agatsko 06.09.04, 10:38 Będę wdzięczna za kontruktywne porady w zakresie podróżowania samolotem z rocznym dzieckiem. Słyszałam, że niestety maluchy raczej źle znoszą tego typu przygody..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malpig Re: roczniak i podróż samolotem 06.09.04, 16:24 U nas nie byo zadnych problemów z podróżowaniem. Przy starcie i lądowaniu dostawał smoczka lub herbatkę. Zabieraliśmy na pokład 3 ulubione zabawki, ale najbardziej interesowało go otoczenie i radośnie zaczepiał sąsiadów Jedzonko:zabieraliśmy danonki. Nasze podróze nie trwały dłuzej niż 2 godz. Być moze dlatedo dobrze je znosił, bo nie zdążył sie znudzić. pozdrawiam i powodzenia mal Odpowiedz Link Zgłoś
madzia59 Re: roczniak i podróż samolotem 06.09.04, 20:44 My wróciliśmy właśnie z wakacji,lot trwał prawie 3 godz.Moja Ala przespała dwie, a potem ją zabawialiśmy i było ok.Najbardziej stresujące dla niej i nie do zaakceptowania był przymus przypięcia pasemBędzie ok, ale może warto przetrzymać malucha,żeby był śpiący w trakcie lotu.Pozdrawiam,Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: roczniak i podróż samolotem 06.09.04, 21:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=15371539 Odpowiedz Link Zgłoś
martaklara1 Re: roczniak i podróż samolotem 07.09.04, 09:43 my leciałyśmy do stanów, ponad 14 godzin (z przesiadką), mała praktycznie przespała całą podróż, mimo że lot trwał w czasie dnia, miała wtedy 11 miesięcy, ważne żebyś zaznaczyla że będziesz z małym dzieckiem, posadzą cię wówczas w miescach przeznaczonych specjalnie dla matek z dzieckiem, gdzie jest większy odstęp od ściany lub fotelu, ja dostałam też tzw. kołyskę (taka góra od głębokiego wózka), w której malutka sobie wygodnie spała, jak się obudziła, to Pani S. zrobiła jej jedzonko (na pokładzie samolotu mają gerbera) podała mi letniej wody do butelki i zrobiłam jej kaszkę. było naprawdę miło marta Odpowiedz Link Zgłoś
kamila_trojaczki Re: roczniak i podróż samolotem 07.09.04, 11:06 Jestem mama aktualnie 21 mc trojaczkow w czercu tego roku z cala trojaka wybralismy sie na wczasy do Turcji 3h lotu. Dzieci w momencie startu i ladowania pokazyalay na uszka i mowily ALA poplakiwaly troche dawalismy im herbatke lub smoczka co milo na celu przedmuchania zatkanych uszek. Wydaje mi sie ze samolot i tak jest mniej meczacy niz wielogodzinna jazda samochodem. W samolocie tyko podczas ladowania i startu dziecko musi byc zapiete do rodzica pasami a tak moz esobie troche podreptac lub postac. Nie wiem jak jest z miejscami my w jedna strone dostalismy beznadziejne - ciasne jednak w druga strone pomimo innych przydzielonych miejsc zaloga samolotu oddala swoje przednie miesjca w sumie caly rzad( 6 ) dzieciaki swobodnie mogly sie poruszac. Pozdrawaim i zycze przyjemnego lotu Kamila z Aleksandra, Dominikiem i Julia 2002,11,19 Wroclaw www.trojaczki.net Odpowiedz Link Zgłoś