witajcie, jak sie zachowuja Wasze pieciolatki, chlopcy, ale nie tylko w obliczu nieprzyjemnych odzywek rowiesnikow lub starszych. Taki przyklad, syn nie zdaje chyba sobie sprawy, ze jesli ktos mu mowi: Zamknij sie albo a sio! ze to jest cos zlego, jesli ja jestem wtedy blisko, to tlumacze mu, ze na cos takiego powinien zareagowac, bo nikt nie ma prawa go obrazac, ale jak to robic ? Przeciez najczesciej jest wsrod dzieci sam... syn jest ogolnie bardzo mily, dziecinny i nie ma wsobie takiego cwaniackiego podejscia, ktore obserwuje u innych, ale mysle, ze chyba wlasnie powinien to cos miec, zeby w grupie byc szanowanym..sama nie wiem.. jak to jest u Was? Mialyscie takie sytuacje, ze ktos starszy badz rowiesnik obrazil Wasz skarb, albo brzydko sie odezwal, nie mowiac juz o agresji... ech...mam uczyc go odzywek obronnych czy dac na luz a samo przyjdzie

))