Dodaj do ulubionych

Dzecko mało je w przedszkolu

25.02.15, 09:31
Chciałabym Was zapytać, czy ktoś miał podobny problem i jeśli tak, to jak to rozwiązał? Moja córka (3 lata 2 miesiące) w przedszkolu bardzo mało je albo nie je wcale.W tym roku jeszcze mogę dopilnować, aby zjadła coś po wyjściu z przedszkola, bo jestem na urlopie wychowawczym.Zapisałam ją do przedszkola,żeby oswoiła się z nowymi sytuacjami i chorobami.Córka po powrocie do domu jest czasem bardzo głodna, bo o wszystko płacze i się złości.Wszystko się uspokaja, kiedy się naje.W domu też ma problem z koncentracją na jedzeniu ale dopilnowana zje swoją porcję.Na innych czynnościach skupić się potrafi doskonale.Układa puzzle trudniejsze,niż przewidziane dla jej wieku z anielską wręcz cierpliwością i dokładnością.Martwi mnie, co będzie gdy pójdzie do przedszkola na cały dzień i nadal nie będzie nic jadła.
Obserwuj wątek
    • awesome810 Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 11:01
      Moje dziecko przez 3 lata przedszkola nie jadło prawie nic, było przedszkolną sensacją a panie kucharki miały ambicje go nakarmić smile. Niestety nie zdarzył mi się cud zwany "pójdzie do przedszkola to nauczy się jeść z dziećmi", nie zdarzył się też w szkole....
      Z czasem, oczywiście, okazało się, że to "nic" to jednak jest kilka kęsów tego i owego, a nawet była potrawka z kurczaka, której nie potrafiłam zrobić "jak w przedszkolu". Jak się dobrze popytasz to pewnie okaże się, że coś tam jednak zjada, a może w średniakach nastąpi zwrot i będzie się dopominać o dokładki...
      Pilnowałam śniadania w domu, a powrocie z przedszkola był normalny obiad, kolacja i jakoś daliśmy radę.
      Trafiło mi się ekonomiczne dziecko: mało je, duże rośnie wink.
      • agnesgie Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 11:29
        Dziękuję za odpowiedź ale mnie nie pocieszyła, niestety sad .Moja córka jest dużą dziewczynką (ma 108 cm wzrostu i waży ok.17,5kg.). Pewnie czasem coś w przedszkolu zje ale moim problemem jest to,że ona wychodzi ewidentnie głodna (o wszystko się denerwuje, płacze i złości). Poznałam ją na tyle,że wiem,iż to niej objaw albo choroby albo głodu.W domu, jak jej nie przypilnuję porządnie, to robi wszystko oprócz jedzenia (ogląda książeczki, rysuje itp.). Nie pomaga nawet fakt,że jest to śniadanie po całej nocy niejedzenia.
        • tijgertje Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 13:07
