julka.82
20.02.15, 21:47
Córce od kilku dni wychodzą wszystkie trójki naraz. Jest marudna od 5 dni, od 3 płaczliwa, gorączkuje, wybucha płaczem co kilka minut, w zasadzie cały dzień mogłaby spędzać leżąc na mnie. Albo i nie, bo co chwila zmienia zdanie, ucieka, potem wraca, potem płacze... no jakiś koszmar.
Lekarz powiedział, że to zapalenie dziąseł, smaruję jej buźkę nystatyną, fioletem, do tego neosine. Natomiast to co mnie martwi najbardziej to brak apetytu, czego do tej pory nie było nigdy. Na widok jakiegokolwiek jedzenia, nawet ulubionych frykasów, od razu odwraca wzrok z płaczem. Od 2,5 dnia nie zjadła nic, tylko mleko i woda. Wieczorem zjadła ze 2 łyżki budyniu i znowu w płacz. Co radzicie żeby jej podać jutro do jedzenia? Przy czym nie będzie miała dyskomfortu? I co mogę jeszcze zrobić, żeby jej pomóc?