było niedopomyślenia jak nie chodziła do żłobka i
      tak zbliża się godzina 12-ta i Sonka jest padnięta i gotowa do drzemki smile.
      Domyślam się że trochę boisz się, jak to będzie jak Twój skarb pójdzie do
      żłobka. My też przez to przechodziliśmy, ale nie żałuję, że Sonka chodzi do
      żłobka, wiem że jest zadowolona, że panie dbają i nic jej nie grozi.
      Jeśli chodzi o zajęcia, to poza zabawami, to nie ma żadnych zajęć. Wszystko
      zaczyna się od drugiej grupy.
      Jeżeli mogę Tobie coś doradzić,(na pewno ciocie też to powiedzą) to na początku
      Paulinkę zostawiaj na 2, 3 godzinki, aby oswoiła się z nowymi ludźmi i
      otoczeniem.A potem mam nadzieję, że będzie tak jak u nas.
      pozdrawiam
      Anetta i Sonia 25.07.2003


      • Re: Szczecin - Uszateksmile prosze o opinie
      foretka 26.04.2005 07:13 + odpowiedz

      Jeszcze raz dziekuje za odpowiedz i podniesienie na duchu.
      Pewnie, ze troche sie bojesmile ale wiem, ze bedzie dobrze.

      Pozdrawiam Was serdecznie
      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...


      • Re: Szczecin - Uszateksmile prosze o opinie
      junista 28.04.2005 16:40 + odpowiedz

      u mnie sytacja podobna jak u foretki, z tym ze Michał we wrześniu będzie miał
      1,5 roku. Ale to nie zmienia faktu że jestem bardzo przestraszona tym faktem.
      Tym bardziej nże przy okazji spacerku (też jestem z Pomorzan) widział ten
      żłobek i jego wygląd zewnętrzny po prostu odpycha.


      • Re: Szczecin - Uszateksmile prosze o opinie
      mapa26 28.04.2005 22:18 + odpowiedz

      Slyszałam o tym żłobku bardzo dobre opinie.Sama wiem że jeżeli oddam syna (20
      miesiecy)to rownież własnie do tego żłobka.Nie byłam jeszcze w środku, ale wiem
      że ma wystrój komunistyczny za to panie pracujące tam są cudowne.Pierwszy
      tydzien będzie ciężki ale póżniej zobaczysz że warto było!!!
      • juspus Re: Szczecin, Uszatek 02.07.05, 13:06
        mOJA nATALUNIA TEZ CHODZI DO uSZATKA, DOSLOWNIE BIEGNIE DO ZLOBKA CHOC POCZATKI
        BYLY TRUDNE TZN,PIERWSZY M-C. tERAZ MA TAM MNUSTWO KOLEGOW I KOLEZANEK I
        CUDOWNE CIOCIE, KTORE ROBIA WSZYSTKO ABY DZIECI CZULY SIE JAK W DOMU, SPIEWAJA,
        BAWIA SIE I OCZYWISCIE WLASCIWA PIELEGNACJA, NAT MA ZAWSZE UMYTA CZYSTA BUZIE I
        RACZKI, PUPE POSMAROWANA KREMEM, JEST PRZEWINIETA. WYSTROJ JEST SCHLUDNY,
        POKOIK DO SPANIA Z NIEBIESKMI SCIANAMI, CZYSTA POSCIELA, ZABAWKAMI, DUZA SALA Z
        PLASTIKOWYMI RABINKAMI I MNUSTWEM ZABAWEK, HUSTAWKA MIESZCZACA ILKORO DZIECI
        NARAZ, KOJCAMI, POMIESZCZENIE Z SZAFKA NA PIELUCHY I SRODKI HIGIENICZNE I
        KUCHNIA Z JADALNIA CZYLI MALE STOLICZKI I KRZESELKA. PLACI SIE OK 270ZL NA -C,
        SAMOTNE MATKI POLWE STAWKI, ZA ZGLOSZONA NIEOBECNOSC DZIECKA ODICZAJA. CZYNNY 6-
        22.



    • sweet.joan Re: Szczecin 02.06.05, 11:04
      • Który żłobek w Szczecinie ???
      mamago1 13.02.2004 17:18 + odpowiedz

      Moja 22 miesięczna córcia prawdopodobnie pójdzie żłobka. W związku z tym,
      proszę doświadczone mamy o wskazówki !!!


      • Re: Który żłobek w Szczecinie ???
      gag10 13.02.2004 20:45 + odpowiedz

      Hej z czystym sumieniem moge polecic Ci żłobek do którego już od 20 miesięcy
      chodzi mój synek. Znajduje sie on na ul. Niedziałkowskiego od strony WDS.
      Ciocie wspaniałe, dzieciaczki usmiechniete i zadbane, nigdy mi się nie zdarzyło
      aby synek było odparzony itp., nie ma problemu przy obowiązku trzymania diety.
      Twoja córeczka jest prawie rówieśnicą mojego Radka więc trafiłaby do jego
      grupy dzieci w tej chwili jest zapisanych ok. 30, ciocie są 4 i wspaniale
      sobie radzą. Opłata wynosi 248 zł /220 stała, 20 komitet i 8 rytmika/. Podobno
      dobry jest tez żłobek na Mazowieckiej przy PZU, natomiast zdecydowanie odradzam
      Podhalańską bylismy tam miesiąc podczas zastepstwa i nie wspominam tego
      mile.Jeśli chcesz wiedziec coś konretnego to pisz pomoge na ile będę potrafiła
      i nie bój się nie taki diabeł straszny jak go malują. Pozdrawiam.
    • sweet.joan Re: Szczecin, Niedziałkowskiego 02.06.05, 11:06
      • Pytania o żłobek na Niedziałkowskiego w Szczecinie
      karola_w_gazecie 15.09.2004 22:57 + odpowiedz

      Witam,
      wiem, że wsród Was, drogie emamy, są mamy dzieci z tego żłobka.
      Sytuacja szkolno-zawodowa zmusiła mnie do podjęcia w ciągu jednego dnia
      decyzji o posłaniu córci do żłobka - tak więc od poniedziałku debiutujemy na
      Niedziałkowskiego. Dziś byliśmy odwiedzić żłobek poznaliśmy bardzo miłą panią
      dyrektor i opiekunkę z grupy do której Lenka będzie chodzić i z marszu
      zapisaliśmy małą. Tylko w tych wszystkich emocjach nie zdążyłam dokładnie
      wypytać o wszystko co chciałam albo nie pamiętamwink odpowiedzi smile))))
      Proszę więc mamy żłobkowiczów z Niedziłkowskiego o pomoc:

      1.Lenka ma 18mcy do jakiej grupy będzie chodzić tzn. z dziećmi w jakim wieku?
      2.Czy gdzieś w żłobku jest miejsce na zostawienie wózka?
      3.W czym dzieci biegają po żłobku (krótki rękawek?), czy jest wymagany strój
      pomagający samodzielnie się rozebrać (bez zapinanych body, ogrodniczek itp.)?
      4.Czy dzieci wychodzą na dwór?
      5.W jakich dokładnie porach są posiłki i co np.jedzą?
      6.I wogóle o czym jeszcze powinnam wiedzieć, na ile na początku zostawiać
      Lenkę(do końca miesiąca mamy czas na aklimatyzację, od października już
      będzie musiała zostawać cały dzień)

      Będę naprawdę bardzo wdzięczna odpowiedzi

      pozdrawiam serdecznie
      karola


      • Re: Pytania o żłobek na Niedziałkowskiego w Szcze
      gag10 16.09.2004 08:40 + odpowiedz

      Hej, to może ja Ci pomogę. Jestem mamą Radusia który od tego roku jest już w
      najstarszej grupie a zaczął karierę w wieku 4 m-cy więc co nieco o tym żłobku
      wiemsmile

      1.Lenka ma 18mcy do jakiej grupy będzie chodzić tzn. z dziećmi w jakim wieku?

      Jeśli ma już 18 miesięcy, to pewnie będzie w grupie średniej. Sa tam dzieci
      właśnie od 1,5 roczku. W tej grupie prawdopodobnie zostanie już do końca
      żłobka. Wiem, że to dziwnie brzmi ale po prostu we Wróbelkach jest tak, że jak
      dzieci zejdą już z grupy niemowlęcej na dół to nie zmieniają grup, po prostu ta
      grupa za rok stanie sie najstarszasmile Po wejściu do żłobka, sala po prawej
      stroniesmile

      2.Czy gdzieś w żłobku jest miejsce na zostawienie wózka?

      Jest, wchodzi się tam tym wejściem z podjazdem, możesz nawet przypiąć wózek
      dla bezpieczeństwa bo są przy ścianie zamontowane rurki. Tym samym wejściem
      wchodzi się też na grupę niemowlęcą, na pierwsze piętro.

      3.W czym dzieci biegają po żłobku (krótki rękawek?), czy jest wymagany strój
      > pomagający samodzielnie się rozebrać (bez zapinanych body, ogrodniczek itp.)?

      W salach jest bardzo ciepło i na razie wystarczy krótki rękawek a na dół coś
      wygodnego właśnie zapewniającego samodzielność. Dobrze jeśli kapciuszki nie są
      sznurowane, poza wyjątkami oczywiście kiedy dziecko musi chodzić w bucikach
      profilaktycznych.

      4.Czy dzieci wychodzą na dwór?

      Tak, te dwie najstarsze grupy już wychodzą do ogródka.

      5.W jakich dokładnie porach są posiłki i co np.jedzą?

      Śniadanie jest po 8 /z reguły zupa mleczna plus cos innego bezmlecznego dla
      dzieci, które nie mogą/ na drugie śniadanie jest jakiś owoc, coś ze słodyczy,
      II danie o 11.30 przed spaniem /ziemniaki, mieso, surówka/ i po 14 -ej zupa.
      Dokładny jadłosips jest wywieszony na korytarzu.

      6.I wogóle o czym jeszcze powinnam wiedzieć, na ile na początku zostawiać
      > Lenkę(do końca miesiąca mamy czas na aklimatyzację, od października już
      > będzie musiała zostawać cały dzień)


      Jeśli masz możliwość zostawiania na poczatku Lenki na krócej to z tego
      skorzystaj, Panie Ci podpowiedzą na ile na początku. Zobaczysz, że wszystko
      będzie dobrze, uśmiechaj sie do córeczki i nie pokazuj że sie denerwujesz.
      Panie są naprawde kochane i krzywda się Twojej córeczce nie stanie.

      Mam nadzieję, że trochę Ci pomogłam. Jesli masz jeszcze jakieś pytania to
      śmiało pisz tutaj albo na priv. Pozdrawiam.
    • sweet.joan Re: Szczecin 02.06.05, 11:09
      • SZCZECIN - czy złobek?
      camelos 28.09.2004 22:27 + odpowiedz

      jestem mamą pięciomiesięcznego chłopczyka, niestety ze względów finansowych
      muszę wracać do pracy, jeszcze przez dwa miesiące mój synek będzie w domku ze
      swoją pracującą babcią, a potem tatą. Nie wiem co potem? Myślałam o żłobku,
      ale serce mnie boli jak pomyślę że taki maluszek będzie sam bez mamy w obcym
      miejscu. Najbardziej się boję jego bezradnośći, taki maluszek w żłobku
      kojarzy mi się z dziećmi przebywającymi w szpitalu, bez rodziców, wiecznie
      płaczącymi, leżącymi bezradnie w łożeczkach, do których nikt nie podchodzi.
      Te moje skojarzenia wynikają z tego, że mój chłopczyk jak miał 3 tygodnie
      ciężko zachorował i byłam razem z nim przez dwa tygodnie w szpitalu. Proszę
      napiszcie jak tak małe dzieciaczki aklimatyzują się w złobku i czy ktoś się
      nimi zajmuje , czy siedzą samotne w łożeczkach i płaczą za mamami.


      • Re: SZCZECIN - czy złobek?
      egusia 29.09.2004 00:05 + odpowiedz

      o, Twojemu dzieciaczkowi na pewno będzie świetnie w żłobku, lepiej niż w domu
      nawet! ale pod warunkiem, że sprawdzisz żłobek - niektóre nie przestawiły sie na
      wlaściwe tory- a jesli będzie o.k. to przez tydzien dwa wyluzuj się, takie
      aniołki najszybciej się aklimatyzują, poczytaj ponizej; a problem to teraz
      choroby, ciężka sprawa ja wywożę w weekend dzidziusia w zapadlą głuszę, żeby się
      uodparnial i zadnych antybiotyków na katar i gorączkę o ile lekarz nie zbada
      bakterii; pozdrawiam, ela


      • Re: SZCZECIN - czy złobek?
      gag10 29.09.2004 08:18 + odpowiedz

      Hej, może żeby rozwiać Twoje obawy powiem Ci, że mój synek poszedł do żłobka
      jak miał 4 miesiące i naprawdę obeszło się bez większych problemów. Tak małe
      dzieci dość szybko się klimatyzują, czasami nawet szybciej niż starsze. Na
      pewno nie musisz sie bać, że będzie leżał samotny i płaczący bo Panie w żłobku
      okazują maluchom wiele serca a straszenie taką wizją przez starsze pokolenie
      mozna odłożyć do lamusa. Głowa do góry, krzywda się mu nie stanie tylko warunek
      jest jeden - znalezienie dobrego żłobka ze wspaniałymi ciociami. Pozdrawiam.
      PS. Mój synek chodzi do Wróbelków na Niedziałkowskiego - polecam!
    • sweet.joan Re: Szczecin, ul. Mazowiecka 02.06.05, 16:24
      • żłobek na Mazowieckiej w Szczecinie
      barcina 28.05.2005 21:15 + odpowiedz

      Kochane Mamy

      Czy wiecie coś na temat żłobka na Mazowieckiej w Szczecinie? Jaka jest opinia
      na jego temat?

      Prosze napiszcie, co wiecie

      Pozdrawiam
      Ela i Ula
    • sweet.joan Re: Szczecin 08.06.05, 10:39
      • Żłobek na Kaz.Królewicza w Szczecinie
      martynahpt 01.06.2005 23:41 + odpowiedz

      Czy wiecie cos na temat tego zlobka.Napiszcie prosze. Cjcialabym zapisac tam
      mojego synka , bedzie mial wtedy 9 mies ale nie wiem czy warto, czy polecacie
      ten zlobek.Prosze o opinie.
    • papesia Re: Szczecin 10.06.05, 11:19
      A ja mam przykre doswiadczenia ze żłobka na Niedziałkowskiego. Mój synek
      poszedł tam jak miał 8 miesięcy, grupa niemowlęca była w porządku, panie też.
      niestety panie nie przechodzą z dziećmi dalej. Od września w drugiej grupie
      zaczął się horror, po pierwsze przeprowadzano tam kilkumiesięczny remont, był
      kurz, hałas, brud. Po drugie mojemu synkowi nie wolno było mieć nic swojego ani
      ukochanej pieluszki tetrowej, ani smoczka. W ogóle nie wychodzili na podwórko.
      Pani miała bardzo ostry głos, często strofowała dzieci. Jak przychodziłam synka
      odebrać to w sali zawsze lśniło, panował idealny porządek, a jak to jest
      możliwe, kiedy są tam malutkie dzieci, tylko poprzez stosowanie terroru przez
      wychowawczynie. Szczytem wszystkiego jest tam pani dyrektor, nic nie można z
      nią załatwić, kilkakrotnie rozmawialiśmy prosząc o wpłynięcie na
      wychowawczynię, bez efektu. Nie chcę tu pisać o tej pani zbyt dosadnie, ale
      nasuwają mi sie same złe skojarzenia. W momencie kiedy doszło do takich
      sytuacji, że dziecko zaczęło się w nocy budzić ze strachu i wspominać panie,
      kiedy po dłuższej nieobecności zaczynał płakać rano przed slą, zabraliśmy syna
      po prostu z dnia na dzień. Razem z nami odeszło wtedy z tej grupy jeszcze dwoje
      dzieci. Ja mam uraz do miejskich żłobków na całe życie.
      • gag10 Re: Szczecin 10.06.05, 11:52
        Hej, nie wiem czy o tym samym czasie myslę ale mój synek też chodził do żłobka
        podczas trwania remontu. Wówczas był w grupie niemowlęcej i jego grupe
        połączono z grupa średnią. Rzeczywiście bywało zamieszanie, dużo dzieci ale
        wszystko odbywało się za zgodą rodziców wyrażoną podczas zebrania. Nie
        przypominam sobie wielkiego brudu i kurzu bo Panie cały czas sprzatały na
        bieżąco poza tym przeciez dzieci w remontowanych pomieszczenaich nie
        przebywały. Ale zgadzam sie z Toba że mogło to być uciążliwe.

        Jeżeli chodzi o pozostałą część Twojego postu to ja mam akurat inne
        doświadczenia a troche złobek poznałam przez 3 lata, ale Ty masz inne i masz do
        tego prawo, nie neguje ich ale też nie mogę się pod nimi podpisać. A z terrorem
        to już lekko przesadziłaś. Pozdrawiam.
    • zappka Re: Szczecin 10.06.05, 14:18
      nie wiem dlaczego ale moj docelowy post zostal umieszczony na samej gorze tam
      tez pytalam o zlobek na ul. Podhalanskiej, a raczej co jest tam nie tak????
      Synek bedzie tam chodzil od wrzesnia ale czytajac posty zastanawiam sie co
      zrobic?
        • zappka Re: Szczecin 10.06.05, 14:27
          jeszcze jedno pyt. odnosnie tego nie wpuszczania do srodka do zlobka na sale do
          dzieci co faktcznie jest prawda do dzis dnia, a jak ta sytuacja wyglada w
          innych zlobkach? czy tam tez dzieci zostawia sie i odbiera na korytarzu bez
          mozliwosci wejscia na sale?
          • gag10 Re: Szczecin 10.06.05, 14:36
            We Wróbelkach zaprowadzasz dziecko na salę sama i sama po nie na salę idziesz.
            W każdej porze dnia masz możliwość wejść i zobaczyć co Twój maluch akurat robi.
            Z tego co się orientuję to nasz żłobek jest jednym z nielicznym jeśli nawet nie
            jedynym, w którym tak jest. Dla mnie to duży plus.
              • gag10 Re: Szczecin 10.06.05, 14:51
                Na Niedziałkowskiego, od strony WDS, od Podhalańskiej jakieś 5 min. No z
                maluchem 10smile Opłaty takie same jak wszędzie. 240 plus komitet i rytmika w
                sumie 270zł miesięcznie. Jeżeli chodzi o tamte okolice to słyszałam dobre
                opinie też o Mazowieckiej.
                • zappka Re: Szczecin 10.06.05, 14:56
                  Juz wiem, gdzie to jest, idac w strone Urzedu Miasta skreca sie w prawo, bylam
                  tam na tzw wywiadzie latem ubieglego roku. A Mazowiecka wspominam srednio bo
                  tam tez bylam i te dzieci byly jak w wojsku, rzedem siedzialy na lawce i ani
                  mru mru, moze tak zle trafilam ale to mnie zniechecilo zas Niedzialkowskiego
                  bralam pod uwage i nie wiem co mnie podkusilo na Podhalanska, hmm.A jak liczne
                  sa tam grupy? Prosze opisz mi troszke ten zlobek, czy dzieci chodza na dwor,
                  jak z jedzonkiem, i ogolnie jak oceniasz aha i sprawa dosc istotna czy duzo
                  choruja?
                  • gag10 Re: Szczecin 10.06.05, 23:29
                    Nie wiem od czego zacząć, co Cie może najbardziej interesować. W grupach
                    starszych jest ok. 30 dzieci, tak przynajmniej jest u mojego Radka, na każdej
                    grupie 4 Panie, którym bardzo dobrze udaje okiełznąć się tą gromadkę. Dwa razy
                    w tygodniu jest rytmika, jeśli jest ładna pogoda to od wiosny do wczesnej
                    jesieni dzieciaczki wychodzą na dwór. W tym roku niestety mniej ale aura jak
                    sama widzisz nie bardzo na to pozwala. W ciagu dnia bawią się, uczą piosenek,
                    wierszyków. Najstarsza grupa 3 razy w roku przygotowuje przedstawienia dla
                    rodziców, na których z reguły ryczałam ze wzruszeniasmile
                    Jedzenie jest bardzo urozmaicone, w domu nie chciałoby mi się szykować takich
                    dań, czasami słyszę w domu od Radka, że czegoś nie lubi a wiem że je w to w
                    żłobku , na pytanie dlaczego słyszę od synka że w żłobku jest dobresmile No cóż
                    chyba muszę popracować nad swoją kuchniąsmile
                    Co do chorób, to tutaj nie mogę się wypowiadać bo wszystko zależy indywidualnie
                    od odporności dziecka. Ja akurat nie miałam z tym problemu ale bywały dzieci
                    które chorowały często.
                    A jak oceniam? Skoro mój Mały chodził tam przez 3 lata /tzn. jeszcze chodzi do
                    lipca/ i nie uciekłam to znaczy że dobrze. Nigdy nie miałam powodów do
                    narzekań. Pewnie, że na upartego może wygrzebałam bym coś w pamięci, bo
                    usłyszałam jak ktoś krzyknął czy powiedział coś niestosownego ale nie oszukujmy
                    się nikt z nas nie jest idealny. Wiem jedno, mojemu dziecku żadna krzywda się
                    nie stała, jest radosnym łobuziakiem, który z uśmiechem zasuwa codziennie do
                    cioć a teraz marudzi że nie chce być przedszkolakiem bo on woli zostać w
                    żłobkusmile I to jet dla mnie najlepsza rekomendacja.

                    Pozdrawiam.
                    • zappka Re: Szczecin 11.06.05, 07:45
                      Dziekuje bardzo za pomoc, w pon dzwonie do zlobka czy znajdzie sie jeszcze
                      miejsce dla mojego maluszka. Super jest tez fakt, ze moge zajrzec na sale smile,
                      pozdrawiam
                        • zappka Re: Szczecin 13.06.05, 10:21
                          Witajcie, GAG10, dziekuje za wszystkie rady, Pani dyrektor bardzo mila i mowila
                          do mnie pa jak do kolezanki smile i przyjela brzdaca bez problemu od wrzesnia do
                          najstarszej grupy. Pisz mi prosze jeszcze jakies rady. Czy dzieci tam spia bo
                          moj maly juz nie spi w dzien i ogolnie co robia w ciagu dnia, duza buzka i
                          jeszcze raz dziekuje.
                          • gag10 Re: Szczecin 13.06.05, 11:12
                            Witam, to cała Pani kierowniksmile Mam nadzieję, że nie będziesz żąłowała decyzji.
                            Jeśli Twój synek idzie do najstarszej grupy, to pewnie do Pani Dorotki, te
                            Panie znam mniej bo mój Radek był w innej grupie ale też są bardzo sympatyczne.
                            Co do spania to poczekaj i tak bardzo sie nie nastawiaj, że nie będzie spał bo
                            czasami dzieciczki, które w ciągu dnia w domu nie spały, w żłobku po
                            przedpołudniu pełnym wrażeń i zajeć padały razem z innymismile Mój akurat jest z
                            tych śpiących, ale kiedy kilka razy z różnych przyczyn zdarzało mi się odbierać
                            go w czasie drzemki to widziałam nieśpiące dzieci bawiące sie na sali.
                            Najlepiej zapytaj Pani. A co robią w ciagu dnia? Szalejąsmile Bawią się, uczą
                            piosenek, wierszyków, zabaw grupowych. Duży wkład cioci jest w naukę
                            samodzielnosci i czystości. Chyba nie ma dzieciaczka który wychodziłby ze
                            żłobka i idąc do przedszkola nie umiało podstawowych rzeczy i wcale nie
                            dlatego, że w żłobku panuje terror jak napisała wcześniej jedna z Koleżanek. Po
                            prostu grupa i naśladownictwo mobilizuje Malucha a wiadomo jak jest w domu, w
                            większości jak najdłuzej staramy sie maluchy we wszystkim wyręczać. Ostatnio
                            byłam z moim Małym na zebraniu w przedszkolu i zachciało mu sie siusiu,
                            poprosiłam Panią żeby pokazała mi gdzie jest toaleta i Radek pomaszerował. Była
                            bardzo zdziwiona kiedy zobaczyła że poszedł tam sam a jeszcze bardziej jak
                            usłyszała jego okrzyk, że już idzie tylko umyje rączkismile
                            Pisałam Ci już wcześniej że najstarsza grupa szykuje występy dla rodziców i
                            dziadkówsmile
                            Zobaczysz nie taki diabeł starszny jak go malują i nie zniechęcaj sie jak Synek
                            będzie płakał na początku, niewiele jest dzieci które nie płaczą. Mój płakał a
                            nawet darł sie i zapierał przed żłobkiem po przerwach wakacyjnych chociaz znał
                            ciocie i dzieci. Ale z dnia na dzień będzie coraz lepiej, po jakiś dwóch
                            tygodniach z reguły już na korytarzach nie widać płaczących dzieci, chyba że
                            przychodzą nowe. Wszystko będzie dobrze. Jakbyś jeszcze chciała coś wiedzieć to
                            pisz. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
                            • zappka Re: Szczecin 13.06.05, 11:49
                              GAG10 a moglabym poprosic o Twoj numer gg, jesli masz chwilke w ciagu dnia to
                              ja chetnie poplotkuje na temat zlobka bo i tak siedze w pracy i mam dostep do
                              komp smile, buziaki
    • martynka210 Re: Szczecin 29.07.05, 22:35
      nie dostałam odp. na temat żłobka przy ul.Kostki Napierskiego może ktoś się
      znajdzie kto słyszał coś o tym żłobku. Proszę o opinie. Z gory dziękuje.
      • beatale Re: Szczecin 23.08.05, 14:41
        Witam! Czy jest ktoś może kto daje dziecko do żlobka na niedziałkowskiego -
        wróbelki - do sredniej grupy? Moja Julka startuje od 1 wrzesnia ijuz zaczynam
        sie stresować...
        • gag10 do beatale 01.09.05, 13:28
          Głowa do góry, zobaczysz że wszystko będzie dobrze. Mój smyk chodził do tych
          Pań, które teraz prowadzą grupe średnią. Powodzenia. Grażyna, też zestresowana
          bo Radek dzisiaj pierwszy raz w przedszkolu.
          • beatale Re: do beatale 01.09.05, 14:47
            No tak wiem - ale chyba w grupie sredniej jak chodzil Radek nie było 44 osób?
            teraz tyle jest zapisanych...tego przepełnienia sie najbardziej obawiam..
            • gag10 Re: do beatale 02.09.05, 08:29
              Fakt sporo dzieci jest zapisanychsad ale część na pewno odejdzie bo są to
              dzieci, które chodzą normalnie do żłobka na Mazowieckiej ale ze względu na
              remont są we Wróbelkach do 19 września. Wiem bo moja koleżanka z pracy jest
              właśnie w takiej sytuacji i teraz prowadza swoją córeczkę własnie na
              Niedziałkowskiego. Jak mój smyk zaczynał w średniakach to było 36 dzieci a po
              jakimś czasie zostało już tylko 20 parę i tak już było do końca. Pozdrawiam.
    • gatak Re: Szczecin 23.08.05, 21:07
      Dziewczyny!Prawdopodobnie bede musiała skorzystac ze złobka na Mazowieckiej od
      grudnia.Moja mała bedzie miała dopiero 6 miesięcy, jak jest z mlekiem? Teraz
      jest na bebiko omneo, narazie innego nie toleruje, czy to oznacza ze bede
      musiała to mleko zanosic do złobka?
    • foretka Re: Szczecin - Uszatek:-) 08.10.05, 23:00
      Witam!

      Moja Pauliska (rok i 3 tygodnie) od wrzesnia chodzi do Uszatka. Na poczatku
      bylo kiepsko bo plakala, nie chciala z dziecmi siedziec ale teraz jest juz
      naprawde dobrze.
      Czy sa tu mamy, ktore prowadzaja dziciatko do najmlodszej grupy? Jak wrazenia?

      Pozdrawiam serdecznie
      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
      • malwisienia Re: Szczecin - Uszatek:-) 09.10.05, 16:02
        Moja Lena chodzi do najmłodszej grupy, ale wrażenia póki co prawie żadne,od
        początku września była w sumie 7 dni, bo cały czas jest chora sad
        od piątku znowu bierze antybiotyk więc przyszły tydzień nie będzie chodzić, a
        póżniej znowu jej jeszcze jakiś czas nie puszczę, żeby czegoś nie złapała, bo
        chcę w końcu na grypę zaszczepić
        • foretka Re: Szczecin - Uszatek:-) 13.10.05, 12:25
          I jak zdrowie? Czy Lena chodzi juz do zlobka?
          Ja swoja corcie odprowadzam ok. 7.50 a Ty? Moze kiedys sie spotkamy?

          Pozdrawiam
          ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która src="b2.lilypie.com/Ao2tp2" alt="Lilypie
          Baby Ticker" border="0" />ma juz ...</a>
          • malwisienia Re: Szczecin - Uszatek:-) 13.10.05, 12:41
            na razie siedzimy w domu i łykamy antybiotyki (obie), bo mój mały nosiciel
            oczywiście mnie zaraził sad
            no i planuję jeszcze 2 tygodnie zrobić domową kwarantannę, bo chcę ją jednak na
            grypę zaszczepić, tak więc do żłobka zawitamy pewnie dopiero w listopadzie;póki
            co uiszczam tylko opłatę i nie korzystam , ale co robić, mam nadzieję że kiedyś
            będzie lepiej i Lenka pochodzi chociaż pół miesiąca,a nie tydzień, tym
            bardziej, że jak ją oddawałam ostatnim razem to już nie płakała i zaczęła
            wszystko zjadać (ach, ależ wściekła jestem na to chorowanie!);
            przyprowadzam Lenę zazwyczaj koło 9 a odbieram po 14;

            pozdrawiam i do zobaczenia jak się kiedyś wygrzebiemy z tego choróbska
            zasmarkane Lena i mamą
    • julia1001 Re: Szczecin 13.10.05, 13:42
      czy możecie napisać coś o ciociach, które opiekują się dzieciaczkami w grupie
      drugiej we "Wróbelkach" na Niedziałkowskiego? Jakie są te ciocie, czy Wasze
      pociechy je lubią, no i wogóle może jakieś praktyczne rady "doświadczonych"
      rodziców.
    • mmc3 Re: Szczecin 14.11.05, 10:37
      Cześć, planuję swoją córcię od wrzesnia 2006 r. posłać do żłobka. W grę po
      wnikliwej lekturze waszych postów wchodzą dwa Mazowiecka lub Niedziałkowskiego.
      Zastanawia mnie jednak inna sprawa do ilu lat dzici są w żłobku do 3 czy 4.
      Moja mała idąc do żłobka będzie miała 2 lata i 2 m-c.
      Pozdrawiam Magda i Asia
      • gag10 Re: Szczecin 14.11.05, 12:07
        Hej, w żłobku dziecko może być do ukończenia 4 lat. Jeśli jednak skończy 4
        latka np. w kwietniu to raczej żadna dyrektorka żłobka nie będzie kazała go
        zabierać od razu ale pozwoli żeby do przedszkola szło od września. Musisz
        jednak rozważyć czy będzie się to opłacało dla dziecka. Np. na
        Niedziałkowskiego jest tak, że nie ma dodatkowej grupy dla 4 latków i
        praktycznie jest tak, że np. dziecko ma 3 lata i dwa miesiące we wrześniu ale
        jego grupa w większości pójdzie już do przedszkola wtedy ono zostanie
        pzreniesione do grupy młodszej a moim zdaniem nie jest to zbyt dobre
        rozwiązanie. Ja byłam w takiej sytuacji, mój synek miał we wrześniu 3,5 roku i
        teoretycznie mógł jeszcze zostac w żłobku ale nie chciałam żeby poszedł do
        dzieci młodszych i kolejny rok robił to samo a może nawet się nudził. Poszedł
        więc do przedszkola i bardzo dobrze sobie radzi. Oczywiście wszystko zależy od
        rozwoju emocjonalnego samego dziecka. Pozdrawiam.
    • mmc3 Re: Szczecin 10.05.06, 08:22
      podciągam wątek. Może będą jakieś nowe Ciekawe dla nas informacje. Wszystko na
      to wskazuje, że moja Asia będzie od nowego roku "żłobkowego" chodziła do
      Uszatka na Włościańskiej. Będzie miała wówczas 2 lata i 2 miesiące. Może są
      wsród was mamy które mają dzieci w podobnym wieku i też planują posłać dzicko
      do tego żłobka.
      Pozdrawiamy
      Magda i Asia
    • dorcia_70 Re: Szczecin 15.05.06, 10:53
      również podciągam wątek smile
      moją małą Martusię zapisaliśmy do żłobka na Mazowieckiej, będzie tam chodziła
      najprawdopodobniej od września... skończy wtedy 11 miesięcy
      mam nadzieję, że pojawią się jakieś nowe informacje od mamuś odnośnie tego
      żłobka, akurat o Mazowieckiej jest jak dotąd najmniej postów... interesuje mnie
      dosłownie wszystko i bardzo proszę o podpowiedzi od doświadczonych mam
      żłobkowiczów!
      pozdrawiam,

      Dorota
    • mmc3 Re: Szczecin 14.06.06, 08:36
      podciągam ponownie.
      Coś cichutko tu. No to startujemy od września w Uszatku. Kto jeszcze ?.
      Pozdrawiamy Magda i Asa - 2 lata
    • mmc3 Re: Szczecin 26.07.06, 11:33
      podciągam wątek, może są jakieś chętne do zamieszczenia swoich opinii nt.
      szczecińskich żłobków.
      My zaczynamy we wrześniu na Włościańskiej, także wówaczas podzielę się swoimi i
      niuni wrażeniami. Wiem, że żłobek ten jest czynny już od 01.08. więc zachęcam
      mamy pociech już uczęszczających do podzielenia się swoją opinią
      Pozdrawiam, Magda
    • tigga Re: Szczecin 23.08.06, 15:22
      Mamy złobkowiczów z Mazowieckiej, dajcie znać jak wasze maluchy zniosły
      pierwsze dni w żłobku. moja maleńka - 8 miesięcy - prawdopodobnie wystartuje na
      Mazowiecką w listopadzie. napiszcie, jakie macie uwagi dot. opiekunek w grupie
      (chyba) najmłodszej - bo do tej pewnie trafi moja córka.
      będe wdzięczna
        • natkakoperku Re: Szczecin 02.09.06, 18:30
          Mati 2latka byl w żłobku na słonecznym(chyba słneczko???).Po zorientowaniu się
          że inne dzieci płaczą dołączył do ogólnego churu wyjących malców.Jesteśmy dobrej
          myślismile))
          • iwo59 Re: Szczecin 03.09.06, 16:39
            My też chodzimy od piątku do "Słoneczka". Synek ponoć nie płakał. Pani, która
            zabrała go do sali bardzo sympatyczna. Tak więc na razie jestem pozytywnie
            nastawiona. Oprócz jednego - poinformowano mnie, że w grupie I, do której ma
            chodzić nasz synek zapisanych jest 40 dzieci. W czerwcu pani dyr powiedziała,
            że w grupie jest 20 dzieci, co i tak wydawało mi się dużo. A co dopiero jeszcze
            raz tyle! I tylko 4 panie! Nie wiem, czy to prawda, łudzę się, że coś źle
            usłyszałam.
            pozdrawiam
            • hm1976 Do natkakoperku i iwo59 04.09.06, 12:47
              Hej dziewczyny.
              Właśnie chciałam zapisać swojego synka do tego żłobka "Słoneczko" ale zabrakło
              miejsc. Muszę czekać do 10 wrzesnia i bedę wiedziała czy jakieś miejsce się
              zwolniło. Mój synek ma 1,7 miesięcy. Opiekunka w sierpniu powiedziała, ze
              pilnuje Michałka tylko do końca wrzesnia. Teraz mam nóż na gardle, bo nie mam
              co zrobić z dzieckiem. Zobaczymy jak będzie po 10 września. Powiedźcie jak
              ogólnie podoba Wam się ten żłobek. Jestem cała przerażona jak mam oddać Młodego
              ale nie mam wyjścia. Czy dzieci stasznie płaczą i na ile sie oddaje dziecko na
              samym początku (2-3godzinki?)


              Pozdrawiam Hondzia i Michałek ur.28.01.2005

              • iwo59 Re: Do natkakoperku i iwo59 04.09.06, 21:31
                Hej! My na razie złego słowa nie możemy powiedzieć. Wojtuś na razie dość dobrze
                znosi rozstania, choć widziałam jak inne dzieci płakały. Gdy mąż go odbiera po
                2-3 godzinach słyszy płacz na sali, ale trudno się dziwić - przy takiej ilości
                dzieci nawet jak troje zapłacze, to już wydaje się, że to płaczą wszystkie.
                Panie są bardzo sympatyczne. Tylko tak naprawdę to nie wiem, co konkretnie
                dzieci robią. Nasz synek dopiero raczkuje, więc ponoć siedzi w jakimś dużym
                nowoczesnym kojcu. Ale co to znaczy duży? W połowie września ma być spotkanie z
                rodzicami, będzie można wówczas obejrzeć sale i chyba lepiej poznamy los
                naszych dzieci.
                Na razie jestem dobrej myśli, choć otoczenie daje mi jasno do zrozumienia, że
                jestem podłą matką oddając dziecko do żłobka. Oby tylko często nie chorował. Od
                przyszłego tyg chcemy dać go już na 5 godzin.
                Nie martw się, my też jesteśmy przerażeni, ale wszystko z czasem się ułoży smile
                • hm1976 Re: Do natkakoperku i iwo59 05.09.06, 11:27
                  Dzięki za odpowiedź.
                  Właśnie taką chciałam usłyszeć.
                  Na pewno dzieciaczki na początku płaczą,ale to kwestia czasu. Najważniejsze,ze
                  opiekunki są fajne.
                  Bardzo bym chciała,zeby Michałek tam się dostał.
                  To nie widzieliście jeszcze sali? Myslałam,że już było spotkanie z rodzicami.
                  Bardzo byłabym Ci wdzięczna jakbyś mi trochę opisała jak to wszystko wygląda.
                  Bo nawet jak Michał się dostanie to dopiero od 1 października i spotkanie
                  przejdzie mi koło nosa.
                  Napisz mi co jest potrzebne, czy pieluchy, jakieś jedzenie, ubranko?
                  I ile się płaci za żłobek i czy są jakieś dodatkowe zajęcia.?
                  Bardzo dziękuję.
                  A co do wyrodnej matki to ludzie przesadzają.
                  Mój synek chodził do tej pory do opiekunki i nie miał na tyle kontaktu z
                  dziećmi jak bym tego chciała. Ja wracałam z pracy, jakieś zakupy, obiad i już
                  był wieczór. Chyba jedyny plus to, to ,ze nie chorował.
                  Ale myśle,ze damy radę.
                  Pozdrawiam

                  Hondzia i Michaś ur. 28.01.2005
                  • natkakoperku Re: Do natkakoperku i iwo59 05.09.06, 21:31
                    Sale są duże,pełne zabawek,szafki,osobna salka z leżaczkami do
                    spania,sympatyczne panie.Podejście jest dobre-bez zbędnego rozczulania się.20zł
                    komitet,12zł rytmika plus opłata stała 240zł.Pewnie przez cały wrzesień będzie
                    słychać wycie ale miejmy nadzieje że się to kiedyś skończy.
                    • maadbar Re: Do natkakoperku i iwo59 05.09.06, 22:11
                      Witajcie! Mój synek Bartuś też chodzi do "Słoneczka" do grupy I. Nie jest źle,
                      pani mówi, że nie płacze długo, tylko przy rozstaniu, ale szybko zajmuje się
                      zabawą. Dzisiaj był 2,5 godz., a jutro trochę mu przedłużę czas bez mamusi.
                      Trochę przeraża mnie ilość dzieci w grupie, ale jedna mama powiedziała mi, że
                      trochę dzieci się niedługo "wykruszy" i nie będzie tak źle (jedne pewnie zaczną
                      chorować, nad innymi mamy się ulitują i zatrudnią opiekunki).
                      Jak na razie mi się podoba, złego słowa powiedzieć nie mogę. Synek wychodzi z
                      sali przewinięty, nie jest zapłakany, nie ma zapuchniętych oczu, ma czyste
                      ubranko; pani mówi co zjadł i że np. bawił się piłką. Jak po niego przychodzę
                      to popłakuje chwilkę (chyba ze szczęścia hi, hi), ale szybko się uspokaja.
                      My byliśmy na "Dniu Otwartym" żłobka w lipcu i widzieliśmy salę. Jest duża, na
                      podłodze wykładzina, dookoła stały kojce do spania albo do leżenia dla
                      maluszków (kolorowa pościel), obok jest salka do spania dla większych dzieci z
                      takimi śmiesznymi leżaczkami i kojcami (z pościelą).Zabawki po kilka sztuk
                      takich samych. Poza tym kuchnia, jadalnia. Normalnie chyba, jak to w żłobku.
                      Dzieci rzeczywiście płaczą, ale panie pocieszają, że nie wszystkie i że to się
                      niedługo skończy, bo maluchy się przyzwyczają do nowej sytuacji. Szkoda, że nie
                      można zaglądnąć przez jakiś lufcik czy inną dziurkę od klucza i zobaczyć, co
                      porabiają nasze słoneczka. Co prawda pani kierownik mi powiedziała, że będzie
                      można zaglądnąć, bo nie ma nic do ukrycia ( ja nie w tym sensie, że coś
                      ukrywają, tylko co robi moje dziecko), ale najlepiej nie teraz jak jest
                      największy chaos, tylko za jakiś czas. Cóż, chyba jest w tym trochę racji, bo
                      jakby tak wszyscy chcieli zaglądać, to te biedne dzieci w ogóle by się nie
                      uspokoiły i bardziej denerwowały.
                      Myślę, że wszystko się dobrze ułoży. Trzeba byc dobrej myśli i pozytywnie się
                      nastawiać.
                      Pozdrawiam mamy i ich "słoneczkowe" dzieci.
                      Ania.
                      • iwo59 Re: Do natkakoperku i iwo59 06.09.06, 20:39
                        Hej!
                        W I grupie płacimy co miesiąc 260 zł + paczka pampersów, husteczek nawilżonych
                        i higienicznych.
                        Wojtuś zostaje już na 4 godziny, codziennie staramy się wydłużać mu czas
                        rozłąki. Dziś pani bardzo go pochwaliła, że był grzeczny i pięknie zjadł obiad -
                        a że jadł na pewno widać było po koszulce smile
                        My też chętnie byśmy zobaczyli sale i jak dzieci się bawią - nie, żeby
                        doszukiwać się błędów pań, tylko po prostu z ciekawości. Mam nadzieję, że
                        kiedyś będzie można poobserwować przez chwilę nawet z daleka, żeby synek nie
                        przyuważył.
                        Mąż był dziś zapłacić za żłobek i dopiero dowiedział się, że w lipcu były
                        właśnie dni otwarte. Szkoda, że w czerwcu nikt nas nie poinformował, bo
                        przyszlibyśmy na pewno. W I grupie jest ponoć 34 dzieci, ale dziś było np.
                        tylko około 20. Więc nie jest tak źle.
                        pozdrawiamy
    • kalorkag Re: Szczecin 06.09.06, 11:24
      Hej wszystkim mamom i tatom.
      Rany, czy tylko my tak to przeżywamy? Nasz bąbel jest 3 dzień w żłobku - ma rok
      i 11 m-cy i jak na razie słabo nam idzie. Mały ryczy jak idzie do żłobka i jak
      wraca, w trakcie pewnie też nie lepiej. Żona ryczy w pracy. Zastanawiam się czy
      to tak ma być. Póki co mam nadzieję że to tylko tak będzie na początku, ale
      póki co nie jest lekko. Chyba trzeba troche pocierpieć i potem może będzie
      lepiej? Na razie postanowiłem dalej posyłać naszego malucha, zobaczymy jak
      będzie po 2 tygodniach, ale jak na razie to marnie to widzę, a jak to jest u
      Was? Żłobek - Muchomorek.
      • zf71 Re: Szczecin 06.09.06, 19:35
        Asia 2 lata i cztery mesiące. My również od czterech dni w Muchomorku, II
        grupa, i również cężko, bardzo ciężko. U nas każdy dzień inny, inne pożegnania
        i powitania, co dzień zmiana i chyba jednak na lepsze. Staramy się popołudniami
        maksymalnie poświęcać jej czas i może to jakoś łagodzi te rozstania. Mamy
        nadzieję, że będzie coraz lepiej.
    • dorcia_70 Muchomorek na ul. Mazowieckiej 08.09.06, 02:36
      my również "chodzimy" do Muchomorka - chodzimy to powiedziane na wyrost, bo
      Marcia była tam trzy dni i musimy zrobic 1,5 tygodniową przerwę, niestety,
      dopadła Myszkę infekcja (podobno typowo żłobkowa - lekka gorączka,
      pokaszliwanie, katar,ogóle rozbicie)
      żłobek wydaje mi się ok, byłam na spotkaniu organizacyjnym w lipcu i stąd
      wiedziałam, czego sie trzymać, jakie są opłaty i za co, jak wyglądają sale
      dzieci, jakie są opiekunki... najbardziej żałuję tego, że nie można podglądać
      szkrabów "w akcji" (jeszcze nie teraz podobno, bo panuje początkowy chaos),
      jakos dziwnie się czuję, gdy nie wiem, co sie dzieje z moją córcią... bardzo
      przygnębiająco działa też na mnie poranny rozpaczliwy płacz dzieci, zawsze mam
      odruch powrotny i pragnienie, zeby Myszke odebrac z miejsca, gdzie jst jej tak
      obco sad ja wiem, że to pewnie tylko taka poczatkowa trauma, ale jakos ciężkawo
      mi na sercu z tego powodu uncertain
      pozdrawiam,
      Dorota
        • matysia80 Re: Muchomorek na ul. Mazowieckiej 12.12.06, 21:17
          Potrzebuję tych informacji poniewaz ogolnie z córką jesteśmy same,mój facet
          przyjedzie teraz na 3 tygodnie z Irlandii gdzie pracuje a po jego wyjeżdzie z
          powrotem chciałabym dać małą do żłobka;moja mama pilnuje jej jak jestem w pracy
          ale nie chcę żeby się forsowała-jest po operacji na kręgosłupie-no i czasem
          mojemu ojcu puszczają nerwy bo nie ma mama zbyt wiele czasu wolnego dla siebie.
          Chcę ją odciążyć,nie jest juz taka młoda smile.Jeśli ktoś wie coś o Muchomorku
          lub Wróbelkach to proszę BARDZO o info!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka