Drogie mamy, jak radzicie sobie z okiełznaniem fryzury waszych dzieci?? Moja córka (3lata) ma loki (juz dosyć długie, do ramion prawie) i nie daje ich czesać. Robią się jej kołtuny i czesto muszę wbrew jej woli te kołtuny rozczesywać. Nie da sobie zrobić kucyka, warkoczyka, wpiąć spineczki. Nic nie da z nimi zrobic po prostu i wyglada dosyć nieciekawie w związku z tym

W przedszkolu prawie wszystkie dziewczynki mają schludnie uczesane włosy a ona na ich tle wygląda jak mały rastaman. Byłysmy u fryzjera, bo chciałam jej skrócić przynajmniej te włosy aby tak się nie plątały, ale jak zwietrzyła co się święci to był mega ryk i nie dała się dotknąc pani fryzjerce. Stąd moje pytanie do was. Co robocie i jak zachęcacie dzieci do czesania?? Czy używacie może jakis odżywek aby włosy sie nie plątały (my tylko szamponu uzywamy).