wanda_i_ja
27.07.04, 21:05
Czy u Was jest tak samo jak u mnie?
Chodzi mi o ciągłe niekończące się porady ze strony mam, albo pretensje. Z
własną jakoś sobie daję radę, gorzej z teściową. A to, że dziecko nie ma
odpowiednio długiej przerwy nocnej (bo je cycka). Że jeszcze nie na nocniku,
chociaż skończyło już 10 miesięcy i dlaczego do tej pory nie obgryzało skórki
od chleba. Przez pierwsze sześć miesięcy to mówiła do męża, że głodzę
dziecko, bo flachy na noc nie daję. A do papmersów to do tej pory nie jest do
końca przekonana, bo nie z tetry i dużo kosztują.
bla, bla, bla