Dodaj do ulubionych

Moje dziecko bije....

04.12.14, 00:09
Witam
Proszę o radę co z tym faktem zrobić...
2 tyg temu postanowiłam zabrać smoka swojemu 16 miesięcznemu dziecku.
Byłam bardzo długo cierpliwa, nie dałam smoka nawet do spania, ale to było straszne! Dziecko nie spało caaaały dzień, nie mogło zasnąć wieczorem mimo, że było strasznie zmęczone, pociło się i w końcu do snu mu dałam (nadal daję). Od dnia gdy zabrałam smoka, zaczęło wyładowywać swoje nerwy na innych osobach - próbuje jakby uderzyć ale ruch ręką kończy się na takim jakby szczypaniu!! Proszę mi nie pisać że przykład idzie od rodzica, bo w życiu nikt na maleństwo w żaden sposób ręki nie podniósł, nie ma klapsów, szarpania, krzyków i innych tego typu dziwnych czynności. Nawet zabroniłam zabawy "cacy, cacy - pac po glacy" - głupia starodawna zabawa! Dziadkowie to juz zupełnie obchodzą się z nim delikatnie-jedyny wnusio, wyczekiwany latami. Nie wiem skąd sie to wzięło sad Byłam kilka razy w przedszkolu z nim, ale nie wierze że tam czegoś takiego się nauczył, bo już jakiś czas minął od zabaw w przedszkolu. Zawsze, gdy to robi mówi "ał". Gdy wiem, że chce to zrobić chwytam rączkę i ją przytrzymuje i mówię nie wolno, nawet wychodzę z pokoju i zamykam drzwi żeby wiedział, że coś zrobił źle... nie pomaga!! Przed uderzeniem mnie, czasem się zastanowi, tatusia nie bije prawie wcale (bo tatuś służy praktycznie tylko do miłych spraw). Ale babci sie obrywa notorycznie sad o byle co sad przykro jej jest i mi też...

Co z takim przypadkiem uczynić?
Jak wyeliminować zupełnie smoka, bez tego typu nerwów? Ja oduczyć go bicia?
Pomóżcie... sad
Obserwuj wątek
    • aniasa1 Re: Moje dziecko bije.... 04.12.14, 00:36
      Przejdzie wczesniej czy pozniej. Polecam tlumaczzenie dziecku dlaczego nie moze juz miec smoczka. Dzieci nie sa takie gluptasy i wiele wiele rozumieja. Powiedz ze takie duze dzieci nie moga juz ssac smoka, ze to przywilej maluchow a on juz jest duzy, ze jeszcze przez jakis czas bedzie mogl miec smoka w nocy ale pozniej tez juz nie itp.
      Jesli chodzi o bicie to jest to niedojrzalosc emocjonalna. On nie robi tego perfidnie tylko nie zna innego sposobu na okazanie uczuc.
      U nas bylo tak samo, mnie okladal, tate nie. Bylo smutno bardzo, ale po jakims czasie zauwazylam ze to sie nasila jak np dluzej mnie nie widzi jak teskni. Ja zawsze tlumaczylam. lapalam za raczke mowilam nie wolno. NIgdy ale to nigdy nie oddawaj dziecku bo ono pomysli ze to zabawa i oduczenie sie przeciagnie. Powiem Ci tylko ze po jakims czasie jak juz moj syn nauczyl sie przytulac, calowac, okazywac milosc, mowic "kocham Cie" to bicie zamienilo sie w lawine czulosci. Tyle calusow, przytulen, miziania ile dziennie dostaje to jest nagroda za tamten czas. Dla taty nie jest taki wylewny, choc tez bardzo go kocha, ale okazuje to inaczej.
      Zeby Cie pocieszyc napisze ze dlatego wlasnie Tobie i babci sie dostaje teraz bo bardzo was kocha tylko nie radzi sobie z tym, nie wie jak to okazac, przy was sa emocje a dziecko nie potrafi nad tym zapanowac. Mow pokazuj i tlumacz jak trezba przytulic, poglaskac jak sie kogos kocha, i sama tez przytulaj, przytulaj przytulaj jestem pewna ze za jakis czas zostanie Ci to wynagrodzone. To czym teraz ta mala gąbeczka nasiąknie to wroci. Nie rob sobie teraz wyrzutow ze cos robisz nie tak, to co sie u was dzieje to zupelnie normalny etap a co najwazniejsze przejsciowy. Uszy do gory!
      • megimouse Re: Moje dziecko bije.... 22.12.14, 01:24
        Witam
        Dziękuję za odpowiedź. Ta wypowiedź dodała mi chyba najwięcej otuchy. Odpisuje dopiero teraz, bo minął pewien czas a u mnie sytuacja sie znacznie poprawiła big_grin
        Nie wyeliminowała zupełnie jeszcze tej "latającej rączki", ale jest to bardzo sporadyczne i faktycznie w sytuacjach,, gdy mój Maluch nie radzi sobie z emocjami: krytyczne zmęczenie i bark tego głupiego smoka.
        Po prostu nie doprowadzam do takich sytuacji i on zaczyna o tym zapominać. A jak już mój kochany synek chce dać ciosa mamusi i robi ruch rączką, ja ją łapię, a on automatycznie druga robi mi "cacy" zaraz sie przytula i daje buziaka. Słodki - ale niestety musimy jakoś to przezwyciężyć.
        Dziękuję za rady
    • paulinus2001 Re: Moje dziecko bije.... 04.12.14, 10:11
      Nikt nie mówił, że będzie łatwosmile Po pierwsze wg mnie jeśli zdecydowałaś o zabraniu smoka to powinnaś bym konsekwentna. Ja jak zabrałam dzieciom smoki to od razu wyrzuciłam je do kubła, właśnie po to żeby się nie złamać. Żadnej matce nie jest łatwo słuchać płaczu własnego dziecka, ani kłaść go do snu, co u mnie czasem ze 3h trwało. Nerwy miałam już nieźle nadszarpnięte z tego wszystkiego. Moja mam twierdziła, że dzieciom krzywdę robię i przeze mnie płaczą. Mi samej się serce krajało, ale zaparłam się i po ok 2-3 tyg. zaczęły już zasypiać wieczorem bez smoka. Problem ze spaniem w dzień trwał dłużej, bo w ogóle nie chciały spać bez smok, zdarzało się że czasem były tak zmęczone że zasypiały np. na dywanie w czasie zabawy, ale do łóżeczka nie dało się ich położyć. Po ok. miesiącu od całego wydarzenia ja wróciłam do pracy, a dzieci poszły do żłobka i tam nauczyły się spać w dzieńsmile Dodam tylko, że mam bliźniaki i naprawdę czasem było baaardzo ciężko. Co do bicia, to moje miały też taki etap w okresie buntu dwulatka czyli od ok 1,5 roku do 2 lat z hakiem. Ale samo minęło. Może Twoje dziecko jest też na takim etapie teraz. Musisz uzbroić się w cierpliwość i tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć.... Ja jakiś rok to minietongue_out
    • julita165 Re: Moje dziecko bije.... 04.12.14, 10:35
      Jeśli chodzi o zabieranie smoczka ja mam bardzo złe doświadczenia i przestrzegam że zabranie go jak dziecko nie jest gotowe może mieć opłakane skutki. Jak zabrałam synkowi smoczka on nawet bardzo nie rozpaczał ale szybciutko znalazł sobie zamiennik - pluszowe zabawki, ssał ich uszy, łapki itd. Zabieranie nic nie dawało bo zaraz był następny zamiennik. W końcu upodobał sobie jednego królika. Ma ponad 3 lata i nadal ssie jego łapki jak jest zmęczony, zdenerwowany, przestraszony. A zabrać to jest trudniej niż smoczka bo on już całe historyjki tworzy że królik to jego synek, że musi dbać o synka itp.
      A jeśli chodzi o bicie - potwierdzam co pisały przedmówczynie już wyżej. To niej emocjonalna niedojrzałość, sposób na wyładowanie emocji i rzeczywiście nasila się w sytuacjach niekomfortowych dla dziecka. Nie ma na to rady tylko miliony razy powtarzać że takie zachowanie jest złe, że krzywdzi inną osobę, że jak jest zly niech np. bije poduszkę. Mój synek ( 3 l 2 m-ce ) też bije mnie, tate, babcie ( na szczęście w p-kolu tego nie robi, tam tylko w złości rzuca przedmiotami ) właśnie wtedy kiedy nie potrafi inaczej wyrazić swoich emocji: złości, żalu, zmęczenia
      • aga.1975 Re: Moje dziecko bije.... 22.12.14, 05:17
        Ssanie pelni u dziecka nie tylko rolę odzywczą , ale także jest pierwszym nabytym i łatwo dostępnym sposobem na regulowanie emocji. Widać to zwłaszcza u dzieci piersiowych, dla których często pierś jest lekarstwem na wszystko. Wraz z rozwojem emocjonalnym dziecka powinno ono opanowac dojrzalsze sposoby na radzenie sobie z emocjami-ale to dla malucha jest trudne , prowadzi do frustracji i przezywania nieprzyjemnych uczuć.
        Nie odbierałabym smoczka z dnia na dzien bez wczesniejszego wypracowania innych metod radzenia sobie ze stresem. Stresem moze byc wszsyko : fizyczne zmeczenie, sennosc, nadmiar bodzcow, infekcja, dolegliwosci bolowe, frustracja zwiazana ze stawianiem dziecku granic. Ja swojego karmilam piersia do 3,5 rz czyli do niedawna. Juz od dluzszego czasu staramy sie uczyc dziecko rozpoznawania uczuc. nie dopuszczamy do sytuacji w ktorych jest zbyt zmeczony, nadmiaernie senny itd. Oczywiscie stresow z zycia dziecka nie da sie wyeliminowac , ba nawet byloby to niekorzystne-bo ono ma sie nauczyc radzic sobie ze stresem i frustracja. Moj synek jak jest mu zle do sie przytula caluje uwaga ! moje paszki (pewnie dlatego ze piersi nie pachna juz mlekiem a paszki mimo antyperspirantow i oczywiscie higieny maja zapach mamy, ktory daje mu poczucie bezpieczrnstwa. Niestety zdazaja sie sytuacje ze sobie nie radzi . Wowczas placze, bije. Potem przeprasza. Konsekwencja w stawianiu granic i umiejetnosc znoszenia przezywanych przez dziecko emocji jest wazne. Dawanie mu poczucia bezpieczenstwa i akceptacji , pomimo krytyki danego zachowania. np kocham cie synku, jestes wspanialy, ale takie zachowanie jest zle, tak nie nalzey robic , mame to boli itd. Moj juz wyrosl ze ssania i zamiennikow nie potrzebuje.
        U ludzi dosroslych takze spotykamy regulacje emocji przez czynnosci tzw. oralne (czyli zwiazane z odbieraniem przyjemnych bodzcow czuciowych z zakresu jamy ustej) np palenie papierosow czy jedzenie w momentach strsow-takze nie dziwmy sie dzieciom ze chca ssac.
        Ja nie pochwalam drastycznego oduczania od smoka czy piersi , ale to moja subiektywna opinia.
        Do tego trzeba dziecko stopniowo przygotowac.
        • aga.1975 Re: Moje dziecko bije.... 22.12.14, 05:20
          blad! ssanie jest nie nabytym ale wrodzonym sposobem regulowania emocji, juz w łonie matki dzieci ssa swoje palce, robia to tez po urodzeniu . Co prawda ssanie , tak jak i szukanie czegos do ssania po stymulacji okolic ust jest pierwotnym prymitywnym odruchem zapewniajacym przetrwanie bo tak dziecko otzrymuje pokarm. Jednak bardzo szybko sie uczy poprzez ssanie regulaowac emocje.
    • koza_w_rajtuzach Re: Moje dziecko bije.... 22.12.14, 06:00
      Z Twojego postu wieje taka panika jakby Twój syn miał co najmniej 3 lata.
      On ma 16 miesięcy. Łap rączkę jak chce uderzyć i odwracaj jego uwagę na coś innego. To jest jeszcze bardzo małe dziecko. To nie jest despota, tyran, agresor, tylko maleńki chłopczyk, który czasem ma problemy z nerwami, ale to nie znaczy, że wyrośnie na psychopatę.
      Ze smoczkiem to jest tak, że trochę za późno postanowiłaś go zabrać, bo na to był czas kiedy miał kilka miesięcy, ale nie mi to oceniać, bo moje dzieci były bezsmoczkowe i żyją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka