pucy11
30.06.06, 15:34
No cóż mam na imię Piotr i w środę 21 żona urodziła mi synka Kubusia 24tc
mały ważył niecałe 700gram i na dzień dzisiejszy walczy dzielnie o zdrowie w
Klinice Dzięcięcej w Lublinie. Nie pytam o lekarzy z kliniki bo dla mnie i
tak robią cuda. Mały boryka się z żółtaczką, nereczki pracują, jelitka też
sobie pomalutku dają radę. Pomaga mu w oddychaniu respirator. Miał wylewy III
i IV stopnia. Musiałem się z kimś podzielić, a myślę że ci co tu bywają
rozumieją co czuję. Wszystkiego naj naj dla wszystkich a w szczególności
dzieciaczków i mądrych lekarzy ginekologów wszystkim przyszłym mamom.