tou
08.07.09, 18:35
Dziecko. Wiek przedszkolny. Lat 4.
Przychodzi do niego obca osoba.
Ma ze sobą dwa cukierki.
Kładzie je chwilowo na stole.
Nie mówi dla kogo te cukierki.
Po chwili to dziecko bierze jednego cukierka (bez pytania), rozpakowuje, zjada.
Obca osoba mówi: "Dlaczego wziąłeś? Skąd wiesz, że to dla Ciebie?"
Dziecko uśmiecha się ironicznie, wzrusza ramionami i lekceważy uwagę.
Zjada cukierka i odchodzi.
Czy tylko ja odbieram takie zachowania za niepoprawne?
(Ja gdy byłam małym dzieckiem, a obca osoba zwróciła mi uwagę to "paliłam się
ze wstydu")