          Moj syn ma 11 lat i w szkole tez je bardzo malo. Tam nie ma kto nad nim stac i przypominac, ze ma cos w buzi i trzeba to przezuc, a potem polknac (autentycznie zapomina). Moj mlody to dosc ekstremalny przypadek, bo wynika to z jego zaburzen, ale wiekszosc dzieci z tego naprawde wyrasta i nie masz sie czym przejmowac. Dla wielu dzieci jedzenie jest po prostu strata czasu, a swiat taaaaki ciekaaaawy. w przedszkolu dziecko nie jest samo i nie zawze ktos nad nim moze stac i pilnowac kazdego kesa. dopoki mala nie jest ekstremalnie chuda, to bym nie robila afery, choc warto z opiekunkami porozmawiac, zeby czesciej mialy na nia oko. Jak dziecko odbierasz, wez kawalek jablka czy troche swiezego soku, zeby od razu po wyjsciu przedszkola mogla zaspokoic najwiekszy glod, bez zapchania, tyle tylko, zeby w miare spokojnie dotrwac do obiadu w domu. Moj syn w ogole glodu nie czuje. Naprawde bylby w stanie zaglodzic sie na smierc, wiec musi jesc w zasadzie z zegarkiem w reku i po zachowaniu od razu widac, jak mu poziom glukozy we krwi spada big_grin
        • alpepe Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 13:45
          moją córkę odbierałam bezpośrednio po podwieczorku, i też była głodna i zmęczona. A czasem przyszłam wcześniej, w porze obiadu, widziałam, że córka ładnie je, a jeszcze dobrze nie wyszłyśmy z przedszkola, a ona była głodna, bardzo głodna, ale moja córka była i jest chodzącą nauką anatomii, bardzo chuda.
          Nic nie poradzisz, niech osoba, która odbiera dziecko z przedszkola ma coś do jedzenia, choćby kupny rogalik, tak, by młoda zaczęła żuć zaraz po wyjściu.
    • betty842 Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 12:52
      Mój syn kiedy chodził pierwszy rok do przedszkola (w wieku 3 lat) też jadł baaardzo mało.Na samym początku w ogole nie chciałam go zapisywać na posiłki bo był/jest niejadkiem i myślałam że te posiłki nawet sensu nie mają.No ale nie mogłam tak zrobić bo zapisałam go na 6h a wtedy posiłki muszą być.Tak wiec trochę z musu na posiłki go zapisałam.Tak jak pisałam-pierwszy rok jadł baaaardzo mało albo wcale.Natomiast w drugim roku pani powiedziała,ze w porównaniu z zeszłym rokiem je po prostu rewelacyjne! Nie zawsze zje wszystko ale jednak duuużo lepiej niż w pierwszym roku.Aż mi się łza w oku zakręciła kiedy to usłyszałam.Potem kiedy z synem rozmawiałam to ogólnie wszystko w przedszkolu jest pycha i najlepsze na świecie. Tak wiec albo faktycznie tak dobrze panie kucharki gotują ale jednak przy przy dzieciach zaczął jeść (pani dyrektor uprzedzała mnie,ze czasem największe niejadki przy dzieciach zaczynają jeść i faktycznie tak się stało).
    • camel_3d pytanie czemu nie je.. 25.02.15, 13:48
      bo jej nie smakuje

      bo tak sie pali do zabawy, ze nie moze sie na jedzeniu skupic
      bo nie jest porzezwyczajona do tego, ze ma sama zjesc
      bo w domu nei musiala spokojnie przy stole siedziec.
      • agnesgie Re: pytanie czemu nie je.. 25.02.15, 14:06
        Camel, ja to wszystko wiem,szukam pomysłu jak to zmienić.W domu dążę do tego,żeby jadła sama, ale ona potrafi jeść godzinami, bo się zapomina. Problem w tym,że potem jest głodna i o wszystko płacze,
        • camel_3d Re: pytanie czemu nie je.. 25.02.15, 14:36
          a zapomina sie..bo?

          bo zaczyna sie wyglupiac?
          Bo leci TV?
          Bo zaczyna wciagac was (cie) w rozmowe?
          bo mylsi o zabawie?

          no przyzcyn moze byc sporo.

          W przedszkolu jest komkretny czas na jedzenie i w tym czasi edzicko ma zjesc. Jezeli nie zje to czeka do nastepnego posilku. Zrob tak samo w domu. Dajesz na zjedzenie np..pol godziny. Jezeli nie zje. Zabierasz talerz i czekasz do nastepnego posilku. W miedzyczasie moze zjesc jablko, banana, papryke..no co tam... Jogurt za godzine..

          ALbo dajesz jej jedzenei i czekasz az zje. A czy to trwa godzine czy dwie to jej problem. Jak wstanie od stolu to znaczy ze juz nie jest glodna.

          Inna rzecz, ze moze nakladasz jej za duzo?

          • agnesgie Re: pytanie czemu nie je.. 25.02.15, 14:47
            Problem w tym,że jak jej zabiorę talerz to jest histeria.Zapomina się, bo jedzenie jest dla niej nudną czynnością.Nigdy jej nie zmuszam, by zjadła wszystko.Jeśli na obiad jest coś co bardzo lubi (kotlet lub zupa pomidorowa) potrafi zjeść szybko i sprawnie.Nakładam jej jednego ziemniaka, łyżkę surówki i małego kotleta jeśli jest drugie danie.Ona wtedy wyjada kotleta i woła dokładkę a ja się staram przekonać,że surówki też powinna jeść.Naleśnika czy zupę pomidorową z makaronem też lubi i nie muszę jej mocno namawiać do jedzenie ale w przedszkolu dochodzi chyba też inny smak potraw.Mam nadzieję,że z czasem się wyrobi. bo bardzo rośnie i jak nie będzie jeść po 8-9 godzin to osłabnie bardzo.Już teraz jest niewiele mniejsza od niektórych pięciolatków.
            • tijgertje Re: pytanie czemu nie je.. 25.02.15, 15:26
              w tym wieku to raczej norma, ze jedzenie jest nuuuudne. Sprobuj zamiast poganiania postawic przed dzieckiem minutnik, albo sciagnij na telefon czy tablet Time Timer (kosztuje cos w okolicach 3 euro), bardzo latwo sie go obsluguje, cos jak mintnik, ale kreci sie w druga strone i dla dziecka bardzo wyraznie wizualnie widac, jak duzo czasu do konca zostalo. U nas znacznie lepiej sie zawsze sprawdzal, niz ciagle poganiania i przypominanie, co przy jedzeniu jest wyjatkowo wkurzajace wink
              • camel_3d tijgertje 26.02.15, 09:08
                zarowno autorka, jak i corka wiedza, ze wystraczy zrobic scene i mama zaraz podsunie cos pysznego do jedzenia. smile) Wie cnawet jak czas minie, a dziecko nie zje to znajac (domyslajac sie) niekonsekwencje mamy, ta zaraz walnie teatr i mama zrobi cos do jedzenia. Ja bym najwyzej postawi talerzyk z pokrojona marchewka, papryka, sucharkami..itd... I olal placz i scene placzu smile#
            • camel_3d czekaj..moment.. 26.02.15, 09:06
              czy ty widzialas, zeby jakies dziecko z wlasnej woli umarlo z glodu?

              ja to bardziej sztawiam na to, ze ona nie je bo moze jej faktycznie nie za bardzo smakuje, ale tez wie, ze pojeczy i mama zaraz cos pysznego upichci.

              Ja bym jednak zrobil tak, ze skoro jest glodna po przedszkolu to dostanie w drodze do domu np brecla czy muffina..I poczeka do kolacji.


              • tijgertje Re: czekaj..moment.. 26.02.15, 12:56
                camel_3d napisał:
                > czy ty widzialas, zeby jakies dziecko z wlasnej woli umarlo z glodu?

                Mojemu synowi prawie sie udalo, jak mial niespelna rok. Ale nie mowimy o zcdrowym dziecku. Mi sie zdarza odwodnic, bo nie czuje pragnienia i nawet w upaly potrafie zapomniec, ze musze cos pic przez ponad dobe. Dziecko z zaburzeniami odczuwania glodu faktycznie potrafiloby sie na smierc zaglodzic, na szczescie sa to baaaardzo sporadyczne przypadki, ktore zazwyczaj nic a nic nie maja wspolnego z forumowymi "niejadkami" wink
                • camel_3d Re: czekaj..moment.. 26.02.15, 13:58
                  no wlasnie.. te niejadki forumowe, to najczesciej dzieci, ktore jedza normalnie, ale mamusie chcialby zeby zjadly jeszcze wiecej smile))
    • rilla-m Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 14:46
      Witam, ja mam podobny problem, z tym, że mój 5-latek ma CZR i stąd wynikają też te problemy z jedzeniem - boi się nowych potraw, nie toleruje "dziwnych" (dla niego) konsystencji - w związku z tym baaaardzo mało je w przedszkolu, i tak jak u Ciebie - odbieram go z przedszkola a on płacze, histeryzuje - dotąd, dopóki nie zje sad i wtedy już jest super. Na razie nie mam pomysłu jak to rozwiązać - nie mogę przecież przynosić swojego jedzenia do przedszkola... Panie go pilnują żeby coś zjadł, ale to i tak jest bardzo mało.
      • tijgertje Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 15:14
        rilla-m napisała:
        Na razie nie mam pomysłu jak to rozwiązać -
        > nie mogę przecież przynosić swojego jedzenia do przedszkola...

        Dlaczego nie? Moj mlody ma autyzm i u nas wszedzie gdzie chodzil dzieci zyly w zasadzie na przynoszonych przez siebie kanapkach. Holendrzy jedza inaczej i cieply posilek jest dopiero wieczorem, przy wspolnym stole. Caly dzien wszyscy zyja na kanapkach (w zlobkach nawet nie ma cieplych posilkow). Jesli dziecko w przedszkolu nie chce jesc (i tak, wiem jak wyglada wymniotowanie na sam widok czy zapach potrawy), to jak najbardziej pakowalabym dziecku wlasne kanapki na caly dzien, obiad serwowala na kolacje, albo dawala cos, co w jednym pojemniku mozna odgrzac w mikrofalowce (Ikea ma takie fajne z wentylem, mozna w nich mrozic i podgrzewac w mikrofali, dla nas super wygoda, jak cos z obiadu zostaje, albo gotuje duzo bigosu na przyklad).
        Jesli wiadomo, ze dziecko ma zaburzenia (przy czr zapewne rowniez zakrecona sensoryke i stad problemy z jedzeniem), to przedszkole powinno pojsc wam na reke i nie wymagac oplat za posilki, skoro i tak wiadomo, ze dziecko nic nie je. Zmuszanie nie ma sensu. Moj syn dlugo jadl bardzo wybiorczo, ale teraz ma dosc bogaty jadlospis. Na pewno nie idealny, ale nie ma porownania z tym, co bylo kilka lat temu. Zachecany, ale do niczego nie zmuszany w pewnym momencie po prostu zaczal cieszyc sie jedzeniem i teraz probowanie nowych smakow to wyzwanie, ale i ogromna frajda. Na twoim miejscu naprawde dawalabym dziecku wlasne jedzenie w wybranych przez niego pojemnikach albo dala do przedszkola jakis fajny talerz , czy wrecz spodek, zeby panie mu doslownie po lyzeczce nakladaly, zeby tylko sprobowal, jesli ma ochote. Zobaczysz, ze w ten sposob dosc szybko sam zacznie prosic o rozne potrawy. Mama kolezanki mlodego kiedys strasznie narzekala, ze dziecko w ogole nie chce jesc obiadow. Po dluzszej pogadance wyszlo, ze podobnie jak syn ma zaburzona sensoryke i po prostu nie byla w stanie zaakceptowac cieplych posilkow. Mama zaczela jej dawac zimne obiady i dziecko nagle zaczelo jesc, teraz wiem, ze z czasem bylo coraz lepiej i teraz (4 lata pozniej) je prawie wszystko i w kazdej temperaturze. Moj siostrzeniec jadl tylko przecedzone zupy i "gola" salate, moj syn podobnie, salate lubi, ale tylko suche liscie, odrobina dressingu i po jedzeniu sad Mozesz jeszcze sprobowac wciaac dziecko do wspolnego gotowania, moze czasem kucharki mu pozwola cos w przedszkolu rowniez pomoc? czesto u takch dzieci niejadalne potrawy samodzielnie przygotowane okazuja sie najsmaczniejsze na swiecie wink
        • agnesgie Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 17:59
          U nas w przedszkolu nie przejdzie przynoszenie własnego jedzenia.Przedszkole liczy 11 grup, w każdej jest po 25 dzieci, nikt się nie będzie zajmował odgrzewaniem jedzenia.Poza tym dyrektorka od razu powiedziała,że nie wolno przynosić jedzenia i już.Mam nadzieję,że córka się z czasem przyzwyczai i będzie jadła chociaż tyle,żeby nie płakać z głodu.Dziecko ma jeszcze mało doświadczeń, bo dużo nie chodzi ze względu na choroby.Generalnie, kiedyś miałam problemy z zapisaniem do przedszkola starszej córki, ponieważ ze względu na chory układ pokarmowy nie mogła jeść wielu potraw.Usłyszałam,że jak dziecko nie może czegoś jeść to mogą nie dać. Na moje pytanie, czy wobec tego zostaje jej suchy chleb nie usłyszałam odpowiedzi.Powiedziałam,że 1 września mogę napisać oświadczenie,że przynoszę własne jedzenie i nie roszczę pretensji do przedszkola,jeśli dziecko by się zatruło czy źle poczuło.Nie uzyskałam zgody.Córka poszła do prywatnego przedszkola, które miało catering i tam potrafili zamiast zupy pomidorowej dać jej rosół, zamiast kanapki z twarożkiem, kanapkę z szynką itp.
          • tijgertje Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 20:23
            Dziwne to przedszkole. Oczywiscie jestem za tym, zeby nie pozwalac na noszenie wlasnego jedzenia, ale ja mowilam o wyjatkowych sytuacjach, gdy dzieci maja orzeczenia o niepelnosprawnosci i wyrazne problemy z jedzeniem wynikajace z zabrzen czy chorob. Z tym przedszkole zdecydowanie powinno sie liczyc. Zdrowe dziecko sie nie zaglodzi i po przedszkolu nadrobi, nawet jak w placowce nic nie zje. Dla niektorych dzieci niestety nie przejdzie bez uszczerbku na zdrowiu przeczekiwanie, ze dziecko zacznie jesc, czy przymuszanie, bo wiecej przez to szkod niz pozytku. I rozumiem, ze w takim przypadku dziecko nosi kanapki, wyjmuje z plecaka pudelko z zarciem, siada i je, a nie rodzic oczekuje, ze panie wyjma, podgrzeja i moze jeszcze nakarmia, bo w takim przypadku to sie okaze, ze po grupy jest umierajace tongue_out
    • budzik11 Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 18:51
      agnesgie napisała:

      > Córka po powrocie do domu jest czasem bar
      > dzo głodna, bo o wszystko płacze i się złości.Wszystko się uspokaja, kiedy się
      > naje.

      No to na czym polega problem? Wróci do domu, naje się, uspokoi. Mój młodszy też prawie nic nie jadł w przedszkolu, najbardziej panie to przeżywały, one mają chyba jakąś misję karmicielek, z wielkim zafrasowaniem zdawały mi codzienne relacje z ilości kęsów (chociaż w ogóle o to nie pytałam). W domu zjadał za dwóch i się wyrównywało. Chyba nie dojeżdżacie kilkaset kilometrów z przedszkola do domu, dziecko wytrzyma czas powrotu? Ew. bierz mu na ten czas jakiś prowiant, coś małego, żeby z kolei nie stracił apetytu i w domu też nie odmówił jedzenia.
      • budzik11 Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 18:51
        Sorry, córka smile
        • agnesgie Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 19:48
          Na razie to nie jest problem olbrzymi, bo odbieram ją o 14.00 i od razu może zjeść obiad w domu.Ale mam nadzieję,że jej się zmieni to jedzenie na lepsze bo będzie musiała zostawać w przedszkolu do 16.30 przynajmniej.Jak się naje kanapek albo innych rzeczy po przedszkolu to już obiadu nie zje a obiad będę musiała gotować po powrocie, więc będzie na na 17.30-18.00
          • tijgertje Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 20:18
            My jemy obiadokolacje wlasnie ok 17.30-18.00, bywa, ze nawet pozniej. I cale mnostwo ludzi i dzieci w kazdym wieku tak wlasnie je. I zyje i o zgrozo ma sie dobrze. U syna w szkole nie ma nawet mozliwosci, zeby dzieci na lunch dostaly cos cieplego do picia. Sa albo wlasne napoje, albo zimna woda, albo zimne mleko, nawet jak na zewnatrz sa mrozy. Chyba na sile szukasz problemu. Da sie wszystko tak zorganizowac, zeby dziecko przetrwalo pierwszy glod i wytrzymalo do poznego obiadu bez najadania sie "po korek", czy zapychania tak, zeby na nic innego juz nie bylo ochoty.
            • agnesgie Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 21:06
              Ale do tej obiadokolacji coś dziecko je, prawda? Ja się nie upieram,że to musi być obiad, ale żeby w przedszkolu zjadła jakieś kanapki, czy coś innego.Ona teraz o 14.00 potrafi płakać z głodu a jak nie będzie jadła od 7 do 17.00 to jakoś słabo to widzę.Mam nadzieję,że się wyrobi z jedzeniem przedszkolnym.
              • agnesgie Re: Dzecko mało je w przedszkolu 25.02.15, 21:07
                Chodziło mi o to,że jak wyjdzie o 16.30 wyjąca z głodu z przedszkola to będzie chciała coś zjeść a jak zje np.kanapkę o 17.00 to obiadu raczej nie zje.
                • tijgertje Re: Dzecko mało je w przedszkolu 26.02.15, 08:35
                  Przeciez nikt myslacy nie da dziecku kanapki pol godziny przed obiadem? Szukasz problemow, naprawde. Pisalam wyzej, wychodzac z przedszkola dac cos MALEGO, kawalek jalbka, innego owocu, wafla ryzowego czy cos do picia, zeby przetrwac najgorszy glod i dotrwac do obiadu, ktory nalezy zjesc. Jak zapchasz dziecko kanapka, to przeciez oczywiste, ze do wieczora juz nic nie zje? owoc czy sok szybko przetrawi i podniesie poziom glukozy we krwi, kanapka dlugo utrzymuje poziom sytosci.
              • budzik11 Re: Dzecko mało je w przedszkolu 26.02.15, 08:42
                agnesgie napisała:

                > jak nie będzie jadła od 7 do 17.00 to jakoś
                > słabo to widzę.

                dzieci nie są głupie, córka zorientuje się, że jak nie je, to potem jest głodna i z pewnością skusi się jak nie na obiad, to potem na podwieczorek.
                • agnesgie Re: Dzecko mało je w przedszkolu 26.02.15, 09:11
                  Dzięki za pocieszenie,mam nadzieję,że naprawdę tak będzie.
                • camel_3d Re: Dzecko mało je w przedszkolu 26.02.15, 09:12
                  dzieci nie sa glupie i corka wie, ze mama zaraz z obaw przed nagla smeircia glodowa cos pysznego podsunie, jak tylko corka zacznie pojekiwacwink
    • camel_3d a moze spadek cukru? 26.02.15, 09:11
      Bo to wlasnie jest czesty powod histerii o jedzenie.

      Wtedy pomaga wszytsko co ma weglowodany, chleb, brecle, musffiny (choc te odradzam ze wzgledu na dodawany cukier). Polecam ciemne pieczywo z salata, rzodkiewka, szczypiorkiem.

      Ale zadnych batomow itd...
    • justi_555 Re: Dzecko mało je w przedszkolu 26.02.15, 12:49
      Moja córka dołączyła do przedszkolaków kwietniu, a więc pod koniec roku przedszkolnego. Nic nie jadła, w domu z resztą też jest niejadkiem. W przedszkolu siedziała i płakała, że sie wstydzi jeść, płakała też zwyczajnie z głodu, bo to jest zawzięty charakter i rozwiązania typu jak zgłodnieje to zje w przedszkolu, sie nie sprawdziły. Pani sama zaproponowała mi bym dawała jej coś do jedzenia, nawet suchą zwykłą bułkę, tak by nie płakała z głodu, a skoncentrowała sie na zawieraniu przyjaźni. I to podziałało, po miesiącu gdy młoda oswoiła się z koleżnkami na prośbę pani przestałam dawać jej jakiegokolwiek prowiantu smile i zaczęła poskubywać, to trochę chlebka, to jakiś owoc,.Teraz już raczej je, nie wszystko ,bo zup w ogóle, ale głodna nie chodzi. Myśle, żespokojnie i bez nacisku da suie ją jakoś oswoić z przedszkolnym jedzeniem. Powodzenia
      • agnesgie Re: Dzecko mało je w przedszkolu 26.02.15, 13:06
        justi _555, dziękuję za zrozumienie mojego problemu i słowa otuchy.Chodziło mi właśnie o to, czy taki stan ma szansę się zmienić w przyszłości, kiedy będzie spędzała w przedszkolu więcej godzin.
        • justi_555 Re: Dzecko mało je w przedszkolu 26.02.15, 14:32
          Dodam ze u nas plusem było to ze panie absolutnie nie zmuszaly do jedzenia nie karmily na siłę więc dziecko nie spinalo się z tego powodu. Oswojenie się z grupa dało jej swobodę i wszystko się poprawiło. Może w domu tez o tym nie mówcie przy dziecku. Małe uszka wszystko słyszą smile
    • nena20 Re: Dzecko mało je w przedszkolu 27.02.15, 10:39
      bo włąśnie pilnujesz aby jadła nie musi myśleć o tej czynności,
      niestety to często popełniany błąd
      miałam podobnie,
      przedszkole mnie uwolniło, nie wiem, nie pytam ile zjada,
      po trzech latach przedszkola widzę znaczną poprawę w jedzeniu, zjada sam ile może i kiedy chce.
      • agnesgie Re: Dzecko mało je w przedszkolu 27.02.15, 11:15
        Może po pewnym czasie to się faktycznie zmieni, ale na razie jest tak sobie.Wczoraj w przedszkolu zjadła 3 łyżki zupy, i podobno jadła kopytka i gulasz.Nie zjadła chyba przyzwoitej ilości, bo po wyjściu z przedszkola zjadła słodką bułkę z serem (wchłonęła ją błyskawicznie). Potem nic nie jadła aż do obiadu, który był przed 17.00. Już przed obiadem wybuchała płaczem o drobiazgi a obiad wchłonęła do ostatniego kawałka. Jak zjadła, humor jej się poprawił i zaczęła się znów normalnie zachowywać. Mam nadzieję,że zacznie jeść więcej, na tyle,żeby nie płakać z głodu.
        • nena20 Re: Dzecko mało je w przedszkolu 27.02.15, 14:37
          ale zastanów się dlaczego płacze z głodu a nie potrafi sama zjeść albo poprosić o jedzenie? odpuść, Paniom powiedz aby nie karmiły, nie pytaj codziennie ile jadła.
          • agnesgie Re: Dzecko mało je w przedszkolu 27.02.15, 19:41
            Jest trzylatkiem, a więc jeszcze stosunkowo małym dzieckiem.Do przedszkola chodziła niezbyt dużo bo zaraża starszą siostrę, która cierpi na przewlekła chorobę i wszelkie infekcje przyciągnięte z przedszkola przechodzi bardzo ciężko.Wobec powyższego jej doświadczenia są niewielkie, w domu jakoś nie do końca zdaje sobie sprawę chyba,że jej zły humor spowodowany jest głodem.Dziś podobno coś tam zjadła, bo po wyjściu z przedszkola powiedziała,że jest najedzona.Ja jej nie naciskam, nie pytam, widzę tylko jak się zachowuje.Myślę,że jeśli dłużej pochodzi do przedszkola, to się poczuje pewniej i sama sobie będzie regulować, ile ma chęć zjeść.W domu, jeśli mówi,że już nie chce, ja jej odpuszczam i zabieram talerz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka