yadrall
14.02.14, 13:16
Moje dzieci chowane w UK przyzwyczajone sa do latania bez czapek i ogolnie sa znacznie lzej ubierane niz standardowe dziecko w PL.
I ilekroc jade z dzieciakami (19 mies i 4 lata) bez czapki to jakas baba (albo i kika za jednym wyjsciem) zwraca mi uwage,ze moje dzieci nie maja czapek! No, cholera jasna! Czy wydaje im sie,ze ja slepa czy taka sklerotyczna jestem (chyba nie wygladam na stara babcie),ze trzeba mi zwracac uwage,ze dziecko czapki nie ma? CO je obchodzi czy moje dziecko ma czy nie ma czapki? Ciekawe czy gdybym zaczela np. wrzeszczec na dzieci,albo dala im publicznie lanie to ktos by mi zwrocil uwage?
Skad sie bierze ta ludzka beszczelnosc???
Dobrze,ze jedna z druga nie widza,ze moje dzieci nie maja rajstop pod spodniami,bo by mi zyc nie daly...
Ps. dzieci nie choruja